Gość: dorosła córka
IP: *.chello.pl
18.02.04, 11:46
Żyję z tym już bardzo wiele lat, tkwi we mnie jak zadra. Nie potrafię
wybaczyć mojej matce kochanka.
Romans trwał wiele lat, moja matka związała się z innym mężczyzną,
wielokrotnie jako dziecko byłam świadkiem ich życia seksualnego, czułych
pieszczot i gestów. Matka chciała zostawic cały swój dom i rodzine aby sie z
nim związać. Bardzo go kochała- chyba bez wzajemności, bo zawsze była tą
drugą - on nie chciał zostawić żony. Matka tkwiła w małżeństwie bez miłości
krzywdząc ojca.
Ja wyszłam za mąż, moje małżeństwo jest udane, mamy dwóch dorastających
synów, rodzice żyją obok siebie w miarę poprawnie. Niby nic takiego się nie
dzieje, ale ja nie potrafię matce wybaczyć. Nie potrafię być z nią szczera,
nie potrafie opisać co czuję. Przez wiele lat, nawet jako osoba dorosła- zona
i matka ( zwłaszcza w okresie gdy byłam w obu ciążach) przed oczami stawał mi
seks mojej matki.
Nie umiem sobie z tym poradzić. Mój mąż bagatelizuje sprawę, radzi żebym
zapomniała. Nie potrafię. Czy to normalne?
Romans przerwała smierć kochanka matki - widziałam z daleka jego pogrzeb,
widziałam moja matke schowaną w oddali, a potem ogromny wieniec na jego
grobie z szarfą" Tobie-ja". Po jego śmierci nie potrafiłam współczuć
załamanej matce ( chyba pomógł jej w tym mój ojciec- wciąż jej mąż).
Cała ta historia wydarzyła się w inteligenckim srodowisku ludzi kulturalnych.