half.way
27.02.10, 11:35
Dotychczas ignorowałam i nie zastanawiałam się skąd te prawie codzienne! koszmary odnośnie mojej jakby się wydawało miłości życia.
Właściwie od początku naszego związku męczą mnie bardzo często sny w których się mną nie interesuje, w których mnie zdradza, zostawia, jest zimny, obojętny etc. - same czarne scenariusze i ani jednego dobrego jak dotychczas.
Gdy byłam we wcześniejszych związkach to często miałam takie sny z których nie chciałam się budzić - tak przyjemne. Że jestem przytulana, głaskana, bezpieczna...
Podświadome obawy ? Może i tak, bo zależy mi na tym związku najbardziej ze wszystkich dotychczasowych, ale z drugiej strony mężczyzna z którym jestem jest też we mnie zakochany najbardziej ze wszystkich dotychczasowych partnerów i daje temu codzienny wyraz.
Trwa to tak długo, że powoli zaczęłam szukać dziury w całym, skąd to wszystko, że może to jakiś znak? Czy ktoś z Was orientuje się w świecie snów? Przypisać wszystko podświadomym obawom ? - Naprawdę mnie to bardzo męczy i aż nie chce mi się codziennie wieczorem usypiać..