Jak to zrobić, żeby sie odrodzić.

29.03.10, 17:54
Nie mogę sobie poradzić z wyrzuceniem byłego partnera z głowy.
Rozstaliśmy się (po 4 latach) . Ona podjęła decyzję. Nie chcę już
wnikać, dlaczego i czemu. I nie była to wielka miłośc (na pewno nie
w momencie jak się rozstawalismy), bardziej wielka przyjaźń.
Powinienem być obojętny i nie przejmować się tym. Nie mamy kontaktu
od prawie 2 miesięcy, odkąd powiedziała, że zaczyna sie z kimś
spotykać na poważnie. Ja nie chce się przyjaźnić (na pewno narazie),
bo dla mnie to wszystko za świeże.

Ale zamiast być lepiej to robi się coraz gorzej. Czuję sie jakbym
miał popaść w jakąś depresję. Najchętniej bym tylko spał. Nic mnie
nie cieszy, wszytko mi się wydaje takie chuj...

I tak po ludzku wkur... mnie, że ona układa sobie życie, że jest
szczęśliwa, itd a ja czuję się coraz gorzej. I wiem, że to nie jest
zdrowe. Zazdrość o czyjeś szczeście nie polepsza mojej sytuacji. I
broń boże nie chcę jej jakoś przeszkadzać. Nie chcę być psem
ogrodnika. Ja jestem pewien, że nie bylibyśmy szczęsliwi razem.
Pomijająć już to, że ona nie wróciłaby.

Znalazłem się w jakimś stanie, w którym wydaje mi się że tylko bycie
z kimś w związku polepszy moje samopoczucie. Jednoczesnie wiedząć,
że to ślepa uliczka. I wiem, że najpierw muszę być sam ze sobą w
zgodzie, zanim zacznę nowe związki (zwłaszcza, że kandydatek nie
widać ), ale tak jak z teorii jestem obkuty to w praktyce w ogóle
nie idze.

Jest jakiś sposób, żeby zamknąć etap. Nie myśleć o byłej (ewntualnie
życzyć jej szczęścia) czy niestety trzeba powoli czekać aż samo
ustąpi.
    • marguyu Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 29.03.10, 22:09
      Znam tylko jeden - uwierzyc w siebie.
      A potem wyjsc do ludzi i przestac bac sie zycia.
    • hermina25 Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 29.03.10, 22:15
      zmęcz się pracą po godzinach,wzmożoną pracą....
      zajmij się tym co lubisz (nie wiem...rower? basen? browar z kumplami?)
      i nie będziesz mieć czasu na myślenie...
      • lonely.stoner Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 29.03.10, 22:22
        shit, nie wiem co ci powiedziec, musisz ten swoj ciezki czas jakos przegryzc,
        lekko nie bedzie, ale powiem Ci ze nie raz mialam sytuacje taka ze jedynym
        wyjsciem wydawalo sie powiesic - tak bardzo mi sie zyc nie chcialo i tak ciezko
        mi bylo, i sie ciesze niezmiernie ze jednak nigdy tego nie odwazylam sie zrobic,
        poniewaz po kazdym nawet najciezszym dole i dperesji w koncu przychodzi slonce,
        i to co zle wydaje sie teraz po prostu smieszne.
        Zajmij sobie czas, glowe, praca?? kursami?? zacznij robic cos co lubisz i co
        zajmuje czas i spala energie.
    • m_irkaaa Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 30.03.10, 00:37
      Tak się składa, że miałam założyć dokładnie taki wątek. Zabawne dosyć.
      Przeczytałam Twojego posta i poczułam się jakby ktoś napisał to za mnie. Jakbym
      czytała o sobie. Nie wiem jak sobie z tym radzić. Są dni kiedy wydaje mi się, że
      życie przede mną, mam energię i siłę..ale niestety ostatnio coraz częściej mi
      jej brakuje. Nie mam już ochoty zadręczać znajomych moimi nastrojami więc udaję,
      że jestem dzielna, że wszystko jest tak jak być powinno. Pogodziłam się z jego
      decyzją. Niestety rzeczywisty stan jest inny. Spalam się wewnętrznie, duszę w
      sobie tęsknotę, wieczorem wylewam ją z siebie. Nie pamiętam kiedy szczerze się
      śmiałam. Próbuję robić to co lubię - fitness, spacery z muzyką, realizuję swoją
      pasję, czytam, oglądam i przyglądam się, rozmyślam...Mimo tego nie potrafię
      wyciąć go z głowy, wyczyścić tablicy i zacząć pisać nowy scenariusz - od zera.
      To jest trudne, szczególnie jeśli wcześniej człowiek przez to nie przechodził :(
    • rumak.hrabiny Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 30.03.10, 01:13
      o ku#wa. ja bym się chyba na twoim miejscu napił
    • miau_weglowy Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 30.03.10, 01:35
      czekac
      minie :)
    • minasz Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 30.03.10, 02:44
      no nie powiedz dlaczego podjeła taka decyzje a nie zachowuj sie jak cipek:)

      człowieku jaka to była wielka przyjazn???????????????
      ty chyba zyjesz w swiecie iluzjii ktora ci maci w głowie
      wielka przyjazn jest lepsza niz wielka miłosc - własnie w ta strone powinien
      podazac zwiazek (miłosc to hormony a to przemija)

      chyba ze przez wielka przyjazn rozumiesz to ze ci nie chciała dawac
      byłes jej taka zapchaj dziura dopoki sobie kogos nie znajdzie bo sama by sie
      nudziła hehehe
    • mrs.solis Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 30.03.10, 03:10
      Powiem tylko tyle. Mimo,ze czujesz sie teraz podle to minie. Daj
      sobie tylko troche czasu i nie unikaj myslenia o niej tak samo jak
      mozesz sobie pozwolic na to co w zwiazku z tym czujesz. Przed samym
      soba nie musisz byc "poprawny politycznie".
      • cus27 Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 30.03.10, 07:33
        W internecie jest..pelno pocieszycielek(bardzo wyrozumialych i
        oddanych),takze do dziela...!
    • illogic Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 30.03.10, 07:39
      Nie bądź ciotą. I nie mam na celu obrażać Ciebie. Po prostu musisz
      przepękać kiepski okres a rozżalanie się i to przy obcych mało
      pomoże. Po rozstaniu z pierwszą miłością miałem dół jakieś pól roku,
      co dzień ze 2 browce przyjmowałem, weekendy przechlane w pubach i
      poszukiwanie celu. Ona też od razu po rozstaniu zaczęła sobie układać
      życie, nowy związek, itp. Ale nie psioczyłem o tym wszystkim, o moim kiepskim stanie psychicznym 2 osoby, najbliżsi przyjaciele wiedzieli.
      Jak wszyscy zobaczą deprechę, to zaczną się do Ciebie inaczej
      odnosić, inaczej zachowywać a to tylko pogorszy sprawę. Więc weź jak
      prawdziwy facet zduś to w sobie i czekaj aż samo przejdzie.
    • megi1973 Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 30.03.10, 15:00
      Nie mogę sobie poradzić z wyrzuceniem byłego partnera z głowy.
      > Rozstaliśmy się (po 4 latach) . Ona podjęła decyzję...

      przestań trollować!!! facet napisałby partnerki a nie partnera!!!
      początkowo pomyślałm że chodzi o geja... ale się wkopałaś dziewucho
      hahaha jak już pisać jako facecik to pilnuj się hahahah
    • opcja-0 Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 31.03.10, 22:35
      dobrze zrobiłby ci wyjazd w jakies spokojne miejsce gdzie pobyłbyś w innych
      warunkach sama ze swoimi myślami, zaakceptował wszystko i spojrzał na świat z
      innej perspektywy
    • lolcia-olcia Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 31.03.10, 22:39
      Przerabiałam to, po ponad 5ciu latach rozstałam się..na początku trudno było,
      ale jak widać można z tego wyjść;) uszy do góry tylko po takim czymś trudno
      komuś nowemu zaufać..
    • kopx Re: Jak to zrobić, żeby sie odrodzić. 01.04.10, 16:16
      Odpowiadając na niektore pytania:

      - tak jestem facetem, a mówiąc partner miałem na myśli moją była
      kobietę
      - rostaliśmy się bo ona poznała kogoś innego i uznała że ten ktoś
      może dać jej to czego szuka.
      - czuje się niefajnie, ale nie mam jakiś wisielczych myśli. To jest
      bardziej stan takiego nie czucia niczego. Nie płacze, nie lamnetuje,
      nie myślę, że życie się skończyło, ale z drugiej strony nic mnie nie
      cieszy. Nawet rzeczy, które lubiłem robić są tylko takim
      zapełniaczem, ale w głowie jest ciągle jakiś smutek
      - i nikt tak naprawdę nie wie co czuje. Przed znajomymi czy w pracy
      zachowuję się zupełnie normalnie. Może coś tam widzę, że czasmi się
      zawieszam myślami, ale nie opowiadam nikomu jak mi źle.

      I nie jest to mój pierwszy długi związek ani pierwsze rozstanie. Raz
      już takiego coś przechodziłem i też nie było łatwo. Ale wtedy mimo
      że tamtą osobą kochałem bardzo mocno było mi paradoksalnie łatwiej.
      Wiedziałem, że to była jej wina (zdrada) i nie dało się tego
      uratować. I wiem, że koncu przychodzi słońce, ale mimo że wiem że
      bedzie lepiej kiedyś wcale mnie to nie pociesza.

      A wracając do tej wielkiej przyjaźni. Ja ją bardzo lubiłem, ale
      właśnie jak przyjaciółke. Fajnie było razem pójśc do kina, coś
      zjesć, ale żeby do tak na zawsze i cały czas to raczej nie. I teraz
      własnie mi brakuje tych wyjść, ale już seksu z nią nie. I mimo, że
      mam problem z określaniem uczuć to stan w którym męczy cie powrót do
      domu bo wiesz, że ona tam bedzie i będzie chciała razem spedzać czas
      (czały czas), stan w którym myślisz, że jak tak ma wygladac seks do
      końca życia ciezko nazwać miłościa i dojrzałym związkiem. I wcale
      nie twierdzę, że to jest jej wina. Bardziej widzę ja u siebie, albo
      w tym, że po prostu nie pasowalismy do siebie.

      I własnie to jest ten paradoks, nie wiem czemu mnie to tak teraz
      męczy. Może po prostu wcześniej podświadomie tłumaczyłem sobie , że
      to, że nam cos nie wychodzi we związku to jej wina. A teraz
      uświadamiam sobie, że może to jednak ja byłem temu winny widząć, że
      ona jest w nowym związku szczęśliwa . Ale tak naprawdę tego nie
      wiem, bo nie mam kontaktu. Mam teraz taki wyidealizowany obraz
      osoby, która w nowym związku jest taka jaką ja zawsze chciałem, żeby
      była. Chociaż patzrząc zdroworozsądkowo wiem, że tak nie jest bo
      niektórych rzeczy nie da się zmienić (widząc po sobie)

      To jest własnie najwiekszy ból, że cały czas w głowie to analizuje,
      myślę i zastanawiam się. A chciałbym już mieć głowę wolną.

      Ale chyba czas jest tu najważniejszy. I tak widzę, że jest coraz
      lepiej. Smutki wracają, ale coraz rzadziej. Szybciej jestem w stanie
      się ogarnąć. Trzeba to wszystko przeczekać i zająć się sobą.

      Dziekuje za rady
Pełna wersja