zielonka225 13.03.10, 21:24 Jak radzicie sobie z zazdrością? Ja nie umiem sobie z tym poradzić Mówi o takiej zazdrości o ukochanego Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
blueska3 Re: Chorobliwa zazdrość 13.03.10, 21:32 To chyba też trochę kwestia zaufania i odpowiedzialności z obu stron. Mnie się tak przynajmniej wydaje. Jestem zazdrosna o swojego faceta, bo zazdrość jest chyba normalnym uczuciem, ale.. ufam mu i wiem (a może raczej mam nadzieję ;p), że nie odwali mi żadnej akcji :) Trzeba ze sobą rozmawiać, być w każdej sytuacji szczerym, nie kryć nic - wtedy jest szansa na udany związek. A druga strona? Nie powinna prowokować i stwarzać takiej sytuacji, które doprowadziły by do zazdrości i niekontrolowanej paniki w strachu o utratę bliskiej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: Chorobliwa zazdrość 13.03.10, 21:33 możesz mi trochę oddać,bo ja w ogóle nie jestem zazdrosna :) za to jestem nieufna,ogólnie wobec ludzi,a wobec swojego faceta w szczególności,choć nigdy mnie nie zawiódł... jak sobie radzę? nie wiem,po prostu nie myślę o tym i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
zielonka225 Re: Chorobliwa zazdrość 13.03.10, 21:46 Chętnie oddam nawet dopłace :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zielonka225 Re: Chorobliwa zazdrość 13.03.10, 21:47 Nie wiem to taka nieodłączna część mnie ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: Chorobliwa zazdrość 13.03.10, 21:54 hmmm może to kwestia pewnosci? popracuj nad samooceną, pogadaj z facetem ... może jest zbyt chłodny w stosunku do Ciebie, stąd Twoje rozterki i niepewność Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: Chorobliwa zazdrość? 13.03.10, 22:05 W jaki sposób ujawnia się twoja zazdrość? Nie bywam zazdrosna, nie wiem, jak to wygląda. Fochów nie strzelam, być może dlatego, że partner jest wobec mnie lojalny. Odpowiedz Link Zgłoś
ja-27 Re: Chorobliwa zazdrość? 13.03.10, 22:11 Mam podobnie. Nie wiem kiedy byłam zazdrosna. I on chyba też nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonka225 Re: Chorobliwa zazdrość? 13.03.10, 22:25 Raczej się nie ujawnia czasem jestem lekko uszczypliwa, ale zawsze siedzi to w mojej głowie i jest mi z tym bardzo źle Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.chaosu Re: Chorobliwa zazdrość 13.03.10, 22:07 Nie wiem, ale jak coś wymyślisz to napisz. Podeślę mojemu samcowi. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Chorobliwa zazdrość 13.03.10, 22:30 To ja się wyłamię z tego kółeczka niezazdrośniczek. Jestem zazdrosna. W żaden chorobliwy, przesadny sposób. Dalekie to też od zaborczości. Jednak odczuwam zazdrość o partnera.;) Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.chaosu Re: Chorobliwa zazdrość 14.03.10, 00:09 Zazdrosna to i ja jestem, ale w przeciwieństwie do samca nie robię ze swojej zazdrości powodu do nie wiadomo jakich kłótni :) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Chorobliwa zazdrość 14.03.10, 00:15 A ja tu czytam tylko: nie jestem, nie jestem, nie jestem. Trudno mi sobie takie związki wyobrazić. Brak zazdrości jest dla mnie tak samo niezdrowa jak chorobliwa zazdrość.:P Dlatego dałam głos w przedmiotowej sprawie. Jako próba przeciwwagi.;) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Ale Menko to hyba jest tak, ze 14.03.10, 10:26 dziewczyny o tym braku zazdrosci piszą nie na zasadzie na ogół: "zazdrosc, to szkaradna obca mi całkiem cecha i w moich zwiazkach nie wystepowała":) raczej chyba po prostu chodzi o racjonalne podejscie do tematu:- nie ma powodów, nie ma jakis dzikich napadów zazdrosci - chyba tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 A gdzie jej pdłoze? 13.03.10, 22:48 Czy masz powód? na czym polega "chorobliwosc"? Czy tak sami miałaś z innymi facetami? Jestem w stanie zrozumiec, gdy: -kobieta ma powód, takze już niekatualny, ze strony faceta - zdradzał np. - nie ma powodu z tym facetem, ale zdarzało się to z innym w przeszłsci i jaos w niej siedzi, niezdrowe, ale zrozumiale - ma podejrzenie (uzasadnione), ze gosc ja zdradza, albo cos podobnego. W innych przypadkach jakaś dzika zazdrosc moze swiadczyc o niskej samoocenie, poczuciu niepewnosci w zwiazku. Przeanalizuj skąd na serio bierze sie twa zazdrosc. Odrobunka jej w związku pewnie nie zaszkodzi, ale jakas chorobliwa bedzie niszczyć i Ciebie i zwiaaek. warto z tym powalczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ind-ja Re: A gdzie jej pdłoze? 14.03.10, 00:17 > przeszłsci i jaos w niej siedzi, niezdrowe, ale zrozumiale > - ma podejrzenie (uzasadnione), ze gosc ja zdradza, albo cos > podobnego ano,byla taka jedna,byc moze nadal jest...ale to juz nie moja broszka Odpowiedz Link Zgłoś
sonia_n Re: Chorobliwa zazdrość 13.03.10, 23:11 Na szczęście w chwili obecnej już prawie mnie to nie dotyczy:) Oczywiście nie jestem istotą wyzbytą emocji i czasami zdarzały mi się różne niekontrolowane wybuchy. Śmieszne, żałosne, a nawet sztucznie inicjowane. Zależały od trzech rzeczy. Sytuacji, która ją powodowała, partnera i od czasu naszej relacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ind-ja Re: Chorobliwa zazdrość 14.03.10, 00:12 ee z tym nie ma co przesadzac,bo i tak co sie polepszy to sie spieprzy,a co sie spieprzy to sie polepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mamapogodzinach Re: Chorobliwa zazdrość 14.03.10, 10:55 I ja jestem zazdrosna. Nie jest to chorobliwe bo nie robię awantur ale to raczej siedzi w głowie. Ja ufam swojemu mężowi w kwestii czynów ale nie mogę tego samego powiedzieć co do myśli. Jest coś takiego jak zdrada mentalna i tego chyba bardziej się obawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Chorobliwa zazdrość 14.03.10, 10:59 a nie uwazasz, ze to irracjonalne? Nie masz mozliwosci zadnej kontroli nad jego myslami, a zazdroscia taką meczysz i jego i siebie - pomyslałas o tym? Odpowiedz Link Zgłoś