loonika
17.02.10, 20:45
Że sam ogląda, niech sobie ogląda, nie mam nic przeciwko. Może czegoś się
nauczy. Ale on na przykład wraca z pracy i od progu krzyczy: "mała, mam nowego
pornola od Rafała (mój brat), chodź obejrzymy". Włącza i nie ma wyjścia, muszę
obejrzeć. A mnie to naprawdę nie bawi, a czasem jest wręcz obrzydliwe.
Co robicie w takiej sytuacji? Co jak powinnam zrobić? Czy oglądać razem z nim
czy powiedzieć stanowcze "nie"?