Gość: Kiwi
IP: 80.51.253.*
15.02.04, 19:37
wczoraj posłaniec przyniósł kwiaty walentynkowe dla mojego męża.marne
zresztą . Na pokwitowaniu podany był numer komórki odpisałam go zadzwoniłam i
usłyszałam nazwisko tej pani . Mąż zatrudnił ja na zlecenie poniewaz jej mąż
współpracuje z firma mojego starego tymczasowo.kiedy powiedziałam mojemu
męzowi o przesyłce zdumiał sie bardzo.Prosze napiszcie poważnie jak powinnam
teraz zareagować .Mąż opowiadał mi o tym panu byli na piwie 2 tygodnie temu.
Wychodząc powiedział mi ze idzie z nim i zostawił mi jego komórkę na wypadek
gdyby cos sie działo . Męża komórka była kilka dni w serwisiWięc na wszelki
wypadek podał tego pana.Jak widac nazwiska są te sam bo to małżeństwo.Jak
zareagować co robić.Proszę o poważne rady. Dziękuję.