Jak zapanować nad tym co ślina na język przynosi

09.03.10, 10:49
czy zawsze myślicie nad tym co powiedzieć, podczas rozmowy z kimś, ja czasem
coś klepnę, potem tego żałuję, na szczęscie rzadko, jak jest u was, jak nad
tym zapanować...
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jak zapanować nad tym co ślina na język przyn 09.03.10, 11:04
      Ja też nie wiem, niestety. Narażam się przez to na różne problemy w palcówkach
      edukacyjnych czy szefom/wym:) Znajomi się chyba przyzwyczaili, ale też nie
      zawsze im to odpowiada, więc czasem się obrażają.

      Ja mam tak, że potem przepraszam, przynoszę upominek na przperosiny, stawiam
      piwo, czy coś:)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jak zapanować nad tym co ślina na język przyn 09.03.10, 11:04
        Miało być placówkach;) (nie palcówkach, ah te sny o orgazmie;))
        • rose01 Re: Jak zapanować nad tym co ślina na język przyn 09.03.10, 11:09
          świetny żart palcówka edukacyjna, ale to może być problem
    • sweet_pink Re: Jak zapanować nad tym co ślina na język przyn 09.03.10, 11:08
      O ja tak mam, że zazwyczaj najpierw mówię później myślę :D
      Jak sobie radze?
      Mam dość miłe usposobienie, więc rzadko wyskakuje z czymś niemiłym, raczej
      kompromitującym. Chłopa, przyjaciół i znajomych sobie dobrałam takich, że im to
      nie przeszkadza. W pracy staram się siedzieć cicho i nie odzywać się bez
      potrzeby i działa. Żyje się, ale gaf pt chlapnięcie ozorem mam na koncie sporo :)
      A i jeszcze nie znoszę rozmawiać przez telefon i bardzo tego unikam, o wiele
      chętniej kontaktuje się przez maila.
      Tyle dobrego, że umiem tajemnic dotrzymywać, bo jak mam zakodowane, że coś mam
      nie mówić to nie powiem.
    • cafem Re: Jak zapanować nad tym co ślina na język przyn 09.03.10, 11:08
      Zapanowac sie nie da.
      Mozna jedynie probowac zmadrzec. Jak zmadrzejesz, bedziesz klepac
      troche bardziej do rzeczy:D
    • e-muffinka Re: Jak zapanować nad tym co ślina na język przyn 09.03.10, 11:26
      Jak widać problem dotyczy również pisania ;)
      • marguyu Re: Jak zapanować nad tym co ślina na język przyn 09.03.10, 12:35
        cafem,
        masz racje, ale to madrzenie zabiera sporo czasu.
        Wiem, bo przerabialam :)
        • cafem Re: Jak zapanować nad tym co ślina na język przyn 09.03.10, 13:53
          Wiem, wiem.
          Ja jeszcze nie dalam rady zmadrzec. Ale wierze, ze kiedys sie uda:)
    • moniakociara Re: Jak zapanować nad tym co ślina na język przyn 09.03.10, 14:50
      Ja jestem BARDZO bezpośrednia w dodatku mam specyficzne poczucie humoru, troche
      ironiczne. Nie każdy je rozumie i czesto ludzie są przez to do mnie uprzedzeni.
      Kiedys było dużo gorzej, później zaczęłam pracować w takim miejscu, że musiałam
      się dosyć ostro pilnować i to mnie chyba troche wyszkoliło, bo na gadanie co mi
      ślina na język przyniesie pozwalam sobie tylko przy znajomych. Niestety czasami
      i tak czuje się głupio...
    • a2526 Re: Jak zapanować nad tym co ślina na język przyn 09.03.10, 14:54
      Zawsze.
      Zdarza mi się powiedzieć coś głupiego, ale wynikającego z mojego roztargnienia
      czy zdenerwowania ( raczej nie z niewiedzy, bo jeśli nie jestem czegoś pewna, to
      nie mówię nic), w każdym razie nic takiego, czym mogłabym nieświadomie czy
      przypadkiem urazić rozmówcę.
      Kiedy obrażam, czy jestem niemiła, to dlatego, że chcę i nigdy za to nie
      przeproszę. Potrafię panować nad swoimi emocjami, jednak gdy tracę do kogoś
      szacunek, to wcale nie mam zamiaru ich tłumić, w końcu to bardzo niezdrowe.
      Takim osobom, których nie znoszę mogę wiec wydawać się impulsywna, w
      rzeczywistości wcale nie jestem, bo jeżeli na jakiejś relacji mi zależy, jestem
      wstanie wiele przemilczeć (chociaż prędzej czy później okazuje się, że nie było
      warto.
      Nigdy w życiu nie powiedziałam niczego, czego mogłabym żałować.
      Słów nie da się cofnąć, zawsze o tym pamiętam, ponieważ sama też nigdy nie
      przyjmuję przeprosin. Jeżeli ktoś urazi mnie raz, nie istnieje dla mnie, dlatego
      niewielu ludzi lubię a moja rodzina nie jest mniej obca niż przypadkowi ludzie
      mijani na ulicy.
      Cieszę się, że jestem, jaka jestem chociaż nie ułatwia mi to życia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja