Chorzy "bohaterowie"

12.02.04, 10:00
Nie wiem jak was, ale mnie do pasji doprowadzają ludzie, którzy chorzy
przychodzą do pracy. "Sezon grypowy" się zaczął i już widzę snujące się
egzemplarze ze szklistymi oczkami. Snuje się to po firmie, nie bardzo wie co
się dookoła niego dzieje, bo gorączka mu na to nie pozwala. A najgorsze z
tego wszystkiego jest to, że zaraża innych. Co oni chcą tym udowodnić, że "
tak się poświęcają dla firmy", chcą zdobyć dodatkowe plusy u swojego szefa.
Dlaczego przełożeni takich ludzi nie odsyłają do domu??? Przecież jedna taka
osobą zaraża kilka następnych. Nie wiem czy to jest takie opłacalne dla
firmy, kiedy w krórymś momencie z powodu jednego takiego "bohatera" idzie na
zwolnienie lekarskie kilakdziesiąt procent całej ekipy. Norrrrmalnie
wywiesiłabym najchętniej informację nad drzwiami "osobom chorym wstęp
wzbroniony".
    • fitit Re: Chorzy "bohaterowie" 12.02.04, 10:10
      Te szkliste oczy to nie grypa. To przepicie.
      • pajdeczka Re: Chorzy "bohaterowie" 12.02.04, 10:11
        fitit napisał:

        > Te szkliste oczy to nie grypa. To przepicie.

        se wypraszam:))) w sopocie znowu słoneczko, nie?
        • fitit Re: Chorzy "bohaterowie" 12.02.04, 10:12
          No pewnie, że tak.
    • pajdeczka Re: Chorzy "bohaterowie" 12.02.04, 10:10
      Też mnie to denerwuje. W styczniu poszłam na kilka dni zwolnienia (pierwszy raz
      od 6 lat). ALe znowu jestem przeziębiona i co, znowu mam iść na zwolnienie? Co
      miesiąc? To siedzę, prycham, kicham i łykam aspirynę. I nikt jakoś mi nie
      powie: "Kochana, tak źle wyglądasz, idź się wykuruj", więc siedzę.
      • yeto Re: Chorzy "bohaterowie" 12.02.04, 10:15
        pajdeczka napisała:

        > Też mnie to denerwuje. W styczniu poszłam na kilka dni zwolnienia (pierwszy
        raz
        >
        > od 6 lat). ALe znowu jestem przeziębiona i co, znowu mam iść na zwolnienie?
        Co
        > miesiąc? To siedzę, prycham, kicham i łykam aspirynę.

        Bo pewnie też "łaziłaś" zbyt długo z poprzednim przeziębieniem za nim położyłaś
        się do łóżka. Albo jeden z takich "życzliwych bohaterów" sprzedał Ci już grypkę.


        I nikt jakoś mi nie
        > powie: "Kochana, tak źle wyglądasz, idź się wykuruj", więc siedzę.

        Do łóżka marsz!!! Ja Ci to mówię ;)))
    • yeto Re: Chorzy "bohaterowie" 12.02.04, 10:19
      yeto napisała:

      "zanim" chyba być powinno. Ale to z tego strachu przd grypą ;)


      > Nie wiem jak was, ale mnie do pasji doprowadzają ludzie, którzy chorzy
      > przychodzą do pracy. "Sezon grypowy" się zaczął i już widzę snujące się
      > egzemplarze ze szklistymi oczkami. Snuje się to po firmie, nie bardzo wie co
      > się dookoła niego dzieje, bo gorączka mu na to nie pozwala. A najgorsze z
      > tego wszystkiego jest to, że zaraża innych. Co oni chcą tym udowodnić, że "
      > tak się poświęcają dla firmy", chcą zdobyć dodatkowe plusy u swojego szefa.
      > Dlaczego przełożeni takich ludzi nie odsyłają do domu??? Przecież jedna taka
      > osobą zaraża kilka następnych. Nie wiem czy to jest takie opłacalne dla
      > firmy, kiedy w krórymś momencie z powodu jednego takiego "bohatera" idzie na
      > zwolnienie lekarskie kilakdziesiąt procent całej ekipy. Norrrrmalnie
      > wywiesiłabym najchętniej informację nad drzwiami "osobom chorym wstęp
      > wzbroniony".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja