facet zwykle przeszkadza

15.03.10, 19:36
właśnie doszłam do wniosku, że faceci mi przeszkadzają w życiu.
Jestem z gościem od 4 miesięcy i odkrywam w nim te same mankamenty,
które mieli wszyscy jego poprzednicy. Na wakacje z nim nie pojade bo
on ma problem z urlopem / pieniędzmi, prezentu mi nie kupi, bo "on
nie od tego", nie zaplanuję z nim weekendu, bo "to jeszcze nie
wiadomo", dzieci broń Boże on nie chce, bo "nie" albo z braku
pieniędzy. I cholera!!! Nie jestem jakąs desperatką i nikogo do
ślubu nie będę zmuszać, ani nie będę płakać , że chcę dzieci. Ale
żeby on chociaż w zamian był mi w stanie zaofiarować trochę zabawy,
relaksu, podróże... No bo po cholere pracuję jak wół, skoro nie mogę
wydać kasy na to co lubię (podróże), a oszczędzać nie mam dla kogo?
Skoro chcemy żyć bez zobowiązań to chyba tylko po to, żeby się
dobrze bawić, cisnąć z życia ile się da, żeby potem było co
wspominać? A tymczasem co? Z rodziny nici, z zabawy nici? To po co
mi on?????????? Zarabiam sporo, ekonomocznie jestem zabezpieczona.
Moja sytuacja materialna pozwoliłaby mi zrealizować niejedno
marzenie. Wiem , że on ma gorzej, ale czy to jest fair że niepytany
sam z siebie nagle ni z gruszki ni z pietruszki mówi mi, że on to
dzieci nie chce, bo to za drogo??? Co ja mam mu na to odpowiedzieć:
Kochanie nie martw się ja jestem bogata damy rade? ;))) zaznaczam,
że znam go tylko 4 miesiące, wiec na rozmowy typu "ile chcesz mieć
dzieci" jest za wcześnie, z drugiej strony zyczajnie nie mam czasu i
ochoty spotykac się z gosciem , który nie chce miec nigdy dzieci.
Zresztą, nie chciałabym , żeby kartą przetargową w rozmowie z faceem
na temat dzieci stały się pieniądze (w dodatku moje). Zaczynam
powoli kumać, dlaczego kobiety - chociażby podświadomie ale jednak -
preferują panów zamożnych - tacy przynajmniej chcą mieć dzieci ;)
    • varia1 Re: facet zwykle przeszkadza 15.03.10, 21:47
      po prostu nie trafiłaś na właściwego faceta:)
      • facettt a w niczym nie pomaga ? :) 15.03.10, 21:50
        varia1 napisała:

        > po prostu nie trafiłaś na właściwego faceta:)

        takich nie ma.
        dawno sa wszyscy zajeci :)
        • przechlapany_czas Re: a w niczym nie pomaga ? :) 16.03.10, 13:59
          faceci są jak miejsca parkingowe ... te najlepsze zajęte a te wolne do
          d.u.p.y ;-)
          • facettt jednak z kobietami 16.03.10, 17:22
            przechlapany_czas napisał:

            > faceci są jak miejsca parkingowe ... te najlepsze zajęte
            a te wolne do d.u.p.y ;-)

            z kobietami podobnie - wiec gdzie problem?
      • gr.een Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 12:04
        Podglad
        Edytuj
        Odpowiadasz na:
        varia1 napisała:

        > po prostu nie trafiłaś na właściwego faceta:)
        to akurat jest najprostsze
        zostawić, zapomnieć nie zawracać sobie głowy
    • milady000 Re: facet zwykle przeszkadza 15.03.10, 21:58
      a ja myślę że kwestia pieniedzy która pojawia się w pewnym momencie rozmowy to
      dla faceta tylko kolejny argument żeby powiedzieć komuś- np nie chcę mieć z Tobą
      dzieci, nie chcę jechać z Tobą na wakacje, nie jesteś dla mnie na tyle ważna
      żeby cokolwiek Ci kupić, choćby najdrobniejszą rzecz/ i nie, kupowanie prezentów
      nie jest dla mnie wyznacznikiem zależenia, ale to jeden ze sposobów sprawiania
      przyjemności drugiej osobie, jeśli ja to robie, chciałabym żeby mój facet robił
      to samo/
      Podsumowując- nie trać czasu z facetem który nie spełnia Twoich oczekiwań w
      najbardziej istotnych kwestiach.
      Good luck!
    • skarpetka_szara Re: facet zwykle przeszkadza 15.03.10, 21:59
      Wiesz.... mysle ze czas zaczac randkowac z porzadnymi facetami a
      nie kurduplami.

      I z ludzmi zamoznymi jezeli chcesz podrozowac.
      • maly.jasio facet niezwykle przeszkadza 15.03.10, 22:01
        skarpetka_szara napisała:

        > Wiesz.... mysle ze czas zaczac randkowac z porzadnymi facetami a
        > nie kurduplami.
        >
        > I z ludzmi zamoznymi jezeli chcesz podrozowac.

        (prawie) nie ma takich
        i prawie wszyscy sa zajeci.
        gdyby byli - to nie bylo by tego forum placzu i rozpaczu.
        • skarpetka_szara Re: facet niezwykle przeszkadza 15.03.10, 22:24
          No nie wiem. Wiekszosc z tych facetek co placza to sa glupie
          babska, wiec fajni faceci omijaja je duuuzyyyyymi kolami.
          • adellante12 Re: facet niezwykle przeszkadza 16.03.10, 12:05
            Święte słowa ... świete...
            Ogromna wiekszość tych płaczących ma mniej lub bardziej widoczne kłopoty ze
            soba. A od takich kobiet faceci uciekają jak najdalej. Nawet jeśli są
            posiadaczkami fajnych cycków ;)))
    • jan_hus_na_stosie Re: facet zwykle przeszkadza 15.03.10, 21:59
      dziś moja współlokatorka znów ostro pokłóciła się ze swoim chłopakiem, nie odzywa się do niego i chodzi obrażona na cały świat

      w takich chwilach odczuwam nieskrywaną przyjemność z faktu, że jestem singlem i żadna kobieta nie nadwyręża moich nerwów, nie szantażuje emocjonalnie i nie marudzi, że znów jej coś nie pasuje ;]
      • three-gun-max Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 15:15
        Nie żadnym singlem tylko starym kawalerem. Czuć różnicę? :)
        • jan_hus_na_stosie Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 16:27
          three-gun-max napisał:

          > Nie żadnym singlem tylko starym kawalerem. Czuć różnicę? :)

          jakim starym, ja jeszcze całkiem młody jestem :D
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: facet zwykle przeszkadza 15.03.10, 22:05
      > właśnie doszłam do wniosku, że faceci mi przeszkadzają w życiu.

      Yep, nawyraźniej faktycznie masz z tym problem.

      Z tego co czytam to albo znalazłaś sobie(podświadomie, ale CELOWO)taką ciapę,
      albo w 4 miesiące zdołałaś przerobić go w męża z 20 letnim stażem. Bo z tym
      kojarzy mi się tak pasywne podejście do życia i kobiety. Może, tylko może,
      jesteś tak upierdliwa i wkurzająca że facet po 4 miesiącach sobie odpuścił, bo
      np. to i tak ty o wszystkim decydujesz.

      A cele w życiu i dobrą zabawę można mieć samemu. A komfort wynikający z braku
      konieczności konsultowania się z drugą osobą, przez pewien czas zdecydowanie
      przewyższa zalety towarzystwa.
      • marguyu Re: facet zwykle przeszkadza 15.03.10, 22:16
        Wiem , że on ma gorzej, ale czy to jest fair że niepytany
        sam z siebie nagle ni z gruszki ni z pietruszki mówi mi, że on to
        dzieci nie chce, bo to za drogo???


        "Za drogo" moze byc pietruszka na straganie ale nie dzieci.
        Wybacz szczerosc, ale ten twoj facet to zwykly tlumok bez taktu i
        obycia.
        Zeby nie bylo, ze jestem tendencyjna dodam, ze sama nie mam dzieci z
        wyboru wiec nie w tym rzecz.
        • la-bast Re: facet zwykle przeszkadza 15.03.10, 22:21
          eee ty myslisz,ze bogaci faceci to tak dzieci chca miec:-D goooofno
          prawda
          kiepskich facetow spotykasz to wszystko
        • three-gun-max Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 15:16
          marguyu napisała:

          > Zeby nie bylo, ze jestem tendencyjna dodam, ze sama nie mam dzieci z
          > wyboru wiec nie w tym rzecz.

          Taak, z wyboru facetów którzy z tobą ich nie chcieli mieć ;) ;)
    • wicehrabia.julian Re: facet zwykle przeszkadza 15.03.10, 22:20
      rokoko_style napisała:

      > Zarabiam sporo, ekonomocznie jestem zabezpieczona.
      > Moja sytuacja materialna pozwoliłaby mi zrealizować niejedno
      > marzenie.

      nie spotykaj się zatem z biedakami, w czym problem?
    • rzeka.chaosu Re: facet zwykle przeszkadza 15.03.10, 23:07
      Wiesz co rokoko :) ja nie związałabym się nawet z facetem, którego znam 4
      miechy. Może on ma takie podejście jak ja. Nie zna cię na tyle dobrze, żeby z
      tobą szaleć w "bardziej zaangażowany" sposób, o planowaniu rodziny nawet nie
      wspomnę.


      Nie ukrywam, że temat wątku bardzo mi się podoba ;D nie wiem tylko czy ma dużo
      wspólnego z twoim problemem ;) Po prostu jest za wcześnie ;D Jeszcze się
      rozkręci, daj mu czas ;)
    • lolcia-olcia Re: facet zwykle przeszkadza 15.03.10, 23:10
      To po co go oswoiłaś? Trzeba było trzymać kolesia na dystans i teraz problemu by
      nie było.
    • tugen_axalla Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 11:21
      Zostań lesbijką albo spraw sobie kota albo zostań utrzymanką
      bogatych faciów. Howgh!
    • zewszad_i_znikad Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 11:28
      Zgadza się, faceci przeszkadzają, dlatego najlepiej się z nimi
      zadawać tylko jako z przyjaciółmi i kolegami. Gorzej, że to trudne
      dla kobiety, która chciałaby mieć dzieci. Ja nie chcę mieć dzieci,
      nie chcę próbować seksu, nie potrzebuję cielesnej czułości i brakuje
      mi tylko kogoś (ale najlepiej, by był przyjaciel, przyjaciółka,
      koleżanka...), kto zechciałby jeździć ze mną na zwiedzanie skoczni
      narciarskich, bo zostałam obdarzona namiętną miłością do skoczni,
      ale zdolnością prawdziwego nauczenia się obsługi samochodu już nie...
      • fantasticlupus Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 12:08
        zaprzyjaznij sie wiec z zonatym i dzieciatym. Taki zna zycie, i z
        pewnoscia moze go zafascynowac taka przyjazn z kobieta o jakiej
        marzysz.
        Bo w domu ma byc tylko i wylacznie sprzetem uzytecznosci rodzinnej,
        bankomatem, organizatorem, wrozbita, znachorem, zaklinaczem pajakow i
        innych 'jadowitych' gadow, terapeuta i tragarzem.

        Duzy plus dla Ciebie za hobby/zainteresowania. Dla wiekszosci kobiet
        najfantastyczniejsze hobby to ona sama lub/i jej dzieci (nawet te
        nienarodzone juz lub jeszcze). Skocznie sa fajne.

        Lubie skocznie ;-)



        zewszad_i_znikad napisała:

        > Zgadza się, faceci przeszkadzają, dlatego najlepiej się z nimi
        > zadawać tylko jako z przyjaciółmi i kolegami. Gorzej, że to trudne
        > dla kobiety, która chciałaby mieć dzieci. Ja nie chcę mieć dzieci,
        > nie chcę próbować seksu, nie potrzebuję cielesnej czułości i
        brakuje
        > mi tylko kogoś (ale najlepiej, by był przyjaciel, przyjaciółka,
        > koleżanka...), kto zechciałby jeździć ze mną na zwiedzanie skoczni
        > narciarskich, bo zostałam obdarzona namiętną miłością do skoczni,
        > ale zdolnością prawdziwego nauczenia się obsługi samochodu już
        nie...
        • tanczacy.z.myslami Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 16:08
          fantasticlupus napisał:

          > zaprzyjaznij sie wiec z zonatym i dzieciatym. Taki zna zycie, i z
          > pewnoscia moze go zafascynowac taka przyjazn z kobieta

          Tylko co jego małżonka powie na tę 'fascynację'?
          • fantasticlupus Re: facet zwykle przeszkadza 18.03.10, 12:13
            zobacz o jakiej przyjazni mowi przedmowczyni.
            ja wierze w przyjaznie damsko-meskie.

            tanczacy.z.myslami napisał:

            > fantasticlupus napisał:
            >
            > > zaprzyjaznij sie wiec z zonatym i dzieciatym. Taki zna zycie, i z
            > > pewnoscia moze go zafascynowac taka przyjazn z kobieta
            >
            > Tylko co jego małżonka powie na tę 'fascynację'?
            >
        • zewszad_i_znikad Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 16:23
          Dziękuję za miłe uwagi, ale...

          fantasticlupus napisał:
          > Duzy plus dla Ciebie za hobby/zainteresowania. Dla wiekszosci
          kobiet
          > najfantastyczniejsze hobby to ona sama lub/i jej dzieci (nawet te
          > nienarodzone juz lub jeszcze).

          O nie, nie, tu będę bronić kobiet. Zauważ, że wiele z nich po prostu
          nie ma czasu na hobby, bo w domu ma darmozjada. Takiego, co głośno
          woła, ile to on pracuje, a nie zauważa, że przeciętna żona pracuje
          co najmniej na dwa etaty. Albo takiego, co uważa, że kiedy mężczyzna
          gotuje i sprząta, natychmiast rośnie odsetek rozwodów, a kury
          przestają się nieść. ;)
          • fantasticlupus Re: facet zwykle przeszkadza 18.03.10, 12:12
            hmmm... wezmy na przyklad stan sprzed okresu uziemienia praca w domu
            i dziecmi... zajmijmy sie licealistami i studentami (obojga plci).

            okres rozbudzania hobby/zainteresowan budzi sie znacznie wczesniej
            niz 'macierzynstwo'... chyba ze to ono jest celem samym w sobie dla
            czesci spoleczenstwa. Wtedy, by realizowac to 'hobby' bedzie sie
            zainteresowana osoba do tego przygotowywala.

            no i pozniej zmusza wspolpartnera do dzielenia sie tym samym hobby
            przez 25 lat ze skutecznym tepieniem hobby partnera.


            > O nie, nie, tu będę bronić kobiet. Zauważ, że wiele z nich po
            prostu
            > nie ma czasu na hobby, bo w domu ma darmozjada. Takiego, co głośno
            > woła, ile to on pracuje, a nie zauważa, że przeciętna żona pracuje
            > co najmniej na dwa etaty. Albo takiego, co uważa, że kiedy
            mężczyzna
            > gotuje i sprząta, natychmiast rośnie odsetek rozwodów, a kury
            > przestają się nieść. ;)

      • uwolnic_cyce Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 12:21
        zewszad_i_znikad napisała:

        > Zgadza się, faceci przeszkadzają, dlatego najlepiej się z nimi
        > zadawać tylko jako z przyjaciółmi i kolegami. Gorzej, że to trudne
        > dla kobiety, która chciałaby mieć dzieci. Ja nie chcę mieć dzieci,
        > nie chcę próbować seksu, nie potrzebuję cielesnej czułości i
        brakuje
        > mi tylko kogoś (ale najlepiej, by był przyjaciel, przyjaciółka,
        > koleżanka...), kto zechciałby jeździć ze mną na zwiedzanie skoczni
        > narciarskich, bo zostałam obdarzona namiętną miłością do skoczni,
        > ale zdolnością prawdziwego nauczenia się obsługi samochodu już
        nie...


        No to masz mnie. Ja będę obsługiwać pojazdy mechaniczne i urządzenia
        techniczne.Mnie tam zawsze podobały się konstrukcje mostowe to
        skocznią też może się zachwyce.
      • three-gun-max Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 15:19
        Bez sensu. Po co jechać na wakacje z babeczką skoro nie można z nią porobić bara bara? To już lepiej z kumplami.
        • tanczacy.z.myslami Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 16:07
          three-gun-max napisał:

          > Po co jechać na wakacje z babeczką skoro nie można z nią porobić
          > bara bara? To już lepiej z kumplami.

          To bara-bara lepiej z kumplami?! :)
    • eye-witness Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 11:50
      No coz, przyznac trzeba, ze zycie z facetem na pewno lekkie nie jest;-)
      Ale nie wiem, czy to kwestia szczescia, czy "cus", ale ja akurat jestem z facetem, ktory ma takie samo zdanie co do dzieci, nie jest mu za drogo, pamieta, ma pasje, ktore nie wykluczaja mnie z jego zycia (wiesz, teksty "to nie dla bab, to meska sprawa", itd), mam przy tym swoje zycie, oboje uwazamy, ze zwiazek to nie kajdany i ze bycie razem to czesto kompromis, ktory wedlug nas nie oznacza rezygnacji z siebie.
      Ja bym goscia, ktoremu juz na poczatku sie nie chce, odpuscila sobie. Nuda i strata czasu.
    • joaskabaska Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 11:54
      a może taki gość czuje się zagrożony? może chciałby dominować a tu Ty jesteś
      bogatsza?
    • titta Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 11:59
      Rozwiazanie jest bardzo proste: umawiaj sie po prostu z tymi ktorych
      znacz, dobrze sie bawisz w ich towarzystwie, ktorzy chca miec dzieci
      i ktorych na to stac.
      Zasada taka: najpierw poznajesz czlowieka, potem sie z nim umawiasz.
      Kobiety chetnie sie wiaza z kazdym kto spojrzy na nie albo "bo jest
      slodki", a potem narzekaja.
      • maxgazeta.pl Rokoko 16.03.10, 12:10
        Rokoko ile masz lat i jak wygladasz?Ja mam ochote pojechac na wakacje i odpoczac
        od pracy-Kuba,Brazylia,Wenezuela,Miami?Gdzies gdzie jest cieplo i ludzie sa
        wyluzowani.A w tej chwili nie za bardzo mam z kim.Napisz na gazetowego maila.

        A zeby bylo jasne,nie szukam sponsorki,place za siebie;)A i na kolacje moge Cie
        zabrac i zaplacic za nas,bo to normalna sprawa.
      • mozambique Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 13:55

        "Rozwiazanie jest bardzo proste: umawiaj sie po prostu z tymi
        ktorych
        > znacz, dobrze sie bawisz w ich towarzystwie, ktorzy chca miec
        dzieci
        > i ktorych na to stac.
        > Zasada taka: najpierw poznajesz czlowieka, potem sie z nim
        umawiasz"

        niezła bzdura !!!
        poradzcie jeszcze autorce JAK ma poznac faceta i dowiedziec sie o
        nim tych wszytkich sparw NIE UMAWIAJAC sie z nim i nie
        spotykajac !!!!

        zatrudnic swatke ?


        czy wy sie urodziłyscie w XIX wieku ?
        po co kobieta i męzczyzna sie w ogóle spotykają ?
        włąsnie w trakcie czestych spotkna pozanejmy druga osobe i
        dowiadujemy sie o niej wielu rzeczy
        niekoncznei miłych - jak widac
        i twedy powsatej pytanie - czy chcemy to kontynuowac ?
        • titta Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 16:59
          > poradzcie jeszcze autorce JAK ma poznac faceta i dowiedziec sie o
          > nim tych wszytkich sparw NIE UMAWIAJAC sie z nim i nie
          > spotykajac !!!!

          Najnormalniej w swiecie! Spotykamy sie, rozmawiamy, odkrywamy rozne
          rzeczy, nie zawsze mile, tylko nam to zwisa i powiewa, bo w zyciu
          poznaje sie setki roznych osob. Zamiast siedziec w necie niech cos
          robi, spotyka sie z ludzmi, rozmawia z nimi, spedza czas - nie
          angazujac sie. Niech ma znajomych, przyjaciol! Przeciez mozna
          poznac czlowieka do podszewki i wcale nie byc z nim w zwiazku.
          Zapomnieliscie juz co to jest znajomosc, przyjazn? Zawsze licza sie
          tylko emocje i "motylki", zeby nie wspomniec o seksie?
          Po co mezczyzna i kobieta sie spotykaja? Zalezy. Ale wielu
          rozczarowan i klopotow mozna uniknac wybierajac starannie osoby, z
          ktorymi chce sie spotykac w innym celu niz wspolne wypicie
          kawy/piwa/barbeque ze znajomymi.
    • jovian Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 12:09
      > I cholera!!! Nie jestem jakąs desperatką i nikogo do
      > ślubu nie będę zmuszać, ani nie będę płakać , że chcę dzieci.

      Fajnie, tylko dlaczego w całej twojej wypowiedzi słowo "dzieci" pojawiło się
      siedem razy i zawsze w kontekście ich "mania". ;>

      Pozdrowienia
    • 0riana Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 12:17
      > Jestem z gościem od 4 miesięcy i odkrywam w nim te same mankamenty,

      Oooj, Juz po 4 miesiacach? Za szybko...

      > Skoro chcemy żyć bez zobowiązań to chyba tylko po to, żeby się
      > dobrze bawić, cisnąć z życia ile się da, żeby potem było co
      > wspominać?

      Zgadza sie, tylko cos mi sie wydaje ze Tobie wcale takie zycie bez zobowiazen
      specjalnie nie pasi.

      > że znam go tylko 4 miesiące, wiec na rozmowy typu "ile chcesz mieć
      > dzieci" jest za wcześnie

      Na te rozmowe nigdy nie jest za wczesnie!

      > preferują panów zamożnych - tacy przynajmniej chcą mieć dzieci ;)

      Nieprawda. Moj stary jest dobrze sytuowany a dzieciakow nie chce, wrecz ma na
      nie alergie.
    • hermina25 Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 12:53
      po co Ty siedzisz z facetem,który Cię w ogóle nie interesuje?
    • sumire Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 13:03
      nie rozumiem, o co tyle hałasu. trafiłaś na faceta, który do Ciebie
      nie pasuje i już. to nie znaczy, że wszyscy są bezużyteczni, plączą
      się tylko pod nogami i przeszkadzają w życiu. mnie mój nie
      przeszkadza.
      zawsze możesz się z nim rozstać, wtedy nie będziesz musiała na
      nikogo się oglądać przy okazji planowania urlopów czy weekendów.

      a teoria, że zamożni przynajmniej chcą mieć dzieci, to bardzo mocno
      naciągana jest ;)))
    • andrea4 Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 13:04
      Rokoko nic nie piszesz o zaletach twojego partnera. Przecież niewątpliwie je
      posiada, skoro zdecydowałaś się na związek z nim. Niechęć do kupowania prezentów
      czy podróżowania nie powinna przekreślać faceta, jeśli posiada on zalety, które
      potrafisz docenić. Skoro masz środki finansowe i lubisz podróże nie rozumiem
      dlaczego nie możesz realizować tych podróży sama, z koleżanką, grupą przyjaciół?
      Tego ci chyba partner nie zabrania? Z drugiej strony pytanie cyt."ile chcesz
      mieć dzieci?" może wywołać u drugiej strony protest, objawiający się różnie.
      Podświadomie marzy o przyszłości z dziećmi wokół siebie ale poczuł "obręcz" na
      szyi...
    • kruk51 Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 13:20
      Dziołcha ! To Ty mosz pecha ! Jest tela szykownyk facetów na świecie
      takich do tańca i do różańca a ty trefiosz na takik dziwoków. Normalny
      facet kce mieć babe, dziecka, dom, rodzine. Kce ik kochać dlo nik żyć
      i pracować. I to jest sens życio ! Kożdymu jednymu co nie jes taki jak
      trza nakop do dupy. Niek Ci nie zawraco głowy. Szkoda czasu dlo takik
      zasrańców !
    • 4v ale Ty... dziwna... jesteś 16.03.10, 13:35
      tak, to jeden z tych wątków że mógłbym odpowiedzieć na 1000 różnych sposobów, za
      każdym razem akcentując inną kwestię. więc, jak zwykle, po prostu wypunktuję
      wszystko po kolei. moje luźne spostrzeżenia.

      1. zanim się z partnerem idzie do łóżka, rozmawia się z nim o podejściu do
      najważniejszych rzeczy. ba, zanim osoba zostanie partnerem, rozmawia się o tym!
      jakaś selekcja musi być, a nie, że się napatoczył jakiś. nie segregujesz
      towaru, a potem się dziwisz że się buble trafiają?

      2. to gdzie Ty poznajesz tych facetów, że wszyscy tacy sami? na zlocie starych
      VW Golfów? może po prostu taki typ do Ciebie lgnie, tak jak do wysokich
      dziewczyn lgną niscy, a do grubasów chudzielce? może zmień otoczenie? zresztą
      wiesz, bogaty i przystojny to już jest pewnie wiele lat zajęty. albo się "bawi"
      co raczej wyklucza wierność jakąkolwiek.
      3. kobiety wybierają bogatych facetów nie dlatego bo ci chcą mieć dzieci (zobacz
      ile dzieci ma żuleria i menelstwo), tylko dlatego, że jak ma do wyboru
      beznadziejnego i ubogiego faceta, oraz beznadziejnego i bogatego faceta, to
      wybierze opcję 2. czysta logika, czemu się dziwić?
      4.a w ogóle co Ty tak o tych dzieciach? dzieci są przereklamowane ;)


      reasumując, problemem "Twoich" facetów nie jest to że są "tacy sami". to Ty w
      nich widzisz te same cechy. być może wyolbrzymiasz, a być może po prostu
      stosujesz nieodpowiedni dobór. na dodatek wbrew temu co piszesz przemawia przez
      Ciebie nieco desperacji, być może przez to nie robisz odpowiedniej selekcji.
      bierzesz co los da, a tu trzeba z głową.
      • theorema Re: ale Ty... dziwna... jesteś - otóż to 17.03.10, 00:50
        ja bym jeszcze dodała jedną rzecz. która mnie zadziwia. Bo ja zawsze myślałam,
        że jest się z kimś nie "po co" tylko "dlaczego". Bo się tego kogoś kocha, tęskni
        za nim, podziwia go, pożąda itd. Nic o tym...ani słowa...wymiana usług i
        towarzystwo do spędzania wolnego czasu. Facet nie chce mieć presji, że jak mniej
        zarabia i go nie stać na zachcianki typu podróże, to jest nic niewartym
        śmieciem. Nie dziwię się, że nie chce mieć dzieci z taką kobietą, ale dziwię
        się, że jeszcze jej nie rzucił! A prezenty? Nawet ci najcudowniejsi mężczyźni
        miewają z tym problemy, np.mój jeden eks wychował się w rodzinie, gdzie się ich
        nie dawało, z żadnej okazji. Bogatej rodzinie...no i nie rozumiał, jak dostał
        prezent ode mnie:)
        co do przereklamowanych dzieci zgadzam się z przedmówcą:) a osoba, która ma tak
        mterialistyczno-hedonistyczne podejście do życia też ich mieć nie powinna -
        dzieci bardzo przeszkadzają w korzystaniu z uroków życia, w podróżach, a może
        chore się urodzić i wtedy cała kasa pójdzie na leczenie, a nie na
        rozrywki...facet trzeźwo myśli, znalazł sobie pannę do łóżka bez zobowiązań, ale
        rodzinę założy z tą co wie czym jest miłość, kompromis, uważność na uczucia
        partnera.
        Tyle ode mnie
    • sonia.2009 Re: facet zwykle przeszkadza 16.03.10, 13:59
      nie tylko chca miec dzieci ale i nie marudza ;-)

      tez uwazam, ze nie ma co tracic czasu na obrzympalow
    • chrissis faktycznie, po ci taki facet? 16.03.10, 15:12
      On po prostu daje ci do zrozumienia, że z TOBĄ nie chce dzieci, nie chce
      wakacji, weekendu, widocznie jesteś kobietą na przeczekanie i znalezienie
      lepszej, tej właściwej, wiec rzeczywiście - po co sobie nim głowę zawracać? Nie
      wydaje mi się aby to była kwestia pieniędzy, na początku musi być wola ku temu,
      aby zacieśniać więzy, planować wspólną przyszłość itp., później dopiero namysł
      nad finansami, jeżeli facet od razu się asekuruje sprawami ekonomicznymi, to
      znaczy - nie chce i dalsze zastanawianie się na nim jest bezcelowe.
    • three-gun-max Re: pozostaje ci ręka 16.03.10, 15:13
      Same zalety: wyjedziesz z nią na urlop, nie będzie marudziła, nie będzie kłopotu żeby razem wyskoczyć na weekend. Z dziećmi będzie cieżej ale jako nowoczesna kobieta wyzwolona możesz sobie kupić (o przepraszam, adoptować) murzynka z afryki albo zrobić in vitro :) :)
    • tangerka po co w ogóle się z nim zadałaś? 16.03.10, 15:24
      aż 4 miesięcy potrzebujesz aby się dowiedzieć, że: 1. facet jest za biedny aby
      prowadzić taki styl życia, jaki ci odpowiada i do jakiego przywykłaś, 2.
      priorytety życiowe tego faceta w kwestiach fundamentalnych takich jak
      małżeństwo, rodzina, dzieci, wiara, poglądy polityczne itp. są inne niż twoje?
      większość kobiet wie to po pierwszej, no góra trzeciej randce i po prostu
      skreśla gościa, chyba że chodzi im rzeczywiście tylko i wyłącznie o seks bez
      zobowiązań a facet się do tego nadaje (czytaj: jest przystojny) - wtedy
      spotykają się ale nie smędzą mu o dzieciach, wspólnych planach itp. więc na
      przyszłość zdecyduj już wcześniej czego od faceta oczekujesz i na początku
      znajomości go wybadaj w takich kwestiach, po co tracić aż 4 miesiące na
      odkrywanie, że to ktoś z zupełnie innej bajki niż twoja.
      • geehee dokładnie tak! 16.03.10, 15:28
      • goldman_sucks Re: po co w ogóle się z nim zadałaś? 16.03.10, 17:18
        wiara priorytet ? buahahaha
      • cartahena Re: po co w ogóle się z nim zadałaś? 17.03.10, 09:30
        Jakby poznanie drugiego czlowieka bylo mozliwe po trzech randkach,
        to nie byloby np. rozwodow. Niestety, ale bzdury piszesz. Na
        pierwszych randkach to sie rozmawia na luzne tematy, a nie na
        fundamentalne. Mozna czasem cos wyczuc po kilku spotkaniach, ale nie
        jest to regula. Ludzi poznaje sie w dlugim czasie, a poza tym ludzie
        sie zmieniaja. Po prostu albo ma sie szczescie trafic na porzadnego
        czlowieka, albo nie.
        Ja w swoim zyciu odbylam wiele randek i zapewniam Cie, ze tak zwane
        pierwsze wrazenie jest czasem bardzo mylne. Poza tym kazdy moze
        sklamac aby przypodobac sie drugiej osobie, w celu np. zaciagniecia
        do lozka.
        • ugenwillla Re: po co w ogóle się z nim zadałaś? 17.03.10, 10:08
          To raczej twoje podejście jest bzdurne, bo ile randek trzeba odbyć aby zauważyć,
          że facet nie śmierdzi kasą? Jedną - jak dla mnie, może ty jesteś po prostu mało
          spostrzegawcza. I wcale nie chodzi tutaj o interesowność, bo choć każda kobieta
          woli zamożnego faceta niż biednego, to sygnały o sytuacji materialnej są łatwo
          zauważalne i nie trzeba być detektywem, aby to stwierdzić jak kogoś to
          interesuje. A jeżeli chodzi o rozmowy na randkach, to nawet mówiąc o głupotach
          można wiele się o człowieku dowiedzieć, mnie się nie zdarzyło popełnić błędu w
          ocenie - od pierwszego spotkania zawsze wiedziałam, że facet się dla mnie nie
          nadaje na podstawie bardzo subtelnych wrażeń a późniejsze obserwacje - jeżeli
          były możliwe - potwierdzały to wrażenie. Dla mnie 4 miesiące z nietrafionym
          facetem to kosmos, ale może inni wolniej postrzegają - widocznie tak jest.
          • cartahena Re: po co w ogóle się z nim zadałaś? 17.03.10, 10:51
            Nie wiem, czy odpowiadasz na moj post, bo jesli tak, to zupelnie nie
            na temat. A gdzie ja pisalam o finansach? Poziom zamoznosci mozna
            akurat dosc szybko rozpoznac, jesli druga strona jest szczera i
            nikogo nie udaje. A z gtym roznie bywa na pierwszych randkach, czyz
            nie? Fundamentalne sprawy to dla mnie np. czy jest wierzacy, czy
            chce zalaozyc rodzine, czy chce miec dzieci, czy chce, zeby zona
            pracowala czy zostala w domu, a on bedzie utzrymywal rodzine. No, ja
            takich pytan nie zadaje nowo poznanym osobom po kilky dniach
            znajomosci. 4 miesiace to wcale nie tak dlugo, zeby kogos poznac.
            Nie wiem ile masz lat, ale ja mam juz 40 i naprawde z wieloma
            osobnikami sie umawialam w zyciu. Nie ma recepty na to, czy sie
            dobrze trafi czy nie, chocby nie wiem na ile tematow sie rozmawialo
            wczesniej. Oczywiscie, nie zakladam, ze mialabym nie zauwazyc, ze
            facet sie upija na kazdej randce, albo ze jest meskim szowinista.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja