dlaczego seks jest dla faceta taki wazny...

19.02.04, 18:57
czyli nie rob drugiemu co tobie niemile

Drogie Panie,

Rzucam ten temat pod wplywem lektury jednego z watkow na tym forum (tego z
wymuszonym seksem i babcia za sciana) oraz rozmowy z pewnym bardzo
nieszczesliwym mezem, ktory w ciagu prawie 3 lat malzenstwa mial 1 normalny
stosunek z zona. Napotkalam wsrod dzisiejszych postow takie pytanie jednej z
Pan: "a w ogole to dlaczego ten seks jest dla facetow taki wazny?".

Oczywiscie hormony, testosteron itp. Ale przeciez nie tylko!

Rozumiem, ze wiele kobiet moze potrzebowac malo seksu albo w ogole bez niego
zyc. Rozumiem, ze zmeczenie, obawa przed ciaza, male dziecko etc. Nam czesto
wystarczy przytulenie, czulosc, zrozumienie itp. Ale mezczyznom nie! O ile
znam mezczyzn, to, co my znajdujemy w tej czulosci, przytuleniu, zrozumieniu -
czyli milosc,akceptacje, czasem dowartosciowanie - oni odnajduja w seksie.
Wiec oceniajac "zasadnosc roszczen" ;-) Waszych mezczyzn domagajacych sie
seksu pomyslcie: jak Wy sie czujecie, kiedy nie dostajecie od nich wlasnie:
czulosci, przytulenia, akceptacji, dowartosciowania? Przeciez
okreslenie "kochac sie" na uprawianie seksu nie wzielo sie znikad,
przeciez "oddac sie" to nie tylko wykonac pare smiesznych ruchow - to cos
znacznie wiecej, to po prostu jedna z form okazania partnerowi milosci, dla
mezczyzny tak istotna jak dla kobiety jego uwaga, opieka i czulosc.

Ja wiem, Ameryki nie odkrylam, wiekszosc z Was na pewno to wie, ale te, dla
ktorych seks nie jest wazny moze moglyby sobie czasem o tym przypomniec,
zanim nazwa meza/partnera "zboczencem" - tylko z tego powodu, ze chce sie
kochac ze swoja zona/dziewczyna. Moze warto sobie uswiadomic, ze mezczyzna,
ktory nie otrzymuje od zony/dziewczyny milosci fizycznej czuje sie czesto po
prostu odrzucony, niechciany, niekochany. Chcialbyscie sie tak czuc?
Chcialybyscie byc z kims, kto Wam nie okazuje, ze Was kocha, malo - odrzuca
Was w sposob najbardziej dla Was bolesny, taki, ktore podkopuje Wasza wiare w
siebie? Dla mezczyzny postawa jego partnerki: "kocham cie, ale nie chce z
toba uprawiac seksu" jest mniej wiecej czyms takim jak dla kobiety "kocham
cie, ale nie chce na ciebie patrzec, bo jestes brzydka".

kochajcie swoich mezczyzn dziewczyny ;-)
    • Gość: KR$ Wolanie na puszczy... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 19.02.04, 19:07
      To jest przeciez oczywiste dla kazdej dojrzalej osoby - nie trzeba tego
      tlumaczyc. Co szokujace - nie wszyscy to rozumieja. Ale nie ludz sie, ze da sie
      to wytlumaczyc zatwardzialej partnerce - szkoda czasu - najlepsza metoda to
      zwinac zagle i sie wyniesc do kogos normalnego...
      • tomasdyg Re: Wolanie na puszczy... 20.02.04, 01:46
        No właśnie, przecież jedno w oderwaniu od drugiego, czyli miłości od seksu to
        bzdura. To dwie komplementarne sprawy, nie ma jednej bez drugiej (pomijam
        sytuacje wyjątkowe np. choroba).
        Dziwić może tylko dobieranie się, tworzenie związku przez dwoje tak
        nierozumiejących sie ludzi.
        • Gość: jagoda Re: Wolanie na puszczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 08:02
          wspolczuje parom trwajacym w takich zwiazkach...
          milosc czyni seks pieknym doznaniem a jesli tak nie jest to nie ma milosci, a
          jesli jej nie ma to po co ze soba byc?
          • Gość: KR$ Bzdura... IP: *.riz.pl / 195.94.202.* 20.02.04, 11:42
            Ludzie czynia seks pieknym doznaniem nie milosc. Wcale nie potrzeba milosci by
            seks byl wspanialy, namietny i pelen uczcia.
          • Gość: doświadczony Re: Wolanie na puszczy... IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 20.02.04, 11:56
            Popieram Cię w 100 procentach i dziekuję bardzo za seks, na który moja
            partnerka godzi sie z obowiązku i zrozumienia moich "naturalnych" potrzeb.

            pozdrawiam
    • miriammiriam Re: dlaczego seks jest dla faceta taki wazny... 20.02.04, 12:10
      jejciu jejciu ona odmawia mi seksu, a to dla mnie takie ważne, jaki ja biedny
      jestem!
      kobieta za taką postawe zostałaby nazwana dziwka i nimfomanka
      • Gość: rusałka Re: dlaczego seks jest dla ludzi taki wazny... IP: *.pl / *.one.pl 20.02.04, 12:28
        a poza tym to bzdura, że kobiecie czułość, przytulanie i rozmowa do szczęścia
        wystarczą. przynajmniej nie każdej.
        nie wyobrażam sobie związku bez satysfakcji seksualnej.
        nie uwazam się tez ani za dziwkę ani za nimfomankę.

        miriammiriam napisała:

        > jejciu jejciu ona odmawia mi seksu, a to dla mnie takie ważne, jaki ja biedny
        > jestem!
        > kobieta za taką postawe zostałaby nazwana dziwka i nimfomanka
      • Gość: doświadczony Re: dlaczego seks jest dla faceta taki wazny... IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 20.02.04, 12:38
        Boże, miriam, skąd Ci się biorą takie opinie. jesteś wojującą emancypantką ?

        Ja mam dziewczynę, która chce się ze mną kochać codziennie. I mówi o tym
        otwarcie. A kiedy nazywam ją "moją małą nimfomanką" to się śmieje. I za to ją
        m.in. uwielbiam...
        pozdr.
    • Gość: jontek Re: dlaczego seks jest dla faceta taki wazny... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 20.02.04, 13:08
      bo jest jednym ze sposobów wyarżania miłości
    • Gość: aga Re: dlaczego seks jest dla faceta taki wazny... IP: *.pepsico.plusnet.pl 20.02.04, 14:12
      Dlaczego piszecie dla faceta? Przeciez dla kobiety tez jest wazny.Ja sama mam
      ochote codziennie sie kochac, a moj partner z przerazeniem patrzy na mnie i
      pyta sie co to bedzie za pare lat? A ja naprawde mam duze potrzeby, wiec seks
      jest nie tylko istotny dla faceta.
    • blanchet Re: dlaczego seks jest dla faceta taki wazny... 20.02.04, 14:20
      nie tylko faceci potrzebują sexu Powiem więcej ponoć kobiety też!! :))) a
      nawet zwięrzęta (moje psy na ten przykład) i taki właśnie sex lubię ( trochę
      dziki) czyli bez czułości przytulania itd. bo to nie jest mi w seksie potrzebne
      i większość moich koleżanek też tak do tego podchodzi Czułości odłóż na potem i
      zrób to jak dzika norka :)))))
    • Gość: Buźka:))) to bardzo mądre ... IP: 62.29.137.* 20.02.04, 14:32
      ale co z facetami którzy proponują seź kobiecie nie znając nawet jej imienia a
      nawet ja je znają to samą kobietę słabo chcesz mi powiedzieć że on już mnie
      kocha po 5 minutach znajomości i że odrzucając jego propozycję odrzucam jego
      uczucie. Osobiście nie chciałabym żeby taki koleś w ogóle mnie przytulał i
      współczuje jego przyszłej bądź terażniejszej partnerce na prawde można na takim
      kolesiu polegać :))
    • Gość: Buźka:))) Oczywiście wystąpił tu... IP: 62.29.137.* 20.02.04, 14:34
      błąd chodziło o seks a nie seź hihi pomyłeczka maluśka
      pozdr
Pełna wersja