Odchudziłam się i ......co dalej....

12.03.10, 12:15
Kochane Dziewczyny -po raz kolejny odchudziłam się do wagi jaką chciałam mieć(
wzrost - 100 cm). Dla niektórych to może za dużo, ale przy mojej budowie
ciała, naprawdę wyglądam szczupło. Problem polega na tym, JAK UTRZYMAĆ TĘ WAGĘ
bo niestety należę do osób, które od dzieciństwa mają DUŻY apetyt i już nie
raz byłam za gruba.Mam też rodzinną skłonność do tycia, bo rodzice są bardzo
okrągli.
Krótko mówiąc, co robić aby nie chciało się stale jeść i aby nie podjadać.
Jakie są Wasze doświadczenia(jeżeli je macie)i co Wy robicie jak Was dopada
głód, a nie chcecie jeść. Tylko nie piszcie mi proszę o silnej woli, bo to
wiem sama. Silną wolą odchudziłam się w ciągu pół roku o 20 kg, ale na zawsze
silnej woli nie wystarczy. Czekam na Wasze mądre rady i z góry za nie dziękuję.
    • 5er Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:20
      od paszczurów chcesz się dowiedzieć?
      • ritsuko Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:31
        Ale to Twój problem, skoro jesteś "paszczurem" to nie odpowiadaj :)
    • menk.a Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:21
      Siłą woli? Szkoda że moja silna wola jest słaba.:P
      A wagę zwykle się trzyma będąc na diecie i ruszając (_._)sko sprzed kompa. Oraz,
      jak tu twierdzą, pijąc hektolitry czerwonej herbaty.;)
      • wacikowa Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:33
        Piję czerwoną bo lubię zieloną tyż ale nic a nic nie wpływa to na moją wagę:)
        • menk.a Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:43
          A ile litrów dziennie? Ponoć można schuść jak wypija się co najmniej 12 l
          dziennie.:P
          • ritsuko Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:50
            Chyba dlatego, że do tych 12 l w żołądku już nic więcej nie upchasz :P
            • menk.a Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:58
              O o o o tak.:D

              Czemu dzisiaj tak nudno na forum? Żadnej dzikiej dyskusji, porywającego tematu,
              ploteczek, problemów?:P
              • wacikowa Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 13:39
                O kurna to mi brakuje jakieś jedenaście i trzy czwarte:D
                • menk.a Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 13:47
                  O. I teraz wiesz, czemu waga nie leci w dół.:P
                  • ritsuko Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 13:57
                    Ja z kolei zaliczyłam jakieś 3 litry kawy- brakuje tylko 9 l :D
                    • menk.a Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 13:58
                      No patrzcie. Odchudzają się.:P A ja zjadłam 2 kanapki i wieeelkie jabłko.:P
                      • wacikowa Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 14:00
                        Phiii wciągnij dwie drożdżówki to pogadamy maleńka:D
                        • menk.a Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 14:04
                          Wolę mięso.:P
                          • wacikowa Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 14:11
                            Na śniadanie?:P
                            • menk.a Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 14:14
                              Na obiad, kolację i deser też.:P
                              • wacikowa Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 14:17
                                Nie no ja dopiero przy śniadaniu jestem:)
                                • menk.a Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 14:18
                                  Tej to się powodzi.:p
    • bijatyka Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:30
      Tylko nie piszcie mi proszę o silnej woli, bo to
      wiem sama. Silną wolą odchudziłam się w ciągu pół roku o 20 kg, ale
      na zawsze silnej woli nie wystarczy.


      Gdyby były jakieś cudowne sposoby bez użycia silnej woli, wszystkie
      kobiety byłyby smukłe i nosiły max rozmiar 38.
    • stedo Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:31
      A w jaki sposób odchudziłaś się aż tyle w tak krótkim czasie? Jesteś b. zagrożona efektem jo-jo, który prowadzi nie tylko do powrotu do wagi poprzedniej ale nawet większej.Zagrożenie utrzymuje się w Twoim przypadku przez 200dni/10dni na każdy kilogram spadku/ Aby temu zapobiec spróbuj zastosować metodę dr Dukana. Wyszła właśnie nowa edycja jego książki n/t pod tym tytułem tj."Metoda doktora Dukana".Zawiera metodę jak schudnąć i jak nie powrócić do wagi poprzedniej.
    • ritsuko Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:33
      Zmiana nawyków żywieniowych na stałe- unikanie masła/margaryny na
      kanapkach, składniki niskokaloryczne. Nie musisz cierpieć- możesz zjeść
      spaghetti, ale sosem ze świeżych pomidorów bez zagęszczaczy, śmietany
      i góry mięsa. Zwiększanie porcji warzywami.
    • ha_nuta Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 12:52
      Nic nie odchudza tak, jak regularne ćwiczenia w postaci aktywnego seksu :P

      Ruch, ruch i jeszcze raz ruch. I zero słodyczy.
    • yoko0202 no to chyba wystarczy się ruszyć 12.03.10, 14:08
      ja nie wyobrażam sobie nie jeść, kiedy jestem głodna...
      a poza tym wymodelowane sportem ciało lepiej wygląda, jak człowiek w ogóle się
      nie rusza to cóż z tego że jest szczupły, skoro jakiś taki 'flakowaty'
    • bozenak12 Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 14:11
      Z pewnościa wiesz, że jest wiele metod na to żeby utrzymać wagę
      jednak nie ma złotego środka. Nie musisz sobie niczego odmawiać.
      Jedz to co lubisz tylko w mniejszych ilościach, dużo ćwicz
      szczególnie wtedy gdy pozwolisz sobie na coś słodkiego. Ćwiczenia
      też mogą być satysfakcjonujące. Wybierz takie ćwiczenia, które będą
      dla Ciebie frajdą.
    • takajatysia Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 14:32
      większość szczupłych osób po prostu ma lepsze nawyki żywieniowe niż
      grubi. A dziedzicznie otyłości polega głównie na tym, że się z domu
      wyniosło nawyki do gotowania i jedzenia niezdrowego żarcia typu
      smażeniny, sosy na śmietanie, ptysie i eklery dzień w dzień zapijane
      oranżadą. Od genów po rodzicach się nie tyje tylko od jedzenia (choć
      wiadomo, że szybkością przemiany materii się różnimy). I najlepiej
      to po prostu zmienić niezdrowe nawyki żywieniowe. Zrezygnować na
      zawsze ze słodyczy (chyba, że u cioci na imieninach), nie jeść po
      18. No i starać się jak najwięcej warzyw mieć w jadłospisie. To
      wystarczy żeby być w miarę szczupłą. A jak się jeszcze zastąpi
      śmietanę jogurtem a panierowanie pieczeniem we folii i doda ze 3h
      sportu w tygodniu to jest się super laską.

      I trzeba pamiętać: taka "dieta" (czytaj normalne odżywianie się) to
      już jest na zawsze. Dla zdrowia.

      Dla mnie dobrą metodą na głoda było (i jest w razie czego) opijanie
      się wodą mineralną. Można sączyć i sączyć...
      • marguyu Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 15:44
        Zmiecic nawyki zywieniowe. Jesc malo i czesto. Dla zaspokojenia
        glodu mieszy posilkami wystarczy jablko lub jogurt.
        Przyzwyczailam sie i pije duzo yerba mate, ale nie tak po szpanerku
        jak Cejrowski, ktory udaje,ze pije wsciekle stezona, tylko o wiele
        slabsza (zalewam dwie lyzeczki dziennie). Doskonale gasi pragnienie
        i oslabia apetyt.
      • rosa_de_vratislavia to nie takie proste... 12.03.10, 17:01
        takajatysia napisała:

        > większość szczupłych osób po prostu ma lepsze nawyki żywieniowe
        >niż grubi. A dziedzicznie otyłości polega głównie na tym, że się z
        >domu wyniosło nawyki do gotowania i jedzenia.

        Nam, szczupłym, wszystko się wydaje taaakie proste;-)

        Mój mąż je ZNACZNIE MNIEJ ode mnie i bardzo racjonalnie.
        Zamiast słodyczy- czasem kostka gorzkiej czekolady, zero chleba,
        chipsów, smażonych/gotowanych kiełbas, parówek, piwska etc.
        Dużo sałatek, oliwy, czasem łyżka tranu, ryby, drób, kasze, mięsa
        pieczone a nie smażone na tłuszczu,żadnych tłustych sosów.
        I co?
        Nawet jak chodził na basen 3x tygodniowo - był na granicy nadwagi!
        Teraz basen odpadł ze względów zdrowotnych, je nadal jak ptaszek i
        przybył w pół roku 7kg.
        dodam,ze hormony tarczycy w normie.
        Takie geny i tyle.
        Ja z kolei się nie ruszam, jem słodkości, kanapeczki, kolację o
        23.00, nigdy nie trzymałam diety nawet 5 minut i na figurę nie
        narzekam.BMI ok.
        Gdybym jadła to co mąż, nosiłabym pewnie rozmiar 32 i słaniała się z
        głodu.
        • ewa-maria2 Re: to nie takie proste... 12.03.10, 22:50
          I to jest chyba najprawdziwszy wpis w odpowiedzi na mój problem. Bardzo
          dziękuję! A innym odpowiadam, że sport uprawiam, jem głównie jarzyny i mało
          mięska,chlebek tylko 2-3 chrupkie, słodycze zimą bardzo rzadko, owoców troszkę,
          a latem tylko sorbety zamiast lodów i jak nie chodzę głodna to tyję. Nie myślę
          więc, że mam "złe nawyki żywieniowe, ale mam "coś" co powoduje stały głód.
          Fajnie, ze chcieliście podyskutować, bo myślę, że to nie tylko mój problem.
    • croyance Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 15:47
      Nikt nie mowi, zebys nie jadla, po prostu jedz inne, mniej kaloryczne
      rzeczy. Nie zmniejszaj ilosci, tylko jakosc tego, co masz na talerzu.
    • magda-magda25 Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 16:29
      nadal jedz duzo ale systematycznie cwicz( tu rodzaj cwiczen tez jest wazny!)
      wprowadz niskokaloryczne zamienniki niezdrowych potraw( tz. ciemne nie biale
      pieczywo to samo z makaronem, ryzem, mieso, drob, pieczone bez tluszczu lub
      gotowane itp), niby banaly ale malo osob rzeczywiscie wprowadza je w zycie.
    • skarpetka_szara Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 16:57
      Przedewszytkim nie jedz slodyczy, fastfoodow, junk-food, itd...

      Ja, np: zanim zdecyduje sie na jakies chipsy, czy cos podobnego,
      to wyobrazam sobie co te jedzenie potem bedzie robic w moim ciele.
      Np: wyobrazam sobie jak tluszcz idzie w moje tkanki tluszczowe, te
      pecznieja, wytwarzajac szkodliwe enzymy na cale cialo a rowniez
      tworzac cellulities. Rowniez warto poczytac opakowanie i zobaczyc
      co naprawde znajduje sie w jedzeniu - czesto po przeczytaniu 20
      skladnikow ktore ciezko mi nawet wymowic - apetyt mi sam
      przechodzi.

      Rowniez slyszalam ze gdy nakladasz jedzenie na mniejsze talerze -
      automatycznie jesz mniej (glod jest wzrokowcem).
      • latoya25 Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 17:42
        Gdy wieczorem mnie łapie głód wskakuję na orbitrek na 40 minut i juz mi sie jeść
        nie chce.
      • ewa-maria2 Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 22:53
        skarpetka_szara napisała:

        > Przedewszytkim nie jedz slodyczy, fastfoodow, junk-food, itd...
        >
        > Ja, np: zanim zdecyduje sie na jakies chipsy, czy cos podobnego,
        > to wyobrazam sobie co te jedzenie potem bedzie robic w moim ciele.
        > Np: wyobrazam sobie jak tluszcz idzie w moje tkanki tluszczowe, te
        > pecznieja, wytwarzajac szkodliwe enzymy na cale cialo a rowniez
        > tworzac cellulities. Rowniez warto poczytac opakowanie i zobaczyc
        > co naprawde znajduje sie w jedzeniu - czesto po przeczytaniu 20
        > skladnikow ktore ciezko mi nawet wymowic - apetyt mi sam
        > przechodzi.
        >
        > Rowniez slyszalam ze gdy nakladasz jedzenie na mniejsze talerze -
        > automatycznie jesz mniej (glod jest wzrokowcem).
        To się chyba nazywa programowaniem umysłu. Znam tą metodę i zacznę stosować.
        Dziękuję.
    • kochanic.a.francuza Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 12.03.10, 18:30
      Przed kolacja jedz:
      1. miske zielonej salty, jakakolwoek lubisz
      2. gotowany kalafior,
      3. cienka zupke z proszku
      Do wyboru. Zapchzsz tym zolodek i wlasciwej kolacji niewiele
      wlezie. Pamietaj, chudnie sie w nocy.
      tez lubie pojesc ale jka sie wiosna zbliza zuje salate lub kalafior
      i waga leci na leb na szyje.
      Acha, zapomnialam: dobry seks, spala kilka drozdzuwek, wydzielaja
      sie po nim endorfiny-hormony szczescia, wiec jesc sie nie chce.
    • skara Re: Odchudziłam się i ......co dalej.... 13.03.10, 00:12
      Jedz regularnie, czyli czesto (np. co 3 godziny), ale malo. Kolacji
      nie jedz przed samym pojsciem do lozka, ale tez nie kladz sie glodna
      (zle sie spi i rano pochlania sie wielkie sniadanie).

      Owoce i warzywa niskokaloryczne sa ok, ale po jakims czasie patrzec
      na nie nie mozna. Ale poki dasz rade to marchewka do podgryzania
      albo pietruszke (ja np. wole ja od innych warzyw).

      W miare mozliwosci ruch, chodzenie zamiast autobusu czy samochodu,
      rowery, rolki. I jak zobaczysz, ze przytylas kilka kilo znow dieta.
      Z Twoimi sklonnosciami nie bedzie latwo, ale mysle, ze powinnas miec
      jakas granice - typu mieszczenie sie w spodniach. Poki sie miescisz
      jesz normalnie, choc zdrowo. Jak przestajesz sie miescic to dieta
      1000 kcal na kilka tygodni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja