Zdrada ale nie romans- jest różnica?

    • czwarty.wymiar Ciekawie definiujecie zdradę 23.02.10, 07:13
      Przytłaczająca większość ludzi uważa, że zdrada = seks. A co z kontaktami na boku, naładowanymi uczuciami, flirtowaniem, troszczeniem się o siebie. Czy to przypadkiem również nie zdrada, mimo braku seksu?
      • real_mayer Re: Ciekawie definiujecie zdradę 23.02.10, 08:32
        nie koniecznie większość tak uważa, natomiast takie było mniej więcej założenie
        tematu. Jeśli mój mąż zacząłby dbać o inną kobietę w taki sposób, że ja
        zostałabym na drugim planie, też czułabym się zdradzona.
        Z tym, że na pewno, gdyby się "opamiętał" przed seksem z tą osobą, byłabym w
        stanie wrócić do w miarę normalnego życia (chociaż i tak pewnie w niepewności,
        czy nie pojawi się nowa, potrzebująca opieki istota). Po przekroczeniu tej
        granicy, nie ma na to szans.
        • haldeman79 Re: Ciekawie definiujecie zdradę 23.02.10, 09:52
          real_mayer napisała:

          > Z tym, że na pewno, gdyby się "opamiętał" przed seksem z tą osobą, byłabym w
          > stanie wrócić do w miarę normalnego życia (chociaż i tak pewnie w niepewności,
          > czy nie pojawi się nowa, potrzebująca opieki istota). Po przekroczeniu tej
          > granicy, nie ma na to szans.


          To tylko teoria, nigdy nie wiesz jak byś się zachowała w przypadku rzeczywistej
          zdrady. Sam kiedyś, podobnie jednoznacznie do tego podchodziłem a dziś pomimo iż
          również wszystko toczy się tylko w teorii, skłaniałbym się ku nie tyle
          wybaczeniu co jednak podjęciu walki o swój związek(a może o kobietę).
          • real_mayer Re: Ciekawie definiujecie zdradę 23.02.10, 10:17
            wiem, że to teoria, natomiast znam siebie na tyle że jak już pisałam
            wcześniej nie umiałabym takiej rzeczy wybaczyć na tyle, żeby później
            nie wypomnieć w kłótni tego co się stało. A w wybaczaniu chodzi o
            to, żeby nie wracać do tematu. Więc męczyłaby się nie tylko ja, ale
            osoba której miałabym "wybaczyć"
            • sophie04 Re: Ciekawie definiujecie zdradę 24.02.10, 06:13
              witajcie,
              Chodze do Psychologa on mi proponuje terapie,nadal uwazajac ze nic
              tam nie zrobil tylko panna wypmpowala z niego kase .dziecko
              strasznie przechodzi ten okres bo go nie ma w domu i chyba
              lepiej.pytanie teraz nawet jak nie bzykal bo jak po 7 butelakch
              szampana-czy taki gosc jest normalny.wiem jeden facet sobie siedzi
              na neciku i sobie flirtuje i ogada porno wiec porownam to do tego
              tylko ze tu jest porno live.
              zapewnia mnie ze mnie kocha ,...ale czy warto lykac .Nawet nie wiem
              czy wczesniej tego nie zrobil ?moze w dzien bo do domu normalnie
              wracal...
              nie umiem tego zapomniec ,wierze ze sie nie p...z inna kobieta ale
              hmmm oklamal mnie nie powiedzial ze cos jest nie tak w naszym
              zwiazku tylko w ciagu 5 min podjal wariacka decyzje.popelniam bledy
              ale nigdy bym mu tego nie zrobila jezeli juz odeszla bym zakonczyla
              historie i wtedy .

              rowniez mam 6 msc bez seksu ,i przytulenia...i co jestem kobieta i
              rowniez mi tego cholernie brakuje .ale skoro facet mysli ze mi kupi
              kwiatka w niedziele swiadczy o wielkiej milosci ?pewnie ze to mile
              ale to w koncu jestem z kim z samcem z ktorym tylko mieszkam w
              jednym domu.po cholere mi wlewa kit z tym slubem.
              moze sie myle ale chyba sie poddaje .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja