Ale mnie wkurzyła...

25.03.10, 14:19
Spotkalaam się dziś ze znajomą- mamy dzieciaki w tym samym wieku-
dwulatki. Znajoma wysyła swoje dziecko do przedszkola prywatnego no
i mnie usilnie namawia.
Ja z jednej strony też chętnie bym małą posłała ( miałaby kontakt z
dzieciakami, zorganizowany czas itd.) z drugiej ja i tak do pracy
przez najbliższy rok nie pójdę ( jestem w ciaży) a to przedszkole
kosztuje 800- stać nas na to, ale szkoada trochę wydawać tyle kasy
jesli ja i tak będę w domu.
Podzieliłam się dzis wątpliwościami ze znajomą a ona, że przecież to
jest inwestycja w dziecko, że będzie się super rozwijało, że tyle
rzeczy se nauczy itd.
Kurcze, czy jak poślę moje dziecko do przedszkola za rok to będzie
jakieś opóźnone w rozwoju?
    • izabella9.0 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 14:40
      - "cieszymy" się stać cię na 800 zeta miesięcznie
      - "cieszymy się że jesteś w ciąży wszak to straszna choroba uniemożliwiająca prace.
      :SDDDDDDDDDDDDDDDDD
      • tola_i_tolek Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 14:45
        Od razu się człowiekowi lżej na duszy robi ....
        • izabella9.0 wiesz na mnie zawsze możesz liczyć :DD 25.03.10, 14:54
      • izabellaz1 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 14:48
        izabella9.0 napisała:

        > - "cieszymy się że jesteś w ciąży wszak to straszna choroba
        > uniemożliwiająca prace.

        Przecież teraz opiekuje się 2latkiem dlatego nie pracuje:)
        • izabella9.0 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 14:56
          Nie , napisała ,że nie wie czy sens jest żeby posyłać małego do przedszkola ponieważ I TAK będzie siedzieć w domu gdyż nie może podjąć
          pracy gdyż jest w ciąży.:DDDDDDDDDDd

          • izabellaz1 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:05
            Bo jeśli jest w ciąży to prawdopodobnie za jakieś pół roku musiałaby iść na
            macierzyński. Jeśli teraz aktualnie nigdzie nie jest zatrudniona, to w ciąży
            nikt Jej nie zatrudni.
            Jeśli jest zatrudniona i na wychowawczym, to też bez sensu na parę miesięcy
            wracać do pracy:)
            • izabella9.0 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:24
              1.Ma 2letnie dziecko - nie pracowała całe 2 lata bo i po co.
              2.Urodzi tez ze 2 lata nie będzie pracować
              3.Jak sobie nie zrobi 3 dziecka to tez nie będzie pewnie pracować bo ją
              stać na to albo bo nikt jej nie zatrudni po 4 latach.

              Dla mnie to wygodnictwo i jeśli może sobie na to pozwolić krzyzyk na drogę :DDDDDDDDDDD
              • tola_i_tolek Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:27
                A dla mnie to swiadome i odpowiedzialne macierzyństwo- nie po to
                urodziłam dziecko, żeby je po pół roku podrzucić do przechowalni i
                reazliować się zawodowo.
                • izabellaz1 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:32
                  tola_i_tolek napisała:

                  > A dla mnie to swiadome i odpowiedzialne macierzyństwo- nie po to
                  > urodziłam dziecko, żeby je po pół roku podrzucić do przechowalni i
                  > reazliować się zawodowo.

                  Tyż prawda. Ja byłam 14 miesięcy z córą i już chciałam jednak do pracy, ale jak
                  ktoś się dobrze w domu czuje, to 2 lata nie jest jakimś dramatem.
                • izabella9.0 jesssuuu 25.03.10, 16:03
                  latta mi to co robisz ze swoim życiem , trzeba było napisać ze nie
                  idziesz do pracy bo świadomie podjęłaś decyzje o ciąży i chcesz być z
                  dziećmi a nie że nie MOŻESZ iść do pracy bo jesteś w ciąży tak jakby to
                  choroba była i uniemożliwiała ci podjęcie pracy.
                  • policjawkrainieczarow Re: jesssuuu 25.03.10, 16:09
                    > a nie że nie MOŻESZ iść do pracy bo jesteś w ciąży tak jakby to
                    > choroba była i uniemożliwiała ci podjęcie pracy.

                    a kto w polsce przyjmie do roboty matke dwulatka w ciazy ktora ostatnie dwa lata
                    byla nieobecna na rynku pracy? na zdrowy rozum, proba znalezienia posady platnej
                    na tyle, dobrze, zeby skorka byla warta wyprawki, z gory skazana na
                    niepowodzenie to zmarnowany czas.
                    • izabella9.0 Re: jesssuuu 25.03.10, 16:18
                      Nie rozmawiamy o tym kto przyjmuje i czy w ogolę.Zresztą napisała ze
                      woli zostać z dziećmi wiec pewno nawet nie szukała.
                      • hdomitrz Re: jesssuuu 25.03.10, 21:15
                        A co ciebie to interesuje? Zazdroscisz jej, ze moze siedziec w domu czy ze ma dzieci? Albo odpowiedz na konkretne pytanie ("czy jak poślę moje dziecko do przedszkola za rok to będzie jakieś opóźnone w rozwoju?") albo nie zasmiecaj forum.
              • policjawkrainieczarow Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:34
                > 1.Ma 2letnie dziecko - nie pracowała całe 2 lata bo i po co.

                opieka nad malym dzieckiem to jest robota i to nielekka.

                > Dla mnie to wygodnictwo i jeśli może sobie na to pozwolić krzyzyk na drogę :DDD

                wszystkei znane mi matki malych dzieci ida do pracy zeby ODPOCZAC i KAZDA
                przyznaje, ze w porownaniu z calodobowa opieka nad maluchem praca zawodowa to
                mięta z bubrem.
                • izabella9.0 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 16:07
                  A czy ja pisze gdzieś macierzyństwo ze to cud miód i orzeszki ?
                  Zignorował mnie sposób w jaki to napisała.
                  • martishia7 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 18:09
                    > Zignorował mnie sposób w jaki to napisała.

                    Jestem w kropce. Znaczy zezłościł? Czy może zaintrygował? Rozbawił?
                    • wzorowa.uczennica Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 20:56
                      > > Zignorował mnie sposób w jaki to napisała.
                      >
                      > Jestem w kropce. Znaczy zezłościł? Czy może zaintrygował? Rozbawił?

                      Chyba miała na myśli "ZIRYTOWAŁ" ...
              • izabellaz1 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:36
                izabella9.0 napisała:

                > 1.Ma 2letnie dziecko - nie pracowała całe 2 lata bo i po co.

                Bo wychowuje dziecko. 2 lata w domu to nie dramat. Nie każdy chce oddać do
                żłobka po pół roku, a jeśli nie zarabia zbyt wiele, to może szkoda będzie
                oddawać średnią krajową niani, która będzie wychowywała Jej dziecko zamiast Niej.
              • reniatoja [...] 25.03.10, 15:56
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • izabella9.0 [...] 25.03.10, 16:14
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • zawszemagda Re: o mamuśka jakaś się odezwała 26.03.10, 07:22
                    A te twoje DDDDDDDDDDDD i teksty są na poziomie mniej więcej 13 - latki, więc
                    nie masz się co ekscytować że komuś dowalasz bo raczej dowalasz sama sobie jako
                    marny i bez polotu troll.Taki z inteligencją na poziomie walca drogowego.
                    • izabella9.0 Re: o mamuśka jakaś się odezwała 26.03.10, 09:38
                      Następna przenajświętsza mamusia - :DDDDDDDDDDDD

                      Bo jeszcze do piekła pójdę za obrazę rodzicielek.

                      "..dowalasz sama sobie.."

                      Tak, czuje jak sobie dowalam.:DDDDD

                      A twoje teksty są na jakim poziomie ? bo się w swojej ubogiej
                      inteligencji nie zorientowałam.
                • izabellaz1 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 17:53
                  O matko, na początku myślałam, że to do mnie i nie wiedziałam dlaczegooooooo:D
              • uleczka_k Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 22:18
                Jak dla Ciebie to wygodnictwo, choć nic takiego z postu nie wynika. Poza tym, do
                drugiej izabelki: opłaca się wrócić do pracy, jeśli się jest w drugiej ciąży,
                będąc jednocześnie na urlopie wychowawczym. Z jednego względu: kasa. Na
                wychowawczym dostaje się zasiłek (albo i nie), który, się zawiesza, jeśli
                wrócisz do pracy. A jeśli jesteś w ciąży i wrócisz, a następnego dnia
                przyniesiesz szefowi zwolnienie od lekarza, to ZUS wypłaca Ci 100%
                wynagrodzenia. Proste? A, zanim posypią się gromy na głowę ciężarnych na
                wychowawczym, to weźcie pod uwagę też sytuację pracodawcy. Czasem, wiedząc o
                wychowawczym, zaplanuje sobie pracę i zorganizuje zastępstwo. Ciężarna, zamiast
                wracać niespodziewanie do pracy, wraca do domu, praca toczy się ustalonym
                rytmem, a mama dostaje nieco więcej kasy. Niekoniecznie od razu musi być
                wyzyskiwaczem systemu.
    • ilkaana Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 14:41
      Po pierwsze - dwulatki są za małe na przedszkole i dla dziecka w tym wieku to
      wielki stres - rozłąka z mamą na wiele godzin, nieznana środowisko, inne dzieci.
      Przedszkole jest dobre od 3 roku życia wzwyż. Od 4 roku życia powinno do niego
      chodzić - dziecko przede wszystkim w tym wieku uczy się współżycia w grupie.
      Nie daj się wmanewrować w poczucie winy. Niektóre matki cokolwiek robią uważają,
      że to najlepsze na świecie i pragną wmówić to innym mamom.
    • cotbus76 Na pewno ;) 25.03.10, 14:41
      Moja mama swego czasu pogoniła z domu pewną znajomą świeżo
      upieczonego psychologa, która z uporem maniaka wmawiała mojej
      rodzicielce, że jak nie wyśle mojego nadwrażliwego i aspołecznego
      czyt. nie lubiącego bawić się z innymi dziećmi brata do przedszkola
      to będzie miał problemy z nauką w szkole i może sobie nie dać rady.
      Niedawno opowiadała mi, że spotkała tę panią w poczekalni u lekarza
      gdzie wdały się w krótką niezobowiązującą pogawędkę towarzyską. Od
      słowa do słowa wyszło na jaw, że jej dopieszczone w każdą stronę
      dziecko, które zaliczyło przedszkola, szkołę muzyczną dla
      uwrażliwienia i wyjazdowy kurs angielskiego w podstawówce społecznej
      zresztą, i po wielu godzinach korepetycji z ledwością zakończyło
      swoją edukację na poziomie zaocznej szkoły zawodowej i od pięciu lat
      siedzi w domu bo w tym kraju nie ma godnej pracy dla niego. A mój
      braciszek bez przedszkola, uczęszczający do zwykłych publicznych
      szkół pozbawiony ww. prorozwojowych wysysaczy domowego budżetu
      wyszedł na ludzi. Wot i zagwozdka ;)
    • niebieski_lisek Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 14:44
      Nie mam dzieci i nie wgłębiałam się w temat, ale z tego co wiem przedszkola są
      świetne dla nich, dla ich rozwoju. Nie bardzo wyobrażam sobie jak poradzisz
      sobie z opieką nad dwulatkiem i niemowlakiem. Może być tak, że jedynym zadaniem
      twojego pierworodnego będzie "nie przeszkadzać" i spędzi ten czas przed
      telewizorem. Gdybym ja miała decydować to wysłałabym dziecko do przedszkola,
      wydaje mi się to lepszą decyzją i dla dziecka i matki, która swobodnie może
      zajmować się drugim dzieckiem. Przy czym jeśli nie macie pieniędzy na opłaty to
      chyba tego nie przeskoczycie, i realia finansowe zdecydują za was. Tak też bywa.
      • nuvvo Re: Ale mnie wkurzyła... 26.03.10, 00:27
        zgadzam sie z niebieskim, moim przedmowca.

        z doswiadczeina znajomych. moje znajome nie pracujace przy drugiej
        ciazy zdecydowaly sie na przedszkole dla starszego dziecka - mimo ze
        nie pracuja i siedza w domu.
        dzieciaki od kiedy chodza do przedszkola sa naprawde super: pogadaja
        pozartuja (mimo ze maja 4 lata!), poznaja jakies narzeczone,
        nawiazuja przyjaznie, a co najwazniejsze rozwina sie troche. nie
        zeby dziecko mialo byc jakims super intelektualista, ale naprawde
        bedzie mu latwiej przyswajac niektore rzeczy.
        w przedszkolu dba sie tez o rozwoj fizyczny, w domu wybacz: w
        naszych warunkach atmosferycznych gdzie z dzieckiem pocwiczysz?
        bedzie ci sie chcialo zaiwaniac do obiektow sportwych?
        bardzo mozliwe ze pierwsze/starsze dziecko pozostajac w domu, bedzie
        sie czulo "przeszkadzajace" i pozostanie mu tv.
        i wcale nie musi to byc zaraz super mega przedszkole prywatne za
        tysiac.
    • izabellaz1 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 14:51
      To zależy czy to 2latek, czy 2,5latek i jakim jest dzieckiem.
      Niektórym potrzebny jest kontakt rówieśników, innym nie.
      Możesz ew. wypróbować na pół dnia. Opłata pewnie jest wtedy odpowiednio niższa.
    • mrs.solis Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 14:51
      Nie posylaj do przedszkola. POswiec dziecku tyle czasu ile mozesz,bo
      jak urodzi sie drugie to nie bedzie juz tak kolorowo. O przedszkolu
      pomysl jak juz rodzenstwo bedzie na swiecie wtedy wyjscie starszego
      dziecka do przedszkola da ci chwile wytchnienia i pozwoli zajac sie
      tylko mlodszym.
    • dziewczynawitryna Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:27
      Dwulatek na pewno jest za mały do przedszkola - KAŻDY dwulatek. Trzylatka bym
      nie puściła, a czterolatka tylko, jakby bardzo chciał a potem świetnie się w
      owym przedszkolu czuł. Pięciolatek może chodzić, ale nie musi - nic mu od tego
      nie ubędzie, zwłaszcza jeśli ma rodzeństwo i rodziców, którzy dbają o jego rozwój.
      To mit, że przedszkole jest najlepsze dla dziecka - mit rozpowszechniany przez
      zwolenników państwa opiekuńczego, które najlepiej zajmie się nami i naszymi
      dziećmi. Ja jestem raczej za tym, żeby to rodzice wychowywali swoje dzieci
      zamiast podrzucać je od niemowlęctwa państwu a potem mieć pretensje, że
      "państwo" źle wychowało, bo się coś z dzieckiem dzieje złego. Żłobek a nawet
      przedszkole to dobre rozwiązanie jedynie dla jedynaków oraz w przypadku, gdy
      rodzice nie mają wyboru (muszą pracować) albo nie są w stanie (z powodów
      zdrowotnych, intelektualnych albo społecznych) zapewnić właściwej edukacji i
      wychowania swoim dzieciom.
      A zajmowanie się dwulatkiem i niemowlęciem jednocześnie nie jest wcale takie
      trudne - przy odrobinie wprawy dość szybko dochodzi się do właściwej organizacji
      życia. Tak przynajmniej mówi doświadczenie moje (troje dzieci w odstępach
      dwuletnich właśnie) i znanych mi matek.
      Koleżance natomiast można powiedzieć, że nie musisz powierzać swojego dziecka
      specjalistycznym instytucjom, bo sobie radzisz - przynajmniej jeszcze na tym
      poziomie edukacji.
    • soulshunter Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:27
      rownie dobrze sama mozesz uczyc swoje dziecko w domu. Co oni tam w tym przedszkolu wykladaja fizyke kwantowa dla maluchow z rozszerzeniem o podstawowe zagadnienia kwarkow?
    • policjawkrainieczarow Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:31
      LOL nie bedzie opoznione w rozwoju, ale niemowlak plus dwulatek naraz w domu to
      jazda warta tych 800 zlotych.

