Kobiety nie gęsi i swój język mają :)

25.03.10, 20:17
Nie, nie chodzi mi o żeńskie formy wyrazów funkcjonujących "od zawsze"
(cudzysłów nieprzypadkowy) w formie męskiej.

Jakie rzeczowniki, przymiotniki, czasowniki, itd., wymyśliłyście, a jakie
zaczęły sobie przynajmniej lokalnie funkcjonować, gdzieś wśród znajomych, może
szerzej?
    • la-bast Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 20:19
      "przymamulila" co znaczy tle, ze mama przytulila:-D stosuja
      wszystkie znajome mamy z Pl:-) pomysl mej mamy:-D
      • funny_game Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:00
        Ładne!
        Zadzwonię do Mamy i powiem "Przymamul!", zrozumie :)
    • ritsuko Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 20:52
      Hmmm może to nie ja wymysliłam, ale kolega, ale rozpowszechniam, bo się
      przyczepia strasznie- mówienie w trzeciej osobie do drugiej np. Pójdzie
      do sklepu po piwo? wyszedł już z pracy? ;)
      Z własnych wynalazków to chwilowo nic mi nie przychodzi, ale w rodzinie
      dużo takich nawymyślaliśmy :)
      • funny_game Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:03
        Nie, Ritsuko, nie zaliczam, postaraj się ;)))

        Zachęcę Cię.
        Swojego czasu wymyśliłam rozwolnienie jaźni. Po jakimś czasie wyczytałam
        to u jakiegoś Stasiuka czy innego Świetlickiego ;/

        Z miłych-gópich, to na frytki zaczęłam mówić prrrytki i się
        przyjęło w rodzinie.
        • soulshunter Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:08
          swego czasu (nie wiem czy jeszcze to maja) w pewnej sieci fastfooda w USA mieli plastikowe sztucce w ktorych miedy innymi bylo jedno megadebilne a mianowicie łyżka zakonczona zębami jak u widelca (takie polaczenie lyzki z widelcem). Poniewaz nikt nie wiedzial jak to nazywac wymyslilem temu nazwe spoork.
          • funny_game Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:12
            Harcerskie w wyglądzie, odpałowe w brzmieniu. Ale Ty nie kobieta, noooo!
          • martishia7 Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:14
            Dobre! Wymawiane "spurk" jak rozumiem? :-)
            • soulshunter Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:21
              igzaktli (z dlugim uuu)
          • moniakociara Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:29
            Jest to łyżkowidelec, a po angielsku nazywa się to spork, czyli twoje było
            bardzo blisko. Mozna powiedzieć tez foon :)
            • soulshunter Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:34
              wez nie zartuj, to znaczy ze wymyslilem autentyczna nazwe ktora juz byla w obiegu nawet o tym nie wiedzac?
              • moniakociara Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:40
                na to wychodzi ;)
                • soulshunter Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:54
                  czyli Cejrowski mial racje. Wysnul kiedys teorie mowiaca, ze w pewnych okreslonych warunkach ludzie dochochodza do tych samych wnioskow i rozwiazan, niezaleznie od tego gdzie sie znajduja. Konkretnie indianie w dzungli amazonskiej i tubylcy gdzies na wyspach oceanii w ten sam sposob splataja te same wlokna palm robiac prawie jednakowe rzrczy.
                  • ritsuko Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:19
                    Tak było na przykład z daktyloskopią panowie się nawet kłócili o to, a
                    rzecz miała miejsce w Argentynie i Indiach bodajże :)
                  • lacido Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:57
                    mam wrażenie że to nie jest autorska teoria Cejrowskiego :)
        • ritsuko Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:18
          "Kompam Cię", w sensie kocham. Zostało od czasu kiedy jako dziecko tak
          mówiłam :)
          • funny_game Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:29
            Kochać = być kompanem? :)
            Bardzo ładne, ale pomylą z kompem, świnie ;)))
            • ritsuko Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:53
              Miałam ze dwa lata czy mniej, więc kij wie co na myśli miałam, ale się
              przyjęło :)
              Lepsze były wymyślane gry, np liczenie psów- jak ktoś jakiegoś zauważył
              mówił "Mój" i kto więcej. Jamniki podwójnie punktowane :)
              • funny_game Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 23:04
                Szorstkowłose czy długowłose? ;)
                Oj, dobra, idę psać! ;)
                • ritsuko Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 23:21
                  Każde, na cześć mojego pierwszego psa- rudego jamnika gładkowłosego :).
                  BTW zauważyłam, że ktokolwiek w życiu miał jamnika pała do tej rasy
                  wielką miłością :)
              • sweet_pink Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 10:18
                Ja tak grałam z rodzicami w krowy w czasie dłuższej jazdy samochodem :D
                A i konie były za 2 punkty :P
      • marguyu Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 00:09
        ritsuko,
        nie chce psuc zabawy i cie martwic, ale zwracanie sie do kogos w
        trzeciej osobie od bardzo dawna jest synonimem wyjatkowego braku
        wychowania.
        Jesli kolega nie zartuje, tylko uzywa tej formy stale, to wcale nie
        jest dowcipny.
        Tak sie mowilo do folwarcznej sluzby.
        • ritsuko Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 08:44
          Jeśli już chcemy się czepiać to zwracanie się w trzeciej osobie było
          stosowane, z tego co się orientuję, również do osób szanowanych,
          jeszcze spotykane jako zwrot do dziadków/babć. Nie psujesz zabawy, po
          prostu uznaję język za coś z czego wybieramy, to co lubimy, ewoluuje.
          Dziwkę spotkasz w języku staropolskim, bynajmniej nie było to słowo
          obraźliwe, ale spróbuj się teraz do kogoś zwrócić w ten sposób- stoi
          obecnie w opozycji do pierwotnego znaczenia. Nie chodzi o dowcip
          tylko przyzwyczajenie i formę stosowaną w bliższych kontaktach, na
          pewno nie w rozmowie z szefem czy lekarzem.
          • marguyu Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 10:18
            Dziwkę spotkasz w języku staropolskim, bynajmniej nie było to
            słowo obraźliwe...


            hm... sadze,z e jednak mialas na mysli dziewkę :)

            Zgadzam sie z tym, ze to sprawa przyjetych konwencji, jesli jednak
            tego rodzaju sposob mowienia rozciaga sie na sfere zawodowa, jak to
            bylo w jednym filmie w ktorym Danuta Szaflarska na pytanie lekarza: -
            Co jej jest? - z wdziekiem odpowiedziala: - Gowno!
            Jak to slusznie stwierdzasz, jezyk ewoluowal, staropolski takze i to
            co bylo wyrazem szacunku przeksztalcilo sie w pogarde.

            ps. Czy nick 'ritsuko' w jakikolwiek sposob byl inspirowany moja
            ulubiona grupa: Rita Mitsuko?
            • ritsuko Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 10:33
              Absolutnie nie ;), miałam na myśli dokładnie dziwkę (współistniała z
              formą dziewka), nawet na maturze z polskiego wylosowałam jakiś
              staropolski wiersz z tymże :). A co z biednym frędzlami, jeszcze w
              "Krzyżakach" obecnymi? Teraz nawet nie użyję słowa, bo mi post usuną
              he he ;P
              I aż głupio, ale dopiero mój mężczyzna mi uświadomił, że ( i to
              niezależnie od tego mojego wymysłu, to jakby inny rodzaj mówienia,
              jeśli wiesz co mam na myśli) mówię tak właśnie do Babci jak z nią
              rozmawiam np, "Babcia może pójdzie z tym do lekarza" i się staram
              pilnować, ale trochę jakby dystans w tym był, mimo, że jestem z
              Babcią dość blisko

              PS. Nie jest nawiązaniem do Ritsuko Akagi, bohaterki komiksu Neon
              Genesis Evangelion, jest to japońskie imię, oznacza bodajże "dziecko
              prawa" :), ale dzięki Tobie Ritę poznałam (pisałaś w którymś wątku
              już) i też mi się od razu skojarzyło
              • marguyu Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 10:38
                ritsuko,
                forma "Babcia może pójdzie z tym do lekarza" jest poprawna i
                pelna szacunku, to mowienie w rodzaju: niech ona zrobi, czy widzial
                film itp. jest paskudne.

                Przy okazji ujawnila sie 'roznica pokolen'. Ja wychowywalam sie na
                Balbince i Jacku i Agatce.
                O zesz! Toz to lata swietlne minely od tego czasu.
                • ritsuko Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 10:48
                  marguyu napisała:

                  > ritsuko,
                  > forma "Babcia może pójdzie z tym do lekarza" jest poprawna i
                  > pelna szacunku, to mowienie w rodzaju: niech ona zrobi, czy widzial
                  > film itp. jest paskudne.
                  Ech z moim imieniem to aż się prosi "Niech Marysia poczeka..." ;)

                  Wychowywać się nie wychowywałam, bo to komiks raczej dla młodzieży,
                  ale ie zaczynaj wspomnień, bo nostalgia.pl wciąga :D
    • ultraviolet6 Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 21:20
      b-time (bitajm) ...tak nazywamy z dziołchami "czas na banię" podczas
      wspólnego alkoholizowania się :) (synonim: "na zdrowie") ;)
    • asqe Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:33
      mnie sie czesto zdarza, ale teraz pamietam dwa, bo weszly do
      powszechnego uzycia: plastunki(czyli okreslenie wszystkich prac
      plastycznych-rysunkow, malunkow itd.) i zdepresjonowac,
      zdepresjonowana.
      • funny_game Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:36
        asqe napisała:

        > mnie sie czesto zdarza, ale teraz pamietam dwa, bo weszly do
        > powszechnego uzycia: plastunki(czyli okreslenie wszystkich prac
        > plastycznych-rysunkow, malunkow itd.) i zdepresjonowac,
        > zdepresjonowana.

        Plastunki zasługują na jakiś słownik!
        Zdepresjonowana - słyszałam już, świetne.
    • rzeka.chaosu Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:42
      Kiedyś (liceum) mówiłyśmy o sobie, że jesteśmy dizzy po alkoholu. Ewoluowało to w diesel - określenie na żula.

      Kinio - każdy kot, którego właśnie tarmoszę. Mój men przejął to określenie - mówi tak z sarkazmem o kotach.

      Rozklekot - stary tramwaj/autobus. W moich SMSach piszę np. "Nie dzwoń. Jadę rozklekotem".

      Toner - tampon, podpaska.


      I wiele innych ;D
      • funny_game Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:48
        rzeka.chaosu napisała:

        > Kiedyś (liceum) mówiłyśmy o sobie, że jesteśmy dizzy po alkoholu. Ewoluo
        > wało to w diesel - określenie na żula.

        Diesel - tak mówię na piwo z pepsi :)
        A na pepsi - kepsi, od bratanka ciotecznego mi tak zostało :)

        >
        > Kinio - każdy kot, którego właśnie tarmoszę. Mój men przejął to określen
        > ie - mówi tak z sarkazmem o kotach.

        :D

        >
        > Rozklekot - stary tramwaj/autobus. W moich SMSach piszę np. "Nie dzwoń.
        > Jadę rozklekotem".

        Oj, bardzo adekwatne, a bilety drożeją, drożeją, drożeją (śpiewać na melodię "A
        planety szaleją, szaleją, szaleją...") ;)

        >
        > Toner - tampon, podpaska.
        >
        >
        > I wiele innych ;D

        JESZCZE!

        >
        >
        >
    • ind-ja Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:44
      poswedaj bo drapi
      • funny_game Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 22:50
        To coś w stylu autentów faktycznych i ślusek kląskich :D
    • justysialek Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 23:30
      Ciągle wymyśłam kretyńskie przezwiska dla mojego psa - a dokładnie
      suczki Pusi. Tak, pierwotną wersję też wymyśliłam ja, a że jest
      niesłychanie oryginalna to zaczęłam przekręcać ;)
      Te przekręćki są zwykle rodzaju męskiego (jakieś skrzywienie mam) i
      tak np powstały: Pusialek, Pusiaczek, Pan Puś, Pusiacz i jeszcze
      kilka. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego - ot, takie wygłupy -
      gdyby nie fakt, że te przezwiska przychodzą fazowo i w szczycie fazy
      są używane przez wszystkich domowników ,a co najlepsze - nieszczęsna
      psina też na nie reaguje :D
      • justysialek Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 25.03.10, 23:36
        poza tym do obiegu weszły:
        owirki - oliwki
        bąbluty - ukochane osoby
        brodzisz - prodiż
        rozpłaszczyć się - zdjąć okrycie wierzchnie (to gdzieś usłyszałam)
        • funny_game Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 08:50
          Oooo, owirki i brodzisz z tych fajnie "z dupy" :D

          A rozpłaszczyć się w tym znaczeniu znam, również się powiesić :F
    • jej_torebka Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 00:05
      na łososia mówię łoś.
      rozeszło się błyskawicznie ;)
      • funny_game Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 08:50
        O, a u mnie nie :)
        U mnie tylko M. i ja tak mówimy.
    • bijatyka Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 01:39
      pamiętacie reklamę "delicje-impresje" ? Mój siostrzeniec mówił do mnie: ciociu,
      masz może delicje-depresje ?
    • k-kobietka Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 03:35
      jedyne co mi przychodzi teraz do glowy to:

      łapawice - rękawiczki
      kluski z jajkiem bez jajka - a tak sie utarła nazwa na takie kluchy co mama robi
      mniut - miód (od mniam mniam:D)
      • cus27 Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 05:40
        Patrzajki-okulary.
    • real_mayer kobieta wymyśliła określenie "pędrak" 26.03.10, 07:49
      na pendriva :)
      • funny_game Re: kobieta wymyśliła określenie "pędrak" 26.03.10, 08:51
        No to już na skalę krajową. Masz linka do czegoś, co mi to udowodni? Tak tylko z
        ciekawości.
    • wacikowa Kiepucha:) 26.03.10, 08:19
      Znaczy popielniczka:) Nawet w moich ulubionych pubach się przyjęło:)
      • funny_game Re: Kiepucha:) 26.03.10, 08:52
        Dobrze, że nie Kiepura! ;D
      • martishia7 Re: Kiepucha:) 26.03.10, 10:27
        Ja mawiam "popierdolniczka". można przy niej posiedzieć,popalić i sobie
        popierdolić o głupotach.
        • funny_game Re: Kiepucha:) 26.03.10, 10:34
          :DDD

          Na bałagan mówię archeo, moje koleżanki też, to z tekstu Seksmisjowego "Niezły
          macie burdel w tym Archeo!".
    • hermina25 Re: Kobiety nie gęsi i swój język mają :) 26.03.10, 10:10
      panowie robakowie ,wszystkie koty to są edki,kordła .
      Ostatnio w pracy szukałam ładowarki do telefonu,wrzasnęłam,że potrzebuje bolca ;)
      no i teraz jak ktoś szuka ładowarki,to pyta zawsze -gdzie ten bolec :)
      i nic mi na razie do głowy nie przychodzi,bo mam kaca :)
      ooo z moich standardowych zwrotów...to jakże to? i hejże!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja