cesarskie cięcie

IP: *.protonet.pl 11.02.04, 10:38
Ile kosztuje cesarskie cięcie i dlaczego lekarze niechętnie przeprowadzają ją
na pacjentkach które nie maja przeciwskazań do naturalnego porodu, a jedynie
chcą tak rodzić. Czy taki poród może być szkodliwy dla dziecka?
    • Gość: renia Re: cesarskie cięcie IP: *.ath.spark.net.gr 11.02.04, 10:43
      Nie wiem jak dla dziecka, ale jesli nie masz wskazan to zaden lekarz nie
      wezmie skalpela, nie polozy Cie na stole i nie zacznie Cie kroic tylko
      dlatego, ze Ty sobie tak zyczysz. Normalna sprawa, ze jesli nie ma zadnych
      wskazan do cesarki to preferuje sie porod naturalny - bo jest wlasnie
      naturalny. Dazy sie do zminimalizowania wszelkich inwazji w ludzki organizm.
      • capa_negra Re: cesarskie cięcie 11.02.04, 10:59
        Oj dyskutowałabym czy żaden lekarz.....moja kuzynka miała cesarke "na
        życzenie", a mój osobisty lekarz równiez mowi, że gdybym ja kiedys tak chciala
        to nie ma przeszkód.
        Ile kosztuje nie wiem - chodze do super lekarza jak narazie tylko "państwowo"
        i o ciązy jak na razie nie ma mowy
        • Gość: renia Re: cesarskie cięcie IP: *.ath.spark.net.gr 11.02.04, 11:16
          capa_negra napisała:

          > Oj dyskutowałabym czy żaden lekarz.....moja kuzynka miała cesarke "na
          > życzenie", a mój osobisty lekarz równiez mowi, że gdybym ja kiedys tak
          chciala
          >
          > to nie ma przeszkód.

          Robia tak, bo to dla nich dodatkowa okazja zgarniecia pieniedzy - za zabieg.
          Ale nie powinni, moim zdaniem lekarz jesli jest uczciwy to powinien odowdzic
          pacjentke od pomyslu cesarki - fanaberii_na_zyczenie. Po prostu lepiej,
          zdrowiej i wbrew pozorom - w sumie mniej bolesnie jest urodzic naturalnie)
          • anndelumester ????????? 12.02.04, 12:00
            > Po prostu lepiej,
            > zdrowiej i wbrew pozorom - w sumie mniej bolesnie jest urodzic naturalnie)
            Wiesz, z tym to bym polemizowała,
            nie wiem czy poród 15-20 godziny to lepiej, nie wiem czy mniej boleśnie - ja
            mogłam siadać n o r m a l n i e po 12 godzinach od cc, a panie po naturalnych
            nie bardzo, poza tym zero bóli porodowych, stresów skurczy itp.. A po brak
            kłopotów z hemoroidami, złymi szyciami, pęknietym kroczem, no i normalny seks..
            Na sczescie są w powszechnym uzyciu srodki znieczulające i chyba nigdzie w
            Polsce nie kroją na żywca ??? Chociaż - nie zdziwiłaby się znająć mentalność
            matek Polek - co to lubią się maltretować i robić z porodu martyrologię.
            A co do dziecka - chyba mniej urazów i powiklań jest przy cc niż przy
            naturalnych - nie słyszałam o porażeniach, przyduszeniach, wyrwaniach splotu
            barkowego..
            • zalotnica Re: podpisuje sie...n/t 15.02.04, 22:28
      • kiitek Re: cesarskie cięcie 11.02.04, 12:28
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Nie wiem jak dla dziecka, ale jesli nie masz wskazan to zaden lekarz nie
        > wezmie skalpela, nie polozy Cie na stole i nie zacznie Cie kroic tylko
        > dlatego, ze Ty sobie tak zyczysz. Normalna sprawa, ze jesli nie ma zadnych
        > wskazan do cesarki to preferuje sie porod naturalny - bo jest wlasnie
        > naturalny. Dazy sie do zminimalizowania wszelkich inwazji w ludzki organizm.

        Za pieniądze lekarz zrobi wszystko wg życzeń pacjenta.
    • Gość: Madzia Re: cesarskie cięcie IP: *.protonet.pl 11.02.04, 10:49
      Właśnie nie rozumiem dlaczego? Idąc do dentysty również prosisz o środek
      znieczulający, dentysta przecież ci nie powie że lepiej wyrwać ząb w naturalny
      sposób. Dlaczego lekarze nie chcą robić cesarskiego cięcia?? Czy jest ono
      bardziej niebezpieczne dla dziecka?? Moja kolezanka rodziła przez 18 godzin a
      następnie lekarze stwierdzili, że jest za wąska w biodrach i nie urodzi w
      naturalny sposób i po 18 godzinach zrobili jej cesarke!
      • Gość: renia Re: cesarskie cięcie IP: *.ath.spark.net.gr 11.02.04, 10:58
        Gość portalu: Madzia napisał(a):

        > Moja kolezanka rodziła przez 18 godzin a
        > następnie lekarze stwierdzili, że jest za wąska w biodrach i nie urodzi w
        > naturalny sposób i po 18 godzinach zrobili jej cesarke!

        No to to jest ewidentnie blad lekarzy, moja kolezanka tez jest za waska w
        biodrach i nie zrobiono jej cesarki co zaskutkowalo pozrywaniem laczen miedzy
        kosciami miednicy i kilkutydodniowa rekonwalescencja. Ale tak normalnie
        cesarka zamiast fizjologicznego porodu? Nie mozna cesarki porownywac do
        znieczulenia - w czasie naturalnego porodu tez mozesz dostac i dostajesz chyba
        nawe rutynowo znieczulenie. Ciecie cesarskie to normalna ingerencja
        chirurgiczna, a nie znieczulenie.
      • Gość: lilith76 Re: cesarskie cięcie IP: 212.180.147.* 11.02.04, 11:11
        żaden środek znieczulający, czy zabieg dentystyczny nim wspomagany nie wymaga
        potem tygodniowej niekiedy rekonwalescencji i nie zostawia blizn. już lepiej
        wywalczyć sobie prawo do znieczulenia przy porodzie.
        • Gość: Madzia Re: cesarskie cięcie IP: *.protonet.pl 11.02.04, 11:21
          Jak "wyawlczyć sobie środek przeciwbólowy przy porodzie"?? To znaczy, że tego
          tez nie chcą podawać? Niby dalczego?
          • Gość: lilith76 Re: cesarskie cięcie IP: 212.180.147.* 11.02.04, 11:24
            to kaprys dodatkowo płatny i nie każdą kobietę na to stać. nie każda zdaje
            sobie też sprawę z tego, że może z czegoś takiego skorzystać - jeżeli nie
            będzie dociekliwa nikt jej nie oświeci.
            • zalotnica Re: cesarskie cięcie 15.02.04, 22:32
              Gość portalu: lilith76 napisał(a):

              > to kaprys dodatkowo płatny i nie każdą kobietę na to stać. nie każda zdaje
              > sobie też sprawę z tego, że może z czegoś takiego skorzystać - jeżeli nie
              > będzie dociekliwa nikt jej nie oświeci.

              doslownie, jak w sredniowieczu...
          • Gość: Kris Kelvin Re: cesarskie cięcie IP: 195.116.99.* 11.02.04, 11:27
            Gość portalu: Madzia napisał(a):
            > Jak "wyawlczyć sobie środek przeciwbólowy przy porodzie"?? To znaczy, że tego
            > tez nie chcą podawać? Niby dalczego?

            nie chca podawac bo to kosztuje,
            poradze ci jesli Cie stac zalatw sobie conajmniej polozna, koszt okolo 300 zl a
            ona zadba o ciebie.
            najlepszym znieczyleniem jest zastrzyk w kregoslup, jestes przytomna wszytsko
            wiesz i widzisz a nie boli
            nie bierz narkozy, oslabia serce pol biedy ze twoje ale jesli zdazy dosc do
            dziecka oslabi na stracie jego serce
        • Gość: Kris Kelvin Re: cesarskie cięcie IP: 195.116.99.* 11.02.04, 11:23
          Moja zona miala cesarke. Juz przed terminem wiadomo bylo na 70 % ze bedzie
          miala cesarke bo jest za waska w miednicy. Mimo to lekarz probowal wczesniej
          naturalnie bo taka jest procedura.
          Wiem ze mozna miec cesarke na zyczenie z marszu nawet jak nie ma powodow do
          niej (mamy w koncu kapitalizm placisz wymagasz), koszt zdaje sie okolo 2000 zl.
          Ciesze sie ze zon miala cesarke. Miesiac wczesniej w podobnym przypadku mojego
          kumpla zona urodzila naturalnie. Glowka ledwo sie przecisnela ale w skutek
          zgniecenia w kanale rodnym dziecku teraz woda sie w glowie gromadzi a lekarze
          nie wiedza co robic.
          Cesarka jest lepsza dla dziecka. Nie meczy sie przejsciem przez kanal rodny, co
          potem skutkuje wieloma pozytywami np. szybciej sie rozwija, nie jest oslabione
          po porodzie i narazone na infekcje, zmniejszony stres porodowy powoduje ze
          takie dzieci lepiej spia.
          Cesarka ma minusy dla matki bo tojednak operacja, ale slad po cieciu znika
          jesli byl dobrze zszyty.
          Minusem naturalnego porodu jest potem czesto koniecznosc zrobienia plastyki
          pochwy bo wskutek jej powiekszenia w porodzie czesto potem nie ma radosci z
          seksu.
          • Gość: Madzia Re: cesarskie cięcie IP: *.protonet.pl 11.02.04, 11:30
            O rany, 2000 zł.??!!!!! Przecież to mnustwo pieniędzy!!! Niespodziewałam się,
            ze cesrskie cięcie jest aż tak drogie!!! Czegoś tu jednak nie rozumiem.
            Dlaczego za to trzeba płacić i to tak sporo kosztuje, skoro naturalny poród
            jest za darmo?? I dlaczego lekarze niechętnie go wykonują skoro jest to
            bezpieczniejsz dla dziecka.
            • Gość: Kris Kelvin Re: cesarskie cięcie IP: 195.116.99.* 11.02.04, 11:36
              Gość portalu: Madzia napisał(a):
              > O rany, 2000 zł.??!!!!! Przecież to mnustwo pieniędzy!!! Niespodziewałam się,
              > ze cesrskie cięcie jest aż tak drogie!!! Czegoś tu jednak nie rozumiem.
              > Dlaczego za to trzeba płacić i to tak sporo kosztuje, skoro naturalny poród
              > jest za darmo?? I dlaczego lekarze niechętnie go wykonują skoro jest to
              > bezpieczniejsz dla dziecka.

              widze ze malo masz doczynienia ze sluzba zdowia, tam bardzo czesto ludzi
              traktuja jak "bydlo", niestety takie sa czasy. Nie twierdze ze nia ma uczciwych
              dobrych lekarzy ale jest bardzo wiele zlych ludzi. Szcegolnie nizszy personel.
              Dlaczego nie chca robic cesarki? Nie chce im sie to jest duzzooo trudniejsze
              niz naturalny porod. W naturalnym rodzis sama on patrzy, w cesarce on pracuje.
              Poza tym naturalny porod jak sama nazwa wskazuje jest naturalny dla czlowieka.

              A teraz zagadka czemu cesarka tak sie nazywa?
              .
              .
              .
              .
              .
              .
              .

              .
              .
              .
              Bo tak rodza sie monarchowie krolowie i cesarze a im nic nie moze sie stac wiec
              maja to co najlepsze. W koncu nastepcy tronu.
              • Gość: iii Re: cesarskie cięcie IP: *.acn.waw.pl 11.02.04, 21:40
                "Bo tak rodza sie monarchowie krolowie i cesarze a im nic nie moze sie stac
                wiec maja to co najlepsze. W koncu nastepcy tronu."
                bzdura ! cesarka, bo tak urodził się Juliusz Cezar i od tego nazwano ten
                zabieg !!! który król lub cesarz tak sie urodził poza J.C.w ten sposób ?
            • Gość: renia Re: cesarskie cięcie IP: *.ath.spark.net.gr 11.02.04, 11:44
              Dlatego, ze potrzebny jest anestezjolog, ryzyko, ze cos Ci sie stanie, wzrasa,
              potrzebna jest tez sala operacyjna i personel wykwalifikowany do asystowania
              przy zabiegach chirurgicznych. Do naturalnego porodu wystarczy polozna.
          • Gość: renia Nie uogolniaj tak bo nie masz racji IP: *.ath.spark.net.gr 11.02.04, 11:42
            > Cesarka jest lepsza dla dziecka. Nie meczy sie przejsciem przez kanal rodny,
            co
            >
            > potem skutkuje wieloma pozytywami np. szybciej sie rozwija, nie jest
            oslabione
            > po porodzie i narazone na infekcje, zmniejszony stres porodowy powoduje ze
            > takie dzieci lepiej spia.


            Moje dziecko znakomicie sie rozwija, jest spiochem od urodzenia, nigdy nie
            wstawalam do niego w nocy, chyba, zeby sprawdzic, czy oddycha, nigdy nie
            chorowalo jakos specjalnie, natomiast dziecko kolezanki urodzone przez cesarke
            ma juz trzy latka i nadal placze w nocy, ciagle ma jakies infekcje,
            najczesciej ucha lub oskrzeli, wiec nie ma regul.
            • Gość: Kris Kelvin Wyjatek potwierdza regule IP: 195.116.99.* 11.02.04, 11:47
              > Moje dziecko znakomicie sie rozwija, jest spiochem od urodzenia, nigdy nie
              > wstawalam do niego w nocy, chyba, zeby sprawdzic, czy oddycha, nigdy nie
              > chorowalo jakos specjalnie natomiast dziecko kolezanki urodzone przez cesarke
              > ma juz trzy latka i nadal placze w nocy, ciagle ma jakies infekcje,
              > najczesciej ucha lub oskrzeli, wiec nie ma regul.

              alez oczywiscie przeciez nie jestesmy malymi dziecmi i wiemy ze w zyciu nie ma
              nic na 100 %. Ale generalnie jest taka zasada i regula ze takie dzieci na
              poczatku lepiej sie rozwijaja. Poczytaj literature. Przyklad twoj i kolezanki
              jest jednostkowy a ja opieram sie na tym co wyczytalem na podstawie
              wieloletnich badan
          • Gość: polozna Re: cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 20:54
            wszystko się zgadza tylko że w odwrotna strone :)
        • owca Re: cesarskie cięcie 11.02.04, 11:55
          Gość portalu: lilith76 napisał(a):

          > żaden środek znieczulający, czy zabieg dentystyczny nim wspomagany nie wymaga
          > potem tygodniowej niekiedy rekonwalescencji i nie zostawia blizn.

          moja blizna po cesarce ma 7 cm długości i trzeba naprawdę dobrze się przyjrzeć
          aby ja w ogóle znaleźć ;-)
          co do rekonwalecsencji... bywa różnie ale patrząc na kobiety po naturalnym
          porodzie w szpitalu, w którym byłam miałam wrażenie, że ja po cesarce jestem w
          komfortowej sytuacji
          ja tydzień rekonwalescencji, one miesiąc

          pozdrawiam
          owca

          _,,,٢ة إ ة٦,,,_
    • Gość: Madzia Re: cesarskie cięcie IP: *.protonet.pl 11.02.04, 11:19
      Nie chodziło mi o porównanie casarskiego cięcia ze środkiem znieczulającym /bo
      wiem, że podczas cesarki i porodu naturalnego jest on podawany/ tylko
      porównanie naturalnego wyrwania zęba /bez śr. zniecz./ i naturalnego porodu.
      Wiem, ze to zalezy od upodobań, ale ja wolałabym mieć jednak cesarkę, bo nie
      nigdy uwieże, ze poród naturalny to wspaniałe przeżycie! Poród poprzez
      cesarskie cięcie jest mniej bolesny, chociaż wiem, że kobieta wtedy dłużej
      dochodzi do siebie. Ale dlaczego lekarze nie chcę tego stoswać? Czy szkodzi to
      dziecku?
      • Gość: renia Re: cesarskie cięcie IP: *.ath.spark.net.gr 11.02.04, 11:28
        Jest taka korupcja, ze z trudem znajdziesz lekarza, ktory za odpowiedznia
        oplata bedzie sie wzbranial przed zrobieniem Ci cesarki na zyczenie. Wyrwanie
        zeba w znieczuleniu nalezy porownac do naturalnego porodu w znieczuleniu,
        cesarka bez wskazan to raczej jak leczenie kanalowe zeba, ktory ma tylko
        powierzchowny ubytek. Zeby tak juz pozostac w tej ginekologiczno
        stomatologicznej konwencji.
        Cesarka na pewno nie szkodzi dziecku.
        • owca Re: cesarskie cięcie 11.02.04, 11:45
          Gość portalu: renia napisał(a):

          > Cesarka na pewno nie szkodzi dziecku.

          jest jedna rzecz, która przy cesarce jest niewskazana dla dziecka
          jeśli kobieta postanowiła karmić piersią istnieje zagrożenie, że ze względu na
          opóźnione 'przystawienie' dziecka do piersi matki mogą pojawić się zaburzenia
          wydzielania mleka (z pewnością jest pewne jego opóźnienie)
          ale z własnego doświadczenia wiem, że można to zwalczyć

          pozdrawiam
          owca

          _,,,٢ة إ ة٦,,,_
          • Gość: Kris Kelvin Re: cesarskie cięcie IP: 195.116.99.* 11.02.04, 11:51
            > jest jedna rzecz, która przy cesarce jest niewskazana dla dziecka
            > jeśli kobieta postanowiła karmić piersią istnieje zagrożenie, że ze względu na
            > opóźnione 'przystawienie' dziecka do piersi matki mogą pojawić się zaburzenia
            > wydzielania mleka (z pewnością jest pewne jego opóźnienie)
            > ale z własnego doświadczenia wiem, że można to zwalczyć

            masz racje Owco, dlatego tak wazne jest by jak najszybciej przystawic dziecko
            do cycka. Mojej zonie podali nasze malenstwo w 40 minut po wyjeciu. Zona ma
            teraz tyle pokarmu ze dzis obudzilem sie w kaluzy !!!! :)))))
            • owca Re: cesarskie cięcie 11.02.04, 11:58

              moje dziecko było przystawione dopiero po dwóch godzinach jak wybudzono mnie z
              narkozy, przez dwa dni miałam problem, ale potem udało mi się spokojnie przez 10
              miesięcy go karmić

              pozdrawiam
              owca

              _,,,٢ة إ ة٦,,,_
          • Gość: renia Re: cesarskie cięcie IP: *.ath.spark.net.gr 11.02.04, 11:51
            E, tam, moje kolezanki po cesarkach wszystkie bez problemu karmily, ja zas nie
            mialam pokarmu. Naprawde nie ma regul. Generalnie dla dziecka bezpieczniejsza
            jest cesarka, ale porod naturalny u zdrowej kobiety i zdrowego dziecka tez
            niczym nie grozi, nie ma co panikowac, w koncu wiekszosc ludzi rodzi sie bez
            zadnych cesarek. To jakas moda podobnie jak z ta presja na obecnosc ojca przy
            porodzie.
            • owca Re: cesarskie cięcie 11.02.04, 12:05

              wiesz Reniu, ja też byłam zdrowa, ale jak się okazało, że maluch waży 4.600 a
              nie 2.500 jak po USG stwierdziła student medycyny
              a i mierząc mi miednice łapki mu się tak trzęsły, że wynik nie mógł być dobry
              jedyną dla mnie drogą było cięcie
              tylko po co było narażać i mnie i dziecko na kilkugodzinne męki, jesli od razu
              można było przewidzieć, ze nie przelizie toto?

              nie twierdzę, że cesarka jest lekiem na każde zło, ale obecne nastawienie
              głównie na naturalne często kończy się źle dla zdrowia dzieci
              moja siostra nie miała takiego szczęścia jak ja - lekarz postanowił wydusić z
              niej dziecko kładąc jej się na brzuchu - dziecko urodziło się z porażeniem
              mózgowym...


              pozdrawiam
              owca

              _,,,٢ة إ ة٦,,,_
              • Gość: renia Re: cesarskie cięcie IP: *.ath.spark.net.gr 11.02.04, 12:11
                Kobieto, o czym Ty mi tu piszesz!! Oczywiscie, ze jesli jest jakiekolwiek
                wskazanie do cesarskiego ciecia to nalezy je zrobic, pisalam wyzej o swojej
                kolezance bardozo szczuplej, ktora miala straszne problemy z miednica po
                porodzie, na szczesceie urodzila zdrowe dziecko, ale dlugo po porosdzie nie
                mogla chodzic i kosci jej sie zrastaly. I uwazam, ze to skandal, ze nie
                zrobiono jej cesarki.

                Mowimy w tym watku caly czas o cesarkach z gory zaplanowanych przez strachliwe
                mlode panny, ktore nawet w ciazy jeszcze nie sa, tylko tak sobie mowia, ze
                jakby byly to one nie daj boze porod naturalny bo to przeciez nie moze byc
                przyjemnosc taki porod, wiec one sobie zazycza cesarke. takie nastawienie
                uwazam za glupie. To co napisalas o swojej siostrze - to szok dla mnie, w
                ktorym to wieku bylo, na litosc boska, zeby sie lekarz kladl rodzacej na
                brzuchu?!
                • owca Re: cesarskie cięcie 11.02.04, 12:20
                  Gość portalu: renia napisał(a):

                  > Mowimy w tym watku caly czas o cesarkach z gory zaplanowanych przez strachliwe
                  > mlode panny, ktore nawet w ciazy jeszcze nie sa, tylko tak sobie mowia, ze
                  > jakby byly to one nie daj boze porod naturalny bo to przeciez nie moze byc
                  > przyjemnosc taki porod, wiec one sobie zazycza cesarke. takie nastawienie
                  > uwazam za glupie.

                  sama nie wiem...
                  jestem zwolennikiem wolnego wyboru
                  zawsze dużo więcej komplikacji jest przy 'naturalnym' niż przy 'cesarce'
                  z własnego doświadczenia, wiedząc juz jak wyglądają oba wydaje mi się, że
                  wybrałabym cesarkę

                  > w
                  > ktorym to wieku bylo, na litosc boska, zeby sie lekarz kladl rodzacej na
                  > brzuchu?!

                  dwanaście lat temu
                  dziecko po mozolnych rekonwalescencjach jest w miarę sprawne, ale zawsze będzie
                  'odstawać' od rówieśników...


                  pozdrawiam
                  owca

                  _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                • Gość: też zszokowana Re: cesarskie cięcie IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 18:12
                  Gość portalu: renia napisał(a):

                  to szok dla mnie, w
                  > ktorym to wieku bylo, na litosc boska, zeby sie lekarz kladl rodzacej na
                  > brzuchu?!
                  u znajomej w 2000r. w obecności męża. Wycie i błagania o cesarke nie pomogły.
                  Dziewczyna miała potem cały brzuch fioletowy z sińca.
                  • zalotnica Re: cesarskie cięcie 15.02.04, 22:43
                    Gość portalu: też zszokowana napisał(a):

                    > Gość portalu: renia napisał(a):
                    >
                    > to szok dla mnie, w
                    > > ktorym to wieku bylo, na litosc boska, zeby sie lekarz kladl rodzacej na
                    > > brzuchu?!
                    > u znajomej w 2000r. w obecności męża. Wycie i błagania o cesarke nie pomogły.
                    > Dziewczyna miała potem cały brzuch fioletowy z sińca.

                    podziwiam kobiety, ktore po takich przejsciach decyduja sie na
                    kolejne malenstwa
                    • Gość: też zszokowana Re: cesarskie cięcie IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 23:06
                      zalotnica napisała:

                      > Gość portalu: też zszokowana napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: renia napisał(a):
                      > >
                      > > to szok dla mnie, w
                      > > > ktorym to wieku bylo, na litosc boska, zeby sie lekarz kladl rodzacej
                      > na
                      > > > brzuchu?!
                      > > u znajomej w 2000r. w obecności męża. Wycie i błagania o cesarke nie pomog
                      > ły.
                      > > Dziewczyna miała potem cały brzuch fioletowy z sińca.
                      >
                      > podziwiam kobiety, ktore po takich przejsciach decyduja sie na
                      > kolejne malenstwa
                      Nie, nie chce mieć. Twierdzi że dziecko nie wynagrodziło jej takiego cierpienia.
                      Pół roku dochodziła do siebie.
                      Jestem nawet w stanie usprawiedliwić jej decyzje o ewentualnej, przyszłej
                      aborcji - za która tak na prawde stoją ci, którzy skatowali ją przy pierwszym
                      porodzie.
    • Gość: Madzia Re: cesarskie cięcie IP: *.protonet.pl 11.02.04, 11:35
      Z tego co przeczytałam, to doszłam do wniosku, ze nawet za naturalny poród
      trzeba zapłacić /łapówki, znieczulenie/ Chciałabym sie dowiedzieć ile taki
      przeciętny poród kosztuje? Czy poród rodzinny tzn. w obecności meza też jest
      płatny i ile?
    • Gość: Madzia Re: cesarskie cięcie IP: *.protonet.pl 11.02.04, 11:36
      Z tego co przeczytałam, to doszłam do wniosku, ze nawet za naturalny poród
      trzeba zapłacić /łapówki, znieczulenie/ Chciałabym sie dowiedzieć ile taki
      przeciętny poród kosztuje? Czy poród rodzinny tzn. w obecności meza też jest
      płatny i ile? Bo nie wiem za o te podatki płacimy.
      • Gość: Kris Kelvin Re: cesarskie cięcie IP: 195.116.99.* 11.02.04, 11:42
        Gość portalu: Madzia napisał(a):
        > Z tego co przeczytałam, to doszłam do wniosku, ze nawet za naturalny poród
        > trzeba zapłacić /łapówki, znieczulenie/ Chciałabym sie dowiedzieć ile taki
        > przeciętny poród kosztuje? Czy poród rodzinny tzn. w obecności meza też jest
        > płatny i ile? Bo nie wiem za o te podatki płacimy.

        sam porod oficjalnie albo jest bezplatny albo kosztuje malo w zaleznosci od
        szpiatala - u nas kosztowal 200 zl ale Pani w kasie zapytala sie czy nie
        wolabym polowy tej sumy zaplacic bez rachunku czyli do jej kieszeni,

        natomiast nieoficjalne koszty zaleza do ciebie
        moim zdaniem warto jak mowilem znalezc dobra polozna, napewno chodzisz do
        szkloy rodzenia tam sie popytaj, umowisz sie z nia na telefon np rodzi w nocy o
        3, dzwonisz do niej ona przyjedza i pomaga ci. Warto. Wez tez meza czy partnera
        jest bardzo bardzo potrzebny a to was zblizy.
    • pajdeczka Re: cesarskie cięcie 11.02.04, 11:45
      Z cesarskim cięciem jest jak chemiczną antykoncepcją - ingerencja w naturę.
      Ale , o ile tabletki są chętnie przez lekarzy przypisywane, o tyle
      już "cesarka" nie jest tak chętnie wykonywana, tzn, bynajmniej nie za darmo.
      Jak posmarujesz to ci załatwią harakiri, jak tralala. Tylko po co, jeśli
      wszystko idzie dobrze? Dla własnej wygody? Ja też strasznie panikowałam przed
      porodem. Ale jeden zastrzyk i bólu zero, a poród w dwie godziny. Naturalnie
      naturalny:)
    • Gość: rusałka Re: cesarskie cięcie IP: *.pl / *.one.pl 11.02.04, 11:50
      z tego co wiem, moja przyjacióła dała ok. 1000 zł 2 lata temu. coś tam chciała
      kombinować, ze kręgosłup (rzeczywiście ma coś z odcinkiem lędźwiowym) ale
      konowały państwowe i tak by to zignorowały, wiec zapłaciła. Można na życzenie,
      bez obawy.Ja bym się nie zastanawiała: dla matki mniejszy ból, a dla dziecka
      mniejsza trauma (choć, jak twierdzą niektórzy, dziecko tę traumę przeżyć
      powinno), jednak wolałabym oszczędzić sobie bólu. sama jestem z cesarki i
      nigdy nie zauważyłam, by miało to jakiś wpływ na moje życie;-)
      • Gość: Kris Kelvin Podsumowujac IP: 195.116.99.* 11.02.04, 11:54
        Podsumowujac uwazam ze jesli sie da (jesli masz warunki) powinnas zdecydowac
        sie na naturalny. Cesarka awaryjnie.
    • Gość: Madzia Re: cesarskie cięcie IP: *.protonet.pl 11.02.04, 12:23
      nadal nie rozumiem dlaczego tyle kobiet popiero naturalny poród. Z tego co
      przeczytałam, jest to większe niebezpieczeństwo dla maleństa i oczywiście
      wiekszy ból przy porodzie. Moja ciocia rodziła w naturalny sposób i dziecko się
      udusiło przy porodzie, gdyby zrobili jej cesarke dziecko by żyło. Oczywiście
      mogła iść z tym do sądu, ale to przecież nie przywróci życia dziecku.
    • mamalgosia Re: cesarskie cięcie 11.02.04, 14:48
      cc to operacja i dlatego niechętnie patrzy się na osoby , które z własnej woli
      decydują się na taką ingerencję w organizm. Możliwe są różne powikłania,
      głównie dla matki - jak po kazdej operacji. W innych przytpadkach przeciez
      nikt nie decyduje się na operację gdy nic mu nie dolega.
      Praktyka to co innego: lekarze na pewno zgodzą się za pieniądze (niektórzy).
    • Gość: m Re: cesarskie cięcie IP: *.zmarciniak.pl / *.pl 11.02.04, 14:49
      Cześć Madziu, strasznie boję się bólu, likwidacja bólu porodowego kosztowała
      mnie w 1995 r w Poznaniu ( Polna) 1500zł - wtedy to chyba było jeszcze w
      milionach, miałam poród z lekarzem na zamówienie, wywoływany, z podanym
      znieczuleniem zewnętrzoponowym. Od początku ze względu na moją budowę oraz
      fakt, że w czasie ciąży przytyłam tylko 6 kg były różne wskazania do formy
      rozwiązania, zrobiono nade mną nawet konsylium lekarskie, bo nie było szans ma
      poród naturalny - zmyłką okazał się mój mały brzuszek.
      Kiedy po 12 godz. porodu ze znieczuleniem dziecko nie mogło przecisnąć się
      przez kanał rodny zaczęła się panika, zapadła decyzja o cesarce, w ostatniej
      chwili zaczęto dziecko wyciągać vacuum - udało się za trzecim - ostatnim razem.
      Mały był wielki z wielką głową i to tylko cud że się nie udusił. Przez tydzień
      został mu na główce krwiak po przyssawce. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy z
      tego co aię dzieje, dziś przechodzą mnie ciarki.
      Drugi poród dwa lata później z uwagi na ciasną miednicę był ze wskazaniem
      cesarki ( 2.000zł). Ponieważ ciąża była zagrożona, a Pan doktor wyjeżdżał do
      Stanów, po sprawdzeniu na USG dojrzałości płodu padła decyzja o rozwiązaniu w
      37 tyg. ciąży. Cesarkę miałam w znieczuleniu ogólnym - nie wiem dlaczego, miało
      być zewnętrzoponowe, urodziło się niespełna 3 kg maleństwo. Miałam wielki żal
      do lekarza, że przekonał mnie do wcześniejszego rozwiązania, miałam potworny
      uraz i dół psychiczny oraz tragicznie czułam się fizycznie przez tydzień po
      porodzie. Tak że miałam dwa porody opłacone, pod opieką super lekarza, a oba
      pozostawiły ogromnego kaca. Pierwszy raz, że nie powiedział na konsylium, że
      dziecko będzie duże (USG wykazała 3,5kg, urodził się 3,7), a ja cienka w
      miednicy. Drugi raz - za tą wczesną cesarkę, zwłaszcza, że mały przez pierwsze
      trzy miesiące wydawał się być dzieckiem opóźnionym, mało reagował na bodźce
      zewnętrzne, nie nawiązywał kontaktu, był bardzo słaby. Na szczęście dziś jest
      wszystko z jednym i drugim w jak najlepszym porządku, ale tylko ja wiem co
      przeszłam.
      Poród płatny był zawsze drogi, nigdy nie ma jednak 100% gwarancji. Ale chyba to
      zawsze bezpieczniej, prawda.
      A propos dzieci, to podobno po cesarce o miesiąc później się uśmiechają ...
      Mojej blizny nie widać, tylko na zmianę pogody ciągnie.
      A tydzień po porodzie fizycznie i tak jest do tyłu, bez względu na sposób w
      jaki ciąża została rozwiązania, naturalnie czy nie.
      Pozdr.M
      • mamalgosia Re: cesarskie cięcie 12.02.04, 10:56
        nie wiem, czy miesiąc później się uśmiechają, ale znajomy ginekolog mówi, że
        rodzą się jakby zdziwione:)))
    • l2m Re: cesarskie cięcie 11.02.04, 19:13
      Primo. Cesarskie cięcie jest połączone z narkozą ogólną. A ona nie jest
      najzdrowsza ani dla kobiety, ani dla dziecka. Ktoś tam powyżej pisał, że niby
      zdrowiej dla dziecka jest przyjść na świat metodą cesarki, a nie naturalną. To
      nie jest prawda, wyjątkiem jest jedynie sytuacja, kiedy istnieją jakieś
      powikłania, na przykład, za wąska miednica, brak lub słabość odpowiedniej
      działalności mięśni etc. Wtedy, rzeczywiście, cesarka jest "zdrowsza" dla
      dziecka, a często i dla matki.
      Secundo. W trakcie cięcia cesarskiego istnieje niebezpieczeństwo zadraśnięcia
      dziecka skalplem.
      Tertio. To jest poważna operacja, pierwsze dni po tym nie wolno Ci będzie
      wstawać, jeść, pić, a po odstawieniu środków przeciwbolowych (trzy dni po
      operacji, więcej nie wolno tego podawać, bo może wystąpić uzależnienie) będzie
      Ci _cholernie_ bolało. I to przez dłuższy czas.

      Oczywiście, za pieniądze zrobią Ci wszyściutko, czego tylko sobie zażyczysz.
      Ale jeżeli faktycznie nie będzie żadnych powodów od przeprowadzania cesarki -
      lepiej nie przeprowadzaj jej.
      Powodzenia :)
      • Gość: Iza Re: cesarskie cięcie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 11:33

        > Primo. Cesarskie cięcie jest połączone z narkozą ogólną.

        Nie zawsze. Ja miałam cesarkę ze znieczuleniem do kręgosłupa. Byłam przytomna,
        wszystko mogłam zobaczyć i usłyszeć pierwszy krzyk mojej córeczki.


        > Secundo. W trakcie cięcia cesarskiego istnieje niebezpieczeństwo zadraśnięcia
        > dziecka skalplem.

        W czasie porodu naturalnego istnieje znacznie więcej możliwości powikłań
        szkodliwych dla dziecka. Każdy lekarz Ci to powie.

        > Tertio. To jest poważna operacja, pierwsze dni po tym nie wolno Ci będzie
        > wstawać, jeść, pić, a po odstawieniu środków przeciwbolowych (trzy dni po
        > operacji, więcej nie wolno tego podawać, bo może wystąpić uzależnienie)
        będzie
        > Ci _cholernie_ bolało. I to przez dłuższy czas.
        >

        Bzdura. Po trzech dniach to ja na wlasnych nogach poszłam do domu z dzidziusiem
        w ramionach. (szpital prywatny 10 min spacerku do domu)



        > Oczywiście, za pieniądze zrobią Ci wszyściutko, czego tylko sobie zażyczysz.
        > Ale jeżeli faktycznie nie będzie żadnych powodów od przeprowadzania cesarki -
        > lepiej nie przeprowadzaj jej.

        Jeśli Twoim zdaniem wskazaniem do cesarki jest Twój paniczny strach, to lepiej
        zrób tę cesarkę myśląc, że Bóg chciał, żebyś była panikarą. Trzeba chronić nie
        tylko ciało ale i duszę przed ewentualnymi powikłaniam.


        > Powodzenia :)
        Tu sie zgadzam. Powodzenia. :)
        • Gość: reszka Re: cesarskie cięcie IP: *.zabiniec.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 11:45
          ja nie rozumiem skąd jest powszechne przekonanie że poród operacyjny jest
          lepszy niż niormalny. Chyba musimy sie obracać w innm gronie lekarzy, bo nikt,
          ani tu w Polsce, ani na zachodzie gdzie byłam na stażach nie usiłowal mi wmówić
          podobnej głupoty. Poród operacyjny zawsze pozostanie dużą operacją na jamie
          brzusznej. Żadne wskazówki nie przemawiają za tym że miałby byc lepszy.

          Natomiast leczeniem duszy moim zdaniem powinni sie zająć uprawnieni lekarze -
          nazywają się psychiatrzy, czy psychoterapeuci. Dla mnie leczenie strachu przed
          porodem poprzez cc to jak leczenie dżumy trądem.
          • miriammiriam Re: cesarskie cięcie 12.02.04, 12:08
            Gość portalu: reszka napisał(a):


            > Natomiast leczeniem duszy moim zdaniem powinni sie zająć uprawnieni lekarze -
            > nazywają się psychiatrzy, czy psychoterapeuci. Dla mnie leczenie strachu
            przed
            > porodem poprzez cc to jak leczenie dżumy trądem.

            no wlasnie, "dla ciebie" czyli twoja teoria wyzszosci porodu naturalnego nad cc
            jest to twoje prywatne zdanie, nie jestes wszak psychiatra,ani psychoterapeuta
            aby wiedziec, co jest lepsze ze wzgledu na zdrowie psychiczne pacjenta.
            tokofobia jest wskazaniem do cc, tak samo jak niektore choroby somatyczne. poza
            tym mamy wolną wole i wolny rynek, z czym trudno pogodzic sie autorytatywnie
            nastawionym medykom, wg ktorych pacjenta nalezy traktowac przedmiotowo.
            odnosnie wczesniejszego postu - zzo tez nie jest refundowane przez kase
            chorych.
        • l2m Re: cesarskie cięcie 18.02.04, 19:27
          Gość portalu: Iza napisał(a):

          > ...Ja miałam cesarkę ze znieczuleniem do kręgosłupa.

          Naprawdę uważasz, że znieczulienie do kręgosłupa jest całkiem nieszkodliwe? :-D

          > W czasie porodu naturalnego istnieje znacznie więcej możliwości powikłań
          > szkodliwych dla dziecka. Każdy lekarz Ci to powie.

          Chyba z różnymi lekarzami miałyśmy do czynienia w swoim życiu. Mówiłam o
          normalnym porodzie.

          > Bzdura. Po trzech dniach to ja na wlasnych nogach poszłam do domu z
          > dzidziusiemw ramionach. (szpital prywatny 10 min spacerku do domu)

          No to gratulacje dla Ciebie :-) i wyrazy szacunku do lekarza, który Ci tę
          cesarkę przeprowadzał. Ale nie znam żadnej kobiety, która by miała tak samo,
          jak Ty. Wręcz przeciwnie :-( niestety

          > Jeśli Twoim zdaniem wskazaniem do cesarki jest Twój paniczny strach, to
          > lepiej zrób tę cesarkę...

          Może i masz rację. Ale - tylko jeżeli to jest rzeczywiście paniczny strach
          przed porodem, a nie zwykła obawa, jak to najczęściej bywa.

          Pozdr.
      • zalotnica Re: cesarskie cięcie 15.02.04, 22:48
        l2m napisała:
        >Tertio. To jest poważna operacja, pierwsze dni po tym nie wolno Ci będzie
        >wstawać, jeść, pić, a po odstawieniu środków przeciwbolowych (trzy dni po
        >operacji, więcej nie wolno tego podawać, bo może wystąpić uzależnienie) będzie
        >Ci _cholernie_ bolało. I to przez dłuższy czas.

        kolezanko, nic mnie nie bolalo, a panikara straszna ze mnie,
        a przy naturalnym chyba umarlabym ze strachu.
    • Gość: alinka Re: cesarskie cięcie IP: 213.17.251.* 11.02.04, 21:17
      1500 4 lata temu w gdyni, na życzenie jestem zadowolona 100%, 2-gi raz może
      ciazaale jak tak tez TYLKO ceasarka, nic nie bolalo szybki powrot do zdrowia
      rewelka!!!!na zachodzie to bardzo poularne i nikt sie temu jak w polsce to
      jest -nie dziwi, znieczulenie u dentysty tez szkodliwe a wszyscy biora to 21
      wiek drogie panie nawet zarcie jest szkodliwe!!! CESARKA REWELACJA!!!

      nic nie mam do rodzacych naturalnie ale ja cipka rodzic nie chciałam i nie
      rodziłam i nadal jest.....hm

      pzdr
    • Gość: reszka Re: cesarskie cięcie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 22:32
      Madziu, może powinnaś się zastanowić, czego się boisz – porodu drogami natury
      czy bólu.
      Ból porodowy można ominąć, polecam zzo. Jeżeli myslisz że cc pozwala ominąć
      caly ból związany z początkiem macierzyństwa to jestes w błędzie. Poród jest
      porodem, po jednym i drugim rodzaju są takie lub inne dolegliwości, odchody z
      dróg rodnych, to nieestetyczna fizjologia i tego się nie ominie.

      Jeżeli matka natura która dba o zachowanie gatunku ludzkiego,( a zatem i o to
      aby noworodki przeżywały) uznałaby że lepszy jest poród przez powłoki brzuszne,
      to samica człowieka w odpowiednim momencie rozszarpywałaby sobie brzuch
      kamiennym nożem, potem żelaznym. Z reguły dla dziecka lepszym porodem jest
      poród drogami natury. Cesarka to nie byle jaka operacja brzuszna połączona z
      otwarciem otrzewnej. Musi nieść ze sobą ryzyko powikłań nawet śmiertelnych,
      które się zdarzają. A komu - nie wiadomo. Na kogo padnie, na tego bęc. Ktoś tą
      statystyke musi wyrobić.
      Poza tym trzeba wziąć pod uwagę swoje plany prokreacyjne (a te mogą się
      zmieniać) – kolejne ciąże po cc mogą nieść ze sobą możliwość powikła których
      nie ma po porodzie drogami natury.


      Teraz o lekarzach.
      Doktor który poddaje się nieuzasadnionym żądaniom pacjenta to dla mnie nie jest
      dobry doktor. To nawet chyba nie doktor a zleceniobiorca. Niestety, pacjent
      nie zawsze wie co dla niego jest najlepsze, a w takich przypadkach potrzebny mu
      doradca, a nie podwykonawca. Zdecydowanie nie szukalabym pomocy u lekarza
      któremu ja dyktuję co ma zrobić, nie rozumiem – za kasę wszystko?
      Obowiązkiem lekarza jest pomóc pacjentce przygotować się do porodu,
      wytłumaczyć, zaproponować wszelkie możliwe metody znoszenia bólu (od kontroli
      oddechu, poprzez TENS, aż do różnorakich znieczuleń). A ciężarna ma 9 miesięcy
      na przygotowanie siebie, na rozmowę z ginekologiem, połoznikiem,
      anestezjologiem, a jak potrzeba to i z psychoterapeutą.



      A co do możliwości cesarki na życzenie – owszem, jest taka możliwość i powinna
      być.
      ALE nie w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego. Innymi słowy – chcesz
      cesarkę to za nią płać. Nie czuję się zobowiązana do opłacania składką
      zdrowotną czyichś nieuzasadnionych żądań (w tym cesarki na życzenie= bez
      wskazań). Udowodniono ponad wszelka wątpliwość że cesarka jest droższa niż
      poród drogami natury.
      Osoby które zapragną mi przypomnieć że one też placą składkę informuję że
      opłacają one ubezpieczenie a nie wpłacają pieniądze na rachunek
      oszczędnościowy. Ubezpieczenie zaś ma to do siebie że większość płaci
      niewielkie składki z których opłacane są duże wydatki na potrzeby niewielkiej
      liczby osób. Jeżeli będzie wiele osób wymagających (lub w tym wypadku –
      domagających się) drogich procedur – to powinna wzrosnąć składka na
      ubezpieczenie. A ja sobie nie życzę.

      O dyktaturze cipek nie będę się wypowiadać- zazwyczaj pękam w tym miejscu ze
      śmiechu....


      • Gość: Madzia Re: cesarskie cięcie IP: *.protonet.pl 12.02.04, 12:05
        Reszka nie zgadzam się z tobą! Jeżeli matka natura doszła do wniosku, że jakaś
        kobieta nie może dzieci, to też lepiej nie ingerować w to? Nie zapłodnić ją
        metodą IN VITRO? Bo to jest wbrew naturze? Przeciez medycyna jest po to, żeby
        nam pomagać, żeby działać wbrew naturze! Przecież robimy wszystko aby uzdrowić
        chorych ludzi, których natura skazała na śmierć! Medycyna działa wbrew naturze!
        • Gość: reszka Re: cesarskie cięcie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 15:30
          Zaraz zaraz, nie porównujmy choroby jaką jest niepłodność z fizjologią jaką
          jest poród. Choroby należy leczyć, fizjologie wspomagać.
        • Gość: reszka Re: cesarskie cięcie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 15:32
          Ups, wyslalo mi się za wcześnie. poród to nie choroba, nalezy dążyć do tego
          żeby był dla kobiety jak najmniej bolesny (jesli sobie tego życzy), ale
          porównywanie porodu z chorobami to dość dziwne widzenie tego procesu.
    • Gość: kiks Re: cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 09:39
      Droga Madziu, pozwól, że dorzucę swoje trzy grosze. Pewnie już była o tym
      mowa, ąle nie miałam czasu czytać wsystkich postów.
      Moje wielkie TAK dla planowanego cesarskiego cięcia. I moje malutkie nie.

      TAK, bo choć to ingerencja chirurgiczna, to kontrolowana, w przeciwieństwie do
      wielu porodów siłami natury, które są również szokiem dla organizmu, a w
      praktyce bywa tak, że kontrola nad kobietą i dzieckiem jest w ich trakcie
      delikatnie mówiąc niewystarczająca
      TAK, z własnego doświadczenia, bo dziecko rodzi się z minimalnym stresem,
      wypoczęte, co niewątpliwie wpływa na jego późniejszy rozwój.
      TAK, bo matka, choć istotnie dłużej przebywa w szpitalu, to niekoniecznie
      bardziej się męczy niż jej koleżanki, które rodziły siłami natury.
      TAK, bo właśnie dzięki dłuższemu pobytowi w szpitalu dziecko i matka mają
      okazję dłużej przebywać pod okiem specjalistów w czasie połogu.
      TAK, bo dobrze przeprowadzone cesarskie cięcie pozostawia mniejsze pamiątki na
      i w ciele kobiety niż poród s.n.

      Nie, bo kobieta może zobaczyć przytulić i przystawić do piersi swoje dziecko
      dużo później niż koleżanki.
      Nie, bo mogą wystąpić problemy z pokarmem w wyniku zastosowanej narkozy.
      Nie, bo rychłe zajście w następną ciążę, jest niewskazane.
      TAK i nie jeśli chodzi o bliznę. Mojej nie widać wogóle, ale zdarza się różnie.

      Prawdopodobnie ominęłam wiele czynników, zarówno tych za jak i przeciw. W moim
      wypadku cesarka była zaplanowana ze względów zdrowotnych, ale tylko dzięki
      przytomności pani doktor, która zwróciła na pewien drobiazg uwagę. Jestem jej
      za to bardzo wdzięczna

      Dlaczego lekarze tak rzadko kierują kobietę na cesarskie cięcię?, ano z tych
      samych powodów dlaczego wogóle niechętnie kieruje się ludzi na wszelkie
      kosztowne zabiegi, badania i leczenie.
      Najgorszym scenariuszem zawsze pozostaje taki, że kobieta rodzi kilka lub
      kilanaście godzin i dopiero wówczas lekarz zleca cięcie.

      Zyczę tobie i twojemu dziecku wszystkiego dobrego.
    • Gość: Madzia Re: cesarskie cięcie IP: *.protonet.pl 12.02.04, 13:29
      A jezeli cesarskie cięcie jest zrobione z konieczności, nie z kaprysu, czy tez
      za nie trzeba płacić??
      • lilith76 Re: cesarskie cięcie 12.02.04, 14:11
        wtedy jest bezpłatne. dobrze mają te kobiety, które do szpitala przyjeżdżają od
        razu ze wskazaniem do cesarki - od razu jadą na stół. moja przyjaciółka 24
        godziny wiła się w bólach aż w końcu uznano, że dziecko się dusi. miała
        koszmarnego pecha - długość czasu ile trzyma się kobietę z wiarą, że urodzi
        naturalnie zależy nie tylko od budowy jej ciała, rozwoju sytuacji, ale i
        od "widzimisie" szpitali. jedne szpitale kroją po 10 godzinach, inne trzymają
        do momentu zagrożenia życia kobiety lub dziecka.
        • Gość: Madzia Re: cesarskie cięcie IP: *.protonet.pl 12.02.04, 14:14
          Nierozumiem jak można trzymać kobiete 24 godziny, a następnie zrobić jej
          cesrskie cięcie?? Nie da się tego wcześniej przewidzieć, ze kobieta nie może
          urodzić siłam natury??
          • lilith76 Re: cesarskie cięcie 12.02.04, 14:29
            co szpital, to obyczaj. z rozmów z innymi koleżankami zauważyłam, że średnio
            tak po 14 godzinach porodu naturalnego robi się jednak cesarkę.
            a moja przyjaciółka? to nie był poród rodzinny (zaoferowałam że jej
            potowarzyszę w zastępstwie męża, ale jej się wydawało, że da sobie rade sama),
            rzadko kto do niej zaglądał, a sama była w zbyt wielkim szoku żeby się
            awanturować. został jej tylko uraz i nigdy już nie zdecyduje się na kolejne
            dziecko.
        • Gość: Julia Re: cesarskie cięcie IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 18:34
          lilith76 napisała:

          > jedne szpitale kroją po 10 godzinach, inne trzymają
          > do momentu zagrożenia życia kobiety lub dziecka.
          >
          zgadza się. Córka mojej sąsiadki rodziła ponad 2 dni!!!! Zmarła w trakcie
          przygotowań do cc.
          Mnie osobiście odechciało się dzieci. Też jestem wąska w biodrach i nie chce
          aby jakiś "lekarz"-sadysta swojej wizji "porodu siłami natury" wydał na mnie
          tak okrutny wyrok śmierci.
    • Gość: jontek Re: cesarskie cięcie IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 12.02.04, 14:13
      całe życie jest szkodliwe dla dziecka, więc nie ma znaczenia, w jaki sposób
      przyjdzie na świat
      • dorrit Re: cesarskie cięcie 12.02.04, 14:21
        Nie mam czasu przeczytac calej dyskusji, wiec powiem tylko swoja wersje: mialam
        cc, bo po przekroczeniu terminu wzroslo mi bardzo cisnienie, a dzieci siedzialy
        cicho i nic sie nie dzialo(blizniaki). Samo cc - OK, w znieczuleniu z.o., maz
        byl obecny.
        Przez 24 h nie moglam sie ruszac, ale przynajmniej nic nie bolalo (non-stop
        znieczulenie); jak dziecko zaplakalo, dzwonilam po polozna, zeby mi je
        przystawiono do piersi.
        Minela doba - i zaczelo sie najgorsze: takiego fizycznego bolu NIGDY wczesniej
        i potem nie przezylam. Az zaczelam sie trzasc (dreszcze), nie moglam skladnie
        mowic... dano mi zastrzyk przeciwbolowy, ale bol zmniejszyl sie tylko
        czesciowo. Trwal ten koszmar kilka dni. 4. dnia z trudem moglam sie ruszac, nie
        moglam niczego nosic. A cc wykonano przez uznanego, doswiadczonego ginekologa i
        jego ekipe w najlepszym szpitalu w Rzymie; to co bylo po nim - to reakcja
        mojego organizmu na operacje. Bo cc to operacja. I mozliwe sa rozne
        pooperacyjne konsekwencje. Jak sie nie musi, to nie ma zupelnie potrzeby
        ingerowac w nature.
        Pozdrawiam Was.
        • Gość: Ewa Re: cesarskie cięcie IP: *.chello.pl 12.02.04, 16:41
          Miałam cesarskie cięcie na życzenie. Pełne znieczulenie i...... nic. 24 godziny
          po porodzie zaczęłam karmić, mniej więcej w tym samym czasie wstawać. Zero
          powikłań, zero problemów. Dziecko urodziło się zdrowe, 3 lata było karmione
          piersią. Każdy organizm inaczej reaguje!
          • smootek Re: cesarskie cięcie 15.02.04, 09:59
            Ku rozwadze - poczytajcie, zanim się zdecydujecie:
            uwaga.onet.pl/zmowamilczenia.html
    • martini_very_bianco Re: cesarskie cięcie 15.02.04, 16:03
      a ja sie nie znam, mlodam, ale podsluchalam kiedys bylam u mojego Pana Doktora
      i tak nam sie zebralo na rozmowe wieczorna, bo poczekalnia pusta juz byla, i
      Pan Doktor uzyl fajnego sformulowania: gdyby narodziny przez cesarskie ciecie
      byly naprawde lepsze dla dziecka, to natura wyposazylabyu kobiety w zamki
      ekspresowe na brzuchach... Cos w tym chyba jest. Ja jakos wierze w nature,
      jestem zacofana, wiem. Oczywiscie, nie bede sie z nikim klocic, ze cesarka to
      samo zlo, a lekarze ja wykonujacy to diably wcielone, bo uwazam, ze jest to
      wielkie osiagniecie medycyny, i jezeli jest potrzeba, trzeba z niego bez
      watpliwosci skorzystac, ale jakby nie bylo - kazda operacja jest straszna
      ingerencja w organizm. Pozdrrr
      • Gość: Julia Re: cesarskie cięcie IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 18:58
        martini_very_bianco napisała:

        > a ja sie nie znam, mlodam, ale podsluchalam kiedys bylam u mojego Pana
        Doktora
        > i tak nam sie zebralo na rozmowe wieczorna, bo poczekalnia pusta juz byla, i
        > Pan Doktor uzyl fajnego sformulowania: gdyby narodziny przez cesarskie ciecie
        > byly naprawde lepsze dla dziecka, to natura wyposazylabyu kobiety w zamki
        > ekspresowe na brzuchach... Cos w tym chyba jest. Ja jakos wierze w nature,
        > jestem zacofana, wiem. Oczywiscie, nie bede sie z nikim klocic, ze cesarka to
        > samo zlo, a lekarze ja wykonujacy to diably wcielone, bo uwazam, ze jest to
        > wielkie osiagniecie medycyny, i jezeli jest potrzeba, trzeba z niego bez
        > watpliwosci skorzystac, ale jakby nie bylo - kazda operacja jest straszna
        > ingerencja w organizm. Pozdrrr
        Z tym zamkiem to już trochę przegięcie - moim zdaniem. Można mówić, że "poród
        siłami natury" jest dobry bo tak chciała natura. Jednak trzeba pamiętać, że
        natura nie każdej kobiecie dała siły by tak urodzić. Do tego braku "sił" nie
        tylko powinno się zaliczać np. wymiary miednicy czy zdrowie dziecka ale i też
        stan psychiczny matki. Mnie się wydaje że jednak dla lekarzy ten ostatni powód
        nigdy nie jest brany pod uwagę, czyli to trochę tak jakby dla nich pacjentka to
        kawał mięsa bez prawa do lęku, strachu i bólu. Wiecej, jest wykpiwany - tak
        zresztą zrobiła moja pani doktor (sama nigdy nie rodziła!). A przecież stan
        psychiczny może zdziałać wiele, zarówno dobrego jak i złego.
        Twój pan doktor mogł gadać o zamku, bo sam nigdy nie rodził.
      • Gość: iwona Re: cesarskie cięcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 23:55
        Myślę podobnie i wcale nie czuję się zacofana. Urodziłam dwie córki siłami
        natury :)). W czasie porodu marzyłam o cesarce ale był to jedynie skutek bólu.
        Mam wrażenie że większość które się decytuje na cesarkę robi to tylko i
        wyłącznie ze strachu przed porodem naturalnym a te wszystkie gadki o
        wspaniałych skutkach cesarki mają tylko usprawiedliwić ich decyzję. Nie wiem
        ale wydaje mi się trochę dziwne żeby ktoś mogł naprawdę wierzyć że normalna
        operacja , gdzie jest przecinanych kilka warstw po kolei włącznie z dość
        szerokim cięciem macicy była wykonywania głównie ze względu na dobro dziecka.
        Wszyscy koncentrują się na opisywaniu dobroczynnych skutków takiej operacji co
        mnie troszkę śmieszy. I jeszce te wszystkie żale pań które same rodziły. Wy
        macie po prostu pretensje o bóle porodowe do lekarzy. Gdyby wtedy nie było przy
        was lekarza bolałoby tak samo , ale to jest taka nasza mentalność aby zawsze
        szukać winnego.
        Nigdy świadomie nie zdecydowałabym się na cesarskie cięcie . Jest tendencja do
        jak najmniejszej inwazyjności w medycynie , wszelkie choroby i powikłania w
        pierwszej kolejności są leczone farmakologicznie a operacja to ostateczność. I
        ja miałbym ze strachu sama poprosić o coś co jest naprawdę niebezpieczne jak
        każda operacja i jeszce bym miała znajdować same plusy dla cesarki. Az taką
        hipokrytką nie jestem.
        Pozdrawiam

        • Gość: Julia Re: cesarskie cięcie IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 16.02.04, 00:19
          Gość portalu: iwona napisał(a):

          > Myślę podobnie i wcale nie czuję się zacofana. Urodziłam dwie córki siłami
          > natury :)). W czasie porodu marzyłam o cesarce ale był to jedynie skutek
          bólu.
          > Mam wrażenie że większość które się decytuje na cesarkę robi to tylko i
          > wyłącznie ze strachu przed porodem naturalnym a te wszystkie gadki o
          > wspaniałych skutkach cesarki mają tylko usprawiedliwić ich decyzję. Nie wiem
          > ale wydaje mi się trochę dziwne żeby ktoś mogł naprawdę wierzyć że normalna
          > operacja , gdzie jest przecinanych kilka warstw po kolei włącznie z dość
          > szerokim cięciem macicy była wykonywania głównie ze względu na dobro dziecka.
          > Wszyscy koncentrują się na opisywaniu dobroczynnych skutków takiej operacji
          co
          > mnie troszkę śmieszy. I jeszce te wszystkie żale pań które same rodziły. Wy
          > macie po prostu pretensje o bóle porodowe do lekarzy. Gdyby wtedy nie było
          przy
          >
          > was lekarza bolałoby tak samo , ale to jest taka nasza mentalność aby zawsze
          > szukać winnego.
          > Nigdy świadomie nie zdecydowałabym się na cesarskie cięcie . Jest tendencja
          do
          > jak najmniejszej inwazyjności w medycynie , wszelkie choroby i powikłania w
          > pierwszej kolejności są leczone farmakologicznie a operacja to ostateczność.
          I
          > ja miałbym ze strachu sama poprosić o coś co jest naprawdę niebezpieczne jak
          > każda operacja i jeszce bym miała znajdować same plusy dla cesarki. Az taką
          > hipokrytką nie jestem.
          > Pozdrawiam
          To miałaś więcej szczęścia niż córka mojej sąsiadki:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10686701&a=10780378
          Dodam jeszcze że dziecko miało około 4500 wagi - dokładnie niepamiętam.
        • reszka2 Re: cesarskie cięcie 16.02.04, 12:39
          Ale to nie jest dowód na "lepszość" cc nad pdsn, to dowód na to że ten właśnie
          poród został tragicznie źle poprowadzony.
Pełna wersja