Romans z żonatym. Zdrada i takie tam.

20.02.10, 14:39
Zdarzyło się Wam? Jeżeli tak to w jakich okolicznościach?
W ogóle dopuszczacie taką sytuację do siebie? Jeśli tak to macie nadzieję na
to, że będzie z tego coś więcej czy robicie to pod wpływem chwili i zapominacie?

Potępiacie czy uważacie, że niektóre sytuacje mogą być usprawiedliwione?

Od drugiej strony. Romansujący żonaci. Dlaczego właściwie to robicie? Czy
zawsze jest tak, że nie układa się w Waszych stałych związkach?
Co myślicie o swoich kochankach? Jak to traktujecie? Co mówicie żonom? ;) Czy
żyją w błogiej nieświadomości? Dlaczego robicie to często otwarcie
(społeczeństwo wszystko wie)?

Czy kiedykolwiek stanęliście przed dylematem zdrady lub bycia tą drugą/drugim?
Musieliście ze sobą walczyć? Jaki był wynik tej walki i czy żałujecie?

    • wicehrabia.julian praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 14:45
      avital84 napisała:

      > Zdarzyło się Wam? Jeżeli tak to w jakich okolicznościach?
      > Musieliście ze sobą walczyć? Jaki był wynik tej walki i czy żałujecie?

      czy sama chcesz się puścić?
      • avital84 Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 14:47
        Prowadzę badania.
        • wicehrabia.julian Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 14:48
          avital84 napisała:

          > Prowadzę badania.

          to zrób ankietę fachową, ale nie licz na wielu chętnych do jej wypełnienia
          • avital84 Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 14:50
            >ale nie licz na wielu chętnych do jej wypełnienia

            A co to nadal takie tabu czy niby nikt nie zdradza?
            • wicehrabia.julian Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 15:03
              avital84 napisała:

              > A co to nadal takie tabu czy niby nikt nie zdradza?

              to prywatna sprawa po prostu
              • avital84 Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 15:06
                Ale jesteśmy na publicznym anonimowym forum i tego typu problemy, częściej
                bardziej prywatne są w takich miejscach poruszane codziennie. Właściwie temu
                służą fora internetowe, a jak ktoś nie chce odpowiadać to po prostu tego nie robi.
        • poker09 Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 14:50
          To może sprawdź w wyszukiwarce. Temat jest wałkowany ze wszystkich
          stron średnio co dwa dni.
          • avital84 Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 14:52
            Dzięki za radę. Skoro zapytałam tutaj to oznacza, że tak wolę.
            • poker09 Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 14:58
              To nie była złośliwa rada. Może konkretne przykłady (a zdarzają się
              ciekawe przypadki) bardziej się przydadzą niż teoretyzowanie.
              • avital84 Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 15:04
                No ok, może i racja. Sama założyłam chyba 3 lata temu wątek na ten temat.

                W sumie nie pytam tylko o teoretyzowanie, ale i doświadczenia, bo sama wiem, że
                inaczej jest z teorią, a inaczej z praktyką właściwie w każdej sferze życia i
                nauki.

                A i zdradę można potępiać, a w momencie, kiedy stanie się w sytuacji, że coś
                chwyta za serce i odbiera na przykład rozum, wcale nie jest to co się do tej
                pory wiedziało, tak łatwo przełożyć na konkretną sytuację.
        • pendzacy_krolik o lej wicehrabiego :) nt 20.02.10, 16:11
          avital84 napisała:

          > Prowadzę badania.
      • avital84 Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 14:48
        Właśnie dlaczego napisałeś puścić?
        Jeżeli kobieta jest wolna to dlaczego niby puszcza się?
        Proszę o rozwinięcie. ;P
        • wicehrabia.julian Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 14:50
          avital84 napisała:

          > Jeżeli kobieta jest wolna to dlaczego niby puszcza się?

          sama pisałaś o zdradzie i romansie z żonatym, ktoś w tym układzie puszczać się musi
          • avital84 Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 14:53
            A dlaczego to nie facet jest tym puszczającym się?
            • nutka07 Re: praowadzisz jakieś badania 20.02.10, 16:46
              Alez oczywiscie, ze jest.
              Ktos kto zdradza jest kur.wa bez wzgledu na plec.
    • wiarusik Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 15:15
      już rozumiem;)
      nie chcesz się angażować,a bez sexu nie da rady,to szukasz towarzystwa
      żonatych,tak?;)
      • avital84 Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 15:17
        Nie, jak zwykle nic nie rozumiesz. :)
        • wiarusik Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 15:22
          a może strzeliłem w 10tkę?;)
          w każdym razie,upewnij się że żona ukochanego nie ma pozwolenia na broń;)
          • wiarusik Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 15:23
            znaczy się nie ukochanego,tylko fuckfriendsa;)
            • avital84 Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 15:54
              Nie ma żadnego fuckfrienda. :)
    • mahadeva Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 15:19
      Avital, co Ci chodzi po glowie :)
      Ja szukalam zawsze faceta na zawsze, a jesli juz romans, to z wolnym :)
      Oprocz tego, ze Mis formalnie ma zone... Ale to tylko formalnie, wiec sie nie
      liczy ;)
      • avital84 Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 15:25
        No to Miś nie jest wolny póki co. ;)

        Nic po głowie mi nie chodzi. Jeżeli już to ktoś za mną chodzi. ;P

        Ja też zawsze szukam kogoś na zawsze, tylko właśnie o to chodzi, że nie zawsze
        jest to takie proste. Poza tym wiem już, że nie ma czegoś takiego jak na zawsze.
        Chociażby dlatego, że ludzie mają skłonności do zdrad.

        • wiarusik Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 15:35
          chlip...wzruszyłem się ;')
          • avital84 Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 15:54
            Dziwne. Nie było w tym nic wzruszającego.
            • wiarusik Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 16:05
              jak nie?;)
              to zmaganie się z przeciwnościami losu,niewiara w zwycięstwo,smak
              porażki...byłby to dramat,gdyby nie to że każdy to przechodzi.jak ząbkowanie;)
      • nutka07 Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 16:48
        Dlatego nieformalnie oproznia swoje gacie u Ciebie?
    • s.p.7 Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 16:04
      nie kazy ci sie przyzna bo po co niszczyć wirtualną karmę swojego nicka

      jesli sama chesz sprubować:
      To sie baw, kobieto a sie nei oytaj, pretencje bedzie miała tylko zona twojego
      kochasia, ale to i tak nei jest pewnie bo moze da to dobroczynny skutek na jego
      nastrój
    • pendzacy_krolik odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:10
      zonaci romansuja, bo szukaja urozmaicenia i potwierdzenia meskosci.
      (jednak laczki codzienne wdziewane odbieraja troche meskosci).
      no i te siaty targane co sobote z malzonka.jakie to ponizajace.
      nie wspomne o czynnosciach niewidzialnych dla oczu innych,jak zmywanie,
      odkurzanie, pranie,prasowanie i trzepanie (dywanu oczywiscie),ale to
      jest przeciez widoczne dla innych,bo trzepie sie na osiedlowym
      trzepaku.jak juz taki sie dowartosciuje u boku innej, a nie romans sie
      nie wyda wraca sie do malzonki i caly czas zapenia o niegasnacych
      uczuciach. to tyle tytylem tytulu watku.
      • avital84 Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:31
        Nie ma powodów by było Ci mnie żal.

        Owszem spotkałam na swojej drodze takiego żonatego, ale dostał kosza. Nie
        powiem, że było to łatwe. Gdyby był wolny na pewno by mi się spodobał, poza tym
        dawno nikt mnie tak nie adorował. Męcząc się, więc wewnętrznie powiedziałam
        stanowczo "NIE".

        Nie da się jednak zerwać z nim kontaktu, ponieważ pracujemy w jednej firmie, a
        on swojego zachowania wobec mnie nie zmienił. Nadal mnie adoruje i wypisuje do
        mnie dziwne rzeczy.

        I owszem mam poczucie winy, że w ogóle przez myśl przeszły mi takie rzeczy.
        Czuję dziwne obrzydzenie. Jestem zaniepokojona tym, że musiałam ze sobą walczyć
        i że danie mu kosza nie było dla mnie takie oczywiste. Pewnie to dlatego, że
        jest inteligentny, przystojny i gdyby był wolny mogłabym się w nim zakochać. Ale
        jak już pisałam nie jest.



        • wiarusik Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:38
          avital84 napisała:

          > Nadal mnie adoruje i wypisuje do
          > mnie dziwne rzeczy.

          "show me your peach" ;P
          • wiarusik Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:41
            dosyć ciekawa sprawa.chcesz byłemu pokazać,że biorą się za ciebie poważni
            faceci,ale ty masz zasady,jak dama?;)
            ten wątek ma ukłuć i przytrzeć nosa?;)
            • wiarusik Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:44
              facet ma być zazdrosny i jednocześnie chcesz mu pokazać moralną wyższość?;)
              • avital84 Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:47
                eeee tam, szkoda pisać... :)
            • avital84 Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:44
              Niestety wątek jest prawdziwy.

              Nie nazwałabym poważnym facetem kogoś kto mając rodzinę próbuje czegoś na boku.
              • wiarusik Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:46
                avital84 napisała:

                > Niestety wątek jest prawdziwy.
                >
                > Nie nazwałabym poważnym facetem kogoś kto mając rodzinę próbuje czegoś na boku.

                facet nie jest stworzony do siedzenia w jaskini i pielęgnowania potomstwa;)
                • avital84 Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:50
                  Wierzę w to, że niektórzy jednak są.
                  • wiarusik Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:56
                    ach więc wierzysz!;)
                    masz predyspozycje by zostać starą dewotką;)
                    ksiądz proboszcz będzie zachwycony:P
          • avital84 Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:41
            Nie. Nie ma żadnych zbereźnych tekstów. Po prostu flirtuje.
            • wiarusik Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:42
              a od kiedy to owoce są zbereźne? :>
              • avital84 Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:45
                Od kiedy wypływają spod Twoich palców. ;) Chodzi oczywiście o słowa. ;P
        • pendzacy_krolik Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 16:57
          avital84 napisała:

          > Nie ma powodów by było Ci mnie żal.
          >
          dla mnie sa,bo nie wiesz jeszcze tego,co ja juz dawno wiem.
          a mianowicie,ze za 20 lat bedziesz w takiej samej sytuacji,co ja teraz:)
          tzn.bedziesz odpowiadala innym panienkom na podobne pytania. i byc moze
          ktoras odpisze ci tak samo,jak ty mnie dzisiaj:)
          • avital84 Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 17:02
            Nie potrzeba 20 lat. Sama byłam w związku, który miał być do końca życia i
            mieszkałam z facetem. Żyliśmy jak małżeństwo i też były papcie i inne sprawy, o
            których pisałaś. To zresztą dość świeże, bo rozstanie było 4 miesiące temu.
            Poznał piękną dziewczynę z internetu, więc wiem jak czuje się druga strona. Moim
            zdaniem nie trzeba mieć obrączki na palcu żeby to wiedzieć. Wystarczy, że jest
            się utwierdzanym w przekonaniu, że to na całe życie.
            • wiarusik Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 17:08
              a był...no wiesz...obowiązek małżeński? ;)
            • pendzacy_krolik Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 17:17
              e tam,jest roznica,jak zdradza cie mlody facet, a co innego,kiedy
              zyjesz z kims 20 lat,jak ja, zdradza cie z malolata.
              • avital84 Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 17:24
                No może i tak. Wiem, że to nie robi dużej różnicy w całej tej historii, ale
                facet, o którym tu pisze ma 30 lat, więc jest młody.
                • pendzacy_krolik Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 17:33
                  avital84 napisała:

                  > No może i tak. Wiem, że to nie robi dużej różnicy w całej tej
                  historii, ale
                  > facet, o którym tu pisze ma 30 lat, więc jest młody.

                  to tym gorzej dla niego:)
      • szrama_z_szarm Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 20:00
        Przerażające co piszesz. Jak gdyby małżeństwo składało się wyłącznie z szukającego potwierdzenia swej męskości samca...Żona zaś to anioł wcielony, ideał nieodnaleziony, diament nieoszlifowany.
        Tak, byłam zdradzaną żoną.Tak, mąż chciał pozostać w tych tzw. domowych kapciach. I nie fakt pojawienia się kochanki zdecydował o rozstaniu. TO zaczęło się dziać na długo przed pojawieniem się innej kobiety-jej obecność była konsekwencją wielu wcześniejszych lat.
        • avital84 Re: odpowiem ci dziecko, bo mi cie zal 20.02.10, 20:27
          Zazwyczaj jest tak, że wina jest gdzieś pośrodku. Chyba, że ktoś ma skłonności
          do zdradzania i po prostu inaczej nie potrafi. Zazwyczaj wtedy taka zdrada dla
          tej osoby nic nie znaczy, ale mimo wszystko rani.
    • dziewice jakies takie te twoje watki na jedna noge hehe 20.02.10, 16:46
      • avital84 Re: jakies takie te twoje watki na jedna noge heh 20.02.10, 16:49
        A o czym były ostatnie, bo nie pamiętam?

        No piszę o tym co się dzieje w moim życiu.

        W sumie nic się nie dzieje jak widać. Więcej o tym myślę niż robię. ;P
        • dziewice no nie wiem w sumie, a wlasnie piszesz zawsze o so 20.02.10, 16:50
          bie

          chyba
          • avital84 Re: no nie wiem w sumie, a wlasnie piszesz zawsze 20.02.10, 16:51
            A o kim mam pisać? :)
            • dziewice Re: no nie wiem w sumie, a wlasnie piszesz zawsze 20.02.10, 16:52
              a musi byc o kims
              • avital84 Re: no nie wiem w sumie, a wlasnie piszesz zawsze 20.02.10, 16:55
                Kiedyś jak spędzałam na forum pół dnia to pewnie miałam czas na poruszanie
                wszelkich tematów. Teraz przyznam szczerze za bardzo nie analizuję tego o czym
                pisze. Jak mam ochotę lub potrzebę to piszę, a najwidoczniej największą potrzebę
                mam na to by pisać o czymś co mnie męczy lub ciekawi bądź nurtuje.
                • dziewice Re: no nie wiem w sumie, a wlasnie piszesz zawsze 20.02.10, 17:16
                  a spoko

                  zawsze tak piszesz pelnym zdaniem , kurde
                  • avital84 Re: no nie wiem w sumie, a wlasnie piszesz zawsze 20.02.10, 17:28
                    No widzisz, a Grassant napisał, że obniżam poziom.
                    Czyli ktoś tu nie ma racji. Pewnie niestety Ty. :)
    • grassant Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 17:12
      ankieta jaka, czy co? zanurzenie w mokrej, jaka to zdrada??
      • wiarusik Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 17:13
        no właśnie,zwykłe maczanko :>
      • avital84 Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 17:28
        A gdyby Twoja żona usiadła tak na wilgotnym to też byś tak powiedział?
        • grassant Re: Romans z żonatym. Zdrada i takie tam. 20.02.10, 17:31
          avital84 napisała:

          > A gdyby Twoja żona usiadła tak na wilgotnym to też byś tak
          powiedział?

          haha, zwróciłbym uwagę, że majtki może sobie zasyfić :))
    • grassant Avital84 20.02.10, 17:14
      co się dzieje? obniżasz poziom, przykro czytać...
      • dziewice Re: Avital84 20.02.10, 17:15
        troche dorosla
      • wiarusik Re: Avital84 20.02.10, 17:22
        grassant napisał:

        > co się dzieje? obniżasz poziom, przykro czytać...

        ponoć życiowa tragedia.1szy poważny związek kaput.myśli
        samobójcze,depresja,chorobliwa nieufność względem mężczyzn.trwa już to 4
        miesiące.gdyby ten facet wiedział kogo ma na sumieniu...diabełki na pewno mu już
        łoże madejowe szykują ;)
        • avital84 Re: Avital84 20.02.10, 17:27
          :)
      • avital84 Re: Avital84 20.02.10, 17:26
        A to czy są tu wyznaczone jakieś standardy? :)
        • grassant Re: Avital84 20.02.10, 17:29
          avital84 napisała:

          > A to czy są tu wyznaczone jakieś standardy? :)

          tylko refleksja... wygląda, że źle wpłynęły na Ciebie wiek, czy te
          kapcie...
          • avital84 Re: Avital84 20.02.10, 17:33
            Może rozwiń. Co konkretnie jest nie tak to co piszę. Stylistyka, rodzaj
            podejmowanych tematów? Ciężko mi z tego co napisałeś coś wynieść.

            Ja uważam, że jestem o wiele bardziej świadoma siebie niż na przykład 2 lata
            temu. Od tygodnia mam tymczasowego doła wynikającego z przemęczenia i choroby,
            ale poza tym jestem też o wiele szczęśliwsza, bardziej samodzielna. Pozwolę,
            więc sobie się z Tobą nie zgodzić.

            Poza tym wiek. :) Zabawnie to brzmi, bo ja nie czuję się jeszcze pod tym
            względem jakoś specjalnie zaawansowana.
            • grassant Re: Avital84 20.02.10, 17:43
              Świetnie, że jesteś z siebie zadowolona. Tego Ci nikt nie odbiera.
              Wydaje mi się, ze od czasu wyjazdu do stolicy jakbyś utraciła
              błyskotliwość, może nawet mądrość...jakbyś cofnęła się.
              • avital84 Re: Avital84 20.02.10, 17:46
                Od roku nie mieszkam w stolicy. :)
              • avital84 Re: Avital84 20.02.10, 17:51
                Powiem Ci szczerze. Trochę mnie bawi to co piszesz.
                Uważam wprost przeciwnie. Kiedyś starałam się pewnie być zabawna i lubiana na
                forum. Kojarzyłam wszystkie nicki. Flirtowałam z forumowiczami. ;P Teraz mi się
                nie chce, ponieważ moje życie prywatne jest o wiele ciekawsze od tego, które
                prowadziłam wtedy.

                Teraz na przykład nie wyobrażam sobie jak można ocenić mądrość, szczerość,
                błyskotliwość wirtualnej osoby. Tu każdy może być taki jaki w danym momencie ma
                ochotę być. Wiarusik na przykład może stać się kobietą. ;)

                Ale mimo wszystko ciekawe jest to jak analizujesz moją postać.
                • grassant Re: Avital84 20.02.10, 18:03
                  zbytnio nie analizuję: zapadłaś kiedyś w pamięć, znikłaś, pojawiasz
                  się, jakby inna, jakby zkwoczała. Widocznie stolica uglebia. Zatem
                  cieszyć się należy, że ją opuściłaś :-)
                  • avital84 Re: Avital84 20.02.10, 18:10
                    Miejsce nie ma tu nic do rzeczy.

                    W coś w ty może być, że kiedyś byłam wieczną singielką, która kochała tylko
                    platonicznie, avital zawsze dziewicą, która czekała na księcia z bajki.

                    Teraz mój stan emocjonalny pod tym względem rzeczywiście uległ zmianie. Byłam w
                    związku, nie udało się. Trochę to przeżyłam. Trochę bolało, więc przepraszam, że
                    nie starałam się być przy tym urocza. ;)

                    Prawda jest taka, że niektóre sporawy widzę inaczej. Mimo dzisiejszego nieco
                    naiwnego wątku jestem pewnie mniej naiwna, bo wtedy byłam mega naiwna!
                    Oczywiście faceci lubią taką niewninność, naiwość, dziewczęcość, ale kiedyś
                    trzeba dojrzeć i hmmm zacząć trochę dabać o siebie i swoją psychikę.



          • nutka07 Re: Avital84 20.02.10, 17:34
            Idealy siegnely bruku.
            • avital84 Re: Avital84 20.02.10, 17:35
              Bez przesady. ;) Nie było żadnych ideałów i nie ma też bruku.
          • avital84 Re: Avital84 20.02.10, 17:41
            Poza tym mój pierwszy wątek na FM ponad 3 lata temu był chyba też o zdradzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja