Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba?

13.02.10, 11:46
słabo mi sie zrobiło, jak przeczytałam kilka watków tutaj. nie z
powodu poruszanych problemów, ale z powodu mentalnosci niektórych
ludzi. Sprawa sprowadza się do tego, ze wg nich kobieta 30 letnia to
juz stara baba, która:

- stara panna - o ile nie wyszła za mąz oczywscie (takie ojreslenie
na zapadłych wioskach ludzie jest już obciachem dla mówiacego)

- musi sypiac z zonatymi/zajetymi, jesli ma potrzeby, bo przecież na
zawsze poosyanie sama.

- nic dzownego, ze daje sie bic, ponizac i zdradzac oraz siedzi w
zw. z jakims nierobem - przecież jst stara już, nic jej nie czeka i
jesli zrezygnuje z tego "cuda" co je teraz ma to bedzie sama do
końca swych starczych dni.

Ludzie kochani, którzy to piszecie. Zradźcie mi tajemnice: co z was
za jedni? Kto wam natłukł takich rzeczy do głowy, skad wzieliscie
taką postawe?
Nie pytam złosliwie, po prostu mnie to ciekawi.
A ciekawi mnie, bo kiedy rozgladał się dokoła NIE WIDZĘ wcale
zjawiska o jakim mówicie:) Mnóstwo znam kobiet, które około 30
poznajdowały swoje połowki i nikt ich od starych panien nie wyzywał,
które w tym wieku, albo i póxniejszym rozstawałysie ze swymi
mezami/partnerami, bo sie nie dało z nimi zyc i nie sa same,
wymieniły na duzo lepsze modele:). mieszkam teraz w miescie duzo
mniejszym niz mje rodzinne i tutaj TEZ nie widzę, by funkcjonowało
cos w temacie "stara panna", albo przekreslanie kobiety jako
partnerki, po 30. Osoboscie znam jedna osobe, która mozna uznac za
stracona póki co dla zwiazków, ale to nie wynika z faktu, że ludzie
ją tak postrzegaja, tylko z faktum, ze ONA SAMA SIEBIE TAK
POSTRZEGA: jest panna po 30, mieszka z rodzicami, poza pracą nie ma
zadnych blizszych znajomych, a z tymi z pracy tez nie utrzymuje
kontaktów poza pracą bo" to same pary", nigdzie nie wychodzi "bo jak
bez faceta? ludzie mają za k.. kobiete wychodzącą gdzieś sama", a
kazdego przypafkowo poznanego męzczyzne raktuje jak wentualnego
kandydata na meza. Prezentuje ona postawę taka jak wy: kobieta bez
meza/praynera po 30 jest nikim i tak juz sostanie. Ale to jednostkwy
przypadek w moi otoczeniu ( a jest dosc szerokie), nikt poza nia tak
nie widzi ludzi w aiej sytuacji.
powiedcie mi skad sie to u was bierze? Z takiej własnej postawy? Z
domu? z doswiadczenia?
    • sadosia75 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 11:49
      Mnie tez to ciekawi. dlaczego kobieta po 30-stce jest na przegranej
      pozycji w spoleczenstwie i traktuje sie ja jak towar gorszej
      jakosci?
      • green-chmurka Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 11:52
        Bo to juz jest stara raszpla.
      • kora3 Sadosiu miła rzecz w tym, ze 13.02.10, 11:53
        sadosia75 napisała:

        > Mnie tez to ciekawi. dlaczego kobieta po 30-stce jest na
        przegranej
        > pozycji w spoleczenstwie i traktuje sie ja jak towar gorszej
        > jakosci?

        NIE JEST :)
        o iemówimy o ogóle, a nie o jakiś skrajnych grupach w tymze
        społeczeństwie. Własnie dlatego mnie ciekawi skąd sa, kim sa osoby
        tak je postrzegające.
        • sadosia75 Korciu mila 13.02.10, 11:57
          ja wiem, ze nie jest, Ty wiesz, ze nie jest. Ktos jeszcze wie, ze
          nie jest. Ale ja coraz czesciej spotykam sie z opinia, ze wlasnie
          jest gorszym towarem czy czyms godnym pozalowania. Nie dosc, ze 30-
          stka na karku to jeszcze bez meza, bez dzieci. no plun na taka
          niech idzie w kat i sie nie udziela bo co taka wie o zyciu.
          I taka opinie uslyszalam od kobiety w moim wieku ( 35 lat )
          wyksztalconej oczywiscie z dziecmi, mezem ( nie wazne, ze menel
          straszny i tlucze ja profilaktycznie wazne, ze meza ma )
          Moze taka opinia wynika z checi podbudowania siebie? cos na
          zasadzie mam kijowe zycie ale jak innej udowodnie,ze ma gorsze to
          moje bedzie slodsze?
          • kora3 Sadosiu, ale 13.02.10, 11:59
            piszesz o jednym przypadku sfrustrowanej kolezanki - mezatki, a nie
            o postawie w spoleczeństwie.
            • sadosia75 Re: Sadosiu, ale 13.02.10, 12:05
              Jeden przypadek zaslyszany ostatnio. a takie opinie pojawiaja sie
              czesciej. nie na forum a w grupie moich znajomych,
              wspolpracownikow. mam wrazenie, ze ciagle zyjemy w czasach gdzie
              kobieta bez meza jest bezwartosciowa.
              • kora3 Re: Sadosiu, ale 13.02.10, 12:07
                sadosia75 napisała:

                > Jeden przypadek zaslyszany ostatnio. a takie opinie pojawiaja sie
                > czesciej. nie na forum a w grupie moich znajomych,
                > wspolpracownikow. mam wrazenie, ze ciagle zyjemy w czasach gdzie
                > kobieta bez meza jest bezwartosciowa.

                no, a mozesz mi napisać kim są osoby prezentujace takie poglady -
                bez sczegółów identyfikacyjnych:) ogólny zarys
                • sadosia75 Re: Sadosiu, ale 13.02.10, 12:09
                  Moze lepiej nie bo sie obraza :) w lagodnej wersji brzmialo by to
                  tak:
                  dziwni ludzie z dziwnymi pogladami.
        • horpyna4 Re: Sadosiu miła rzecz w tym, ze 13.02.10, 12:15

          Kora, nie zauważyłaś w tej wypowiedzi słowa-klucza. Mianowicie
          "towar". W tym właśnie tkwi cały problem.

          Jeżeli kobieta jest przedmiotem, towarem, to może on stawać się z
          biegiem czasu niepełnowartościowy. A jest nim wtedy, kiedy sama tak
          uważa.
          • sadosia75 Re: Sadosiu miła rzecz w tym, ze 13.02.10, 12:21
            Horpyna ale chyba wlasnie tak traktuja kobiete Ci o ktorych mowa w
            watku? jak towar.
          • kora3 Re: Sadosiu miła rzecz w tym, ze 13.02.10, 12:21
            no zapewne, tu masz rację.
            Zapytalam raz znajomą te taka wlasnie uwazająca się za nic, bo sama
            dlaczego siebie tak postzega. Powiedziała, ze dlatego, ze inni ja
            tak postrzegają. Na pytanie KTO tak konkretnie zaczela mieszac, ze
            rodzice czelkaja na wnuki (dobra, ale rodzice to inne pokolenie, a
            ona jest późnym dzieckiem, wiec prawie dwa pokolenia, w dodatku
            prosci ludzie), że kuzynka jakas mezatka i dzieciata. Na tym lista
            hehe się skończyła. Wiec mówie jej: czyli nikt tak konkretnie, bo
            rodzice to na pewno widzą, ze tobie jest xle i dlatego im tez xle, a
            kuzynka kto by sie kuzynka jakąś przejmował. Przyznała mi w sumie
            racje: sama siebie tak widzi i MYSLI, ze inni tez. Inna sparwa, ze
            jesli sie widzi kogoś ze kswaszoną miną, wiecznie narzekającego, ze
            mu się nie uklada w zyciu, no to ludzie zaczynają tak te osobe
            widzieć.
      • grave_digger Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 11:55
        stereotypy
        ot co
        lepiej być młodą rozwódką niż starą panną :P
        • cloclo80 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:36
          grave_digger napisała:

          > lepiej być młodą rozwódką niż starą panną :P

          O ile uznamy że rozwód to takie samo nic jak katar czy niechciana ciąża.
          • kora3 hmmm no wiesz ... 13.02.10, 12:40
            cloclo80 napisał:

            > grave_digger napisała:
            >
            > > lepiej być młodą rozwódką niż starą panną :P
            >
            > O ile uznamy że rozwód to takie samo nic jak katar czy niechciana
            ciąża.

            z mojego punktu widzenia, na pewno blizej kataru:) i to takiego co
            nie za bardzo doskiwiera.
            rozwód to był dla mnie pryszcz, serio. Gorsze 100-krotnie było życie
            z eksmezem przed rozstaniem i formalnym rozwodem.

            Ale la wielu ludzi rozówd, zwłaszcza, gdy kochają jeszcze i zostają
            porzuceni przez wpsółmałzonka, to najwieksza trauma w zyciu.
            Dlatego mimo moich lightowych doswiadczeń z rozwodem, smiac mi się
            chce, gdy słysze opinie, ze lepiej to przechodzic niz byc "starą
            panna".
            • cloclo80 Re: hmmm no wiesz ... 13.02.10, 13:14
              Z punktu widzenia szans na rynku matrymonialnym to taka sama bryndza. Stara
              panna ma jedynie tą przewagę, że nie ma zrypanej rozwodem psyche. Trudno
              przecież sądzić, że dotychczasowy "dorobek" nie będzie miał żadnego wpływu na
              przyszły (choć mało prawdopodobny) związek.
              • kora3 Re: hmmm no wiesz ... 13.02.10, 13:21
                cloclo80 napisał:

                > Z punktu widzenia szans na rynku matrymonialnym to taka sama
                bryndza.

                doprawdy? :)

                Stara
                > panna ma jedynie tą przewagę, że nie ma zrypanej rozwodem psyche.

                No toz ci tłumacze, ze mzna rozwód raktowac, jak katarek :)

                Trudno
                > przecież sądzić, że dotychczasowy "dorobek" nie będzie miał
                żadnego wpływu na
                > przyszły (choć mało prawdopodobny) związek.

                wiesz, każdy człowiek ma jakąś przeszłosc, nawet bardzo młodziutki,
                wynosi cos z domu, nie na handlel :) tylko duchowo i emocjonalnie.
                oczekiwanie, ze wybranek/wybranka bedzie "czystą karta
                " swiadczy o niefijrzalosci i baku doswiadczenia, po prostu.

                No, ale wracając do twych wywodów, skoro te zwiazku takie mało
                prawdpodobne, to skad ich tyle?:)
                • cloclo80 Re: hmmm no wiesz ... 13.02.10, 13:29
                  kora3 napisała:

                  > wiesz, każdy człowiek ma jakąś przeszłosc, nawet bardzo młodziutki,
                  > wynosi cos z domu, nie na handlel :) tylko duchowo i emocjonalnie.
                  > oczekiwanie, ze wybranek/wybranka bedzie "czystą karta
                  > " swiadczy o niefijrzalosci i baku doswiadczenia, po prostu.
                  >
                  > No, ale wracając do twych wywodów, skoro te zwiazku takie mało
                  > prawdpodobne, to skad ich tyle?:)

                  Wcale nie ma ich tak wiele jak sądzisz.
                  Oglądasz zbyt dużo seriali gdzie rzeczywiście niemal każdy bohater ma za sobą
                  "recycling" często wielokrotny.
                  • kora3 Re: hmmm no wiesz ... 13.02.10, 13:46
                    cloclo80 napisał:
                    >
                    > Wcale nie ma ich tak wiele jak sądzisz.
                    > Oglądasz zbyt dużo seriali gdzie rzeczywiście niemal każdy bohater
                    ma za sobą
                    > "recycling" często wielokrotny.

                    wcale nie ogladam seriali :) spudłowałaś/łeś :) ogladam życie:
                    swoje, wokół siebie i widzę.
                    Na tearz widze JEDNĄ kobitkę, która opisalam z grubsza w pierwszym
                    poscie sama jak palec, na wlasne zyczenie. sama takze w sensie braku
                    przyjaciół, znajomych.
                    Reszta z najblizszego otoczenia: kolezana panna z synem nastoletnim,
                    w moim wieku, od 6 lat mezatka z gosciem młodszym o 5 lat. Kolezanka
                    wdowa około 50. od roku w zwiazku, dwie kumpele po rozwodach i
                    dobrze po 30. obie w zwiazkach, jedna w małzońskim druga w
                    konkubinacie. Kolezanka po fachu, 32 lata, panna 3 letnie dziecko,
                    od roku w zwiazku, w świeta wielkanocne slub. Tych przykladów jest
                    mnóstwo, te tu to tylko z bliskiego grona znajomych, wsród dalszych
                    tez ich nie bralk. Chyba mieszkasz na Ksieżycu:)
            • grave_digger Re: hmmm no wiesz ... 13.02.10, 14:35
              "Gorsze 100-krotnie było życie
              z eksmezem przed rozstaniem i formalnym rozwodem. "

              i dla mnie. z moim nie twoim eksem :P
              a zdanie 'lepiej być młodą rozwódką niż starą panną' napisałam pół żartem pół serio.
              nie trzeba brać życia aż tak dosłownie a wszystkim się będzie lżej żyło.
              i młodym rozwódkom i starym pannom i tym, co nie lubią i jednych i drugich :P
              • horpyna4 Re: hmmm no wiesz ... 13.02.10, 15:17

                To prawda. Wiele jest kobiet, które wolą być rozwódkami, niż "starymi
                pannami". Uważają, że rozwódka jest lepsza, bo przynajmniej "ktoś ją
                chciał". No i wracamy znów do problemu, że niektóre kobiety same
                uważają się za towar...

                A teraz przyszło mi do głowy jeszcze coś innego. Otóż u naszych
                przodków (Słowian za czasów przedchrześcijańskich, ale później też)
                był zwyczaj odprawiania małżonki w cholerę, jeżeli podczas nocy
                poślubnej okazywała się dziewicą. "Skoro dotychczas nikt ciebie nie
                chciał, widocznie nie jesteś nic warta" - taką logiką kierowali się
                nasi przodkowie.
                Teraz można się zastanawiać, co było pierwsze: jajko, czy kura?
                A konkretnie: kompleksy i oglądanie się na innych jako przyczyna
                tego zwyczaju, czy też zadawniony nawet podświadomości dawny zwyczaj
                jako źródło współczesnych kompleksów?
    • wicehrabia.julian Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 11:51
      ja złego słowa na wolne kobiety po 30 nie powiem :)
    • wyssana.z.palca Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 11:52
      A ile osób tak twierdzi? Dwa, trzy wpisy czy dwadzieścia? Bo ja też
      się nie spotkałam i jestem zdziwiona, że Ty się spotkałaś.
      • kora3 No powiedzmy, ze kilka moze tych wpisów 13.02.10, 11:54
        ale własnie takich bardzo kategorycznych, wiec mnie zaintersowało
        KTO tak mysli, bo to nie jest wcale powszechna postawa.
      • kochamkobiety Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:10
        Puszysz piórka a ja Twój luby wziąłem dziewiętnastkę:) I jakoś stare
        baby mnie nie interesowały:)
        • kora3 a ja ci zdradze tajemnicę Kochający kobiety 13.02.10, 12:16
          sa kobiety lubiace duzo młodszych facetów, albo duzo starszych i
          mezczyzni lubiay duzo młodsze babki, a takze strasze - kwestia
          gustu, wychowania, mentalnosci itp. :)

          jednak nie wszyscy maja podobne gusta, po prostu.
          • kochamkobiety Re: a ja ci zdradze tajemnicę Kochający kobiety 13.02.10, 12:21
            Sorry ale w tym wątku nie ma tajemnic. Są tylko stereotypy. Panie
            swoje a panowie na to swoje:)
            • kora3 Alke o jakie stereotypy biega? 13.02.10, 12:30
              Nie wszystkie kobiety gustuja w duzo starszych facetach. pomijajac
              osoby, które upatruja w tym onteres, bo mówimy o gustach i
              zwiazkach, a nie o transakcjach - bywa róznie. Mialam na stuiach
              kolezanke, która wcale nie intersowala się facetami do 30. po prosu
              się jej nie podobali. I nie biegało jej o kase itp. po prostu w
              takich gustowala. Mnie z kolei nigdy nie krecili meżczyzni duzo
              młodsi. - 2 lat to maks, a w pewnym wieku to zadna róznica, ani duzo
              starsi. Majac lat 21 nie zwrócilabym uwagi na 35 latka. A mając
              obecny wiek usmałam sie serdecznie z 27 latka, który uznal, ze fajna
              z nas byłaby para. :)

              Pewniem mój znajomy mający wówczas 40 lat, wolny, po rozwodzie,
              wkrecił się w zwiazek, taki bez mieszkania z soba, ale dosc
              intensywny z 22 -latka. Ona była własnie z gustujących w starszych,
              zadna tam szukająca sponsoringu itp. zakochala się. Gośc na początku
              lekko się zachłysnał, ale potem jednak nie czuł sie dobrze w tym
              zwiazku. Po prostu za duza przepasc intelektualna (nie w sensie
              stricto intelektu, ale podejscia do zycia). Skończyło się
              definitywnie, gdy poznał 35-latke. Sa razem juz kilka lat, od dwóch
              po slubie.
              Wg mnie co do róznicy wieku nie ma reguł, zalezy od gustow.
      • shimamoto_san Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 14.02.10, 15:34
        a ja jestem zdziwiona,ze twoj luby cie nie oswiecil jeszcze
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,107270630,107270630,Stare_baby_po_30stce_lafiryndy_z_przerostem_ego_.html
    • gladys_g Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 11:52
      siła stereotypu, bezrefleksyjność i młody wiek?
      • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 11:56
        gladys_g napisała:

        > siła stereotypu, bezrefleksyjność i młody wiek?
        >
        No młody wiek to jeszcze rozumiem :) - jak sie ma 18-20 lat to 30-
        latek/latka na ogół jawi się jako starzec u progu smierci:)
        • green-chmurka Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:02
          Tak tylko w Polsce ludzie mysla.
          • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:04
            wiesz,rzecz cała w tym, jka pisze do sadosi, że ludzie w Polsce,
            takze poza tymi najwiekszymi miastami wcale tak nie mysla.
        • lonely.stoner Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:04
          hmm a ja znam pare osob z wlasnego otoczenia (oczywsice pochodzenia polskiego
          jakzeby inaczej) ktore takie maja zdanie- nie tylko o kobietach, ale ogolnie o
          ludziach ktorzy jakis tam wiek ukonczyli. Ciezko powiedziec czemu tak mysla, ale
          chyba wynika to glownie z jakiegos ograniczonego swiatopogladu i z jakis
          kompleksow ktore sami posiadaja.

          Poza tym jak mialam te pare lat mniej to tez sobie myslalam ze 30tka to juz
          koniec swiata hehe.
          • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:11
            wiesz, ale nie chodzi o młódziutkie osoby, która sobie nie
            wyobrazają, ze qrde jak to bedzie, jak one beda miały
            rzydziestaka :) ja pamietam, ze jak mialam z 18 lat TEZ sobie tego
            nie wyobrazałam. ale nie w tym rzecz, rzecz w podejsciu ludzijuz
            dojrzałych.
            Jescze rozumiem jakas babcię 80 latnia, która załamana jest, ze
            wnuczka 25 lat nie mysli jescze o mezu i dzieciach - w jej
            mentalnosci zyje jej młodosc i tamte standardy, ale ludzi w
            zblizonym wieku nie rozumiem. dlatego pytam co za jedni, ale jak
            zwykle nikt z piszacych tak tutaj się nie wpisuje:)
    • horpyna4 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:02

      Wiesz, w mojej rodzinie daaawno temu była taka "pomoc domowa", jak
      to kiedyś określano. Urodzona gdzieś koło 1880 roku, zupełna
      analfabetka z zapadłej wsi. Jej historię znam oczywiście ze
      słyszenia.

      Otóż matka chciała koniecznie ją wydać za mąż i powiedziała, że jak
      nie przyjmie aktualnego starającego się, to już nikt jej nie zechce.
      Bo jest stara, ma 19 lat.
      Poszła do ślubu zapłakana, chociaż później okazało się że nie mogła
      narzekać; dobry chłop był. Ale gdyby wiedziała, że naprawdę ma 16 lat
      i matka ją oszukała, chcąc się pozbyć z chałupy, to jednak nie
      wyszłaby jeszcze za mąż...

      Odpowiadając na Twoje pytanie: taka postawa to wiocha, w najgorszym
      znaczeniu tego słowa. Analfabetyzm może już należy do przeszłości,
      ale ciemnota w ludzkich umysłach pozostała.
    • kadfael Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:10
      O rany Kora jaka jestes niedomyslna :) No jak to kto?! nastolatki,
      dla których każdy powyżej dwudziestki jest stary :) Ewentualnie
      wcześni studenci, dla których kazda dziewczyna, która skończyła
      studia jest stara panną ;)
      • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:12
        ano moze to być:)
        • kadfael Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:19
          A reszta to robi raczej złosliwie niz z przekonania.
      • tomq Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:23
        Hmm... trzydziestka jest dopiero kobietą Pod warunkiem że dba o siebie Zadbana trzydziestolatka optymistycznie patrząca na świat, kulturalna nie daje szans niektórym wiecznie znudzonym, zaniedbanym osiemnasto czy dwudziesto parolatkom. Obecnie więcej aktywnych kobiet uprawiających jogging, walking nordic czy fitnes jest wśród właśnie 30-40 latek niż wśród młodych dziewczyn. Mam kilka przykładów gdzie mama wzbudza większe zainteresowanie u facetów niż dziewiętnastoletnia córka
    • green-chmurka Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:17
      A czemu wy 30 uwazacie ze 40 latki to juz stare baby? Tez sie z taka opinia tu
      spotkalam.
      • kora3 A kto to "wy" chmurko? 13.02.10, 12:31
        do kogo to pytanie?:)
        Do mnie?:)
        • green-chmurka Re: A kto to "wy" chmurko? 13.02.10, 12:32
          kora3 napisała:

          > do kogo to pytanie?:)
          > Do mnie?:)

          ------

          Nie, nie do ciebie, ogolnie.
          • kora3 a to dobrze :) nt 13.02.10, 12:36

            • green-chmurka Re: a to dobrze :) nt 13.02.10, 12:40
              Niektore uwazaja ze kobieta 50-letnia to stary raszpel w moherowym bereciku,wiec
              tak jak mialam 20 lat to 40 dla mnie byla stara dupa, teraz mam 40 to uwazam ze
              60 to tez stara dupa, a jak bede miala 60 bede uwazala ze 80 juz powinna w
              grobie lezec. Takie jest prawo buszu. a w rzeczywistosci jest tak 30-latka do
              mloda siuska, 40 to najlepszy wiek, 50 do dojrzala kobieta.
              • kora3 ciekawa teoria 13.02.10, 12:45
                ja tego nie mam. Widze staruszki menalne około 25 lat i młode duchem
                babeczki około 60. sama zblizam sie do 40-stki i nie mam poczucia,
                ze 30 to siusmajtka, a 20 to w ogóle musi byc głupia, za 50 wzwyz to
                tylko rózaniec i druty. Bywa róznie - znam rozsądne dziewczyny po 20
                lat, infantylne 40 latki "zakoc...ce się" co ki.ka tygodni
                romantycznie w jakis menelach, 50 latki, które dopiero teraz
                zcaynaja w pelni zyc. Nie ma reguł.
                • green-chmurka Re: ciekawa teoria 13.02.10, 13:01
                  Tak bylo, jest i bedzie. Ja pamietam jak mialam tak chyba z 18 lat i czytalam w
                  gazecie nekrolog ze zmarla 50-letnia kobieta. Pomyslalam sobie wtedy eeee i tak
                  byla stara. Dzis mysle inaczej.
    • teletoobis Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:28
      30 to smarkula jest
      • green-chmurka Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:29
        teletoobis napisał:

        > 30 to smarkula jest
        -----------
        Tez tak uwazam.
        • real.becwal Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:47
          green-chmurka napisała:
          30 to smarkula jest
          > -----------
          > Tez tak uwazam.
          >
          pod jakim względem? Bo chyba nie pod względem seksu...zakupy też
          zrobi i ugotuje...
          • green-chmurka Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:59
            real.becwal napisał:

            > green-chmurka napisała:
            > 30 to smarkula jest
            > > -----------
            > > Tez tak uwazam.
            > >
            > pod jakim względem? Bo chyba nie pod względem seksu...zakupy też
            > zrobi i ugotuje...

            ------------------

            Tak wlasnie, 40-stki sa lepsze w lozku.
          • teletoobis Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 13:02
            gratuluje doboru kryteriow....
    • s.p.7 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 12:48
      to oczywiscie zalerzy od punktu widzenia

      30 letni czlowiek jest wciaz molody, 40 jak ma powera to jeszcze wiele moza zdzialac

      chodzi tu glownie o to ze kobieta majaca 30 lat a która nic wybitnego soba nie
      reprezentuje
      zwyczajnie przegrywa konkurencję z 20 letnimi

      panowie maja ten komfort ze mogą siegac w zasadzie w kazdym wieku po to co najlepsze
      a 30 letnia kobieta bedzie zawse kandydatką klasy "B"

      choc jesli to ulozona kobieta, zaradna, do tego mila i ciepla, nei dosc tego te
      ostanie 15 lat zcyia sepdzila na zgłebianu swojej madrosci i talentow a nie
      imprezowaniu i dawaniu dupy wszedzie na okolo
      no zawsze bedzie w cenie znacznie wyzszej od przecietnej 20ki nawet ładnej

      wiec to oczywiscie stereotypy, chodzi tylko o drobny fakt ze czas dziala przeciw
      tym kobietom,
      ale czy to wyrok?

      one chyaba same juz rezygnują z szukaniu meża majac swiadomosc ze jedyne na co
      moga teraz liczyc to odpadki, czyli jacys dziwni faceci, kapcie, 40 latkowie z
      wąsem itp.

      • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 13:00
        s.p.7 napisał:
        >
        > chodzi tu glownie o to ze kobieta majaca 30 lat a która nic
        wybitnego soba nie
        > reprezentuje
        > zwyczajnie przegrywa konkurencję z 20 letnimi

        ale co masz na mysli piszac "nic wybitnego soba nie reprezentuje"?
        zawodowo, inteletualnie, zyciowo, aparyycja?

        no na pewno tak jest, ze jesli 30 letnia osoba dotycczas nie
        pracowala , załozmy po studiach, to przegrywa z absowlentem tego
        samego kierunku na ogół w starcie o pracę. jest juz nie na topie, a
        pracodawca od osoby w tym wieku oczekuje doswiadczenia. ale czy
        jakiejs wybitnosci to zalezy od zawodu. :)i tego co ma robic.

        Aparycja to kwestia gustu.

        >
        > panowie maja ten komfort ze mogą siegac w zasadzie w kazdym wieku
        po to co najl
        > epsze
        > a 30 letnia kobieta bedzie zawse kandydatką klasy "B"

        o qrczę - mammy wreszcie kogos tak myslacego. Fajnie. Teraz pytanie
        głowne: dlaczego tak myslisz i skąd ci sie to wzięło?

        >
        > choc jesli to ulozona kobieta, zaradna, do tego mila i ciepla, nei
        dosc tego te
        > ostanie 15 lat zcyia sepdzila na zgłebianu swojej madrosci i
        talentow a nie
        > imprezowaniu i dawaniu dupy wszedzie na okolo
        > no zawsze bedzie w cenie znacznie wyzszej od przecietnej 20ki
        nawet ładnej

        hmmmm no to tak: ja się rostałam z mezem majac latek 32 prawie.
        Przez ostatnie 15 lat licząc od tamtego czasu:) istotnie pobieałam
        nauki:) po czym poszlam do pracy i zrobilam podyplomowke. Ułozonoa
        nie jestem, jesli masz na mysli bycie skromna dziewuszką w stylu
        pensjonarki. Za maz dziewicą nie szłam, ale nie jestem typem
        puszczalskim:), za to toarzyskim i lubię imprezy, szerokie grono
        znajomych. Cepla tak ale do okreslenia "strazniczka domowego
        ogniska" nie pretenduje, bo nie chce :)

        no i jakos nie zostalam sama. Ba, moglam sobie wybrać :) miedzy
        wolnymi facetami - pleciesz głupoty :)

        >
        > one chyaba same juz rezygnują z szukaniu meża majac swiadomosc ze
        jedyne na co
        > moga teraz liczyc to odpadki, czyli jacys dziwni faceci, kapcie,
        40 latkowie z
        > wąsem itp.

        Ty tak z doswiadczenia? Ale lecisz stereotypem :)
        • green-chmurka Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 13:05
          A moze podzielimy tak:
          1. 20 latki - dzieci
          2. 30 latki - smarkule
          3. 40 latki - najlepszy wiek
          4. 50 latki - dojrzale
          5. 60 latki i powyzej - stare raszple.

          o jezu to mnie juz blizej jak dalej do starych raszpli.
          • kora3 ale Chmutrko :) ten podział to tak pod siebie 13.02.10, 13:16
            chyba zrobilaś :)
            • green-chmurka Re: ale Chmutrko :) ten podział to tak pod siebie 13.02.10, 13:24
              kora3 napisała:

              > chyba zrobilaś :)

              ------------

              Tak tak korciu, musimy sie powoli rozgladac za moherowym berecikiem:))))
              • kora3 hehe 13.02.10, 15:03
                green-chmurka napisała:
                >
                > Tak tak korciu, musimy sie powoli rozgladac za moherowym
                berecikiem:))))

                u mnie odpada, nie mój klimat, nie mój styl, zdecydowanie nie
                pzrepadam za czapkami w ogóle, a jesli noszę to z daszkiem do
                sportowego, albo jakąs zwaruiwaną do innego stylu :)
                • green-chmurka Re: hehe 13.02.10, 15:48
                  kora3 napisała:

                  > green-chmurka napisała:
                  > >
                  > > Tak tak korciu, musimy sie powoli rozgladac za moherowym
                  > berecikiem:))))
                  >
                  > u mnie odpada, nie mój klimat, nie mój styl, zdecydowanie nie
                  > pzrepadam za czapkami w ogóle, a jesli noszę to z daszkiem do
                  > sportowego, albo jakąs zwaruiwaną do innego stylu :)
                  >
                  -------------

                  Nigdy nie mow nigdy, jeszcze zmienimy zdanie jak bedziemy juz te stare raszple.
                  Jak tak daleko bedzie daj znac, wysle ci taki z daszkiem ale z moherku, wysle ci
                  taki fajny z dojczlandu.
                  • kora3 Re: hehe 13.02.10, 15:52
                    green-chmurka napisała:

                    > kora3 napisała:
                    >
                    > Nigdy nie mow nigdy, jeszcze zmienimy zdanie jak bedziemy juz te
                    stare raszple.
                    > Jak tak daleko bedzie daj znac, wysle ci taki z daszkiem ale z
                    moherku, wysle c
                    > i
                    > taki fajny z dojczlandu.

                    oooo dzieki :) z moerem byłby problem tak w ogóle, bo ja mam
                    uczulenie na te włoski, zaraz właża mi w nos i kicham :) ale i tak
                    dzięki, dam znac:)
                    >
            • green-chmurka Re: ale Chmutrko :) ten podział to tak pod siebie 13.02.10, 13:26
              No a co mialam napisac jak mam 40-tke ze 30 sa lepsze. Kazda sroczka swoj ogonek
              chwali.
              • kora3 Re: ale Chmutrko :) ten podział to tak pod siebie 13.02.10, 15:04
                green-chmurka napisała:

                > No a co mialam napisac jak mam 40-tke ze 30 sa lepsze. Kazda
                sroczka swoj ogone
                > k
                > chwali.

                bo ja wiem, ja wcale nie czuje takich podziałów :)
                • green-chmurka Re: ale Chmutrko :) ten podział to tak pod siebie 13.02.10, 15:43
                  kora3 napisała:

                  > green-chmurka napisała:
                  >
                  > > No a co mialam napisac jak mam 40-tke ze 30 sa lepsze. Kazda
                  > sroczka swoj ogone
                  > > k
                  > > chwali.
                  >
                  > bo ja wiem, ja wcale nie czuje takich podziałów :)
                  >
                  -------
                  No ja tez nie, ale skoro juz taki problem powstal, to pomyslalam ze sie
                  podzielimy wiekowo.Ale faktem jest ze 40 lat to najlepszy wiek. Pewnie zmienie
                  zdanie jak dojde do 50-tki.)))
                  • kora3 Re: ale Chmutrko :) ten podział to tak pod siebie 13.02.10, 15:50
                    green-chmurka napisała:
                    > No ja tez nie, ale skoro juz taki problem powstal, to pomyslalam
                    ze sie
                    > podzielimy wiekowo.Ale faktem jest ze 40 lat to najlepszy wiek.
                    Pewnie zmienie
                    > zdanie jak dojde do 50-tki.)))
                    >
                    hehe :) wiesz, to dla mnie akurat nie jest problem, bo jaki:)
                    natomist zjawisko i to zjwisko obserwowane głownie na foru, bo w
                    realu - nie.

                    Moze w realu ludzie wstydzą się przyznac, ze mają takie
                    drobnomiesczańskie poglady?
                    Nie widze specjalnie róznicy w moim zyciu teraz, a wówczas gdy
                    miałam 30 - wyłaczając fakt, ze wówczas miałam meza, z którym juz
                    nie chcialam byc, ale mówię o kresie po nim. Zauwazam natomiast, ze
                    około 30 stki w pełni dojrzałam w sensie emocjonalnym. Wiedziałam
                    juz czego chce, czego nie, czego oczekuje od zycia, itp.
        • s.p.7 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 13:27
          > no na pewno tak jest, ze jesli 30 letnia osoba dotycczas nie
          > pracowala , załozmy po studiach, to przegrywa z absowlentem tego
          > samego kierunku na ogół w starcie o pracę. jest juz nie na topie, a
          > pracodawca od osoby w tym wieku oczekuje doswiadczenia. ale czy
          > jakiejs wybitnosci to zalezy od zawodu. :)i tego co ma robic.
          >
          > Aparycja to kwestia gustu.


          oczywiscie to kwestia gustu ale są jakies tam uniwersalne walory piękna, ale to
          juz nie chodzi ot to tak abrdzo tylko genralnie o całokształt,
          przecietna dziewczyna po 30 jesi jest tak przecietnąkobietą bez wielkcih emcoji,
          nie jest jakos bardzo mila, niesamowicie piekna

          oczywiscie mozna by zadac pytanie dlaczego jest samotna
          i czy w ogole szuka kogos w zyciu.
          Bo rozne są sytuacje nei ma co generalizowac.

          to tylko chyba sprowadza sie do banalnego faktu ze kobieta 30 letnia,
          przekroczyła tak umowna spoleczną steoretypowa granicę wieku w której powinna
          "chlopa sobie znalesc"

          raczej meczyni nie oceniaja kobiet po jej pracy czy sukcesach zawodowych chyba
          ze meczyna sam a z tym srednio i szuka bardziej kogo z kim jakos by sie uzupelnial

          > o qrczę - mammy wreszcie kogos tak myslacego. Fajnie. Teraz pytanie
          > głowne: dlaczego tak myslisz i skąd ci sie to wzięło?
          >

          bo taka jest natura, oraz kultura.
          Oczywiscie on tem musi soba cos reprezentowac z tą tylko roznicą ze wiek nie
          odejmuje jego walorom az tak bardzo... jesli przynajmniej od strony ficzyniej
          dorbze sie trzyma i jak ma duzo kasy



          > hmmmm no to tak: ja się rostałam z mezem majac latek 32 prawie.
          > Przez ostatnie 15 lat licząc od tamtego czasu:) istotnie pobieałam
          > nauki:) po czym poszlam do pracy i zrobilam podyplomowke. Ułozonoa
          > nie jestem, jesli masz na mysli bycie skromna dziewuszką w stylu
          > pensjonarki. Za maz dziewicą nie szłam, ale nie jestem typem
          > puszczalskim:), za to toarzyskim i lubię imprezy, szerokie grono
          > znajomych. Cepla tak ale do okreslenia "strazniczka domowego
          > ogniska" nie pretenduje, bo nie chce :)
          >
          > no i jakos nie zostalam sama. Ba, moglam sobie wybrać :) miedzy
          > wolnymi facetami - pleciesz głupoty :)


          dyplomy - nie znaczą nic, absolutnie nic w oczach wiekrzosci lduzi teraz, i
          meczyzn przede wszystkim
          wiec to raczje eni robi jakiegos tam wrazenia lae rozni a ludzie.
          ale zanaczam to o czym rozmawiamy to ogolniki, stereotypy, czy preferencje,

          Teoretycznie kobieta moze miec te 40 lat
          i byc bardzo porzadana i ogolnei swietnie ukladac soebei zycia i tworzyc
          szczesliwe zwiazki,

          caly temat barzuje na steoretypie i w nim sie poruszamy
          pczy czym talen kobiecy rozwiniety to nei pobrane nauki tylko np zycowa
          zaradnsoc, czy umiejetnosc bcyia bardzo sympatyczną, madrosc zyciowa, emcoje,
          umiejetnosc wspolpracy, altruizm
          czyli bardziej rozwiniete pozytywne chechy charakteru aniezeli jakies tam papierki

          skromna dziewczuszka w golfie siedzaca na kanapie i w okularkach - wiesz ze ni o
          to chodzi (przypuszczam)
          chodzi o to ze to kobieta ktora potrafila zachoac szacunek do siebie samej oraz
          potrafi dorbze sie bawic, kocha sie z tym kogo kocha a nie ze dlatego ze poczula
          cos w kroczu i w zasadzie obojatnie z kim i gdzie byle lapac okazje,
          moze to banaly ale to sąwlasnie te elementy które dla wiekrzosci mezczyn buduja
          wartosc kobiety.
          Znalesc usmiechnieta, radosna kobiete, i do tego taka ktora nie stala sie
          okoliczną puszczalską czy jaks cichodaja w pracy to ejst sztuka.
          Ciepla bardziej na zasadzie ze potrafi wydobyc z siebie pzytywne cieple emcoje,
          nie jest sztywna zimna i bezemocjonalna

          czy ja mowie ze zostalas sama?
          przeciez przekroczenie 30 to nei jest zaden wyrok tylko jakas tam spoleczna
          steoretypowa granica ktora z zasadzie nic nei musi oznaczac
          daleki jestem od stwierdzen ze" o tak 30 to stara baba i nikt juz jej nie
          zechce, niech se kota kupi..." itp

          > Ty tak z doswiadczenia? Ale lecisz stereotypem :)

          lece stereotypem bo taki to ejst temat, to sa pewne schematy.
          i to na tyle ogolne ze kobiet ktore wylamuja sie z tego schematu nie ma malo
          tylko jest calkiem sporo, powiedzial bym nawet ze duza czesc samotnych kobiet po
          30stce, tych zadbancyh i kobiecych itd.., nigdy nei beda musialy narzekac na
          samotnosc chyba ze ja wybiorą

          jeste w takim wieku ze te 30ki mnie za bardzo nei interesuja tak na bardzo
          powaznie i tyle, co z osobistego odbioru moge powiedziec
          • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 14:59
            s.p.7 napisał:
            >
            > oczywiscie to kwestia gustu ale są jakies tam uniwersalne
            walory piękna, ale to
            > juz nie chodzi ot to tak abrdzo tylko genralnie o całokształt,
            > przecietna dziewczyna po 30 jesi jest tak przecietnąkobietą bez
            wielkcih emcoji
            > ,
            > nie jest jakos bardzo mila, niesamowicie piekna


            no ja nie uwzam sie za niesamowicie piekną, np. :) uchodze za
            atrakcyjną, z tego co wiem, ale za nisamowitą pięknosc w ogóle malo
            kogo uwazam:)

            >
            > oczywiscie mozna by zadac pytanie dlaczego jest samotna
            > i czy w ogole szuka kogos w zyciu.
            > Bo rozne są sytuacje nei ma co generalizowac.


            Ale rzecz w tym, ze wiekszosc tych kobitek, wcale nie jest sama.
            >
            > to tylko chyba sprowadza sie do banalnego faktu ze kobieta 30
            letnia,
            > przekroczyła tak umowna spoleczną steoretypowa granicę wieku w
            której powinna
            > "chlopa sobie znalesc"


            no, ale właaie raczej soboe znajduje, i to kolejnego :
            )
            >
            > raczej meczyni nie oceniaja kobiet po jej pracy czy sukcesach
            zawodowych chyba
            > ze meczyna sam a z tym srednio i szuka bardziej kogo z kim jakos
            by sie uzupeln
            > ial


            no raczej tak, do samego łozka to nie ma jakis wymagań z ibu stroin
            moze, do zycia , owszem sa.

            > bo taka jest natura, oraz kultura.

            czyja kulrura? zascianka?


            >
            >

            >
            > dyplomy - nie znaczą nic, absolutnie nic w oczach wiekrzosci lduzi
            teraz, i
            > meczyzn przede wszystkim


            ale to ty wspomniałes/łeś o uczeniu się przezostatnie 15 lat takiej
            30 latki, a nie ja. Dyplomy - róznie znacza, nie znaczą. wiekszosc
            facetów z mojego srodoiska zawodowe-towarzyskiego jednak jest
            zwiazana z kobietami z wykształceniem. To jak widze jedno z
            waznijszych kryteriów bywa.


            > wiec to raczje eni robi jakiegos tam wrazenia lae rozni a
            ludzie.
            > ale zanaczam to o czym rozmawiamy to ogolniki, stereotypy, czy
            preferencje,


            Ale nie biega o jakies wrazenie, a o pewnien poziom wiedzy, obycia,.
            Mało znam facetów którzy wiaza sie z duzomniej od nich
            wyksztalconymi kobietami. Nie chodzi o snobizm, ale chyba o
            srodowusko.

            >

            > czyli bardziej rozwiniete pozytywne chechy charakteru aniezeli
            jakies tam papie
            > rki

            No to dlaczego Ty o tych naukach hehe pisałes/łaś. ? Pewnie,ze nie
            chodzi o paierki, a o charaktet, ale na tenze sklada się tez jakos
            tam intelekt. A temn niekoniecznie musi miec przełozenie na dyplomy
            jakieś:), ale musi byc, przynajmniej dla kniektórych facetów.

            i w zasadzie obojatnie z kim i gdzie byle lapac okazje,
            > moze to banaly ale to sąwlasnie te elementy które dla wiekrzosci
            mezczyn buduja
            > wartosc kobiety
            .

            no i ?

            > Znalesc usmiechnieta, radosna kobiete, i do tego taka ktora nie
            stala sie
            > okoliczną puszczalską czy jaks cichodaja w pracy to ejst sztuka.


            chyba jestes pesymistą/stką:)


            > tylko jest calkiem sporo, powiedzial bym nawet ze duza czesc
            samotnych kobiet p
            > o
            > 30stce, tych zadbancyh i kobiecych itd.., nigdy nei beda musialy
            narzekac na
            > samotnosc chyba ze ja wybiorą
            >

            no z reguły tak jest wlasnie

            > jeste w takim wieku ze te 30ki mnie za bardzo nei interesuja
            tak na bardzo
            > powaznie i tyle, co z osobistego odbioru moge powiedziec


            no jsli masz 22 lata np. to raczej nic dziwnego, ze kobiety 30
            letnie cie nie interesuja jako partnerki, jesteś w zdecydowanej
            wiekszosci i nic w tym dziwnego.
            • s.p.7 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 16:43
              głwnie chodzi chyba tu o mit tzw. starej panny po 30 z kotem zyjacej samotnie w
              wielim miescie

              Albo oglnie jakies nie do konca sprawnej zyciowo 30ki ktora jest samotna i
              zawsze tak byla z jakims tam przelotnyi znajomosciami


              a jesli chodzi o sam WIEK - 30? czy to duzo?
              dosc prawdopodobne ze kobieta bdzie zyla mnie jwiecej 75-85 lat
              przy czym do 65 moze byc aktywna w miarę czy sa takie ktore i potem sa aktywne

              to eni ejst tak ze kobieta to:
              jest młoda suniaod 15-20 lat, potem 20-30 jej zycie
              no i po 30 to zycie kobiety ogranicza się do dzieci, jakies tam pracy. i tak do
              emerytury, chyab ze opcja - kobieta neipracujaca.


              MOdel zycia sie zmienia, spoleczne normy sie zmieniaja

              dzis to ejst troche ianczej, zazwyzaj kobieta do 30 przyzeywa przynajmniej jeden
              jakis pwoazniejszy zwiazek, kilka "pobocznych"

              wg mnie jest jednak spororoznica 30ka :lekkoduch" a tak ktora pwoaznei podchodzi
              do zycia i szuka w nim stabilnosci.

              sadzilem ze mowimy tutaj tylko o tzw starych pannach po 30stce

              jesli tak to to oczywiscie są rozne wersje takiej kobiety
              od rozrywkowej poprzez takiej z "kotem" po jakies odmiany feministek po
              pracoholiczki itp

              generalnei kobiety po 30 zawsze wgladaja atrakcjniej nei te po 40, a te niz te
              po 50,
              te po 50 tworza jedna wielka kategorie kobiet starych które nikogo juz nie
              obchodzą hehe

              tee najbardziej atrakcyjne to oczywiscie 20ki

              no ale jaki w ogole jest ses tego topicu?
              udowodnienie ze bycie stara panna po 30 to nie koniec swiata?

              no jasne ze nie.
              (zawsze mzoe bcy gorzej hehe)

              • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 16:57
                s.p.7 napisał:

                > głwnie chodzi chyba tu o mit tzw. starej panny po 30 z kotem
                zyjacej samotnie w
                > wielim miescie

                co wy luzie z tymi kotami? znam od cholery ludzi w zwiazakch
                majacych koty, sami mamy dwa:)

                >
                > Albo oglnie jakies nie do konca sprawnej zyciowo 30ki ktora jest
                samotna i
                > zawsze tak byla z jakims tam przelotnyi znajomosciami

                no, ale taka osoba to raczej nie jest standardowa 30 latka.


                > jest młoda suniaod 15-20 lat, potem 20-30 jej zycie
                > no i po 30 to zycie kobiety ogranicza się do dzieci, jakies tam
                pracy. i tak do
                > emerytury, chyab ze opcja - kobieta neipracujaca.

                15- 20 to jest dziewczyna - kobiety sa ludźmi, awiec sunia to nie
                jest własciwe okreslenie płci człowieka.
                Sląd masz pomysl taki, że po 30. zycie kobiety ogranicza się do
                dzieci? Pomijając już fakt, ze sa kobiety bezdzietne, raczej
                mniejszosc, to po 30 mnóstwo kobiet, w tym dzieciatych rozwija sie
                zawodowo, rozpoczyna nowe kierunki studiów, rozwija zaintesowania.
                sama mam taką kolezankę w pracy zaczeła nowy kierunek własnie
                teraz, ma 33 lata, maz, dwójka dzieci.
                Dlaczego "jakaś tam praca"? pewnie, ze jak kobitka jest sklepową
                załozmy w warzywniaku, to jest niezaleznie od wieku jakaś tam praca.
                Ale przecież kupa jest babek robiących całkiem fajne kariery
                zawodowe nie w jakies tam pracy, tylko w ambitnej, wymagajacej
                wyszktaócenia, umiejętmosci no i dające mozliwosci awansu.


                > MOdel zycia sie zmienia, spoleczne normy sie zmieniaja

                Oczywicie ze zmieniają.
                >
                > dzis to ejst troche ianczej, zazwyzaj kobieta do 30 przyzeywa
                przynajmniej jede
                > n
                > jakis pwoazniejszy zwiazek, kilka "pobocznych"

                no pewnie, zwazywszy, ze ludzie później zakladaja rodziny niz np. 50
                lat temu.
                >
                >
                > sadzilem ze mowimy tutaj tylko o tzw starych pannach po 30stce

                My tutaj mówimy o LUDZIACH, którzy kobiete po 30 postrzegaja jako
                staruszkę, która zycie już przezyła i:
                - jesli nie ma meza jest stara panną bez szans na niesamotne zycie
                - jesli ma meza musi sie go trzymac, chocby był do d... bo bedzie do
                końca swych dni sama.

                >
                > generalnei kobiety po 30 zawsze wgladaja atrakcjniej nei te po
                40, a te niz te
                > po 50,

                Nie zawsze, zalezy od zabania, ale też od typu urody, skłonnosci do
                tycia zmarszcek itp.

                > te po 50 tworza jedna wielka kategorie kobiet starych które nikogo
                juz nie
                > obchodzą hehe

                doprawdy? no popatrz, a mja kolezanka wdowa po 50, dokładnie 52
                obchodzi swego faceta :)

                >
                > tee najbardziej atrakcyjne to oczywiscie 20ki

                no to zalezy, jak taka 20stka wyglada. Jesli nieatrakcyjnie, to
                nieatrakcyjnie.
                >
                > no ale jaki w ogole jest ses tego topicu?
                > udowodnienie ze bycie stara panna po 30 to nie koniec swiata?

                a niby po co miałabym cos takiego udowadniac, skoro to oczywiste, ze
                nue ma czegos takiego jak stara panna i ze nie jest to koniec
                swiata?:)
                Sens jest wyraźnie napisany w pierwszym poscie - chciałabym
                wiedziec kim sa ludzie uwazający, ze 30 latka to staruszka, co
                przezyła zycie?:)

                >
                > no jasne ze nie.
                > (zawsze mzoe bcy gorzej hehe)
                >
                no moze, mozna miec np. beznadziejnego meza, ale z nim sie mozna
                rozwiesc majac po 30 nawet (zdziwo, nie?:) i znaleźc sobie lepszego:)
                • gr.een Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 17:30
                  ja mam kota- fajny ten kot
                • s.p.7 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 19:12
                  to wszystko chyba da sie sprowadzic do pstawienia tezy przez ciebie:

                  "samotne 30ki mają perspektywy"
                  niewiem czy o to chodzi, bo tak wyczulem ten watek.

                  Ze ejst stereotyp aotnej starej panny po 30stce ktory ty usilujesz naprostowywac
                  ze tak cale nie jest.

                  Co ja moge pwoiedziec, od poczatku sie zgadzam, i zgadzałem.

                  ze w zasadzie dla jakiejkolwiek plci jakikolwiek wiek ci staus w zawsadzie
                  niczego do konca nie wzynaczają

                  Dlatego powiedzmy w ukladzie idealny mozna znalesc mase fajncyh 30tek samotnych.
                  Ktore nie wiele robia sibie ze stereotypow i po pprostu zyja swoim zyciem

                  mialy jakeigos chlopaka/meza, czase maja dzieci 1-2 lub nie i zyja, bo co siwat
                  ma sie zawalic? no nie.

                  Niemneij takie kobiety zawsze beda statystycznie mneij atraktcyjne msylac
                  ogolnikowo jako te z "drugiego rzutu" maj sc ww swiadosmosci ze tee ktore byy
                  fajne maja terazz fajnych mezow i razem spedzaj urlopy na majorce.

                  zycie jest takie jaki jest, ludzie sa rozni.

                  te samotne po 30ce tosa tyciace roznych indywidualncyh histroii, kategoryzacja w
                  schemat starej pany ozcywiscie nie ma sensu,

                  NIemniej jest dosc duza grupa takich kobiet, po 30tce, samotnych z kotem, czasem
                  z pieskiem, któa w zwiazkach i zyciu uczucowmym sobei nie radzi, lub po prostu
                  nie traktuje tego zbyt pwoaznie albo nie potrafi nei chce wspolpracowac z
                  mezcyzna czy wyzbyc sie jakis wad, egoizmu.

                  Mnie ciezko oceniac ponieaz te saotne 30ki to jest chyba materiał dla
                  rozwodnikow, starszch kawalerów, czy kij wie kogo, na pewno nie dla mnie.
                  Z reguly sadzi sie ze takie 30ki nei chca tworzyc juzstalyc hzwiazkow a jedynie
                  szukaja czegos w mezcyznieco on mogl by jej dac, od zabawy porpzez seks a
                  konczywszy na umilaniu dnia.

                  • kora3 Rece opadaja SP 7:) 13.02.10, 19:54
                    s.p.7 napisał:

                    > to wszystko chyba da sie sprowadzic do pstawienia tezy przez
                    ciebie:
                    >
                    > "samotne 30ki mają perspektywy"
                    > niewiem czy o to chodzi, bo tak wyczulem ten watek.

                    Nie nie o to chodzi !!! To nie moja teza! Ja pytam ludzi którzy tak
                    UWAZAJA kim są i dlaczego tak uwazaja i to jest WYRAŹNIE NAPISANE w
                    pierwszym poscie.

                    >
                    > Ze ejst stereotyp aotnej starej panny po 30stce ktory ty usilujesz
                    naprostowywa
                    > c
                    > ze tak cale nie jest.

                    No własnie chodzo o to, ze taki stereotyp jest w głowach nielicznyc,
                    jak pokazuje życie, a ja chce sie dowiedzieć co to za jedni.
                    >

                    >
                    > Niemneij takie kobiety zawsze beda statystycznie mneij atraktcyjne
                    msylac
                    > ogolnikowo jako te z "drugiego rzutu" maj sc ww swiadosmosci ze
                    tee ktore byy
                    > fajne maja terazz fajnych mezow i razem spedzaj urlopy na majorce.

                    ta , no kolejny stereotyp. a wpadles na to, ze koitka moze miec
                    niefajnego mexa np? :)
                    • s.p.7 Re: Rece opadaja SP 7:) 13.02.10, 20:18
                      hehe no to nie mnie pytaj bo ja nie mam zadych uprzedzen i nie msyle stereotypowo

                      • kora3 Re: Rece opadaja SP 7:) 13.02.10, 20:22
                        s.p.7 napisał:

                        > hehe no to nie mnie pytaj bo ja nie mam zadych uprzedzen i nie
                        msyle stereotypo
                        > wo
                        >
                        no, alez to TY się wpisales w watku, ja wszak personalnie nikom nie
                        wzywała do tego.
                        stereotypowo nieco myslisz w temacie, co widac po niektórych twych
                        wywodach, ale jak sam podkreslasz, chyba raczej ci to przehjdzie,
                        bos jeszcze młody człowiieczek i tyle:)
                        • s.p.7 Re: Rece opadaja SP 7:) 13.02.10, 22:26
                          to nei stereotypy ale swiadome uogolnienia, lub wyobrazenia
                          nei mam danych statystycznych wiec tak to wyglada

                          ale znowu cos dodam
                          "zegary zainteresowania biologicznego" sa rozne u kobiet i mezczyn

                          kobiety są naabrdziej atrakcyjne statystycznie w wieku 15-25 lat os strony
                          "estetycznej" 25-35 to juz kobiety,
                          po 35 zaczyna sie jakby przekwitanie, po to by atrakcyjnosc seksualna wylaczyla
                          sie wieku lat 50u (swiadome uogolnienai bez statystyk)
                          Mezczyna zbyt atrakcyjny w wieku lat 15 nie jest, zazwyczaj chudy i neidojrzaly,
                          dopiero z czasem jak nabiera meskosci jego atrakcyjnosc jest spora, 20-65 lat
                          ale w mneijszym stopniu zalerzna od wieku i aparycji niz u kobiet (uogolnienie)
                          za to w większym od sukcesow czy charakteru

                          • kora3 Re: Rece opadaja SP 7:) 13.02.10, 22:34
                            s.p.7 napisał:

                            > to nei stereotypy ale swiadome uogolnienia, lub wyobrazenia
                            > nei mam danych statystycznych wiec tak to wyglada

                            czyli to twoje stereotypowe myslenie. :)
                            >
                            > kobiety są naabrdziej atrakcyjne statystycznie w wieku 15-25 lat
                            os strony
                            > "estetycznej"

                            wiesz 25 latka to raczej dziecko :) jesli jest atrakcyjna dla 40
                            latka to z nim cos nue tak.

                            25-35 to juz kobiety,
                            > po 35 zaczyna sie jakby przekwitanie,

                            oj poczytak Ty troche o kobietach, poczytaj, bo z taka "wiedzą" to
                            bedziesz siac rute:)
                            Kbiety najwieksze potrzeby seksualne mają w okolicach tego wieku.
                            Przekwit? U kobiety 35 lat? To raczej objaw jakiejs choroby.

                            > Mezczyna zbyt atrakcyjny w wieku lat 15 nie jest, zazwyczaj chudy
                            i neidojrzaly

                            no patrzac na dzisiejsze dzieci to raczej z nadwagą :) ale to
                            chłopiec, zdiecko,

                            > ,
                            > dopiero z czasem jak nabiera meskosci jego atrakcyjnosc jest
                            spora, 20-65 lat
                            > ale w mneijszym stopniu zalerzna od wieku i aparycji niz u kobiet
                            (uogolnienie)
                            > za to w większym od sukcesow czy charakteru
                            >
                            wiesz, z ta atrakcyjnoscia róznie bywa:) a orzedział wiekowy ltóry
                            podales , no cóz, dla mało któekj 20 latki na serio jest atrakcyjny
                            65 latek, podobnie jak dla 40 latki , 20 latek :)
                            • s.p.7 Re: Rece opadaja SP 7:) 13.02.10, 23:52
                              > czyli to twoje stereotypowe myslenie. :)
                              o boze
                              ja nie msyel stereotypowo tylko przedstawiam ogolniki to co innego niz myslec
                              stereotypami

                              to jak mowic: murzyni maja statysnitycznie mniejszy mozg od przedstawicieli rasy
                              zółtej,
                              i murzyni sa glupsi od zółktków

                              jedno to statystyczny fakt drugie przejaw jakiejs formy rasizmu

                              prosze nie imputuj mi myselnia steoretywpoego bo mi sie juz nie chce tego
                              prostowac co chiwla


                              > wiesz 25 latka to raczej dziecko :) jesli jest atrakcyjna dla 40
                              > latka to z nim cos nue tak.

                              sazde ze to jednak w normie

                              > Kbiety najwieksze potrzeby seksualne mają w okolicach tego wieku.
                              > Przekwit? U kobiety 35 lat? To raczej objaw jakiejs choroby


                              to ze popęd one maja to nie wątpie ale chpdzi mi tu bardziej o walory
                              perspektywiczno-estetyczne (z tą estetyka nie przesadzał bym jednak bo 30-35
                              latki mają swoj "klimat" tzn sa atrakcyje seksualnie co niektóre i ładnie sie
                              zaokrąglaja w tym wieku ale eni kazda tak ladnie dojrzewa:)

                              (nie mailem na mysli biologicznego przekiwtania tylko przekwitanie na "rynku"
                              zwiazkowym



                              > wiesz, z ta atrakcyjnoscia róznie bywa:) a orzedział wiekowy ltóry
                              > podales , no cóz, dla mało któekj 20 latki na serio jest atrakcyjny
                              > 65 latek, podobnie jak dla 40 latki , 20 latek :)
                              >

                              20latki myslą bardizej emcojonalnie
                              30 latki bardziej racjonalnie i będą skłonne wizas takiego 50 latka ale za to
                              sytuaowanego materialnie, i bedacym posioadaczem dobrych genow


                              generalnei kobiety po 50 nikogo eni obchodzą nawet jesli mialy by 3 nagrody
                              nobla z kadej dziedziny
                              za to kobiety 15-20 letnie interesuja kazdego mezczyne nawet jesli byly by
                              calkowicie głupiutkie i niedojrzale

                              i chyba o to glownie chodzi i to nei jest zaden stereotyp tylko natura ludzka
                              www.theblogofrecord.com/wp-content/uploads/2009/07/obama-ogling-16-year-ild-girls-rear-at-g8-meeting.bmp
                              Obama i Sarkozy podczas szczytu G8 i spotkaniami z delegacjami mlodziezy i 16
                              letni tyłek :)
                              • kora3 Re: Rece opadaja SP 7:) 14.02.10, 11:56
                                s.p.7 napisał:

                                samo uzywanie słowa "zółtki" swiadczy o rasiźme, wstydź się

                                >
                                > (nie mailem na mysli biologicznego przekiwtania tylko przekwitanie
                                na "rynku"
                                > zwiazkowym
                                >
                                Kolejny stereotyp. Myslisz tak, poniewaz ty jestes duzo młodszy i
                                naturalnie, ze dazac do zwiazku poszukiwałbys do niego kobiety
                                młodszej. Tymczasem mezczyźni starsi naturalnie poszukuja starszej,
                                poza wyjatkami.
                                > >
                                >
                                > 20latki myslą bardizej emcojonalnie
                                > 30 latki bardziej racjonalnie i będą skłonne wizas takiego 50
                                latka ale za to
                                > sytuaowanego materialnie, i bedacym posioadaczem dobrych genow

                                Koeljny stereotyp, wiele jest młodych dziewczyn wchodzących w zwiaki
                                ze straszymi goscmi dla kasy, niemało kobitek około 40, które
                                gustuja w młodszych.

                                >
                                > generalnei kobiety po 50 nikogo eni obchodzą nawet jesli mialy by
                                3 nagrody
                                > nobla z kadej dziedziny

                                No to wytłumacz frnomen polegający na tym, ze takie kobiety np.
                                zostaja wdowami i znajdują potem kolejnego partnera.

                                > za to kobiety 15-20 letnie interesuja kazdego mezczyne nawet jesli
                                byly by
                                > calkowicie głupiutkie i niedojrzale
                                >
                                > i chyba o to glownie chodzi i to nei jest zaden stereotyp tylko
                                natura ludzka
                                > Obama i Sarkozy podczas szczytu G8 i spotkaniami z delegacjami
                                mlodziezy i 16
                                > letni tyłek :)

                                Bład w rozumowaniu- to nie kobiety są intetresujące dla tych panów,
                                tylko TYŁEK. Po prosyu lubia popatrzć ma tyłek, to wszystko., a
                                wuelkiego zwaizku z zinteresowaniem ta osoba, jako partnerką życiową
                                to nie ma. A propos pana Sarkozy'ego. Wiesz moze kim jest jego
                                obecna zona i ile ma lat? Zapewniam cie, ze wiecej niz 15, ba wiecej
                                niż 20, a ów pan ryzykował dla niej koniec kariery politycznej.
                                Wlasnie z powodu zainteresowania tą kobieta, a nie tylko jakas jej
                                czescia ciala i to przez chwilke, bo pewnie czesci ciała mógłby miec
                                a peczki, co dzień od kogos innego.
                                Mam nadzieje,ze mimo zakłoconej komunikacji miedzy nami zrozumiałes
                                cokolwiek:)
                                • sid.leniwiec Re: Rece opadaja SP 7:) 14.02.10, 12:14
                                  A ja jeszcze dodam, że osoba płci żeńskiej mająca 15-20 lat, to jeszcze nie jest
                                  kobieta.
                                  I słusznie napisała Kora, że kobieta to nie tyłek.:) Mnie też podobają się
                                  wizualnie 20-letni chłopcy, ale to są przeważnie tylko ładni chłopcy, a między
                                  ciachem i facetem interesującym i pociągającym, często nie ma znaku równości.
                                  Oczywiście zdaje sobie sprawę, że są faceci, którym tyłek wystarczy za całą
                                  kobietę.:)
                                  • sid.leniwiec Re: Rece opadaja SP 7:) 14.02.10, 12:17
                                    I jeszcze jedno - takie rzeczy jak SP7 piszą przeważnie faceci, których
                                    doświadczenie z kobietami jest mizerne i/lub negatywne, dlatego nie widzą
                                    różnorodności i wrzucają do jednego worka oraz uważają, że szanse maja tylko u
                                    nastolatki.
                                    • s.p.7 sid.leniwiec 14.02.10, 13:12
                                      A ja jeszcze dodam, że osoba płci żeńskiej mająca 15-20 lat, to jeszcze nie jest
                                      kobieta.
                                      I słusznie napisała Kora, że kobieta to nie tyłek.:) Mnie też podobają się
                                      wizualnie 20-letni chłopcy, ale to są przeważnie tylko ładni chłopcy, a między
                                      ciachem i facetem interesującym i pociągającym, często nie ma znaku równości.
                                      Oczywiście zdaje sobie sprawę, że są faceci, którym tyłek wystarczy za całą
                                      kobietę.:)


                                      15-20 to czesto jest i bardziej doswiadczona i "obyta zyciowo", dorosła niz nie
                                      jedna 30ka
                                      i msyle ze na okreslenie kobieta moze zsługiwac.

                                      Kobieta to eni tylko tylek?
                                      :) no porsze cuz za radykalizm a ja cagle sadzilem... hehe
                                      nie no badzmy pwazni kobieta któa sie kocha to na ostatnim miejscu tylek
                                      a nawazniejszy jest charakter, sosobowosc, dusza, uczucia ktore sie rodza,
                                      patrzy sie na kobieta jako na calosc a nie tylko na piekne oczy czy wlosy.
                                      Mowimy wtedy o milosci,
                                      kobieta której sie nie kocha moze bcy tylk otylkiem a is a tacy ktorzy tego
                                      tylka potrzebują, i tyle.



                                      sid.leniwiec napisała:

                                      > I jeszcze jedno - takie rzeczy jak SP7 piszą przeważnie faceci, których
                                      > doświadczenie z kobietami jest mizerne i/lub negatywne, dlatego nie widzą
                                      > różnorodności i wrzucają do jednego worka oraz uważają, że szanse maja tylko u
                                      > nastolatki.


                                      akurat ja doswiadczenei mam, nie beee go opsiywal w szczegulach ale jest
                                      dosiwadczenia nie sa ani poztywyne a nie negatywne,
                                      nie ma mtendencji obrazania sie na rzeczywistoasc choc byly chwile bardzo
                                      wspaniale, i takich bylo wiecej

                                      nie wrzucam kobiet do jednego work,a kazda kobieta jest na swoj sposob wyjatkwoa
                                      tylko ten watek jest o oglulnikach wiec o nich sydkutujemy, tym bardziej ze byc
                                      mzoe co niektorzy steoretywpowy sposob msylenia staraja sie mi uzurpowac, moze
                                      nei chce mi sie wszystkeigo porostowac ale daleko mi do osoby ktory kateogryzuje
                                      wszystkie kobiety za pomoca jednego slowa.

                                      kazda kobieta w akzdym wieku mzoe bcy pokochana, i mzoe uchodzic za
                                      najwspanialsze cudo bo byc moze nim jest tylk onei kazdy potrafi to dostrzec :)
                                      • kora3 Re: sid.leniwiec 14.02.10, 13:57
                                        s.p.7 napisał:

                                        >
                                        > 15-20 to czesto jest i bardziej doswiadczona i "obyta zyciowo",
                                        dorosła niz nie
                                        > jedna 30ka
                                        > i msyle ze na okreslenie kobieta moze zsługiwac.
                                        >


                                        powiem ci cos- kobiecosc kobiety nie polega wcale na tym, ilu
                                        gosciom zrobila loda , albo ilu i jak ja przelaciało, to jest
                                        drugorzedna sprawa. Z grubsza polega na swiadomsci siebie, nie umiem
                                        ci prosto tego wytłumaczyć.

                                        > kobieta której sie nie kocha moze bcy tylk otylkiem a is a tacy
                                        ktorzy tego
                                        > tylka potrzebują, i tyle.

                                        >
                                        no dobra, ale my w tym watku mówimy o ZWIAZKACH 30 latek + a nie o
                                        prostytucji przeciez.
                                        >

                                        > nie wrzucam kobiet do jednego work,a kazda kobieta jest na swoj
                                        sposob wyjatkwo
                                        > a
                                        > tylko ten watek jest o oglulnikach wiec o nich sydkutujemy, tym
                                        bardziej ze byc
                                        > mzoe co niektorzy steoretywpowy sposob msylenia staraja sie mi
                                        uzurpowac,

                                        sugerowac chyba. Człowieku straszne ortografy sadzisz, tak na
                                        marginesie, masz dysleksję? Nie zeby mi przeszkadzało, ale ty po
                                        prostu jednego zdania nie piszesz po polsku poprawnie, jak zdolasz
                                        zdać mature?
                                        • s.p.7 Re: sid.leniwiec 14.02.10, 14:53
                                          > powiem ci cos- kobiecosc kobiety nie polega wcale na tym, ilu
                                          > gosciom zrobila loda , albo ilu i jak ja przelaciało, to jest
                                          > drugorzedna sprawa. Z grubsza polega na swiadomsci siebie, nie umiem
                                          > ci prosto tego wytłumaczyć.


                                          No co ty ja z przebiegiem wiekrzym jak 100 nie ruszam.

                                          a tak serio, jaki tryb bmyslowy kaze ci sadzic ze ja okreslam wartosc kobiecosci
                                          marą tego ilu łepków ją wybzykało?

                                          tym bardziej dziwi mnie to ze nastąpiło to po tym jak mowiłem o doswiadczeniu
                                          zyciowym i bynjniej nie mialem na mysli seksualnosci, doswiadczenia mogą zrodzic
                                          traumatyczne wypadki taki jak smierc bliskich, trudna sytuacja zyciowa, problemy
                                          i parologie w rodzinie.

                                          > no dobra, ale my w tym watku mówimy o ZWIAZKACH 30 latek + a nie o
                                          > prostytucji przeciez.

                                          ja o protstytucji nie traktuje bynajmniej
                                          a to ze sa kobiety ktore chca byc tylk otylkiem (za darmo) oraz szukaja meczyny
                                          tylko po to by sie z nim wybzykac (powodow mzoe byc multum) to nie ejst to
                                          ejdnak prostytucja

                                          a jesli mowimy tu o kategori luznych związków to wsrod 30tek z moich obserwacji
                                          i mojego wyczucia zdarza sie to dosc czesto,

                                          jak zdolasz
                                          > zdać mature?

                                          nie wiem napierw musze sie skoncentrowac na zdaniu egzaminu gimnazjalnego
                                          trzymaj za mnei kciuki
                                      • sid.leniwiec Re: sid.leniwiec 14.02.10, 14:20
                                        W literówkach bijesz na głowę nawet mnie.:)

                                        > 15-20 to czesto jest i bardziej doswiadczona i "obyta zyciowo", dorosła niz nie
                                        > jedna 30ka

                                        20-latka tak, zdarza się. 15-latka - no way.

                                        > nie no badzmy pwazni kobieta któa sie kocha to na ostatnim miejscu tylek
                                        > a nawazniejszy jest charakter, sosobowosc, dusza, uczucia ktore sie rodza,
                                        > patrzy sie na kobieta jako na calosc a nie tylko na piekne oczy czy wlosy.
                                        > Mowimy wtedy o milosci,
                                        > kobieta której sie nie kocha moze bcy tylk otylkiem a is a tacy ktorzy tego
                                        > tylka potrzebują, i tyle.

                                        Tutaj się zgadzam, tak samo bywa w przypadku podejścia kobiet do facetów,
                                        aczkolwiek chyba rzadziej.
                                  • kora3 Re: Rece opadaja SP 7:) 14.02.10, 12:20
                                    sid.leniwiec napisała:

                                    > A ja jeszcze dodam, że osoba płci żeńskiej mająca 15-20 lat, to
                                    jeszcze nie jes
                                    > t
                                    > kobieta.

                                    no wiesz 19-20 to bywa już tak, ale 15???

                                    > I słusznie napisała Kora, że kobieta to nie tyłek.:) Mnie też
                                    podobają się
                                    > wizualnie 20-letni chłopcy, ale to są przeważnie tylko ładni
                                    chłopcy, a między
                                    > ciachem i facetem interesującym i pociągającym, często nie ma
                                    znaku równości.

                                    O to to ..

                                    > Oczywiście zdaje sobie sprawę, że są faceci, którym tyłek
                                    wystarczy za całą
                                    > kobietę.:)

                                    rzadko na dłuzej, ale bywa.
                                    • sid.leniwiec Re: Rece opadaja SP 7:) 14.02.10, 12:31
                                      > no wiesz 19-20 to bywa już tak, ale 15???

                                      Ok, bywa, ale raczej dla rówieśnika, niż powiedzmy dla faceta 30 czy 40 letniego
                                      (bo podobno wszyscy lecą na nastolatki ;).

                                      > no wiesz 19-20 to bywa już tak, ale 15???

                                      Jeśli facet sam poza tyłkiem/samochodem, etc. ma niewiele do zaoferowania, to
                                      może i na dłużej.
                                • s.p.7 kora3 14.02.10, 12:57
                                  > samo uzywanie słowa "zółtki" swiadczy o rasiźme, wstydź się

                                  swiadczyc to sobie moze, eni jestem rasitą nic do zółtkow czy czarnuchów nie mam
                                  :) i bardzo ich kocham hehe

                                  raczej forma. NIe wstydze sie tego jakos specjalnie tym bardziej ze oni sami tak
                                  o osbie czasem mowią.

                                  A podejscie to zawsze podejscie indywidualne.


                                  > Kolejny stereotyp. Myslisz tak, poniewaz ty jestes duzo młodszy i
                                  > naturalnie, ze dazac do zwiazku poszukiwałbys do niego kobiety
                                  > młodszej. Tymczasem mezczyźni starsi naturalnie poszukuja starszej,
                                  > poza wyjatkami.


                                  nie mowi o stereotypach, tylko o pewnych ogolnikach i być moze mojego
                                  spojjrzenia na sprawę
                                  wszystk ozalerzy do tego czego mzeczyna w kobiecie szuka

                                  zadna 35 letnia kobieta nie jest w stanie posiadac wiecej tego co 25 letnia

                                  moze z wyjatkiem madrosci dlatego znalem kilka troche starszych kobiet poniewaz
                                  te młodsze intelektualnie nigdy nie potrafily mi w zaden sposob zainponowac.
                                  Ale wychdoze z zalzoenia ze jesli szukam inteligentnej dysputu to szukam
                                  intelignetnych ldzui ktorzy na czyms sie znają.

                                  Wiec kobieta nigdy nie bedzie dla mnie do tego zeby rekępensowac jakies moje
                                  braki, bo ja tego eni potrzebuje.

                                  Z perspektywy typowego mezczyny ktory mysli ekonomicznie ma jakas prace: o
                                  nebedzie szukał kogos kto bedzie bardziej go uzupelniaj w zyciu czyli zaradna
                                  kobieta, z doswiadczeniem, ktora potrafi zarabiac i pomahgac itp.

                                  W takiej perspekltywie mezczyzny ktory szuka dpelnienia oczywiscie 35 letnie
                                  kobiety wygladaja najatrakcyjniej.
                                  zadna 20-ka nie bedzie potrafial mu tyle dac,

                                  ale jest sporo mezczyn ktorzy tego po prsotu nei potrzebują.
                                  Czyli jest to bardizej na zasadzie szukania cech ktore sie podobają.

                                  Wiec moz enie tyle stereotyp to patrzenie bardziej z mojego punktu widzenia.

                                  Sa sytuacje ze KAZDA KOBIETA WYDA SIE ATRAKCYJNA w kadym wieku, w kazdej
                                  mozliwej opcji, czy ma 40, 50, 60, czy 80 alt, bo tez slyszalem historie o
                                  randkwoaniu sie seniorow.

                                  Wiec tak jak piszesz rownie dobrze mozna by powiedziec ze to ze 80 letnie
                                  kobiety przekiwataj na ryznku zwiazkowym jest stereotypem.
                                  mozna mowic ze to stereotyp. Ale wg mnie raczej uogolneinei majace jakies racje
                                  "statystyczne" i nic pozatym,

                                  nie mwioie tego jako prawdy ostatecznej.
                                  Dla jednych 20 letnia kobieta bedzi atrakcyjan dla innych 35 z jakis wzgledów.
                                  aj co najwyrzj moge mwoic o oglolnej atrakcyjnosci wyznaczonej prze jakis ogolny
                                  czynnik.

                                  Jak np aparycja,
                                  jesli naszym czynnikiem bedzie madrosc zyciowa to okzaze sie ze te w wieku 40
                                  lat po przejsciach moga miec jej najwiecej.

                                  Nei chial bym by moje indywidualne spojrzeni bylo odbierane i interpretowane
                                  jako steereotyp bo to stereotyp nie jest tylk oraczej punkt widzenia,

                                  o steoretypmie moglibysy mowic raczej gdybym powielal slepo jakies ogolne
                                  schematy spoleczne

                                  a tak nie robi bo mysle dosc indywidulanie

                                  > Koeljny stereotyp, wiele jest młodych dziewczyn wchodzących w zwiaki
                                  > ze straszymi goscmi dla kasy, niemało kobitek około 40, które
                                  > gustuja w młodszych.
                                  >


                                  nie mowie ze kazda 20 altka mysli emocjonalnie a kazda 30ka mysli racjonalnie.
                                  To eni stereotyp ytylko oglolnikowy punkt widzenia, stereotyp to powielanie
                                  oglnospolecznego funkcjonujacego schematu a tego eni robi.
                                  Bo to sa moej przemyslenia.
                                  Oczywiscie ze beda i 5 latki ktore beda myslaly racjonalnei a nie emocjonalnie
                                  i 95 latki które beda myslały emcojonalnie.
                                  To znie znaczy ze to co ja pisze to stereotyp. Tylko swiadomie przedstawiony
                                  ogolnik msylowy.
                                  moze tosemantyka ale mam wrazennie ze ty imputujesz mi jakies stereotypowy
                                  sposob myslenia po to by potem moc go zwalczac...
                                  ale po co to robic skoro ja steoretywpami nei mysle?

                                  To eni zmienia faktow ze 20 latki z reguły msyla emcojonalnie,
                                  racjonalnie zaczynaja myslec te którym brak perspektyw i czuja sie słabsze -
                                  czyli suzkaja zabezpieczenia, stabilnosci, finasow.

                                  nadrabiaja swoimi brakami perspektyw zyciowych czesto szukajac mezczyny.

                                  zarabianei na swoje j seksulanosci tak jak np "galerianki" to raczje dosc
                                  specyficzn forma msylania racjonalnego o zwiazkach :)

                                  > No to wytłumacz frnomen polegający na tym, ze takie kobiety np.
                                  > zostaja wdowami i znajdują potem kolejnego partnera.

                                  kobieta w kazdym wieku mzoe znalesc sobei kolejnego partnera

                                  z tym ze kobiety ktore wiaza sie z mezczynami dla stabilnosci finasowej a potem
                                  same zaczynaja zarabic gruba forsę pozbwyaja sie niechcianego balastu juz do
                                  niczego nie potrzebnego :)

                                  to jak mezczyna ktory wiaze sie z 20 letnia dziewczyan dla jej krztaltnego tylka
                                  prawdopodobnie pozuci ja za kilaka lat albo znajdzie sobei cos swiezszego jak mu
                                  sie dany krrztalt znudzi, nei ejst to zbytnio uduchowione podjescie ale tacy sa
                                  ludzie w swojej masie :)


                                  > Bład w rozumowaniu- to nie kobiety są intetresujące dla tych panów,
                                  > tylko TYŁEK. Po prosyu lubia popatrzć ma tyłek, to wszystko., a
                                  > wuelkiego zwaizku z zinteresowaniem ta osoba, jako partnerką życiową
                                  > to nie ma. A propos pana Sarkozy'ego. Wiesz moze kim jest jego
                                  > obecna zona i ile ma lat? Zapewniam cie, ze wiecej niz 15, ba wiecej
                                  > niż 20, a ów pan ryzykował dla niej koniec kariery politycznej.
                                  > Wlasnie z powodu zainteresowania tą kobieta, a nie tylko jakas jej
                                  > czescia ciala i to przez chwilke, bo pewnie czesci ciała mógłby miec
                                  > a peczki, co dzień od kogos innego.
                                  > Mam nadzieje,ze mimo zakłoconej komunikacji miedzy nami zrozumiałes
                                  > cokolwiek:)

                                  lubia popatrzec na tylek bo chiali by meic taki tylek hehe a nie dlatego ze
                                  podziwiaja jego walory estetyczne
                                  oczywiiscie zdjecie jest tylk ozartem ale jesli mowimy tutaj o naturze, taka
                                  jest ogolna behaviorana tendencja zapisana w genach ludzkich.
                                  jesli mog by sobie taka 16ke postawic obok swojej zony i zyc z 2ema naraz a jego
                                  zona nei miala by sprzeciwu, to pewnie by tak zrobil i estetyke mlodziotanego
                                  tylka mogl by podzieiac na codzien i to w ciekawszych sytuacjach.

                                  to zalerzy to kto czego chce, pwoiem szczerze ze nei sadzilem ze to do konca
                                  watek o tym kto nadaje sie na partnera zyciowego wg jakis tam kryterio i jakis
                                  wzroców.

                                  Bo akzdy mecyzna bedzie mail róne potrzeb i rone wizje na to czego chce i jak je
                                  zrealzuje.

                                  Podobac mu sie mogla mlode ale npp chial by spobie zrobic potomka.

                                  Potomek powinien byc zrobiony z kobietą ktora maj akies walory "wartosci
                                  genowej" i tu jej zgrabny tlek nigdy nie ebdzie jakims wyznaczniekiem a bardziej
                                  inteligencja, zaradnsoc charakter sila osobwosoci (nawet ejsli eni sa stricte
                                  przypisane do genow)

                                  bo jesli tak na to spojrzec to powtorze:
                                  kazda kobieta w kazdym wieku bedzie atrakcyjna
                                  od 15 do 95
                                  z dziecmi czy bez dzieci latwa , neidostepna, madra glupa

                                  kadza znajdzie swojego amatora

                                  wszystk ozalerzy od tego kim jest i czego szuka potencjalny mezczyzna.
                                  ia zawsze znajdzie sie gdzies taki ktory szuka i prferuej 30kę nad 20kę.
                                  pytanie tylko ilu takich jest. Ale mysle ze nie tak malo.

                                  prozni nigdy do konca jakiejs wielkiej nie bedzie.


                                  czasem meczyna cce meic atrakcyjan kobieta czasem zaradną
                                  czasem intelignetna czasem jej inteligencja do nieczego eni jest mu potrzebna

                                  piszesz ze to co ja pisze to stereotyp podczas gdy twoja odpowiedz w zasadzie
                                  eni rozni sie struktura od tego co ja pisze.

                                  czyli jest punktem widzenia ubranym w ogolnik msylowy.

                                  Jesli mowimy o bardizej znanych ldzuiach:

                                  tiger Woods, mzoe meic jaks zone i 15 kochanek do tego i czuc sie z tym dobrze,
                                  to jakimi kryteriami sie poslugiwal przy doborze zony czy kochanejk to ejgo
                                  prywatnasprawa

                                  Ktos kiedys pytał jaka Pudzian by chial kobietę - a on mowi ze szuak zaradnej
                                  ktora pomogla by mu w interesach na wypadek kontuzji.

                                  JAka Sarkozy am zone i ile ma lat to ejgo osobista sprawa.
                                  J nie mowie ze dla kogos i 100 letnia kobieta z altzhaimerem byla by najwiekrzym
                                  obiektem westchnien.
                                  o zawsze sa wybory tych mezzcyn ktorych cos uzeklo.

                                  niektorzy n
                                  • s.p.7 Re: kora3 14.02.10, 13:03
                                    nei oceniam tez wyborow i kryterów tych ludzi

                                    jesl iktos szuak zgrabnego tylka to jego sprawa jesli szuka maderj 50ki to tez jego
                                    nei mowie czy to dorbze czy to zle.

                                    Bo jak mzona to oceniac?

                                    nei chual bym wytworzyc wrazenai ze 30ki to jest cos co dla wszystkich mezczyn
                                    bedzie towarem z przeceny, bo tak nei jest,
                                    wielu mezczyzn wlasnie takeij kobiety szuka
                                    i nei sa one dla niego ani za stara a ni za mlode tylko sa w sam raz.

                                    nikt nie mzoe powiedziec kateogrycznie ze samotna 30ka to koniec swiata, bo
                                    nigdy tak nei bedzie to ejst uleganei wlasnie tym prawdziwym stereotypom od
                                    których jak sadze jestesmy daleko.

                                    > > Wlasnie z powodu zainteresowania tą kobieta, a nie tylko jakas jej
                                    > > czescia ciala i to przez chwilke, bo pewnie czesci ciała mógłby miec
                                    > > a peczki, co dzień od kogos innego.


                                    tych czesci ciala to 50 letni samiec to sie mogl naogladac i nauzywac wzyciu
                                    dowoli czasem przychodzi czas na stabilizacje, czy na zakladanei rodziny
                                    wtedy priorytety sie zmieniają.
                                    i docneia sie inne walory.


                                    Jesli pytasz mnie jakie ja kryteria zakladam sobei jakiejs kandydatce najpierw
                                    trzeba by ustalic do czego ona ma byc :)
                                    • kora3 Re: kora3 14.02.10, 13:48
                                      s.p.7 napisał:

                                      > nei oceniam tez wyborow i kryterów tych ludzi

                                      no, alez oceniasz, sam mowisz, ze kazdy chcialby 16 ale cos tam. No
                                      dobra, pomijam zonatych, a wolny facet? Załozmy przystojny zamozny -
                                      nie moze miec 16 latki? Pewnie moze, to dlaczego chce starsza?

                                      >
                                      > tych czesci ciala to 50 letni samiec to sie mogl naogladac i
                                      nauzywac wzyciu
                                      > dowoli czasem przychodzi czas na stabilizacje, czy na zakladanei
                                      rodziny
                                      > wtedy priorytety sie zmieniają.

                                      no ok, ale co ty myslisz,ze jak sie ma zone, to nie mozna bzyknac 16
                                      latki? Mozna.
                                      Wspomniany pan S. miał zone i zakochał się w pani CB. nie miała 16
                                      lat, za to jest b. atrakcyjna. No i rozwiódł sie z zona i jest z
                                      pania c.b.

                                      >
                                      >
                                      > Jesli pytasz mnie jakie ja kryteria zakladam sobei jakiejs
                                      kandydatce najpierw
                                      > trzeba by ustalic do czego ona ma byc :)

                                      nie pytam:)
                                  • kora3 Re: kora3 14.02.10, 13:44
                                    s.p.7 napisał: >
                                    > swiadczyc to sobie moze, eni jestem rasitą nic do zółtkow czy
                                    czarnuchów nie ma
                                    > m
                                    > :) i bardzo ich kocham hehe

                                    jestś młody i szxczery to ci powiem wprost: jeseś źle wychowany.
                                    Popracuj nad tym, bo mzna to zmienic, - całkiem serio mówię.
                                    >
                                    >
                                    > nie mowi o stereotypach, tylko o pewnych ogolnikach i być moze
                                    mojego
                                    > spojjrzenia na sprawę
                                    > wszystk ozalerzy do tego czego mzeczyna w kobiecie szuka

                                    ale ocztwiscie, ylko mzna powiedzieć, ze skoro sie mowi ogólnie, to
                                    odnosi sie to do tzw. wieszosci statystycznej, która istnieje, co
                                    wcale nie oznacza, ze nie ma wyjątków. I tak: Meżczyzna powiedzmy 45
                                    latni, czesciej wybiera na tow. zycia dalszego 30-35 latkę niż 20-25
                                    latkę, czy 45-50 -latke. STATUSTYCZNIE, w wiekszosci, co nie
                                    oznacza, ze NIE MA INNYCH WARIANTÓW, TYLKO TEN JST NAJCZESTSZY.

                                    >
                                    > zadna 35 letnia kobieta nie jest w stanie posiadac wiecej tego co
                                    25 letnia

                                    Rozumie,ze ty posiadasz stosowne doswiadczeniew kontaktach z oboma
                                    przedzilami wiekowymi? :) Oj chyba nie. Kobieta 35 ltnia na pewno
                                    jest sttystycznie bardziej siebie swiadoma, ma wiecej doswiadczenia,
                                    nierzadko bywa (bywa, niekoniecznie wszystkei) bardziej zadbana i
                                    obyta, ma przewaznie lepszą pozycję zawodową.


                                    > Wiec kobieta nigdy nie bedzie dla mnie do tego zeby rekępensowac
                                    jakies moje
                                    > braki, bo ja tego eni potrzebuje.

                                    Ty naparwde jsteś jakoś mało przenikliwy, albo stereotypowy. Nie
                                    chodzi bynajmniej o reKOMpensowanie braków mezczyzny przez kobiete i
                                    odwrotnie. Chodzi o pewien POZIOM. Iteraz abstrahując od wieku
                                    pani, czy pana, bo poziom czesto, ale nie zawsze z nim w parzeidzie.
                                    >
                                    > Z perspektywy typowego mezczyny ktory mysli ekonomicznie ma jakas
                                    prace: o
                                    > nebedzie szukał kogos kto bedzie bardziej

                                    nie chodzi o zarabianie, a o poziom i pozycje. Czesto widzisz pary
                                    np. prawnik i salowa? Pewne nie. N, a przeciez ok - salowa mało
                                    zarabia, prwnik duzo, wiec dlaczego nie?

                                    czy ma 40, 50, 60, czy 80 alt, bo tez slyszalem historie o
                                    > randkwoaniu sie seniorow.

                                    Slyszałes? I to jakies niesamowite? Nie gadaj :) jedź do obojetnie
                                    jakiej miejscowosci typu Zdrój to zobaczysz:)

                                    > Wiec tak jak piszesz rownie dobrze mozna by powiedziec ze to ze 80
                                    letnie
                                    > kobiety przekiwataj na ryznku zwiazkowym jest stereotypem.

                                    Bzdura. 80 latkowie zycie juz jakos tam przezyli, zdarzaja się takie
                                    pary, zwykle wdowców, ale w tym wieku ludzie po prostu juz tak nue
                                    chca zwiazków.

                                    >
                                    > Jak np aparycja,
                                    > jesli naszym czynnikiem bedzie madrosc zyciowa to okzaze sie ze te
                                    w wieku 40
                                    > lat po przejsciach moga miec jej najwiecej.

                                    Dobraczłowieku, bo widze, ze nadal nie rozumiesz. Widziales kiedyś
                                    nieladna kobitkę około 30? Ja tak. a nieładną zaniedbana dziewyczme
                                    15- 20 letnia. Ja tak. I ładne, zadbane wtym wieku też. Zatem jesli
                                    wyznacznikiem jest aparycja to wuek moze miec drugorzedne znaczenie.
                                    @0 latka z tłustymi wlosami, nadwagą, ubrana bazarowo, a zdbana,
                                    szczupła, pachnąca 30 -latka. Kto ma lepszą aparycje?
                                    >
                                    >
                                    > a tak nie robi bo mysle dosc indywidulanie

                                    no jak widać raczej nie:)
                                    >
                                    > zarabianei na swoje j seksulanosci tak jak np "galerianki" to
                                    raczje dosc
                                    > specyficzn forma msylania racjonalnego o zwiazkach :)

                                    O Boze jak ty "ciekawie" myslisz. porównujesz kobiete, która
                                    powaznie mysli o zyciu z taka, która robi loda za torebke, no
                                    fajnie "logicznie" myslisz.
                                    >

                                    > kobieta w kazdym wieku mzoe znalesc sobei kolejnego partnera

                                    nopost wyzej napisales, ze nie, bo kto sie nia zainteresuje, nikt.
                                    No to jak jest?


                                    > same zaczynaja zarabic gruba forsę pozbwyaja sie niechcianego
                                    balastu juz do
                                    > niczego nie potrzebnego :)

                                    ale co ty z ta forsa? Nie o forsie teraz. Moja znajoma, wdowa, 52
                                    lata jest w zwiazku z 50 letnim wolnym gosciem od jakiegś czasu. Ani
                                    on biedny, ani ona, ani on krezus, ani ona, mniej wiecej podobny
                                    poziom materialny reprezentują, o żana kase nie chodzi zatem.


                                    >
                                    > lubia popatrzec na tylek bo chiali by meic taki tylek hehe a nie
                                    dlatego ze
                                    > podziwiaja jego walory estetyczne

                                    Bede brutalna teraz - jakby chcieli, toby mieli akurat ci panowie
                                    iobstwaiam, ze nieraz mieli, moze i młodszy jescze i kształtniejszy.
                                    Tyle, ze tyłek interesił ich na jedna noc - rozumiesz wreszcie?

                                    > oczywiiscie zdjecie jest tylk ozartem ale jesli mowimy tutaj o
                                    naturze, taka
                                    > jest ogolna behaviorana tendencja zapisana w genach ludzkich.

                                    jezu, SP7 czy ty jesteś szkołapodstawowa nr 7, z prostych rzeczy nie
                                    rozumiesz?
                                    No toz ci pisze: owszem tyłeczek imsię podoba i jakby byla okazja (a
                                    pewnie byla) toby skorzystali, ale zaden z nich nie robiłby z
                                    wlascicielki tyłka pierwszej damy, nie ryzykował dla niej kariery,
                                    ylko radosnie przelecial i czesc. Czy TERAZ już pojmujesz roznice?

                                    to pewnie by tak zrobil i estetyke mlodziotanego
                                    > tylka mogl by podzieiac na codzien i to w ciekawszych sytuacjach.

                                    alepo co mielibyto robic? taki tyłek moga miec dzień w dzień, jesli
                                    zechcą, bez życia z jego włascicielką:)
                                    >
                                    • sid.leniwiec Re: kora3 14.02.10, 14:23
                                      Kora, podpiszę się pod Twoim postem. Nie dałam rady przebrnąć przez wszystko co
                                      napisał przedmówca, literówek multum.
                                      • kora3 Re: kora3 14.02.10, 14:26
                                        sid.leniwiec napisała:

                                        > Kora, podpiszę się pod Twoim postem. Nie dałam rady przebrnąć
                                        przez wszystko co
                                        > napisał przedmówca, literówek multum.

                                        sama robie lterówki, wiec przyganiac nie bede :)
                                        • sid.leniwiec Re: kora3 14.02.10, 14:37
                                          Też robię, ale są granice.;)
                                    • s.p.7 Re: kora3 14.02.10, 14:34
                                      > jestś młody i szxczery to ci powiem wprost: jeseś źle wychowany.
                                      > Popracuj nad tym, bo mzna to zmienic, - całkiem serio mówię.


                                      a co ma moj wiek do mojej skromnej osoby?
                                      Chyba chodzi o to by wyzbyc sie stereotypowego sposobu myslenia i oceniania
                                      sytuacji/ludzi z góry ze wzgledu na wiek? czy sie myle?

                                      Oceniasz moje wychowanie. na podstawie jakies zabawnego wpisu w jakims tam
                                      watku. Powagi prosze, pomijajac fakt ze ocenianie ludzi nazywajac ich dobrze lu
                                      bzle wychowanymi na podstawie pozorow jest samo w sobie dosc mało kulturalne
                                      zeby nie mowic prostackie. Jednk nei oceniam czlowieka a komentuje abstrakcje.

                                      To nad czym ebde pracował i co poprawial bedzie zalerzalo od tego co wymaga
                                      poprawienia, bo twoja opinia o tym eni ma wiekrzego wpywu na to co ejst
                                      kulturalne a co niejest i w jakich okolizcnosciach bo ja to wiem, podobnie jak
                                      to co sie da zmienic a co eni da jak i to co ejst zle a co dobre.
                                      Ale dziekuje za intencje


                                      ale ocztwiscie, ylko mzna powiedzieć, ze skoro sie mowi ogólnie, to
                                      odnosi sie to do tzw. wieszosci statystycznej, która istnieje, co
                                      wcale nie oznacza, ze nie ma wyjątków. I tak: Meżczyzna powiedzmy 45
                                      latni, czesciej wybiera na tow. zycia dalszego 30-35 latkę niż 20-25
                                      latkę, czy 45-50 -latke. STATUSTYCZNIE, w wiekszosci, co nie
                                      oznacza, ze NIE MA INNYCH WARIANTÓW, TYLKO TEN JST NAJCZESTSZY.


                                      oczywiscie, ejsli mowa o oglulnikach to bardziej opieraja sie na wrazeniach o
                                      tym co jest statystycznie czesta a co nie jest bo przeciez wynikow badan
                                      statystycznych nei mamy. Nei przeszkadza to ejdnak swoje poglady powymieniac.
                                      I statystyka któa mowi ze np jakies zachowanie powiela 60% mezczyn w adnym wieku
                                      nie znaczy ze pozostale 40% tez musza tak robic.
                                      Tego to jzu dzieci sie ucza na zajeciach matematyki,
                                      i przeciez takei podejscie mailem od poczatku,
                                      nie kategoryzuje pozostalych 40$ przypisujac je pod zachowania tych 60%.
                                      Ale to eni znaczy ze nei moge mowic ogolnikami jak mezcyzni w takim wieku
                                      preferuja takie zachowania.
                                      hehe wiec no tak potwirdzam, nie wiem z kad ten wypis bo ja nigdy nie zakladalem
                                      ze wyjatkwo nie ma.

                                      A to i tak spojrzenie calosciowe, bo indywidualnei podchodzac do danej osoby
                                      nigdy eni zakladam ze ta osoba np przejawia zachowania typwoe dla jej
                                      wieku/aparycji czy statusu. czy cokowliek by to eni bylo a co mozna ubrac w
                                      jakis ogolnik.

                                      > Rozumie,ze ty posiadasz stosowne doswiadczeniew kontaktach z oboma
                                      > przedzilami wiekowymi? :) Oj chyba nie. Kobieta 35 ltnia na pewno
                                      > jest sttystycznie bardziej siebie swiadoma, ma wiecej doswiadczenia,
                                      > nierzadko bywa (bywa, niekoniecznie wszystkei) bardziej zadbana i
                                      > obyta, ma przewaznie lepszą pozycję zawodową.


                                      to byl raczej taki ogolnik.
                                      Z mojgo punktu widzenia kobieta 35 letnia statystycznie nie ma wiecej do
                                      zaoferowania od kobiety 25 letniej.

                                      Podchodzac indywidualnie okazac sie moze ze 55 letnia kobieta oferowac i
                                      reprezentowac soa moze w jakims aspekcie znacznie wiecej niz 25 letnia

                                      tylk oze wsrod poszukwianych cech... np zaluzmy ze kryterium bedzie zgrabny
                                      tylek, to z reguly te 35 letnia zawsze beda w tyle.

                                      Statystycznie rzecz biorąc kobieta 35 letnia tak jak psialas moze prezentowac z
                                      reguły na wielu poziomach znacznie znacznie wiecej niz typowa 25 letnia i
                                      dlatego ejst wielu mezcyn ktorzy cenia 35 latki, czy preferuaj je ponad 25 latki
                                      jesli jesli mogli by sie zainteresowac i tak wersja i taką.


                                      osobiscie to mialem do czynienia z kobietami wieku lat 30-35
                                      to co m isie w nich podoba to to ze z reguły wiedza czego chcą, nie mają
                                      złudzen, prakycznie podchdoza d ozycia, i są madrzejsze, bardziej elokwetne,
                                      dojrzalesze emocjoanalnie i intelektualnie
                                      i za to cenie panie w takim wieku :)

                                      jesli mowimy o kontaktach towarzyszkich bo jesli chodzi o relacje w pracy, to
                                      tez wszystk osie zmienia

                                      > Ty naparwde jsteś jakoś mało przenikliwy, albo stereotypowy. Nie
                                      > chodzi bynajmniej o reKOMpensowanie braków mezczyzny przez kobiete i
                                      > odwrotnie. Chodzi o pewien POZIOM. Iteraz abstrahując od wieku
                                      > pani, czy pana, bo poziom czesto, ale nie zawsze z nim w parzeidzie.


                                      mialem na mysli to ze czesto tak jest ze lduzie dobeiraja sie na zasadzie
                                      wzajemnego usupelniania
                                      czyli nie szukaja kopii siebie, w formei zenskiej czy meskiej a szukaja kogos
                                      kto mogl by np pomagac im w czyms z czym oni sonie radza slabiej
                                      czyli podejscie praktyczne

                                      jesli ldzuei alcza sie z ronym statusem to mamy do czynienia z mezaliansem

                                      > Bzdura. 80 latkowie zycie juz jakos tam przezyli, zdarzaja się takie
                                      > pary, zwykle wdowców, ale w tym wieku ludzie po prostu juz tak nue
                                      > chca zwiazków.


                                      no nie chcą , statystycznie nie chcą.
                                      ale czy uznala byc mowienie o tym ze lduzi w wieku 80 lat przekwitli w sferze
                                      wartosci zwiazkowej za stereotyp?


                                      > Dobraczłowieku, bo widze, ze nadal nie rozumiesz. Widziales kiedyś
                                      > nieladna kobitkę około 30? Ja tak. a nieładną zaniedbana dziewyczme
                                      > 15- 20 letnia. Ja tak. I ładne, zadbane wtym wieku też. Zatem jesli
                                      > wyznacznikiem jest aparycja to wuek moze miec drugorzedne znaczenie.
                                      > @0 latka z tłustymi wlosami, nadwagą, ubrana bazarowo, a zdbana,
                                      > szczupła, pachnąca 30 -latka. Kto ma lepszą aparycje?


                                      heeh, wiesz problem w tym ze raczej ciezko mi przeforswoac punkt widzenia,
                                      akceptuje tylk oto co uwazam za prawdę.
                                      nO oczywiscie jesli aparycja jest cecha poszukwianą to moze byc i tak ze jakas
                                      urodziwa 40ka bedzie pod tym wzgledem lepsza od ie jednej 20ki

                                      z tym ze pewien zespol cech mozna znalesc prawie tylko u ludzi okreslonego
                                      wieku, i na to nic poradzic sie nei da.
                                      jesli ktos szuka mlodosci fizycznej to tej mlodosci nie znajdzie u kobiety
                                      starszej, chyab ze np w postaci charakteru

                                      > no jak widać raczej nie:)
                                      dlaczego? aktualeni nawet nei znam spolecznych sterotywpo i wzorcow myselnia.
                                      Jesli w jakims momencie moje przemyslenai koreluja z tymi prezentowanymi przez
                                      wiekrzosc spoleczna to jest to przypadkwoa zbierznosc.

                                      > O Boze jak ty "ciekawie" myslisz. porównujesz kobiete, która
                                      > powaznie mysli o zyciu z taka, która robi loda za torebke, no
                                      > fajnie "logicznie" myslisz.


                                      raczej był to przykład.


                                      > nopost wyzej napisales, ze nie, bo kto sie nia zainteresuje, nikt.
                                      > No to jak jest?

                                      indywidualnie w kazdych okolizcnosciach kazda kobieta moze znalesc w dowolny
                                      mwieku dowolna licze adoratoró. Wszstyko ejst mozliwe.
                                      Keidy mowimy o statystycznych szansach w jakiejs wiekrzej zbiorowosci to mowimy
                                      o pewnych ogolnikach, a nie o indywidualnnych przypadkach.
                                      Uogolnienia nie determinuaj przypadkwo indywidulanych to chyab oczywiste.

                                      > ale co ty z ta forsa? Nie o forsie teraz. Moja znajoma, wdowa, 52
                                      > lata jest w zwiazku z 50 letnim wolnym gosciem od jakiegś czasu. Ani
                                      > on biedny, ani ona, ani on krezus, ani ona, mniej wiecej podobny
                                      > poziom materialny reprezentują, o żana kase nie chodzi zatem.


                                      Chodzi o to ze z reguly jest tak ze jesli kobieta czy mecyzna wiaze sie z
                                      partnerem z jakiegos okreslonego powodu, to w momencie kiedy ten powod sie
                                      konczy to nastepuje rozłaczenie.

                                      jesli kobieta byal z meczyna głownie daltego ze szukala bezpieczenstwa
                                      finasowego a on jej to zapewnial to w momencie kiedy sama zarabia dostatecznie
                                      duze pieniadze maz przestaje jej byc potrzebny do czegokolwiek.

                                      > Bede brutalna teraz - jakby chcieli, toby mieli akurat ci panowie
                                      > iobstwaiam, ze nieraz mieli, moze i młodszy jescze i kształtniejszy.
                                      > Tyle, ze tyłek interesił ich na jedna noc - rozumiesz wreszcie?

                                      chciali na poziomie instynktó i natury.
                                      rozsadek i zycie wymusza deczje strategiczne, koppleksowe, mozna mmiec mase kasy
                                      i patrzyc ze slinotokiem na najnowsze Ferrari, ale zdajac sobei sprawe ze to
                                      samochod ktorego nie warto kupwoac poniewaz jakos drog w poslce eni pozwoli na
                                      to by w pelni sie nim cieszyc.
                                      Wiec kupi sobie f
                                      • kora3 Re: kora3 14.02.10, 15:28
                                        s.p.7 napisał:

                                        [i]>> a co ma moj wiek do mojej skromnej osoby?
                                        [i]

                                        owszem, dobrze kombinujesz, ale tak to jest, ze młody czlwiek ma
                                        jeszcze szanse sie zmienic.

                                        na podstawie pozorow jest samo w sobie dosc mało kulturalne
                                        > zeby nie mowic prostackie. Jednk nei oceniam czlowieka a komentuje
                                        abstrakcje.


                                        moze masz rację, zrobilam to z zyczliwosci, ale skoro cie to
                                        obraza.
                                        >
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > oczywiscie, ejsli mowa o oglulnikach

                                        posluchaj, nie lubię ludzi poprawiac, ale ... OgÓlnik to jest
                                        banał, obiegowa opinia, komunał - z grubsza. i z grubsza, bardzo z
                                        grubsza mozna uznac, ze cos co jest statustyczne (przeciete, takie
                                        jak wiekszosc) jest ogólnikiem, ale w tym przypadku nie mówimy w
                                        zasadzie o ogólnikach, tylko o wiekszosci statystycznej. uff

                                        to bardziej opieraja sie na wrazeniach o
                                        > tym co jest statystycznie czesta a co nie jest bo przeciez wynikow
                                        badan
                                        > statystycznych nei mamy.


                                        ale mamy np. obserwacje, oczy itp. :) Statystyka to nie sa wrazenia,
                                        to jest dosc scisła nauka. I statystycznie tak jest np., ze 100 lat
                                        temu przykladowo par z róznicą wieku: mezczyzna starszy o 10-15 lat
                                        było wiecej niz dziś. i nie potrzeba ci o tego danych, bo to jest
                                        powszechnie znany fakt.

                                        > hehe wiec no tak potwirdzam, nie wiem z kad ten wypis bo ja
                                        nigdy nie zakladale
                                        > m
                                        > ze wyjatkwo nie ma.


                                        widzisz, rzcz w tym, że twoje rzekomo statystyczne podejscie, a
                                        naprawe stereotypowe kłoci sie z rzeczywistoscia, albowiem
                                        syatustycznie wiecej wolnych mezczyzn w eieku powiedzmy 45 lat
                                        wybiera na parwnerke zyciowa (nie a jeden raz do łozka) kobiety w
                                        wieku 30 +, niż 20 latki. I to nie jest zaden "ogólnik" tylko FAKT.
                                        Co bynajmniej, istotnie nie oznacza, ze tacy wybierający 20 latki
                                        nie istnieją. istnieja, ale to jest mniejszosc.
                                        > >
                                        > to byl raczej taki ogolnik.
                                        > Z mojgo punktu widzenia kobieta 35 letnia statystycznie nie ma
                                        wiecej do
                                        > zaoferowania od kobiety 25 letniej.


                                        znów ogólnik, same komunały?:)

                                        Myslisz się, bo statystycznie własnie ma. Natomiast indywidualnie
                                        moze nie mieć i trzeba brać jeszcze pod uwagę o grupie JAKICH
                                        mezczyzn mowimy. Jesli o 20-25 latkach to prawdopodobnie, nie. Jesli
                                        o 35-45 latkach, to prawdopodobnie tak.
                                        Statystyka to nauka ścisła bracie i istotne jest jaka grupa podlega
                                        badaniu.

                                        >
                                        > tylk oze wsrod poszukwianych cech... np zaluzmy ze kryterium
                                        bedzie zgrabny
                                        > tylek, to z reguly te 35 letnia zawsze beda w tyle.


                                        Wiesz, ty na serio chyba nie kumasz o czym my gadamy.
                                        >
                                        i
                                        > dlatego ejst wielu mezcyn ktorzy cenia 35 latki, czy preferuaj je
                                        ponad 25 latk
                                        > i
                                        > jesli jesli mogli by sie zainteresowac i tak wersja i taką.
                                        >

                                        nooo wreszcie zacynasz coś chyba rozumiec. No walsnie mowa o
                                        targecie, ze sie ak wyraze, który statystycznie - znów:) miałby
                                        szanse u jednych i u drugich.
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > mialem na mysli to ze czesto tak jest ze lduzie dobeiraja sie
                                        na zasadzie
                                        > wzajemnego usupelniania
                                        > czyli nie szukaja kopii siebie, w formei zenskiej czy meskiej a
                                        szukaja kogos
                                        > kto mogl by np pomagac im w czyms z czym oni sonie radza slabiej
                                        > czyli podejscie praktyczne


                                        Ty nadal nie pojmujesz. Trudno i sie z Toba porozumiec, ale próbuje.
                                        Nie chodzi o kopie siebie, choc wspólne zainteresowania, to czesto,
                                        choc nie zawsze kryterium wyboru. Chodzi o pewnien poziom intelektu
                                        zwyczajnie. Nie musi ktos byc specjalistą tej samej dziedziny co ty
                                        np., ale musi reprezentować sobą pewną wiedzę ogólną, mozliwosci
                                        intelektualne. Wytłumacze ci to na przykladzie moze: jak dla mnie
                                        facet nie musi robic tego co ja, inteesowac się tym co ja, ale musze
                                        miec z nim o czym pogadac, rozumiesz? Przez to nie bede
                                        zainteresowana slusarzem spawczem po zwodówce, który np. uwaza za
                                        fajna muze disco polo, a za jedyna rozrywke meczyk z piwkiem, choc
                                        ja lubie meczyki i piwko:) - oczywiscie moze być slusarz spawacz po
                                        zawodówce z szeroka wiedza, teraz poleciałam twoim ulubionym
                                        ogólnikiem dla przykladu.
                                        >
                                        >
                                        > no nie chcą , statystycznie nie chcą.
                                        > ale czy uznala byc mowienie o tym ze lduzi w wieku 80 lat
                                        przekwitli w sferze
                                        > wartosci zwiazkowej za stereotyp?



                                        Jak najbardziej :) jedni "przrkwitli", a inni nie:)

                                        >
                                        > jesli ktos szuka mlodosci fizycznej to tej mlodosci nie znajdzie u
                                        kobiety
                                        > starszej, chyab ze np w postaci charakteru


                                        wiesz co? niedawno z nami pracowała taka mloda dziewczyna.
                                        Praktykantka, bardzosympatyczna, 22 latka. jakkolwiek bardzo mila,
                                        do okreslenia urodziwa, na pewno jej daleko. Jest duza, po prostu
                                        duza, jak spory facet. Nie za bardzo radzi sobie z ta wielkoscia,
                                        wiec ubiera się po mesku, stara nie rzucac w oczy, nie maluje
                                        ogólnie niejalepsze wrazenie. Wynalzała sobie człoweka i temat i
                                        umówia z nim. Zapowiedziala, ze ona jst praktykantką i przyjda
                                        jeszcze inne osoby. Ok, rozmowca się zgodził. Obie z kolezanka z
                                        którą tam poszłysmy jesteśmy duuuzo mniejsze niz owa dziewczyna,
                                        bardziej klorowo i mlodziezowo się ubieramy itp. No i pan ja
                                        przywitał, jak etatowca, a do nas powiedział "To która z pań jest ta
                                        praktykantka, smiało dziewczyny" :) No i sam widzisz, pozoy myla.
                                        Mne i te kolezanke nagmnnie ludzie biorą za młodsze niz jesteśmy.
                                        Bardzo czsto słyszymy od ludzi na oko w naszym wieku "Pani jeszcze
                                        młoda itp." to raczej miłe, przyznaje:) ale nie w tym rzecz. rzecz w
                                        tym, ze od typu urody, budowy, sposobu ubierania się, zachowania b.
                                        czesto zalezy jak nas postrzegają ludzie wiekowo. I bynajmniej nie
                                        chodzi mi o robienie z siebie z przodu muzeum z tyłu liceum, a o
                                        odbiór ludzi. Poogladaj aktorki w róznych rolach. Charakteryzacja
                                        charakterzacja, ale drobna osoba z buzia typu "kobieta dziecko" jest
                                        w stanie maja 28 lat zagrac nastolatke. Kwestia stroju, fryzury,
                                        zachowania. 25 latka moze z siebie zrobic matrone, wystarczy gruba
                                        warstwa tapety, tapir na glowie, garsonka w kolorze bezu i juz
                                        masz. :)

                                        >
                                        > raczej był to przykład.

                                        Przyklad? calkiem chybiony wg mnie, bez sensu
                                        >

                                        > Keidy mowimy o statystycznych szansach w jakiejs wiekrzej
                                        zbiorowosci to mowimy
                                        > o pewnych ogolnikach, a nie o indywidualnnych przypadkach.


                                        Człowieku blagam uzywaj słow zgodnie z ich znaczeniem, bo mnie to
                                        juz wqrza. Statystycznie jest dokładnie inaczej w omawianej grupie
                                        wiekowej kobiet i mezczyzn niz sugerujesz.


                                        >
                                        > Chodzi o to ze z reguly jest tak ze jesli kobieta czy mecyzna
                                        wiaze sie z
                                        > partnerem z jakiegos okreslonego powodu, to w momencie kiedy ten
                                        powod sie
                                        > konczy to nastepuje rozłaczenie.

                                        no to masz fajne pojecie o zwiazkach :) gratulacje
                                        >
                                        > jesli kobieta byal z meczyna głownie daltego ze szukala
                                        bezpieczenstwa
                                        > finasowego a on jej to zapewnial to w momencie kiedy sama zarabia
                                        dostatecznie
                                        > duz
                                        • sid.leniwiec Re: kora3 14.02.10, 16:35
                                          Kora, znowu wyrażasz myśli me w wątku tym.:)

                                          Ale jeszcze trochę dodam od siebie.

                                          > czesto zalezy jak nas postrzegają ludzie wiekowo. I bynajmniej nie
                                          > chodzi mi o robienie z siebie z przodu muzeum z tyłu liceum, a o
                                          > odbiór ludzi. Poogladaj aktorki w róznych rolach. Charakteryzacja
                                          > charakterzacja, ale drobna osoba z buzia typu "kobieta dziecko" jest
                                          > w stanie maja 28 lat zagrac nastolatke. Kwestia stroju, fryzury,
                                          > zachowania. 25 latka moze z siebie zrobic matrone, wystarczy gruba
                                          > warstwa tapety, tapir na glowie, garsonka w kolorze bezu i juz
                                          > masz. :)

                                          Bo facetowi, którego kręcą nastolatki, wcale nie chodzi o młodość - 20-25-latka
                                          też jest młoda, 30-paro latka potrafi wyglądać rewelacyjnie, a 40-letnia
                                          Jennifer Lopez (tak, wiem, że na nią sztab ludzi pracuje) jest jedną z tych
                                          kobiet, których z łóżka bym nie wyrzuciła, choć jam heteroseksualna.:)

                                          Taki facet ma raczej jakąś blokadę mentalną, skoro woli zadać się z
                                          nieukształtowaną charakterologicznie, niedojrzałą, często łatwą do manipulowania
                                          dziewczyną, niż z równie lub bardziej atrakcyjną kobietą świadoma siebie. I
                                          wcale nie chodzi tu o zgrabny tyłek czy seks na jedną noc - bo zgrabne tyłki
                                          mają 20 i 30 parolatki, tak jak nastolatki mogą być niespecjalnie urodziwe, ale
                                          seks na jedna noc z dziewczyną jest łatwiejszy dla kogoś kto nie ma jaj.

                                          Co do wyglądu to rzeczywiście często jest to kwestia charakteryzacji, stylu,
                                          ubioru (swoją drogą - właśnie oglądam "Informatora" i Russell Crowe w tym filmie
                                          i w "Gladiatorze" to jak dwie różne osoby), jak i typu urody. Mnie ludzie dają
                                          18-20 lat, a koleżance równolatce 30, a kiedy miała 16 lat, to wyglądała na 20.
                                          Z resztą wystarczy popatrzeć właśnie na gwiazdki około 20-tki, żeby zobaczyć, że
                                          dziewczęcość raczej nie jest na czasie i większość z nich wygląda na starsze niż
                                          mówi metryka. Znam też dwie 35-latki, które wyglądają jak matka z córką.

                                          > Myslisz się, bo statystycznie własnie ma. Natomiast indywidualnie
                                          > moze nie mieć i trzeba brać jeszcze pod uwagę o grupie JAKICH
                                          > mezczyzn mowimy. Jesli o 20-25 latkach to prawdopodobnie, nie. Jesli
                                          > o 35-45 latkach, to prawdopodobnie tak.

                                          Prawda. Chociaż tak jak zdarzają się 45-latkowie gustujący w 20-latkach, tak
                                          zdarzają się 20-latkowie gustujący w kobietach starszych od siebie (trochę lub
                                          nieco więcej niż trochę). Ale, tak jak piszesz, to mniejszość. Aczkolwiek temat
                                          nośny, dlatego jak już zjawisko zaistnieje, to dużo się o tym mówi.
                                    • s.p.7 Re: kora3 14.02.10, 14:44
                                      > Bede brutalna teraz - jakby chcieli, toby mieli akurat ci panowie
                                      > iobstwaiam, ze nieraz mieli, moze i młodszy jescze i kształtniejszy.
                                      > Tyle, ze tyłek interesił ich na jedna noc - rozumiesz wreszcie?


                                      Ale skad przyszlo ci do głowy ze ja uwazam ze oni chieli by tą 16kie ktorej nie
                                      znali za zone? ^^
                                      Tym bardziej jesli jedniam z nich jest Prezydent USA - jego zachcianka
                                      seksualnaa mola by zachiwac miedzynarodowym ladem na siwecie a nie mowiac jzu o
                                      zmianie zony... niestety status zobowiazuje :)


                                      > jezu, SP7 czy ty jesteś szkołapodstawowa nr 7, z prostych rzeczy nie
                                      > rozumiesz?
                                      > No toz ci pisze: owszem tyłeczek imsię podoba i jakby byla okazja (a
                                      > pewnie byla) toby skorzystali, ale zaden z nich nie robiłby z
                                      > wlascicielki tyłka pierwszej damy, nie ryzykował dla niej kariery,
                                      > ylko radosnie przelecial i czesc. Czy TERAZ już pojmujesz roznice?


                                      a kiedy ja uwazalem ze jest inaczej... wlasciwie to zastawiam sie jak moglas
                                      poyslec ze ja bylbym zdolny do posadania w swojej madrej glowce takiej glupoty?


                                      no, alez oceniasz, sam mowisz, ze kazdy chcialby 16 ale cos tam. No
                                      dobra, pomijam zonatych, a wolny facet? Załozmy przystojny zamozny -
                                      nie moze miec 16 latki? Pewnie moze, to dlaczego chce starsza?


                                      to są jego decyzje chyab trzeba by sie go spytac.


                                      no ok, ale co ty myslisz,ze jak sie ma zone, to nie mozna bzyknac 16
                                      latki? Mozna.
                                      Wspomniany pan S. miał zone i zakochał się w pani CB. nie miała 16
                                      lat, za to jest b. atrakcyjna. No i rozwiódł sie z zona i jest z
                                      pania c.b.


                                      zycie no co :)


        • kochamkobiety Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 13:48
          Moim zdanie sp7 wyjaśniła Ci "naukowo" klu sprawy.
          A tak techicznie to przeczytaj zawsze swojego posta przed wysłaniem,
          bo literówek masz od groma.
          • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 15:05
            kochamkobiety napisał:

            > Moim zdanie sp7 wyjaśniła Ci "naukowo" klu sprawy.

            a moim to jest młody chłopak ten Sp7 :)

            > A tak techicznie to przeczytaj zawsze swojego posta przed
            wysłaniem,
            > bo literówek masz od groma.

            no i ?:) Wyjasniałam juz z 5 razy skąd literówki:) nie chcez, nie
            czytaj :)
    • cloclo80 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 13:10
      Przeciwnikami propagandy charakterystycznej dla starzejących się społeczeństw,
      która usiłuje rozciągnąć młodość daleko poza ramy które wyznacza jej nie tylko
      tradycja (którą można zmienić) ale i biologia.
      • kora3 ach tak :) 13.02.10, 13:14
        a ile latek sobie licza?:)
        • cloclo80 Re: ach tak :) 13.02.10, 13:32
          Nie ma większego znaczenia. Babkę po 30-ce za staruszkę mogą uznać i starsi (bo
          wolą młodsze) i młodsi (bo wybierają rówieśniczki).
          • kora3 Re: ach tak :) 13.02.10, 13:40
            cloclo80 napisał:

            > Nie ma większego znaczenia. Babkę po 30-ce za staruszkę mogą uznać
            i starsi (bo
            > wolą młodsze) i młodsi (bo wybierają rówieśniczki).

            no moga, ale w wiekszosci takie babki maja powodzenie :)
    • deodyma Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 13:32
      a zauwazylas kto na tym forum przesiaduje?
      na ogol to bardzo mlodzi ludzie, ktorzy maja niewiele ponad 20 lat,
      wiec dla nich ktos, kto ma 30 lat i wiecej, to juz stary jest:D
      lecz latka leca i oni kiedys sami osiagna ten wiek a zycie
      zweryfikuje ich poglady:)

      przypuszczam, ze co niektorzy w tym wieku poloza sie do trumny w
      oczekiwaniu na smierc:D
    • szrama_z_szarm Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 13:51
      Wydaje mi się, że nie o rzeczywiste poglądy idzie a o zwyczajne,ludzkie, bardzo polskie dosranie. Internet jest anonimowy i łatwo pluć, wierzgać, wbijać nóż w plecy- w realu mało kto by się odważył. Jeden z moich przyjaciół rzecz skwitował następująco-z punktu widzenia faceta lepsza jest młódka. I mniejsza o walory ciała i świeżość urody.Problem w tym, że kobiecie nieco starszej nie nawiniesz makaronu na uszy, nie łyknie każdego bajeru jak młody pelikan, w łóżku raczej też nie będziesz Batmanem czy innym super herosem-bo te po 30 już doświadczone są.
      Generalnie jednak uważam, że chodzi o dokopanie w czuły punkt. Im bardziej czuły-tym cios boleśniejszy.
      • kochamkobiety Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 14:06
        Szrama,moim zdaniem kobiety w łóżku są dobre tylko, gdy są wrażliwe
        i choć trochę śmiałe. A doświadczenie 30-60 nie ma tu nic do rzeczy.
        A dowalania ostatnio na tym forum bardzo mało.
        • szrama_z_szarm :) 13.02.10, 14:29
          Nie tylko:)
          Wrażliwość i śmiałość-ok, ale obok tego znajomość własnego ciała i mniejsze
          zahamowania w artykułowaniu potrzeb.Chyba:)
        • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 15:09
          kochamkobiety napisał:

          > Szrama,moim zdaniem kobiety w łóżku są dobre tylko, gdy są
          wrażliwe
          > i choć trochę śmiałe. A doświadczenie 30-60 nie ma tu nic do
          rzeczy.

          Ty uwazasz, ze nie a, ale kobitka wie co mówi. :) Na 25-30 nie
          podziała byle jaki seks w wiekszosci, chyba, ze nie ma
          doswiadczenia, a na 18-20 tak, chyba ze zawodowa.
      • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 15:07
        no moze i tak, ale w czym komus mozna "dokopać" gdy sie pisze o jego
        siostrze, która tego nie czyta np. mam na muysli wątek o mieszaniu
        się:)
    • rach.ell Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 15:39
      To sie bierze z blednego wyobrazenia. Troche mnie zdziwilo to co
      napisala autorka, zawsze uwazalam, ze okolo trzydziestki kobieta
      dopiero zaczyna myslec o stabilizacji, wreszcie wie jak o siebie
      zadbac i wie co jej tak naprawde w luzku przyjemnosc sprawia. Moze
      na wiosze jakiejs jeszcze tak mysla jak to przedstawila autorka.
      • kora3 Autorka tak nie mysli 13.02.10, 15:56
        tylkoprzeczytala takie opnie na forum i chciała się dowiedziec kto
        to pisze i dlaczego :)
    • disa Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 15:55
      z ciasnymi umysłami NIE WYGRASZ ;]
      • kora3 nie chce wygrać, bo i po co? 13.02.10, 15:59
        chce się dowiedziec kim sa w realu ich własciciele, ale jakos sie
        nie kwapia ogólnie bodaj przedstawic: przedział wiekowy, zawód,
        pochodzenie itp.
    • gr.een będąc starą kobietą po trzydziestce 13.02.10, 16:07
      nie mam jakiegoś obłąkańczego pędu w szukaniu męża , czyjegoś czy potencjalnego
      kandydata na własnego męża.
      Być może to jakieś zaburzenia psychiczne, fizyczne - ale dobrze jest mi z tym.
      • kora3 hehe 13.02.10, 16:22
        no wlasnie rzecz w tym, ze jestes raczej standardowa. Wcale nir jest
        tak, ze owe 30 mają jakies mega parcie na szukanie mrza, chyba, ze
        mialy jako 20, 25 i nadal mają.
        Mnie zdumiwają ludzie uwazajacy tak, jak opisałam i dlatego pytam
        kim są:)

        Jedna z niegłupich teorii przedstawiona tu przez dziwczyny: sa to
        bardzo młodzi ludzie, dla których 30 lat to w ogóle starosc, a 40
        to wiek prehistoryczny.
        Jesli takie to wypisują to ok, jesze życia nie znaja :) i trza im
        wybaczyc, ale jesli pize to dinjrzała osoba, to bardzo mnie ciekawi
        kim u licha jest i skąd ma takie poglady archaiczno-
        drobnomieszczańskie.
        • kochamkobiety Re: hehe 13.02.10, 17:01
          Koro, dużo zależy od kontekstu. Gdy rozmawiam z 40tką w realu, to
          ona jest dla mnie koleżanką. Ale nie w internecie. Gdy szukalem
          laski, to te powyżej 30 były dla mnie starymi babami. Takie
          uproszczenie, żeby szybciej znaleść właściwą osobę na czacie.
          • kora3 Re: hehe 13.02.10, 17:12
            Rozumiem

            wiesz, ja mam kolegów i klezanek od groma w wieku róznym. Takze
            duuuuzo ode mnie młodszych, z branzy i spoza niej. Także sporo ludzi
            starszych ode mnie sporo nalezy do grona moich znajomych. Nie
            klasyfikuję ludzi do rozmowy, czy tez towarzyskiej znajomosci wg
            wieku, a wg tego co sobą reprezentują.
            Natomiast zwiazkowo ze tak powiem. Cóż, nigdy nie poszukiwałam osoby
            do zwiazku, serio. :) a tym bardziej nie roiłabym tego w necie. Moze
            są ludzie, którzy uwazają, ze dla nich to fajne poznawać ludzi na
            czatach, czy portalach randkowych, nie neguje, ale zdecydowanie
            tego nie chciałabym. taki mam charakter i taka pracę, że poza
            sytuacjami, gdy jak teraz siedze chora w domu :) poznaje duzo ludzi
            i jakos nie szukałam nigdy znajomosci w internecie. trudno wiec
            odniesc mi się do twego wyznania w temacie.
            • purchawkapuknieta Re: hehe 13.02.10, 19:45
              kora3 napisała:
              taki mam charakter i taka pracę, że poza
              > sytuacjami, gdy jak teraz siedze chora w domu :) poznaje duzo ludzi
              > i jakos nie szukałam nigdy znajomosci w internecie.

              wiedziałam! wiedziałam! jesteś... akwizytorem! :D
              • kora3 Briń mnie Boze :) 13.02.10, 19:56
                purchawkapuknieta napisała:

                >
                > wiedziałam! wiedziałam! jesteś... akwizytorem! :D

                nie tylko nie jestem, ale mam wrecz alergie na wszelkiej
                masci "handkarzy", takze w postaci przedstwicieli handlwych brrr
    • sid.leniwiec Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 16:20
      Taki pogląd wyznają:
      - nastolatki, dla których każdy powyżej 20-go roku życia to staruch, w sumie
      normalne, też tak miałam,
      - media skierowane do owych nastolatek,
      - wspomniane już kobiety, które same siebie uważają za rzecz, towar i często
      nawet nie zdają sobie z tego sprawy,
      - pół-mężczyźni, którzy nie mieliby szans u kobiety, dlatego wolą dziewczyny -
      niestety, dużo ich, szczególnie jeśli chodzi o pierwszą połowę zdania.

      Nie wiem czy oni wszyscy to na pewno margines. Mnie w tym roku stuknie 27 lat i
      jeśli żałuję, że nie jestem młodsza, to dlatego, że czasami tęsknię do tej
      beztroski, nieodpowiedzialności (bardziej) i braku presji społecznej (mniej). To
      ostatnie staram się olewać, aczkolwiek to potężna, zła siła:) - niektóre
      koleżanki rówieśniczki marudzą jakie to one są stare (ale czym się ta "starość"
      objawia nie potrafią sprecyzować "no jak to, mamy już 26 lat"), a
      znajoma, która niedługo ma 30-te urodziny też marudzi.
      • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 16:29
        no w sumie racja ...
        a apropos marudzących kolezanek. pamietam, jak moja przyjaciółka
        wychodziła za mąż. Po 4 latach "chodzenia", czekali w sumie, az
        skończy studia i odbedzie staz, ja byłam juz wówczas mezatką
        (niestety). Moja przyjaciółka sobie golneła nad ranem i w bek
        poszeptałyśmy i ja też w bek. Przyszła jej siostra i pyta nas: zego
        wy płaczecie? a my bełkotliwie: ze po cosmy tak wczesnie za maz
        wychodziły.
        Moja przyjacióka wychodząc za maz miała 27, 5 roku, ja wyszłam za
        mąz mając 25, 5. Z tym, ze jej małzeństwo jest udane i w sumie
        niepotrzebnie płakała tak rzewnie:)
        • green-chmurka Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 16:54
          A co twoje malzenstwo bylo nieudane, he, to jeszcze nic ja juz mam dwa
          malzenstwa za soba i jeden 7-letni staz z facetem ktoreego niedawno poslalam
          gdzie pieprz rosnie. Jak bedzie miala problem z chlopem to przyjedz do mnie, ja
          biegam na dyskoteki dla rencistow(dzis tez ide) tam chlopow do wyboru do koloru.
          Bedzie w naszym towarzystwie jedna rencistka wiecej. :))))
          • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 17:05
            green-chmurka napisała:

            > A co twoje malzenstwo bylo nieudane, he, to jeszcze nic ja juz mam
            dwa
            > malzenstwa za soba i jeden 7-letni staz z facetem ktoreego
            niedawno poslalam
            > gdzie pieprz rosnie.

            no nie było, byc nie moglo zresztą z obiektywnej przyczyny, której
            sie zaczelam w jego takcie domyslac, a którą teraz znam juz na
            pewno. Pluje sobie wszelako w brode bardzo, nie z tego powodu, ze
            wyszło, jak wyszło, a z tego, ze dalam sie w ogóle namaiwac na
            sluby. Od zawsze mialam przekonanie,ze ja nijakich slubów nie
            potrzebuje i tak tez deklarowałam. Mój eksmąz wszelako był/jest
            katolikiem i uparł sie,ze bez slubu nie, a przekonał mnie logicznie:
            jemu bardzo zalezy na ślubie, a mnie w sumie na braku dlaczego
            zalezy? Nie umiałam powiedziec niczego poza tym, ze takie ma
            przekonanie:)
            No i dałam się powlec do oltarza, moj bład, wiecej go nie popełnię.


            Jak bedzie miala problem z chlopem to przyjedz do mnie, ja
            > biegam na dyskoteki dla rencistow(dzis tez ide) tam chlopow do
            wyboru do koloru
            > .

            Nie mam problemów tego rodzaju:) Mój facet na razie nie pracuje na
            to, zeby go wymienic, a wrecz przeciwnie. Na dyskotece dla rencistów
            byłam raz, zawodowo:) ale mnie atmosfera nie kreci:) zupelnie. raczj
            obracam sie w sridowisku ludzi aktywnych zawodowo, mam na mysli
            towarzyskie spotkania i grono prywatnych znajomych.

            > Bedzie w naszym towarzystwie jedna rencistka wiecej. :))))
            a masz na mysli wiek?:) No nie czuje sie tak, podobnie jak ty :)
    • purchawkapuknieta Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 17:02
      Sprawa sprowadza się do tego, ze wg nich kobieta 30 letnia to
      > juz stara baba, która:

      sa tez tacy, dla których 50-60latka to... STARUSZKA. chyba ten sam mechanizm.
    • madunia0 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 19:20
      Mam 36.
      Uważam, że jestem starą babą i starą panną, która zawsze będzie sama.
      Myślę także, że jestem gorsza, mniej warta od kobiet będących w
      związkach.
      Pochodzę z dużego miasta, mam wyższe wykształcenie.
      • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 19:57
        madunia0 napisała:

        > Mam 36.
        > Uważam, że jestem starą babą i starą panną, która zawsze będzie
        sama.
        > Myślę także, że jestem gorsza, mniej warta od kobiet będących w
        > związkach.
        > Pochodzę z dużego miasta, mam wyższe wykształcenie.

        a dlaczego tak sądzisz o sobie?
        • madunia0 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 22:03
          Samotność odebrała mi całą radość życia, nie potrafię się już
          cieszyć, uśmiechać, jestem marudna, sfrustrowana jak "stara baba".
          Skoro nikt mnie nie chce to widocznie jestem gorsza.
          Nie mam zupełnie pomysłu jak i gdzie kogoś poznać, zresztą takiej
          starej marudy i tak nikt nie zechce.
          • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 22:17
            ale masz doła! To wszystko jest tylko w Twojej głowie. Nie mssz
            gdzie poznac? A hobby jakies masz? znajomych? Najwiecej ludzi
            poznaje sie przez innych, pomijając prace, bo ta bywa rózna, takze w
            hermetycznym gronie, przez hobby.
            • madunia0 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 22:50
              Znajomi sparowani, zajęci swoim życiem.
              Chodzę na aerobic, kurs językowy, ale tam same baby, które po
              zajęciach zmykają do swoich partnerów, rodzin.
              Prawda jest taka, że jak się wpadnie w pętle samotności to bardzo
              trudno się z niej wyplątać.
              • kora3 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 22:55
                hmmm wiesz, mnie sie zdaje, ze przesadzasz. Nie wierze jakoś, ze
                wszyscy sparowani itp. moze jese,s malo otwarta na ludzi?

                a moze nie zroum mnie źle, ale moze po prostu za bardzo widac, ze
                kogos szukasz. Od takich kobitek faceci wieja, jakos tak mają.
                Mam jedna taką znajoma, własnie te co pisałam o niej, ze sama siebie
                uwaza za gorsza. Nie umie znajmosci traktowac po kolezńsku tylko
                zaraz damsko-meski musi miec charakter.
                • madunia0 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 23:12
                  Fakt, bardzo towarzyska nigdy nie byłam.
                  Nigdy nie szukałam desperacko.
                  Wydaje mi się, że chodzi o to, że ja zwyczajnie nie jestem
                  atrakcyjna dla facetów i tyle, mimo, że brzydactwem nie jestem.
                  Mało feromonów, czy coś w tym stylu.
      • sid.leniwiec Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 14.02.10, 09:03
        madunia0 napisała:

        > Mam 36.
        > Uważam, że jestem starą babą i starą panną, która zawsze będzie sama.
        > Myślę także, że jestem gorsza, mniej warta od kobiet będących w
        > związkach.
        > Pochodzę z dużego miasta, mam wyższe wykształcenie.

        Chyba psycholog by się przydał, poglądy typu "moja wartość opiera się na tym,
        czy ktoś mnie chciał", czyli niskie poczucie własnej wartości, czy danie sobie
        wmówić "w związku = dobrze, nie w związku = źle", zapewne ciężko wyplenić.
    • pendzacy_krolik wiesz co, jestes po prostu glupia 13.02.10, 19:35
      kolejny plotkarski watek twojej produkcji
      • kora3 wiesz co? chyba do siebie napisałas:) 13.02.10, 19:58
        gdzie znów jakas "plotke" dostrzegłaś?w swojej głowie?:)
    • boginiwparyzu Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 21:38
      Myślę ze to są ludzie z naszego otoczenia, którzy dzięki
      anonimowości pozwalają sobie na rynsztokowe uwagi, płytkie myślenie
      (lub jego brak), i którzy odreagowywują swoje nieciekawe i często
      biedne życie tutaj na różnych postach.

      Osobiście obserwuję Francję, i jest naprawdę o wiele b otwartych
      osob.
      Są pary gdzie on ma 30, np mój kolega, ona 40, i szaleje za nią, co
      week end przyjeżdża z prezentami z Londynu, miło patrzeć.

      Sama nigdy nie miałam uwag....pracuję z ludzmi w wieku 25-38 lat, i
      jest ciekawie.
      Dlaczego takie uwagi na polskim forum są dołujące....powiedzcie mi
      czy wszyscy tak już myślą w Wwie itp?

      Może zaszalejmy i kochajmy jak Francuzi, no limits:=)

      Pozdrawiam

      boginiwparyzu.blog.interia.pl/
      • kochamkobiety Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 21:46
        20stki z Paryża też lubię, ale obawiam się że mogą być bardziej
        rozkapryszone od naszych. A tego nie trawię.
        • kora3 odkryles ie Kochajacy kobiety- uzy błąd :) 13.02.10, 22:20
          a tak ci szło dobrze:) poza tym trollowym wątkiem :)

          miałes byc macho wyrywającym młode laski, a okaałes się gosciem co
          boi się,ze kobitka bedzie za duzo wymagac, dlatego lepsza jest młoda
          laseczka co to zachwycona bedzie zaproszeniem na piwko i pizze,
          Zaaiodłam się na Tobie :(
      • cloclo80 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 13.02.10, 23:42
        A oni w ogóle hańbią się pracą czy jedynie zajmują się spekulacjami kto pod kim
        spędzi noc?
    • ind-ja Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 14.02.10, 00:01
      Boze bron,po 30-ce zmieniam prace,otoczenie,wychodze za maz,rodze
      dzieci,adoptuje psa i dbam o starosc krolika
    • pepuszek7 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 14.02.10, 11:24
      ciekawe jak będzie wyglądał 20-latek, który obraża 30-letnie kobiety ,gdy będzie
      w ich wieku? A fakty są takie,że 30 to wartościowa kobieta, wie czego chce w
      życiu i w sexie,zazwyczaj jest po studiach, ma pracę i robi coś dla siebie,
      wygląda czasem lepiej niż 20, które są popalone po solarze z toną taniego make
      upu na twarzy........ o mojej wartości nie świadczy to co powie jakiś
      gó...arz,ale to co sama zrobiłam w życiu i kim jestem jako człowiek-nie nie
      czuję się gorsz, nie ma powodu pryszczaty chłopcze piszący,że 30 to
      raszple.......żen
    • jack20 Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 14.02.10, 12:36
      jak to kto?
      - malolaty
      - gnojki bez fantazji
      - zakomleksiale palany bojace sie konfrontacji z kims myslacym
      i pare jeszcze innych osobliwosci z konca 19 w.
      • musam Re: Kim są ci, co uznają, ze 30stka to stara baba 14.02.10, 14:15
        mam 43 i czuje swietnie, od 30 zaczyna dopiero sie zycie, wszystko
        przed do dziecinada :)

        mam w tej chwili najlepszy czas mojego zycia, nie zamienilabym go za
        nic na moje 20te lata..

Pełna wersja