Biura matrymonialne i randki w ciemno

14.02.02, 16:49
Czy za pośrednictwem biur matryminialnych, randek w ciemno można znaleźć
prawdziwą miłość ?
W Nowym Jorku wymyślono kawiarnie, gdzie w godzinę można zaliczyć osiem randek.
Czytaj o tym w „Wysokich Obcasach”
www2.gazeta.pl/kobieta/1,24365,686178.html
Poszlibyście do takiej kawiarni?
    • onnanohito Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno 15.02.02, 15:19
      Artykułu nie czytałam, nadrobię wkrótce.
      Ano, jestem szczęśliwą mężatką z ... Anonsów :)

      Dłuuuga historia, w każdym razie jestem ZA randkami w ciemno i za tym, aby nie
      traktowac ich z nadmierną powagą i przede wszystkim - BEZ oczekiwań nie-wiadomo-
      czego. Spotkałam się z kilkunastoma mężczyznami, poznanych przez ogłoszenie
      matrymonialne i na początku umawiałam się zawsze w soboty lub piątki, licząc na
      miły wieczór. Rozczarowania były ogrooomne, więc póżniej zaczęłam się umawiać w
      tygodniu, gdzieś na trasie praca-dom, na pół godzinki. Uważam, że wystarczy pół
      godziny z człowiekiem, aby stwierdzić, że potencjalnie możliwe jest bycie z nim
      lub że jest to absolutnie niemożliwe. Uff, czekam na inne wypowiedzi, na pewno
      będę tu zaglądać i chętnie podzielę się moją historią.

      Niedługo rocznica ślubu i 2 lata znajomości :)
      • dorota14 Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno 19.02.02, 17:09
        Tylko pogratulować. Przede wszystkim chęci. Bo z tymi u mnie kiepsko.
    • a-z Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno 20.02.02, 09:59
      Mojego meza poznalam wlasnie na randce w ciemno. Co prawda nie bylo to tak, ze
      wzielam go z ogloszenia ale umowila nas nasza wspolna kolezanka. Poszlam na te
      randke z mieszanymi uczuciami, bo wiadomo ze czasami nie ma o czym porozmawiac
      i trudno jest zapelnic te pol gopdziny. Ale nam sie swietnie rozmawialo.
      Umowilismy sie jeszcze kilka razy i juz po drugim spotkaniu wiedzialam, ze to
      moze byc to.
      Oswiadczyl mi sie po miesiacu. Czekalismy ze slubem zeby sie lepiej poznac
      jeszcze poltora roku.

      Okazalo sie, ze to ten jedyny. Bardzo go kocham i jestem najszczesliwsza na
      swiecie. Kolezanka, ktora nas poznala byla naszym swiadkiem na slubie.

      Okazuje sie, ze randka w ciemno moze miec szczesliwe zakonczenie!
    • matea Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno 21.02.02, 16:02
      wysokie.obcasy napisał(a):

      > Czy za pośrednictwem biur matryminialnych, randek w ciemno można znaleźć
      > prawdziwą miłość ?
      > W Nowym Jorku wymyślono kawiarnie, gdzie w godzinę można zaliczyć osiem randek.
      >
      > Czytaj o tym w „Wysokich Obcasach”
      > <a href="http://www2.gazeta.pl/kobieta/1,24365,686178.html">www2.gazeta.pl/kobi
      > eta/1,24365,686178.html</a>
      > Poszlibyście do takiej kawiarni?

      Witam!
      odpowiadając kolejno na pytania, powiem oto tak:
      Nie wiem, czy za pośrednictwem biur matrymonialnych i randek w ciemno można
      znależć prawdziwą miłość. A skoro tak, to chętnie sprawdziłabym to.:))
      I tu pozwolę sobie na dwie krótkie uwagi. Otóż większość biur matrymonialnych to
      swego rodzaju maszynki do robienia pieniędzy. Na czym to polega? Oto pobierają
      pieniądze od osób rejestrujących się a także od tych osób, które chcą
      odpowiedzieć na zgłoszoną ofertę. Naturalnie są też biura, które bez pobierania
      opłaty wpisowej wyrażają zgodę na pozostawienie listu (wiadomości) dla osoby
      będącej klientem biura. Tak więc biura zbierają chętnych singli, by w efekcie
      zostawić ich samych sobie i co najwyżej szczęściu. Poza podaniem ogłoszenia, np.
      do Gazety -po zaliczeniu odpowiedniej opłaty - nie czynią nic, co faktycznie
      pozwoliłoby znależć ową drugą połowę.
      Ponadto samo określenie biuro matrymonialne, wielu ludziom źle sie kojarzy.
      Miałoby niby świadczyć o braku atrakcyjności, nieudacznictwie i co kto jeszcze
      chce.
      Wiem jak to jest. Sama musiałam ze sobą nieźle powalczyć zanim wybrałam się do
      jednego z nich. Wcześniej obdzwoniłam kilka biur starając się dowiedzieć, jakie
      są możliwości zapoznania się z ofertami (tu: koszt obowiązkowego wpisowego).
      Nie zaniosłam listu. Nie mniej uważam, że właścicielka biura oferty zbiera dość
      starannie, zakładam, że ma przygotowanie zawodowe, np. psychologia, bowiem takie
      wrażenie sprawiała. Obserwuję, czytając Gazetę, że podejmuje działania
      zmierzające do poszerzenia listy członków, a więc oferta tego biura może być
      wkrótce ciekawsza.
      Randka w ciemno, o jakiej traktuje artykuł, powinna zaistnieć na naszym rynku.
      Warunek podstawowy, to fachowość, rzetelność, lojalność wobec klientów i pełna
      dyskrecja. Nie należy spodziewac się, że takie kawaiarenki powstaną u nas, jak
      grzyby po deszczu. Najłatwiej przenoszone na nasz grunt z USA są pomysły
      szybkiego i w zasadzie dość łatwego zbicia kapitału, jak choćby walentynki
      (świadomie zastosowałam małą literę na początku wyrazu).
      Tego typu przedsięwzięcie, o jakim mówimy nie da szybkiego zwrotu nakładów, a
      włożyć trzeba sporo, aby wyjść z inicjatywą na odpowiednim poziomie. Właśnie, co
      do poziomów, to jest tu wiele możliwości w zależności od grupy adresatów. I nie
      oznacza to, że kogokolwiek chcę obrazić. Nic z tych rzeczy. Rzecz raczej w tym,
      aby zapraszane osoby dobrze czuły się w okreslonej i dla nich specjalnie dobranej
      atmosferze.
      Z całą pewnością tzw. rynek jest. Tak przynajmniej wynika choćby z przeglądu
      forów Gazety. Należy pamiętać, że jest też milcząca grupa, która szuka,
      zastanawia się, oczekuje ...
      Cóż obiecałam, że będzie krótko, tymczasem jest inaczej, ale temat jest wart
      uwagi. Mówimy przecież o ludziach, o ich potrzebach i oczekiwaniach.
      Może na wół żartobliwie powiem tak: dziennikarze do piór, inwestorzy do kasy i
      kielni. :))
      A gdyby trzeba było pomysłów - służę radami pod wskazanym wyżej adresem, jak
      również gwarantuję, że będziecie mieli Państwo we mnie nie tylko wiernego i
      wspierającego kibica działań, ale również przepełnioną poczuciem humoru
      klientkę. :))

      Pozdrawiam,
      Matea
      • Gość: agata Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: *.acn.waw.pl 24.02.02, 12:19
        Ja znalazłam swoją wielką miłość za pośrednictwem biura matrymonialnego. Oboje
        byliśmy po przejściach (nieudane pierwsze małżeństwa). Oboje bardzo
        zapracowani, piastujący odpowiedzialne stanowiska, nie mieliśmy czasu
        na "rozglądanie się". Z drugiej strony nie chcieliśmy być sami. Mąż czekał
        trochę dłużej (ok. roku), ja miałam to szczęście, że poznałam go po
        miesiącu "przynależności" do biura. Decyzję o zapisaniu się podjęłam pod
        wpływem chwili - i dobrze, bo gdybym sprawę dokładnie przemyślała, nigdy bym
        się nie zdecydowała. "Biuro matrymonialne" - ta nazwa trąci myszką, źle się
        kojarzy. A przecież w dzisiejszych czasach takie biura są potrzebne!
        Jesteśmy razem już 7 lat i oboje twierdzimy, że był to strzał w dziesiątkę, a
        oboje mieliśmy bardzo wysokie wymagania. Nigdy nie żałowaliśmy, że kiedyś każde
        z nas pokonało zażenowanie i przekroczyło próg biura matrymonialnego...
        • Gość: izabella Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.02.02, 15:18
          Widzę, że mogłybyśmy założyć klub wielbicielek biur matrymonialnych:))
          Ja poznałam mojego (jeszcze) narzeczonego w podobny , ale nieco nowocześniejszy
          sposób, bo przez internetowe biuro matrymonialno-towarzyskie.
          Zaczęło się od tego, że zmieniłam miejsce zamieszkania, i w nowym mieście
          poczułam się samotna. Jakoś nie potrafię "podrywać" facetów na ulicy, więc gdy
          znalazłam stronę z ogłoszeniami towarzyskimi bardzo mi się ten sposób umawiania
          spodobal. Ale tu muszę ostrzec potencjalne chętne do pójścia w moje ślady - 90%
          spotkanych w ten sposób facetów nie kwalifikowało się (przynajmniej dla mnie)
          do następnej randki. Bo albo byli żonaci i szukali "przygód" albo mieli ochotę
          na na parę "szybkich numerków", albo byli żałosnymi nieudacznikami.
          Gdy już miałam dość takich spotkań i postanowiłam że idę na ostatnie,
          ten "ostatni" tak przypadł mi do serca że został na dłużej ... Już prawie rok.
          Gdyby nie ta internetowa randka, nigdy bym go nie spotkała, bo jesteśmy, jak to
          się mówi "z dwóch różnych bajek " :))
          Pozdrawiam i życze powodzenia w randkowaniu.
      • Gość: Wojtek Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: *.mancafe1.mancomplex.pl 19.06.02, 14:03
        Poznam kobietę w wieku 22 do 38 lat. Ja wykształcenie średnie, lubię sport,
        muzykę, dobry film, wieczory przy świecach, urozmaicony sex, i wszystko z czym
        się wiążę dobra zabawa. Czekam na wiadomości od kobiet zdecydowanych i
        uwielbiających spędzić resztę życia przy kimś kto otoczy je opieką i wszystkim
        co bogate w rozrywkę i dobrą zabawę. Napisz nie pożałujesz!!!
    • Gość: UNR Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: *.physio.unr.edu 02.03.02, 10:35

      Drogie Panie,

      Zalozylyscie tutaj towarzystwo wzajemnej adoracji. Jestescie tymi nielicznymi
      ktorym sie po prostu udalo i tyle. Ogromna wiekszosc jak widac z ilosci glosow
      oddanych w tej dyskusji nie ma zamiaru chwalic sie niepowodzeniami, czyz nie
      tak???
      Wydaje mi sie ze poznanie "tego jedynego" poprzez biuro lub internet mozna
      porownac do gry w ruletke. Czasami sie wygrywa, ale niestety rzadko.
      pozdrawiam szczesciarki
      UNR
      • nie_wiem Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno 02.03.02, 20:16
        UNR, dlaczego od razu adoracji? Bo że to szczęściary, to fakt. I porównanie do
        ruletki chyba tez nietrafne... tam mozna przegrać wszystko. Przez biuro czy
        internet, co najwyżej mieć niesmak przez godzinę i to w najgorszym razie.
        Biuro, internet, sklep osiedlowy, praca... jaka to rożnica???

        Pozdrawiam

        P.S. Nie korzystałam z biura matrymonialnego
        • Gość: UNR Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: *.physio.unr.edu 03.03.02, 16:08

          O,przepraszam ale jest spora roznica, przynajmniej dla mnie.
          Na klawiaturze mozna napisac cokolwiek, w realnych sytuacjach mamy mozliwosc
          obserwacji i oceny. Preferujesz powiedzmy faceta wybitnie inteligentnego, ale
          ktory cie zawiedzie gdy go potrzebujesz, czy tez moze kogos nieco bardziej
          zwyczajnego ale pewnego. Tego sie nie dowiesz z internetu, w pracy dajmy na to
          masz jakas szanse.
          pozdrawiam
          UNR
          • nie_wiem Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno 04.03.02, 00:28
            Jeśli traktuje się internet czy biuro jako źrodło poznania osoby, to rzeczywiście
            jest wypaczone podejście. Ale jako źródło kontaktu, to dlaczego nie? Ocena i
            obserwacja przychodzą z czasem, tak czy inaczej. Jest to na pewno trudniejsze,
            ale nie niemożliwe, tym bardziej, ze często się zdarza, że net i biuro pozwala
            poznać nam kogoś, kto może być blisko nas, ale nie mamy go okazji spotkać, czy
            poznać z roznych przyczyn. Tak więc skąd może ten sceptycyzm jest trochę na
            wyrost?


    • doremisol Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno 19.03.02, 15:27
      Witam,
      Poznałam mojego męża właśnie przez Internet. Weszłam przypadkowo na stronę,
      gdzie były tylko ogłoszenia typu: szukam sponsora, sponsorki, jestem chętna,
      itp. Napisałam, że szukam normalnego faceta itp, itd. Wpłynęło ok. 50 listów,
      częśc z nich obłędnych. Spotkałam się z ok. 15 facetami. Byli nieudacznicy,
      szukający przygód, ale pojawił się też jeden sensowy i miły, z którym umówiłam
      się jeszcze na kilka spotkań-na tyle skutecznie, że został moim mężem. Jestem
      szczęśliwą mężatka i na pewno nie wpadlibyśmy na siebie w żaden innny sposób.
      Byłam też z koleżanką w biurze matrymonialnym-nie polecam, bo było
      beznadziejnie.
      Zachęcam samotnych i wachających się, bo jest szansa, pomimo że wcześniej
      trzeba będzie zjeść mnóstwo żab.
      Pozdrawiam.
      • Gość: beta Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.02, 21:39
        A ja się cieszę,że jestem tą szczęściarą. Jesteśmy 5 lat po ślubie, zakochani
        jak przed i pomyśleć że gdybym ja na jego ogłoszenie nie odpowiedziała to nie
        spotkałabym nigdy takiego faceta - bo szans raczej niebyło. Jeżeli nie można
        inaczej to dlaczego nie tak? Czy to coś złego? Tak jak przy każdej innej
        znajomości człowieka się sonduje ocenia i lepiej poznaje. Mamy tylko niewielki
        problem z odpowiedziami na pytania typu: A jak się poznaliście? Jakoś nie mamy
        odwagi powiedzieć znajomym prawdy, jest to nasza słodka tajemnica.
        • Gość: Am Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: *.proxy.aol.com 17.05.02, 08:58
          Ciekawe bylyby wyniki sondy/ankiety na temat sposobu
          (miejsca) poznania sie ludzi, ktorzy uwazaja swoje
          malzenstwa za szczesliwe i nieszczesliwe.
          Moze daloby to jakies rozeznanie, gdzie sie znalezc???
    • Gość: kika Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: 194.146.94.* 17.05.02, 15:47
      s
    • Gość: kika Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: 194.146.94.* 18.05.02, 12:46
      sa
    • bernart Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno 20.05.02, 08:19
      Kika, nie przejmuj sie, sprobuj jeszcze raz:))
    • Gość: Ania Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: 213.134.155.* 13.06.02, 13:09
      Słuchajcie,mam bogate doswiadczenie z biurami i radkami w ciemno- sposób dobry
      na szukanie -nie ma sie czego wstydzic i ulegac stereotypom, ale podkreslam NA
      SZUKANIE- spotkalam sie sie juz z kilkanostama -generalnie koszmar- mają
      niewyobrazalnie wysokie mniemanie o sobie , w gruncie rzeczy to nieudacznicy-
      szukam dalej ,bo ta droga moze nie najlepsza ,ale innej sensownej nie widzę-
      nie jest to łatwy chleb- podzielam opinie -1/2 h wystarczy na wstepną ocenę-
      szkoda naszego czasu- pozdrawaim -weteranka
      • Gość: Ania Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: *.zetosa.com.pl / *.zetosa.com.pl 17.06.02, 00:33
        Nigdy nie miałam problemów z mężczyznami.......bo byłam z "tym jedynym" przez
        8 lat. Ale gdy teraz sie rozeszliśmy okazało się, że nie mogę nikogo znależć. W
        końcu wysłałam swoją "oferte" do internetowego biura. Miałam mieszane uczucia!
        Zastanawiałam czy wszystko jest ze mna w porządku. Dziewczyny dodałyście mi
        otuchy! Macie racje, przecież nic nie tracę! Może ktos się pojawi może nie!
        Predzej czy póżniej i do mnie uśmiechnie się Amorek:)))
        Gdy coś upoluję to dam znać:)))
        Ania
        • Gość: nieważne Re: Biura matrymonialne i randki w ciemno IP: 195.65.184.* 19.06.02, 14:10
          Zaskakuje mnie strasznie, jak wiele kobiet czuje się samotnie, a przede
          wszystkim jak wiele kobiet uważa, że nie podoba się mężczyznom. Ja sam jestem
          chłopakiem, około 25 lat, kiedy zostałem sam, nie mogłem uciec przed wrażeniem,
          że kobiety nie dają szans na poznanie, dziwi mnie, że jest inaczej, że same
          tego spotkania tak poszukują.

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja