wicehrabia.julian 24.03.10, 09:00 Dobra rada: nigdy ale do przenigdy się NIE PRZYZNAWAJ, nawet jak cię złapie, to mów, że to nie twoja ręka. Złota rada: nie zdradzaj Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
menk.a Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 09:04 Przyjęte do wiadomości.;) Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 09:24 menk.a napisała: > Przyjęte do wiadomości.;) ale ma stosować, a nie przyjmować, niech przemyśli :) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 09:28 Ależ tak. Już ma swoje zdanie w powyższej kwestii.;) Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 09:52 menk.a napisała: > Ależ tak. Już ma swoje zdanie w powyższej kwestii.;) Ale jakie, bo się nie zdradzała z tym zdaniem. Też jest zdania, że nie zdradzać? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 12:22 Też. Absolutnie tak. Aczkolwiek nie widzi świata czarno-biało, więc uważa, że w przypadku jednorazowej zdrady (wszystko jedno czy po pijaku, czy w delegacji 50 km od domu, czy jakkolwiek inaczej) nie powinno się ze łzami w ślepiach wracać do domu i obarczać zdradzonej strony swoimi wyrzutami sumienia. Tylko samemu odpokutować swoją winę. To o jednorazowej głupocie. Co do recydywy... tu wyrwać sobie serce, ale zdrajcę za kołnierz i za drzwi. Gdzieś czytała i utkwiło w pamięci: kiedy mężczyzna zdradził raz, to jest to ewidentnie jego wina. Kiedy zdradził drugi raz, to wina jego kobiety, że zbyt łatwo wybaczyła ten pierwszy raz. Trochę to stereotypowe, ale niech tak zostanie. Trudno.;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 12:38 będę wierny jak pies;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 12:43 Wiarus, jak ja Cię lubię za te komentarze. :PP A psinkę to ja wkrótce pewnie będę miała. Najprawdziwszą. Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 16:20 menk.a napisała: > Trochę to stereotypowe, ale niech tak zostanie. jak dla mnie wystarczająco mądre, dziękuję za naukę :) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 17:23 Nie dziękuj, bo nikogo nie chce uczyć. Sama w pokornej roli uczennicy.;) Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 17:50 menk.a napisała: > Sama w pokornej roli uczennicy.;) lubisz przebieranki? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 17:54 Każda rola wymaga roli. Ja tylko maski przywdziewam. W czymś takim mnie nie zobaczysz.:P Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 17:59 menk.a napisała: > W czymś takim mnie nie zobaczysz.:P szkaradne buty, ale gdybyśmy ponegocjowali? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 18:02 Nie. Pękłabym ze śmiechu. :D Zamiast przebieranek wolę goliznę.;) Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 18:08 menk.a napisała: > Nie. Pękłabym ze śmiechu. :D Zamiast przebieranek wolę goliznę.;) fakt, to mogłoby być zbyt zabawne - poza tym maż krótkie włosy i nie dałoby się zrobić tych warkoczyków ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 18:15 dobra wice,przestajemy gnieść ogóra i myjemy ręce Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 09:15 i tak statystycznie jakieś 1/3 osób na tym forum zdradziło lub zdradzi swojego partnera ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 09:28 Zanim nie zaczęłam czytać tego forum (niedawno) myślałam, że wszyscy uważają zdradę za złą, a obie strony - zdradzającego i kochanka - za winnych. Tymczasem zadziwił mnie pluralizm panujących tu poglądów... po pierwszej takiej dyskusji - szok...;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 09:34 anwad napisała: > Zanim nie zaczęłam czytać tego forum (niedawno) myślałam, że wszyscy uważają zd > radę za złą, a obie strony - zdradzającego i kochanka - za winnych. Tymczasem z > adziwił mnie pluralizm panujących tu poglądów... po pierwszej takiej dyskusji - > szok...;) Po prostu ludzie mają potrzebę racjonalizowania i usprawiedliwiania własnego skurwysyństwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 16:12 a ty jakies statystyki prowadzisz tu na tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Wczoraj już ostrzegałam, 24.03.10, 09:24 ale powtórka zawsze się przyda :P forum.gazeta.pl/forum/w,16,109106876,109106876,Uwazajcie.html Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Wczoraj już ostrzegałam, 24.03.10, 09:26 przepraszam, przeoczyłem Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 09:36 Prawda. Tylko ze wyparcie pozostaje wyparciem - faktu... Odpowiedz Link Zgłoś
disa Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 10:10 dobra rada ;] a złota rada lepsza ;] Odpowiedz Link Zgłoś
izabella9.0 nawiązując do zdrad przypomniało mi się 24.03.10, 10:35 www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-usa-kochanka-musi-zaplacic-za-rozbicie-malzenstwa,nId,243051 Tak wiec moje ostrzeżenie : jak będziecie na tych terenach zdradzać możecie ale się nie puszczajcie z ludźmi połączonymi sakramentem bo zbankrutujecie :DDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: nawiązując do zdrad przypomniało mi się 24.03.10, 10:52 Dobre! Gdyby to było normą i to u nas, to od razu mniej by było tych biednych zakochanych w żonatych dziewuszek ;P Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: nawiązując do zdrad przypomniało mi się 24.03.10, 10:59 ritsuko napisała: > Dobre! Gdyby to było normą i to u nas, to od razu mniej by było tych > biednych zakochanych w żonatych dziewuszek ;P Taaa, prędzej skłaniam się ku opcji, że te "biedne" dziewuszki stałyby się jeszcze biedniejsze, wszak miłość nie wybiera ;D Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: nawiązując do zdrad przypomniało mi się 24.03.10, 11:07 Jakby miało nad sobą widmo płacenia ciężkiego odszkodowania żonie, to raczej okazało by się, że wybiera, oj wybiera :P Odpowiedz Link Zgłoś
izabella9.0 Re: nawiązując do zdrad przypomniało mi się 24.03.10, 11:10 heh akurat dla mnie to absurd : 1.Nie można oskarżyć kogoś o przywłaszczenie sobie uczuć bo uczucia są często niezależne od naszej woli. Poza tym przecież zakochana dziewuszka nie zmusza żonatego do seksu.To jest decyzja dwojga dorosłych ludzi i obje powinni ponieść tego konsekwencje z tym ze osoba zajęta ,mająca rodzinę większe. 2.To nie zakochana dziewuszka przysięgała miłość i wierność przed ołtarzem. Zakochać się mozna ale jak druga strona nie chce , nie może bo jest uczciwa wobec rodziny to zakochana dziewuszka nic nie nafika. Uważam ze to facet w tym przypadku powinien zapłacić odszkodowanie zonie a kochance tylko wtedy kiedy np nie wiedziała od razu o jego rodzinie i się bujnęła. Od razu mniej zdrad :DDD a banki jak się będą cieszyć ohohohoh Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: nawiązując do zdrad przypomniało mi się 24.03.10, 11:13 Ale sama przyznasz, że gdyby odszkodowanie było to mniej by się zrobiło lasek z podejściem "żona nie ściana" :) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina26 Re: nawiązując do zdrad przypomniało mi się 24.03.10, 11:17 A mi się wydaje, ze to niewielki odsetek kobiet szuka celowo zajętego. Oczywscie nie popieram odbijania komuś męża, ale wydaje mi się , że to ja mam obowiązki wobec mojego partnera, a ta trzecia osoba dba poprostu o swoje szczescie - a np. widzi to szczescie w moim partnerze to o nie zabiega. Raczej bym to nazwała egoizmem, a nie przywałszczeniem uczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
izabella9.0 Re: nawiązując do zdrad przypomniało mi się 24.03.10, 11:21 czy ja wiem - po prostu wszystko odbywałoby się dyskretniej.Poza tym chyba nie myślisz ze ta panna z Karoliny zapłaci tyle kasy ? z czego ? :DDDDDDD dla mnie absurd i świetny sposób na wyłudzanie..np zona zmusza starego żeby przeleciał młoda laskę i pozywa ją do sądu a ten przyznaje jej kilka milionów odszkodowania od tej laski - głupota Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: nawiązując do zdrad przypomniało mi się 24.03.10, 11:28 Kurczę, rzeczywiście niezły biznes byłby. Same kobiety podsuwałyby mężom laski ;P Odpowiedz Link Zgłoś
hermina26 Re: nawiązując do zdrad przypomniało mi się 24.03.10, 11:15 Zgadzam się w zupełności. Co to wogóle za kategoria prawna to "przywłaszczenie sobie uczuć"? Jakiś absurd. A mąż biedny niewolnik pozabwiony mozliwości decyzyjnej - przeciez to on skałdał przysięge małeżeńska i jej nie dotrzymał. Pozatym rozwód jest miedzy dwojgiem ludzi, a nie trojgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
izabella9.0 ej no nie , to prawo 24.03.10, 11:24 robi jakiś bezmózgów z osób które zdradziły swojego męża /zonę - tak jakby to nie była ich decyzja, jakby zostały zmuszone do zdrady .Skoro nie ich decyzja to gwałt :DDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
hermina26 Re: ej no nie , to prawo 24.03.10, 11:26 A wyobrażasz sobie jak sie musi czuć taki biedny facet gwałcony przez jakąs dwudziestolatke!!! Straszne - tylko współczuć :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
izabella9.0 Re: ej no nie , to prawo 24.03.10, 11:30 no żeby temu biedactwu ulżyć w cierpieniu to taką dwudziestkę posłać na krzesło elektryczne :DDDDDDDDDDD - w USA to wszystko możliwe :P Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 11:11 Aha, sam psujesz kobiety, a potem się dziwisz, że one takie rozwiązłe... No nieboraczek...:) Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 11:26 anwad napisała: > Aha, sam psujesz kobiety, a potem się dziwisz, że one takie rozwiązłe... No nie > boraczek...:) ja? podaj choć jeden przykład Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 11:57 Aniołku, a nie prowadzisz b. rozrywkowego trybu życia? Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 12:31 anwad napisała: > Aniołku, a nie prowadzisz b. rozrywkowego trybu życia? że co? skąd ten wniosek? mnichem nie jestem, ale Tigerem Woodsem też nie Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 12:53 Taki masz image na tym forum:) Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 16:04 anwad napisała: > Taki masz image na tym forum:) twoje uwagi prześlę mojej agencji PR :) Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 11:19 chcial tylko rozpalic na nowo ogien milosci lol romantyk taki a ludzie go po sadach scigac chca :] Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Jeli zdradzac, to madrze, roztropnie i dyskretnie 24.03.10, 11:30 I wtedy nie ma sie durnych dylematow, czy przyznawac sie, czy nie. ___________________________________________ Gdy nie potrafisz - to nie pchaj sie na afisz. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Jeli zdradzac, to madrze, roztropnie i dyskre 24.03.10, 11:35 Zdradzać mądrze i roztropnie? Chyba ci się coś pomyliło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Jesli zdradzac, to madrze, roztropnie i dyskretnie 24.03.10, 12:31 jan_hus_na_stosie napisał: > Zdradzać mądrze i roztropnie? Chyba ci się coś pomyliło ;) > Nie przeciwnie - mam kolegow, ktorzy czynia to od ponad 20-tu lat i kipia radoscia zycia :) 1. Zasada: - tylko na wyjezdzie (lub w innym miescie) a nie w swoim miejscu zamieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: Jesli zdradzac, to madrze, roztropnie i dyskr 24.03.10, 16:17 Tak, bo zdrada na wyjeździe to wcale nie zdrada... Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Jesli zdradzac, to madrze, roztropnie i dyskr 24.03.10, 16:18 znam takiego znajomego ktory tez tak robi - i drogi rozwod mu sie szykuje. A szkoda, bo swietny facet. Tylko kobieciarz. Odpowiedz Link Zgłoś
obrotowy Re: Jesli zdradzac, to madrze, roztropnie i dyskr 24.03.10, 18:42 skarpetka_szara napisała: > znam takiego znajomego ktory tez tak robi - i drogi rozwod mu sie > szykuje. A szkoda, bo swietny facet. Tylko kobieciarz. Niby zego szkoda? Nie mozna byc kobieciarzem i NIEswietnym facetem. - to sprzecznosc logiczna. a rozwody? to koszty wlasne tego algorytmu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 17:49 Zonaci zawsze beda zdradzac, kobiety zawsze beda krecic zonaci. Nigdy nie zdradzilam, ale jesli bym miala, to zonaci bardziej mi sie podobaja. Nie oczarowal mnie nigdy samotny singielek:( Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 18:17 Zwłaszcza Twoja złota rada przypadła mi do gustu:) Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: A jak już żona się dowie... 24.03.10, 18:52 etam, jak się żona dowie to będzie TO Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: A jak już żona się dowie... 24.03.10, 19:17 Moim zdaniem to ona mogła mu porządniej dać w pysk, albo wiecej razy rzucić za takie zachowanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
wicehrabia.julian Re: A jak już żona się dowie... 24.03.10, 19:18 ritsuko napisała: > Moim zdaniem to ona mogła mu porządniej dać w pysk, albo wiecej razy > rzucić za takie zachowanie :) to by było znęcanie się, on nie śmiga w jej kategorii wagowej Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: A jak już żona się dowie... 24.03.10, 20:34 Dużej nie dużej, kobiety się nie bije. Ona i tak lekko nim rzucała :P Odpowiedz Link Zgłoś
facettt dalej nie rozumiem 24.03.10, 20:41 dlaczego pisza tu Idiotki, udajace szczesliwych, ze wytropily Idiote, ktory nawet zdradzac nie potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
ivvo1984 Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 23:46 oczywiscie ze nie hihihihih ;) a jak przylapie Cie z nim w lozku powiedz, ze wciagalas mu gume do majtek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ind-ja Re: Czy przyznawać się do zdrady 24.03.10, 23:57 to ja mam niebywale szczescie,ze nigdy mnie do zdrady nie kusilo i nigdy nie dalam sie oczarowac kolegom,albo jaka inna jestem Odpowiedz Link Zgłoś