nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urodziłam

29.03.10, 17:57
z takim tekstem ostatnio wyskoczyła moja znajoma....

Siedziałyśmy w babskim gronie na kawce i wpadła owa koleżanka.Na moje pytanie
"-rany co Ty tak źle wyglądasz?"
Dziewczyna rozpłakała się i przez łzy wykrzyczała,że nienawidzi tego
dziecka,że gdyby wiedziała,że tak będzie,to nigdy by go nie urodziła :|
Dziecko ma 7 miesięcy,ząbkuje-więc płacze...
Znajoma,twierdzi,że tak jest od miesiąca i psychicznie nie wyrabia,jest
zmęczona,niewyspana i zestresowana -cytuje....
Dodam,że dziecko było chciane...wpierw ślub,potem ciąża.Męża ma moim zdaniem
udanego-pomaga jej jak może,wspiera ją itd.

I tak się zastanawiam?Jeśli to chwilowa deprecha-to jak można tak mówić o
własnym dziecku?

Wcześniej ta znajoma wydawała się raczej normalna,poukładana i opanowana...i
nie głupia. (nigdy nie miałam z nią jakiś super kontaktów,ale znałam laskę
jakieś 7 lat,jej mąż to mój dobry kumpel)

A teraz widzę przed sobą rozhisteryzowaną 30 letnią,zaniedbaną
wariatkę...dosłownie...
Jej huśtawka nastrojów na spotkaniu była na tyle widoczna,że wprawiała resztę
uczestniczek w lekką konsternację ...Co chwile śmiałą się
,płakała,żaliła,żartowała...

Najbardziej zaskoczył nas fakt,gdy panna stwierdziła,że nie miała by nic
przeciw,jakby temu dziecku coś się stało!!!

Nawrzeszczałam na nią w sumie dość ostro i powiedziałam,że jak najszybciej ma
udać się do psychiatry...Przyznała mi rację,że faktycznie ma jakiś problem,ale
nie było go dopóki nie pojawiło się dziecko :/ cholera,chciane dziecko!

Z mężem znajomej,a moim dobrym kolegą nie widziałam się szmat czasu,nie
wliczając paru zdań zamienionych gdzieś na ulicy...i tak się
zastanawiam...Jestem wrogiem wtrącania się w czyjekolwiek relacje,ale nie wiem
czy tym razem nie powinnam złamać swojej zasady.Z drugiej strony nie wiem czy
gadając o tym z kumple nie wyrządzę krzywdy całej ich rodzinie...

Jedno jest pewne z laską na pewno coś złego się porobiło...i tak głowię się
już od wczoraj jak tutaj z tej sytuacji wybrnąć.
Jestem zdania,że lepiej się nie wtrącać?Ale...jeśli laska faktycznie nie
wytrzyma psychicznie i zrobi krzywdę sobie,albo co gorsza dziecku?
    • real_mayer Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:03
      dobrze zrobiłaś wysyłając do psychologa i myślę, że w tym powinnaś ją wspierać i
      na tym się skupić.
      • donnaanna Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:07
        depresja po-porodowa? bardzo dobrze ze zasugerowalas lekarza, moze z
        kolerzankami powinnyscie troche sie zebrac i upewnic sie ze gdzies
        sie umowila i poszla? ciekawe czy maz wie ze ona sie tak czuje?
        • donnaanna Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:31
          www.depresja-poporodowa.pl/
      • ind-ja Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:11
        jeslisz ufasz jej mezowi,wiesz,ze cie nie sprzeda,to pogadaj z nim.Powiedz to co
        napisalas na forum,ze sie zwyczajnie boisz o nia i dziecko.Niech uwaznie jej sie
        przyglada i trzyma reke na pulsie.
    • skarpetka_szara Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:07
      moze delikatnie mu powiedz ze zauwazylas cos niepokojacego z jego
      zonie gdy sie z nia widzialas.

      Dziewczyna moze miec depresjie, albo hormony jej wariuja. Rowniez
      stres, niesypiania doprowadza ludzi do obledu. Moze tez przydaloby
      sie im troche pomocy z zewnatrz? np: wziasc mame pare razy na
      spacer, gdy ktoras z bardziej doswiadczonych kolezanek zajelaby sie
      jej dzieckiem?

      Wiele kobiet boi sie prosic o pomoc, bo ich zdaniem "powinny" sobie
      poradzic z wlasnym dzieckiem.
      • hermina25 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:15
        no większość z tych babek,ma już dzieci,powiedziały,że zajmą się jej c
        córeczką,a ja z drugą koleżanką (jedyne stare panny w ekipie :P ) mamy zabrać ją
        do fryzjera,kosmetyczki ,zakupy i basen ,ale sama rozrywka tu nic nie da,tym
        bardziej,że koleżanka stwierdziła,że nie chce już pokazywać się na ulicy,bo
        dziecko zabrało całą jej urodę...kurcze,a na prawdę to była taka normalna,mądra
        dziewczyna :|
        Myślę,że tylko pomoc psychiatry,albo psychologa + rzecz jasna nasze wsparcie.
        Z kumplem trochę boję się rozmawiać,ale wiem co zrobię-wypytam go delikatnie co
        i jak,znając jego powinien wszystko powiedzieć,bo sądzę,że problem na mim też na
        pewno się odbija
        • skarpetka_szara Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:22
          Tak, psycholog by pomogl. Moze wysle ja na badania hormonow itd...

          Ale pomoc/wsparcie innych ludzi jest w tym momencie bardzo
          potrzebne. Ludzie sa zwierzetami socialnymi, a po porodzie wiele
          matek czuje sie jak w klatce, z kula (dzieckiem) u nogi. Dobrze ze
          dacie jej odetchnac i poczuc sie znowu kobieta.

          Dodam, ze gdy ja nie mam przez pare dni snu, to mowie i zachowuje
          sie nieracjonalnie. Zmiana nastrojow tez jest jak najbardziej
          widoczna.

          Dobrze ze ma takie kolezanki jak wy. Nie zostawiajcie jej.
        • madzioreck Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:28
          hermina25 napisała:

          .kurcze,a na prawdę to była taka normalna,mądra
          > dziewczyna :|

          Zastanów się, co piszesz... uważasz, że depresję poporodową miewają tylko
          kobiety nienormalne i głupie, czy co?
          • hermina25 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:40
            brawo za czytanie ze zrozumieniem!

            nigdzie nie wspomniałam,że koleżanka jest głupia,ale takie zachowanie owszem i
            może nawet nie tyle głupie co anormalne...napisałam tak,bo nie znam się na
            depresjach poporodowych i innych przypadłościach "po"
            i nie mogę wyjść z szoku,że ktoś zupełnie normalny,może ,aż tak się zmienić w
            wyniku choroby.
            • madzioreck Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 20:44
              hermina25 napisała:

              > i nie mogę wyjść z szoku,że ktoś zupełnie normalny,może ,aż tak się zmienić w
              > wyniku choroby.

              To tak trzeba było napisać, bo zabrzmiało to zupełnie inaczej. A z moim
              czytaniem wszystko OK.
    • figgin1 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:08
      Skieruj koleżankę do lekarza. To co opisujesz wygląda na depresję poporodową.
      • ind-ja Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:42
        i jak sobie to wyobrazasz?Hermina idzie do kolezanki i mowi jej,ze zna pewnego
        psychiatre i umowila ja na wizyte.I jaka bedzie reakcja kobiety sfrustrowanej do
        tego stopnia,ze jest w stanie skrzywdzic wlasne dziecko?Nie sadze,ze nagle
        stwierdzi,tak masz racje przemyslalam wszystko,ide.
        Hermina dostala sygnal,ze cos bardzo zlego sie dzieje.Powinna wiec pojsc do ojca
        dziecka i powiedziec o swoich obawach i podejrzeniach.Jesli facet jest
        odpowiedzialny i oczekiwal tego dziecka,powienien wiedziec,ze cos zlego dzieje
        sie z jego zona.I wtedy wspolnymi silami zorganizowac profesjonalna pomoc.
        Ale to ja tak sobie mysle,co bym zrobila bedac na miejscu herminy
    • sabriel Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:11
      Bardzo możliwe że to depresja, kobitka jest przemęczona.Nie ma co na nią
      naskakiwać tylko wysłać do lekarza.
    • megg78 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:11
      mysle, ze koniecznie musisz pogadac o tym z twoim kumplem,
      czytalam gdzies kiedys (nie znam sie na tym kompletnie), ze depresja post partum nie konczy sie pare tygodni po porodzie lecz moze sie poglebic i trwac wiele miesiecy.
      dwa lub trzy lata temu opisywano w mediach przypadek matki, ktora zabila dziecko wkladajac je do pralki i wlaczajac ja. to dziecko mialo 8 miesiecy. i wlasnie z powodu depresji post partum nie rozpoznanej na czas.
      szczegolnie jesli ona sama sie zajmuje dzieckiem, tzn gdy nie pracuje tylko jest z maluchem bez pomocy np. mamy i tylko z okazjonalna pomoca meza, bo zakladam, ze maz pracuje i bywa w domu wieczorami.
      • hermina25 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:19
        nie znam się na ciąży zupełnie,ale zawsze wydawało mi się,że depresja poporodowa
        to tak zaraz po połogu występuje-widocznie myliłam się.
        Dziewczyna jest na urlopie macierzyńskim (czy jakoś tak),a mąż faktycznie
        pracuje.Mieszkają we Wrocku,a obydwoje pochodzą z dość daleka ,więc teściów siłą
        rzeczy nie mają przy sobie zbyt często
        • croyance Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:32
          Poporodowe 'baby blues' to nie to samo, co depresja poporodowa, ale
          zauwazylam, ze czesto te dwie rzeczy sa mylone.
    • rach.ell Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:16
      porozmawiaj z kumplem i poradz dobrego psyhiatre. szkoda dziecka,
      pewnie juz i tak dostalo pare kuksancow od matki kiedy byla z nim
      sama. dziewczyna ma depresje poporodowa, zdarza sie ale bez fachowej
      pomocy moze skonczyc sie tragicznie.
    • mvszka Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:18
      Nie ma czegoś takiego jak chwilowa depresja- ta mamusia ma poważne
      zaburzenia. Może opiekuje się dzieckiem non stop przy nikłej pomocy
      męża i zerowej ze strony teściów/rodziców?
      Kumplowi trzeba koniecznie powiedzieć, że z nią dzieje się bardzo
      źle, zanim będzie jeszcze gorzej, albo tragicznie jak zrobi krzywdę
      dziecku.
    • mrs.g Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:22
      jak znacie meza kolezanki to pogadajcie z im, pewnie dziewczyna
      potrzebuje pomocy bec oze psychologicznej. Na przyszlosc jednak
      radze nie witac kolezanki slowami " rany, jak ty zle wygladasz".
      Uwierz mi, wiem z doswiadczenia, na sobie z tego zdaje sprawe i w
      ten sposob wcale nie poprawiacie jej nastroju.
      • hermina25 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:27
        wiesz co nie powiedziałam tego złośliwie,raczej szczerze,ale kiedy zaczęła
        płakać,aż mi się głupio zrobiło :/
        poważnie ,nie powiedziałam jej tego,żeby dziewczynie dokopać,a raczej tak
        zaczepnie na zasadzie-laska weź się za siebie,co jest...
        • mrs.g Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 30.03.10, 15:59
          wierze, ale kiedy w gre wchodza hormony zadne wez sie za siebie nie
          pomoze....
    • berta-live Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:26
      Podpisuję się pod postami poprzedniczek. Jak najszybciej powinna znaleźć się pod
      opieką psychiatry. Być może to depresja poporodowa a może nawet jakaś psychoza.
      Ząbkowanie dziecka nie powinno nikogo do takiego stanu doprowadzić, zwłaszcza,
      że pediatra na pewno potrafiłby problemom z zębami zaradzić.
      • hermina25 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 18:33
        no właśnie dodam jeszcze,że laska zawsze była dość aktywna,już abstrahując,że
        skończyła dwa kierunki studiów,to pracowała swego czasu jako tłumacz,dużo
        podróżowała ,często z nami imprezowała...
        Może siedzenie sam na sam z dzieckiem w domu też nie robi jej zbyt dobrze,ale
        jak zaproponowałyśmy z koleżankami nianie (już pisałam,że teściowe mieszkają
        daaaleko),to koleżanka stwierdziła,że nie jest już w stanie pracować
        zawodowo...nie ma na to ochoty.Aż szok,co całą ciąże mówiła,że jak tylko mała
        podrośnie to z rozkoszą wróci do pracy.
        Pojutrze umówiłam się z kumplem na kawkę,to delikatnie go wypytam co i
        jak,zresztą przez tel stwierdził,że musi z kimś pogadać,więc chyba też odczuwa
        problem małżonki.
        • kochanic.a.francuza Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:04
          "Aż szok,co całą ciąże mówiła,że jak tylko mała
          podrośnie to z rozkoszą wróci do pracy."
          He, he, tez tak mowilam, gierojka. "Po dwoch miesiacach ide do
          pracy." Myslalam, ze zycie to bajka, a dziecko lalka. Po porodze
          marzylam tylko o spaniu, o tym zeby wynajac hotel i tam spedzic
          sama choc jedna noc. Zaniepokojona kolezanka wyciagnela mnie
          na "babski wieczor" w klubie. Jechalysmy kolejka, ona nawijala,
          poszturchujac mnie, bo ja spalam. W koncu jakos tam dojechalysmy,
          nawet pogadalam i posmialam sie. Tylko, ze mi po paru godzinach
          plamy na bluzce wyszly, na wysokosci biustu. Mleko szukalo "sobie
          ujscia", trzeba bylo w te pedy wracac. Bylam jeszcze bardziej
          zmeczona i zla na kolezanke za brak wyrozumialosci, impreza
          bozbawila mnie energii, ktorej tak potrzebowalam, a odprezenie
          chwilowe, jak kropla w morzu.
          Moja rada: skoro opowiada o swoim stanie znaczy, ze liczy na Was.
          Ona potrzebuje teraz tylko snu, odprezajacej muzyczki, malo
          stymulacji typu wyjscie na miasto czy do fryzjera oraz wsparcia,
          obecnosci zyczliwych ludzi, takich co to nie krzycza bez
          zastanowienia:"Ojej, ale ty wygladasz!" tylko kogos kto
          wytlumaczy: "uroda sama wroci jak sie dobrze wyspisz, a ja Ci w tym
          pomoge". Jessli nie pomozesz w ten sposob, to nie udawaj dobrej
          kolezanki.
          • izabellaz1 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:15
            Zgadzam się z powyższym.
            W ogóle niepotrzebnie "wsiadły" na dziewczynę, która zapewne liczyła na pomoc.
            Ale to właśnie jest ten brak wyobraźni jak się dziecka nie ma. Wszyscy myślą, że
            jak się pojawia dziecko to już człowiek rozpływa się w bezwarunkowej miłości,
            nie bywa zmęczony a nawet jeśli to przecież święte zmęczenie w procesie
            wychowywania dziecka. A tu gucio. Jak ktoś pozostaje sam z obowiązkami i
            problemami, to potem zwykłe ząbkowanie może urosnąć do rozmiarów dramatu życiowego.
          • ursyda Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 30.03.10, 11:03
            brawo kochanica
            pomimo, że cię nie lubię bo jesteś kradziejką nicków;) to podpisuję
            się pod twoim postem wiecznym piórem
        • rach.ell Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:22
          trudno w takim razie zrozumiec dlaczego za glupia jest zeby sama
          siebie zrozumiec, zdiagnozowac i znalezc wyjscie. ja tez mialam
          lekka depresje po porodzie, przez polozne w szpitalu i jakos sobie
          radze, procesik szykuje o lamanie praw pacienta, moj adwokat lepszy
          jest od najlepszego psyhiatry.
          Troche pozno to dziecko zaczelo zabkowac... mozliwe, ze ono wyczuwa
          stan matki, dzieci czesto placza kiedy czuja, ze mama jest
          nieszczesliwa.
          • izabellaz1 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:30
            rach.ell napisała:

            > ja tez mialam lekka depresje po porodzie,

            Nie wiesz czy to jest lekka depresja. W dodatku Ty znałaś źródło problemu.
            Dziewczyna być może ma znacznie większe. Nie mierz każdego swoją miarą.

            > Troche pozno to dziecko zaczelo zabkowac...

            7 miesięcy to późno na ząbkowanie??? Zważywszy, że płacze od miesiąca czyli
            zaczęło jakoś około 6 miesiąca. Kiedy miało zacząć? W drugim? Mojej córce
            pierwsze dwa zęby wyrosły się około 9 miesiąca.
            • rach.ell Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:36
              depresja na poczatku zawsze jest lekka, nieleczona poglebia sie.
              moje dzieci zaczely w czwartym miesiacu zabkowac, placz dokuczliwy
              ale nie az tak zeby w depresje wpedzic. mysle, ze tam musi byc cos
              wiecej i od poczatku, mozliwe, ze cos juz w szpitalu poszlo nie tak,
              rodzina i przyjaciele mogli nie zauwazyc i dziewczyne jeszcze
              pograzyc. ludzie maja czesto naturalny talent do wpedzania innych w
              stany depresyjne.
              • izabellaz1 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:42
                Być może. Ale mnie się dodatkowo wydaje, że dziewczyna jest sama ze swoim problemem.
                • rach.ell Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:57
                  tez tak sadze. jej zachowanie na spotkaniu z kolezankami swiadczy o
                  tym, ze ona rozpaczliwie szuka pomocy, szkoda, ze tak jej tam
                  jeszcze dokopaly, troche jak lezacemu.
                  • izabellaz1 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 20:04
                    rach.ell napisała:

                    > jej zachowanie na spotkaniu z kolezankami swiadczy o
                    > tym, ze ona rozpaczliwie szuka pomocy,

                    Dokładnie.

                    > szkoda, ze tak jej tam jeszcze dokopaly, troche jak lezacemu.

                    Uhm. Szkoda, że nie zaproponowały pomocy w opiece nad dzieckiem. Ale pewnie
                    każda ma tyyyyyyle spraw...Łatwo wsiąść na młodą matkę, że musi być wiecznie
                    szczęśliwa siedząc z niemowlakiem non-stop w domu czerpiąc radość z
                    wyrzynających się nowych zębów, nowych pieluch, mleka, papek, kup i zapewne
                    samotnych spacerów...również z maluchem.
                    • rach.ell Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 20:10
                      a umiejetnosc wszystkiego ma mniec w genach... chyba najgorsze jest
                      to opuszczenie bo jesli jest sie chociaz tylko we dwoje to nawet
                      jesli cos nie wychodzi mozna sobie poradzic i nikt nikogo nie
                      oskarza.
        • berta-live Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:34
          Depresja nie jest spowodowana czynnikami środowiskowymi. To taka sama choroba
          jak każda inna. Poza tym to może nie być depresja tylko np jakieś zaburzenia
          hormonalne. Cokolwiek to jest, dziewczyna wymaga konsultacji lekarskiej. A
          między czasie to jednak ktoś powinien się zająć jej dzieckiem, bo ona
          zdecydowanie w swoim stanie nie nadaje się na matkę. Pogadaj z jej mężem, może
          on będzie mógł wziąć wolne, może jednak któreś z dziadków będzie w stanie
          przyjechać. Bo nawet jak zacznie się leczyć, to leki zaczynają działać dopiero
          po kilku tyg, pod warunkiem że są dobrze dobrane. A czasem samo dobieranie
          preparatu może potrwać.
          • izabellaz1 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:40
            Być może jeśli będzie miała godzinę, dwie dziennie tylko dla siebie, przyjaciół
            i rodzinę obok, wyśpi się itd. to jest szansa, że obejdzie się bez prochów.
            • berta-live Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:56
              Ale to nie są objawy przemęczenia tylko klasycznej depresji albo nawet psychozy.
              Osoba przemęczona wie o tym, że jest zmęczona i niedospana. Nadal potrafi
              trzeźwo myśleć i realnie ocenić sytuację. Potrafi też poprosić o konkretną pomoc
              albo olać część obowiązków i jednak znaleźć czas na odpoczynek. Natomiast nigdy
              nie będzie rzucać tekstów w stylu, że czegoś lub kogoś nienawidzi, że ma
              wszystkiego dość, że została oszukana, że nikt jej nie rozumie, że nie można nic
              zrobić itp. To są klasyczne gadki człowieka z problemami psychicznymi.
              • izabellaz1 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 20:00
                Mylisz się:)
                Zresztą nie pierwszy raz wszystko podciągasz pod depresje i psychozy.
                • berta-live Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 20:20
                  Nie mylę się. ;)
                  Zaburzenia psychiczne charakteryzują się przede wszystkim pewną irracjonalnością
                  i teatralnością zachowań. A opis jaki przedstawiła autorka wątku na to wskazuje.

                  Poza tym nie twierdzę, że to na 100% depresja, bo tylko lekarz w bezpośrednim
                  badaniu będzie w stanie postawić diagnozę. Możliwe, że jest to przemęczenie,
                  może to też być niedoczynność tarczycy albo nadnerczy, może padaczka albo nawet
                  guz mózgu. Tak czy owak lepiej nie wychodzić z założenia, że samo przyszło to
                  samo pójdzie jak się dziewczyna wyśpi.

                  Jedno jest pewne, że jakby macierzyństwo kobiety do takiego stanu doprowadzało,
                  to ludzkość by wyginęła. Dawnej to nie dość, że miały kilkoro dzieci jedno po
                  drugim, to jeszcze dom i często gospodarstwo na głowie i raczej nie mogły liczyć
                  na jakieś szczególne względy czy pomoc. I jakoś depresje ani nerwice czy
                  przemęczenia nie nękały ich częściej niż teraz.
                  • izabellaz1 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 20:26
                    berta-live napisała:

                    > Jedno jest pewne, że jakby macierzyństwo kobiety do takiego stanu doprowadzało,
                    > to ludzkość by wyginęła.

                    Doprowadza dość często. Ale jeśli ma się rodzinę obok siebie i przyjaciół, to mija.

                    > Dawnej to nie dość, że miały kilkoro dzieci jedno po
                    > drugim, to jeszcze dom i często gospodarstwo na głowie i raczej nie mogły liczy
                    > ć
                    > na jakieś szczególne względy czy pomoc. I jakoś depresje ani nerwice czy
                    > przemęczenia nie nękały ich częściej niż teraz.

                    A Ty wciąż ten sam argument. I kiedyś to znaczy kiedy? W XIXw., XVIw., w epoce
                    kamienia łupanego??? Czasy się zmieniają i inni są ludzie. Teraz kobietom doszło
                    martwienie się o pracę, którą zostawiły, finanse, kiedyś miały koleżanki z chaty
                    obok, koła gospodyń wiejskich, albo mamki w dworach. Rozmawiamy o innej
                    rzeczywistości.
                    Jeśli nie masz dzieci, to możesz tylko teoretyzować w tym temacie do czego i co
                    może doprowadzić. Nie piszę tego złośliwie. Po prostu wiem jakie początkom
                    macierzyństwa potrafią towarzyszyć uczucia i jeśli nie ma się wsparcia, to łatwo
                    mogą one przetworzyć się w coś poważniejszego - również w jednostkę chorobową, o
                    której piszesz.
                    • berta-live Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 20:49
                      > A Ty wciąż ten sam argument. I kiedyś to znaczy kiedy?

                      Wtedy kiedy kobiety pracowały w domach a mężowie nawet palcem nie kiwnęli, żeby
                      im pomóc. I nie mówimy tu o kłopotach finansowych i pracowych tylko o
                      nieradzeniu sobie z nadmiarem obowiązków. W dawnych czasach życie też nie było
                      takie sielskie anielskie. Może i nie groziła nikomu utrata pracy natomiast
                      groziły inne rzeczy, bo ich życie było zależne od zbiorów w przypadku rolników i
                      od koniunktury gospodarczej w przypadku kupców i rzemieślników. Nikt nikomu nie
                      zagwarantował, że w przyszłym sezonie będzie miał co do gara włożyć.

                      Nie mówiąc o tym, że współczesne matki mają przy swoich dzieciach połowę mniej
                      roboty niż ich matki. Wystarczy, że nie było jednorazowych pieluch, pralek
                      automatycznych, zmywarek, karm dla niemowląt typu instant, ani gotowców w
                      słoikach, nie było też większości akcesoriów i kosmetyków ułatwiających
                      pielęgnację dziecka. A mimo to depresje poporodowe nie występowały częściej niż
                      teraz. A z tym wsparciem rodziny to też różnie bywało. A już zwłaszcza ze
                      wsparciem i pomocą ze strony mężów, bo raczej pokolenie naszych rodziców nie
                      znało pojęcia partnerstwa w rodzinie.
                      • skarpetka_szara Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 23:14
                        wiesz, przez niewyspanie sie mozna miec nawet halucynacjie, mozna
                        slyszec odglosy ktorych nie ma itd... oczywiscie nie mowimy o
                        jednym czy dwoch dniach, ale o braku snu przez tygodnie czy
                        miesiace. Rowniez zauwaz ze ludzie bez snu choruja, a rowniez tez
                        umieraja. Wiec jej nieracjonalne zachowanie nie musi byc psychoza.

                        Aczkolwiek nie wykluczam depresji, bo wiadomo, nie byloby to jakims
                        zaskoczeniem.

                        Co do pan "kiedys" a dzisiaj, to glupio porownywac. Myslisz ze
                        kiedys kobiety nie mialy depresji? ale skad bys o tym wiedziala?
                        • berta-live Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 23:30
                          To co się dzieje podczas deprywacji snu to też jest psychozą i też może być
                          niebezpieczne dla pacjenta i jego otoczenia. Natomiast mnie chodzi o to, że
                          lepiej na zimne dmuchać i raz za dużo pójść do lekarza niż raz za mało. Bo jak
                          się okaże, że to tylko zmęczenie i odpoczynek rozwiąże wszystkie problemy to ok,
                          natomiast jak to jest jakaś choroba a chory uwierzy, że to tylko zmęczenie,
                          które samo przejdzie i nie pójdzie do lekarza, to finał może być katastrofalny.

                          Nie mówiąc o tym, że zdrowe dziecko wcale aż tak bardzo absorbujące nie jest,
                          żeby nie można się było wyspać. I bardzo często to właśnie jakieś zaburzenia
                          lękowo-depresyjne doprowadzają kobietę do stanu skrajnego zmęczenia, bo np ma
                          obsesję, żeby czuwać przy śpiącym dziecku bo ma lęk, że ono zaraz umrze. Albo
                          cierpi na jakieś natręctwa i np ma obsesję, żeby wszystko robić perfekcyjnie i
                          np kilkanaście razy dziennie polerować dziecięcy pokój i prasować śpiochy w
                          kantkę. Albo ma depresję i nawet zwyczajne obowiązki w stylu zmienienie pieluchy
                          urastają do jakiegoś ponadprzeciętnego wysiłku. A jak do tego dojdzie jakaś
                          dziecięca choroba czy zwykła niedyspozycja, to taka osoba kompletnie wysiądzie i
                          skończy się na tym, że będzie wyć razem z dzieckiem, bo nie będzie wstanie
                          zaradzić tej sytuacji.

                          > Co do pan "kiedys" a dzisiaj, to glupio porownywac. Myslisz ze
                          > kiedys kobiety nie mialy depresji? ale skad bys o tym wiedziala?

                          Miały, tylko, że wcale nie częściej niż teraz. To nie jest choroba, którą da się
                          ukryć. I medycynie jest znana w zasadzie od starożytności.
        • skarpetka_szara Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:54
          Hermina, tylko rozmawiajac z nim nie wylec z tekstem ze jego zona
          jest nienormalna.

          Delikatnie zasugeruj ze slyszalas o depresjach poporodowych i ze
          jest to dosyc powrzechne zjawisko, i trzeba sie zbadac. Powiedz ze
          dziewczyna jest przemeczona, potrzebuje pomocy.
    • izabellaz1 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:02
      Gdyby koleżanka miała wsparcie rodziny, znajomych a przede wszystkim męża, to
      nie sądzę, żeby się mogła załamać.
      Skoro męża szmat czasu nie widziałaś, to prawdopodobnie nie wiesz o wielu
      problemach.
    • kochanic.a.francuza Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:06
      Znajoma opowiadala, ze jak dziecko tak wylo bez powodu, to go raz
      poduszka przydusila, zeby slabiej slyszec. Ten jej syn wa juz ze 20
      lat, zdrowy chlop.
      • ind-ja Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:16
        fajnych masz znajomych,nic tylko pozazdroscic
        • hermina25 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:17
          ooo,a nie słyszałaś o czymś takim jak choroby....lol
          • ind-ja Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:27
            o chorobach slyszalam,nie wiem tylko co to jest lol
      • pretensjaa Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:59
        > Znajoma opowiadala, ze jak dziecko tak wylo bez powodu, to go raz

        JE
    • tarantinka Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 19:14
      ja tam depresji nie miałam, a przez pierwsze miesiące to bym swoją
      córcię wysłała pierwszym resjem w kosmos. Niech się dziewczyna
      wyśpi, najlepiej u koleżanki, jak nie pomoże to się zastanowić czy
      to cos więcej niż przemęczenie. A fryzjer, kawiarnie i imprezy to są
      dobre jak dziecko chodzi do przedszkola i masz czas spokojnie wziąźć
      przysznic. Ja nie wiem na FK to nikt dzieci nie ma ?? Zapomniałyście
      ile to czystej fizycznej harówki jest przy takim bobasku, jak się
      człowiek zdrzemie pół godziny to zalicza dzień do udanych. W każdym
      razie ja to tak pamiętam.
    • laurah Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 20:26
      Około pół roku od porodu, w organizmie kobiety wraca do normy gospodarka
      hormonalna. Przez okres kilku tygodni (a często nawet dłużej) kobieta ma objawy
      bardzo zbliżone do tych, które występują na etapie tzw. przekwitania (napady
      histerii przeplatane wyśmienitym humorem; częste chwilowe uczucia ciepła, zimna;
      i inne).
      To zupełnie normalne.
      A, że każda kobieta jest inna, to inaczej przechodzi wszystkie "kobiece
      zjawiska", typu: miesiączkowanie, poród, przekwitanie.
      Pozdrawiam,
      Lek. med.
    • november.rain1 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 20:35
      z tego co piszesz, to koleżanka jest bardzo bardzo zmęczona
      Wcale się nie dziwię Bardzo dobrze, że zasugerowałaś wizytę u specjalisty Myślę, że od razu trzeba ją wysłać do psychiatry, a nie do psychologa i włączyć jakieś leki Trzeba jej koniecznie pomóc Myślę, że tak naprawdę ona nie nienawidzi dziecka Myślę, że tak naprawdę bardzo je kocha tylko jest po prostu przemęczona Sama jestem matką i to samodzielną i mam też czasami takie chwile, że najchętniej schowałabym się pod kołdrę bo synek stęka wszystkiego i nie mam nawet czasu się wysikać Bardzo jest czasami absorbujący I też nachodzą mnie wtedy myśli, żeby ktoś go chociaż na chwilę ode mnie zabrał Ale czuję wtedy właśnie zmęczenie sytuacją

      Dobrze by było, żeby mogła odpocząć, wyjechać, ale sama lub z mężem, nawet lepiej z nim Ale bez dziecka Niby łatwo się mówi - wyjechać Ale zmiana otoczenia jest bardzo dobrą odskocznią od problemów, chociaż na chwilę Może (jeśli taka możliwość jest) niech jej rodzice pomogą przy dziecku, albo koleżanka jakaś jeśli może do niej przyjść Niech ona nie będzie z tym sama
    • 0ffka oto do czego prowadzi macieżyństwo ;( 29.03.10, 20:36
      Zgłoś to Opiece Społecznej. Przyjdzie kurator i rozwiąże kumpeli problem :)
      • pompeja Re: oto do czego prowadzi macieżyństwo ;( 29.03.10, 22:50
        Powiedziała co wiedziała.
      • silic oto do czego prowadzi giertychówka 29.03.10, 23:51
        Kup sobie słownik albo zapisz się do liceum.
        • 0ffka pirze siem giertyhufka ... anal wa peto! 30.03.10, 16:13
          silic napisał:

          > Kup sobie słownik albo zapisz się do liceum.

          ale ty gópi jezdeź :P
    • lacido Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 20:46
      a nie się wydaje że jakby mogła przespać spokojnie ze 2 noce to by jej bardziej
      pomogło niż wizyta u lekarza ;/
    • kirkunia Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 22:21
      Może to być depresja poporodowa, a moze być "zwykłe" przemęczenie.
      Nie wiecie, ile godzin dziennie ona sypia i od jak dawna. Jak długo
      dziecko "siedzi" przy piersi. Jakie oprócz tego dziewczyna ma
      wymagania co do prowadzenia domu.
      Zanim wyślecie ją do psychologa, zaczniecie wszystkich alarmować ze
      dziewczyna wariuje rozejrzyjcie się, bo może i da się jej po
      przyjacielsku pomóc (raz w tygodniu usiąść z dzieckiem na 1h, zeby
      ona wyskoczyła np. na lody? :).

      Ja przez pierwsze pół roku spałam ok 2h dziennie, a dziecko
      potrafiło przy piersi siedzić i 5h na raz - a spróbuj to-to odstawić!
      Nienawidziłam uwiazania w domu i odgłosu obumierających komórek
      mózgowych!

      • gorillon Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 22:31
        Powiedz swojej koleżance, że powinna była powiedzieć "nienawidzę tego dziecka, żałuję, że JE urodziłam".
        bo inaczej to brzmi jak słynne "ja rzucam myśl, a wy go łapcie".
    • pompeja Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 22:36
      Porozmawiaj z jej mężem. Ja przez to przeszłam. Jestem i byłam normalną osobą i
      na mnie jednak padło. Prawie dwa lata walki samej z sobą. Płakałam nawet na
      reklamie papieru do doopy. Niestety mnie nikt nie pomógł i sama długo długo
      dochodziłam do siebie. Przez ten czas straciłam wiele wspaniałych chwil z życia
      moich dzieci. Pomóż jej.

      btw. nie powinnaś "wrzeszczeć" na nią, gdy wyznała, że krzywda dziecka byłaby
      jej na rękę. Przez to może się całkiem zamknąć i udawać, że wszystko gra. Dla
      ciebie to chore, jednak jest to jej sposób wołania o pomoc.
    • reniatoja Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 29.03.10, 23:30
      Moim zdaniem masz dwa odważne wyjscia i jedno tchórzliwe. 1. Zasugerować, ze
      potrzebna jest jej fachowa pomoc, w wersji poszerzonej zorientowanie się w
      poradniach pomocy rodzinie, psychologach, psychoterapeutach w okolicy,
      zaproponowanie jej konkretów, nazwisk, adresów, telefonów, gdzie znajdzie pomoc. \

      2. Zasugerować, ze można zrzec się praw rodzicielskich, najlepiej w połączeniu z
      rozwodem i odejściem z domu w celu zabezpieczenia dziecku bezpiecznego dystansu,
      gdyz osoba w takim stanie faktycznie może stanowić dla tego dziecka fizyczne
      zagrożenie. Tu również możesz pomóc konkretnie, szukając prawnika, który pomoże
      to sprawnie załatwić.

      3. schowac głowę w piasek i "się nie wtrącać"

      Prawdopodobnie na obie pierwsze propozycje koleżanka zareaguje negatywnie,
      zwłąszcza na drugą, ale moze tego właśnie trzeba?
    • lelija05 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 30.03.10, 10:23
      Ja też miałam paskudny nastrój, po urodzeniu dziecka i bardzo były mi potrzebne
      zwykłe ploty, pocieszenia, że wszystko będzie dobrze, niestety , moje
      "przyjaciółki" zajęły się swoim życiem, rodzina potępiała za moją postawę, a ja
      potrzebowałam odrobiny zrozumienia, dobrego słowa, a jedyne co miałam to mur.
      Więc nie obraź się, ale wsadź sobie gdzieś dobre rady z lekarzem, bo twojej
      koleżance potrzebne jest zupełnie co innego, a wypady na miasto do fryzjera nie
      pomogą - mnie to nie było potrzebne, nie miałam ochoty nigdzie wychodzić.
      A moja córa ma już prawie dwa lata, ja czuję się świetnie, hormony przestały
      szaleć, uspokoiłam się, znalazłam fajne hobby i zajęłam się sobą.
      Acha, i nie podejrzewaj koleżanki, że robi krzywdę dziecku, bo na pewno tak nie
      jest, ja bym mogła moje dziecko zjeść z kosteczkami, mimo, że miałam bardzo złe
      samopoczucie, nie winiłam jej za to.
      A z koleżankami kontakt mam teraz niestety sporadyczny.
      A jeszcze jedna rzecz mi się nie spodobała, którą napisałaś, że taki stan dopadł
      taką normalną osobę.
      Otóż jak pewnie wiesz choroby nie wybierają, pamiętaj o tym...
      Nie wiesz jak ty będziesz się zachowywać w okresie klimakterium, prawda?
    • ursyda Hermino 30.03.10, 11:11
      a ja ci radzę, zostaw tę kobietę w spokoju, bo z takim podejściem
      jakie prezetnujesz jesteś ostatnią osobą, która mogłaby jej pomoc:/
    • 83kimi Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 30.03.10, 11:21
      Psycholog/psychiatra to jedno, a pomoc w opiece nad dzieckiem dwa. Ja pomagam w
      opiece nad dziećmi kobiecie, która ma obecnie dwójkę dzieci (2 miesiące, 2
      lata). Pomoc polega na tym, że przychodzę do niej i np. razem wychodzimy na
      spacer, ona w tym czasie może np. bez stresu wejść do sklepu. Gdy jesteśmy w
      domu, pomagam jej przygotować jedzenie dla starszego dziecka, rozmawiamy, ona
      może iść się wykąpać itp. Wcześniej, gdy miała tylko jedno dziecko, często też
      wychodziła z mężem na kolację,do kina itp.,a ja zostawałam sama w domu z
      maluchem. Poza tym starsze dziecko odkąd skończyło 4 miesiące, chodzi na 5 h
      dziennie do żłobka. Może o takiej pomocy dla koleżanki pomyślcie?
      • lelija05 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 30.03.10, 11:37
        No co Ty, przecież najłatwiej wysłać koleżankę do psychiatry, ten przepisze
        psychotropy, koleżance rozmiękczy mózg i już jej będzie wszystko jedno.
        A autorka będzie miała poczucie dobrze spełnionego obowiązku, przecież tak się
        martwiła o koleżankę...
        • ursyda Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 30.03.10, 11:40
          zrobić z niej wariatkę i moc współczuć jej biednemu mężowi jakie
          jeseteśmy piękne, mądre, silne i zorganizowane
          • lelija05 Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 30.03.10, 11:43
            Tak, dokładnie, i jeszcze może jemu zaoferować pomoc ;)
            Przypomniało mi się takie powiedzenie: od przyjaciół chroń mnie Boże, z wrogami
            poradzę sobie sam.
    • sweet_pink Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 30.03.10, 11:59
      Moja ciotka o sercu anioła przy swoim drugim dziecku na wizycie u pediatry
      powiedziała, że albo ten przepisze coś skutecznego na kolki, albo bo jak nie to
      ona udusi syna poduszką. Po za tym jednym ekscesem ciotka jest zupełnie normalna.

      Co zrobić.
      Wywalić kumplowi wprost, że jego żona ma objawy depresji poporodowej i że ma
      wysupłać kasę na niańkę, usunąć z otoczenia wszystko co jest dodatkowym balastem
      psychicznym (np. pouczające babcie) i porozmawiać z żoną o depresji poporodowej
      i ewentualnym leczeniu.
    • sid.leniwiec Re: nienawidzę już tego dziecka,żałuję,że go urod 30.03.10, 21:12
      Dobrze Ci piszą, najlepiej pogadać z koleżanką żeby poszła do psychologa - nawet
      jeśli nie jest to nic poważnego, to warto sprawdzić, a specjalista może pomóc.
      Może być tak, ze to tylko pogorszenie nastroju wywołane obciążeniem, opieką nad
      dzieckiem. Może to coś poważniejszego. A może być tak, ze ta kobieta nie nadaje
      się na matkę i uświadomiła sobie to dopiero teraz, wcześniej się nad tym nie
      zastanowiła (bo przecież dziecko "trzeba" mieć:/) i musi sobie jakoś z tym poradzić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja