Akcja z dnia dzisiejszego

15.02.10, 19:42
Dwoje ludzi ona i on, postanowili sie rozstac, okazuje sie, ze ona
jest w ciazy, od razu laduje u lekarza i usuwa bez wiedzy chlopaka.
Oboje znam dobrze i po ktorej stronie tu stanac.
No tak jej prawem bylo usunac, jesli nie chciala byc samotna matka,
nie chciala nosic owocu ich przeszlego zwiazku, ale czy mozna tak
bez powiedzenia jemu, ze bedzie ojcem postanowic, ze sie to dziecko,
plod(jak kto woli)) usunac.
Chodzi o sam fakt powiedzenia, nie powiedzenia ojcu dziecka, ze sie
usuwa ciaze.
Ja bym powiedziala, a wy?
    • mamba8 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:46
      To jedna z tych sytuacji, że się nie wie dopóki samemu się w niej nie znajdzie.
      Tak na logikę powinna była mu powiedzieć, więc to jej wina.
      • kseniainc Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:48
        Nie pochwalam, ale i nie potępiam.
      • lolcia-olcia Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:50
        Głupia sytuacja, ja pewnie bym powiedziała.
    • alpepe Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:47
      ja nie. Im jestem starsza, tym bardziej rozumiem podbudki mitycznej Medei.
    • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:51
      i to wlasnie jest zwyklym morderstwem, pomijajac ze w polsce to niezgodne z
      prawem. czemu? bo to dziecko ma jeszcze ojca ktory moze chcialby je wychowywac
      bez matki. wiec powinna byc wazna tez decyzja ojca. kobietom wciaz sie wydaje,
      ze ich brzuch i ich decyzja. nie licza sie z tym ze to tez czlowiek, ze ma tez
      ojca. to nie sraczka z ktora idzie sie do kibla aby sie wyproznic :[
      ciekawi mnie czy facet moze sadownie uzyskac nakaz urodzenia dziecka nawet gdyby
      matka nie chciala go urodzic i wychowywac, a jesli nie to dlaczego :]
      • paco_lopez Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:54
        dlatego, że zamoczyć jest łatwiej niż urodzić i karmić cycem. coś ty
        za brzęcząca moneta w metalowej puszce.
      • martishia7 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:57
        W Polsce można legalnie usunąć ciążę "na życzenie" (i na własną
        odpowiedzialność) do 9 tygodnia.
        • jan_hus_na_stosie Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:11
          martishia7 napisała:

          > W Polsce można legalnie usunąć ciążę "na życzenie" (i na własną
          > odpowiedzialność) do 9 tygodnia.

          podaj linka do ustawy, która tak mówi
          • alpepe Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:15
            ona się źle wyraziła, chciała pewnie powiedzieć, że jak kobieta zażyje prochy i
            poroni, to nikt jej nie udowodni, że sama pozbyła się ciąży.
            • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:19
              takim proponuje lepsze rozwiazanie, niech sobie zyly podetna, jedno ciecie i min
              dwa trupy! czyz to nie piekna kumulacja? :]
          • martishia7 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:28
            Wszystko co nie jest zakazane jest dozwolone.
            Kobieta nie jest karana za aborcję. Karany jest tylko ten kto: wykonuje,
            namawia, ułatwia, zmusza. Sama kobieta nie. Jeżeli nie ma wykonującego aborcję,
            nie ma przestępstwa. Sprowadzenie z na własny użytek zarejestrowanych za granicą
            lekarstw nie jest przestępstwem.
            100% legalności. Nawet jeżeli ktoś kobiecie udowodni, że "nałykała się prochów"
            nic je za to nie grozi. To nie ja tak twierdzę, to prokuratura.
            www.polskatimes.pl/stronaglowna/90134,prokuratura-aborcja-online-jest-legalna,id,t.html
        • posh_emka Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:14
          Piłaś z rana?
        • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:14
          no chyba nie bardzo jesli:
          -nie jest poklosiem czynu niedozwolonego- gwalt
          -nie istnieje bezposrednie narazenie zycia lub zdrowia matki
          -uposledzenie plodu

          na zyczenie nie ma od chyba 97 roku :]
          • martishia7 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:36
            Skoro można w PL legalnie usunąć ciążę specjalnie przeznaczonymi do tego
            środkami, za 70 E, na własne ryzyko i pod odpowiedzialnością, że w wywiadzie
            podało się prawdę, to chyba to się kwalifikuje jako "na żądanie".
            • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:49
              nie chcialabys tego testowac ze mna :]
              i nie mowimy to o podziemiu aborcyjnym. i mylisz sie, w polsce NIE MOZNA. osoba
              ktora przyczynila by sie do dostarczenia takich pigul od lekarza, apteki do
              kuriera ponosiliby odpowiedzialnosc karna Art.152. § 2
              • martishia7 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:53
                Owszem można.

                www.polskatimes.pl/stronaglowna/90134,prokuratura-aborcja-online-jest-legalna,id,t.html
                Przebóg, chciałbyś Bogu ducha winnego listonosza wsadzać do kicia?? Przecie on
                nie wie, co jest w tej paczce.
                • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:05
                  owszem nie mozna

                  Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury, przyznaje, że
                  oferowanie produktu leczniczego, który nie jest dopuszczony do obrotu na
                  terytorium Polski, a służy do przerwania ciąży, jest niezgodne z prawem.

                  ...Nadto sprowadzanie lekarstwa na własny użytek na obszarze Unii
                  Europejskiej jest dozwolone

                  mozesz ruszyc tylek i sama sobie to przywiesc. jesli zrobi to osoba trzecia
                  podpada pod podany wyzej paragraf. i nie ma znaczenia czy wiedziala co dostarcza.
                  ponadto, widze tutaj dziwny dualizm- oferowanie i wprowadzanie tego produktu na
                  terytorium polski jest nielegalne ale juz nie mozna scigac firm ktore znajduja
                  sie poza terytorium polski i wysylajace te produkty do polski. jesli to nie jest
                  prowadzanie to nie wiem czym to jest :]
                  • martishia7 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:14
                    A słyszałeś żeby posadzili pracowników poczty za dragi przesyłane paczkami?
                    Sprowadzanie jest dozwolone. Nie jest dozwolony obrót. Czyli np. sprowadzanie
                    hurtowo i zbywanie w necie. Albo kupowanie samodzielnie za granicą i handlowanie
                    na bazarze. Ja mogę sobie sprowadzić taką paczuszkę, ale już nie wolno mi jej
                    nikomu odsprzedać ani oddać.
                    Z prawnego punktu widzenia sprawa jest tak pięknie czysta, że poezja. Nikt nigdy
                    nikogo za to nie skaże (przy obecnym stanie prawnym rzecz jasna). A proceder
                    kwitnie, skoro panie w bankach już zaczynają poznawać numer konta Women on Web i
                    mówią, że "coś dużo przelewów tam ostatnio idzie".
      • takajatysia Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:17
        przejrzyj swoje dzisiejsze wypowiedzi w innych wątkach to Ci wyjdzie, że jak by
        mu powiedziała, to tylko dlatego żeby go na dziecko złapać i przy sobie
        zatrzymać... grr.
        • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:24
          no nie wiem :] dla ciebie sa tylko dwa wyjscia- zlapanie badz aborcja? jest
          jeszcze trzecie, jesli by chciala dziecko wychowac sama to moze urodzic i je
          wychowac nawet nie informujac ojca. czwarte- urodzic i oddac, jakas bezdzietna
          para z pewnoscia by je szybko adoptowala. piate, poinformowac i zapytac "czy
          chcesz to dziecko bo ja go nie chce, ale jak chcesz to ci je urodze i oddam".
          pewnie jeszcze kilka mozna wymyslic, tylko po co skoro sa tylko dwa rozwiazania.
          • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:31
            masher napisał:

            > no nie wiem :] dla ciebie sa tylko dwa wyjscia- zlapanie badz aborcja? jest
            > jeszcze trzecie, jesli by chciala dziecko wychowac sama to moze urodzic i je
            > wychowac nawet nie informujac ojca. czwarte- urodzic i oddac, jakas bezdzietna
            > para z pewnoscia by je szybko adoptowala. piate, poinformowac i zapytac "czy
            > chcesz to dziecko bo ja go nie chce, ale jak chcesz to ci je urodze i oddam".
            > pewnie jeszcze kilka mozna wymyslic, tylko po co skoro sa tylko dwa rozwiazania
            > .

            wszystkie wyjścia które podałeś zakładają opcję "urodzić".
            • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:49
              i problem lezy gdzie?
              • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:53
                masher napisał:

                > i problem lezy gdzie?

                jak się nie ma macicy to problemu jest abstrakcyjny, więc w zasadzie w ogóle go
                nie ma. do tego w zasadzie można sprowadzić całą dyskusję:dla ciebie urodzić to
                żaden problem, więc decyzja należy do tej części ludzkości która odwala czarną
                robotę. amen

                na pocieszenie powiem że w tej całej zabawie to mężczyzna może odwrócić się na
                pięcie i powiedzieć "nie mój problem". dodam że z tego prawa wielu ochoczo korzysta.
                • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:59
                  daj mi macice to sobie sam za 9 miesiecy urodze i nawet slowem skargi nie pisne
                  ze mam dziecko :] wrecz bym cie ozlocil :] to jak, machniom?
                  • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:04
                    masher napisał:

                    > daj mi macice to sobie sam za 9 miesiecy urodze i nawet slowem skargi nie pisne
                    > ze mam dziecko :] wrecz bym cie ozlocil :] to jak, machniom?

                    nawet nie wiesz ile kobiet oddałoby przywilej urodzenia sobie potomka.
                    a jak już będziesz w tej ciąży to będziesz miał o jeden głos więcej w kwestii
                    swojego brzucha, na razie jednak pozostaje Ci rola drugoplanowa. ze wszystkimi
                    wadami i zaletami.
      • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:20
        masher napisał:

        > i to wlasnie jest zwyklym morderstwem, pomijajac ze w polsce to niezgodne z
        > prawem. czemu? bo to dziecko ma jeszcze ojca ktory moze chcialby je wychowywac
        > bez matki. wiec powinna byc wazna tez decyzja ojca. kobietom wciaz sie wydaje,
        > ze ich brzuch

        no jakby nie patrzeć ich.
        • triss_merigold6 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:23
          Jakby nie patrzeć biologia nie daje wyboru.P
        • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:26
          o ile nie kobiety nie sa wiatropylne to dziecko ma ojca i matke. po urodzeniu
          wspolnie decyduja o losie dziecka. dlaczego nie maja wspolnie decydowac przed
          urodzeniem? :]
          • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:29
            masher napisał:

            > o ile nie kobiety nie sa wiatropylne to dziecko ma ojca i matke. po urodzeniu
            > wspolnie decyduja o losie dziecka.

            ja tylko polemizuję z tym że "kobietom się wydaje że to ich brzuch". no więc - z
            której strony byś nie spojrzał, to brzuch kobiety należy do tejże kobiety.

            dlaczego nie maja wspolnie decydowac przed
            > urodzeniem? :]


            no dobra, a komu dasz pakiet większościowy? bo wiesz, w sytuacji gdy rodziców
            jest dwoje to podział głosów 50/50 to czysty impas.
            • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:43
              problem w tym, ze nie decyduje o brzuchu tylko o drugim czlowieku ktore ma ojca
              i matke :] nie jest to problem "najadlam sie sliwek i co ja teraz zrobie, isc do
              ubikacji czy moze poczekac i samo przejdzie" ;)

              jesli juz twierdzic, ze to brzuch kobiety to rownie dobrze rodzice po urodzeniu
              moga stwierdzic "my cie na ten swiat sprowadzilismy to my cie z niego usuniemy".
              nie chcesz sie opiekowac schorowanymi rodzicami- bum w leb. pyskujesz do
              rodzicow? bum w leb. jedno i drugie jest glupota bo zaklada jedno- ze ten
              czlowieczek nie ma prawa do zycia :] ma takie samo jak ty, ja i kilka miliardow
              ludzi na tej planecie.
              • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:50
                nie odpowiedziałeś na pytanie.
                • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:57
                  to retoryczne? :D impas oznacza ze dziecko przezyje i pozniej zapadnie decyzja
                  gdzie znajdzie dom i milosc :)
                  • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:00
                    masher napisał:

                    > to retoryczne? :D impas oznacza ze dziecko przezyje i pozniej zapadnie decyzja
                    > gdzie znajdzie dom i milosc :)

                    nie, zupełnie nieretoryczne.
                    i źle rozumiesz impas, mówimy przecież o decyzji przed urodzeniem, która
                    owego urodzenia dotyczy.
                    • masher Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:55
                      nie widze problemu :] na tym stwierdzeniu zakoncze udzial w tym temacie
      • aardwolf Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 10:21
        >>ciekawi mnie czy facet moze sadownie uzyskac nakaz urodzenia dziecka nawet
        gdyby matka nie chciala go urodzic i wychowywac, a jesli nie to dlaczego :]

        wg. mnie nie może ponieważ aborcja już jest nielegalna.
        To tak ja byś chciał uzyskać od kogoś sądowy zakaz okradanie Cię.
        • princess_yo_yo Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 15:37
          w krajach gdzie aborcja jest legalna rowniez nie moze, i jest po
          temu przyczyna, wymagaloby to ubezwlasnowolnienia ciezarnej do
          chwili porodu na rzecz partnera - oganiczeniu wolnosci osobistej
          jednostki dla benefitu innej jednostki. nawet polskie prawo by do
          tego nie dopuscilo podejrzewam. w uk np istnieje calkiem dobrze sie
          majacy precedens na ten temat.
      • twojabogini Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 15:18
        Sprostowanie:

        masher napisał:

        > i to wlasnie jest zwyklym morderstwem, pomijajac ze w polsce to
        >niezgodne z prawem.

        Co do morderstwa - przeczytaj sobie stosowne artykuły kodeksu
        karnego - akt usunięcia ciąży nie jest traktowany jako kwalifikowane
        zabójstwa. Nie ma ani słowa o zabiciu człowieka. Wyjątkiem jest
        zdolność dziecka poczętego do samodzielnego zycia poza organizmem
        matki. Ale i tu maksymalna kara nie jest tak wysoka jak w przypadku
        zabicia człowieka. oznacza to, ze nawet nasz świetojebliwy
        ustawodawca stosuje odróżnienie pomiędzy zygotą a w pełni
        ukształtowanym człowiekiem.

        Co do niezgodnosci z prawem działania kobiety opisanej w watku - nie
        do końca tak - kobiety, które zgłaszają się na zabieg
        aborcji/połykają pigułki itp. nie są w Polsce karane! Karane są
        osoby wykonujące, ułatwiające zabieg oraz do tego nakłaniające.
        • la-bast Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 17:53

          > Co do niezgodnosci z prawem działania kobiety opisanej w watku -
          nie
          > do końca tak - kobiety, które zgłaszają się na zabieg
          > aborcji/połykają pigułki itp. nie są w Polsce karane! Karane są
          > osoby wykonujące, ułatwiające zabieg oraz do tego nakłaniające.

          dzialania kobiety i lekarza z watku sa najbardziej zgodne z prawem,
          nie mieszkam w Polsce, tu aborcja nie jest zabroniona.Mysle, ze
          troche zboczylismy z tematu:-D
    • qw994 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:51
      W życiu bym nie powiedziała. Czasami niewiedza to błogosławieństwo. I tak chyba
      jest w takim przypadku.
    • paco_lopez Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:52
      to się nazywa rozpylanie wyrzutów sumienia. idź i mu szybko powiedz.
      a najlepiej jakby ramionami wzruszył i nie uwierzył nawet.
      • la-bast Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:55
        tylko, ze ona mu powiedziala po fakcie, jesli juz to zrobila, mogla
        nic nie mowic
        • sid.leniwiec Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:57
          No ale co Cie to, że zapytam wprost?
          Ja pewnie w takiej sytuacji w ogóle bym nie mówiła. A ona widocznie wolała inaczej.
        • kseniainc Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:00
          A Ty chcesz ją raczej usprawiedliwić, czy nie? Po co Ci czyjeś zdanie? To była jej ciąża, jej chłopak i jej decyzje
        • rach.ell Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:58
          Ciekawe jak czuje sie facet w sytuacji kiedy przychodzi do niego
          kobieta i oswiadcza, ze wlasnie lekarz wyskrobal jego dzieciaka.
    • martishia7 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:54
      A czy w ogóle musisz się opowiadać po którejś ze stron? Wraz z rozpadem ich
      związku następuje podział przyjaciół i znajomych, czy jak?

      Nie wiem czy bym powiedziała, w takich okolicznościach. Decyzję i tak podjęłabym
      sama. Gdybym postanowiła urodzić, to siłą rzeczy prędzej czy później by się
      dowiedział. Gdybym postanowiła usunąć, to nie widzę sensu informowania. Zdanie
      odrębne raczej by na moją decyzję nie wpłynęło.
    • sid.leniwiec Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:55
      Jeśli jest zdecydowana na usunięcie (a dziewczyna była), to jej sprawa czy powie
      czy nie.
    • disa Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 19:59
      jestem przeciwna takiemu usuwaniu ciąży
      ja bym urodziła, ale mu nie powiedziała, że to jego

      uważam, że nie powinnaś mieszać się w ich sprawy i osądzać jej

      z jakiegoś powodu się rozstali, z jakiegoś powodu usunęła, z jakiegoś powodu mu
      nie powiedziała - to wszystko się ze sobą łączy
      • la-bast Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:04
        ja nikogo nie osadzam, nie moj problem, chodzi o to, ze on mowi do
        mnie, zobacz ta szmata nic mi nie powiedzila, a ona dzwoni i mowi
        dobrze mu tak, mam racje, ze nie powiedzialam przed, ne? i wez tu
        cos odpowiedz.Przyznaje im obojgu po troche racji, obraza sie na
        mnie jak nic.Przezyje.Teraz tak tylko zastanawiam sie co sama bym
        zrobila jako kobieta.
        • kseniainc Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:09
          To tak idywidualna sprawa, że aż Cięzko się wypowiedzieć w temacie. Każda sytuacja jest inna i każdy człowiek ma na to swój pogląd
        • disa Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:09
          jeśli dla niej usunięcie ciąży to byłą kara dla niego - to bym potępiła
          bo dzieci/ciąża to nie karta przetargowa w związku

          odpowiadaj dyplomatycznie
          "nie wiem co o tym myśleć/mnie to przerasta/nie wiem/ nie rozumiem tej
          sytuacji/to sprawa między Wami"

          ja tak swoim znajomym odpowiadam jak mają patologiczne sytuacje :D
        • alpepe Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:09
          jak szmata, to znaczy, że ona dobrze zrobiła.
        • skarpetka_szara Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 18:32
          facetowi ego peklo ze jakas facetka nie chciala urodzic jemu
          dziecka. Tylko zaloze sie ze gdyby juz przylo dziecko na swiat -
          to by mowil: Patrz jaka szmata - wrobila mnie w dziecko, pewnie
          abym z nia byl i teraz musze placic.
    • triss_merigold6 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:02
      Jakieś 12 lat temu wiedząc o podobnej sytuacji uważałam, że panna
      powinna była powiedzieć. Dziś uważam, że to sprawa panny, jej byłemu
      ta wiedza zbędna a mogłby jej niepotrzebnie wypominać albo stwarzać
      problemy.
      • sabriel Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:15
        Powinna mu powiedzieć.Miał prawo wiedzieć, nawet jak się rozstali.
        • triss_merigold6 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:19
          Ale w jakim celu, nie bardzo rozumiem.
          Rozstali się, prawdopodobieństwo, że były nagle zapragnąłby
          wychowywać dziecko jest minimalne, zresztą mógłby się rozmyśleć jak
          panna byłaby w 9 miesiącu.
    • posh_emka Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:12
      "Oboje znam dobrze i po ktorej stronie tu stanac."

      Po niczyjej. To,że oboje znasz dobrze jeszcze nie daje ci prawa do ingerowania w
      ich życie- czy je wiodą razem czy osobno.
    • gr.een Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:31
      a czy ten tatuś zadał sobie pytanie , czy odchodząc nie zostawia kinder
      niespodzianki?
    • rach.ell Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:50
      Uwazam, ze ojciec powinien miec takie samo jak matka prawo
      decydowania o losie dziecka. Dziecko rozwija sie w ciele kobiety ale
      nie jest tylko jej, pomijajac juz moja jednoznacznie negatywna
      opinie na temat aborcji bo to byloby chyba nie na temat...
      • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:56
        rach.ell napisała:

        > Uwazam, ze ojciec powinien miec takie samo jak matka prawo
        > decydowania o losie dziecka. Dziecko rozwija sie w ciele kobiety ale
        > nie jest tylko jej, pomijajac juz moja jednoznacznie negatywna
        > opinie na temat aborcji bo to byloby chyba nie na temat...

        Tobie też zadam to pytanie, komu przyznasz 51% głosów? bo komuś przecież trzeba.
        • rach.ell Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:06
          Nie trzeba, w pewnych przypadkach powinna byc wymagana calkowita
          zgoda. Powiedz, jak bys sie czula na miejscu mezczyzny, ktory by
          wiedzial, ze w tej kobiecie rosnie jego dziecko a on nie moze nic
          zrobic zeby je ocalic? Mysle, ze to musi cholernie bolec, taka
          bezradnosc a tam o zycie chodzi i o smierc.
          • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:41
            rach.ell napisała:

            > Nie trzeba,

            no właśnie trzeba. przykład: kobieta mówi "tak" a mężczyzna "nie" i kogoś trzeba
            zmusić: albo kobietę do urodzenia niechcianego dziecka - ze wszystkimi
            konsekwencjami, albo mężczyznę do zrezygnowania z dziecka (jakby nie patrzeć
            pochodzącego z wpadki z byłą już dziewczyną).
            decyzja jest czarno-biała, bo nie można być trochę w ciąży. dla Ciebie to takie
            proste?

            > w pewnych przypadkach powinna byc wymagana calkowita
            > zgoda.

            w jakich przypadkach?

            > Powiedz, jak bys sie czula na miejscu mezczyzny, ktory by
            > wiedzial, ze w tej kobiecie rosnie jego dziecko a on nie moze nic
            > zrobic zeby je ocalic? Mysle, ze to musi cholernie bolec, taka
            > bezradnosc a tam o zycie chodzi i o smierc.


            łatwe to na pewno nie jest, ale cała sytuacja od początku jest trudna. śmiem
            przypuszczać że dla kobiety trudniejsza, bo to jej życie bardziej się zmieni
            (jakąkolwiek decyzję podejmie)
            • anwad Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:53
              "łatwe to na pewno nie jest, ale cała sytuacja od początku jest trudna. śmiem
              przypuszczać że dla kobiety trudniejsza, bo to jej życie bardziej się zmieni
              (jakąkolwiek decyzję podejmie)".

              Ale ta kobieta już decyzję podjęła, w momencie, kiedy zdecydowała się na
              współżycie. Jako rozsądna osoba powinna była przewidzieć, że może z tego
              współżycia wyniknąć ciąża i dziecko, a nawet to, że istnieje możliwość, że jej
              luby ją porzuci. Przecież to chyba osoba dorosła?
              • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:58
                anwad napisała:

                > "łatwe to na pewno nie jest, ale cała sytuacja od początku jest trudna. śmiem
                > przypuszczać że dla kobiety trudniejsza, bo to jej życie bardziej się zmieni
                > (jakąkolwiek decyzję podejmie)".
                >
                > Ale ta kobieta już decyzję podjęła, w momencie, kiedy zdecydowała się na
                > współżycie. Jako rozsądna osoba powinna była przewidzieć, że może z tego
                > współżycia wyniknąć ciąża i dziecko, a nawet to, że istnieje możliwość, że jej
                > luby ją porzuci. Przecież to chyba osoba dorosła?

                skoro ona musiała wziąć pod uwagę że luby ją porzuci, to luby musi także wziąć
                pod uwagę że porzucona przez niego kobieta rozwiąże "swój problem" swoim
                sposobem. i tyle..

                PS: przypominam że rozmowa nie dotyczy sensu aborcji, a jedynie tego kto ma
                większe prawo decydować
                • anwad Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 22:30
                  Nikt nie ma prawa decydować o cudzym życiu. Ani ojciec, ani matka nie ma prawa pozbawiać życia swojego dziecka. Oboje mają prawo podjąć decyzję o jego poczęciu lub o dopuszczeniu możliwości jego poczęcia.
            • rach.ell Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 10:14
              Jesli kobieta nie chce dziecka nalezy zapytac ojca o to czy sie na
              samotne ojcowstwo zgodzi. Jesli tak, nie ma mowy o aborcji, jesli
              nie powinien oficjalnie wyrazic zgode na aborcje. W sytuacji jesli
              ojciec chce to dziecko zabrac i wziasc za nie odpowiedzialnosc,
              wszlkie dzialania matki zagrazajace zdrowiu czy zyciu dziecka
              powinny byc scigane z paragrafu (ktorego w Polsce nie ma, co dla
              wielu mezczyzn oznacza tragedie)
      • triss_merigold6 Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:58
        Ale pan nie ma żadnej gwarancji, że pani w ogole donosi ciążę, bo
        poronienia bez żadnej "winy" ze strony kobiety zdarzają się często.
        Nie ma również gwarancji, że dziecko przeżyje poród i w jakim stanie
        przeżyje vide skutki głębokiego niedotlenienia.
        BTW a jeśli pan nalega na kasację ciąży a pani wręcz przeciwnie?
        Abstrahując od etyczność aborcji, to nadal jej ciało i jej ciąża.
        • rach.ell Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:10
          ale nie tylko jej dziecko...
      • princess_yo_yo Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 15:39
        czyli ze jak oboje chca aborcji albo oboje chca urodzic to swietnie.
        a co jesli zdania sa rozne? kto wygrywa?
        • rach.ell Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 15:44

          Ten kto bierze na siebie odpowiedzialnosc za dziecko.
          • princess_yo_yo Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 17:15
            nie bardzo rozumiem, najpierw obie osoby maja prawo decydowac czyli
            sa odpowiedzialne a pozniej wybieramy sobie jedna z nich? na jakiej
            podstawie?

            a co do meritum, biorac pod uwage obecna sytuacje prawna i
            jakakolwiek nowoczesna konstytucje (rowniez polska, chociaz na tej
            akurat sie specjalnie nie znam) nie wspominajac juz nawet o
            konwencji praw czlowieka nie ma mozliwosci zeby ktos mogl ci
            zabronic albo nakazac poddanie sie jakiejkolwiek procedurze
            medycznej lub nie medycznej dotyczacej twojego ciala.
            • rach.ell Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 17:46
              Nie mowie o prawie ale o jego braku. W dobie rownouprawnienia uwazam
              mezczyzn za zdecydowanie pokrzywdzonych jesli chodzi podejscie do
              ojcowstwa. Z drugiej strony uwazam ich rowniez za zwolnionych z
              odpowiedzialnosci. Uwazam, ze mezczyzna na rowni z kobieta powinien
              brac odpowiedzialnosc materialna i moralna za aborcje. Jesli
              musialby wyrazic zgode na usuniecie ciazy nie moglby pozniej byc
              tym, ktory jest gotowy pierwszy rzucic w kobiete kamieniem.
              Jesli chodzi o to kto decyduje: osobiscie jestem przeciwna aborcji
              wiec uwazam, ze pierwszenstwo nalezy sie w kazdej sytuacji temu kto
              wystepuje w obronie dziecka.
    • cafem Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 20:59
      Nie powiedzialabym.
      Wystarczajaco duzo ma dziewczyna stresu, by sie jeszcze na
      ewentualne pretensje ze strony faceta narazac.
      • anwad Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:04
        Stresy to już jej nie opuszczą do końca życia.
    • anwad Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:01
      Oczywiście, że powinna powiedzieć, że będzie ojcem. To przecież jedno z
      podstawowych praw mężczyzn - do bycia ojcem i do ochrony swojego dziecka.
    • stinefraexeter Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:21
      Ja akurat uważam, że decyzja o usunięciu ciąży powinna należeć wyłącznie do
      kobiety, więc nie widzę powodu, dla którego dziewczyna miałaby się konsultować z
      eksem.
      • anwad Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:25
        Innymi słowy postulujesz odebranie mężczyznom prawa do bycia ojcem i prawa ojca
        do ochrony swojego dziecka.
        • stinefraexeter Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:52
          Nawet gdyby mu powiedziała, szanowny eks nie mógłby jej zmusić do donoszenia
          ciąży. Co najwyżej mógłby ją przekonywać i obiecywać góry złota w postaci
          alimentów, ale decyzja i tak należałaby do niej. Nawet nasze polskie
          antyaborcyjne prawo nie uwzględnia tatusia w całej dyskusji.
          • anwad Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:57
            Podejmując decyzję o WSPÓŁżyciu, kobieta daje prawo mężczyźnie do bycia ojcem
            jej dziecka i do ochrony tego dziecka.
            • wartosc.energetyczna Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 22:00
              anwad napisała:

              > Podejmując decyzję o WSPÓŁżyciu, kobieta daje prawo mężczyźnie do bycia ojcem
              > jej dziecka i do ochrony tego dziecka.


              ach, jesteśmy o krok od sakramentalnego "jak suka nie da to pies nie weźmie" :D
            • stinefraexeter Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 22:01
              Jasne, daje prawo, ale jej własne prawo do zarządzania własnym ciałem jest w tym
              momencie ważniejsze. Przykro mi.
              Przypominam zresztą, że nie piszemy o małżeństwie ani o stałym związku.
              • anwad Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 22:23
                Ma prawo do rozporządzania swoim ciałem. Wiedząc, że w wyniku współżycia jej ciało może posłużyć jako środowisko rozwoju jej i jej partnera dziecka, może podjąć decyzję o współżyciu lub nie. W tym momencie rozporządza swoim ciałem. Nie ma natomiast prawa rozporządzać życiem dziecka swojego i swojego partnera. To proste dla dojrzałego i odpowiedzialnego człowieka.
    • sonia_n Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 21:59

      >Dwoje ludzi ona i on, postanowili sie rozstac, okazuje sie, ze ona
      > jest w ciazy, od razu laduje u lekarza i usuwa bez wiedzy
      >chlopaka.
      > Oboje znam dobrze i po ktorej stronie tu stanac.

      Nad czym ty gdybasz. Po pierwsze ja wyznaję zasadę, że nie należy
      wpiep..ać się w czyjeś związki. Po drugie, nie będę jej osądzać, bo
      to nie moja sprawa, ale zastanów się dobrze po co, po fakcie on
      miałby niby się o tym dowiedzieć i w czym ta informacja miałaby mu
      pomóc?

      • la-bast Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 22:09
        zle zrozumialas, oni oczekuja ode mnie potwierdzenia, ze dobrze
        mysla.Mam funcjonowac jako wyrocznia:-D
        ja wlasnie nie rozumiem dlaczego po fakcie powiedziala mu, ze
        usunela, chyba tylko, by wzbudzic w nim wyrzuty sumienia.Usunela ok,
        ale na co bylo mu to mowic.Nie rozumiem takich zagran i to jej
        powiedzialam.A jemu, ze skoro z nia sypial to wiedzial, ze moze byc
        w ciazy.
        Teraz oboje sie na mnie bocza.Nie moj brzuch, nie moje dziecko.Ja
        bym nie usunela, bez ponformowania o tym ojca dziecka.Jesli bylabym
        nia zachowalabym to wszystko w tajemnicy.W tajemnicy usunela, wiec
        tajemnica zostanie to dla wszystkich.
        Pytam teraz kobiet co one by zrobily...chce poznac opinie, nie wolno?
        • sonia_n Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 22:21
          la-bast napisała:

          > zle zrozumialas, oni oczekuja ode mnie potwierdzenia, ze dobrze
          > mysla.Mam funcjonowac jako wyrocznia:-D
          > ja wlasnie nie rozumiem dlaczego po fakcie powiedziala mu, ze
          > usunela, chyba tylko, by wzbudzic w nim wyrzuty sumienia.>

          O bosze, odpowiedziałam tylko na pierwszego posta i wynikało z
          niego,ze on nie wie. W tasiemca poniżej się nie wczytałam i raczej
          się nie wczytam;p
    • kora3 szczeerze to nie wiem 15.02.10, 22:11
      nie bylam w takiej sytuacji i moge tylko teoretyzowac. Iwg tego
      teoretyzowania wyszło mi, ze nie. Po co? I tak nie chce z gosciem
      byc, dziecka z nim nie chce, co to zmieni, ze powiem? a jak bedzie
      opór, to co? urodzić, skoro sie nie chce?
      Wg mnie - nieoceniaj, nie siedzisz w niej i nie wiesz co czuje
      • zawszezabulinka hmm... 15.02.10, 23:43
        ja sprobuje to odwrocic na swoja sytuacje., ogolnie jestem za tym ze kwestie dot
        dziecka ustalac wspolnie, ale

        - jesli facet bedzie wiedzial o tym i powie nie? a ona tak - to jak rozwiaza
        konflikt? ona jemu da to dziecko jak urodzi tj porzuci, czy jak?

        skoro sie rozstaja to zakladam ze ciaza nie wiele by zmienila. poza tym ze
        oboje beda wychowywac dziecko

        np w moim i tz przypadku ciaza stanowilaby zagrozenie da funkcjonowania w
        obecnym swiecie (zawalenie studiow, praca - harowka, brak mieszkania itp) - wiec
        nie ma mowy o jakimkolwiek dziecku, nawet jesli by sie pojawilo to nie
        wzielibysmy slubu ( wiem na biezaco, po dzisiejszej rozmowie o ew ciazy) - chyba
        ze bedziemy chcieli, ale nie dla dziecka ;pozniej to mielibysmy konflikt nt
        chrztu dziecka(tz jest na tak - z tego co mowil, a ja na nie - chyba ze on moze
        uczestniczyc sam w tym zakramencie

        ja wiem ze moj tz nie jest za aborcja, a ja jestem
    • ktoto-taki Re: Akcja z dnia dzisiejszego 15.02.10, 23:56
      Nie oceniam. Nie moje cialo, nie moj umysl, nie moja sytuacja, nie moj wybor. Ja bym nie usunela. Samotne macierzynstwo to nie koniec swiata. Wrecz przeciwnie - niesie nowa jakosc. Wiem, bo praktykuje :) A maloszanowny Pan jak nie umie sobie z tym poradzic, niech spada na bambus.
      • zawszezabulinka Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 00:10
        >Samotne macierzynstwo to nie koniec swiata. Wrecz przeciwnie
        > - niesie nowa jakosc.

        ja mam duzo minusow na bycie we 3 - jako teretycznej rodzinie, a ty piszesz o
        samotnym wychowywaniu - to dopiero masakra

        a ja glupia dalam sie ponies emocjom i uprawialam seks bez zabezpieczenia. obym
        nie miala takich dylematow a przede wszystkim nie rozwinela sie z tego ciaza
    • komyszka Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 06:57
      i co to zmieni ze powiesz? poczujesz sie lepiej? bedziesz taka wspaniale
      uczciwa? tu juz jest pozamiatane. nie ma zwiazku, dziecka. koniec. kogo tak
      bardzo nienawidzisz, ktoremu z nich tak bardzo zazdroscisz, ze chcesz wywołać
      burze? zadziwia mnie ze ludzie z forum tak chętnie krzyczą "nie mów o zdradzie,
      nie wtracaj sie" kiedy właśnie powiedzenie w TEJ sytuacji mogłoby cos faktycznie
      zmienic- pogodzenie, oszczedzenie komus złudzeń etc. ale tutaj? odpusc- chyba ze
      lubisz sie napawac cudzym bólem i nieszczesciem.
      • kora3 Komyszko, a gdzie La bast pisze, ze 16.02.10, 09:17
        ONA ma zamiar komus o tym powiedzieć? Bo ja nie doczytałam, prawde
        mówiac w pierwszym poscie, bodaj takiej sugestii.

        dziewczya przedstawia sytuacje ze swego otoczenia i poddaje pod
        dyskusje PROBLEM, zdarzenie. Pyta, jak forumowiczki to widzą, jak
        sadzą, jak one by sie zachowały. I tyle. Nie ma w pierwszym poscie
        ani słowa o tym, jakoby ona miala zamiar niedoszłemu ojcu mowic, ze
        mógł nim zostac.
      • la-bast Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 14:33
        komyszka naucz sie czytac ze zrozumieniem zanim sie wypowiesz.Komu
        mam czego zazdroscic niby?zabicia dziecka(znajoma), czy zalu po tym,
        ze ktos zabil moje dziecko bez mojej zgody?(zanjomy)...
        litosci
    • menk.a Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 08:03
      Tak na zimno oceniając: skoro nie chciała być matką to po co miała mówić temu
      facetowi? Nie chciała ryzykować roli inkubatora.

      Czy bym powiedziała? Zapewne jednak bym urodziła. A jeśli to byłby wartościowy
      związek możliwe, że powiedziałabym panu, że może ale nie musi być ojcem (w
      sensie może sobie zwiać, gdzie pieprz rośnie, ja go szukać nie będę). ;)
      • la-bast Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 14:29
        menk.a tak na zimno oceniajac skoro nie powiedziala mu, ze jest w
        ciazy to po co powiedziala mu, ze usunela jego dziecko?bo tak sie ta
        cala historia skonczyla, on przybity do podlogi choc mogl wczesniej
        wpasc na to, ze ona moze byc w ciazy, ona nie wiem co sobie mysli,
        bo ogole satysfakcja z niej przebija.
        Nie mam nic do niej, ale moim zdnaiem obrzydliwym jest zabic wlasne
        dziecko tylko po to, by sie zemscic na osobie z ktora sie nie
        jest.Bo na to to wyglada.Moge sie mylic, moze tam o co jeszcze
        chodzic, ale ogolnie tylko ta sama sytuacja, nie powiedzenie o
        ciazy, a powiedzenie, ze sie usunelo jest parszywa.Kurcze kolo mnie
        za czesto zdarzaja sie patowe sytuacje.
        • menk.a Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 15:10
          Aaa sądziłam, że ona Tobie powiedziała. Ale skoro tak, to nie wiem, po co to
          powiedziała swojemu byłemu. Może go zranić. I wybrała do tego idiotyczny, ale
          skuteczny niestety sposób.
    • ritsuko Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 09:11
      Zawsze to dla mnie była ogromna niesprawiedliwość jeśli kobieta
      ukrywała fakt ciąży i usuwała bez wiedzy ojca dziecka (a bywa tak i w
      związkach, które ku upadkowi się nawet nie chylą...).
      Damn, bo wbrew pozorom dziecko to nie tylko sprawa kobiety, ale i też
      tego pana, którego połowa genów w dziecku siedzi. Zawsze powinno się
      porozmawiać jednak- oczywiście to tylko moje zdanie
    • mariposadelaseda Re: Akcja z dnia dzisiejszego 16.02.10, 15:05
      > Ja bym powiedziala, a wy?


      a po co?
    • mrs.g proponowalabym sie nie wtracac 16.02.10, 15:46
      skoro znasz oboje
    • ankh_morkpork JEJ brzuch - jej sprawa 16.02.10, 16:40
      Boooże, następna, która uważa, że kobieta musi DZIEWIEĆ miesięcy robić za inkubator, jeżeli dawca nasienia wyrazi ochotę na wychowywanie dziecka, którego ona NIE CHCE z nim mieć. Po czym taki tatuś miesiąc przed porodem sie rozmyśli i kobieta zostaje na lodzie sama z niechcianym dzieckiem.

      Miała prawo usunać ciążę. I nikt nie ma prawa jej oceniać, bo nikt nie jest w jej skórze i nie ma pojęcia o jej sytuacji życiowej.
      • la-bast Re: JEJ brzuch - jej sprawa 16.02.10, 18:02
        nie uwazam, ze kobieta musi robic za inkubator przez 9miesiecy, ale
        uwazam, ze skoro nie poczela tego dziecka sama, to jego ojciec tez
        ma prawo do decydowania.Brzuch nalezy do kobiety, ale dziecko nie
        jest jej wylaczna wlasnoscia.skoro usunela to po co mu powiedziala o
        tym po fakcie?
        nie podjelabym tak waznej decyzji bez drugiej osoby.Wydaje mi sie,
        ze duzo osob zapomina, ze ojciec tez istnieje i tez ma prawa.
        Nie znam zadnego przypadku zeby kobieta urodzila dziecko bo sie
        mezczyzna nie zgodzil na aborcje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja