nowa babka Waszego byłego?

15.03.10, 13:51
Czy chciałyście wiedzieć z kim spotyka się Wasz były?

Pytam, bo ja od rozstania (nie emocjonalnego najwyraźniej jeszcze) 2
miesiące i jestem bardzo bardzo ciekawa z kim spotyka się mój były,
i jaka to znajomość.
Zastanawiam się też kiedy się on pojawiła, zastanawiam się czy nie
byłam oszukiwana.

Czy też Wam się coś takiego zdarzyło?
Czy myślicie, że takie zastanawianie się ma sens?
I czy może coś dobrego z tego wyniknąć? Czy może to sztuczne i
dziwaczne jednocześnie przedłużanie znajomości?
    • mokra.wloszka Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 14:02
      Ja rozstałam się wczoraj po prawie trzech latach. I już się zastanawiam z którą
      z koleżanek z pracy umówił się na wieczór. Fakt, nie rozstaliśmy się jeszcze
      emocjonalnie, więc moje zdanie wiele nie wniesie, ale to chyba normalne że
      ciekawi Cię co słychać u kogoś z kim spędziłaś spory kawałek życia :)
    • hawela Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 14:03
      Chciałam - w jednym przypadku. Ale nie dowiedziałam się. Potem
      poznałam ją - już jako jego żonę. Zupełnie inna ode mnie:)
    • ja-27 Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 14:06
      Ja wiem, ale nie przez ciekawość. Po prostu zawsze moje związki kończyły się
      "przyjacielsko" i do dzisiaj z każdym mam kontakt. Ale ja mało doświadczona
      jestem, bo mój mąż to mój trzeci.
    • wicehrabia.julian za przeproszeniem suka ogrodnika? 15.03.10, 14:16
      fraje napisała:

      > Czy chciałyście wiedzieć z kim spotyka się Wasz były?

      po co mi taka wiedza?
      • fraje Re: za przeproszeniem suka ogrodnika? 15.03.10, 14:38
        wicehrabia.julian napisał:

        > fraje napisała:
        >
        > > Czy chciałyście wiedzieć z kim spotyka się Wasz były?
        >
        > po co mi taka wiedza?
        >

        na razie argumentów nie do obalenia brak. I co ma wnieść ta wiedza
        czy się było oszukiwanym? Na pewno nic dobrego, a jednak ciekawa
        jestem...:(
    • wacikowa Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 14:22
      A co mnie to niby ma obchodzić? Jak były to były.
      Zawsze tak się cofasz zamiast iść do przodu?
    • virtual_woman Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 14:22
      fraje napisała:

      > Czy chciałyście wiedzieć z kim spotyka się Wasz były?
      >

      Nie. Były to były. Jednakże każdemu byłemu życzyłam najwspanialszej
      babki pod niebem :)
      • wacikowa Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 14:46
        Nie no ja taka dobra to nie jestem:) Jak były to wiadomo,że frajer więc niech mu
        wpada w ręce taka sama osoba:)
      • soulshunter Re: nowa babka Waszego byłego? 17.03.10, 15:25
        > Nie. Były to były. Jednakże każdemu byłemu życzyłam najwspanialszej
        > babki pod niebem :)

        I oczywiscie wrodzona skormnosc nie pozwala ci dodac, ze ta najwspanialsza to wlasnie stracil ;)
    • mamba8 Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 14:29
      Jeśli już byłam ciekawa to raczej taka ciekawość wynikająca z sentymentu, ale
      nie tylko ciekawość dot. czy ma czy nie ma kogoś ale taka ogólna ciekawość jak
      mu się życie ułożyło. Tak świeżo po rozstaniu to raczej już byłam zajęta czymś
      kompletnie innym ;)
      • marguyu Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 14:32
        A nie lepiej bedzie zajac sie wlasna przyszloscia zamiast grzebac w
        cudzej przeszlosci?
        Nie szkoda wam zycia na hipotetyczne duperele?
        • mamba8 Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 14:43
          Z reguły zajmowaniem się swoją przyszłością, teraźniejszością człowiek zajmuje
          się na codzień. Co w tym złego sobie raz na ruski rok powspominać i popatrzeć na
          zdjęcia kogoś kogo się kiedyś kochało? Na czym miałyby więc polegać te
          hipotetyczne duperele?
    • lonely.stoner Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 15:28
      mnie raczej predzej by zainteresowlay jako cos byle mojego obecnego
      hehe.
      Ale obecna mojego bylego widzialam - i przyznam ze jestem troche
      rozczarowana, myslalam ze stac go na wiecej. Bardzo brzydka
      dziewczyna, ale byc moze jest mila. A poza tym to wiem ze i ona
      chyba sie mna interesowala bo kiedys ja przylapalam na tym jak
      sledzila mnie w sklepie hehe, ale nic groznego, chyba tylko chciala
      sobie mnie objerzec. W dobie naszej klasy i Facebooka to chyba
      bardzo latwo wpasc na trop tego co sie dzieje z naszymi bylymi,
      chyba ze ktos zerwal zupelnie kontakty.
      • lonely.stoner Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 15:32
        aaa, i mi sie przypomnialo jak byla mojego innego bylego mnei
        sledzila na wszelkich mozliwych portalach, znala tez jego haslo do
        skrzynki meilowej i sprawdzalam nasz korespondencje. chore. Wiem to
        stad bo poznalam dziewczyne z ktora razem mieszkaly, potem o cos sie
        tam poklocily i ta kolezanka sie wyprowadzila. Spotkala mnie
        zupelnie przypadkeim na jakiejs imprezie, podeszla do mnie i
        powiedziala ze mnie zna z tych szpiegowan i roznego typu opowiesci...

        Takiego interesowania sie nowymi dziewczynami bylych facetow nikomu
        nie zycze. To juz jest chore.
    • disa Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 15:51
      nie wścibiam nosa w czyjeś życie

      czasami któryś poprosi o radę, albo coś opowie
      dla mnie po zerwaniu następuje definitywny koniec sfery emocjonalnej "co u
      niego" przechodzę na "co tam u Ciebie" -czyli: nie interesuje mnie to ale
      poopowiadaj bo Cie lubię ;]

      swoim Exom życzę zawsze kogoś bardziej odpowiedniego niż ja
      tak jak i sobie życzę kogoś bardziej odpowiedniego ;]
    • anwad Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 15:54
      Mało interesujące. Lepiej zerwij emocjonalną więź zamiast ją sztucznie
      podtrzymywać.
    • 0riana Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 16:03
      Mnie to interesuje dlatego, ze to ja z nim zerwalam i zaczelam sie szysbko
      spotykac z kims innym. Chcialabym zatem zeby i on znalazl kogos milego i
      rozpoczal nowe zycie.
    • stinefraexeter Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 17:35
      No pewnie, że bym chciała wiedzieć. Z czystej ciekawości. Tyle tylko, że ja
      jestem emocjonalnie już dawno oczyszczona i dzień rozstania był dla mnie okazją
      do świętowania. ;)
    • kora3 Qecze, dlaczego niektóre babki tak mają ? 15.03.10, 17:54
      nawet sporo: aktualną bardzo interesuje byla/byłe, a byłą/ aktyalna.
      Po co to kimu? na co? w jakim celu?
      • stinefraexeter Re: Qecze, dlaczego niektóre babki tak mają ? 15.03.10, 18:29
        Nie wiem czemu w innych przypadkach. W moich to czysta ciekawość. Dużo można o
        człowieku powiedzieć patrząc na partnerów, jakich sobie wybiera.
        Tyle tylko, że u mnie nie ma mowy o zazdrości i sentymentach. Interesuje mnie to
        tyle samo, jak związkowe wybory znajomych z liceum ;) Czysta i bezinteresowna
        ciekawość.
        • fraje Re: Qecze, dlaczego niektóre babki tak mają ? 15.03.10, 18:43

          Ja to chyba nie mogę się pogodzić z faktami: tyle lat nas, a nie
          zdążyłam się całkiem wyprowadzić, a już w domu znaki następczyni się
          pojawiały. I sobie myślę, że potrzebuję dowiedzieć się czy nie byłam
          oszukiwana. Chyba nie, ale skoro tak szybko wszystko się zadziało...
          A do czego mi ta wiedza to nie wiem.

          Wygląd i inne sprawy dotyczącej aktualnej mnie nie interesują.
          Pewnie jest fajna, bo były naprawdę fajnym gościem i dobrze mu
          życzę. Chociaż mnie wkurza to, że nie nadal nie mogę swych
          wątpliwości wyjaśnić (odległość no i jednak staram się nie narzucać).

          Ale też znam przypadek śledzenia czy swego rodzaju podglądania.
          Koleżanka, która tak zrobiła, dzisiaj twierdzi, że wtedy w jakimś
          amoku była. I więcej - niepojęte dla niej, że ona tak idiotycznie
          się zachowywała...
          • kora3 Re: Qecze, dlaczego niektóre babki tak mają ? 15.03.10, 18:52
            wiesz, ale w sumie - teraz to juz chyba bez znaczenia, czy byłas
            oszukiwana. Na logike, jeslibys nawet szukala na to dowodów, czy
            poszlak choćby, to jesli nie znajdziesz to moze znaczyć,ze z słabo
            szukasz, a jesli znajdziesz - to co to zmieni?
            Jesli chodzi o czesto wspominana tu mozliwosc zakazenia sie czyms-
            testy mozna zrobic i bez poszlak.
            • fraje Re: Qecze, dlaczego niektóre babki tak mają ? 15.03.10, 19:13
              Zgadzam się z Tobą, ale ta wiedza nie sprawia, że przestaję chcieć
              wiedzieć... Wiem, że idiotyczne. Wiem, że żałosne. No i co z tego,
              że wiem?!
              Skoro Ciebie dziwi takie postępowanie to powiedz jak Ty sobie
              radzisz w tego rodzaju sytuacjach. Odeszłaś, dobrze wiesz dlaczego i
              wiesz, że to słuszna decyzja, szaleństwa już nie ma, ale miłość
              chyba nie minęła, troska jest itd. i następczyni też jest:)

              Swoją drogą to bardzo ciekawe, że jedne babki tak mają a inne nie...
              • kora3 Re: Qecze, dlaczego niektóre babki tak mają ? 15.03.10, 23:49
                jak ja sobie radze? Mój Boze. taka sytuacja , ze zdrada na serio :)
                zdarzyła mi się raz. Dowiedzialam się. Babke znałam, ona mnie też.
                Było ciezko. Bardzo źle. Mój eks chcial wszysto odwrócic, ja tez,
                ale nie umiałam. wiedzialam, ze byłam zdradzana. Ale szczegóły mnie
                nie interesowały. No i tyle. Co tu wiecej trzeba. zamnac ten rodzizł
                i już. Dzis ja i eks jestesmy obrymi kolegami. Mogę na niego iczyc,
                tak na serio. a tamto było mineło. zdarza się:)
                • fraje Re: Qecze, dlaczego niektóre babki tak mają ? 16.03.10, 13:43
                  Nie byłam precyzyjna.
                  Nie chodziło mi o zdradę, tylko o zastanawianie się kim jest ta
                  nowa.
                  Jak myślisz (zdziwiło Cię to): dlaczego jedne kobiety chcą wiedzieć
                  a innye w ogóle nie zastanawiają się nad tym?
                  • kora3 Re: Qecze, dlaczego niektóre babki tak mają ? 16.03.10, 14:59
                    fraje napisała:

                    > Nie byłam precyzyjna.
                    > Nie chodziło mi o zdradę, tylko o zastanawianie się kim jest ta
                    > nowa.

                    no to cię nie zrozumiałam - wspominałaś coś o podejrzeniu, ze byłaś
                    oszkuwana, wiec pomyslalam, ze podejrzewasz, iż mogła sie ona w jego
                    żuciu pojawić nim się rozstaliscie.

                    > Jak myślisz (zdziwiło Cię to): dlaczego jedne kobiety chcą
                    wiedzieć
                    > a innye w ogóle nie zastanawiają się nad tym?

                    no własnie dlatego mnie zdziwilo, ze nie wiem dlaczego niektóre chcą
                    wiedziec:)
                    • fraje Re: Qecze, dlaczego niektóre babki tak mają ? 16.03.10, 19:58
                      kora3 napisała:

                      > no własnie dlatego mnie zdziwilo, ze nie wiem dlaczego niektóre
                      chcą
                      > wiedziec:)
                      >

                      ja sobie myślę, że w moim przypadku mało czasu minęło i po prostu
                      emocje jeszcze są i myśli czasem krążą wokół byłego.

                      A Ty tak nie masz? Wychodzisz i już, koniec balu panno Lalu?
                      • kora3 Re: Qecze, dlaczego niektóre babki tak mają ? 17.03.10, 07:32
                        fraje napisała:

                        >
                        > ja sobie myślę, że w moim przypadku mało czasu minęło i po prostu
                        > emocje jeszcze są i myśli czasem krążą wokół byłego.
                        >
                        > A Ty tak nie masz? Wychodzisz i już, koniec balu panno Lalu?


                        hmmm:) no powiem sczerze tak: kiey się wydało, ze mj eks mnie
                        zdradza (ze znaą mi osoba) owszem, zastanawialam sie od jak dawna
                        (konkretnie czy romansowali z sobą zanim ja się pojawiłam w jego
                        zyciu jako partnerka) - on twierdził , ze nie, a ja nie bylam pewna.
                        W sumie - jak się nad tym zastanowiłam, bez znaczenia. Moze miałoby
                        to dla mnie znaczenie, gdybym umiała mu wybaczyć i nadal z nim byc.
                        ale nie umiałam, choc naprawde bardzo go kochałam wówczas. Teraz, w
                        naszej relacji koleżeńsko-przyjacielskiej wcale się nad tym juz nie
                        zastnawiam:)

                        w tym konkretnym przypadku wcale nie powiedzielismy ani ja , ani
                        on "koniec balu panno Lalu":) - mimo rozstania i tego co sie stalo,
                        nasze relacje są bardzo bliskie (bez podtekstów:)), wiec nie jest
                        tak, ze sie sobą nie interesujemy, a poniewaz zupelnie jawnie się
                        znamy i spotykamy - wiemy o swoim życiu aktualnym sporo.

                        Natomiast w innych przypadkach - tak. własnie "koniec balu" - co
                        wcale nie zonaczało nigdy wrogosci, czy też udawania,ze kogos nie
                        znam i wzajemnie:) Skoro się rozstalam to dlaczego miałabym sledzic
                        życie byłego? Co innego, jesli pozostaje z nim w kolezeńskich,
                        bliskich relacjach, ale wówczas nie ma mowy o "sledzeniu" , bo sie
                        rozmawia na osobiste tematy i wie od niego.

                        Co do kilku moich yłych facetów z młodosci :) wiem co teraz robią, z
                        kim sie zwiazali, ale od nich też. Co do paru nie wiem i szczerze
                        mówiac, nie za bardzo mnie to interesuje, mam nadzieje,ze u nich ok,
                        po prostu.
    • lolcia-olcia Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 18:40
      Po co Ci to? Lepiej się poczujesz czy laskę od szmat chcesz wyzwać?
    • cich-awoda Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 18:44
      chciałam i się dowiedziałam, ale niestety zbyt zdrowe dla mnie to
      nie było, dręczyłam się przez jakis czas, wolałabym nie chcieć
      wiedzieć i nie wiedzieć, nie polecam
      okazało się, że dziewczyna z wyglądu moje przeciewieństwo (przy czym
      on gustował w dziewczynach o wyglądzie zblizonym do mojego), z
      charakterkiem też nie do końca idealnym, od samego początku się
      sprzeczali, nie znałam jej wcześniej ani o niej nie słyszałam
      nie są już razem (spotykali się jakieś 3-4 m-ce), za to my z ex
      wróciliśmy do siebie
    • rach.ell Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 19:13
      z kim spotyka sie twoj byly to juz nie twoja sprawa.
    • jane-bond007 Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 20:06

      no nie wierzę że zadna nie miała takich myśli... były facet to
      raczej emocje, mniejsze, większe a z czasem ich brak... :) jednak
      takie zastanawianie się i rozpamiętywanie należy wyrzucić, a sio! i
      skupić na mężczyznach obecnych ;)
      • kseniainc Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 21:20
        Tak, byłam ciekawa raz;-) Było minęło, zazwyczaj właśnie nie chciałoby sie wiedzieć, a niestety albo sie spotyka na ulicy z nową oblubienicą byłego, gdy idą za rączkę, albo na NK oczywiście przez przypadek człek się natknie. Ja nie ma tego kłopotu, bo nie należe do społeczności plotkarskiej;-)
    • skarpetka_szara Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 21:40
      to chyba zalerzy kim byl ex.

      Jezeli totalnym burakiem i czlowikiem bezdusznym, to co kogo
      obchodzi? Kazda nastepna bedzie tak samo sie z nim meczyla, z tymi
      samymi JEGO problemami jak my. Czyli myslalabym: naiwniaczke
      znalazl taka jak ja, i jej tak samo nakopie w zyciu jak mi.

      Jezeli koles bylby fajnym czlowiekiem to wtedy dlaczego niby mialby
      byc ex? Jezeli lubilabym kolesia to by mnie ciekawilo, aczkolwiek
      nie robilabym z siebie pajaca i nie probowala zobaczyc z kim jest.
      Po co dawac satysfakcjie IM ze nadal zalerzy?
      • fraje Re: nowa babka Waszego byłego? 16.03.10, 13:45
        skarpetka_szara napisała:

        > Po co dawac satysfakcjie IM ze nadal zalerzy?

        Myślisz, że daje się tym satysfakcję komuś? Przecież jeśli ludzie
        się wiążą z innymi to nie robię tego przeciwko byłym, tylko dla
        siebie. Gdzie tu miejsce na satysfakcję/brak satysfkacji nie bardzo
        widzę...
        • skarpetka_szara Re: nowa babka Waszego byłego? 17.03.10, 15:15
          chodzi o to ze jezeli Twoj ex widzi ze nadal sie nim interesujesz
          (dowiaduje sie od znajomych ze o niego wypytujesz, widzi ze lazisz
          po jego profilach spolecznosciowych, widzi ze starasz sie przebywac
          w tych samych miejscach co on)to laskocze jego EGO, ze byl takim
          dobrym kaskiem ze teraz nie mozesz miec wlasnego zycia gdy go
          zabraklo.

          nowa dziewczyna za to moze myslec ze zlapala niezlego kolesia skoro
          panny nie moga sie otrzasnac po jego odejsciu.
    • lacido Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 21:45
      a co mnie obchodzi pech obcej baby? :)
      • ind-ja Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 23:58
        otoz to!
    • almondgirl Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 21:55
      oczywiście, ze jestem ciekawa:) i ta ciekawość dotyczy wszystkich byłych - z kim
      się związali, jak im się ułożyło itd.
    • milady000 Re: nowa babka Waszego byłego? 15.03.10, 22:03

      Czy chciałyście wiedzieć z kim spotyka się Wasz były?
      Tak
      >
      > Pytam, bo ja od rozstania (nie emocjonalnego najwyraźniej jeszcze) 2
      > miesiące i jestem bardzo bardzo ciekawa z kim spotyka się mój były,
      > i jaka to znajomość.
      > Zastanawiam się też kiedy się on pojawiła, zastanawiam się czy nie
      > byłam oszukiwana.
      Ja też się zastanawiałam
      >
      > Czy też Wam się coś takiego zdarzyło?
      Jasne :)
      > Czy myślicie, że takie zastanawianie się ma sens?
      Zupełnie nie!
      > I czy może coś dobrego z tego wyniknąć? Czy może to sztuczne i
      > dziwaczne jednocześnie przedłużanie znajomości?
      Nic dobrego, zadręczasz się tylko. Ale- mnie wiele osób powtarzało to samo i nic
      to nie dało, więc wiem, musisz sama przez to przejść. A jak pojawi się w Twoim
      życiu ktoś ważny, będziesz myślała o swoim byłym coraz mniej i mniej i mniej...a
      później tylko wtedy jak niespodziewanie się odezwie albo spotkasz go na ulicy :)
    • ind-ja Re.babka Waszego byłego? 15.03.10, 23:57
      Re.babka Waszego byłego?
      zarowno ona jak i on gowno mnie obchodza
    • alienka20 Re: nowa babka Waszego byłego? 16.03.10, 04:55
      Ja byłam na bieżąco informowana, z kim się mój były spotyka teraz, chociaż
      szczerze chciałam to zakończyć. Po pół roku od rozstania i wymuszonego
      "przyjacielowania się" w końcu miałam spokój - przynajmniej od niego. Za to jego
      przyszła była żona spokoju mi dać nie chciała, bo ciągle miała zajawki, że on
      mnie z nią zdradza - bez żadnej podstawy.
      Miłości mojego ostatniego byłego mnie nie interesują. Nie wierzę, że
      którakolwiek takiego malkontenta zechce :P.
    • sid.leniwiec Re: nowa babka Waszego byłego? 16.03.10, 19:50
      Jeśli to sytuacja typu: związek skończył się tydzień/miesiąc temu i emocje
      jeszcze nie wygasły, to oczywiście zainteresowanie jest, siłą rzeczy. Ale jeśli
      już było, minęło, to gucio mnie obchodzi z kim spotyka się były.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja