takija30
10.03.10, 16:54
Jestem w wieloletnim związku z kobietą, którą poznałem jeszcze w liceum.
Mieszkamy razem od wielu lat. Posypie się za to na mnie pewnie grad zarzutów,
ale nie kocham tej kobiety. Dlaczego jesteśmy razem tyle lat? Chyba już sam
nie potrafię na to odpowiedzieć. Były rozstania i powroty. Wiele razy. Chyba
po prostu przyzwyczailiśmy się do siebie przez te lata, może było tak po
prostu wygodnie. Ona nalega na ślub. I dopiero teraz szczerze odpowiedziałem
sobie na pytanie, czy łączy nas miłość. Nie z mojej strony. Nie chcę ślubu,
nie chcę z nią spędzić reszty swojego życia. Tak, pojawiła się inna kobieta i
dopiero jej pojawienie się otworzyło mi oczy. Powiecie -świeża krew, sodówka
uderzyła do głowy. Nie. Ale zadałem sobie pierwszy raz szczerze pytanie o sens
swojego wieloletniego związku. I chciałem odejść. Układać swoje życie na nowo.
I wtedy dowiedziałem się że moja wieloletnia partnerka jest w ciąży. Świat się
posypał. Ona czuje, że nie daję jej czułości, miłości, że ciągle się kłócimy,
że myślami jestem gdzie indziej. O drugiej kobiecie nie wie, zresztą teraz się
nie spotykamy. Nie potrafię jej dać tego, czego chce. Przynajmniej nie
szczerze. Myślę, że ona ciągle liczy na to, ze wróci stan sprzed wielu lat,
kiedy zaczęliśmy się spotykać. Byłem wtedy gówniarzem. Tego człowieka teraz
już nie ma. Kilka dni temu moja partnerka spakowała się i wyprowadziła z domu
- nie oświadczyłem się na wieść o dziecku, chyba dałem po sobie poznać, że to
nie tak miało być. Grozi mi, że nie zobaczę dziecka ani jej. Wiem, ze w ten
sposób chce wywrzeć na mnie presję. Rozumiem też że cierpi i że ją krzywdzę.
Czuję ze nie potrafię odejść, zostawić kobiety w ciąży. Pierwszą moją myślą
było, że będę przy niej na czas ciąży, żeby czuła się bezpiecznie. Że odejdę
potem. Teraz wiem, że ona może mi zabrać moje dziecko. Kocham moje dziecko.
Nie kocham jego matki. Liczę na damski punkt widzenia. Zostać? Odejść? Kiedy?
A może udawać? Dla dobra swojego i swojego dziecka? Skrzywdzić ją tak bardzo
po tylu latach? Ciągnąć to dalej? Co powinienem zrobić?