      Jak to powiadaja, matka jednego malego dziecka ma naprawde duzo wolnego czasu,
      ale dowiaduje sie o tym, kiedy ma drugie dziecko.
      • dziewczynawitryna Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:35
        Ja najbardziej zajęta byłam z pierwszym dzieckiem, z drugim jakby mniej a teraz,
        gdy mam troje, mam naprawdę dużo czasu - starcza i na czytanie, i na rękodzieło,
        i na ogród, i na uczenie starszych dzieci. A jeszcze jest czas na hobby (dość
        czasochłonne) oraz rozwój intelektualny.
        • policjawkrainieczarow Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 15:49
          są dzieci i dzieci.
          Przy pierwszym bylismy z mezem przekonani, ze bedziemy miec jeszcze najmarniej
          trojke.
          Drugie szybciutko nam wybilo ten pomysl z glowy.
          Wierze, ze TERAZ kiedy dzieci sa starsze masz czas, ale chodzi o czas, kiedy one
          sa malenkie i jedno jest na etapie terrible twos a drugie moze miec, na ten
          przyklad nieustanne kolki.
          • dziewczynawitryna Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 17:15
            Moje dzieci SĄ maleńkie - 4 lata, 2 lata i 4 miesiące. Ale jestem już
            doświadczoną matką :)
    • ind-ja Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 16:13
      moze kolezanka mysli,ze 800 zeta miesiecznie sprawi,ze jej dziecko bedzie
      geniuszem,a na to sie nie zapowiada poki co
    • twojabogini Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 16:23
      Inwestycja w dziecko? Trzeba było zapytac znajomej jaki zysk
      zamierza osiągnąc.
      Psychika dwulatka nie jest przystosowana do zajec grupowych.
      Edukacja w wieku lat dwóch to fikcja. Owszem mozna rozwijac u
      dziecka spostrzegawczosc, pamiec, ciekawosc swiata, zdolnosci
      manualne (mozna tez wkuc dzieciakowi do głowy alfabet, pare rownan
      matematycznych - ale bedzie to odtwarzac jak małpa, intelektu mu to
      nie rozwinie).
      System odpornosciowy dwulatka nie jest przystosowany do kontaktu z
      cala masa bakterii. Pomijam dzieciaki, które do przedszkola posyłane
      sa chore, bo rodzice pracuja. Dzieci smarkaja i robia całą mase
      innych paskudnych rzeczy i wycieraja wszystko gdzie sie da. Kazda
      zabawka ma na sobie cały mikroświat. Dzieci ktore wczesnie maja
      kontakt z dużą grupa dzieci, często z czasem zaczynają cierpiec na
      rozmaite schorzenia przewlekłe. czeste podawanie antybiotyków
      (konieczne przy powtarzających się infekcjach) prowadzi do
      kandydozy - to leczy sie latami. Mozliwe jest i czesto wystepuje u
      żlobkowiczów i młaych przedszkolaków - przewlekłe zapalenie ucha,
      układu moczowego (brak higieny po kupce i siusiu), serie zaziębień,
      anginy, zakażenia paciorkowcami. Mniej narazone sa dzieci, które
      maja rodzeństwo.
      pomijam inne przykre choroby jak pasożyty (przedszkolaki mają
      dosłownie wszystko - jakieś cholerne lamblie, owsiki itp. te z
      dobrych domów również - zrą piasek, nie domywają rąk, drapią sie po
      pupie, zarażają od zwerzat), grypa żołądkowa min. 2 razy w roku,
      grypa zwykła.
      Starsze dzieci mają lepszą odpornośc i sa skłonne bardziej dbac o
      higienę osobistą.
      • reniatoja Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 16:31
        Zgadzam się w pełni z Przedmówczynią, Moim zdaniem trzy lata to najlepszy wiek
        na to, by zacząć karierę przedszkolaka. Moje dzieci poszły do przedszkola w
        wieku 18 miesięcy i w obu przypadkach było to za wczesnie, no ale taka była
        sytuacja. Za małe dzieci, za duzy stres, korzyści poza finansowymi zadnych nie
        widze w tak wczesnym posyłaniu dzieci do przedszkola, strat wiele. No ale ciesze
        się, że w ogóle miałam te przedszkola i mogłam tam posłać dzieci, to doceniam,
        bo na pełnoetatowa nianię nie byloby mnie stać.
      • alessia27 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 16:34
        ja uwazam ze jako 2-latek to za wczesniej na przedszkole.
        moj syn oszedl jako 3 letnie dziecko i przeciwnie nie jest
        opozniony w rozwoju.Ma 8 lat chodzi do 7 lat chodzi do drugiej klasy
        i dostal skierowanie na testy na inteligencje poniewaz przypuszczali
        w szkole ze moze miec wyzsze IQ niz reszta dzieci.
        Testy potwierdzily przypuszczenia nauczycieli.
        Ja mysle ze twoja kolezanka jest opozniony w rozwoju.
        Urodzila dziecko po czym je szybciutko oddala do przedszkola aby miec spojj i
        sie realizowac zawodowo.
        Jak jej dzieci dorosna to nie beda juz tak z mamuska przebywac bo wtedy bedzie
        czas na kolezanki i kolegow.
        A jak cie stac na przedszkole za 800 zl to cie tez stac na to aby siedziec w
        domu i nie pracowac.
        Chyba niektore mamuski tutaj zazdroszcza.
    • devilyn Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 20:58
      Jak masz zamiar uspołecznic dziecko nie posyłając go do
      przedszkola???
      • alessia27 Re: Ale mnie wkurzyła... 25.03.10, 21:06
        przeciez zalozycielka watku napisala wyraznie ze pojdzie do przedszkola za rok
        czyli jako 3-latek.Moje tez mialo 3 latka,
        i wyobraz sobie ze sie swietnie rozwinal !!!
    • yoko0202 a musi tam iść na cały dzień? 25.03.10, 22:13
      skoro prywatne, to pewnie można wysyłać na pół dnia czy tam na 2-3 dni w tygodniu
      ogólnie jak dzieciaczek jest towarzyski, to byłby fajny pomysł "na część etatu" :)
      poza tym, osobiście to ja dwulatka + niemowlaka w domu sobie nie wyobrażam... :)
      • majenkir Re: 26.03.10, 01:17

        yoko0202 napisała:
        > poza tym, osobiście to ja dwulatka + niemowlaka w domu sobie nie
        wyobrażam... :)


        Popracuj nad wyobraznia..... ;)
    • alicja_ala Re: Ale mnie wkurzyła... 26.03.10, 07:51
      ja bym wyslala, w zaawansowanej ciazy bedziesz miala ciezko biegac
      za dzieckiem, bedziesz miala mniej sily i pewnie checi na zabawy
      kreatywne:p , a pozniej jak urodzi sie drugi maluch to tez jakos
      srednio widze, jak jedno wisi u piersi, drugie u nogi:) oczywiscie
      wiele kobiet siedzi w domu z dwojka bo ich nie stac na prywatne
      przedszkole...ale jezeli Ciebie stac to powaznie bym to rozwazyla,
      Tobie bedzie troche lzej a i dziecko skorzysta bardziej wsrod
      dzieciakow niz patrzac w domu na mame z noworodkiem i sluchajac
      ciagle-za chwile , zaraz, widzisz,ze mama musi:przewinac, nakarmic,
      cicho bo usypiam dzidzie itd.
      • alicja_ala Re: Ale mnie wkurzyła... 26.03.10, 08:00
        tak od wrzesnia - to juz bedzie mialo ze 2,5:) ktos tu wyzej
        pisal,ze i 5 latek nie musi jak nie chce- tylko jak to sie ma do
        tego,ze niedlugo wszystkie 6 latki beda musialy isc do 1 klasy?
        wtedy tez 5 latka nie wysle do"0"?
        • dziewczynawitryna Re: Ale mnie wkurzyła... 26.03.10, 15:57
          Nikt mnie nie zmusi, żebym sześciolatka posłała do szkoły - w końcu to moje
          dziecko, czy państwowe? Mieszkamy w Polsce czy w Korei Północnej (gdzie dzieci
          odbiera się do państwowego żłobka zaraz po urodzeniu, a rodzicom wydziela się
          widzenia - dla niektórych matek to byłaby pewnie sytuacja idealna...)?
          W najgorszym wypadku moje dzieci przejdą na homeschooling, czyli edukację
          domową. Nikt mi tu nie będzie dzieci upaństwowiał.
    • malwan Re: Ale mnie wkurzyła... 26.03.10, 09:49
      moja poszła do przedszkola w wieku lat 4 i opóźniona nijak nie jest.
      I to do publicznego poszła ;-D
    • ewasuwek Re: Ale mnie wkurzyła... 26.03.10, 11:15
      Pomijając dyrdymały izabella9.0 uważam, że Twoja córeczka na pewno nic
      nie straci, jesli będzie chodzić do przedszkola od 3 roku życia...

    • sid.leniwiec Re: Ale mnie wkurzyła... 26.03.10, 17:55
      A ja nie wiem czemu tak się przejmujesz, niech sobie myśli jak chce, a Ty rób
      jak uważasz za słuszne.
      • musam Re: Ale mnie wkurzyła... 26.03.10, 18:29
        potwierdzam.

        Na pewno poswiecisz wiecej czasiu swojemu dziecku niz przedszkolanka
        z 20 czy 10 dzieciakow.


        Poczekaj jezali tylko masz na to okazje. Zadna niania czy dobra
        przedszkolanka nie przebije dobrej mamy.

        Mam 6 dzieci i przechodzilam juz wszystkie scenaria :-)
Pełna wersja