Jak powiedzieć matce, że ma w domu......

18.02.10, 14:24
bajzel?
No tragedia po prostu.
Nie chce mi się tam chodzić bo do wszystkiego się przyklejam.
Nawet ostatnio zaczynam się brzydzić coś tam jeść czy pić bo wszystko jest
brudne albo niedomyte.
Grzyb, syf, no po prostu brak słów.Kiedyś jak wyjechała to jej posprzątałam,
ale to syzyfowa praca.
A ona się obraża, że ja nie przychodzę.
Ale jak mam siedzieć w czymś takim, to od razu mi się odechciewa.
Łazienka to woła o pomstę do nieba.
Nie, no tragedia, a ona siedzi i pije kawkę oglądając filmy i ciągle tylko
gada ile to ona w domu zrobiła.
A syf taki, że nie mogę przyjść z mężem bo najpierw trzeba 3 dni sprzątać( a i
tak na odpier***)
Co mogę zrobić aby zmieniła swoje nastawienie?
Jej się po prostu nie chce.
    • e-muffinka Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:26
      zaproś mamę do siebie.
    • bijatyka Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:28
      normalnie: "mamo, masz w domu bajzel"
      • ktoto-taki Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 15:31
        bijatyka napisała:

        > normalnie: "mamo, masz w domu bajzel"

        "i nie chce nic jesc, bo mnie tu mdli". Jak mama nie ma sily, to moze jej pomoz posprzatac. Jak Cie mdli, to pewnie wychowalas sie w innych standardach, wiec pewnie to nie rzecz gustu, tylko motywacji, sily, czasu. Moze pomoz?
    • rzeka.chaosu Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:28
      Po polsku, powoli, spokojnie, z uwzględnieniem informacji o charakterze i
      wrażliwości rozmówcy, używając inteligencji i daru przewidywania skutków użycia
      konkretnych słów, sformowań, tonu i tempa wypowiedzi. Warto też zastosować
      wiedzę na temat argumentów, które mogą do rozmówcy przemawiać.
      • la-bast Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:30
        tak z ciekawosci wczesniej sprzatala?czy zes zyla z nia w tym
        brudzie, az do wyjscia za maz?
    • lenorka30 Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:34
      Oj, do mnie to jej się nie chce przychodzić, a mieszkamy w tym samym mieście.
      Delikatnie mówiłam, a ona mi na to, że jej się nie chce sprzątać, że jej tak dobrze.
      Ale jakoś tak głupio mi powiedzieć, że właśnie dlatego nie chce mi się do niej
      przychodzić.Zaczynam czuć obrzydzenie i wcale mi się to nie podoba.
    • mamba8 Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:35
      Może uznała, że odkryje jeszcze coś lepszego niż penicylinę?? A tak serio
      zorganizuj jej kogoś do sprzątania chociaż raz na jakiś czas i powiedz jej ocb z
      twoim nieprzyjeżdżaniem.
    • bijatyka Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:36
      a to na pewno mama ? nie tata ?
      • lenorka30 Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:41
        Chryste, i jedno i drugie :-)))
        • bijatyka Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:42
          spokojnie, z opisu podobne do mężczyzny...
          • lenorka30 Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:45
            Ja jestem spokojna :-)
            Po prostu chciałam powiedzieć, że mama mieszka z tatą i obojgu ten chlew nie
            przeszkadza i żadne nie garnie się do sprzątania.
            • e-muffinka Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:53
              lenorka30 napisała:

              > Ja jestem spokojna :-)
              > Po prostu chciałam powiedzieć, że mama mieszka z tatą i obojgu ten chlew nie
              > przeszkadza i żadne nie garnie się do sprzątania.

              dyskryminacja kobiet zaczyna się jednak od kobiet... Dlaczego ten post nie ma
              tytułu - Jak powiedzieć rodzicom...?"?
            • bijatyka Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:54
              dzieci-kwiaty :)
              • ktoto-taki Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 21:39
                bijatyka napisała:

                > dzieci-kwiaty :)

                kwiaty to im na wiosne wyrosna ;)
            • wartosc.energetyczna Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 19.02.10, 17:11
              lenorka30 napisała:

              > Ja jestem spokojna :-)
              > Po prostu chciałam powiedzieć, że mama mieszka z tatą i obojgu ten chlew nie
              > przeszkadza i żadne nie garnie się do sprzątania.


              mieszkają razem, ale to matka ma chlew w domu? a jak ojciec chodzi w
              pogniecionej koszuli to też matki wina?

              kobiety, same się wtrącacie w chore stereotypy
              • miau_weglowy Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 19.02.10, 17:59
                wartosc.energetyczna napisała:
                > mieszkają razem, ale to matka ma chlew w domu? a jak ojciec chodzi w
                > pogniecionej koszuli to też matki wina?
                >
                > kobiety, same się wtrącacie w chore stereotypy

                popieram
          • kseniainc Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:48
            I to o Twoją matkę się rozchodzi? I nie możesz jej powiedziec wprost, że przyjdziesz jak będzie czysto i pachnąco?;-)A do tego czasu dopóki się nie zbierze niech ona odwiedza Ciebie, tylko jak i o czym w ogóle rozmawiacie skoro czaisz się ze szczerością? Ja bym powiedziała gdyby tak przerażający bałagan w domu miała moja rodzicielka.
    • masandra6 Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:48
      Lenorka a jak było za twojej kadencji? Może mama ma depresje?
      Ja mam podobny problem z teściową. Bałaganu strasznego nie ma. Jest
      tylko brud i smród. Do ceraty na kuchennym stole można się przykleić
      na amen, w zlewie leży zmywak pamiętający dzień wejścia do unii, a
      szafki, szafy i szafeczki nigdy nie domknięte. Ciuchów
      porozwlekanych po mieszkaniu nie widziałam. Trzeba przyznać
      kobiecie, że chowa systematycznie, nawet te noszone i przepocone.
      Teściowa się nie myje. Nosi poliestrowe bluzki. Jedynie perfum sobie
      nie żałuje. Nie jestem jakąś pedantką ale brudu i smrodu nie znoszę.
      Zwrócenie uwagi nie wchodzi w grę, wiadomo. Posprzątac nikomu nie da
      nawet siostrze. I może te 3 godziny bym przecierpiała ale
      charakterek ma eh...
      Z drugiej strony rozumiem. Sprzątanie jest ciężką, niewdzięczną,
      męczącą pracą, zwłaszcza jak jednego dnia człowiek chce nadrobić
      zaległości z miesiąca.
    • rosa_de_vratislavia Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:48
      lenorka30 napisała:


      > Nie chce mi się tam chodzić bo do wszystkiego się przyklejam.
      > Nawet ostatnio zaczynam się brzydzić coś tam jeść czy pić bo
      wszystko jest
      > brudne albo niedomyte.
      > Grzyb, syf, no po prostu brak słów.

      Jeśli kiedyś mama była czyścioszką, to zastanów się czy to nie
      pierwsze objawy jakiejś choroby demencyjnej lub psychicznej. Takie
      zaniedbanie jest często pierwszym symptomem.
      • lenorka30 Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:57
        Kurde, ona jak dla mnie jest po prostu leniwa.
        Uważa się za czyścioszkę, a nie robi zupełnie nic aby nią być.
        Ciuchy pierze od wielkiego dzwonu, z kąpielą podobnie.
        Ręce mi opadają, przecież to moja matka.
        Nie powiem jej,że dlatego tam nie przychodzę bo się obrazi na amen, a wątpię, że
        cokolwiek to da.
    • zielonka225 Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 14:54
      Dużo zależy od waszych relacji.
      Możesz na początek zażartować albo przeprowadź "poważną" rozmowę :)
      • lenorka30 Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 15:02
        Kiedyś coś zgubiłam u niej i nie mogłam znaleźć w tych wszędzie porozrzucanych
        szmatach, to powiedziałam jej w nerwach, że ma chlew i w takim burdelu nic nie
        można znaleźć, a ona mi na to, że jej to nie przeszkadza.
        A w kuchni przy zlewie to jest taki czarny grzyb, że aż na wymioty zbiera się.
        • bijatyka Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 15:09
          lenorka, to w takim razie, czego oczekujesz ? jakiej podpowiedzi ?
          jeśli nie możesz wjechać mamie na ambicję, to pozostaje Cie jedynie
          posprzątać samej. tyle.
    • gr.een Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 15:18
      a ile rodzice mają lat?
      może trzeba im pomóc, najpierw te trzy dni posprzątać, może odnowić coś, odmalować.
      Później wpadać co jakiś czas do pomocy lub zatrudnić jakąś osobę
    • li_lah Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 19:03
      zapodaj jej któryś z tych filmików, może wizja chorób wywołanych bakteriami,
      roztoczy, grzybów, albo robactwa do niej przemówi
      www.youtube.com/results?search_query=how+clean+is+your+house&search_type=
    • rach.ell Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 19:09
      Zawsze tak bylo czy tylko od pewnego czasu? Jesli mama starsza osoba
      jest to trzeba takie rzeczy za nia zrobic i jeszcze pokazac, ze ci
      zalezy na niej.
    • pendzacy_krolik brudy pierze sie w domu, nie na forum nt 18.02.10, 19:09
      • pompeja Re: brudy pierze sie w domu, nie na forum nt 18.02.10, 22:34
        Rada miesiąca :D
    • ind-ja Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 19:12
      powiedz jej,ze wraz z nia miaszkaja tam roznego rodzaju baktirie,a ty sie z nimi
      nie kolegujesz
      • agusia3107 Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 20:33
        rozumie cie doskonale. Ja mam taki problem z tesciowa. Jak mam tam jechac, to
        szlak mnie trafia, a jak siedze dluzej niz 2 godz to zaczyna mnie mdlic od tego
        smrodu.
        Kobieta pelna werwy mimo 63lat, mieszka w bloku, siedzi od dawna na emeryturze,
        dzialki brak. Wiec cale dnie ma na to aby uprzatnac ten balagan w domu. Na
        meblach zawsze vwszystkiego pelno, szcegolnie rzeczy, ktorych i tak nie urzywa.
        Do tego sterty gazet, 2 miski do siusiania dla kotow(wyscielone gazeta, mimo, ze
        do tego sluzy zwirek dla kotow), widzialam nawet raz chodzace po scianach
        prusaki. W jednym pokoju nie widac nawet podlogi, bo wspanialy tesciu znosi
        wszystko co wpadnie mu w reke(bo sie przyda). Do tego kota wolno wszystko,
        chodza po lozkach, meblach, nawet stole. Brzydzi mnie gdy mam sciagnac tam
        buty(kozaki bo sila rzeczy goraco mi w nogi)wiec zaczynam nosic ze soba kapcie.
        A do tego niesamowity odor. Moj nos sila rzeczy przywyka do tego po kilku
        minutach, ale po 2 godzinach znowu czuje ten smrod.
        I jak tu zwrocic uwage? mama to mama, zawsze inaczej gdy ktos bliski zwraca
        uwage, ale gdy robi to synowa? obraza jak nic.
        Oczywiscie moglabym odmowic wizyt, ale zaraz slysze wywody, ze znowu nie
        przyjechalismuy, ze tylko od niedzieli i do tego wpadamy tylko na chwile, a
        moglibysmy nocowac.
        Powoli zaczyna mnie to meczyc, ale nie mam odwagi powiedziec wprost - masz
        kobieto syf.
    • posh_emka A może... 18.02.10, 20:28
      ...ona po prostu niedowidzi i dlatego rzeczy są niedomyte, niedoczyszczone? Może
      to nie kwestia tego,że jej się nie chce.
      Następnym razem jak złapiesz za szklankę lub coś innego czego czystość jest
      wątpliwa to zapytaj jej się czy te rzeczy są po czy przed myciem-bo na takie
      wyglądają.
      • victoria1985 Re: A może... 18.02.10, 21:22
        puść jej perfekcyjna Panią domu albo naj naj lepiej Ostra Pobudkę z Kim
        i powiedz że u ciebie wygląda tak samo . Może to na nią podziała
    • pencerfum Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 22:30
      Zasponsoruj panią do sprzątania nie wiem raz, dwa razy w tygodniu.
      Nie znam Twoich rodziców, więc mocno ryzykuję tutaj hipotezę badawczą: może
      mamie się już zwyczajnie nie chce sprzątać po małżonku i wychodzi z założenia
      "przewróciło się, niech leży..", jemu nie przeszkadza to i mnie nie.
      Może nie ma już siły, bo się dzieje z jej zdrowiem. Licho wie...

      lenorka30 napisała:

      > bajzel?
      > No tragedia po prostu.
      > Nie chce mi się tam chodzić bo do wszystkiego się przyklejam.
      > Nawet ostatnio zaczynam się brzydzić coś tam jeść czy pić bo wszystko jest
      > brudne albo niedomyte.
      > Grzyb, syf, no po prostu brak słów.Kiedyś jak wyjechała to jej posprzątałam,
      > ale to syzyfowa praca.
      > A ona się obraża, że ja nie przychodzę.
      > Ale jak mam siedzieć w czymś takim, to od razu mi się odechciewa.
      > Łazienka to woła o pomstę do nieba.
      > Nie, no tragedia, a ona siedzi i pije kawkę oglądając filmy i ciągle tylko
      > gada ile to ona w domu zrobiła.
      > A syf taki, że nie mogę przyjść z mężem bo najpierw trzeba 3 dni sprzątać( a i
      > tak na odpier***)
      > Co mogę zrobić aby zmieniła swoje nastawienie?
      > Jej się po prostu nie chce.
    • zoofka Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 22:32
      ja bym powiedziała tak:
      "matko, masz bajzel, nie chce chodzić po Twoim domu, bo się
      przyklejam"
    • pompeja Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 22:36
      Przestań odwiedzać, to jedyny sposób, jeśli nie masz odwagi otwarcie o tym
      powiedzieć. Rozumiem twoją obawę o to, że mama się obrazi, ale inaczej nic nie
      zmienisz ;/
    • marsupialis Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 22:43
      Ja na Twoim miejscu raczej nie ryzykowałbym sprzątania całęgo mieszkania, bo mogłaby sobie pomyśleć, że będziesz już cały czas tak sprzątać i już w ogóle zrezygnowałaby ze sprzątania samodzielnego. Po prostu sprzątnąłbym małe miejsce wokól siebie, tak żebym mógł usiąść na krześle i wyciągnąć nogi, ewentualnie jeszcze starłbym jedną trzecią stołu, zgarnął łupiny szufelką itp. Dzięki temu mógłbym odwiedzic rodziców i nic by mi się przy tym nie stało :)
    • reniatoja Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 18.02.10, 22:44
      Po pierwsze. Dosc ważnych informacji brakuje - ile matka ma lat, w jakiej jest
      kondycji fizycznej, psychicznej i finansowej. Trzeba zacząć od szczerej rozmowy,
      bez lamentu, ale prowadzacej do konstrunktywnych wniosków. I trzeba zacząć od
      Pierwszego Wielkiego Sprzątania. W zależnosci od sytuacji musisz to zrobić sama,
      wspólnie z mamą, bądź nawet trzeba będzie wynajać ekipe sprzatającą i wspólnymi
      siłami doprowadzić dom do błysku. Prawdopodobnie matka bedzie protestowała
      przeciwko wyrzucaniu czegokolwiek, dlatego, być może trzeba będzie nawet ja na
      czas sprzatania wyeksmitować do ciebie na przykład.

      Jak juz dom zostanie doprowadzony do ładu i czystości, musisz czuwać nad
      utrzymywaniem porzadku. Jesli tam mieszkaja tylko rodzice, to dwoje dorosłych
      ludzi, nie powinni strasznie bałaganić. Ale przy mniej lub bardziej dyskretnej,
      acz systematycznej pomocy z twojej strony, mysle, że sprawa jest do wygrania.
      Najgorszy to ten początek, potem po postu raz na tydzień bedziesz musiała mame
      mobilizować do wspólnych (przynajmniej na poczatku) porzadków, żeby sie dom nie
      zapuscił. Z czasem myslę, że rodzice docenią komfort jaki daje życie w czystosci
      i porządku i po rpsotu nauczą sie dbać o swoje otoczenie. Moze też im się mocno
      porawić psychicznie. Tak jak teraz żyja, to moze po rpsotu nei wiedza od czago
      zacząc, zeby się ogarnąć.
    • bambzgrozja Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 19.02.10, 10:50
      Jeżeli Twojej matce nie przeszkadza ten bałagan, to nie ma siły na
      to, aby zaczęła sama sprzątać.Jedyna rada, to zatrudnij kogoś do
      sprzątania. Niech chociaz raz na miesiąc ktoś wpadnie i zrobi
      generalny porządek. Ja ostatnio płaciłam za sprzątanie całego domu
      ok 70 zł (pani sprzątała intensywnie 6 godzin).Sprzątanie małego
      mieszkania będzie kosztowało mniej kasy, załużby 50 zł(na miesiąc to
      nie jest duży wydatek).
      • 83kimi Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 19.02.10, 12:18
        Może wynajmij kogoś do sprzątania? To wcale nie jest bardzo duży wydatek, a
        nawet jakby ktoś raz na 2 tygodnie wszystko pomył i poodkurzał, byłoby od razu
        lepiej.
    • skara Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 19.02.10, 17:50
      U mojej babci i cioci jest tak samo. Brudno, syf i ohyda. Wcześniej
      moi rodzice czasem tam sprzątali, ale ile można. Więc teraz wpadam
      na kilka godzin parę razy do roku, pije herbatkę (ciotka nie używa
      soli ani przypraw więc potrawy są niesmaczne) i uciekam. Rady na
      syfiarza nie widzę.
    • burza4 Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 19.02.10, 18:31
      Mama to mama, wiadomo. Ale jeśli ty jej tego nie powiesz, to kto?
      w ten sposób odizoluje się od ludzi, bo o ile ty musisz wpadać chcąc nie chcąc -
      to inni już nie. Najlepsza droga, żeby mama została sama jak palec.

      Sama ma taką osobę w rodzinie - niby z wierzchu ogarnięte, ale szklanka z
      herbatą zawiera tez psie kudły, a wszystko jest takie... wczorajsze (łącznie z
      nią - plamy na ubraniu, bluzki noszone parę dni pod rząd, spodnie niemiłosiernie
      wypchane na kolanach a nie jest to osoba biedna). Omijam ją szerokim łukiem, bo
      mnie zwyczajnie brzydzi.
    • mage-ssi Re: Jak powiedzieć matce, że ma w domu...... 19.02.10, 19:02
      Ja niestety mam ten sam problem...tyle że moja mama mieszka z moją siostrą i do
      tego dochodzi pies, jego zapach i wszędzie unoszące sie kudły no i to wchodzenie
      psa na kanapy i fotele mnie powala...na moje sugestie odpowiadają że mam nie
      przesadzać!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja