caysee Re: komputer, facet i kobieta :) 11.02.10, 22:14 Moj maz (30 lat) moze nie jest uzalezniony, ale gra ogolnie sporo. Nie jest to dla mnie absolutnie zadnym problemem, bo nieraz sama gram, a czasami gramy nawet razem (z 2 komputerami w sieci). Zdarza mu sie nieraz zasiedziec przy grze, ale bez przesady. Poza tym wszystko u nas w zwiazku gra, jest on swietnym mezem, nie wiem czemu by mi mialo jego granie na komputerze przeszkadzac albo byc dziecinne. Odpowiedz Link Zgłoś
agewli Re: komputer, facet i kobieta :) 11.02.10, 22:35 moj mąż (lat 27) ma w domu 3 konsole (i 2 laptopy, ale gra tylko na konsolach) - X-Boxa, Wii i PSP owszem, grywa, ma mase e-kolegów, ale zwiazek na tym absolutnie nie cierpi ja nie gram w ogole (no może okazjonalnie) hobby jak kazde inne nie, nie wstaje rano, żeby pograć, nie dostosowuje wszystkich planów do gier, po prostu zamiast oglądać TV albo pojsc do klubu siedzi przed ekranem i gada z chlopakami ze swojego hobby uczynil zreszta zajecie przynoszace dochod jezeli to jest dziecinne, to prosze bardzo, przez kilka godzin dziennie moze sobie pobyc dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
opinia_publiczna_online Re: komputer, facet i kobieta :) 11.02.10, 22:53 > agewli napisała: > ze swojego hobby uczynil zreszta zajecie przynoszace dochod Jak to uczynił? Odpowiedz Link Zgłoś
opinia_publiczna_online Czy granie w gry komputerowe jest dziecinne? 11.02.10, 22:52 To zależy od gry ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: komputer, facet i kobieta :) 12.02.10, 02:12 annataylor napisała: > Mam pytanie do dziewczyn, których faceci są uzależnieni (bardziej lub > mniej) od gier komputerowych: > jak wam się uklada w związku? czy wasza relacja na tym cierpi? no i > czy granie w gry w komputerowe nie jest dziecinne? Oboje jesteśmy uależnieni, więc u nas problem wyżej wspomniany nie istnieje ;) Niczego to w naszym związku nie psuje. Nie dalej jak dziś namawiaam go by wlazł w końcu na gazetowe forum, bym czuła się mniej osamotniona w tych chwilach ;)) > jak sobie dziewczyny radzicie w takich sytuacjach? akceptujecie to, > walczycie z tym? a może po prostu rzuciłyście takiego faceta, co > świata poza komputerem nie widzi? no jak to jak? oczy na zapałki, 02:11 a ja dalej przed kompem. Chłop skapitulował i o 1:30 polazł spać :-) Z resztą u nas trochę inaczej, bo jedak widzi świat poza kompem i nie ma problemu, by go od kompa oderwać. Myślę, że tu jest rżnica - nie mogłaym być kimś, kto przeładałby życie wirtualne nad realne. Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_i_cham wiesz... z prawdziwa, ognista kobitka 12.02.10, 12:45 to takie sytuacje nie maja prawa sie zdarzyc :D Moze okazjonalne pociupanie w jakas gierke na ktora sie dluzej czekalo. Ale zeby permanentnie i w ogole, gdy goraca kobitka jest obok? :D Albo kobita to zimna lufa albo facet zupelnie pier.niety ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madfreak Re: komputer, facet i kobieta :) 12.02.10, 14:37 to moze w temacie..;) jestem z tych, co to sa prawie nalogowcami [bo mimo wszystko jakos jeszcze zwracam uwage na czasoprzestrzen obok mnie..] obecnie singiel, ale nie przez gry czy komputer.. ale ze scysje w ostatnim zwiazku przez komputer byly, to opisze jak to prawie udalo sie rozwiazac.. w bardzo prosty sposob.. umowilismy sie, ze ja koncze jakakolwiek dzialalnosc przed kompem o 22-ej i tyle..:D niestety okazalo sie, ze jak odchodze od komputera, to sie strasznie nudze... ona zajeta soba, bo sie trzeba przygotowac do snu, w TV nudy na pudy, ktore zreszta ogladala ona, na seks nie bylo co liczyc, bo albo wlasnie lecialo "Gotowe na wszystko' lub cos w tym stylu, a ona chciala obejrzec.. albo byla zmeczona... albo.. wiec przynajmniej wysypialem sie dobrze..:D Odpowiedz Link Zgłoś
swiety_76 Re: komputer, facet i kobieta :) 13.02.10, 21:17 Niektórzy się pytają jak to możliwe że facet woli grę komputerową od własnej kobiety. Nie mówię że gra komputerowa czy piwo jest lepsze od kobiety. Ale z własnego doświadczenia powiem że tętno podczas ważnego meczu w Clanbase czy podczas innego turnieju może skoczyć bardziej niż podczas orgazmu. Odpowiedz Link Zgłoś
boginiwparyzu Re: komputer, facet i kobieta :) 13.02.10, 21:25 Niestetu zle to rokujem nie wierzę w zmiany u takich mężczyzn. Sama mojego eks rzuciłam, bo miałam dość bycia tą trzecią....to jest niesamowite ale straszne, lepiej wcześnie uciec z takiego związku niż mieć kłopoty. Może inne lepiej to znoszą, nie wiem, ja nie żaluję, a to już trochę czasu upłyneło. Pozdrawiam boginiwparyzu.blog.interia.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś