sid.leniwiec Re: "mieć klasę" przy zdradzie 16.02.10, 18:00 Hmm, ja generalnie jestem porywcza i łatwo mnie wkurzyć, czasami nawet błahostką. Ale raz dowiedziałam sie, że facet mnie zdradził, a raz, że oszukał w inny sposób. Rozstałam się i przy obydwóch rozstaniach byłam "i don't care", luz, nawet nabijałam się z tych facetów. Mam Cie gdzieś to chyba najlepsza metoda, bo panowie byli zawiedzeni:), a ja wcale nie musiałam tego udawać. Dopiero po dniu - dwóch przyszły emocje - smutek lub złość, ale wtedy już przeżywałam je sama lub wygadywałam się przyjaciółkom. Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: "mieć klasę" przy zdradzie 16.02.10, 18:57 Kiedys tez spakowalam swojego chlopaka (ale nie przez zdrade tylko mnie wkurzal), ale przedtem pobawilam sie nozyczkami z jego ubrankami ;) Tak wiec klasy raczej nie mialam, ale ucze sie. Odpowiedz Link Zgłoś
jakby_co Re: "mieć klasę" przy zdradzie 21.02.10, 21:25 Zawsze mysłałam, że po zdradzie wywalę faceta ze swojego zycia. Zostałam zdradzona i nie zachowałam klasy, zamęczałam partnera jeszcze przez rok, potem przysięgłam do tego nie wracać. To był klasyczny skok w bok, błąd, którego się żałuje. Jak coś takiego wydarza się po kilku latach poważnego związku i nie jest spowodowane miłością do innej osoby, to czy rzeczywiście wystawienie walizki za drzwi NA ZAWSZE to najlepsze rozwiązanie? Ja dziś nie żałuję, ze nie spakowałam jego rzeczy, mój synek jest z ojcem, a ja czuję się kochana i tamten seks tego nie zmieni. Bardzo boli, ale zgadzam się z Pompeją - warto znaleźć w sobie siłę, zeby nie stracić czegoś ważnego w życiu. Życzę Wam, żebyście nie byli zdradzeni i nie musieli się sprawdzać w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś