Niekochana?

16.02.10, 10:15
Nigdy nie usłyszałam słowa 'kocham'.
Nawet jeśli ktoś kiedys powiedział mi takie słowa, dziś ich nie pamiętam, ale nie w złej wierze o nich zapomniałam. Podkreślam - jeśli takie kiedykolwiek padły.
Czuję sie fatalnie. Traktuję siebie również bez miłosci. Nie kocham siebie, co wynika z tego, że nie jestem kochana przez inną osobę/osoby.
Może nie słowa, ale gesty są ważniejsze? Może mama nie umiała powiedzieć, a wolała zrobić? jeśli tak, dlaczego nie odczuwałam jej miłości?
Jak mam sobie poradzić z tym? Czasem mam napady depresji związane z tym, że nie mam kogoś kto by mnie kochał...
    • gr.een Re: Niekochana? 16.02.10, 10:18
      nie słowa a czyny się liczą :)

      • ritsuko Re: Niekochana? 16.02.10, 10:25
        Bullshit inaczej nie byłoby żadnych problemów z osobami, które nigdy
        nie słyszały tego słowa w dzieciństwie. Może i też nie odczuwały za
        dobrze, bo zazwyczaj to się łączy.
        Co jak co, ale dla mnie te słowa są bardzo ważne
        • gr.een Re: Niekochana? 16.02.10, 10:30
          wolałbyś być np. by podczas lania matka mówiła , że cie kocha a lanie za to , że
          źle postawiłeś szklankę ?
          • ritsuko Re: Niekochana? 16.02.10, 10:35
            To z kolei niewłaściwe używanie tego słowa :)
          • kseniainc Re: Niekochana? 16.02.10, 10:36
            jedynaczka?
            • gr.een Re: Niekochana? 16.02.10, 10:42
              wygrałaś kwiat
      • menk.a Re: Niekochana? 16.02.10, 10:44
        Tak sądzisz?? Skoro słowa mogą ranić niczym miecz, to oznacza, że one również
        mają znaczenie. A nie jak łatwo powiedzieć: czyny nie słowa.;))
        • gr.een Re: Niekochana? 16.02.10, 10:55
          oczywiście, że ranią .
          Jednak nie można jednoznacznie powiedzieć, że matka nie kocha dziecka bo nie
          mówi tego, kiedy całe życie o nie dba.
          Gdyby nie kochała to by pewnie poddała się aborcji, oddała dziecko do domu
          dziecka lub porzuciła gdzieś w śmietniku.
          Domyślam się, że chodzi o miłość rodzicielską .
          • ritsuko Re: Niekochana? 16.02.10, 11:03
            A spotkałaś kiedyś osobę, której niczego nie brakowało, matka dbała,
            karmiła, kupowała prezenty, opłaciła naukę. Wszystkie czynności wokół
            dziecka na 5. Ale nie było przytulania, mówienia jak dziecko jest
            ważne, że kocha się bezwarunkowo. Ja spotkałam i była to osoba tak
            pełna żalu, ze nawet sobie nie wyobrażasz
            • gr.een Re: Niekochana? 16.02.10, 11:12
              nie umiała docenić tego co miała.
              • lacido Re: Niekochana? 16.02.10, 17:04
                czyli dzieci w domach dziecka też nie potrafią docenić tego że mają co jeść i
                gdzie mieszkać??
        • princess_yo_yo Re: Niekochana? 16.02.10, 14:36
          latwo, bo slowa moga byc g.owno warte. jak sie ma matke powtarzajaca
          do znudzenia jak to bardzo wszystkich kocha nawet jesli slowa
          strasznie sie rozmijaja z rzeczywistoscia. ale to juz problem
          rzeczywistosci a nie matki polki, chodzacej doskonalosci pelnej
          poswiecenia za ktore nikt nie jest wdzieczny. w takiej sytuacji
          bardzo latwo powiedziec: czyny nie slowa.
        • stinefraexeter Re: Niekochana? 16.02.10, 16:42
          menk.a napisała:

          > Tak sądzisz?? Skoro słowa mogą ranić niczym miecz, to oznacza, że one również
          > mają znaczenie. A nie jak łatwo powiedzieć: czyny nie słowa.;))

          Amen.
          Powiedzenie o czynach i słowach często jest opacznie interpretowane. Czyny są
          ważniejsze, ale brak pewnych słów jest bardzo dotkliwy. Zresztą autorka pisze,
          że nawet w gestach nie czuła miłości.
          Słowa są ważne, a chyba najważniejszy jest ich brak.
    • mahadeva Re: Niekochana? 16.02.10, 11:15
      jezu, mi tez tak w zasadzie nikt nie powiedzial i nie przejmuje sie,
      nie to sie liczy w zyciu, tylko fakty!
      rodzice mi nie powiedzieli, byly powiedzial w polowie zwiazku (byla
      przerwa) 'kochalem Cie, ale juz nie kocham'
      obecny powiedzial na poczatku znajmosci, ze mnie kocha, ale odwolal
      potem, ze tak sobie powiedzial, zeby bylo milo
      mimo to - mam najfajniejszych facetow jakich poznalam i jest
      zarabiscie
    • takajatysia Re: Niekochana? 16.02.10, 15:29
      no niby czyny ważniejsze niż słowa, ale jakby tak co niektórzy te
      czyny okraszali od czasu do czasu słowami "kocham Cię" to by w ogóle
      było idealnie. Córcia ratuje moją sytuację, bo sobie mówimy to
      codziennie w każdej sprzyjającej ku temu okazji :D A dorosli to
      chyba w większości jakieś blokady mają.
Pełna wersja