Dodaj do ulubionych

Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji?

28.03.10, 14:43
Związek nasz trwał długo, bo 6 lat, szczególnie, jak na dzisiejsze czasy.

Przez ostatnie półtora miesiąca On zaczął studia podyplomowe. Tam poznał
kogoś, kto, jak sam przyznał spodobał mu się. Na początku nie czułam problemu,
jednak to się zmieniło. Jej temat powracał, a ja już to wiedziałam, że jest to
coś poważniejszego.

Dziewczyna, że tak powiem nie kryła się ze swoimi zamiarami. Powiedziała
wprost do niego, że lubi sypiać z facetami, a jej aktualnie wyjechał na trochę.

Jestem osobą temperamentą. Wyrzucam problem i długo nie trzymam urazy. On
wiedział, że nie wiele mi trzeba do kłótni. Kłótnia się przydarzyła, a On
jakby na nią czekał. Wstał, jak oparzony i wyszedł. Myślałam, że będzie jak
zawsze, ale minął jeden dzień, drugi. A po tygodniu dowiedziałam się, że się z
nią umówił.

Po dwóch miesiącach chciał wrócić, oczywiście zaznaczając, że z nikim się nie
umawiał (na złodzieju czapka gore).

A mnie nurtuje tylko jedno, czy mężczyzna będąc podsycany przez blisko 2 msc,
przez tego typu kobietę, może nie skorzystać z sytuacji?

Ja niestety nie mogę w to uwierzyć.
Obserwuj wątek
    • zrzedawa Zasłyszane 28.03.10, 14:54
      Podobno jest w stanie się oprzeć nawet przez kilka lat. Tak mi wszystkie me
      nabytki mówiły.
      Patrząc jednak na zachowanie cudzych nabytków stwierdzam, że nie jest w stanie
      się oprzeć. Adam też się nie oparł Ewie w tej historii z jabłkiem.
      • aardwolf Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 28.03.10, 15:04
        > Ktoś kiedyś napisał, że ludzie z zasadami wymrą jako pierwsi. Ja ciągle się
        łudzę, że tacy wymrą jako ostatni ;D

        mi się wydaje że tu można zaobserwować krzywą Laffera - zarówno nie posiadanie
        żadnych zasad jak i bezrefleksyjne stosowanie się do nich jest niezdrowe
      • dystansownik Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 28.03.10, 15:17
        > Ktoś kiedyś napisał, że ludzie z zasadami wymrą jako pierwsi. Ja ciągle się
        > łudzę, że tacy wymrą jako ostatni ;D

        Tak naprawdę ludzie, którzy mają swoje zasady wcale za wiele dobrego z nich nie
        mają. Stwierdzenie, że wymrą jako pierwsi niestety ma w sobie dużo smutnej prawdy.
        • rzeka.chaosu Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 28.03.10, 15:23
          Ale przynajmniej będą o nich pamiętać w dobrym kontekście. Po śmierci zostaje
          tylko pamięć.

          Mężczyzn z zasadami to skarb :P
          Wolę takiego, który będzie przekazywał te zasady swoim dzieciom niż jakieś
          biegające za instynktami pobebło, które swoim dzieciom nie przekaże żadnych
          wartości (oprócz tego, że penis zawsze ma rację, a za pieniądze można kupić
          wszystko - co jest oczywiście nieprawdą). ;D
          • dystansownik Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 28.03.10, 15:30
            > Ale przynajmniej będą o nich pamiętać w dobrym kontekście. Po śmierci zostaje
            > tylko pamięć.

            Tylko, że czyjeś "zasady" nie zawsze są tak widoczne, że ktoś je dostrzeże i
            zapamięta.

            > Mężczyzn z zasadami to skarb :P

            Mężczyzn z zasadami jest pełno. Gdyby skarby leżały co kawałek na ulicy, to nikt
            by ich nie nazywał skarbami. :P

            > Wolę takiego, który będzie przekazywał te zasady swoim dzieciom niż jakieś
            > biegające za instynktami pobebło, które swoim dzieciom nie przekaże żadnych
            > wartości (oprócz tego, że penis zawsze ma rację, a za pieniądze można kupić
            > wszystko - co jest oczywiście nieprawdą). ;D

            I to jest słuszna postawa. W sumie znaleźć takiego też nie powinno być zbyt trudno.
          • sokoll1 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 27.04.10, 17:43
            rzeka.chaosu napisała:

            > Mężczyzn z zasadami to skarb :P
            > Wolę takiego, który będzie przekazywał te zasady swoim dzieciom
            niż jakieś
            > biegające za instynktami pobebło, które swoim dzieciom nie
            przekaże żadnych
            > wartości

            Mocne stwierdzenie. Ale coś w tym jest. Po jaką cholerę wiązać się z
            cynicznym chamem?
            Tylko... gdzie znaleźć mężczyznę z zasadami? ;)
            Takiego rycerza na czarnym koniu? (czarne najbardziej lubię;)
            Nie jest to takie oczywiste. Może jeden z drugim zgłupieć w trakcie
            związku...
            Ja znam wiele kobiet zdradzających... Nie tylko facet to świnia;)
    • zrzedawa pytanie 28.03.10, 15:14
      Czy on wyjaśnił, po co chce wrócić? Oprócz tych zwyczajowych gadek o popełnionym
      błędzie, tęsknocie itd.
      Może wrócił chłopak tej jego koleżanki?
      • only.anna Re: pytanie 28.03.10, 15:17
        On nie przepraszał. Dowiedziałam się od wspólnych znajomych, że to ja go
        zostawiłam (kłótnia).

        Tak więc, uznał, że jest wolny i umówił się z nową dziewczyną. Ze tak powiem,
        temat koleżanki nie był dla niego istotny - oczywiście oprócz podkreślenia, że z
        nikim się nie widywał.
        • zrzedawa Re: pytanie 28.03.10, 15:39
          Skoro jest wolny, niech tak pozostanie.
          Może tak na prawdę chodziło o jakąś inną koleżankę, a ta była tylko przykrywką?
        • misiu.stefan Re: pytanie 29.03.10, 12:25
          Facet ewidentnie dążył do takiej sytuacji:
          - pokłócił się z Tobą o inna kobietę, Ty go zostawiłaś (?), więc
          stał się wolny i poszukał pocieszenia.

          Jesli facetowi naprawde zależy, to po poważnej kłótni szybko
          szukałby kontaktu z partnerką, z którą był 6 lat. A jeśli się nie
          odzywał przez 2 miechy to wszystko jest jasne. Co Ci ma teraz
          powiedzieć - że jak najbarzdiej było mu na rękę rozstanie na 2
          miesiące, zeby z Tamtą spróbować. Nie istotne czy doszło do sexu czy
          nie. Nigdy nie dowiesz się jak było naprawdę.

          Na Twoim miejscu miałabym 2 wyjścia - albo kolesia olać i zapomnieć.
          Tak się zdarza, nie pozwoliłabym mu wrócić. Powiedziałabym jak wg
          mnie wyglądało to "rozstanie" i 2 miesiące osobno. Że mu nie ufam i
          nie widze szans dla nas. Niech ponosi konsekwencje swojego
          postępowania. ie mozna sobie ot tak zostawic kobiety i wrocić po 2
          mieisącach "wolności" i zabawy z inną.

          Ja bym chyba postąpiła tak: pewnie pozwoliłabym mu wrocić i
          uwierzyć, że wszystko jest jak dawniej a potem kopnęła z nienacka w
          dupę aż by się zawinął. Zimno i z wyrahowaniem.
        • joasiek75 Re: pytanie 31.03.10, 13:48

          > On nie przepraszał. Dowiedziałam się od wspólnych znajomych, że to ja go
          > zostawiłam (kłótnia).

          Jęsli facet po kłótni uważa że jest juz wolny to jednak szkoda twojej ręki...
    • jowita771 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 28.03.10, 16:31
      Sprytny, sprowokował to Wasze niby-rozstanie, przespał się z panią, a teraz
      wrócił. Na razie twierdzi, że się nie spotykał, ale gdybyś była w stanie mu
      udowodnić, że z nią spał, to by Ci powiedział, że nie kłamał, bo się nie
      spotykał, to był tylko seks, a poza tym było to po tym, jak go rzuciłaś, więc
      zdrady nie było. Ja dałabym się ogolić na łyso, że pan z koleżanka spał.
      • gulcia77 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 17:58
        Wiesz co, ja to nie wiem, czy lepiej żyć bez grzechu, ale za to być
        sq...synem, czy jednak lepiej w grzechu, ale z szacunkiem dla
        drugiej osoby :)
        Moją serdczną przyjaciółkę facet tak zrobuił. Przez sześć lat dymał
        aż miło, unikał tematu ślubu jak ognia, a potem się cholera
        nawrócił. I zostawił dziewczynę załamaną, z depresją i zaczątkami
        problemu alkoholowego, a sam się z dziewicą ożenił. Po dwóch latach
        małżństwa maile do mojej przyjaciółki wypisuje, jak to za nią tęskni
        i jak źle biedaczkowi.
        Za to ja od ośmiu lat żyję w grzechu, ale uczciwie wobec siebie i
        nie mam jej i jego dylemató.
        Więc ja tam wolę "w grzechu" :)))
    • skarpetka_szara Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 29.03.10, 17:57
      Nie mowie ze wszyscy faceci korzystaja, ale napewno opisana przez
      ciebie sytuacjie nie wyglada najlepiej.

      Pomysl sobie tak: zrobil to raz, zrobi nastepny. A nawet nie
      chodzi mi o zdrade tylko o wykorzystanie waszej klotni aby od
      ciebie "odejsc", i sprobowac z inna. a gdy juz tamto sie skonczylo
      to wrocil, gdyz pewnie nie lubi byc sam.
    • franciszekzz Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 11:53
      Dużo zależy od stosunku czas / uroda uwodzicielki. Wiemy z lekcji
      fizyki że woda drąży skałę a lawina szybko ją skruszy, niestety
      kamień węgielny na którym postawiliśmy naszą monogamiczną kulturę to
      nie żadna opoka a zwykły piaskowiec, któremu wystarczy lada
      kapuśniaczek aby zachwiała się w posadach cała instytucja wierności.
      Niemniej jednak pan ów postąpił w stosunku do Ciebie brzydko i może
      czas zmienić go na lepszy model, idzie wiosna, są promocje i wszędzie
      chętni wystawiają jaja wielkanocne.
      • joanna82_0 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 12:13
        Doskonaly komentarz! :) Bez wtapienai powinnas od Niego uciekac czym predzej..Bo
        nie dosc ze Cie zdradzil..o czym jestem przkonana..to jeszce probuje Cie
        bezczelnie obarczyc poczuciem winy za wasze rozstanie..Dla mnie oczywistym jest
        ze chcial sobie zrobic wole od Ciebie..szukal tylko pretekstu..A teraz gdy
        padnie pytanie czy zdradzil..odpowie: Nie skad!..No bo jak mogl zdradzic skoro
        nie byliscie razem..Piszesz ze to milosc..Uwierz mi ze na milosc przyjdzie
        jeszce czas..nie warto stawiac w wyscigach na kulawego konia...Mialam podobna
        sytacje....Uleglam..To byl moj blad..Co prawda nie wiem czy byly kolejne
        zdrady..ale wiem ze zaufania nie bylo za grosz..przez 3 lata ciagle
        klotnie..zwienczone najpiekniejsym owocem jakim jest dziecko..Juz w ciazy
        wyprowadzilam sie bo proby manipulacji nasilily sie do granic mozliwosci.. Nie
        muisze mowic ze to byl dla mnie dramat..a sama bylam przekonana ze juz nigdy
        niekogo tak nie pokocham..I co? Mienly 2 lata..a ja jestem zakochana jak
        nigdy..piekna dojrzala miloscia pelna zaufania i szczerosci..Odejdz od tego Pana
        jak najszybciej jak najszybciej!..Dobrze wiesz z eto jzu nigdy nie ebdzie to
        samo...a taka sytacja moze sie jeszc ewielokrotnei powtorzyc..
        • wj_2000 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 01.04.10, 00:17
          e joanna82_0 napisała:

          > Doskonaly komentarz! :) Bez wtapienai powinnas od Niego uciekac czym predzej.

          Ty i podobnie radzące nie biorą pod uwagę, że autorka wątku zapewne nie ma dokąd
          uciekać!
          No bo skoro większość mężczyzn to - według Was tylko penisem potrafią myśleć, a
          imperatyw rozrodczy to według Was "najniższy instynkt", to tych nieskazitelnie
          "uczciwych" (a de facto impotentów!) jest bardzo mało. Może jeden na 10.
          To 9 z takich rygorystycznych Pań musi zostać singielkami, niestety!
    • bugmenot2008_2 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 12:10
      > Jestem osobą temperamentą. Wyrzucam problem i długo nie trzymam urazy.

      Może zboczę z tematu ale osoba temperamentna (w tym przypadku jak zgaduję kłótliwa, emocjonalna, może nawet neurotyczna) nie jest łatwa w pożyciu. Ba, o ile nie osiągnęliście porozumienia w kluczowych kwestiach i dość często się sprzeczacie to taka osoba robi się bardzo męcząca w pożyciu. Wiem że faceci mają problem z rozmawianiem, szczególnie jeśli nie wiedzą jak zareaguje na pewne rzeczy partnerka. Może dusił coś w sobie co nigdy nie miało okazji wyjść na światło dzienne aż zmęczył się Tobą i dał nogę przy pierwszej okazji. Pomyślałaś o tym w taki sposób?
      • joanna82_0 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 12:19
        Skoro problemem dla niego mialby byc temperament to moze Pan w takiej sytuacji
        najpierw powinien porozmwiac o tym co mu nie pasuje a potem zwyczajnie
        odejsc..Najlwtiej jest byzknac kogos innego potem powiedzic ze to przciez nie
        moja wina..a na koniec usprawiedliwic to tym ze miala zbyt wieki temperament
        wiec musialem znalezc odskocznie..Pol biedy gdyby jeszce dal noge..ale on nie
        dosc ze najpierw dal noge to potem jeszce przyszedl lizac podeszwy..Zalosne
        doprawdy...
        • bugmenot2008_2 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 16:03
          Powiem po warszawsku: no proszę cię.

          Ludzi nie znasz? Mało to zdradzających co "kochają" ale albo nikt ich nie
          rozumiał albo z innych powodów zdradzali. Wcale Pana nie usprawiedliwiam raczej
          próbuję zrozumieć istotę problemu. Jak napisałem może i były próby rozmowy ale
          zważywszy na temperament autorki może po kilku wybuchowych akcjach stwierdził że
          do niej słowa nie docierają. Są egzemplarze które nie potrafią się mądrze
          kłócić. Jak tylko szala przechyla się na drugą stronę obrażają się śmiertelnie,
          trzaskają drzwiami i nie odzywają się przez 3 dni czekając aż "winowajca"
          przyjdzie przeprosić. Nic nie wiemy nt. tej dwójki.
    • mary_an Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 12:19
      Moim zdaniem to zalezy od doswiadczenia. Moj juz byly facet mial
      taka adoratorke, ktora do niego wydzwaniala, pisala smsy, emaile i
      zawsze jak on szedl gdzies do puby czy na jakas impreze jakims cudem
      ona tam byla. Kiedys nawet jak mnie nie bylo przez tydzien probowala
      go zaciagnac do lozka po imprezie i sporej ilosci alkoholu. Wiem, ze
      mu sie bardzo podobala fizycznie. Ale on tez wiedzial, ze przespi
      sie z nia raz, bedzie mial z tego chwile przyjemnosci, ale potem
      konsekwencja bedzie to, ze mnie straci. I nie przespal sie z nia,
      zerwal zupelnie kontakt, chociaz na poczatku byli dobrymi
      przyjaciolmi. Teraz jak juz nie jestesmy razem, pewnie tego zaluje,
      ale jak widac jak facetowi zalezy i ma troche rozumu w glowie to
      potrafi sie powstrzymac i nie skorzystac z okazji.
    • la_extranjera Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 12:40
      Gdyby Cię kochał, szanował i bał się Ciebie stracić, myślę, że nie zrobiłby takiego świństwa. Wiem z doświadczenia, że istnieją mężczyźni ( prawdziwi mężczyźni ), którzy pomimo pokusy, przez szacunek do swojej partnerki, nie prześpią się z inną kobietą. Większość mężczyzn traci głowę na widok atrakcyjnej kobiety, ale jeśli chęć poddania się chwili przyjemności jest u nich większa, niż szacunek i uczucie dla Ciebie - to sory, nie warto z takim układać sobie życia. Ja takich traktuje tak jak oni traktują kobiety - jednorazowo.
    • niezakompleksiony może 31.03.10, 12:49
      o ile ma zasady + naprawdę kocha swoją partnerkę.

      jak nie ma zasad a kocha, to prędzej czy później ulegnie, wracając po czasie z
      podkulonym ogonem (takich facetów powinno się tatuować gdzieś na twarzy, by
      kolejne wiedziały, co to za typ).

      jak ma zasady, a nie kocha... hm... z tego typu kobietą pewnie tego nie zrobi,
      ale będzie sobie już szukał kolejnej i prędzej czy później odejdzie.

      ja sobie nie wyobrażam, bym mógł swoją tak potraktować, a jesteśmy ze sobą już 7
      lat. no ale my jesteśmy dość specyficzni i gdyby się trafiła fajna dziewczyna
      (naprawdę fajna a nie taki k... jak z Twojego opisu) to kto wie, kto wie, może
      jakiś mały trójkącik by się przytrafił :)
    • maparozumu Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 12:53
      jak chce to skorzysta jak nie chce to nie skorzysta, jeżeli jest
      wolny to ma dowolność, a jak jest w związku i jak kocha to nie ruszy
      palcem (ani niczym innym), nie ma co zwalać winy na to że "tamta" go
      prowokowała, albo na popęd nad którym nie może zapanować, przecież
      jest wolna wola sam/a decydujesz co robisz a jak nie to instnienje
      coś takiego jak ubezwłasnowolnienie częściowe lub całkowite
    • computerro Zrezygnować z takiego faceta! 31.03.10, 13:03
      Nie ma znaczenia, co robił przez te 2 miesiące. Odszedł od Ciebie w
      skandaliczny sposób, zrzucając na Ciebie winę za rozstanie (a czy to
      Ty tego rozstania chciałaś?)

      Jeżeli miał do Ciebie żal o kłótnię to powinien wyjaśnić sytuację a
      nie znikać na 2 miesiące. Kłótnia w związku to jest normalna rzecz a
      zniknięcie bez słowa już nie

      Wrócił do Ciebie bo widocznie nie ma gdzie umoczyć (tamta nie jest
      już nim zainteresowana) a na agencję żal mu pieniędzy

      Facet nie nadaje się na życiowego partnera i ciesz się, że wyszło to
      zanim bardziej się zaangażowałaś. Problemy w związku rozwiązujemy
      inaczej niż przez zniknięcie! Nie istnieją powody do zniknięcia bez
      słowa - jeżeli druga osoba jest nam bliska, jest dla nas ważna
      • pinion Zrezygnować z takiego faceta! I to migiem! 31.03.10, 16:26
        Przerobiłam taką akcję w 4 letnim związku... Tylko przyjaciółka, cytuję "potrzebuję kontaktu z drugim człowiekiem " - k... ja też... tylko mój 2 człowiek, nie ma na imię Zosia czy tam Kasia i nie widuję się z nią 5razy w tyg, nie walę o 1 w nocy do niej by ją przeprosić za jakieś faux paux popełnione przez telefon... I nie gnoję własnej kobiety za prośby czy też starania. Cóż, dobrze, było minęło, wiele więcej widzę czego nie widziałam wcześniej. Też chciał wrócić... może tak jak tutaj ktoś nade mną napisał, bo "nie miał gdzie umoczyć". Niby to taka rozumiejąca byłam... taka idealna. Taka mądra... Trzeba było wpierw pomyśleć głową a nie główką bo rozstać się zawsze można i kulturalnie i konkretnie rozejść się w swoje strony. Nie wracaj. Z Ciebie robi wariatkę odpowiedzialną za rozpad związku a sam podsycał wpierw zazdrość, a potem niespecjalnie się krył do ciągot. Niestety niektórzy faceci są skończonymi idiotami... I to nie jedyny przypadek jaki znam. I niech mi żaden facet nie wmawia, że monogamia nie istnieje, bo jeśli tylko komuś zależy i kocha to na prawdę nawet w zastałej 4-5-6-7-8-9letniej sypialni jak się chce można wykrzesać ogień jakiego mało. I wiem, że wszystkiego się miedzy sobą nie mówi... ale cholera jasna, czasem na prawdę lepiej być szczerym niż podkopywać od spodu mając nadzieję, że się nie zawali.
        Nie wracaj, jak mu potrzeba adrenaliny, to odwali Ci numer ponownie. Następny będzie z koleżanką z biura albo z pracy albo z czegoś innego, bo przyjdzie nowa, świeża, inteligentna, ładna... i łatwa, albo nim zainteresowana. A własna kobieta tajemnicą już nie jest...
    • waclaw88 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 13:50
      jestem mężczyzną, piszę jak jest. Chłop teoretycznie nie może
      nie dać się uwieść, straciłby we własnym mniemaniu spory kawał
      męskości. Kobieta niestety odwrotnie. Daje się uwieść - we własnych
      oczach pod latarnię jak przez sień.
      Taki jest (niestety?)nadal kod kulturowy. Kto chce z nim walczyć -
      droga wolna. Wiatraki czekają. Nie chcę się grzebać po antropologii
      ewolucyjnej, ale ten kod chyba gwarantuje większą rozrodczość
      populacji.Ostatnio House md objaśnił, czemu mało jest dobrych i miłych.
      Pędzi ku nam obcy z dzidą. Uciekamy? Bronimy się? Zapraszamy na obiad?
      Trzecia wersja gwarantuje, że nie przekażemy potomstwu naszych
      sympatycznych genów.
      • waclaw88 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 13:56
        PS oczywiście nie dotyczy to okresu tzw. miłości romantycznej,
        czyli zakochania, trwającego w sytuacji bliskości partnerów,
        a nie jakiejś powieścidłowej rozłąki, do 3- 4 miesięcy.
        i proszę nie sugerować się moim 88, to niestety nie mó.j
        rok urodzenia. jak sam miałem mniej niż 30 lat, też wierzyłem
        w cuda
        • dixi23 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 14:50
          waclaw88 napisał:
          Tak...miłośc romantyczna...teraz to chyba juz tylko w powieściach ja
          znaleść.
          Z racji swojego wieku (i nie jest to 23l. ;)), wiem iż takowa nie
          istnieje. Fakt okres zauroczenia owszem, ale to trwa najdłużej do 4
          miesięcy- zależy od przypadku ;).Tym samym idąc dalej u Pana z
          głownego wątku ten okres trwał 2 miesiące i obecnie podejmuje próby
          powrotu do "tego znanego i pewnego", tylko czy oby to nadal "pewne"?


          > PS oczywiście nie dotyczy to okresu tzw. miłości romantycznej,
          > czyli zakochania, trwającego w sytuacji bliskości partnerów,
          > a nie jakiejś powieścidłowej rozłąki, do 3- 4 miesięcy.
          > i proszę nie sugerować się moim 88, to niestety nie mó.j
          > rok urodzenia. jak sam miałem mniej niż 30 lat, też wierzyłem
          > w cuda

          • waclaw88 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 20:54
            dixi23 napisała:tylko czy oby to nadal "pewne"?
            śpiewał coś o tym Jan Pietrzak " ..ma wreszcie tą pewność,
            o którą wszystkim wam chodzi, szampan w lodówce się chłodzi..
            pewność przychodzi, gdy stwierdzimy, że nasze dziwactwa są
            akceptowane, a w nowych związkach trzeba byłoby wszystko
            ukrywać i udawać od nowa. najlepsza pewność, to lęk przed
            samotnością. inne pewności są złudne. A i tak dziadek/babcia
            potrafią zaszaleć w sanatorium /kółku parafialnym/na aerobiku,
            potem nagły przypływ chęci na samotne spacery, bo może
            zadzwoni on/ona...
    • masher Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 16:33
      nie kazdy facet traktuje kobiete przedmiotowo. nie zakladaj wiec ze kazdy poleci
      bo jakas pipa zamacha kiecka. sa faceci stali, ceniacy to co maja, wiedzacy czeg
      chca i nie latajacy na dziwki. aby bylo jeszcze prosciej dodam ze za wczasu
      mozna pewne rzeczy przewidziec i im zaradzic np zaprzestajac kontaktow :]
    • gobi05 Re: Czy mężczyzna zawsze korzysta z okazji? 31.03.10, 16:49
      > A mnie nurtuje tylko jedno, czy mężczyzna będąc podsycany przez blisko 2 msc,
      > przez tego typu kobietę, może nie skorzystać z sytuacji?

      To zależy jak bardzo jest chory i jak długo. Ogólnie biorąc
      możesz podejrzewać go o kilkanaście aktów zdrady małżeńskiej
      w ciągu pierwszego tygodnia i trochę mniej w następnych.
      Ogólnie biorąc nie przejmuj się, prawdopodobnie nie dociągnęli
      do setki, a może nawet nie przekroczyli pięćdziesiątki.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka