natasza023
19.03.10, 21:02
Witajcie dziewczyny :)
Jestem tu pierwszy raz i chciałabym was się poradzić w sprawie która mnie
nurtuje już dłuższy czas.
Otóż jestem w związku z facetem od 4 lat bardzo się kochamy i planujemy
wspólną przyszłość nie jestem jeszcze zaręczona i nie planujemy jeszcze
wspólnego ślubu chcemy jeszcze poczekać z tą decyzją.
Więc może zacznę o co chodzi, już jakiś tydzień mój B... pojechał do szpitala
miał mieć przeprowadzoną operację pod narkozą obiecałam mu że dzień po
przyjadę go odwiedzić no i niestety okazało się że mój tatko potrzebował
pilnie samochód na ten dzień kiedy ja się miałam wybierać z wizytą. Niestety
musiałam go powiadomić że nie przyjadę i zaczęło się ... wymówki że rodzice go
odwiedzili, inni krewni nawet jego kumpel z laską a ja nie :( tłumaczyłam mu
że nie miałam auta a w mieście którym on przebywał ja za bardzo nie znam :(
Już mi brakuje sił co zadzwonię to zaczyna ciągle to samo, już nie wiem ile
wylałam łez ... Martwię się dzwonie jak się czuje, jak mu się spało a on
oziębłym tonem jakbym nie życzył sobie że do niego dzwonie.
Kochaniutkie poradźcie mi jak mam z nim rozmawiać, bo co powiem to się irytuje
mam nadzieje że tu znajdę jakąś pomoc czy wsparcie z waszej strony :(