Z kim mają zostać dzieci?

13.02.02, 20:02
Witam.
Znajoma para się rozstaje - po ponad 10 latach. Nie wyszło im, decyzja jest
nieodwołalna, nie wzięli nigdy ślubu, więc formalności odpadają, ale za to mają
dwoje dzieci - 10-letniego syna i 9-letnią córkę. Mężczyzna ma nową parterkę z
którą chce bardzo poważnie ułożyć życie (tym razem facet planuje ślub). Mają do
poukładania jeszcze kilka rzeczy, porozwiązywać muszą jeszcze trochę
_wspólnych_ spraw, ale generalnie (na szczęście) udaje im się póki co rozstawać
po ludzku i kulturalnie. W tej chwili omawiają kwestię tego, co będzie z
dziećmi. I właściwie sami chyba nie wiedzą, co zrobić. Bo facet jest jak
najbardziej odpowiedzialny i wcale nie wyklucza możliwości, żeby to on zajął
się dziećmi (wbrew temu, co pewnie niektórzy pomyśleli - no bo układa sobie
życie, więc pewnie chce wolności, ble ble ble...). Możliwości są trzy: oboje
zostają z matką, oboje z ojcem, albo chłopiec idzie do ojca, a dziewczynka do
matki. No i teraz pytanie - co zrobić? Między dziećmi jest dokładnie rok
różnicy (co do trzech tygodni), całe życie małolaty spędziły razem, w jednym
pokoju i obok siebie. Jak na mój chłopski rozum nierozsądne byłoby rozdzielanie
dzieciaków, bo już rozstanie rodziców będzie dla nich ciężkim przeżyciem. No i
z tego, co wiem, dzieci w tym wieku są chyba jeszcze znacznie silniej związane
z mamą niż z ojcem (nawet chłopcy - mylę się?). Z drugiej strony - chłopiec
bardzo potrzebuje męskiego wzorca w procesie wychowania. Z trzeciej - czy ów
męski wzorzec i miłość ojca wystarczy jako "przeciwwaga" dla rozstania z mamą i
siostrą? Oczywiście wszyscy w dalszym ciągu będą mieszkali w jednym mieście,
oczywiście jasnym jest, że będą miały miejsce spotkania... Ale jak to zrobić,
żeby w tej nienajlepszej jakby nie było sytuacji było najlepiej...?
Rodzice się zastanawiają, jak to poukładać. Dzieci jeszcze o niczym nie wiedzą.
Jakieś rady lub sugestie?

Pzdr.
A.
    • Gość: aniutek Re: Z kim maja˛ zostac´ dzieci? IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 14.02.02, 15:30
      do diaska- wczoraj napisalam calkiem dlugasny post na ten temat i
      wcielo...... postaram sie strescic
      Sadze, ze dzieci powinny zostac tam gdzie sa- w domu, pokoju, szkole, i
      razem, zapewne oznacza to , ze beda mieszkaly z mama..... w takim
      wypadku rodzice nie moga fundowac dzieciom tylu zmian, jedna - brak
      ojca w domu wystarczy. Od ojca zalezy jak ulozy sobie kontakty z rodzina-
      moze chodzic z dziecmi na basen, odrabiac lekcje, spedzac weekendy czy
      wakacje, wpadac na kolacje czy po prostu pogadac. znam rodzine , ktora
      tak wlasnie rozwiazala ten problem- tata wpada kilka razy w tygodniu ,
      dzwonia do siebie co dziennie, chodzi na zebrania do szkoly , jezdzi na
      narty etc- obie strony uwazaja , ze maja teraz lepszy kontakt z dziecmi niz
      przed rozstaniem. To , ze ojciec nie mieszka w domu nie oznacza , ze
      przestaje nim byc, ze nie ma rodziny. Ogromnie wiele zalezy od niego.
      Rozdzielic rodzenstwo..... to jakby ukarac ich, pozbawic przyjaciela,
      narazic na tesknote jeszcze wieksza niz za Ojcem, plus zmiana otoczenia-
      nie wydaje mi sie to dobrym pomyslem.
      / Sama niedawno bylam o krok od rozwodu, jakos sie dogadalismy ale
      zdazylam juz przemyslec wiele spraw i popelnic wiele bledow zanim
      doszlismy do zgody- i o dziwo jest bardzo dobrze a to juz 7 miesiecy ::))/
      Mysle, ze dzieci dosyc szybko przyzwyczja sie do nieobecnosci taty w
      domu, oczywiscie jezeli bedzie czesto wpadal i utzrymywal z nimi cieple
      stosunki- i to jest wazne, aby dla nich byl / przeciez czesto pomimo
      wspolnego mieszkania ojcowie sa obcymi ludzmi.../ jesli teraz oboje
      rodzic e zachowuja spokoj, rozstaja sie bez walki to pewnie i w przyszlosci
      tak bedzie .
      zycze powodzenia i duzo sily,
      aniutek
      • andrea_75 Re: Z kim maja˛ zostac´ dzieci? 14.02.02, 17:46
        Hmmm... tutaj to z przyczyn właściwie _zawodowych_ ojciec zostanie w "starym"
        mieszkaniu, a mama się wyprowadzi. Zdaje się, że starają się zrobić tak, żeby
        nowe mieszkanie było lokalizacyjnie blisko starego - ideałem by było, aby
        dzieci nie musiały zmieniać szkoły. Ale czy to się uda? W momencie, kiedy
        względy finansowe są decydujące? :-(
        No i chyba doszli do tego, że dzieci będą mieszkały tam, gdzie będą chciały. I
        najprawdopodobniej na początku przynajmniej wybiorą mamę, bo to jednak kajtki
        jeszcze. Ale będą miały możliwość wyboru.
        Trudne to jest okropnie :-(

        Pzdr.
        A.
        • Gość: aniutek Re: Z kim maja˛ zostac´ dzieci? IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 14.02.02, 18:06
          no tak, w tej sytuacji to wydaje sie rozsadne wyjscie.
          powodzenia, bedzie lepiej .....
          aniutek
    • Gość: Kajka Re: Z kim mają zostać dzieci? IP: *.pl 14.02.02, 18:46
      Dzieci muszą zostać razem, nie powinno się ich rozdzielać pod żadnym pozorem.
      To że rozstają się ich rodzice (nieważne ze ślubem czy bez)jest już ich
      dramatem, bo rozpada się im świat. Pytanie tylko z kim i gdzie. Najlepiej w tym
      samym domu i mieszkaniu co do tej pory i najlepiej z mamą. Nie dyskryminuję
      ojca, Boże uchowaj, ale dzieci są jeszcze na tyle małe, że bardziej potrzebują
      mamy na codzień. Ojciec powinien widywać je jak najczęściej - nie tylko
      weekendy i wakacje, ale parę razy na tydzień choć na chwilkę i powinien przejąć
      część obowiązków nad nimi - zebrania w szkole, odwożenie na zajęcia itp...W
      końcu w pełnej rodzinie ojcowie też za bardzo czasu nie mają.
      Na pewno najgorsze byłoby dla dzieci gdyby np. ojciec zabrał syna a matce
      zostawił córkę. To mogłoby ją (córkę)okaleczyć psychicznie na całe życie,
      znacznie bardziej niż rozstanie rodziców!!!
      To, że rodzice rozstają się kulturalnie to ich wielki plus, powinni starać się
      dalej rozwiązywać to na spokojnie. O ile kolejna miłość tatusia nie wkroczy do
      akcji.
Pełna wersja