mamy karmiące piersią

10.03.10, 11:11
Dziwny temat na forum Kobieta ale dla mnie istotny.Planuje drugie
dziecko i za nic nie rozumiem sama siebie dlaczego jestem anty na
karmienie piersią.Nie przeszkadza mi ze mamy karmią,ale ja tego nie
bede robic.Przy pierwszym dziecku tez karmiłam tylko tydzien, wieź z
dzieckiem mam fantastyczną,kocham dzieci wiem ze nastepna ciąza
bedzie równiez wspaniała,ale nie umiem tak jak inne mamy z góry
założyc ze to jasne ze bede karmic.Czym to sie moze miec?
    • demonii.larua Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 12:10
      Karmienie piersią nie jest obowiązkowe. Wrzuć na luz i nie myśl o tym :F
      • la-bast Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 13:20
        no i nie karm,tez nie chcialam karmic piersia,dla mnie bylo to
        niewygodne i odstreczajace.Dodatkowo moj syn byl uczulony na moje
        mleko.Wiec z ulga po trzech tygodniach porzucilam karmienie.Ja
        rozumiem matki karmiace piersia,ale tylko jesli ich dzieci sa
        male,dwulatek czy trzylatek przy cycu budzi moje obrzydzenie.
        • karolinka761 Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 14:15
          Co brzydzi Cię w dwuletnim dziecku karmionym piersią???!!!Zastanów
          się czy aby obrzydzenia,nie budzi w Tobie równiez własny syn .(i to
          pisze matka)żałosne.
          • izabella9.0 Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 14:56
            Po co akrmic dwulatka mlekiem z piersi ? a potem kiedy się przyzwyczai
            to do pzredszkola bedziesz chodzić i cyca dawać ? To jest "niesmaczne"
            już

            Co ma pogląd negatywny dotyczący karmienia dwulatków mlekiem z piersi
            do obrzydzenia własnym dzieckiem ?wyraziła swoje zdanie co w tym
            załosnego?
          • skarpetka_szara Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 17:58
            uderz w stol a nozyce sie odezwa. a co? ty karmisz pieciolatka?

            To JEST obrzydliwe gdy matka karmi piersia dzieci juz biegajace i
            mowiace.
            • rach.ell Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 19:12
              skarpetka_szara napisała:

              > uderz w stol a nozyce sie odezwa. a co? ty karmisz pieciolatka?
              >
              > To JEST obrzydliwe gdy matka karmi piersia dzieci juz biegajace i
              > mowiace.

              Obrzydliwe to raczej nie jest tylko niepotrzebne, chyba nawet
              niezbyt dla dziecka korzystne, matce tez moze zaszkodzic...
          • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 18:15
            karolinka761 napisała:

            > Co brzydzi Cię w dwuletnim dziecku karmionym piersią???!!!Zastanów
            > się czy aby obrzydzenia,nie budzi w Tobie równiez własny syn .(i to
            > pisze matka)żałosne.

            Tak, pisze matka. Żałośnie i nienormalnie wygląda 2, 3latek karmiony
            piersią...zwłaszcza publicznie
    • hawela Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 13:55
      Co to znaczy: "czym to się może mieć"?
      I dlaczego to dziwny temat na forum "Kobieta"?
    • a_nonima Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 14:21
      Ja uwielbiałam karmić, ale przymusu nie ma. Mam dwoje dzieci - jedno
      karmione piersią bardzo długo, drugie wcale tzn pierwsze wcale, a
      drugie długo. Więź taka sama, kcoham tak samo.
    • paco_lopez Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 14:41
      meski punkt widzenia zakłada góra trzy miesiące. mam dwóch chłopców
      tak wykarmionych przez ich matke i gitara. jeden jest dobry z
      matematyki a drugi jest strasznie zabawny. z mojej perspektywy w
      ogóle nie byli karmieni piersią, bo juz zapomniałem.
    • s.p.7 Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 14:54
      co przeszkadza w karmieniu piersią?
      • poezja1983 Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 15:06
        mam kilka uwag
        po pierwsze do Pani która napisała żejej dziecko było uczulone na
        jej mleko.bzdura dziecko było owszem uczulone ale na jakiś
        pokarm,który jadła mamusia. wystarczyło wyeliminowaź produkty, które
        uczulały dziecko i wszystko byłoby w porządku,mlek z proszku też
        czasem uczula....... ale widzę Pani nauczona.nie ma przymusu
        karmienia piersią i nie uważam teżżeby karmienie piersią dwulatka
        było obrzydliwe.ja karmiłam mojego synka rok. potem przestałam mimo
        że miałam nadal pokarm,uważam że to wspaniałe uczucie i naprawdę
        warto karmić. najbardziej rozczula mnie karminie noworodka,jak on
        potem fajnie pachnie,przede wszystkim jestto zdrowe dlasamego
        maluszka no i mamusia też fizycznie szybciej do formy dochodzi po
        porodzie. facetżeczywiście może jesttrochęmniej zadowolony. ale
        przecieżto tylko kilka miesięcy......
        spróbój inaczej się nastawić może doświadczysz tego wspaniałego
        uczucia, ale nic na siłę
        • demonii.larua Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 16:00
          Przyganiał kocioł garnkowi :F
          O nietolerancji laktozy słyszała?
          • lacido Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 22:28
            znaczy pokarm matki i laktoza to to samo?? :P
            • demonii.larua Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:09
              No nie, jeszcze insze cuda typu woda, tłuszcze, jakieś te...sole i zabielacz :P
              • demonii.larua Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:13
                No i cukier to nie mleko, matko ale dziś opornie wyrażam się :/
                • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:18
                  Właściwie to nie o Ciebie mi chodziło :) tylko jestem zwolenniczką precyzji
                  akurat w takim temacie bo to niemal jak tekst o za chudym pokarmie itp.
                  Uczulenie na składnik pokarmu, w tym wypadku laktozę jest po prostu
                  dokładniejszym i poprawniejszy sformułowaniem i nie sieje jakiejś propagandy ;)
                  • demonii.larua Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:23
                    No tak, ja chciałam to napisać ale wylazło i coś zupełnie innego :D
                    Trza mi wybaczyć, dziecka mam chore, umysłowo nie domagam w związku z tym :D
                    • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:30
                      Laurka nie przejmuj się, ja bardziej miałam la-bast na myśli, użyła tego
                      określenia w stosunku do swojego dziecka wg mnie ktoś kto ma z tym do czynienia
                      powinien umieć nazwać rzecz po imieniu :)
                      Co do niedomagania to rozumiem, u mnie takie akcje zdecydowanie upośledzają mój
                      tok rozumowania :D
                      • la-bast Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:36
                        po jakim imieniu, moj syn ma nie tylko nietolerancje laktozy, zanim
                        bym wszystko wymienila co mu w pokarmie moim szkodzi mineloby troche
                        czasu.Czlowiek inteligentny sie domysli, nieinteligentny
                        bedzie´wyzywal...co mialo w tym przypadku miejsce...w dooopie mam te
                        terrorystki cycowe
                        • lacido ogarnij się kobieto n/t 11.03.10, 00:40

                          • la-bast i nawzajem:-D n/t 11.03.10, 14:32

        • skarpetka_szara Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 18:00
          dziekujemy "mamusi" za wypowiedz.
        • mel.la Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 22:35
          po pierwsze do Pani która napisała żejej dziecko było uczulone na
          jej mleko.bzdura dziecko było owszem uczulone ale na jakiś
          pokarm,który jadła mamusia.


          Wlasnie mialam to napisac, jasne ze bzdura!

          Po drugie co za egoistki, ojojoj chyba nie doroslyscie jeszcze do
          rodzenia dzieci.Zamiast skupiac sie na dziecku skupiaja sie pewnie na
          swoich cyckach, bo pewnie beda wisiec...
          • la-bast Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 22:39
            ja proponuje doszkolic sie o nietolerancji laktozy i ogolnie o
            alergiach,moze objawienie na ciebie zejdzie, ty doroslas na pewno do
            bycia matka,bardziej skupiasz sie na tym czym je karmisz niz na tym
            czy jemu to sluzy.litosciiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
            • poezja1983 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 08:36
              hmmmmmmmmm............
              widzę że ta "rozmowa" przerodziła się w walkę zwolenniczek z
              przeciwniczkami karmienia. ja nikogo nie zmuszam do karmienia
              piersią dziecka tylko zachęcam, bo dla mnie było to wspaniałe
              przeżyciw i alergia pokarmowa dzidziusia nie była dla mnie
              wystarczającym powodem to zaprzestania tego. naprawdę polecam
              moje maleństwo też miało alergię pokarmową więc nie muszę się
              podszkalać i wiem co mówię. ale ja karmiłam piersią i dziecku
              krzywdy nie zrobiłam. wystarczyło wyeliminować mleko krowie i jego
              przetwory,ryby, czekoladę, paprykę,pomidory i jeszcze kilka innych
              składników.......
              jeżeli ktoś nie chce karmić- niech nie karmi i może być dla niego
              dobrym powodem alergia pokarmowa dziecka. ale o dietę dziecka z
              alergią trzeba dbać szczególnie i mamusie powinny to wiedzieć nawet
              jeśli nie karmią piersią.
              oczywiście są pewne alergie które wymagają specjalnej opieki i
              wówczas dziecko nie może być karmione mlekiem mamy,ale zdarzają się
              bardzo rzadko......................
    • rosa_de_vratislavia Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 15:00
      shine_eyes napisała:

      > Dziwny temat na forum Kobieta

      Naprawdę dziwny?

      >Czym to sie moze miec?

      Nie rozumiem pytania, ale jesliz powdu psychiki nie możesz karmić,
      to tego nie rób i już.
      Po co każde przystawienie do piersi ma być traumatycznym przeżyciem?

      Pokarm kobiecy jest jednak dla ludzkiego niemowlaka dobry - zawiera
      przeciwciała, ma idealne proporcje białek, cukrów, minerałów etc.
      No i nie trzeba bawic sięz gotowaniem i studzeniem wody, myciem
      butelek etc. Karmienie piersią to idealne wyjście dla leniwych
      matek:)
    • mrs.g Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 15:04
      ja napewno nie bede karmic piersia publicznie, rzygac mi sie chce
      jak widze w restauracji babke z cycemna wierzchu. przeciez mozna
      odciagnac w butelke i miec schowane w wozku. macierzynstwo nie
      upowaznia do takich zachowan. Wogole przy gosciach w domu tez nie
      bede przy matce siostrze owszem, ale napewno nie przy meskiej czesci
      rodziny. Jak zauwazylam matki nie traktuja juz swoich piersi jako
      piersi tylko dojarke i wywalaja je publicznie przy kazdej okazji.
      • rosa_de_vratislavia Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 15:11
        mrs.g napisała:

        > rzygac mi sie chce
        > jak widze w restauracji babke z cycemna wierzchu. przeciez mozna
        > odciagnac w butelke i miec schowane w wozku.

        Eee...nie każda matka jest w stanie odciągnąc pokarm, to po
        pierwsze. Po drugie: po co mam dawać zimne i paskudnie rozwarstwione
        (bo tak się dzieje jakoś) mleko z butli jak mogę dać swieże?
        Po trzecie: gdzie mam ten pokarm odciągnąć? W publicznej toalecie na
        sedesie?


        > Jak zauwazylam matki nie traktuja juz swoich piersi jako
        > piersi tylko dojarke i wywalaja je publicznie przy kazdej okazji.

        Wiesz, mam ponad 30 lat,dzieci, wysiedziałąm swoje w parkach,
        piaskownicach, przychodniach a takkże samolotach, pociągach i
        letnich ogródkch...i NIGDY nie widziałam kobiety z "Wywalonymi"
        piersiami. Częśto nie orientowałam się w pierwszej chwili,że kobieta
        karmi,a nie tylko przytula dziecko.
        Wywalone "cyce" widuję natomiast latem u niektórych pań, które
        uważają za sexy widok wystające ramiączka odbiustonosza i dekolt do
        wzgórka łonowego. Nie zawsze jest to apetyczne ;-)
        • des4 dokładnie 10.03.10, 15:16
          laski jakoś nie brzydzi zalew blachar wywalających napompowane
          silikony, natomiast w każdym rogu widzi matkę karmiaca z zapędami
          ekshibicjonistycznymi, hehe...
          • s.p.7 Re: dokładnie 10.03.10, 15:20
            mysle ze pewni lduzie czy pewne kobiety maja coś w rodzaju wstrętu do macierzyństwa.

            nie spotyka sie wiele kobiet karmiących piersia publicznie ale to nic gorszacego
            i napewno nikt nie patrzy na to seksualnie.

        • mrs.g Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 15:52
          Widzisz a ja jestem dokladnie na etapie karmienia. Odciagnac mozna
          wczesniej , a w tych czasach za 20 zl kupuje sie termos ktory
          utrzymuje temp mleka. Jezeli mialabym wybierac czy moje dziecko
          bedzie glodne, bo mam dylemat je nakarmic w miejscu publicznym , to
          oczywiscie karmie. Mozna sie natomiast w pewnych sytuacjach do tego
          przygotowac. No niestety ja czesto widuje, czasem mi to nawet
          jedzenie obrzydza.
          • rosa_de_vratislavia Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 16:08
            mrs.g napisała:

            > Odciagnac mozna
            > wczesniej , a w tych czasach za 20 zl kupuje sie termos

            1. odciągnąć mleko laktatorem,
            2. przelać z laktatora do termosa,
            3. przelać z termosa do butelki
            4. podać dziecku.

            Dziewczyno! Tyle zawrcania głowy? Niewygodne i często bolesne
            odciąganie, przelewanie, mycie laktatora, butelki, termosa...p co to
            wszystko?
            Natura nas tak urządziła,że jesteśmy nośnikiem świeżego, odpowiednio
            ciepłego i czystego bakteriologicznie pokarmu.

            > No niestety ja czesto widuje, czasem mi to nawet
            > jedzenie obrzydza.

            Masz jakiegoś wyjątkowego pecha,że obracasz się wśród jakichś bab,
            które nie zakrywają piersi, tylko "wywalają cyc". Zeby nakarmić
            dziecko w ogóle nie trzeba pokazywać publiczności biustu.
            Chyba przesadzasz z tym "rzyganiem" na widok dzikich tłumów
            obnażonych kobiet. Mieszkasz w Polsce?
            • lacido Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 22:31
              popieram w całej rozciągłości po co babrać się z pojemnikami i stwarzać
              możliwość zanieczyszczenia skoro można podać sterylne prosto z "opakowania" :)
      • jeza_bell Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 16:54
        No tak, a nie pomyślałaś, że są dzieci, które nie potrafią nic innego ssać oprócz piersi? I po co wtedy odciągać mleko?
      • skarpetka_szara mozna isc na kompromis. 10.03.10, 18:08
        Nie jestem matka i nie siedzie w tych sprawach, ale widzialam
        ostatnio na filmie cos rewelacyjnego: Taka przykrywka, ktora latwo
        naklada sie na szyje, i zakrywa kobiete karmiaca piersia od szyi
        do.... chyba pasa. Wtedy i dziecko jest bardziej skupione, a
        kobieta nie musi byc skrepowana.

        Jak dla mnie: super, wiecej kobiet powinno to kupowac. Jest to
        dyskretne, a zarazem nie zajmuje wiele miejsca po zlozeniu.
      • mel.la Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 22:37
        ja napewno nie bede karmic piersia publicznie, rzygac mi sie chce
        ...


        Dziecko, ile Ty masz lat?
    • gobi05 Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 15:11
      > za nic nie rozumiem sama siebie dlaczego jestem anty na
      > karmienie piersią. (...) ja tego nie
      > bede robic.

      > Przy pierwszym dziecku tez karmiłam tylko tydzien

      Z braku pokarmu, domyślam się. Podobno bywa tak,
      że dziecko ciągnie i ciągnie "na pusto", płacze;
      oboje się męczą - matka i dziecko. Całe szczęście,
      że jest dostępne sztuczne mleko.
    • mvszka Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 15:17
      Kiedyś była moda na mleczko modyfikowane, teraz jest moda na cyca- w
      szpitalu dzieci wyją dosłownie z głodu przez dwie pierwsze doby
      zanim "mleczarnia" rozpocznie produkcję. Mi na szczęsćie (ale tylko
      po znajomości) pielęgniarka na drugi dzień po urodzeniu synka
      nakarmiła go butelką - szkoda, że tego nie nagrałam, prawie zerwał
      smoka- i dzięki temu przespał się 6 godzin pod rząd a ja nie
      zwariowałam. Oczywiście potem przeszedł na cyca. To jest sprawa
      indywidualna każdej matki jak karmi dziecko i jeśli karmi piersią to
      też niech sobie karmi ile chce. Ja osobiście po roku miałam dosyć.
      • rosa_de_vratislavia Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 15:46
        mvszka napisała:


        > w szpitalu dzieci wyją dosłownie z głodu przez dwie pierwsze doby

        Mogło się to zdarzyć Twojemu dziecku. Wiem,że u niektórych kobiet
        laktacja rusza powoli i dzieci rzeczywiscie należy dokarmić.
        Natomiast u większości matek pokarm pojawia się wtedy, kiedy dziecko
        tego potrzebuje - napierw tzw. siara, potem mleko. Nawał pokarmowy
        rzeczywiscie ma się około 2-3 doby po porodzie,ale przedtem piersi
        rzadko są puste.
        Te potworne szpitale pełne wyjących z głodu dzieci to raczej miejska
        legenda. Miałam okazję spędzić na takich odzdziałach 3 tygodnie i
        dziecka wyjącego z głodu nie widziałam. Moje też nie wyły.
        Miałaś po prostu pecha.
        • mvszka Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 18:11
          jesteś tu po to żeby "uświadamiać" kobietom, że miały pecha??
          prawa natury (siara to nie jest coś czym dziecko się nasyci) nie
          nazwałabym pechem, a zwyczaje szpitalne to coś dużo gorszego niż pech
          • mel.la Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 22:41
            myszka "(siara to nie jest coś czym dziecko się nasyci)"

            Kobieto a Ty myslisz, ze noworodek wypija cala butelke czy jak? Masz Ty
            pojecie o czym piszesz?
      • lacido Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 22:34
        nie wie kiedy Ty rodziła, w normalnym szpitalu są takie hmm pipetki do
        dokarmiania mają po parę ml i daje się dziecku które musi pożądanie possać żeby
        leciało a pierś musi być pobudzona ssaniem żeby mleko się produkowało :)
    • princess_yo_yo Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 15:51
      wrzuc temat na emame, tutaj nie masz raczej szans na pyskowke na ktora pewnie
      liczylas :-)
      • martishia7 Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 15:58
        Ja myślę że na "karmieniu piersią" byłoby bardziej odlotowo.
      • rosa_de_vratislavia Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 16:13
        princess_yo_yo napisała:

        > wrzuc temat na emame, tutaj nie masz raczej szans na pyskowke na
        ktora pewnie
        > liczylas :-)

        Myślisz,że to troll? No nie wiem.
        Ale na szczęście żyjemy w wlnym kraju, gdzie nie ma ani nakazu ani
        zakazu karmienia piersią.
        Wszelkie ekstrema są niewskazane: zarówno opowiesci o strasznie
        chorych "butelkowych" dzieciach (bo pokarm matki uodparnia), które
        wyrastają na psychopatów (bo karmienie tylko stwarza wieź matka-
        dziecko) jak i o koszmarach karmienia piersią (sflaczały biust,
        krew, ból, pot i łzy podczas karmienia, które jest oczywiscie
        katorgą) oraz o obrzydliwości tegoż (są kobiety, które porównują
        karmienie do defekacji, zmiany podpaski czy oddawania moczu i kazą
        karmiącym karmić w szaletach, by nie psuć estetyki takich wytwornych
        miejsc jak centra handlowe czy dworce i parki).
        Ukłony,
        R.
        • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 18:23
          rosa_de_vratislavia napisała:

          > Ale na szczęście żyjemy w wlnym kraju, gdzie nie ma ani nakazu ani
          > zakazu karmienia piersią.

          Niestety w niektórych szpitalach jest ogromny terror laktacyjny.
          • demonii.larua Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 18:51
            > Niestety w niektórych szpitalach jest ogromny terror laktacyjny.
            O, to to... rodziłam w trzech różnych szpitalach, to co wyczyniały położne i
            pielęgniarki już na położniczym po zjeździe z traktu, czasem w głowie mi się nie
            mieściło.
    • a_nonima Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 18:58
      Ja karmiłam wszędzie gdzie moje dziecko poczuło głód. Nie oznacza
      to, że siedziałam z wywalonymi cycami... Ściąganie pokarmu po to
      zeby w parku nakarmić dziecko jak zgłodnieje uważam za przysparzanie
      sobie dodatkowych zajęć. Można dyskretnie nakarmić dziecko w każdym
      miejscu. Rozumiem, że nie każdy ma ochotę to robić, ale że dla
      kobiety karmienie dziecka w miejscu publicznym jest obrzydliwe...!!
    • rach.ell Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 19:16
      Twoja niechec moze byc zwiazana z hormonami, niektore kobiety ciezko
      znosza zmiany hormonalne towarzyszace karmieniu piersia, czesto
      czuja sie aseksualne, hormony odpowiedzialne za produkcje mleka
      hamuja owulacje, czasami sa problemy przy wspolzyciu, zdarza sie a
      nie ma co sie zmuszac. Tak przynajmniej tlumaczyl mi to moj
      ginekolog, czy jakos tak.
      • la-bast Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 19:37
        Rozwalaja mnie specjalistki od "karmienia piersia"one wiedza
        najlepiej na co cudze dziecko jest uczulone i czy wystarczy odstawic
        jeden produkt,by bylo wspaniale.Jeszcze lepsze sa teksty o
        obrzydzeniu do wlasnego dziecka tylko dlatego, ze budzi we mnie chec
        wymiotow ogladanie 2-3latka lecacego do matki i
        wyjacego ''mamooooooooooooo cycaaaaaaaaaaaa''wszyscy widza,
        slysza,bo taki "dorosly" maluch dopina sie do piersi, o dyskretnym
        karmieniu nie ma mowy nie mowiac o tym,ze zdrowe to nie jest dla
        karmiacej przede wszystkim (dzieci alergiczne), a do tego takie
        dziecko moze miec bardzo duze problemy w przedszkolu gdzie "cyca" na
        zawolanie nie bedzie.
        Niektore kobiety maja porzadnego bala bala jesli chodzi o karmienie
        piersia co widac po paru postach w tym watku.
        • rach.ell Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 19:50
          tu troche chyba tez o pieniadze chodzi. na rynku masz dostepne
          produkty, ktore sa tak samo dobre jak mleko matki, niczego im nie
          brakuje tyle, ze sa drogie. jesli zaniechano by tej propagandy, ze
          mleko matki jest najlepsze albo wrecz jedyne dobre dla nawet ponad
          rocznego dziecka, wiele kobiet staneloby w obliczu bolesnej prawdy,
          ze karmi to dziecko piersia nie dlatego, ze to lepsze dla dziecka
          jest ale dlatego, ze ich nie stac na taki wydatek, pojawilby sie
          nowy problem.
          • la-bast Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 20:01
            To takze prawda,katuja sie dietami,ktore nie sa zdrowe ani dla nich
            ani dla dziecka,tylko po to by karmic, bo na mleko w proszku nie
            stac.Wiem jak jest w wypadku allergii na wiele produktow plus
            nietolerancja latozy, 400gram mleka kosztuje 50euro.Moj syn je pije,
            bo to JEST ZDROWE DLA NIEGO!a nie zadna piers.ciekawi mnie ile pan
            co 3dni wyda 50euro tylko na mleko:-/
          • lacido Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 22:37
            rach.ell napisała:

            > produkty, ktore sa tak samo dobre jak mleko matki, niczego im nie
            > brakuje tyle, ze sa drogie.

            o jakieś nowe odkrycie dziwne że firmy produkujące mleko nie dobrały się do tego :)
            • la-bast Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 22:45
              zadne odkrycie mleko ktore pije moj syn jest lepsze od mleka matki w
              tym wypadku mojego
              • lacido Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 23:13
                no to współczuję trujacego mleka :)

                na marginesie wyjątek nie czyni reguły i niestety musisz się pogodzić że pokarm
                większości matek jest najlepszym na świecie pokarmem dla ich dzieci :) i żadna
                cud-mieszanka z fabryki mu nie dorówna
                • la-bast Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 23:51
                  wyjatek, ty chyba nie wiesz ile dzieci jada Neocate wlasnie po to by
                  ich nie truc mlekiem,ktore nie jest dla nich dobre.
                  • lacido Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 23:56
                    jezu nie osłabiaj mnie, poczytaj jaki to stanowi procent ogólnej liczby dzieci
                    :) póki co normą są dzieci nie uczulone na laktozę

                    a z ciekawości, podaj mi ile?
                    • la-bast Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:05
                      spytam mojego lekarza i ci przekaze dokladnie...nietolerancja
                      laktozy jest dosc powszechna szczegolnie w ostatnich latach.Tak
                      naprawde nie dowiesz sie nigdy ile tych dzieci jest, bo nie
                      wszystkie sa zdiagnozowane i mamusie katuja sie dietami, ktore g...
                      pomoga przy tym schorzeniu
                      • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:11
                        wg wiki
                        W Polsce nietolerancja laktozy występuje u 1,5% niemowląt


                        www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=31092&_tc=0A071B08127C47B585E0B352112C29CA
                        Nietolerancja laktozy wywołana pierwotnym niedoborem laktazy rzadko ujawnia się
                        u dzieci do ukończenia 2.-3. roku życia

                        Nie interesuje mnie to zagadnienie nie chce mi się szperać za badaniami jak
                        widać z tego przykładu to jednak problem niewielkiej grupy dzieci więc nie
                        wyolbrzymiaj
    • kamyk-zielony Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 20:00
      Nie przejmuj się, ja też karmiłam syna tylko 3 tyg. Wprawdzie nie planuję drugiego dziecka, ale gdybbym się kiedyś zdecydowała, to też nie będę karmić piersią i nie dam się zastraszyć tv, położnym i całej tej nagonce "na cyca". Mój cyc i moja decyzja, macierzyństwo powinno być piękne i dawać radość i chęć do życia i na tym się skup. Szczęśliwa mama równa się szczęśliwe dziecko nawet wychowane na butli;)
    • byakhee Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 23:08
      Dla mnie karmienie piersia jest oczywiste. Jak sie mnie polozna
      spytala, czy chce karmic piersia po raz pierwszy, bylam troche w
      szoku. Nigdy nie myslalam o tym do tego czasu i dziwne sie mi
      wydaje "niechcenie" karmienia piersia. Jestes matka - karm. Juz nie
      mowiac o tym, ze pokarm jest przeciez najlepszy dla dziecka.
      Jedyne powody, o ktorych wiem dla niekarmienia piersia sa dosc
      egoistyczne (nie mowiac o medycznych oczywiscie), np. chec
      zachowania ladnych piersi. I pewnie jest latwiej karmic butelka, ale
      przeciez nie o to chodzi w maciezynstwie, zeby bylo latwo!
      • la-bast Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 23:18
        byakhee napisała:

        > Dla mnie karmienie piersia jest oczywiste. Jak sie mnie polozna
        > spytala, czy chce karmic piersia po raz pierwszy, bylam troche w
        > szoku. Nigdy nie myslalam o tym do tego czasu i dziwne sie mi
        > wydaje "niechcenie" karmienia piersia. Jestes matka - karm.

        jasne jesli jestes matka karm,zeby dziecko nie glodowalo, ale jak
        karmisz to twoj i wylacznie twoj problem, a nie calego swiata, a
        wszcegolnosci nie terrorystek laktacyjnych.


        Juz nie
        > mowiac o tym, ze pokarm jest przeciez najlepszy dla dziecka.
        > Jedyne powody, o ktorych wiem dla niekarmienia piersia sa dosc
        > egoistyczne (nie mowiac o medycznych oczywiscie), np. chec
        > zachowania ladnych piersi.

        znam kobiety,ktore karmily i maja piekne piersi.Nie przyszlo ci do
        glowy,ze nie wszystkie matki czuja sie komfortowo podczas karmienia?
        i dlatego nie karmia

        I pewnie jest latwiej karmic butelka, ale
        > przeciez nie o to chodzi w maciezynstwie, zeby bylo latwo!

        mi sie zawsze wydawalo,ze macieRZynstwo jest po to, by sie nim
        cieszyc i by wychowac dziecko na dobrego czlowieka, a nie po to,by
        sie umeczac i trudzic.Umeczona matka polka, super !!!
        jak zauwazylam w pewnym poscie w tym watku, jak juz jest dziecko to
        nie trzeba dabc o partnera, niech wytrzyma te pare miesiecy bez
        seksu, niech matka chodzi zla, hmmm na pewno bedzie lepiej jak facet
        odejdzie, bo poczujesie odrzucony. Nie rozumiem jak mozna odstawiac
        faceta na bok,bo sie zostalo matka.Dobrze,ze nie ma przymusu,ze
        trzeba wszystko rozumiec:-D
        • mrs.g zgadzam sie n/t 10.03.10, 23:38
        • lacido Re: mamy karmiące piersią 10.03.10, 23:58
          la-bast napisała:

          > jak zauwazylam w pewnym poscie w tym watku, jak juz jest dziecko to
          > nie trzeba dabc o partnera, niech wytrzyma te pare miesiecy bez
          > seksu, niech matka chodzi zla,

          przeoczyłam ten wpis, zalinkuj proszę
          • la-bast Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:07
            poezja1983:-D przedostatnie zdanie
            • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:15
              łął, nie wiesz co to znaczy zalinowkać?

              to masz na myśli???
              facetżeczywiście może jesttrochęmniej zadowolony. ale
              przecieżto tylko kilka miesięcy......

              nie znalazłam słowa o odrzuceniu i odstawieniu na bok, poważnie
              nadinterpretujesz cudze słowa

              no ale cóż Ty możesz się cieszyć że twoim biustem zajmuje się tylko dorosły
              facet dla którego jest on dostępny na żądanie <lol>
              • la-bast Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:33
                nigdy nie linkuje,nie czuje potrzeby:-D

                mi sie wydawalo,ze facet ma byc tez zadowolony, z reszta idz na fora
                dla mamus takich pan jest duzo,duzo wiecej...

                moj biust jest dostepny tylko dla mnie na zadanie:-D
                pierdolenie, ze mleko mamusi jest najlepsze na swiecie jest wierutna
                bzdura, bo to nie jest,zadna regula.I nie lubie zmuszania kobiet do
                czegos do czego nie sa przekonane,to laktacyjne sutenerstwo
                • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:38
                  z tego postu nie wynika to co Ty napisałaś

                  to po raz kolejny, udowodni że mleko matko nie jest najlepsze dla większości
                  dzieci :) fakty proszę
                  to że Ty nie karmiłaś nie znaczy że jest to dobre dla większości

                  długo zamierzasz zaprzeczać że białe jest białe??

                  porażka
            • poezja1983 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 09:01
              nie miałam na myśli że o partnera dbać nie trzeba...........
              Panie jak zwykle wyczytają to co chcą............!!!!!!!!!!!!!
              żałosne. w czasach kiedy tyle trąbi się o tym że mężczyzna czuje się
              odrzucony po porodzie chyba każda rozsądna kobieta wie jak zadbać o
              swojego faceta. ale nikt mi nie powie żeseks z karmiącą kobietą jest
              w pełni komfortowe,a jak facet ma ochotę popieścić twoje piersi
              czytaj possać je?............... przecieżleci mleko,przynajmniej u
              mnie tak było. a mężowi sprawiało ogromnąprzyjemność pieszczenie
              moich piersi. więc musisz przyznać,że czas kiedy karmiłam musiał
              jakoś "przecierpieć".........
      • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 09:10
        byakhee napisała:

        > I pewnie jest latwiej karmic butelka, ale
        > przeciez nie o to chodzi w maciezynstwie, zeby bylo latwo!

        1. Ma być trudno? Tak dla zasady???
        2. Poczytaj powyższe wypowiedzi, że karmienie butelką jest postrzegane jako
        problematyczne, bo musisz zaopatrzyć się w sprzęt, który pozwoli Ci przechowywać
        wodę, mieszankę, potrzebne są smoczki, butelki itd...
      • rach.ell Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 10:21
        ale nie musi tez byc ciezko:) przez kobiety, ktore na sile staraja
        sie ciaze i maciezynstwo obrzydzic promowaniem idei o koniecznosci
        samoumartwiania i wyrzeczen nie wnoszacych niczego pozytywnego,
        wiele mlodych kobiet odnosi sie z obrzydzeniem do samego pomyslu
        posiadania dzieci.
    • berta-live Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:40
      Nie chcesz to nie karm. Nie poddawaj się żadnemu terrorowi laktacyjnemu ani
      żadnej laktopropagandzie. Nie ma żadnych dowodów na to, że mleko matki jest
      lepsze niż sztuczne a dzieci karmione naturalnie zdrowsze od butelczanych. A te
      wszystkie opinie prolaktacyjnych ekspertów to zwykły marketing nie mający
      oparcia w żadnych naukowych badaniach ani statystykach. We wszystkim co się robi
      trzeba trochę zdrowego rozsądku zachować i nie dać się zwariować.
      • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 00:43
        berta-live napisała:
        > wszystkie opinie prolaktacyjnych ekspertów to zwykły marketing nie mający
        oparcia w żadnych naukowych badaniach ani statystykach.

        pierwsze słyszę o marketingu który nie przynosi nikomu żadnych korzyści :DDD
        radze poczytać o tym co w swym skaldzie ma mleko matki czego nie ma mleko krowie
        • berta-live Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 02:35
          Celem marketingu nie tylko są bezpośrednie finansowe korzyści. Skoro ktoś zadał
          sobie tyle trudu i wyłożył tyle kasy na promocję laktacji, to bądź spokojna, wie
          co robi i ma w tym biznes.
          • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 10:56
            no to wyjaśnij mi jaki inetres ma w tym położna i cała reszta :)))
            • berta-live Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 12:46
              Położna i cała reszta nie mają w tym żadnego interesu. Oni są tylko od tego,
              żeby wprowadzać w życie odgórne ustalenia. A skoro są one odgórne i
              ponadnarodowe, znaczy, że to globalna gospodarka ma z tego biznes.
              Prorodzinność, prodzietność i prolaktacyjność jest w 100% skorelowana ze stanem
              gospodarki. Jak jest recesja i bezrobocie to jest i marketing prolaktacyjny i
              promacierzyński. Czyli matka ma siedzieć w domu przez co najmniej 3lata, karmić
              piersią, nosić w chuście dziecko 24h/dobę, itp. I oczywiście rodzić jak
              najwięcej. Jak gospodarka się rozwija a bezrobocie jest tak niskie, że brakuje
              rąk do pracy, to od razu dochodzą do głosu zwolennicy sztucznego karmienia i
              zimnego chowu. Dziecko z butelką do żłoba i przedszkola, po tam się lepiej
              rozwija. Oczywiście nie nosić, nie wstawać po nocach, żeby się nie przyzwyczaiło
              i nie rozwydrzyło. I w pierwszy dzień po porodzie matka do pracy. No i
              maksymalnie 1 dziecko w życiu.
              • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 20:42
                aleś wymyśliła :)
                siedzenie w domu z dzieckiem 3 lata ma dobry wpływ na gospodarkę :P startuj w
                wyborach bo bajki opowiadasz wyśmienicie :)
                • berta-live Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 21:07
                  Jak jest bezrobocie, to trzeba jakoś zapanować nad niezadowoleniem społecznym.
                  Żeby ktoś miał pracę to ktoś musi jej nie mieć. I lepiej jak ten, kto jej nie
                  ma, nie ma jej z własnej woli i pod kontrolą, niż z przymusu.

                  Poza tym, każda propaganda wymaga sporego nakładu finansowego. Żeby wylansować
                  jakąkolwiek modę na cokolwiek, bez względu na to, czy jest to noszenie spodni,
                  palenie papierosów, czy karmienie piersią, czy cokolwiek innego, trzeba wywalić
                  na to miliony dolarów. Nikt nie będzie nikomu dawał za darmo czasu antenowego
                  ani niczego publikował. Żaden ekspert za darmo nie będzie robił ekspertyz ani
                  wypowiadał się w mediach. Żaden celebryt nie będzie za darmo lansował żadnego
                  trendu. Itp, itd. A jak ktoś daje na coś kasę, to na 100% nie po to, żeby sobie
                  to od podatku odpisać ani po to, żeby mu w niebie policzyli to jako dobry uczynek.
                  • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 21:14
                    ???
                    • mrs.g Re: mamy karmiące piersią 12.03.10, 15:55
                      O matko czy Berta wysnuwa twiedzenie, ze nie nalzey karmic dzieci
                      piersia, gdyz moga zarazic sie bakteriami i HIV> przeciez nikt tu
                      nie mowi o dojeniu i sprzedazy mleka obcym ludziom, tylko o
                      karmieniu wlasnego dziecka,ktore jakby nie bylo 9 miesiecy siedzialo
                      w macicy tejze kobiety.
                      • lacido Re: mamy karmiące piersią 12.03.10, 21:46
                        właśnie w sumie nie wiem o co jej chodzi
        • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 09:12
          lacido napisała:

          > pierwsze słyszę o marketingu który nie przynosi nikomu żadnych korzyści :DDD

          Przynosi. Bo na te kampanie jest mnóstwo kasy z unii w ramach różnorakich, o
          kant doopy potłuc projektów.
          • martishia7 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 09:39
            A producenci staników do karmienia? :-)
            • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 11:00
              hehe właśnie tylko oni mi przyszli na myśl :) tylko nigdy nie spotkałam się żeby
              oni podpinali się pod akcje propagujące karmienie piersią :)
              • martishia7 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 12:21
                Wiesz, jak nie oni, to producenci suplementów witaminowych dla matek karmiących.
                Albo producenci wkładek stanikowych na kapanie. Albo cholera wie kto ;-)
                Z jednej strony nie wierzę w całkowitą niezależność i eksperckość jakichkolwiek
                badań. Z drugiej nie wierzę, że da się tak całkowicie zagiąć rzeczywistość, żeby
                udowodnić że "białe jest białe, a czarne jest czarne", cytując klasyka ;-) Więc
                prawda zapewne leży gdzieś po środku.
                A myślenie w kategoriach, że "oni na tym zarobią" jest mi obce z dwóch powodów.
                Po pierwsze ciężko mieć pretensje, że ktoś zarobi na usłudze, którą ja chętnie
                kupię. A po drugie, czego by nie wybrać, to zawsze KTOŚ zarobi. Pozostając w
                tematyce dzieciowej - postanowię trzymać dziecko w pieluchach jednorazowych,
                ucieszy się Pampers i Huggies. Postawię na wielorazowe - mój dostawca prądu i
                producent Yelpa się ucieszy. Będę gotować sama - zyska mój lokalny warzywniak,
                postawię na słoiki - Gerber ma plusa. Postanowię np postawić na Depo Proverę,
                zarobi koncern farmaceutyczny. Nie wybiorę - zarobi producent tamponów ;-) I tak
                dalej, i tak dalej... Trzeba umieć wyważyć jakiś rozsądny kompromis między
                własnymi potrzebami, pragnieniami, a własnym budżetem. Dwa dobre staniki do
                karmienia w moim rozmiarze, to cała kompletna wyprawka butelek i smoczków plus
                zapas mleka na jakieś trzy miesiące :D Sterylizator mam, chwalić pana, w spadku
                po siostrze - full wypas Avent. Budżet wytrzyma ;-)
                • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 20:43
                  ?
                  ciekawe kro zbija kokosy na tym że inne ssaki doją matki :)
                  • martishia7 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 21:22
                    No przecie już napisałam....o_O
                    Niezależnie od tego co wybiorę, komuś dam zarobić. Nie mam pojęcia, czy to są
                    kokosy, szczerze mówiąc nie interesuje mnie to. Te wydatki obchodzą mnie w skali
                    mojego budżetu, a nie w skali gospodarki światowej. Jak będę karmić z cyca, to
                    wydam na 2 staniki do karmienia, na "waciki" no i pewnie na jakieś pierdofony do
                    łykania, bo jak każda kobita z dzieckiem będę podatna na reklamy Prenatalu ;-) A
                    jak będę karmić z flachy to wydam na rzeczone flachy tudzież proszek (tudzież
                    wodę Żywiec zatwierdzoną przez Instytut Matki i Dziecka, czu-waj). Wiem, że
                    cokolwiek nie wybiorę, to na cośtam wydam. Nawet jestem świadoma tego, że
                    butelkowanie jest zapewne nieco droższe. Ale jestem gotowa nie kupić sobie
                    jednej czy dwóch bluzek, za cenę tego żeby mieć tak jak sobie życzę. Ot cała filo.
                    • lacido Re: mamy karmiące piersią 12.03.10, 21:49
                      na karmieniu piersią nie zarobi nikt, nawet jesli ten producent cyckonoszy
                      będzie miał zyski to są one minimalne w porównaniu do kasy jaką trzepią
                      producenci mieszanek mlecznych i wszelakich akcesoriów niezbędnych do takiego
                      karmienia
              • la-bast Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 14:21
                herbatki dla karmiacych,ksiazki o zywieniu podczas karmienia,soczki
                dla karmiacych...na tym tez sie zarabia, a z reszta w tej chwili
                mleka dla dzieci posiadaja te same skladniki co mleko matki, a
                ogolnie to moja polozna powiedziala,ze karmienie piersia ma sens
                tylko w pierwszych 3tygodniach zycia ze wzgledu na odpornosc.Chociaz
                jakos w to tez nie bardzo wierze, moj facet na butli wychowany i
                zdrowy jak kon, nigdy nie chorowal, ja na cycu do 3roku zycia i
                alergie mnie nie ominely.pierdolenie o szopenie
                • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 20:45
                  rozbroiłaś mnie :) oczywiście przy karmieniu butelką nie kupuje się książek,
                  herbatek dla dziecka itp :)

                  co do alergii to słyszałaś o czymś taki jak dziedziczenie? :) podziękuj rodzicom :)
                  • la-bast Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 21:18
                    nie kupowalam zadnej ksiazki o karmieniu butelka, nawet takiej nie
                    widzialam, a herbatki dla dzeici kupuje sie i tak nie wazne czy sie
                    karmi piersia czy nie

                    nie wszystkie alergie sie dziedziczy,a w mojej rodzinie jakos
                    alergikow jak na lekarstwo,2osoby raptem,ze mna wlacznie.Moja
                    najlepsza przyjaciolka jest dzieckiem butelkowym, nie chorowala i
                    nie choruje.Nie znam ani jedneko butelkowca,ktory by straszliwe meki
                    cierpial,ze nie mial cyca:-Dza to znam wiele dzieci cycowych,ktore
                    mecza sie z problemem kolki,gazow,ulewan itd.
                    • lacido Re: mamy karmiące piersią 12.03.10, 21:50
                      la-bast napisała:
                      >
                      > nie wszystkie alergie sie dziedziczy,a w mojej rodzinie jakos
                      > alergikow jak na lekarstwo

                      oczywiście rodziny ojca dziecka pod uwagę nie bierzesz <lol>
                      • la-bast Re: mamy karmiące piersią 13.03.10, 11:45
                        a co ma rodzina ojca mego dziecka do mojej alergii??????????:-D
                        ojciec mojego dziecka nie jest moim ojcem:-D
          • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 10:59
            podaj konkrety, nie siedzę w temacie rodzenia ale w ciągu 4 latach oprócz
            "rodzic po ludzku" nie słyszałam o żadnych kapaniach, ciekawe w takim razie do
            kogo one są skierowane widać nie do kobiet w wieku rozrodczym :)

            Jeszcze jedno, dlaczego ktoś daję kasę na projekty które polecają coś co wcale
            nie jest takie dobre patrz posty la-bast :) dlaczego firmy produkujące mleka w
            proszku dają się robić w bambuko skoro ich produkty są równie dobra a nawet
            lepsze jak mówi ww. Na logikę to oni powinni dostać kasę :)
            • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 11:14
              lacido napisała:

              > dlaczego ktoś daję kasę na projekty które polecają coś co wcale
              > nie jest takie dobre

              1. Nie chodzi o to, że nie są dobre. Nie są złe, tak jak nie są złe mieszanki.
              2. A o użyteczności wyników i tez projektów UE mogłabym duuuużo
              opowiedzieć...ale nie wypada:D:D:D
              • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 20:46
                ja nie mówię że mieszanki są złe tylko dlaczego złe jest mleko matki, znaczy jak
                powiedziała jedna z babek trujący pokarm czy coś ;)
                • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 20:56
                  lacido napisała:

                  > ja nie mówię że mieszanki są złe tylko dlaczego złe jest mleko matki, znaczy ja
                  > k
                  > powiedziała jedna z babek trujący pokarm czy coś ;)

                  E, o już bez przesady:)
                  • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 20:57
                    izabellaz1 napisała:

                    > lacido napisała:
                    >
                    > > ja nie mówię że mieszanki są złe tylko dlaczego złe jest mleko matki, zna
                    > czy ja
                    > > k
                    > > powiedziała jedna z babek trujący pokarm czy coś ;)
                    >
                    > E, o już bez przesady:)

                    Miało być "to", a nie "o":)
    • megi1973 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 09:04
      przecież piersi służą do karmienia piersią!!! po to je mamy!!! a nie
      do wywalania na wierzch i całowania sutków przez faceta!!! nie
      rozumiem-skoro już zdecydowałaś się na dziecko to naturalne jest że
      bedziesz je karmić piersią przez minimum 1/2 roku!!!! po co robić
      sobie koszty i faszerować malucha jakąś sztuczną mieszanką
      zawierającą nie wiadomo co!!!! a potem społeczeństwo ma płacić za
      leczenie twojego dziecka bo ci się nie chciało karmić piersią??? i
      ty się uważasz za dobrą matkę??? karygodneee
      • jeza_bell Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 09:14
        Macierzyństwo to nie tylko karmienie piersią. Są i inne niedogodności- notoryczne zmęczenie i niewyspanie. I strach do końca życia... Jeżeli kobieta nie jest na to gotowa- niech kupi sobie chomika, albo kota...
        • rach.ell Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 10:16
          strach do konca zycia?! moze po jakis traumatycznych
          doswiadczeniach...
      • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 09:17
        megi1973 napisała:

        > przecież piersi służą do karmienia piersią!!! po to je mamy!!!

        Rozumiem, że karmisz piersią przez większą część swojego życia? Gdyby służyły
        tylko do karmienia, to pewnie natura postarałaby się, żeby przez większą część
        życia nie były tak widoczne, tylko w okresie laktacji...

        > skoro już zdecydowałaś się na dziecko to naturalne jest że
        > bedziesz je karmić piersią przez minimum 1/2 roku!!!!

        Serioooo???

        > po co robić sobie koszty

        Może zwyczajnie ją na to stać.

        > a potem społeczeństwo ma płacić za
        > leczenie twojego dziecka bo ci się nie chciało karmić piersią??? i
        > ty się uważasz za dobrą matkę??? karygodneee

        Karygodne to są takie puste słowa jak Twoje ubliżające matkę, która ma nieco
        inny pogląd na pewne sprawy.
        Karygodne jest gadanie o leczeniu kogoś kto był karmiony mieszankami, bo nie ma
        żadnych badań ani udowodnionych zależności tego typu!
        Palisz? Pijesz alkohol? Odżywiasz się żywnością ogólnodostępną? Oddychasz
        spalinami? Jeśli tak, to ja jako część społeczeństwa nie chcę płacić na Twoje
        ewentualne choróbska w przyszłości, bo przecież na peewnooo będą tym spowodowane...
        • wieesiolek Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 10:04
          ja 23 lata temu nie byłam karmiona piersią tylko butelką, ze
          wzgledów ze mama nie mogła ii? jestem zdrową, piękną i bystrą
          kobietą:)niedługo konczę medycynę i powiem tak może i warto przez
          jakis czas karmić piersią ale bez przesady juz nie róbmy wielkiego
          halo jak kobieta nie da cyca;), przeciwciała przechodza rowniez
          przez łozysko, a nie tylko z mlekiem matki, wiatminy i mienerały sa
          rowniez w sztucznych mieszankach...jak napisałam ja, siostra i brat
          wychowani na sztucznych mieszankach jestesmy zdrowi, spelniamy sie
          zawodowo zaden z nas na alergie nie choruje:)
          • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 10:30
            wieesiolek napisała:

            > ja, siostra i brat
            > wychowani na sztucznych mieszankach jestesmy zdrowi, spelniamy sie
            > zawodowo zaden z nas na alergie nie choruje:)

            Jak większość dzieciaków ćwierć wieku temu i zgadzam się z tym co napisałaś:)
            ...cholera, to już ponad ćwierć wieku minęło!:D
        • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 11:03
          u niektórych stają się widoczne właśnie podczas karmienia i proszę podaj mi inne
          funkcje cycków :DDD
          • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 11:15
            lacido napisała:

            > u niektórych stają się widoczne właśnie podczas karmienia

            A niektóre farciary mają widoczne zawsze...nie tylko podczas karmienia:P
            • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 20:46
              po to żeby zwabić samca, zostać zapłodnione, urodzić i.. zgadnij, tak, właśnie
              tak - karmić piersią :P
              • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 20:58
                lacido napisała:

                > po to żeby zwabić samca, zostać zapłodnione, urodzić i.. zgadnij, tak, właśnie
                > tak - karmić piersią :P

                Ale zobacz ile tych czynności wcześniej:D Niektóre poprzestają tylko na ciągłym
                wabieniu:D
                • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 21:13
                  cóż, niektóre człekokształtne też poprzestają na przyjemności :)
      • rach.ell Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 10:14
        nie zyjemy w warunkach naturalnych i pewne funkcje, takie jak np.
        karmienie piersia, zaczynaja byc nieco przereklamowane. mleko matki
        zyjacej w warunkach miejskich, wiedzac, ze do tego mleka przenika
        wszystko z otaczajacego cie srodowiska, nie stanowi najlepszego dla
        dziecka pozywienia. coraz czesciej dzieci karmione piersia sa
        slabowite i maja wiecej problemow zdrowotnych niz te karmione
        pelnowartosciowym mlekiem z butelki. jest to skutek rozwoju
        cywilizacji. nauka pozwolila ludziom w wielu aspektach uniezaleznic
        sie od natury. byc moze gdzies w Afryce mleko matki jest tym co
        najlepsze bo nic innego tam nie maja ale my w Europie przeciez
        zyjemy...
        • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 11:04
          rach.ell napisała:
          coraz czesciej dzieci karmione piersia sa
          > slabowite i maja wiecej problemow zdrowotnych niz te karmione
          > pelnowartosciowym mlekiem z butelk

          dawaj konkretne fakty, linki do badań :)
          • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 11:16
            lacido napisała:

            > rach.ell napisała:
            > coraz czesciej dzieci karmione piersia sa
            > > slabowite i maja wiecej problemow zdrowotnych niz te karmione
            > > pelnowartosciowym mlekiem z butelk
            >
            > dawaj konkretne fakty, linki do badań :)

            i vice versa w sprawie zbawiennej funkcji mleka produkcji własnej:)
            • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 20:49
              am-am.info/pl/grudnoe-vskarmlivanie-ukreplyaet-legkie-mladenca/
              pierwszy lepszy link :) teraz Twoja kolej :)
              • izabellaz1 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 21:01
                Miały być udokumentowane badania naukowe a nie propagandowa strona:P

                Nie znajdziesz takiej zarówno dla karmienia piersią jak i karmienia mieszankami,
                bo trzeba byłoby prowadzić badania, których zorganizować się nie da:) Grupa
                niemowląt, obserwowana przez kilkadziesiąt lat, najlepiej chowana w ten sam
                sposób jeśli chodzi o spożywanie pokarmów, długość i szerokość geograficzną itd.
                a i tak nie będzie to wiarygodne, bo każdy człowiek będzie miał inny genotyp i
                inne predyspozycje do alergii, chorób itd. :)
                • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 21:13
                  poczytaj dokładnie i odnieś się do konkretnych informacji :) wklep je w google i
                  znajdziesz :)
                • lacido Re: mamy karmiące piersią 12.03.10, 21:45
                  www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=33458&_tc=698F94C3F5524E5BAD8FEE9841C55F39
                  Wniosek

                  Karmienie niemowląt wyłącznie piersią zmniejszyło ryzyko hospitalizacji z powodu
                  biegunki lub zapalenia dolnych dróg oddechowych u niemowląt do 8. miesiąca
                  życia, jednak efekt ten zanikał szybko po zaprzestaniu karmienia piersią.

                  prof. dr hab. med. Hanna Szajewska
                  II Katedra Pediatrii AM w Warszawie
          • rach.ell Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 19:00
            nie wstawie ci linka bo nie umiem.
            rozejzyj sie wokol, ile razy widzialas matke z dzieckiem przy piersi
            i papierosem w buzi albo paczka chipsow czy cola albo przyjmujaca
            srodki przeciwbolowe? naprawde myslisz, ze to dziecko bedzie zdrowe?
            nie gniewaj sie, ale o naprawde niewielkim procencie kobiet mozna
            powiedziec, ze ich mleko jest lepsze niz kupione. najgorsze jest to,
            ze najczesciej wlasnie tych kobiet, ktore dla dobra dziecka powinny
            odposcic sobie karmienie piersia, nie stac na kupno dobrego w
            proszku.
            • lacido Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 20:52
              nigdy nie widziałam matki karmiącej palącej i chipsującej :)

              środki przeciwbólowe zaleca się również niemowlętom np po szczepieniach

              masz w ogóle dzieci??
              a wiesz com muszę zrobić badania skoro potrafisz wirtualnie ocenić skład mleka
              matki proszę zrób mi morfologię i rtg płuc :P
              • rach.ell Re: mamy karmiące piersią 12.03.10, 15:43
                lacido napisała:

                > nigdy nie widziałam matki karmiącej palącej i chipsującej :)
                >
                > środki przeciwbólowe zaleca się również niemowlętom np po
                szczepieniach
                >
                > masz w ogóle dzieci??
                > a wiesz com muszę zrobić badania skoro potrafisz wirtualnie ocenić
                skład mleka
                > matki proszę zrób mi morfologię i rtg płuc :P

                wyobraz sobie, ze mam dzieci, nawet dwojke a przymierzam sie do
                trzeciego:)
                moje dzieci do szostego miesiaca karmilam piersia bo tak mi bylo na
                reke ale nie potepiam matek, ktore swiadomie decyduja sie na
                butelke, uwazam taki wybor za rownowartosciowy, bez szkody dla
                dziecka.
                • lacido Re: mamy karmiące piersią 12.03.10, 21:46
                  mm odniosłaś się do mojego postu - super :)

                  rozumiem że swoich dzieci nie trułaś lekami przeciwbólowymi ;)
                  • rach.ell Re: mamy karmiące piersią 14.03.10, 19:11
                    lacido napisała:

                    > mm odniosłaś się do mojego postu - super :)
                    >
                    > rozumiem że swoich dzieci nie trułaś lekami przeciwbólowymi ;)
                    ja w ogole nie przyjmuje srodkow farmakologicznych. poza tym ciesze
                    sie bardzo dobrym zdrowiem, mam wyjatkowo silny system
                    odpornosciowy, praktycznie nie choruje, moje dzieci rowniez, zero
                    alergiii, zero negatywnych reakcji na szczepionki, jedza wszystko i
                    to z apetytem, szpinak syn nie je ale pochlania:) wiem jednak, ze
                    kobiety miewaja z roznymi naturalnymi dzialaniami problemy i lepiej
                    zeby sobie zycia nie utrudnialy, po to sa te wszystkie wynalazki
                    zeby kobiety nie rezygnowaly z macierzynstwa ze wzgledu na cos tak
                    blahego jak niechec do karmienia piersia...
      • rzeka.chaosu Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 15:50
        Niektóre kobiety nie mogą karmić, z rożnych powodów. No, ale te pojmamy ;)
        po co robić sobie koszty i faszerować malucha jakąś sztuczną mieszanką
        zawierającą nie wiadomo co!!!!


        Moja koleżanka urodziła 2 miesiące temu bobasa i też nie chciała karmić piersią.
        Lekarz jej powiedział, że firmy produkujące pokarm dla niemowlaków trzepią duża
        kasę na lenistwie, wygodnictwie i niewiedzy kobiet. I to ją przekonało, a nie
        argumenty zdrowotne - ech, już taka jest :P. A była naprawdę stanowczą
        przeciwniczką cyca i przeżywała to przez całą ciążę ;D W badaniach nikt nie
        udowodni, że taki pokarm jest szkodliwy. Za tym stoi zbyt duża kasa i gdyby coś
        takiego nawet wyszło na jaw, to zaraz znajdą się odpowiednio opłaceni naukowcy,
        którzy będą sądzić inaczej.
        To samo jest z argumentami przeciwników. Bardzo łatwo dajemy się manipulować
        "naukowcom" i ich protektorom :P
        • rach.ell Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 19:03

          to samo mozna powiedziec o zwolennikach karmienia piersia, te opinie
          sa rowniez cokolwiek manipulowane.
          • rzeka.chaosu Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 21:05
            tak napisałam powyżej ;)
    • martishia7 Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 10:01
      O ile nie jesteś trollem, to już powyżej miałaś piękną próbkę tego jak wygląda
      dysputa piersiowo-butelkowa.
      Ja nie mam jeszcze dzieci, ale jak najbardziej zamierzam mieć, w nie bardzo
      oddalonym czasie. I na dzień dzisiejszy wiem, że nie chcę, nie zamierzam i nie
      planuję karmić piersią. Jest to opcja wykluczona. Nie zamierzam nawet jeden raz
      przystawiać dziecka, bo chcę, żeby laktacja w ogóle nie "ruszyła". Zdaję sobie
      sprawę z niewygód związanych z karmieniem butlą (podgrzewanie, sterylizowanie
      etc.). Powody do takiego podejścia są moje i nie zamierzam się z nich nikomu
      tłumaczyć

      Wybór jest Twój i tylko Twój. Natomiast musisz się liczyć z tym, że zostaniesz
      nazwana wyrodną matką, która nie chce dla dziecka jak najlepiej, że jesteś
      egoistką, zapatrzoną we własne cycki, oraz mój osobisty faworyt - "nie dorosłaś
      do macierzyństwa" (uwielbiam ten zwrot, w dyskusjach o dzieciach to jest taka
      wersja Reductio ad Hitlerum - pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina. Kto
      używa tego argumentu, przegrywa dyskusję, stanowczo). Jeżeli nie masz odwagi się
      temu przeciwstawić, to po prostu jak wiele kobiet zasłoń się argumentem
      "chciałam, ale nie mam mleka". Natomiast jeżeli masz, to wal między oczy, że to
      Twoje dziecko, Twoje cycki, Twoja sprawa i niechaj życzliwy X ze swoimi opiniami
      wydali się w kierunku najbliższego drzewa. Rzucić coś takiego anonimowym nickom
      na forum to pół biedy. Ciebie ewentualnie czekają takie dyskusje z matką,
      teściową, siostrami, kuzynkami i przyjaciółkami. Zależnie od tego na co czujesz
      się gotowa możesz stosować wariant unikowym, albo wariant Wujka Staszka. Po
      prostu nie rób nic wbrew sobie. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Tego się
      trzymaj.
      • malabialakulka Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 11:43
        :)witam i ostrzegam......będąc w ciąży do samego porodu mówiłam że nie będę
        karmiła piersią i koniec!!! Uważałam że to obrzydliwe. Finał.........karmiłam
        córkę piersią dwa lata pomimo wielkich trudności przez pierwsze miesiące:)Moje
        hormony zadecydowały za mnie....i jeszcze jedno O ZGROZO! ZDARZAŁO MI SIĘ KARMIĆ
        W MIEJSCACH PUBLICZNYCH(park, przychodnia a nawet w restauracji w ustronnym
        miejscu)!!
      • rosa_de_vratislavia parę uwag "technicznych" 11.03.10, 14:01
        martishia7 napisała:


        > Nie zamierzam nawet jeden raz
        > przystawiać dziecka, bo chcę, żeby laktacja w ogóle nie "ruszyła".

        Nie oceniam Twojej decyzji, ale uwaga natury medycznej:
        Piersi mocno powiększają się w ciąży.
        U niektórych kobiet laktacja "rusza" nawet 2 miesiace przed porodem
        i z piersi sączy się pokarm.
        Nawet jeśli się tak nie dzieje, to po porodzie będziesz miała
        tzw. "nawał pokarmowy" i mleko będzie się produkować w mega
        ilościach.
        Wtedy lepiej dziecko przystawiać, bo i tak bez odciągania się nie
        obędzie. Potem możesz dziecię odstawiać i zapewniam,że pojdzie
        łatwiej.
        Jeszcze inna opcja to podanie leków hamujących laktację, ale mają
        one sporo nieprzyjemnych skutków ubocznych.

        Warto karmić nawet 3 początkowe dni, bo tzw. siara jest jak
        multiszczepionka, taki zastrzyk dpornościowy dla malucha.


        Jeśli nie chcesz karmić ze względu na jędrność czy kształt piersi:
        one się zmienią "od ciąży" (powiększą) a potem zmaleją, więc
        jędrnośc może zniknąć bez względu na karmienie/niekarmienie.
        • martishia7 Re: parę uwag "technicznych" 11.03.10, 14:50
          Dzięki wielkie za dobre rady. Oczywiście jedyne na co mogę patrzeć, to "jak to
          było u mojej mamy i sióstr", chociaż wiem, że to wróżenie z fusów. Jak będzie
          zobaczymy. Rzeczywiście, "podanie" dziecku siary to roztropny pomysł, też o tym
          myślałam, ale waham się, właśnie dlatego żeby ani dziecka ani własnego organizmu
          niepotrzebnie nie przyzwyczajać. Najprawdopodobniej, jak to się mówi, wyjdzie w
          praniu. Mam nadzieję, że moje piersi mnie specjalnie nie zaskoczą gwałtownym
          wzrostem, bo już na dzisiaj noszę 75H :-) Z tego co wyczytałam to gwałtownie
          zwiększają się raczej piersi niewielkie, natomiast przy dużych zmiana jest
          naprawdę słabo odczuwalna. Ale to oczywiście też wróżenie z fusów, zobaczymy jak
          wyjdzie.
          • rosa_de_vratislavia Re: parę uwag "technicznych" 11.03.10, 15:28
            martishia7 napisała:

            > Rzeczywiście, "podanie" dziecku siary to roztropny pomysł, też o
            tym
            > myślałam, ale waham się, właśnie dlatego żeby ani dziecka ani
            własnego organizmu u niepotrzebnie nie przyzwyczajać.

            Potrzebnie, potrzebnie...warto pokarmić te pierwsze kilka dni - i
            ze względu na niemal "cudowny" skład siary i na to,że jakoś trzeba
            rozładować nawał pokarmowy.Tak więc masz pożytek dla dziecka i ulgę
            dla siebie.
            Siebie nie "przywyczaisz" przez parę dni, bo organizm ma tyle
            prolaktyny,że i tak mleka będzie dużo. A dziecko w tym wieku łatwo
            odzwyczaić od piersi/ butelki, więc tym się zupełnie nie przejmuj.

            Do karmienia podchodze pragmatycznie, nie ideologicznie, więc
            namawiam na choćby kilka dni karmienia, bo to zwyczajnie dla nas,
            matek, "opłacalne".
            Pierwsze dziecko karmiłam 9 miesięcy (ładnie się samo odstawiło),
            drugie trzy(odstawiłam ze wzgl. zdrowotnych ale absolutnie bez
            problemówz jego i mojej strony).
            Tak więc pierwsze było "piersiowe", drugie "butelkowe".
            Karmienie piersią było znacznie wygodniejsze, z butlą musiałam sobie
            zawracać głowę. Oboje dzieci to alergicy,ale to piersiowe ma alergię
            znacznie słabszą i jednak jest odporniejsze (pisze z perspektywy
            kilku lat). Oczywiscie niekoniecznie róznica między dziećmi wynika z
            długości karmienia.
            Co do więzi emocjonalnej z dzieckiem: nie widzę róznicy, butelkowe
            dzieci można przytulać też do nagiego ciała, nie wtykając im siebie
            do buzi;-)
            Co do inteligencji - j.w. - pierś nie ma magicznych włąściwosci w
            tym względzie:)
            Co do seksu poporodowego - na początku piersi nie są wdzięcznym
            obiektem pieszczot, ale po pewnym czasie, gdy laktacja się unormuje -
            wszystko jest ok.

            Pozdrowienia,
            R.
    • tiuia Re: mamy karmiące piersią 11.03.10, 11:08
      To Twój wybór. Bardzo wiele kobiet nie karmi piersią, i wszystko jest ok z relacjami, więzią, zdrowiem dzieci, itd.
      Ja natomiast karmię, i sobie chwalę:)
      Tylko nie rozumiem, po co założyłaś wątek. Bo na forum nie dostaniesz wyjaśnienia, dlaczego nie chcesz karmić piersią.

      Aaa, co do ostatniego zdania: ja nie byłam pewna, czy będę karmić. Jak i wszystkiego co się wiąże z wychowywaniem dzieci nie byłam pewna przed porodem.
    • berta-live Jednak szkodzi 11.03.10, 21:14
      Skoro można jeść ser z mleka krowy, owcy czy kozy to dlaczego nie można jeść sera z kobiecego mleka? Nowojorski kucharz Daniel Angerer postawił sobie to pytanie.
      I odpowiedział na nie jednoznacznie - kobiece mleko to też mleko. A skoro z każdego mleka można zrobić ser, to czemu nie...
      (...)
      No i się udało. Z mleka zaczęły powstawać przeróżne sery i twarożki, czym Angerer chwalił się na swoim blogu. - Ludzie, którzy tego spróbowali do tej pory, mówią, że smakuje tak samo jak zwykły ser - mówi kucharz telewizji Fox.

      Mimo sukcesu kucharz nie zdecydował się na serwowanie swojej oryginalnej receptury we własnej restauracji. Ryzyko jest zbyt duże, bo jak ostrzegają lekarze, w kobiecym mleku może gnieździć się zbyt dużo niebezpiecznych związków. Ryzyko zarażenia żółtaczką czy HIV jest zbyt duże.


      Więcej tutaj:
      www.tvn24.pl/26086,1646976,0,1,ser-prosto-od-kobiety,wiadomosc.html
      • la-bast Ofiary laktacyjnego terroru! 11.03.10, 21:28
        DZIECI i MATKI!
        najblizszy znany mi przyklad, mausia nastawiona na karmienie cycem,
        jej dziecko od smego poczatku kolki, gazy,bole brzucha, wymioty i
        ulewania, ona, na ciagle nowych dietach,eliminacyjna.Skutek dziecko
        przez cztery miesiace prawie nie zmruzylo oka, matka tez nie,
        dziecko cierpialo caly czas, matka nabawila sie anemii i miala
        niedobor masy ciala.W imie czego?
        Lekarz kazal jej przejsc na butelkowe, spotkalam ja po 3miesiacach,
        dzeicko zadowolone, nie wrzeszczace, ona usmiechnieta, i wyspana.
        Warto bylo meczyc siebie i dziecko?bo ja uwazam,ze nie!
      • lacido Re: Jednak szkodzi 12.03.10, 21:51
        a co w tym dziwnego, jeśli matka chora to zarazki są również w jej wydzielinach,
        co Ty podstaw nie znasz??
    • sid.leniwiec Re: mamy karmiące piersią 13.03.10, 14:44
      Jak się czyta niektóre wpisy w tym wątku, to można się na 1000% utwierdzić w
      niechęci do posiadania dzieci...
Pełna wersja