O czym rozmawiać z plotkarzem ?

02.03.10, 16:57
Cierpię bo pracuje w kosmicznie plotkarskim środowisku. Plotkarstwo i gadanie
o innych przybiera tam na prawdę chore formy. Ludzie żyją sobą wzajemnie
,wypytują się o prywatne życie a pozniej roztrząsają, słucham plotkar przez
cały dzień i doszło do tego że zaczynam obawiac się z nimi gadać , no bo o
czym z takimi rozmawiac ? O sobie nic nie nalezy mówić , o życiu prywatnym w
ogóle, ja o innych nie cierpię gadać, jak się zaczełam dystansowac i jedynie
uśmiechac słyszałam o sobie texty że alienuje że jestem nie taka i
popiepszona , jak gadałam o pracy to obgadały mnie że się przejmuję rolą że
jestem pokręcona a ile można o pogodzie ?
    • rosa_de_vratislavia Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 02.03.10, 17:02
      carmelax napisała:

      > Cierpię bo pracuje w kosmicznie plotkarskim środowisku.

      O pogodzie (seroko o globalnym ociepleniu/ochłodzeniu, roztopach,
      pączkach na drzewach) o wpływie solina chodnikach na buty, o
      pieczeniu ciasta, o tym,że nie jesteś najlepsza w gotowaniu zup
      (masz wątek osobisty:), o nowym budynku po przeciwnej stronie ulicy
      (zasłoni światło u Was czy nie?)
      Tematów jest moc:)
    • sid.leniwiec Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 02.03.10, 17:06
      Oj, ja też nauczyłam się żeby mówić w pracy jak najmniej o sobie. Wyjazd -
      zdawkowo, najlepiej po fakcie, co robiłam w weekend - wcale lub zdawkowo, tematy
      prywatne typu rodzina czy zdrowie - wcale lub prawie wcale. Cóż, nie jestem
      bardzo zżyta z ludźmi z pracy z tego powodu, też ponoć się alienuję, ale nie
      ubolewam, wole to niż takie relacje. Najśmieszniejsze jest to, że część ludzi ma
      inne zwyczaje, snuje opowieści na swój temat, chociaż pewnie domyślają się, że
      później zostanie to dokładnie omówione przez osoby trzecie. Z resztą co tam
      rozmowy, czasami pierdoła wystarczy, aż momentami żal mi tych ludzi, bo to
      trzeba być bardzo nieciekawą osoba i mieć totalnie nudne życie, żeby się
      interesować (i omawiać) tym, że ktoś gada 10 minut przez komórkę, a ktoś inny ma
      męża starszego o 20 lat.
    • soulshunter Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 02.03.10, 22:21
      wyobrazni ci zabraklo? Nie umiesz na poczekaniu wymyslac jakichs historyjek i opowiadac ze to niby z twojego zycia wyjete kawalki? Niech sie trole podniecaja. Bierz przyklad z mahy a najlepiej naucz sie na pamiec jej wpisy i powtarzaj jako swoje ;)
    • senseiek A o czym rozmawiać z nie plotkarzem ? 06.03.10, 11:44
      A o czym rozmawiać z nie plotkarzem ?

      O pogodzie?
    • xolaptop Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 06.03.10, 12:27
      Nie przejmuj się. Wszędzie jest podobnie. Dlatego w pracy należy udostępniać o
      sobie nieprawdziwe informacje i dobrze się przy tym bawić. Zresztą, jesteś
      dorosła, więc wiesz, że w pracy prawdy o sobie się nie mówi.
    • tonik777 Ja tam zazwyczaj w takich środowiskach 06.03.10, 12:37
      puszczam (oczywiście niechcąco ;)) różne ciekawe plotki. Naprawdę
      fajna zabawa - powiedzieć plotkarze jakąś głupotę i obsewować co z
      tego wyniknie.
      • bill.cosby Re: Ja tam zazwyczaj w takich środowiskach 06.03.10, 16:23
        Czyli jesteś zwykłą plotkarą :)
    • mammaewuni Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 06.03.10, 12:38
      Nie Ty jedna tak masz w pracy :P Jak już muszę się odezwać, żeby na
      totalnego gbura wśród współpracowników nie wyjść poruszam tematykę:
      ciuchy, kosmetyki, sklepy, kino, książka. A że w tych tematach
      zazwyczaj nie ma treści ich interesujacych, szybko dają mi spokój ;)
    • zeus_gromowladny Ściemy ładuj 06.03.10, 13:29
      ... wkładaj kicior za kiciorem, ale tak, żeby nie można się było łatwo połapać.
    • lamia55 Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 06.03.10, 13:35
      Miałam ten sam problem w jednej firmie. Z racji tego, że prezes siedział 200 km
      od siedziby to kółko wzajemnej adoracji złożone z 10 głupich pindź calymi dniami
      obrabiały doopy wszystkim. Omijałam to z daleka. Oczywiście na bieżąco dobiegały
      mnie info z kim to ja nie mam romansu, ze jestem w ciąży, ze jestem lesbijką, i
      kto to u mnie nie sypia. pewnie to były próby zmuszenia mnie do jakiejś reakcji
      ;-)))
      Miałam to gdzieś, w pracy się pracuje, a od plotek mam swoich przyjaciół. Nigdy
      mi nie zależało na akceptacji tych idiotek. Miałam ludzi, z którymi się lubiłam
      i spotykam do dziś, choć w tej firmie nie pracuję już 5 lat. Na 60 osób, to
      jakieś 5 ludzi.
      • lamia55 Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 06.03.10, 13:43
        Aaaa, najlepsze było to jak ktoś doniósł do prezesa, że rozbiłam samochód
        służbowy, w niedzielę dzwoniło kilka osób, by mi pomóc :-)
        Prezes zrobił nalot o 8 rano w poniedziałek i cale konsylium oglądało go pod
        lupą. Ubaw po pachy. I chyba nieudana próba zrobienia szumu wokół mojej osoby
        spowodowała, że miesiąc później doszło do mnie, że handluję narkotykami :-)))))))
    • zeberdee24 Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 06.03.10, 13:40
      To może zacznij w pracy pracować, wtedy nie starczy ci czasu na słuchanie plotek.
    • rach.ell Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 06.03.10, 14:21
      to kolejny watek, ktory dowodzi, ze wy naprawde sie w pracy
      nudzicie... Kiedy wy czas na te wszystkie bzdety macie? Przeciez
      przerwy nie sa az tak dlugie...
      • opinia_publiczna_online Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 06.03.10, 14:31
        W wielu firmach przerwa służy do pracowania. A pozostały czas to jedna wielka
        przerwa ;-)
        • rach.ell Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 06.03.10, 14:36
          te dlaczego tu wszystkie tak czesto (w godzinach pracy, na forach
          internetowych:))) narzekaja, ze przepracowane?:)
        • carmelax Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 06.03.10, 20:44
          Pracy jest w ciul ! Ja jestem pod wrażeniem podzielności uwagi tych bab , one
          klepią pisma cały dzien jednoczesnie gadają bez przerwy -mi z trudem przychodzi
          słuchanie ich nie wyrabiam się...
    • kb6 Re: O czym rozmawiać z plotkarzem ? 06.03.10, 14:52
      Żaden plotkarz, ani plotkara nie uważa się za takowych. Co najwyżej za osobę bardzo towarzyską.
      • scalla a o czym w zasadzie rozmawiać z ludzmi? 06.03.10, 15:15
        a o czym w zasadzie rozmawia się z ludzmi?
        takimi, których już znamy jakis czas.
        oświećcie mnie proszę, bo ja bardzo nietowarzyska jestem
        o swojej ciekawej pracy - np.w pracy?
        o swoich niesamowitych podróżach?
        o kinie?
        o książkach?
        o pogodzie?
        o polityce?
        o filozofii?
        o aborcji?
        ...
        tak, aby nie być tzw. plotkarą?

        • rach.ell Re: a o czym w zasadzie rozmawiać z ludzmi? 06.03.10, 19:32
          bierzesz gazete (wczesniej przygotowana zeby mniec pewnosc, ze cos
          interesujacego sie znajdzie) i czytasz uwaznie, po dluzszej chwili z
          udanym zdumieniem obwieszczasz, ze czegos takiego to jeszcze swiat
          nie widzial i opowiadasz otoczeniu, dalej powinno sie juz potoczyc
          samo i nie ma miejsca na plotki personalne.
    • 4v ach ci pracownicy biurowi 07.03.10, 02:32
      budżetówkę to jeszcze rozumiem, ale to pewnie prywatna firma. takie są
      najgorsze. bo plotki nie powstają u Was z nudów, tylko by podkablować szefowi
      (to firmowe lizusy) lub odreagować szefa (to ci co go nie lubią). no i rzecz
      jasna trochę takich, co i kablują i nie lubią (tych to najbardziej "kocham").

      a o czym rozmawiać? to proste.... przedstawiam w kolejności od najbardziej
      ambitnych:

      o filozofii (zanudzą się, ale będzie wesoło)
      psychologii (sadystyczna wręcz przyjemność)
      astronomii (warto dokształcać ignorantów że np Słońce to też gwiazda)
      informatyce (j.w)
      polityce
      modzie
      filmach
      serialach (to już jest intelektualne dno, ale i tak lepiej, niż gadać o własnym
      życiu po to, by kiedyś wykorzystali to przeciwko Tobie, lub choćby się czymś tam
      dowartościowali).
    • heniahenkowska A czy Ty pracujesz może w... 07.03.10, 09:54
      ...urzedzie jakimś? W jakiejś instytucji publicznej? Ja kiedyś
      pracowałam w takowej i przeżywałam dokładnie to samo. I dokładnie
      tak samo zostałam zaszufladkowana: alienuję się, jestem jakaś
      dziwna, niemiła, nieprzyjemna, wrogo nastawiona do innych no i
      pewnie lizałam tyłek przełożonym,bo coś za duzo pracowałam (zamiast
      plotkować):-)))) Nienawidziłam imprez integracyjnych,bo nic mnie z
      takimi ludźmi nie łączyło,a imprezy integracyjne to była zwykle
      kwintesencja plot. No więc niejeżdżeniem na nie dolewałam oliwy do
      ognia. Krótko mówiąc chyba nikt mnie tam nie lubił, bo "nie było o
      czym ze mną rozmawiać".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja