yeto
12.02.04, 10:00
Nie wiem jak was, ale mnie do pasji doprowadzają ludzie, którzy chorzy
przychodzą do pracy. "Sezon grypowy" się zaczął i już widzę snujące się
egzemplarze ze szklistymi oczkami. Snuje się to po firmie, nie bardzo wie co
się dookoła niego dzieje, bo gorączka mu na to nie pozwala. A najgorsze z
tego wszystkiego jest to, że zaraża innych. Co oni chcą tym udowodnić, że "
tak się poświęcają dla firmy", chcą zdobyć dodatkowe plusy u swojego szefa.
Dlaczego przełożeni takich ludzi nie odsyłają do domu??? Przecież jedna taka
osobą zaraża kilka następnych. Nie wiem czy to jest takie opłacalne dla
firmy, kiedy w krórymś momencie z powodu jednego takiego "bohatera" idzie na
zwolnienie lekarskie kilakdziesiąt procent całej ekipy. Norrrrmalnie
wywiesiłabym najchętniej informację nad drzwiami "osobom chorym wstęp
wzbroniony".