Problemy znajomych

23.03.10, 21:57
Umiecie odciąć problemy znajomych ( którzy wam się zwierzają) od
Waszego życia?

Dziś, ni z gruchy ni z pietruchy, koleżanka z pracy (żadna tam
przyjaciółka) miała potrzebę wygadać się.
I powiedziała mi,że przespała się z eksem. Oczywiścia ona
ma "nowego" faceta który o tym nie wie i raczej nie dowie się.

A ja spotykam się z facetem, który też ma za soba długi związek...


Chyba nie muszę pisać jak to działa na mnie?

jak radzicie sobie z takimi zwierzeniami?
    • wiarusik Re: Problemy znajomych 23.03.10, 21:59
      boimy się.autentycznie się boimy że przypadki są zaraźliwe.
    • skarpetka_szara Re: Problemy znajomych 23.03.10, 21:59
      hehehehe

      a nie mowilam ze znajdziesz sposob aby to spieprzyc?
      • shimamoto_san Re: Problemy znajomych 23.03.10, 22:32
        jesteś zalosna. i może zajmij się sprawami, które sama pieprzysz,co?
        • skarpetka_szara Re: Problemy znajomych 24.03.10, 15:01
          1) sama jestes zalosna
          2) nie mow mi co mam robic.
      • mruff Re: Problemy znajomych 24.03.10, 10:35
        skarpetka_szara napisała:

        > hehehehe

        Gorycz i frustracja przez Ciebie przemawia.

        > a nie mowilam ze znajdziesz sposob aby to spieprzyc?

        Wiesz co? Zamiast udzielać się w moich wątkach proponuję byś
        przeznaczyła ten czas na coś, co wprowadzi Ciebie na lepszą-bardziej
        optymistyczną drogę życia.
        • mruff Re: Problemy znajomych 24.03.10, 10:37
          Dziś poproszę koleżankę o zachowanie pewnych spraw dla siebie.

          Niemniej świadomość jak żyją ludzie budzi lęki.
          Odcinam się od wiadomości które mogłyby zasiać niepokój w mojej
          głowie.
          • hermina26 Re: Problemy znajomych 24.03.10, 11:20
            Moze nie oglądaj też wiadomości - tam pokazują, że świat jest
            naprawde zły.
        • skarpetka_szara Re: Problemy znajomych 24.03.10, 15:00
          > Gorycz i frustracja przez Ciebie przemawia.

          Raczej poczucie humory i smieszy mnie moje trafne spostrzezenie i
          ironia losu takich ludzi jak ty (czyli ludzi wrecz szukajacych
          dramatow w swoim zyciu).

          Dziewczyno, jeszcze dwa dni temu pisalas jaka jestes szczesliwa,
          teraz juz szukasz dziury w calym. To ty zajmij sie czyms
          produkcyjnym.

          Pewnie i tak masz po prostu niskie poczucie wlasnej wartosci
          (romans z zajetym facetem napewno nie pomogl), i dlatego juz
          podswiadomie myslisz ze nie jestes tego goscia warta, a przez to
          wymyslasz podchody aby to zepsuc.

          Bo nie wiem dlaczego ktos by mial psuc atmosfere ot tak sobie. Ale
          lubie sie przygladac temu zjawisku. bardzo interesujace. :)
    • ind-ja Re: Problemy znajomych 23.03.10, 22:06
      to nie twoj problem,wiec daj jej do zrozumienia,ze to nie twoja broszka
    • zmienna_elfka Re: Problemy znajomych 23.03.10, 22:45
      Bynajmniej nie biorę takich rzeczy do siebie i nie przekładam na
      swoją sytuację / relację. Trochę dystansu do życia dziewczyno!!
    • soulshunter Re: Problemy znajomych 23.03.10, 22:54
      problemy moich znajomych sa ich problemami i splywaja po mnie jak po kaczce.
    • kora3 Sorry Mruff 24.03.10, 10:45
      ale co ty ez zwierzania sie znajomych nie wiesz, ze zdarza się, iz
      eksy się z sobą przespia ?
    • sumire Re: Problemy znajomych 24.03.10, 11:17
      sytuacja związkowa moich przyjaciół jest zupełnie inna od mojej -
      owszem, przejmuję się ich kłopotami, ale nie boję się, że się nimi
      zarażę. moim zdaniem to gruba przesada - to tak, jakbym unikała
      brzydkich widoków i zatykała uszy, słysząc coś niemiłego. bez sensu.
      Twój związek to sprawa całkowicie inna niż sprawa przygody Twojej
      koleżanki. jak pozwolisz cudzym smutnym historiom wpływać na własne
      życie uczuciowe i zakładać, że pewnie też Ci się zdarzą, to
      rzeczywiście wszystko sobie spieprzysz.
    • kombinerki_pinocheta Re: Problemy znajomych 24.03.10, 11:28
      Dziewczyna sie zakochala i depresyjnie wplywaja na nia takie informacje, a Wy ja punktujecie jak bracia Kliczko swoich przeciwnikow. Wiosna, uczucie, a tutaj jakas lafirynda wyskakuje z wiadomoscia, ktora powinna zachowac dla siebie.
      Swoja droga po cholere takie zwierzanie obcej osobie? Wyrzuty sumienia?
    • sweet_pink Re: Problemy znajomych 24.03.10, 11:37
      Ja w ogóle nie przenoszę cech jednych ludzi na innych. Uważam, że robienie tego
      budowało by zafałszowany obraz tych ludzi/rzeczywistości, a ja cenię sobie
      prawdę. Jak eksmąż mnie tłamsił, to nie przenoszę na każdego kolejnego partnera
      obawy że mnie będzie tłamsił. Tak samo jak sama bym nie chciała, żeby mój
      partner posądzał mnie o zdrady tylko dlatego, że jego eks zdradzała, albo żeby
      ktoś mnie uważał za zdzirę bo jestem rozwódką, a on akurat zna jakaś rozwódkę
      zdzirę. Uważam, że ludzi należy oceniać tylko przez pryzmat ich własnych czynów
      i postaw i tak staram się robić.
      Nie mam więc takiego problemu jak Ty.

      Inna sprawa, że otaczam się ludźmi o moralnym pionie podobnym do mojego i rzadko
      zdarza mi się słuchać zwierzeń o sprawach mało moralnych.
    • mruff Re: Problemy znajomych 24.03.10, 16:00
      Dla własnego dobra powinnam na jakiś czas odciąć się od tych
      informacji, co niniejszym czynię.

      Pozdrawiam Was serdecznie!
      • sumire Re: Problemy znajomych 24.03.10, 16:07
        sugerowałabym odciąć się też od forum, bo tu też różne straszne
        historie się pojawiają. i od jeszcze paru źródeł informacji o
        ludzkich problemach, niepowodzeniach miłosnych i giętkich
        kręgosłupach moralnych ;)
    • wicehrabia.julian Re: Problemy znajomych 24.03.10, 16:14
      > Chyba nie muszę pisać jak to działa na mnie?

      no chyba właśnie musisz, ja potraktowałbym tego newsa jak śmieszną ciekawostkę,
      czym się przejmować?
      • skarpetka_szara Re: Problemy znajomych 24.03.10, 16:27
        niestety ludzie ktorzy przez lata romansowali/flirtowali z facetami
        w zwiazku, zonatymi nawet - potem maja schizy ze ktos zrobi im to,
        co sami robili innym. Czyli ze ich partner tak naprawde jest
        nieuczciwy (jak jej faceci dotychczas gdy zdradzali swoje parnerki)
        a innym kobietom nie przeszkadza aby sypiac z zajetym.

        To nie kolezanki historia daje jej nieprzyjemnych uczuc, ale wlasne
        sumienie.

        Miejmy nadzieje ze Mruff zda sobie sprawe ze sa na tym swiecie
        uczciwi i lojalni ludzie.
        • mruff Re: Problemy znajomych 24.03.10, 19:34
          skarpetka_szara napisała:

          > To nie kolezanki historia daje jej nieprzyjemnych uczuc, ale
          wlasne
          > sumienie.

          Heh, moje sumienie jest czyste w tej kwesti. I nie mam żadnych
          wyrzutów,że umiliłam sobie czas facetem, który miał, ma i będzie
          miał ciągoty do kobiet.

          On teraz ma babkę na boku, z swojej pannie oświadczył się :D

          Nigdy nie spałam z żadnym z eksów, przez 10 lat związków nie
          zdradziłam.

          Spadam tymczasowo z forum, za dużo tutaj różnych opowieści
          niesprzyjających powrotom do ideałów.

          Nadszedł dla mnie czas budowania na nowo.

          Trzymajcie się, zwłaszcza wiosennie!
          • skarpetka_szara Re: Problemy znajomych 24.03.10, 20:13

            mruff napisała:
            > Nadszedł dla mnie czas budowania na nowo.

            I to jest wlasnie dobre podejscie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja