potrzebuje rady, najlepiej kobiety

11.03.10, 11:59
witam
ostatnio podczas dyskusji z moja dziewczyna uzylem zlego sformulowania, poniewaz czasami meczace jest powtarzanie jak wiele dla mnie znaczy, jak bardzo ja kocham i chce dzielic z nia zycie, powiedzialem by sobie to wkoncu zakodowala. nie sadzilem ze moze to miec negatywny wydzwiek. tym samym ona pomyslala ze uwazam ja za nie calkiem normalna zwracajac sie do niej w ten sposob.
po uswiadomieniu sobie bledu, jest mi strasznie przykro, przepraszam ale nie przynosi to skutku. moja ukochana uwaza mnie za osobe niestabilna emocjonalnie i umyslowo. zastanawiam sie jak wyprowadzic ja z bledu, jak udowodnic ze sie myli, ze jestem calkiem normalny i nie ma o co sie obawiac.
prosze was o rady, ale powazne. uprzedzam tez ze jakakolwiek forma przekupstwa - kwiaty, zloto itp nie wchodza w gre, ona tego nie lubi.
prosze pomocy
    • aguskazeg Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 11.03.10, 14:36
      tutaj nie ma co doradzać jeśli się naprawdę kochacie to też szybko Twoja
      dziewczyna zapomnij o tym, przecież w związku nie chodzi tylko o słowa i
      zapewnienia bo co z nich? ważne są czyny i prawda.jestem z mężem 12 lat i mogę z
      dumą powiedzieć,że bazujemy na prawdzie,miłości,zaufaniu a nie pustych slowach
    • hermina25 Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 11.03.10, 22:12
      Ty tak poważnie?
      • marguyu Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 11.03.10, 22:19
        Powiedz dziewczynie, ze nie jestes papuga, zeby powtarzac to samo
        kilkadziesiat razy dziennie. Nawet jesli sa to wyznania milosne, to
        w takiej ilosci trudno je strawic.
        • czarne_wino Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 12.03.10, 21:43
          ot,rada doswiadczonej,dojrzalej kobiety.
          nie mow jej tak chlopie, bo juz bedzie po was. moim zdaniem ona ma
          zanizone poczucie wartosci. inna sprawa,jak ty sie zachowujesz,kiedy
          gdzies razem jestescie. czy dajesz jej odczuc,ze inne kobiety w
          towarzystwie sa dla ciebie wazniejeze w danym momencie niz ona?
          zawsze uwazalam,ze nie slowa a czyny swiadcza o uczuciach.

          marguyu napisała:

          > Powiedz dziewczynie, ze nie jestes papuga, zeby powtarzac to samo
          > kilkadziesiat razy dziennie. Nawet jesli sa to wyznania milosne,
          to
          > w takiej ilosci trudno je strawic.
          >
      • pompeja Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 11.03.10, 22:33
        O to złoto pytasz? :>
      • aguskazeg Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 12.03.10, 13:07
        pewnie, że poważnie
    • postponed Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 12.03.10, 05:56
      myślę, że ten post nie jest na serio, bo dorośli ludzie raczej sami dogadują się
      w kwestii takich głupot
      przy okazji zauważyłam, że często mężczyźni piszą, że ich kobiety nie lubią
      kwiatów czy innych prezentów, a mi się wydaje, że nie ma takich kobiet ;) jak im
      mężczyźni nie dają to sobie racjonalizują tylko, że nie dostają, bo nie lubią ;)
      albo mówią, że nie lubią biżuterii, bo wiedzą, że ich mężczyzny nie stać na
      kupowanie owej. albo zwyczajnie nie ma chłop gustu i kobieta woli powiedzieć, że
      nie lubi niż dostać ohydztwo i musieć nosić, coby misiowe ego nie ucierpiało ;)
      wiem, że generalizuję, ale tak mnie naszło jakoś ;)
    • haalszka Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 12.03.10, 06:13
      hej
      po przeczytaniu zastanowilo mnie czemu twoja dziewczyna wymaga tych slownych
      deklaracji kilka razy dziennie? to nie jest normalne...
      moze nie czuje tej milosci od ciebie a moze ona ma problemy emocjonalne i aby
      wierzyc w twoje uczucia musi to uslyszec?
      A moze macie po 18 lat i nie bardzo wiecie na czym polega milosci? tak jak ktos
      wyzej napisal, uczucie to tez czyny,same slowa sa warte tyle ile wczorajszy
      deszcz..
      Ale aby to zrozumiec i docenic nalezy przeskoczyc pewien poziom w rozwoju
      emocjonalnym
    • bozenak12 Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 12.03.10, 08:09
      Czy Twoja dziewczyna wymaga od Ciebie tych ciągłych zapewniwń i
      deklaracji? Można czasem przypomnieć o swoich uczuciach ale nie bez
      przerwy. Lecz jeśli do niej nie trafia co mówisz, to najwyrazniej
      nie umie słuchać. Ma wyrobione zdanie na temat uczuć i tego jacy są
      mężczyzni i chyba nic już tego nie zmieni, bęzie, to sobie powtarzać
      jak MANTRĘ, że faceci to kłamycy, że są zli i niezrównowarzeni
      emocjonalnie.
    • reniatoja Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 12.03.10, 08:13
      Ja dobrze zrozumiałam? Powiedziałeś dziewczynie "kocham cię jesteś wspaniała i
      sobie to zakoduj" i z powodu tego "zakoduj" jest cała afera?

      To strasznie musisz uważać w tym zwiazku, żeby czegoś nie palnąć, jest w ogóle
      miejsce na luz jakiś?

      daj spokój z przepraszaniem, żyj jakby nie było tematu, jeśli dziewczyna będzie
      stroić fochy to ignoruj, a w ostateczności powiedz, zeby sie stuknęła w głowę.
      chociaż za cos takiego pewnie wystawi ci walizki za drzwi. Ale w sumie może to i
      byłoby lepiej, mógłbyś szukac szcześcia z kimś mniej drażliwym.
      • bozenak12 Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 12.03.10, 08:22
        To chyba nawet nie jest drażliwość tylko dominacja.
    • cdnastapi Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 12.03.10, 10:10
      Moim zdanie skoro twoja dziewczyna tak się zachowała to świadczy, że to ona jest
      niestabilna emocjonalnie a nie ty. Jeśli jest prawdziwe uczucie między ludźmi i
      ludzie są dojrzali i rozumni to takie zachowanie w ogóle nie powinno mieć
      miejsca. Obrażać się o takie coś? to dziecinada. Mężczyźni po prostu inaczej
      postrzegają różne rzeczy i trzeba to wziąć pod uwagę a nie wymagać żeby druga
      osoba myślała i czuła tak samo jak ja. Nie rozumiem dlaczego kobiety tego nie
      rozumieją, sama jestem kobietą i proponuję zastanowić się czy to oby właściwa osoba.
    • menk.a Re: trollom nie wydają jeszcze żółtych papierów? 12.03.10, 10:12
      Trzeba by to zmienić.;)
    • gobi05 Re: potrzebuje rady, najlepiej kobiety 12.03.10, 11:44
      > ham i chce dzielic z nia zycie, powiedzialem by sobie to wkoncu zakodowala

      Jak niby miałaby to sobie zakodować? Kodem Cezara?
      I gdzie - w zeszycie, czy na drzwiach? Ogólnie biorąc,
      to powiedziałeś bzdurę i nie dziwię się, że jej
      nie podobał się ten pomysł. Ona o wyznaniach miłosnych,
      a ty o kodowaniu!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja