Gość: nowa
IP: 172.20.6.*
22.02.04, 10:52
Tego właśnie uczę swoja córkę, ale niewiele to pomaga, gdy w
szkole integracyjnej jest szarpana i okradana, a chuligana
tłumaczy się tym, że "to dziecko z orzeczeniem" (o
nadpobudliwości. Nauczyciele nie potrafią porozumieć się z matką
łobuza, która uważa, że nic sie nie dzieje. Czy w takiej
sytuacji dopaść smarkacza bez swiadków i stłuc?