Lotosowe dzieci

21.02.10, 09:38
Poród lotosowy nie jest niczym nowym. Tylko ostatnio wiecej się o nim pisze i dyskutuje.
www.porodlotosowy.pl/
Czy ktoś zna lotosowe dzieci albo coś o nich wie? Czy rzeczywiście są spokojne, opanowane, odporniejsze na stresy, zdrowsze?

Problem jest nieco kontrowersyjny, niemniej istnieje moim zdaniem złoty środek. To praktyka odcinania pępowiny dopiero wtedy jak przestanie tętnić.
Podwiązywanie i przecinanie pępowiny zaraz po urodzeniu jest rzeczywiscie brutalnym zabiegiem.
    • qw994 Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 09:44
      Genialny pomysł - pozostawianie noworodka z gnijącą pępowiną.
      • jane-bond007 Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 09:56
        pępowina odpada od pępka, schnie i odpada, gdzie masz to gnicie?
        • qw994 Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 09:58
          Łożysko gnije.
          • jane-bond007 Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 10:02
            to dlaczego piszesz że pępowina?
            • qw994 Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 10:07
              Bo napisałam to spontanicznie zaraz po odruchu wymiotnym.
    • mvszka Re: Poród lotosowy 21.02.10, 09:56
      czy dobrze rozumiem,że dziecko ma funkcjonować z gnijącym łożyskiem
      u boku w łóżeczku dopóki pępowina naturalnie nie odpadnie??
      poroniony pomysł

      złoty środek- czemu nie? argument jednak, że coś (przecinanie
      pępowiny) jest brutalne do mnie nie przemawia, bo generalnie życie
      bywa brutalne i żeby matka na rzęsach stawała to dziecko prędzej czy
      później zetknie się z brutalnością.
      A co do porodu- można sobie między bajki wsadzić to czekanie na
      ustanie tętna pępowiny w przypadku dzieci rodzących się np. z
      niewydolnością oddechową, gdzie liczy się każda sekunda żeby
      dzieciątko ratować.
    • jane-bond007 Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 09:59
      niestety nie znam lotosowych dzieci, a szkoda
    • qw994 Parę uroczych zdjęć na szybko 21.02.10, 10:00
      images.teamsugar.com/files/upl1/10/109609/33_2008/Umbilical_Nonseverance_One_Hour_Postpartum.jpg
      www.breastfeeding.com/helpme/helpme_images/lotus_birth2.jpg
      www.breastfeeding.com/helpme/helpme_images/lotus_birth1.jpg
      www.achildbirth.com/image-files/lotus-birth.gif
      A to moim zdaniem, adekwatny komentarz:

      groups.google.pl/group/pl.soc.dzieci/msg/2924a42027cee915?hl=pl&pli=1
      • izabellaz1 Re: Parę uroczych zdjęć na szybko 21.02.10, 11:09
        Komentarz cudny:DDD

        Nie wszystkie linki mi działały, ale ta ostatnia fotka skojarzyła mi się z jedną
        bajką (z tych nieocenzurowanych) braci Grimm:D
    • wacikowa Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 10:06
      Czego to durne baby nie wymyślą!
      Może w ogóle niech nie wychodzi z brzucha do 30 roku życia bo świat taki zły.
      Albo zamknijmy porodówki bo przecież kiedyś tak cudnie bez nich było. I chop
      siup pod drzewem można było urodzić.:)
      • skarpetka_szara Re: Lotosowe dzieci 22.02.10, 17:13
        No wlasnie, ludzie ida ciagle coraz za nowsza "MODA". Idiotyzm.
    • kadfael Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 10:14
      Przecież sam poród jest dla dziecka o wiele bardziej traumatycznym
      przeżyciem niż odcięcie pepowiny...
      A zostawienie dziecka połaczonego z źródłem mozliwego zakażenia toż
      to zgroza.
      • wicehrabia.julian Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 10:32
        kadfael napisała:

        > Przecież sam poród jest dla dziecka o wiele bardziej traumatycznym
        > przeżyciem niż odcięcie pepowiny...

        skąd wiesz? pamiętasz swoje odczucia z porodu?
        • kadfael Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 10:41
          Jasne ;P
          • wicehrabia.julian Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 10:57
            kadfael napisała:

            > Jasne ;P

            ciekawe, moja pamięć zaczyna się jak miałem mniej więcej trzy lata
            • kadfael Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 11:15
              Słabiutko, słabiutko....
    • menk.a Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 10:29
      Sekciarskie wymysły.
    • izabellaz1 Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 11:07
      zlotopolsky napisał:

      Kurcze, ja pomyślałam o dzieciach poczętych w tej pozycji:D

      > Podwiązywanie i przecinanie pępowiny zaraz po urodzeniu jest
      > rzeczywiscie brutalnym zabiegiem.

      Nooo...wyrządzającym nieodwracalne szkody w psychice...głupota.
      • menk.a Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 11:10
        Bella, luty się kończy. :>
    • berta-live Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 11:19
      Jak pępowina przestaje funkcjonować a z łożyska nie dopływa już krew do
      organizmu noworodka, to nie jest mu ono do niczego potrzebne. Wtedy może się
      stać siedliskiem zarazków, które dziecku mogą zaszkodzić.
      Wystarczy popatrzeć na zwierzęta, które rodzą się w sposób najbardziej
      naturalny. Noworodki żadnego ze ssaków nie biegają z wiszącym łożyskiem z brzucha.

      A co do przecinania pępowiny dopiero jak przestanie tętnić, to jest to coraz
      częstsza praktyka. W niektórych krajach prawie standard. I nie jest to związane
      z modą, tylko z medycznymi wskazaniami. Im noworodek dostanie więcej krwi tym
      dla niego lepiej.
      • berta-live One chyba jednak tego nie lubią 21.02.10, 12:10
        Mam na myśli lotosowe noworodki. Cytat z zalinkowanej strony:
        Niektóre dzieci wykazują niepokój lub zainteresowanie przy zabiegach przy łożysku lub pępowinie. Warto dziecku opowiadać co robimy, nawet jeśli wydaje nam się, że nic nie rozumie.

        I jeszcze jeden ciekawy:
        WAŻNE jest, aby trzymać łożysko na tej samej wysokości lub powyżej dziecka zaraz po porodzie, dopóki żelatynowa substancja nie stężeje, tak by nie mogła zachodzić już transfuzja krwi.
        Czy to znaczy, że jak się coś porobi nie tak jak trzeba, to uzyskamy efekt odwrotny do zamierzonego? Tzn dziecko zamiast mieć dopompowaną krew do organizmu będzie ją miało odpompowaną?
        .
        www.porodlotosowy.pl/Procedura/procedura.php
    • paco_lopez Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 11:35
      jestes albo poloznikiem albo zboczencem. dzieci to sa spokojne jak
      im sie uwage poswieca i nie tresuje jak malpe w cyrku. dobrze by
      bylo zeby przez gardlo sie nie rodzily.
      • marguyu Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 11:41
        Jesli to tak bardzo zgodna z natura metoda, to dlaczego te durne
        zwierzeta przegryzaja pepowine? Wszystkie sie jej pozbywaja.
        Pewnie dlatego, ze nie nie maja pieniedzy, ktore mozna tracic na
        glupoty.
        • paco_lopez Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 11:52
          no i wiekszosc oprocz zolwi zyje krocej, wiec nie maja czasu na
          takie wymyslanie. nie nazywaja tez swoich mlodych imionami takimi
          jak barnaba czy kosma.
        • six_a Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 22:45
          jakby miały dostęp do durszlaka, miski i soli, to na pewno by tę procedurę
          stosowały:)

          www.porodlotosowy.pl/Procedura/procedura.php
    • lacido Re: Lotosowe dzieci 21.02.10, 22:36
      nie bardzo rozumiem, kikut odciętej pępowiny usycha i odpada w kilka dni, a taka
      pępowina połączona z łożyskiem to pewnie dużo dłużej, a przecież proces gnilny
      postępuje i czy przez tę pępowinę do dziecka nie przełażą drobnoustroje?

      kolejna sprawa, czasem pępowina jest za krótka nawet na to, żeby położyć dziecko
      matce na brzuchu, a poza tym to prawie jak rodzenie bliźniaków tyle że syjamskich

      i skąd u licha taka nazwa??
    • e-muffinka Re: Lotosowe dzieci 22.02.10, 14:22
      > Podwiązywanie i przecinanie pępowiny zaraz po urodzeniu jest rzeczywiscie bruta
      > lnym zabiegiem.


      Yhy... do dziś pamiętam to traumatyczne wydarzenie. Przyszli i mnie odcięli.
      Brrrr... Dlatego mam fobię. Nie noszę odciętych sukienek. Jak jest awaria i
      odcinają mnie od prądu to mam ataki duszności.
      • la-bast Re: Lotosowe dzieci 22.02.10, 17:10
        beznadzieja, no ale na czyms trzeba zarabiac:-D
    • skarpetka_szara Re: Lotosowe dzieci 22.02.10, 17:10
      a ja kiedys slyszalam ze niektore matki to lozysko smarza i jedza.
      to dopiero obrzydliwe.
    • one_berenika skoro odcięcie pępowiny to cesarskie cięcie dla du 22.02.10, 21:21
      szy...
      to czym dla tej duszy jest cesarskie cięcie?

      A może można cesarskie cięcie teź zrobić na lotosa? i wtedy ciało
      się rodzi przez cesarskie ale dusza jednak nie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja