opowiadanie mężowi o fantazjach na temat innych

12.02.10, 13:06
odwiedziła mnie przyjaciółka wraz z partnerem, a właściwie nawet mężem.
gadaliśmy sobie zupełnie swobodnie, w pewnym momencie przyjaciółka zaczęła z
entuzjazmem opowiadać o nowym koledze z pracy, jakoby bardzo seksownym.
zaczęła snuć dość nieprzyzwoite fantazje na jego temat, przy czym jej mąż,
bardzo dobry i wrażliwy chłop, siedział cicho i niepewnie się uśmiechał.
zapytałam, czy go to nie denerwuje, przyjaciółka odparła, że w ten sposób
czuje się "uczciwsza", bo nie ukrywa przed mężem fantazji i, że może w ten
sposób nie dojdzie do ich realizacji. moim zdaniem mąż miał nieco inne zdanie,
ale powstrzymał się, obrócił wszystko w żart.
czy sądzicie, że taki system może się sprawdzać? ja mam wątpliwości.
    • damka9 Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 13:09
      idiotka jakas, na Twoim miejscu powiedzialabym jej, ze skoro ja stac
      na takie kretynskie zachowania nie liczac sie z uczuciami meza, to
      niech jej tez nie braknie uwagi na odstapienie go jakiejs
      normalniejszej kobicie
      • izabella9.0 Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 13:14
        Jakby babsku jej mąz poopowiadał fantazje seksualne z jakąś seXy
        koleaneczką najelpiej zonki to by pewnie focha strzeliła na cały
        miesiąć.
    • kochamkobiety Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 13:14
      Jestem ciekaw co by powiedziała gdyby usłyszała jego fantazje na
      temat kobiet:)
    • sweet_pink Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 13:16
      obrzydliwe.
      • magda.kunicka Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 13:31
        z drugiej strony zaczęłam się zastanawiać - może naprawdę coś w tym jest...
        jeśli ludzie są ze sobą wiele lat, naturalnym jest, że zaczynają czasem
        fantazjować o innych ludziach... i może rzeczywiście, w wypadku niektórych par,
        takie "wspólne" fantazjowanie może być zabezpieczeniem przed zdradą... nie
        wiem... też było to dla mnie dziwne, ale jakoś mnie zafrapował ten problem...
        • sweet_pink Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 13:50
          Obrzydliwość.
          Zabezpieczeniem przed zdradą to jest odpowiedni kręgosłup moralny, umiejętność
          komunikowania się, szacunek do uczuć partnera, odpowiedzialność, wzajemne dbanie
          o siebie, a nie gwałcenie bogu ducha winnych znajomych przez uszy.
          Jeśli para się porozumiała, że ich oboje o fantazjach o innych podnieca (ja tego
          nigdy nie pojmę), to proszę bardzo ja nikomu do sypialni nie zaglądam. Nie jest
          miejscem na takie wynurzenia spotkanie towarzyskie, chyba że ktoś się umówił na
          słowne swingers party. Według moich standardów facet został publicznie poniżony,
          pewnie bym nie utrzymała języka za zębami i wypaliła jakimś niewybrednym
          tekstem, żeby ekshibicjonistce w pięty poszło, albo (jakbym akurat nie miała
          fantazji na teksty) stanowczo oznajmiła że nie życzę sobie takich rozmów w moim
          towarzystwie.
          Wolałbym żeby mnie partner zdradził i poszedł w pizdu, niż żeby się zachowywał
          jak ta pani. Zresztą jakby jakikolwiek facet tak sie wobec mnie zachował, to
          tego samego dnia miałby spakowane walizki.
          • alpepe Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 16:23
            jw
        • kochamkobiety Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 13:57
          z moich obserwacji wynika, że kobiety uwiebiają fantazjować, nawet
          głośno. A facetom zabraniają. Czemu? O to jest pytanie:)
        • jack20 Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 16:07
          fantazjowanie szantrapy powinno miec swoje wytyczone swoje granice.
    • wicehrabia.julian Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 15:46
      magda.kunicka napisała:

      > zaczęła snuć dość nieprzyzwoite fantazje na jego temat, przy czym jej mąż,
      > bardzo dobry i wrażliwy chłop, siedział cicho i niepewnie się uśmiechał.
      > czy sądzicie, że taki system może się sprawdzać? ja mam wątpliwości.

      jeśli ten pan dla niepoznaki zwany mężem nie ma nic przeciwko, to co cię to
      obchodzi?
    • jan_hus_na_stosie Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 15:55
      ale pantoflarz, żona po nim pojechała w obecności osób trzecich a ten jak jakiś
      kretyn próbował wszystko obrócić w żart :)
    • jack20 Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 16:03
      no coz, wybrala ciula za meza (z premedytacja chya)i wie ze na
      wszystko moze sobie pozwolic.
      a ciul jak to ciul: ruki po szwach.
      w sumie "blondyna"
    • haldeman79 W ten sposób to można faceta wykastrować... 12.02.10, 16:44
      co najwyżej. Jakiegoś innego chłopa tam nie było co by stanął w obronie czci
      męskiej?
    • mahadeva Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 17:43
      poki mezowi nie przeszkadza to ok - w koncu jakos musimy przezyc
      zycie z jednym mezem :)
    • gobi05 Re: opowiadanie mężowi o fantazjach na temat inny 12.02.10, 17:52
      > odwiedziła mnie przyjaciółka wraz z partnerem, a właściwie nawet mężem.
      > gadaliśmy sobie zupełnie swobodnie, w pewnym momencie przyjaciółka zaczęła z
      > entuzjazmem opowiadać o nowym koledze z pracy, jakoby bardzo seksownym.
      > zaczęła snuć dość nieprzyzwoite fantazje

      Widać wyraźnie, że w ich związku występuje zapotrzebowanie
      na "przyprawę" i to ty tą przyprawą zostałaś. Przy następnej
      wizycie zaproszą cię do trójkąta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja