weronika.brunetka
01.03.10, 21:18
Od jakiegoś czasu pracuję w pewnej firmie, poznałam tam dziewczynę z
którą zaprzyjaźniłam sie- wspólne kawki, wyjścia do kina, wspólne
wódeczki. Fajnie mi z nią było, ona cały czas mi powtarzała że
świetnie jej się ze mną pracuje, jestem dobrym fachowcem itp. Po
jakimś czasie sama awansowała, przyjaźń w zasadzie trwała dalej.
Pierwsze moje zdziwienie było, gdy już jako szefowa awansowała osobę
o której wcześniej wypowiadała się jako o miernocie. Ja akurat za tą
osobą nigdy nie przepadałam, więc nie zamierzałam się z nią
specjalnie bratać. Ale szefowa rozpoczęła próby manipulacji i
wzbudzania wzajemnej zazdrości między nami. Wyciąga nas obie na
kawki do bufetu i tamtej oznajmia " Idziemy z Weroniką do kina w
piątek, wiesz Jolu", następnego dnia do mnie " Ojej Jola zrobiła
fantastycznie ten raport". Raz jest dla mnie bardzo miła i przylepna
a Jolki nie zauważa i odwrotnie. Już nie mam ochoty chodzić z nimi
na te wspólne kawki i obiadki i być przedmiotem zabaw szefowej.
Poradźcie jak z tego wybrnąć, nie zauważać ich, rozmawiać tylko na
tematy zawodowe?