kora3
24.03.10, 10:07
Ostatnio idwiedziłam pewna, całkiem dorzeczna szkołę srednią.
Spodziewałam się rewii mody, makijazy i strojów jak z wybiegów:) a
zobaczyłam - brudasy:(
Moja kolezanka, która uczy w tej szkole uświadomiła mi, ze
teraz "taka moda" - nie chodzi bynajmniej o bojówkowo-luzacki styl
odziewaniasie młodzieży, ale o to, ze po prostu dbanie o siebie
stało się ..passe. I myli się ten, kto za "dbanie os siebie" uwaza o
licealistek pełny makijaz, tipsy:) i stroje jak na bal, albo
rozbieraną randkę. Takie zwyczajne, prawdziwe dbanie o siebie wyszo
z mody chyba :( Nauczyciele skarzą się, że ustawicznie nawet zima
muszą otwierać okna, bo w klasach zwyczajnie smierdzi - od uczniów!
rozczochrane włosy, brudne paznokcie - przestaly być wstydliwe, są
normą :( Tekst "ale ci wali spod pach" przestał być obraźliwy i
zawstydzający - wypowiadany jest ze smiechem i budzi smiech
zagadnietego.
Kumpela na godzinie wychowawczej musi mówic o takich rzeczach, ze
trzeba sie codziennie myć! do 17-18 latek! zdarzały sie juz
pytanie "Po co?" nawet.
Sądziłam, ze to mzoe taka klasa, szkola, ale córka inej kolezanki, w
gimnazjum panna przeczuona na punkkcie wyglądu i hiegieny, od kiedy
poszła do LO (iego niż to, ktre odwiedzałam) zaniedbała się na
maksa. Włosy potrafi spiac spinka nie zcesząc wcale, twarz kremuje
bez mycia! ubrania moglaby nosic bez prania (takie blisko ciala) 3-4
razy, gdyby nie matka pewnie by tak nosiła.
Zastanawiam się, czy to taki ogólny trend? Jesli tak to cos
strasznego