siostra

07.02.10, 13:35
Moja siostra ma kolezanke, ktora mnie nie cierpi (odbilam jej kiedys
faceta, to bylo dawno temu)..Ja z ta kolezanka zerwalam calkiem
kontakt, ale moja siostra utrzymuje z nia dalej znajomosc. Nic by
nie bylo w tym zlego, ale mam wrazenie ze ta kolezanka dazy do tego
by sklocic mnie z siostra na dobre.
Zamieszcza ostentacyjnie zdjecia swoje z moja siostra na serwisach
spolecznosciowych jak sie niby przyjaznia...Powtarza przy ludziach:
znam lepiej twoja siostre niz ty, nawet twoja siostra cie nie
znosi...
Moja siostra kiedys nie odzywala sie do mnie przez pol roku do mnie,
bo inna kolezanka ja do tego namowila...
Wykancza mnie to. Czuje, ze jakas obca osoba, ktora z jakichs
powodow mnie nie cierpi steruje moim zyciem uzywajac do tego mojej
siostry..
Co ja mam zrobic?
Wiem, ze moze glupi problem, ale boli.

    • 0ffka Re: siostra 07.02.10, 13:38
      problem masz z siostrą, która Ciebie nie trawi
    • alpepe Re: siostra 07.02.10, 13:39
      jak rozumiem, siostra jest młodsza?
      • aggull Re: siostra 07.02.10, 13:44
        Nie, jest troche strasza, ale niewiele. Choc to prawda, ze nigdy nie
        byla taka stereotypowa strasza siostra, ktora to pomoze i swiat
        pokaze. No ale to pewnie wynika z bardzo malej roznicy wieku.
        • alpepe Re: siostra 07.02.10, 13:51
          siostra wreszcie może cię mieć w dupie, boście obie dorosłe, a ty miauczysz, że
          nadal chcesz z nią chodzić do piaskownicy.
          Trudno, daj jej odetchnąć od siebie i tyle. Może kiedyś jej przejdzie, a krytyką
          się nie przejmuj, jeśli z ręką na sercu nie masz sobie nic do zarzucenia.
          • aggull Re: siostra 07.02.10, 14:01
            Ok, a wiesz jak to boli jak mieszkasz w jednym mieszkaniu z siostra,
            ktora nie mowi do ciebie slowa przez 6 miesiecy?
            zreszta siostra, matka, ojciec, maz, to obojetne - widujesz kogos
            codziennie w domu i ta osoba ci nawet dzien dobry nie mowi, mimo ze
            nie zrobilas nic zlego.
            Leczylam sie po tym na depresje.
            I wszyscy reaguja dokladnie jak Ty tutaj: to widocznie twoja wina
            byla, ty jestes zla,...Ona mnie potem bardzo przepraszala, bo ta
            kolezanka co ja namowila wywinela jej potem straszne swinstwo,
            bardzo obgadala przed znajomymi.
            Zreszta to bylo dawno.
            A teraz ona twierdzi ze tez nie ciepri tej kolezanki, nie ufa jej,
            wielokrotnie ja obgadala..Do mnie cay czas dzwoni i wypytuje sie co
            robie...
            O co w tym chodzi????
            • alpepe Re: siostra 07.02.10, 14:05
              aggull napisała:

              > I wszyscy reaguja dokladnie jak Ty tutaj: to widocznie twoja wina
              > byla, ty jestes zla,...
              Udowodnij, że tak napisałam.
    • jan_hus_na_stosie Re: siostra 07.02.10, 13:42
      może po prostu wredna z ciebie baba, która odbija facetów koleżankom i nawet
      własna siostra woli towarzystwo innych dziewczyn niż twoje :)
      • aggull Re: siostra 07.02.10, 13:46
        No akurat tej kolezance takie cos jak odbicie faceta kolezance, juz
        sie dwa razy zdarzylo. Wiec to chyba nie powod.
      • fanny.ekdahl Re: siostra 07.02.10, 14:19
        niestety, ale wygląda na to, że właśnie tak jest :)
    • zx-spectrum Re: siostra 07.02.10, 13:46
      zemsta smakuje na zimno.
      • aggull Re: siostra 07.02.10, 13:49
        Ja doskonale rozumiem motywacje tej koezanki. Nie rozumiem motywqcji
        mojej siostry.
        • jan_hus_na_stosie Re: siostra 07.02.10, 13:52
          a ogólnie jesteś lubianą czy nielubianą osobą?
          • aggull Re: siostra 07.02.10, 14:06
            Jestem lubiana, latwo nawiazuje znajomosci, znam wiele osob, ciagle
            poznaje nowe.
            Moja siostra ma bardzo malo znajomych, bo jest troche niesmiala. Moze
            dlatego tak kurczowo trzyma sie tej kolezanki, mimo ze jej intencje to
            raczej zemsta na mnie.
    • jedenpro.cent z powodu faceta? 07.02.10, 14:11
      Tyle zamieszania z powodu odbicia chłopa?
      Nawiasem pisząc, to gdzie była solidarność jajników?
      Postaw się w miejscu tej koleżanki.
      • aggull Re: z powodu faceta? 07.02.10, 14:21
        No jak pisalam ta kolezanka tez swieta nie jest.
        Jak ten facet by z inna to dwa razy mu wskoczyla do lozka i wtedy
        miala w nosie, ze byl w zwiazku.
        Zreszta niewazene.
        Ona mnie nie obchodzi. To watek o siostrze. O jej motywacjach.
        • figgin1 Re: z powodu faceta? 07.02.10, 14:33
          O ranyyy, ale wy żałosne jesteście! Bijecie się o dziwkę, która wskakuje każdej
          do łóżka!
          • jedenpro.cent Re: z powodu faceta? 07.02.10, 14:35
            Teraz większość wskakuje. Taka norma. Najgorsze, ze trudno potem wykopać jak się
            zalęgnie.
        • 0ffka Re: z powodu faceta? 07.02.10, 15:17
          aggull napisała:

          > Ona mnie nie obchodzi. To watek o siostrze. O jej motywacjach.

          Zabrałaś jej mamusie rodząc się, więc od zawsze wolałby, aby Cię nie było na tym
          świecie ;D
    • figgin1 Re: siostra 07.02.10, 14:23
      A jak sie zamieszcza ostentacyjnie zdjęcie na portalu spoełecznościowym i czym
      się to różni od nieostentacyjnego?
    • aggull Re: siostra 07.02.10, 14:27
      Uwazacie ze to normalne ze siostra nie odzywa sie do siostry przez pol
      roku mieszkajac w malym mieszkaniu razem?
      Czy nie powinnam byla sie wtedy tym przejmowac?
      • jendza1 Re: siostra 07.02.10, 14:39
        Pojecia nie mam, jak wplynac na siostre...
        A moze ona po prostu z jakichs powodow (nie wiem, zazdrosc, niezrozumienie itd.)
        chce sie na Ciebie gniewac/od Ciebie odcinac/z TOba nie rozmawiac... I Twoj bol
        sprawia jej jakis rodzaj satysfakcji?
        Jesli tak jest - to zebys na rzesach stanela... nie zmienisz niczego, bo problem
        jest w niej.
        NIe mozna cale zycie udowadniac, ze sie nie jest wielbladem.

        A moze to po prostu 'zostawic'? 'Puscic'? Kompletnie przestac zwracac na nia
        uwage? Zajac sie wlasnym zyciem i sprawami? A jak sie da - kompletnie odciac,
        znaczy pojsc na swoje, przeprowadzic w jakies mile miejsce do zycia?
        Z siostra wtedy bedziecie sie (przy zalozeniu potrzeby siostr OBU, nie tylko
        jednej, stale obwinianej) spotykac jedynie okazjonalnie...

        Czas zweryfikuje wszystko, sila faktu...

        Trzymaj sie mocno!

        Aha - boli dopoty, dopoki czlowiekowi zalezy. Kiedy stwierdzisz, ze trudno,
        widac tak musi byc, moze wtedy bedzie latwiej zaakceptowac sytuacje, a zatem
        zmniejszyc Twoj bol...

        Powodzenia!
        j
        • 0ffka Re: siostra 07.02.10, 15:20
          Jendza ma rację. Olej, nie warto strać się o kogoś dla kogo jest się śmiertelnym
          wrogiem.
    • jedenpro.cent Re: siostra 07.02.10, 15:19
      Siostry to są w zakonach i w szpitalach.
      • katharsisss Re: siostra 07.02.10, 16:46
        To jak nazwiesz rodzeństwo płci żeńskiej?
        • jedenpro.cent siora 07.02.10, 18:24
          siora
    • gobi05 troll trollo trollowanie! 07.02.10, 18:45
      ile ty masz lat?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja