mój mąż jest uzależniony od swojej siostry!

    • cheyenne20 Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 18.03.10, 15:13
      W środku tekstu jest najdłuższe zdanie jakie kiedykolwiek widziałem./
      • efi-efi Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 18.03.10, 16:58
        Aga , masz w 100% rację, że źle się czujesz w takiej sytuacji. Siostra Twojego
        męża jest chamką i prostaczką skoro potrafiła do Ciebie powiedzieć , żeś żadna
        rodzina.

        Twój mąż powinien mieć przez kogoś bezstronnego uświadomione, że po ślubie
        zmienia się hierarchia ważności i tak:
        1. jest żona/mąż
        2. dzieci
        3. matka, ojciec, rodzeństwo
        4. reszta

        Jeżeli ktoś przestawia kolejność to są duże szanse, że rodzina się rozpadnie.
        Jeżeli żona na pierwszym miejscu postawi potomka, śpi z dzieckiem zamiast z
        mężem itp ma szansę na to, że małżonek poszuka pocieszenia w ramionach inne kobiety.
        Twój mąż na pierwszym miejscu postawił swoją siostrę i szwagra, a Wy zostajecie
        w tyle. I to jest chory układ, niech nie pieprzy, że jesteś zazdrosna czy kłótliwa.

        Do tego ta częstotliwość spotkań z siostrą! 3 razy w tygodniu na tzw."kawkach"
        zakrapianych suto alkoholem.
        On sobie znalazł po prostu metę do imprezowania i picia.
        Osobiście nie mam nic przeciwko imprezom, ale może w weekend - w końcu większość
        ludzi pracuje. I jeżeli towarzystwo siostry męża jest toksyczne, a jest, to
        można się ograniczyć do spotkań raz na dwa tygodnie, albo jeszcze rzadziej.

        Kiedyś słyszałam wypowiedź jednej znanej pani psycholog, która twierdzi, że
        rodzina wtrącająca się w życie męża i żony jest jak trzecia nerka, nikomu do
        niczego niepotrzebna. W związku z czym należy ją wyciąć i wyrzucić.
      • stofftier Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 18.03.10, 21:35
        Gratuluję. Naprawdę masz powód do dumy.
        • stofftier Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 18.03.10, 21:36
          > Gratuluję. Naprawdę masz powód do dumy.
          Ojej, przepraszam, to było do osoby, która chwaliła się, że przeczytała takie
          dłuuugie zdanie.
    • zielony.raj Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 18.03.10, 17:52
      Żaden z niego mąż i ojciec. W dodatku przydupas twojej siostry i pijak. Naprawdę, marnujesz z nim swoje i twojego dziecka życie.
    • ylli Kobieca zazdrość jest gorsza od męskiej... 18.03.10, 18:49
      Wszystkim kobietom wypisującym tematy: "mój mąż jest uzależniony od
      swojej siostry", "jego matka jest ważniejsza ode mnie", "on widzi się
      z bratem częściej niż ze mną", "kocha swojego ojca bardziej aniżeli
      własne dziecko" dedykuje słowa: Nie jesteście pępkiem świata! Co
      więcej, z Wami Wasz mężczyzna spędzi tylko połowę swojego życia,
      pierwszą połowę spędzi z rodzicami, a (O ZGROZO!) rodzeństwo
      towarzyszy mu przez całe życie. Czy wyście się z ... przez lustro
      widziały? Jak można być tak zaborczym i mieć za złe kontakty z najbliższymi mu osobami. Prawdopodobnie też do nich należycie, choć
      jak czytam Wasze wypowiedzi to zastanawiam się jak to jest ciągle
      możliwe.
      • jacek226315 Re: Kobieca zazdrość jest gorsza od męskiej... 20.03.10, 12:56
        ylli Ty chyba debil jakis, ciekawym co bys powiedzial gdyby tak
        Twoja partnerka ciagla u brata przesiadywala.Autorka nie pisze,ze
        maz odwiedza siostre from time to time,ale trzy razy tygodniowo ,no
        i ten cel tych wizyt,on siostry nie odwiedza tylko flaszke
    • mfolga Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 18.03.10, 20:20
      napij sie z nimi nastepnym razem ale tak wiecej niz mozesz potem obrzygaj im cokolwiek cennego tam maja to moze Cie nigdy juz nie zaprosza alebo przynajmniej rzadziej bedziesz miala to przyjemnosc
      • jacek226315 Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 20.03.10, 12:57
        mfolga napisał:

        > napij sie z nimi nastepnym razem ale tak wiecej niz mozesz potem
        obrzygaj im co
        > kolwiek cennego tam maja to moze Cie nigdy juz nie zaprosza alebo
        przynajmniej
        > rzadziej bedziesz miala to przyjemnosc
        Swietna rada
    • adda66 Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 19.03.10, 00:24
      Uważam że tytuł powinien brzmieć "mój mąż jest uzależniony od alkoholu" a jeśli jeszcze nie jest, to zapewne niedługo będzie.Szczerze radzę
      1. nie rozmawiać z mężem o siostrze tylko o piciu
      2. poprosić o konsultację sytuacji rodzinnej i radę doświadczonego psychologa (w gazecie znaleźć najbliższą placówkę nawet taką działającą przy klubach AA)
      3. Kurs asertywności dla Agi lub terapia pozwalająca zrozumieć, dlaczego tak Ci trudno stawiać granice, które są konieczne do postawienia. Tam też uzyskasz fachową porade, wsparcie i pomoc. Poradzą też od czego zacząć.Szkoda dzieciaka.
      • adda66 Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 19.03.10, 00:33
        Acha, wiem, że można też skorzystać z porady psychologicznej internetowo, to wprawdzie nie to samo, ale jeśli jesteś z jakiejś małej miejscowości "lepszy rydz niż nic" Byłabym za "fachową pomocą" bo to już trudna sprawa się zrobiła i Ty jesteś osobą mało asertywną. Fachowiec pomoże też poukładać problemy w sensownej kolejności ich załatwiania (czyli od czego zacząć)i pomoże uniknąć "kopania z koniem"
    • m_caliban Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 19.03.10, 00:48
      Jak czytam te komentarze, to aż mnie zęby świeżbią.

      Alkoholik! Olewa żonę! Lekceważy dziecko! Na pewno ją zacznie bić!
      Rozwód, separacja, a najlepiej też zadbać o to, żeby nie miał okazji
      do kontaktów z dzieckiem, bo je sprowadzi na złą drogę na pewno!

      FFS, jeżeli "średnio 5 razy w miesiącu" (bo tak autorka określiła
      częstotliwość tych wizyt) to ma być jakaś patologia, to... nie mam
      pytań po prostu. Czy to jest naprawdę takie nienormalne, że ktoś ma
      rodzinę, przyjaciół, kontakty towarzyskie, lubi je utrzymywać, bo po
      prostu LUBI TYCH LUDZI?

      Nie, to alkoholik! Gratulacje, dziewczyny. Gratulacje.

      Spośród wszystkich moich znajomych par najfajnieszje i
      najstabilniejsze są te, gdzie dwójka ludzi ma swoich przyjaciół, z
      którymi idzie do kina albo po prostu na wódkę. Małżeństwo to nie ma
      być ciężki karcer i kula u nogi, nawet po tym, jak pojawiają się
      dzieci! NB kiedy ja byłem smarkaczem i moja mama była u swoich
      przyjaciół czy rodziny na pogaduchach, to siedziałem z nimi aż się
      zmęczyłem, a potem kimałem gdzieś na kanapie. I jakoś nic mi się nie
      stało od tego, nie zgłupiałem, nie rozpiłem się, ani też nie
      przestałem rosnąć z braku snu ;)

      Nie ma się co więc zasłaniać dobrem dziecka, dobrem męża, dobrem
      kogokolwiek. TY, droga Autorko, nie chcesz siedzieć na imprezie. I
      to Twoja sprawa i Twoje prawo, musisz po prostu być asertywna i
      oznajmić to mężowi ("nie chce mi się znów chlać w tym tygodniu"),
      nie w towarzystwie, nie płaczliwym tonem, nie z fochem i
      pretensją "BO DZIECKO!", bez narzekań na siostrę, brata, stryja,
      szwagra i innych wrednych ludzi 'odbierających Ci męża', tylko
      normalnie. NIE CHCESZ iść. I nie musisz.

      A jak nie dotrze raz, drugi i trzeci, no to faktycznie możesz się
      zacząć zastanawiać, czy masz ochotę kontynuować związek ;]
    • 0x0001 Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 19.03.10, 07:34
      Zadziwiajace, jak kobiecy punkt widzenia potrafi skrzywic odbior rzeczywistosci...

      Zona zazdrosna o siostre, ktorej nie lubi. A maz nawet nie zdaje sobie sprawy z "walki" o niego miedzy dwoma bliskimi kobietami, bo chlop po prostu lubi sobie wypic ze szwagrem.

      Swoja droga - zaslanianie sie przed wyjazdem na narty tym "ze nie ma co zrobic z 2,5 latkiem"??? Skoro nawet anonimowo w necie nie potrafisz przyznac, ze nie cierpisz szwagierki i szwagra, to jest niedobrze.
      • agaspectrum Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 19.03.10, 08:39
        To nie jest tak, ze nie cierpie ich, skoro ich zapraszam do siebie i
        czuję się z tym dobrze, to znaczy, że nie jest ze mna tak źle. Od
        czasu kiedy napisałam ten post sytuacja się o dziwo poprawiła, bo od
        jakiegos czasu ja wyluzowalam, mąż jak wie, że nie mam zamiaru się z
        nim wybierać w odwiedziny, to jakby sam tez nie miał juz takiej
        ochoty, co mnie trochę dziwi, bo ja zmieniłam podejście do tego, ze
        siostra jest dla niego wązna, jak ma ochotę to nie stoję mu na
        drodze. A spotkanie rodzinne ostanie było w knajpce, z której każdy
        sobie mógł wyjśc o której mu się podobało. I to jest chyba recepta
        na fajne spotkanie. Ja ani słowem nie poganiałm męża do domu, a on
        wiedział kiedy się wycofać właśnie ze względu na synka, który
        przysypiał. A z asertywnością poćwiczę ;) Dzięki wszytskim za
        odpowiedź. Kończę ten watek, bo nie potrzebuję się nakręcać takimi
        problemami!
        • maincoon14 SCIEMA? 19.03.10, 08:45
          Sadzac z ostatniej wypowiedzi pani Agi to cala ta dyskusja to jedno wielkie bicie piany i tzw. podpucha.Ciekawe kto sie tu najbardziej ubawil?
          • agaspectrum KONIEC! 19.03.10, 10:44
            nie ma tu w tym wypadku powodów do ubawiania się, raczej pomogło mi
            to spojrzeć na sytuację mi podobną z róznej perspektywy. aga to
            inicjaly, to jest akurat zabawne, ze coniektórzy do mnie po imieniu
            piszą, aczkolwiek miło, bo się bardzo z problemem utożsamiają. Można
            sobie przeczytac ten watek od poczatku i spojrzeć na to jak :
            1) faceci reaguja na kobiety nie znoszące swoich pijących mężów
            2) kobiety jakie maja wyobrażenie o kobietach z takimi męzami
            3) jak sa postrzegane realcje w rodzinie i hierarhia poszczególnych
            osób
            4) jak wielki jest w Polsce syndrom Matki Polki gdzie dziecko jest
            w nim najwazniejszy ( to mnie osobiście poniekąd też dotyczy!)
            5) do czego może doprowadzić zazdrość, chora zazdrość, z tego leczyć
            się trzeba...
            6) asertywnośc jest ceniona to tez jest tu podkreślane, cenienie
            samego siebie
            7) przynajmniej połowa Forumowiczów w razie podobnej sytacji zamiast
            rozmawiac szukałoby rozwiązania poprostu izolując się od męza i
            spędzając ciekawie czas samemu, smutne to trochę!
    • metall Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 19.03.10, 10:12
      agaspectrum napisała:

      > mówi,
      > że skoro chce to moge jechac sama do domu...

      No i jedź. A jak będzie chciał pobzykać, to mu powiedz "nie" i jak chce to może
      sobie sam ze sobą pobzykać. Oczywiście jest ryzyko, że w końcu pobzyka sobie z
      inną babeczką, ale to będzie tylko dowód, że wybrałaś sobie na męża matoła.
    • tomek693 Takiej idioki nie widziałem, jak zyje 19.03.10, 10:38
      Cały swiat wieczorem sączy drinki.Ludzie oprócz pieluch mają też
      inne przyjemnośi.Sport, spotkania itp.A do dzieci to mozna wynając
      na te godziny panią opiekunkę.Na kilka wieczornych godzin na pewno
      nie zaszkodzi.
      Ale jeśli kobieta az tak różni się mentalnie od mężczyzny...to źle
      wam wróżę.Lada moment znajdzie się inna, dyspozycyjna i bardziej
      spolegliwa.
      To sie zastanów ....i nie słuchaj juz więcej Radyja, bo szkodzi na
      mózg.
      • agaspectrum ja widziałam, bo świat jest ogromny! 19.03.10, 10:55
        a ludzie w nim są rózni, najrózniejsi, mają kłopoty, może nie mają
        kasy na te opiekunki, na picie tez nie maja, ale jak ktos daje to
        tylko brać ;) Kilka wieczornych godzin raz na jakis czas, a co jesli
        ta potrzbea występuje 3 razy w tygodniu... Radyjo tylko w pracy ;)
        no i w samochodzie!
    • agaspectrum Do tych, co naprawdę problem :))) 19.03.10, 10:50
      DO WSZYTSKICH, KTÓRZY DOPIERO TRAFILI NA TEN WĄTEK, NIE BĄDZCIE
      ROZCZAROWANI KOŃCEM TEGO TEMATU, ALE JEŚLI CHCECIE MIEĆ O CZYM
      ROZMYSLAĆ TO PRZECZYTAJCIE TEN WĄTEK, CIEKAWIE SIĘ TO WSZYTSKO
      POTOCZYŁO, OJ CIEKAWIE. OPISAŁAM TAKI PEWIEN STEREOTYPOWY TYP
      KOBIETY I ODPOWIEDZI RACZEJ TEŻ STEREOTYPOWE BYLY, ALE O TYM NA
      KOŃCU! ZAPRASZAM DO CZYTANIA! BEZ PROBLEMU MOZNA PODZIELIĆ TU
      KOBIETY I MĘŻCZYZN PO TYM CO NAPISALI, NA "MÓJ" TEMAT :)
    • agaspectrum Do tych co naprawdę maja problem! 19.03.10, 10:52


      DO WSZYTSKICH, KTÓRZY DOPIERO TRAFILI NA TEN WĄTEK, NIE BĄDZCIE
      ROZCZAROWANI KOŃCEM TEGO TEMATU, ALE JEŚLI CHCECIE MIEĆ O CZYM
      ROZMYSLAĆ TO PRZECZYTAJCIE TEN WĄTEK, CIEKAWIE SIĘ TO WSZYTSKO
      POTOCZYŁO, OJ CIEKAWIE. OPISAŁAM TAKI PEWIEN STEREOTYPOWY TYP
      KOBIETY I ODPOWIEDZI RACZEJ TEŻ STEREOTYPOWE BYLY, ALE O TYM NA
      KOŃCU! ZAPRASZAM DO CZYTANIA! BEZ PROBLEMU MOZNA PODZIELIĆ TU
      KOBIETY I MĘŻCZYZN PO TYM CO NAPISALI, NA "MÓJ" TEMAT :)
    • d.o.s.i.a Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 19.03.10, 12:39
      Sorry, ale dla mnie to jest jakies srodowisko patologiczne. Jakies
      niziny spoleczne.
      W zyciu nie bylabym z takim facetem i jego rodzina. Czy Ci ludzie i
      Twoj maz maja jakies inne zainteresowania poza wychyleniem kolejnej
      flaszki?
      Dziewczyno, rozwodz sie poki czas, bo zycie sobie i dzieciom
      zmarnujesz jak beda wyrastac w takim prymitywnym srodowisku.
    • molly_wither Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 28.04.17, 20:44
      Moj tez, rzuc go.
    • molly_wither Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 28.04.17, 20:47
      Gdyby cie kochal, dostosowalby sie do ciebie
      • obrotowy takiego wala... 28.04.17, 22:43
        molly_wither napisał(a):
        > Gdyby cie kochal, dostosowalby sie do ciebie


        a gdyby ona go kochala - dostosowalaby sie do niego...

        a tak walcza ze soba i beda walczyc do konca Swiata, chyba , ze sie rozwioda,
        albo ktores sie zmeczy i podda.
    • 3-mamuska Re: mój mąż jest uzależniony od swojej siostry! 28.04.17, 22:39
      On uzależniony od picia a nie siostry, znalal sobie sposób zeby sie napic.
Pełna wersja