krystyna2662
24.02.10, 15:01
Obecnie moja matka jest cięzko chora. Jest osobą leżacą, wymaga
opieki ,pielęgnacji, zmieniania papersów itp.Jest osobą 70- letnią.
Do opieki, jeżdzenia po szpitalach -jestem tylko ja. Ulubiony syn
mamy a mój brat nie poczuwa się do żadnego zyciowego obowiazku, nie
tylko dotyczacego opieki na matką.W zwiazku z tym wszystkim nachodzą
mnie wspomnienia i różne refleksje. Dziecinstwo do 4 roku życia
spedziłam u dziadków.Brat w tym czasie mieszkał z rodzicami, chociaż
prawdę mówiąc niema mu czego zazdrościć. Matka wolała towarzystwo
znajmomych, obowiazki domowe i rodzinne ją nie interesowały .Pózniej
mój powrót do domu, przedszkole i szkoła podstawowa. Nie należałam
do dzieci które przynosiły II sniadanie do szkoły.Moja mama nie
tylko nie miała zwyczaju wogóle szykować mi śniadania. W domu
robiłam je sobie sama a mama w tym czasie odsypiała wczorajszą
imprezę.Po powrocie ze szkoły też najczęściej nie czekał na mnie
obiad.Zimą musiałam zapalić w piecu inaczej marzłam. O przyniesieniu
z piwnicy drewna czy węgla raczej też nikt nie pomyślał. Nosiłam
również wodę od sąsiadów ze studni, robiłam zakupy itp. Muszę
zaznaczć , że w domu nie było biedy. Czas najczęściej spedzałam w
domu sama. Chyba, że z ojcem. jego postawa była bardzo bierna.I tak
minęły mi lata podstawówki. Pózniej wyjechałam do szkoły.... i juz
pozostałam w duzym miescie.Z rodziną cały czas utrzymywałam kontakt.
ale moja matka nigdy nie pomyślała , żeby zacieśnić więż ze
mną.Mijały lata. zachorował ojciec.Matka w wolny dzień jechała do
szpitala dawała lekarzowi pieniadze i tyle. Ostatnie świeta ojca w
domu wygladały tak ,że matka w I dzień świat , pomimo wolnego dnia
po sniadaniu poszła do restauracji , gdzie pracowała ,i spędziła ten
dzień ze znajomymi. Ojciec siedział na kanapie i płakał.Matka
wszystko załatwiała pieniedzmi.Masz coś sobie kup. Minęły lata.
Teraz matka jest chora i wymaga opieki.Ja pracuję i muszę pracować.
Sytuacja jest bardzo trudna. Jestem wykonczona psychicznie i
fizycznie. Wynajecie opiekunki to 15 zł/ godz. Zatrudnienie emerytki
nie wchodzi w grę - matka waży ok. 90 kg. Sumienie nie pozwala mi
odwrócić się od niej ale rozum mówi Z JAKIEJ RACJI.
Dodam ,że gdy babka była umierająca, mama wyjechała za granicę na
urlop.
Co myslicie o moich dylematach zyciowych.
K