mewa_bez_morza
06.03.10, 18:00
Jestem w stalym zwiazku z mezczyzna,ktorego bardzo kocham i ktory jest dla
mnie calym swiatem.Swietnie sie rozumiemy,mozemy na siebie liczyc i pasujemy
do siebie pod wzgledem charakterow.W sprawach damsko-meskich rowniez jest
"goraco".Juz dawno zauwazylam,ze wizualnie oprocz plci meskiej,podobaja mi sie
rowniez kobiety...nie czuje sie lesbijka,nigdy nie chcialam byc na stale w
zwiazku z kobieta,poniewaz wydaje mi sie,ze tylko mezczyzna moze byc
prawdziwym oparciem dla kobiety.Zmierzam jednak do tego,ze juz od lat kochajac
sie wyobrazam sobie ,ze dodatkowo w lozku jest z nami kobieta.Moj narzeczony
zna moje wizje,aczkolwiek nigdy nie naciskal,zebysmy sfinalizowali moje
marzenia.Te wizje sa ze mna juz od wielu lat,jeszcze gdy nie znalam swojego
narzeczonego,a spotykalam sie z innymi partnerami.Moj narzeczony pod wzgledem
fizycznym bardzo mi opowiada,jest przystojny i "zna sie na rzeczy",jednakze
pociag do trojkata mam niezmierny...nie wiem,czy w takiej sytuacji powinnam
zglosic sie do psychologa,czy zwyczajnie po marzyc podczas seksu o tej
drugiej,boje sie,ze gdyby naprawde to sie stalo,moze nasz zwiazek by sie
rozpad,a ja nie chce ryzykowac rozstaniem,bardzo go kocham.Na dzien dzisiejszy
czasem w wolnych chwilach ogladam filmy w wykonaniu dwoch pan i pana i to mi
wystarcza...