Nie potrafię wybaczyć matce kochanka.......

IP: *.chello.pl 18.02.04, 11:46
Żyję z tym już bardzo wiele lat, tkwi we mnie jak zadra. Nie potrafię
wybaczyć mojej matce kochanka.
Romans trwał wiele lat, moja matka związała się z innym mężczyzną,
wielokrotnie jako dziecko byłam świadkiem ich życia seksualnego, czułych
pieszczot i gestów. Matka chciała zostawic cały swój dom i rodzine aby sie z
nim związać. Bardzo go kochała- chyba bez wzajemności, bo zawsze była tą
drugą - on nie chciał zostawić żony. Matka tkwiła w małżeństwie bez miłości
krzywdząc ojca.
Ja wyszłam za mąż, moje małżeństwo jest udane, mamy dwóch dorastających
synów, rodzice żyją obok siebie w miarę poprawnie. Niby nic takiego się nie
dzieje, ale ja nie potrafię matce wybaczyć. Nie potrafię być z nią szczera,
nie potrafie opisać co czuję. Przez wiele lat, nawet jako osoba dorosła- zona
i matka ( zwłaszcza w okresie gdy byłam w obu ciążach) przed oczami stawał mi
seks mojej matki.
Nie umiem sobie z tym poradzić. Mój mąż bagatelizuje sprawę, radzi żebym
zapomniała. Nie potrafię. Czy to normalne?
Romans przerwała smierć kochanka matki - widziałam z daleka jego pogrzeb,
widziałam moja matke schowaną w oddali, a potem ogromny wieniec na jego
grobie z szarfą" Tobie-ja". Po jego śmierci nie potrafiłam współczuć
załamanej matce ( chyba pomógł jej w tym mój ojciec- wciąż jej mąż).
Cała ta historia wydarzyła się w inteligenckim srodowisku ludzi kulturalnych.
    • Gość: hm Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.nagraj.pl 18.02.04, 11:51
      "> Cała ta historia wydarzyła się w inteligenckim srodowisku ludzi kulturalnych"

      -wszystko rozumiem oprocz sensu ostatniego zdania-ni przypiąć ni przyłatać..?
      ze niby kto jest kulturalny?
      • Gość: baba Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.acn.waw.pl 18.02.04, 12:06

        Nie musialas tego pisac, bo gdyby Twoj anielski ojciec nie byl czlowiekiem
        kulturalnym, toby wiarolomna zone obil, wyrzucil za kudly z domu i znalazl
        kogos, kto go bardziej by docenil.
        Czuje do tej postaci podziw z duza domieszka litosci.
        Co mialas na mysli piszac, ze bylas swiadkiem ich zycia seksualnego ?
        Czy Twoja matka zabierala Cie na randki z kochankiem ?

        Domyslam sie, ze ta historia wydarzyla sie wiele lat temu, kiedy samo
        slowo "rozwod" bylo nieprzyzwoite.
        Doskonale rozumiem Twoj zal- Twoja matka byla egoistka, krzywdzaca kilkoro
        ludzi, nie majaca nawet tyle wstydu i wyobrazni, zeby ukryc kochanka przed
        dzieckiem- ja nie wiem, czy to mozna nazwac kultura.
        Zreszta nie jest pewne, czyby byla szczesliwa po rozwodzie- moze zyjac jak
        zyla czula sie jak bohaterka powiesci i to ja uszczesliwialo ?
        Wspolczuje Ci nienormalnego , dziecinstwa bez kochajacej sie rodziny- dobrze,
        ze sama potrafilas taka stworzyc.Jakie byly Twoje relacje z ojcem ?
        Pzdr
        • Gość: dorosła córka Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.chello.pl 18.02.04, 13:10
          Moje relacje z ojcem są do dzis bardzo dobre. Starał się jak mógł zmniejszyć
          traumę mojego dzieciństwa - zabierał na wspaniałe wakacje, chodzi na spacery.
          Matka zabierała mnie na randki, zebym była "parawanem" a ponadto ów człowiek w
          czasie nieobecności ojca w domu - ze względu na wykonywany zawód bardzo często
          nie było go w domu , i z miesięcznym wyprzedzeniem mozna było wiedzieć kiedy
          będzie "pusta chata"- odwiedzał matke w domu. Mnie dawało sie kolacyjke i do
          łóżka ( np, o 18.00), ale czy 9-10-12-14 latka jest taka idiotka, niczego nie
          widzi ani nie słyszy?
          Pozdrawiam.
      • Gość: d Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 18.02.04, 12:12
        Zwykła normalna rodzina bez patologi alkoholu zapewne to miala kolezanka na
        myśli pisząc to zdanie.
    • oberver Przesadzasz kobieto n/t 18.02.04, 11:51
    • Gość: inga Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.toya.net.pl 18.02.04, 12:22
      Ja też wiedziałam, że u mnie w rodzinie "ktoś" ma kogoś. Może nie zostałam ani
      razu zaproszona do łóżka:)))
      Uważam, że nie masz prawa ocniać matki, jej bólu, tego co czuje. Ja kocham
      moich rodziców, ale pewne sprawy są ich i tylko ich. Mnie zaś nie wolno sie
      wtrącać, nawet emocjonalnie....
      Radzę byś była bardziej wyrozumiała. pozdrawiam
    • lola211 Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... 18.02.04, 12:24
      Masz poczucie winy, ze nie jestes najlepsza córka, ze nie jestes wobec niej
      szczera, ze nie potrafisz wybaczyc? Masz powody, bo twoja matka zachowywala sie
      jak skonczona idiotka, paradujac z kochankiem jak by nigdy nic.Mam taką sama
      matke, z tym, ze moi rodzice sie rozwiedli.Ale je głupota i skłonnosc do
      romansowania mnie powala.Jesli baba mysli, ze przyprowadzajac jakiegos łachudre
      do domu, gdzie mieszkaja z nia dzieci bedzie szanowana, to sie grubo
      myli.Obrzydliwosc, tym bardziej gdy nie tworzą normalnego zdrowego zwiazku,
      tylko sa ze soba, by ze sobą wspólzyc.Dla dziecka jest to obrzydliwe i wcale
      nie dziwie sie twojej reakcji.Ode mnie nie usłyszała złego słowa na cala ta
      sytuacje, ale nie znajduje dla niej zrozumienia, wspólczucia, teraz gdy sie
      rozstali, a ona ciagle gada, ile to lat z nim zmarnowala.
      Gdy go przyprowadzała do naszego domu zdanie dzieci nie liczyło sie w ogóle, w
      bloku trudno nie słyszec jak sie pieprzyli, dla mnie to ochyda, a mój brat nie
      ma dla niej za grosz szacunku.
      • Gość: derena Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.wozniaka.bytom.pl 18.02.04, 12:28
        to tak a propos tego postu u gory... a tatus to zapewne byl ideal??
        ale ta glupia romansowa baba, czytaj twoja matka go nie doceniala??

        Lola, lola jak bedziesz dorosla to moze zrozumiesz.........
        • lola211 Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... 18.02.04, 12:42
          Nie rozumiesz.To nie chodzi o to, ze matka ma kogos, ze kogos pokochała.Tylko o
          to, kim on jest, jak ja traktuje.Jezeli wiaze sie jak pisałam, z łachudra,
          który robi ja w balona, jest zwykłym gnojem, matka wprowadza go do rodzinnego
          domu to to jest normalne? On cichcem łazi po mieszkaniu, bo wie ze jest tu źle
          widziany, nie ma krzty honoru, to to jest ok? Tu nie ma nic do rozumienia, to
          nie zadna wielka miłosc tylko zwykła chcica i głupota kobiety.Niech sobie ma
          kogo chce, ale dyskretnie.mój ojciec tez po rozwodzie zwiazał sie z kobieta,
          ale ta miała klase, wspaniała babka, niestety juz nie zyje.I do ojca pretensji
          o to nie mam,bo wybral najlepsza opcje z mozliwych, w przeciwienstwie do matki,
          która wybiera sobie samych popapranców.
          Co do dojrzałosci- jestem o niebo dojrzalsza od własnej matki, nie pisze tu o
          wszystkich jej numerach, wiec nie masz pojecia.
          • Gość: derena Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.wozniaka.bytom.pl 18.02.04, 13:01
            a skad wiesz ze kobieta z ktora zwiazal sie ojciec miala klase? bo nie
            mieszkala z wami?
            A moze twoja matka po prostu nie ma szczescia? moze szuka... moze to jednak
            nie chcica tylko poszukiwanie milosci, a moze facet ktory z wami zamieszkal,
            tak bardzo sie was boi ze nie jest soba? nie dziwota dwoje prawie doroslych,
            lub doroslych ludzi patrzacych na niego jak na zbrodniarza... a moze wy
            jestescie po prostu zazdrosni o matke, bo nie zyje tylko dla was?

            ... a ze mezczyzni w pewnym wieku sa jak toalety publiczne ... albo zas..ani,
            albo zajeci:)...wcale nie neguje Twoich odczuc...
            • Gość: :) Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.terminus.pl / 195.116.99.* 18.02.04, 13:23
              Gość portalu: derena napisał(a):
              > a skad wiesz ze kobieta z ktora zwiazal sie ojciec miala klase? bo nie
              > mieszkala z wami?
              > A moze twoja matka po prostu nie ma szczescia? moze szuka... moze to jednak
              > nie chcica tylko poszukiwanie milosci, a moze facet ktory z wami zamieszkal,
              > tak bardzo sie was boi ze nie jest soba? nie dziwota dwoje prawie doroslych,
              > lub doroslych ludzi patrzacych na niego jak na zbrodniarza... a moze wy
              > jestescie po prostu zazdrosni o matke, bo nie zyje tylko dla was?
              > ... a ze mezczyzni w pewnym wieku sa jak toalety publiczne ... albo zas..ani,
              > albo zajeci:)...wcale nie neguje Twoich odczuc...


              A co ty tak to przezywasz i denerwujesz sie. Wyglada jakbys sama byla taka
              matka co najmniej. przeciez ona wie lepiej jak jest jej matka
              • Gość: derena Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.wozniaka.bytom.pl 18.02.04, 13:27
                w koncu to forum dyskusyjne nie? a dyskusja powinna byc zywa..:)
            • lola211 Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... 18.02.04, 13:43
              Wiesz, ja naprawde wiem co pisze.Znane mi są teorie, wiem, matka ma prawo do
              szczescia itd., itp.
              Ta babka mojego ojca miała klase, bo mialam okazje to podejrzec troche z nimi
              mieszkajac.Nigdy nie wyrazała sie źle o mojej matce, choc powód by sie
              znalazł.Nie zerowala na moim ojcu.Pomagała mi, mojemu bratu, uwielbiała moja
              córke.Mogłam do niej przyjsc z kazdym problemem.
              Moja matka zas zwiazała sie z facetem(długo przed rozwodem) który ma conajmniej
              2 inne kochanki(matka o tym wiedziała), zerował na niej(mieszkał za friko,gdy
              był połamany po wypadku mama opiekowała sie nim na okragło, podcierajac mu
              tyłek ,gdy tylko wydobrzał prysnal na kilka dni do tej drugiej czy trzeciej),
              ot mały wycinek jego mozliwosci.Kazdy zachodził w głowe czemu moja matka z kims
              takim była- ona nie wie (jej odpowiedz).
              Co do mnie to szybko stamtad sie wyprowadzilam i zadna zazdrosc nie wchodzi w
              gre.Po prostu uwazam, ze moja matka jest bardzo naiwna i nie ma za grosz
              przyzwoitosci i klasy tez nie posiada.I szukanie miłosci tego nie tłumaczy ani
              troche.
              Mój brat miał 13 lat, gdy ten pan zamieszkał z nimi- on nie liczył sie w ogóle-
              mógł nic nie jesc, bo matka nie miała ponoc czasu gotowac, ale o dziwo ten
              czas znalazła gdy tylko jej pan przekraczal próg domu.Dzieci stały sie
              niewazne, cala uwage i swoja energie poswiecała na dogadzanie z jednej strony i
              szpiegowanie z drugiej,jej "miłosci".Zachowywala sie jak licealistka, słowo
              daje.
              Przez cały czas trwania tego zwiazku ciagle na niego narzekala, ze ją zdradza,
              ze kłamca, itd., a mimo to godzila sie z tym.
              Poza tym jej brak klasy przejawiał sie w szarganiu opinii nowej zony mojego
              ojca- miała do mnie pretensje, ze ja sie z nia widuje.Idiotyzm totalny.
              Ja wiem,ze słyszac takie przypadki od razu narzuca sie stereotyp matki- kobiety
              szukajacej miłosci i zaborczych dzieci.Ja nie byłam nigdy ze swoja matką
              blisko, nie jestem zazdrosna, ale uwazam ze jej zachowanie jej uwłacza, ze ona
              siebie nie szanuje.Zycze jej by znalazła fajnego porzadnego faceta, który
              oprócz walorów łozkowych ma jej cos jeszcze do zaoferowania- opieke, troske,
              uczucie- sek w tym, ze moja matka gustuje w bawidamkach.

              • Gość: derena Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.wozniaka.bytom.pl 18.02.04, 14:04
                dzieki ci lola:)za wyczerujaca odpowiedz
                tym niemniej to ciagle nie jest chcica:) tylko co najwyzej niedojrzalosc (
                zachowania licealistki ze zacytuje twoje slowa) i toksyczny uklad... czemu
                mlode kobiety moga sie przeznac do tego i jest im to wybaczone, ze zle
                zainwestowaly swoje uczucia...a pzeciez w kazdym wieku moze sie przydarzyc
                toksyczny zwiazek....
                cale szczescie,ze nie odzidziczylas sklonnosci swojej matki do wiklania sie w
                takie sytuacje, chociaz nigdy nie mow nigdy... :) to sie czasem przydarza
                kazdemu, a nawet czesciej calkiem rozsadnym ludziom ( nie powiedzialam
                kobietom, bo i mezczyznom takze:)
                Pozdrowienia
                • lola211 Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... 18.02.04, 14:24
                  Cóz, moje zdanie nie bedzie popularne, ale ja uwazam, ze bycie matka
                  zobowiazuje.Takze do tego, by zachowywac sie godnie.Dzieci bardzo źle odbierają
                  takie błedy matki.Trudno szanowac rodzica ktory tak postepuje.Kobiety maja
                  wolny wybór- rodzina i udane relacje z dziecmi lub romans.
                  Jestem ostrozna w ferowaniu wyroków, nie mówie "nigdy", ale ostatnia rzecza
                  jaka zafundowałabym córce bylby widok mojego kochanka paradujacego po naszym
                  domu.Wiem jakie to moze wzbudzac obrzydzenie i do niego i do matki.
                  Wspólne mieszkanie byloby mozliwe tylko pod warunkiem wzajemnej akceptacji.


    • Gość: menem Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 14:09
      Są kobiety samotne, które nie potrafią na stałe związać się z żadnym mężczyzną.
      Często zmieniają partnerów. Wynika to z braku umiejetności tworzenia stałych
      związków , z niedojrzałości, braku odpowiedzialności za swoje decyzje.
      Często takie panie posiadają juz dzieci. Niestety nie zdają sobie sprawy z
      tego,że te dzieci widzą, obserwują jak mamusia wiąże się z kolejnym "wujkiem".
      Sprowadza takiego pana do domu, uprawia z nim seks, jest nim bardziej
      zainteresowana niż własnym potomstwem.Takie dzieci czuja się podwójnie
      opuszczone i zdradzone. Z jednej strony nie ma przy nich biologicznego ojca, z
      drugiej zaś usuwane są na drugi plan, wypraszane z domu, bo mamusia chce się
      pokochać.
      • Gość: derena Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.wozniaka.bytom.pl 18.02.04, 14:18
        mezczyzni tacy tez sa... tylko nawet jak po drodze im sie trafia( czytaj
        splodza) dzieci to porzucaja je po prostu i dzieki temu mniej jest sytuacji gdy
        tatus wychodzi do drugiego pokoju uprawiac seks z obca pania a dzieci patrza i
        cierpia...
    • Gość: Ines Re: Nie potrafię wybaczyć matce kochanka....... IP: *.chrzastkowice.sdi.tpnet.pl 18.02.04, 21:30
      Do Dorosłej corki:
      Wiesz, myślę, że dobrze w Twojej sytuacji byloby iść do psychologa.On pomoże Ci
      się z tym uporać.Sama sobie z tym nie poradzisz Przeciez mineło tyle czasu a
      problem nadal istnieje, a niby czas leczy rany.Jeśli taki długi okres czasu nie
      pomógł to zwróć sie z tym do specjalisty.
      Pozdrawiam cieplutko.
Pełna wersja