Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wybór

30.03.10, 20:30
Tak sobie siedzę i dumam.

Chciałabym pozna Wasze zdanie. Co myślicie na temat takich związków kto ma
lepsze szanse na znalezienie partnera. Kobieta która ma dziecko szukąjaca
faceta bez dziecka, czy facet z dzieckiem ( które wychowuje mamusia) szukajacy
kobiety bez dziecka.

Jakie są wasze przemyślenia? W jaki sposób wybieracie? Czy kobieta/facet z
dzieckiem są w gorszej sytuacji na znalezienie partnera niż ci bez dzieci? I
czy posiadanie dziecka dyskwalifikuje danego osobnika w waszych oczach już na
początku?
Proszę o opinie tych którzy posiadają dzieci jak i tych którzy ich nie posiadają.
:)
Wstrzymam się na razie ze swoim zdaniem ;)
    • policjawkrainieczarow Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 20:37
      oczywiscie ze samotny rodzic z dzieckiem jest w duzo gorszej sytuacji, chociazby
      z logistycznych przyczyn (isc na randke trudniej, bo nie ma drugiego rodzica w
      domu do zaopiekowania sie dzieckiem, zapraszac nowego/potencjanego partnera do
      dom trudniej, bo dziecko, o kolacjach ze sniadaniem juz nie wspomne, to na
      rodzicu z ktorym dziecko mieszka ciazy obowiazek dopilnowania jaichs zadan
      domowych i takich tam, co znacznie bardziej ogranicza czas na randkowanie). Coz
      to za niezyciowe pytanie?
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 20:55
        Widziałam tutaj juz więcej nie życiowych pytań:)
    • rach.ell Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 20:39
      dzieci zwykle dzialaja odstraszajaco na mezczyzn. facet z dzieckiem,
      ktore wychowuje mamusia nie ma raczej problemow ze znalezieniem
      partnerki, problem moze stanowic nie dziecko ale fakt rozwodu.
      • mahadeva Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 20:45
        albo fakt braku rozwodu :)
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 20:58
        Kwestie rozwodu zostawmy...

        Ja jestem odmiennego zdania, nie sądzę ze facet ma lżej. Która chciałby mieć
        faceta z dzieckiem i spędzać świata sama, lub co drugi weekend razem z jego
        dzieckiem w domu? Ok może niektóre chciałyby...ja raczej nie...
        • policjawkrainieczarow Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:05
          nie dosc ze pytanie neizyciowe to wlasne przemyslenia pozbawione logiki.

          > Ja jestem odmiennego zdania, nie sądzę ze facet ma lżej.

          to chodzi ci o sytuacje facet vs kobieta czy partner z dzieckiem na codzien vs
          partner bez dziecka na codzien?

          Która chciałby mieć
          > faceta z dzieckiem i spędzać świata sama, lub co drugi weekend razem z jego
          > dzieckiem w domu?

          jesli komus przeszkadza dziecko partnera co drugi weekend to tymbardziej bedzie
          mu przeszkadzac dziecko partnera na codzien z wyj. co drugiego weekendu.
          • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:29
            to chodzi ci o sytuacje facet vs kobieta czy partner z dzieckiem na codzien vs
            partner bez dziecka na codzien?

            Chodzi mi o różne sytuacje, zobacz w temacie o wybór i o późniejszy związek

            > jesli komus przeszkadza dziecko partnera co drugi weekend to tymbardziej bedzie
            > mu przeszkadzac dziecko partnera na codzien z wyj. co drugiego weekendu.

            Niekoniecznie..może niektóre kobiety wola jak facet ma dziecko przy sobie na co
            dzień bo moga razem spedzac czas, w sensie on nie odwiedza dziecka u jego ex. I
            do tego co drugi weekend sa sami bo dziecko jest u ex.
    • mahadeva Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 20:40
      dziwny watek, ale wpisze sie, bo Mis mnie opuscil do niedzieli wieczor, samotne
      swieta - tak jest wlasnie z faectem, ktory dzieci ma
      wybralam go, bo on jako jedyny nie chce miec dzieci (wiecej)
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:01
        oooo o to mi właśnie chodzi...samotne swięta itp.

        Nie wierze ze to jedyny facet który nie chce mieć dzieci. Ja znam kilku którzy
        ich nie chcą a nie maja dzieci z wcześniejszych związków.
        • mahadeva Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:11
          to moze mnie z nimi poznasz? :)
          choc pewnie sa juz zajeci...
          • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:18
            Jeden jest jeszcze wolny...ja go nie chce...ale on chciałby mnie ;)
    • ritsuko A facet zajmujący się dzieckiem non stop? 30.03.10, 20:46
      Może nie być żadnej mamusi
      • joasiek75 Re: A facet zajmujący się dzieckiem non stop? 30.03.10, 20:54
        No tez może :)
    • rzeka.chaosu Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 20:46
      Raczej facet z dzieckiem, którego nie wychowuje ma większe szanse na znalezienie
      partnerki (wiem z autopsji) :)
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:04
        no własnie to zalezy u kogo...u ciebie miał szansę ;)
        u mnie raczej by jej nie miał...mówię raczej bo nigdy nie mówię "nigdy"
        • rzeka.chaosu Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:11
          To wcale nie jest takie proste z tymi szansami na poważny i stały związek ze mną
          (wspólne mieszkanie, dzieci). :)
    • kora3 z mojego punktu widzienia: 30.03.10, 20:55
      jestem bezdzietna z wyboru. Nie wiem kto ma wieksze szanse:) chyba
      zalezy u kogo konkretnie.
      W swoim zyciu miałam okazję byc podrywana przez, poza bezdzietnymi:):
      - mezzczyzne z dzieckiem 3 latka przy mamie dziecka
      - mezczyzne samotnie wychowującego syna (wówczas 11 lat)
      - mezczyzne mającego dorosłe (takei serio dorosle pow. 25 lat) dzieci

      Pierwszy jak dla mnie był ok pod "dziecięcym względem", podobało mi
      się,ze zywo interesuje sie swoim dzieckiem i jego potrzebami, takze
      emocjonalnymi. Nie odpowiadałamu i w nim zupełnie coś innego.

      Drugi odspadał na wstepie z tego powodu. Lubie dzieci, ale ich nie
      mam i nie czuje się w roli kogos kto ma zastąpić dziecku matke,
      którą straciło.

      Z trzecim jestem i mam fajny kontakt z jego dziećmi.

      Pozostali faceci w moim wieku byli bezdzietni.
      Tyle z mej strony
      • joasiek75 Re: z mojego punktu widzienia: 30.03.10, 21:08
        Masz racje kora, takie całkiem a całkiem dorosłe dzieci mogły by być...u mnie
        tez miałby szansę ;)

        teraz patchwork familie są w modzie...wiem, ale ja nie potrafiłabym pokochać
        cudzego dziecka...mówię bardzo teoretycznie, bo tak mi się wydaje.
        • kora3 Re: z mojego punktu widzienia: 30.03.10, 21:50
          joasiek75 napisała:
          >
          > teraz patchwork familie są w modzie...wiem, ale ja nie
          potrafiłabym pokochać
          > cudzego dziecka...mówię bardzo teoretycznie, bo tak mi się wydaje.


          hmmm jak dla mnie to nie była kwestia pokochania. W ogóle na to nie
          patrzyłam tak, bo znajomosc nie osiągneła, z racji samotnego
          ojcostwa pana, nie ukrywam, tej fazy, zeby o pokochaniu myslec. Jak
          wspomniałam lubię dzieci, zwykle mam z nimi, takimi w róznym wieku
          dobry kontakt, ale tu szło o to, ze zwiazek z kimś kto samotnie
          wychowuje dziecko wiąe się z współwychowaniem tego dziecko, wg mnie.
          A ja nie czuję, bym dała rade zastepowac osieroconemy dziecku matke,
          nawet na zasadzie li tylko partnerki ojca. Tak to widziałam i widzę.

          Takie całkiem a całkiem dorosle dzieci to inna bajka calkiem.
          Trakrujemy się po kolezensku, podobny kobtakt mają zresztą z duzo
          młodszą od mojego faceta jego siostrą, a ich ciotką.
          Nigdy zadnych kwasów nie było. Ich rodzice nie rostali sie z mego
          powodu, zwiazałam sie z ich ojcem dlugo, długo po tym rozstaniu,
          wiec..:)
      • mahadeva Re: z mojego punktu widzienia: 30.03.10, 21:13
        Jezu Kora, to ile ten Twój facet ma lat? :)
        • kora3 Re: z mojego punktu widzienia: 30.03.10, 21:23
          mahadeva napisała:

          > Jezu Kora, to ile ten Twój facet ma lat? :)

          11 wiecej ode mnie, ale mial b. młodo dzieci
          • mahadeva Re: z mojego punktu widzienia: 30.03.10, 21:30
            tak jak moj...
            • kora3 Re: z mojego punktu widzienia: 30.03.10, 21:53
              no, ale ja jestem starsza od ciebie :)
    • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:06
      Ciekawy temat, ciezko krotko odpowiedziec.
      Jako ojciec z dzieckiem ktore jest na codzien przy matce (niestety takei sa w polsce realia) musze powiedziec ze lekko nie jest.
      Kocham moje dziecko, spotykam regularnie, staram sie byc jak najlepszym ojcem. Ex podjela taka decyzje, trudno. Robilem wszystko by tak nie bylo, nie dalo rady, teraz w sumie nie zaluje.
      A kobiety, coz, widze ze co innego mowia co innego robia. Wola miec kasiastych wolnych macho niz kogos odpowiedzialnego. Pogodzilem sie z tym na ile moglem, no i jakos sobie radze.
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:16
        Popadasz w dwie skrajności...albo z dzieckiem albo kasiasty macho...

        Ja patrząc z pozycji kobiety która tez ma dziecko to tez nie wybrałabym
        kasiastego macho. Macho sa na 1 miejscu na mojej liście których skreślam.
        Żartuje nie mam takiej listy ;)

        Ja patrze raczej z punktu widzenia kobiety która mając takiego partnera musiałby
        sie pogodzić z tym ze częśc czasu *nieraz dużą jego część* facet spędza z
        dzieckiem...nie ma go na święta np. itp.
        Ja patrzę z tej strony.

        Znowu z drugiej strony, jeśli facet miałby dziecko i je wychowywał miałabym
        obawy ze nie będę dzieci równo traktować ( zła macocha ) lub nawet nie będe w
        stanie tego dziecka tolerować...takie czysto teoretyczne założenia, bo nie
        miałam okazji sprawdzić w praktyce...
        Chociaz dla mnie uczucie jest najważniejsze...i nie wiadomo co by było gdybym
        sie zakochała...no i kółko sie zamyka;D
        • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:52
          Joasiek, teraz ty popadasz w skrajnosc. Czemu ma mnie nie byc w swieta?
          Widzisz ja mialem czas wszystko przemyslec i sobie poukladac.
          Mam dziecko, kocham je bardzo i nie zrezygnuje z tego. I kobieta musi to zaakceptowac. Natomiast nowy zwiazek to nowy zwiazek, poswiecam mu sie calkowicie. Skracajac, chce by ona nie zastepowala matki ktora juz dziecko ma, widze to jako relacje przyjacielskie.
          Wiekszosc kobiet po prostu woli beztroske i swiety spokoj, tych madrych i myslacych jest malo.
          • policjawkrainieczarow Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 22:01
            > Wiekszosc kobiet po prostu woli beztroske i swiety spokoj, tych madrych i mysla
            > cych jest malo.

            que?
          • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 22:11
            > Joasiek, teraz ty popadasz w skrajnosc. Czemu ma mnie nie byc w swieta?

            No właśnie dlatego że jak napisałeś kochasz swoje dziecko i z niego nie
            zrezygnujesz. A święta to czas rodzinny...dziecko jest twoja rodzina, przyszła
            partnerka też, ale tak jakby mniej , bo nie ma więzów krwi..i ona jest dorosła
            powinna to zrozumieć, a dziecko jest dzieckiem.

            "chce by ona nie zastepowala matki ktora juz dziecko ma"
            z tym akurat sie zgadzam, tez nie chciałabym aby nowy partner zastapil mojemu
            dziecku tatusia ;)

            > Mam dziecko, kocham je bardzo i nie zrezygnuje z tego. I kobieta musi to zaakce
            > ptowac

            MUSI? Może, ale to jej decyzja...

            > Wiekszosc kobiet po prostu woli beztroske i swiety spokoj, tych madrych i mysla
            > cych jest malo.

            Dlaczego uważasz że te które wola beztroskę sa niemądre? Raczej powiedziałabym
            wola miec mniej problemów do rozwiazywania ;)

            tych madrych i mysla
            > cych jest malo.

            Czyli te madre i myślace biorą facetów z dziecmi? ....oj
            • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 22:17
              Oj malo zrozumialas. Swieta spedzac mam z nowa partnerka, i ewentualnie dzieckiem jesli bedzie akurat u mnie. Co sie uparlyscie na te swieta?
              Myslisz ze na swieta pojde do bylej? Ze pojde z dzieckiem GDZIES i zostawie kobiete? no blagam.
              Jak jestem z kims w zwiazku, to z nim spedzam wazne dla mnie chwile, a jesli moje dziecko moze byc kolo mnie, to cudownie. I tyle
              • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 22:34
                No te świeta to tylko taki przykład...bo ktos u góry napisał ze jej facet ma
                dziecko i święta spędza samotnie...ale nie chce mi się szukać teraz ;)
                Jak widzisz niektórzy faceci tak robią...

                > Myslisz ze na swieta pojde do bylej?

                Myśle ze w święta pojedziesz zobaczyc się z dzieckiem...lub
                zostaniesz na wigilię..o byłą mi nie chodzi, nie byłabym zazdrosna ;D

                > Jak jestem z kims w zwiazku, to z nim spedzam wazne dla mnie chwile, a jesli mo
                > je dziecko moze byc kolo mnie, to cudownie. I tyle

                ok. Jeśli tak mówisz to wierzę :)
                • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 22:48
                  > Myśle ze w święta pojedziesz zobaczyc się z dzieckiem...lub
                  > zostaniesz na wigilię..o byłą mi nie chodzi, nie byłabym zazdrosna ;D

                  Nie, nie pojade do dziecka, pojade PO dziecko, zeby bylo z nami.
                  A gdzie mam niby zostac? U ex? no cudowne swieta :)
                  A w zyciu wyglada to tak, ze ustalam ktorego dnia u kogo jest corka i tyle. Czyli np. jeden dzien swiat jest z nami, drugiego z mama i juz.
                  Ale lepiej dramatyzowac i przytaczac przyklady nieogarnietych facetow w typi
                  • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 09:25
                    > Ale lepiej dramatyzowac i przytaczac przyklady nieogarnietych facetow w typi

                    Lepiej...dmuchac na zimne ;)
                    • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 14:03
                      Widze ze sie cos wysypalo przy wyslaniu i tylko czesc przeszla.
                      No trudno, temat juz umarl

                      Pozdrawiam
    • cloclo80 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:15
      joasiek75 napisała:

      > Tak sobie siedzę i dumam.
      >
      > Chciałabym pozna Wasze zdanie. Co myślicie na temat takich związków kto ma
      > lepsze szanse na znalezienie partnera. Kobieta która ma dziecko szukąjaca
      > faceta bez dziecka, czy facet z dzieckiem ( które wychowuje mamusia) szukajacy
      > kobiety bez dziecka.

      Oczywiście w tym drugim przypadku. Facet z dzieckiem ma większe szanse niż babka
      z dzieckiem. A taka która ma dziewczynkę ma już totalnie przechlapane.

      > Jakie są wasze przemyślenia? W jaki sposób wybieracie? Czy kobieta/facet z
      > dzieckiem są w gorszej sytuacji na znalezienie partnera niż ci bez dzieci?

      To zdaje się dość oczywiste, że obecność dziecka i jego drugiego, nieobecnego
      rodzica stanowi problem.

      >I czy posiadanie dziecka dyskwalifikuje danego osobnika w waszych oczach już na
      > początku?

      Zdecydowanie tak. Dla niektórych może to wyglądać jak przyjście na gotowe, ale
      ułożone wg. reguł na które nie ma się wpływu. Dlatego większość mając wybór woli
      budować samemu od początku.
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:21
        to mnie zaciekawiło:

        > z dzieckiem. A taka która ma dziewczynkę ma już totalnie przechlapane.

        Zupełnie nie wiem co ma do tego płeć dziecka?Wyjaśnij co autor miał na mysli ;)
        • cloclo80 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:25
          Facet może sobie lepiej lub gorzej wyobrazić kontakt z drugim, choć małym
          facetem. Piłka, samochody, komputer, itp. Ale mała dama, to zdaje się za trudne.
          Małe dziewczynki są też z reguły daleko bardziej nieufne wobec kolejnych "wujków".
          • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:33
            Ja mam akurat syna...ale myśle ze niektórzy faceci własnie dziewczynki lubia
            bardziej to raczej zalezy jak leży...
          • takajatysia Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 10:38
            mnie też się wydaje, że córkę jakoś łatwiej mężczyźnie zaakceptować...
            ale sama nie wiem dlaczego mi się tak wydaje ;D
    • lacido Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:19
      facetom bez dziecka przy sobie na pewno łatwiej nawiązywać i podtrzymywać
      kontakty z babkami
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:24
        Nie chodzi mi o podtrzymywanie kontaktów, ale o zycie juz w związku.
        • lacido Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:27
          a mnie chodziło o to co napisałam
    • sid.leniwiec Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:26
      Samotnemu ojcu na ogól jest łatwiej niż samotnej matce, kwestia wychowania i w
      związku z tym podejścia (kobieta opiekunka + facet z dzieckiem jako działający
      na wiele kobiet kontra facet, który woli mieć z kobietą własne dzieci i nie chce
      dodatkowych obowiązków). Tak, to dosyć prymitywne myślenie.
      Osobiście wolałabym faceta bez obciążeń, ale jak będę starsza, to może zmienię
      zdanie - niedawno był wątek o tym, że ciężko o faceta, który nie chce dzieci i
      ja mam podobne obserwacje. Gdyby taki facet miał dziecko/dzieci z poprzedniego
      związku, to może przestałby truć d... obecnej partnerce.:P Poza tym może kiedyś
      byłabym w stanie wyobrazić sobie siebie jako "półmatkę", ale teraz - a w życiu.
      • mahadeva Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:32
        niezle, myslalam, ze tylko jak nie chce miec dzieci i nie moglam znalezc faceta,
        ktory nie chce, dlatego w koncu w wieku 29 lat zwiazalam sie z dzieciatym - a tu
        slysze, ze nawet watek byl :)
        • sid.leniwiec Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:35
          A ja przemyślałam sprawę i nie wiem czy jestem w stanie wyobrazić sobie siebie
          jako macochę, nawet kiedyś, no czysta abstrakcja.:)
          • lacido Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:38
            ja siebie nie wyobrażałam z dzieckiem, za kółkiem a tu proszę dało radę ;)
            • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:42
              Dla mnie bycie macocha to tez czysta abstrakcja...z dzieckiem za kółkiem za to
              nie ma problemu ;)
              • lacido Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 22:10
                oj nie zrozumiałaś, czysta abstrakcja może stać się rzeczywistością :) i nie ma
                się co zarzekać :)
                • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 22:13
                  Zrozumiałam ;)
                  Dlatego gdzies wyżej napisałam że ja nigdy nie mówię "nigdy" :)
                • sid.leniwiec Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 19:43
                  Racja, nie pisałam, że nie.:)
          • mahadeva Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 19:44
            wiesz, to ze masz faceta z dzieckiem nie znaczy, ze musisz byc macocha, zajmowac
            sie jego dziecmi... ja na razie dzieci nie znam i jakos nie musze sie tym
            przejmowac na razie... choc moze kiedys poznam...
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 21:40

        > Samotnemu ojcu na ogól jest łatwiej niż samotnej matce, kwestia wychowania i w
        > związku z tym podejścia (kobieta opiekunka + facet z dzieckiem jako działający
        > na wiele kobiet kontra facet, który woli mieć z kobietą własne dzieci i nie chc
        > e
        > dodatkowych obowiązków). Tak, to dosyć prymitywne myślenie.

        Opiekunki to są w domu starców ;)

        Tak to prymitywne myślenie...podobne do mojego ;)
        Takie myślenie to typowa biologia, jeszcze z czasów zaprzeszłych. Podświadomie
        bronimy swoje potomstwo...
        Wydaje mi sie że każda matka chce swojemu dziecku zapewnic jak najlepsze warunki
        i nie mówię tu o tych materialnych bynajmniej
    • kora3 Nie mogę się z jednym zgodzić 30.03.10, 22:15
      tak czytam i czytam i z tym sie nie zgadzam ze kobieta z dziećkiem
      ma małe szanse na znalezioenie partnera. Wnosze to z obserwacji
      otoczenia. Wsród moich znajomych jest sporo babek, które mają dzieci
      z poprzednich zwiazków. Wszystkie sa zwiazane obecnie z kimś. Dodam,
      ze sa to kobitki w róznym weku i w takimż róznym mialy dzieci
      zaczynajac zwiazki. Wśród ih partnerow mniej wiecj pół na pół jest
      bezzietnych kawalerów (przed zwiazkiem z nimi) i gosci dzieciatych.
      Dwie pary znam takie, gdzie panowie samotnie wychowujący dzieci
      zwiazali sie z kobietami tak samo samotnie wychowującymi
      dziecko/dzieci. Sa to wspomniany znajomy, w zwiazku z kobitka po
      rozwodzie z synem w wieku zblizonym do jego syna (przez nich sie
      poznali zresztą :)), a druga para to wdowiec z 3 dzieci i kobitka,
      której partner zmarł nagle, z dówja dzieci.
      Panów samitnie wychowujących jest znacznie mniej niz pań tak w
      ogóle.
      Tak czy owak - ja nie widze, by te kobitki z dziecmi nie miały szans
      na zwiazki. to mit jakis. Ccha, wszystkie te kobiety spotkały swych
      partnerów w realu, nie pzrez zadne tam portale randkowe otp. Moze
      tam takowe wziecia nie mają? W realu - jak najbardziej :)
      • lacido Re: Nie mogę się z jednym zgodzić 30.03.10, 22:31
        kora3 napisała:

        > tak czytam i czytam i z tym sie nie zgadzam ze kobieta z dziećkiem
        > ma małe szanse na znalezioenie partnera

        nie małe tylko mniejsze w porównaniu do mężczyzny mającego dziecko które mieszka
        z matką :)
        • kora3 Re: Nie mogę się z jednym zgodzić 30.03.10, 22:33
          a to bym moze tak, nie wiem.
          ale odniosłam się ogólnie, do tego co czyam tu i na forum Mezczyzna,
          jak to goscie stronią od takich babek - nie widze takiego czegos:)
      • joasiek75 Re: Nie mogę się z jednym zgodzić 30.03.10, 22:39
        Ja tez uważam ze kobiety z dzieckiem zwłaszcza jednym całkiem dobrze sobie radzą
        w realu. Znam kilka bliskich przykładów...

        Internet rządzi sie swoimi sprawami i jak facet przeczyta ze kobieta ma dziecko
        to woli nie wdawać sie w głębszą znajomość...tak myśle..
        ze strony kobiet jest chyba podobnie.

        W realu nie narzekam na brak zainteresowania, nawet facetów bez dzieci...
        • lacido Re: Nie mogę się z jednym zgodzić 30.03.10, 22:43
          ja też nam i faceci radzą sobie znacznie lepiej
          • joasiek75 Re: Nie mogę się z jednym zgodzić 30.03.10, 22:45
            > ja też nam i faceci radzą sobie znacznie lepiej

            Wiesz...ja bynajmniej nie mam zamiaru bawic sie z toba w słowne przepychanki.
            Każdy ma swoje zdanie na ten temat :)
            • lacido Re: Nie mogę się z jednym zgodzić 30.03.10, 22:55
              Tu nie chodzi o zdanie tylko statystyki, dzieciaty mężczyzna którego dziecko
              mieszka z matką łatwiej znajduje partnerkę niż dzieciata kobieta mająca dziecko
              przy sobie - tak jest przynajmniej wśród moich znajomych rozwodników. Nigdzie
              nie pisałam że jest to niemożliwe.

              zapoznaj się ze znaczeniem słowem dyskusja to nie będziesz musiała się przepychać
              • joasiek75 Re: Nie mogę się z jednym zgodzić 31.03.10, 09:31
                Nigdzie
                > nie pisałam że jest to niemożliwe.
                A czy ja napisałam ze to jest niemożliwe?

                -tak jest przynajmniej wśród moich znajomych rozwodników

                Ja nie mam znajomych rozwodników...rozwodniczek tez nie...bo te które były nimi
                już nimi nie są.

                > zapoznaj się ze znaczeniem słowem dyskusja to nie będziesz musiała się przepych
                > ać

                Dzięki za radę...przestudiowałam wikipedie ;)
    • annjen Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 30.03.10, 22:52
      najlepiej, gdy facet wychowuje dziecko, a kobieta jest bezdzietna:) wiem po
      sobie:) a z tych dwu opcji, które podajesz, kobiecie chyba łatwiej jest odnaleźć
      się w związku, gdzie partner ma dziecko. facet zwykle sam jest w pewnym stopniu
      dzieckiem i ciężko mu zapanować nad zazdroscią o partnerkę.
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 09:37

        > najlepiej, gdy facet wychowuje dziecko, a kobieta jest bezdzietna:) wiem po
        > sobie:) a z tych dwu opcji

        W temacie zawarłam 4 opcje.

        kobiecie chyba łatwiej jest odnaleź
        > ć
        > się w związku, gdzie partner ma dziecko. facet zwykle sam jest w pewnym stopniu
        > dzieckiem i ciężko mu zapanować nad zazdroscią o partnerkę.

        o co chodzi z tą zazdrością o partnerkę? Będziesz zazdrosny o miłośc matki do
        swojego dziecka?
        • 83kimi Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 09:53
          Ja bym nie chciała faceta z dzieckiem. Byłabym zbyt zazdrosna o dziecko i byłą
          partnerkę.
          • mahadeva Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:19
            nie bylabys, gdyby facet ciagle powtarzal, ze nienawidzi bylej :)
        • annjen Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 10:21
          joasiek75 napisała:


          > o co chodzi z tą zazdrością o partnerkę? Będziesz zazdrosny o miłośc matki do
          > swojego dziecka?

          dlaczego sądzisz, że jestem facetem?
          w poście niżej masz potwierdzenie mojej tezy. nie wszystkie emocje można
          uzasadnić racjonalnie, zazdrość o dziecko partnera, poświęcaną mu uwagę, czas, a
          nawet o pieniądze zdarzają się w patchworkach chyba dość często. zresztą
          przecież psychologowie nigdy nie odrzucili teorii kompleksu Edypa czy Elektry...
    • ewagrab39 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 11:46
      O RANY! Ludzie, ale niektorzy z Was bzdury wypisuja to sie w glowie
      nie miesci! Napisze z punktu widzenia kobiety. Wedlug mnie jezeli
      facet z dzieckiem uklada sobie na nowo zycie z nowa kobieta (czesto
      zakladajac nowa rodzine) to chyba jest na tyle odpowiedzialny, ze
      zdaje sobie sprawe ze bedzie musial te dwa swiaty polaczyc! Sa
      Swieta (skoro juz tak sie tego uczepiliscie) to wedlug mojej
      skromnej osoby widze to tak: facet zabiera dziecko i spedza swieta
      (ewentualnie weekendy) z dzieckiem i swoja nowa kobieta (zona). No
      innej opcji nie widze! No, chyba ze ja urwalam sie z choinki...
      • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 19:42
        Nie nie urwalas sie, piszesz bardzo rozsadnie, to te wszystko wiedzace internetowe gwiazdy myla zycie z m jak milosc
      • mahadeva Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:20
        ja tak nie mam - facet jest sam z dzieckiem w swiata, ale sa inne plany na
        przyszlosc...
        • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:24
          Wiec zbuduj normalne relacje z normalnym kolesiem a nie potem wszystkich pod kreske bierzesz.
          Jesli on spedza swieta sam z dzieckiem a ty jestes sama, to znaczy ze ma cie w dupie po prostu. Nie wszyscy tacy sa
          • mahadeva Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:26
            no nie wiem - on mowi, ze dobrze byloby sie poznac, ale mi sie jakos nie spieszy
            - to jest spory stres, a nasz zwiazek jest mlody (1,5 roku) i burzliwy. tez sie
            czasem czuje olewana, ale on zaprzecza. niech sobie te swiata spedza z
            dzieckiem, ja sobie poczytam :)
            • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:40
              1,5 roku? Skoro Ci dobrze w takim ukladzie, twoja sprawa ;)
              Pogratulowac zdrowego podejscia i dobrego samopoczucia ;)
    • varia1 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 19:51
      lepsze szanse na znalezienie partnera ma ten , kto jest bardziej otwarty na to co niesie mu los

      ja jestem po rozwodzie, po trzydziestce, z dwiema córkami ... i odkąd jestem sama nie narzekam na brak mniej lub bardziej poważnych ofert

      na przyszłego męża wybrałam mężczyznę który mi się przyśnił zanim go poznałam, a oświadczył mi się w ciemno, po pierwszej rozmowie przez telefon i to w sprawach służbowych;)

      acha, on też ma dziecko i je wychowuje sam
      • mahadeva Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:21
        a czy to nie jest ciekawe, ze ktos oswiadcza sie nawet bez spotkania? no takie
        dziwne.. :)
        • varia1 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 21:00
          ja go znałam już wcześniej, z mojego snu, ale wiesz ja to taka varia-tka jestem;)

          • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 21:02
            > ja go znałam już wcześniej, z mojego snu, ale wiesz ja to taka varia-tka jestem

            Nie wierze w to co czytam :D Moze lekarz Ci pomoze, czy juz tez rozlozyl rece?
            • varia1 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 09:41
              niektórym się wydaje że normy zachowań społecznych wyznacza ich ciasne przekonanie o tym co jest słuszne:) całe szczęście że świat jest pełen odmieńców:D takich jak ja
      • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:26
        > na przyszłego męża wybrałam mężczyznę który mi się przyśnił zanim go poznałam,
        > a oświadczył mi się w ciemno, po pierwszej rozmowie przez telefon i to w spraw
        > ach służbowych;)

        A to chore :))) Jestes zdrowa psychicznie?
        • varia1 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:59
          odsyłam cię do mojego nicka:)
          • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 21:01
            No zrozumialem, troche Ci wspolczuje, ale szczescia zycze z mezem na telefon :D
            • varia1 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 09:34
              dziękuje, reszta życia jest całkiem realna i prozaiczna:)
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 23:02
        Jeśli to prawda to chyba jak w telenoweli było...chociaz ja ich nie oglądam to
        moge sie mylic...;)
    • purchawkapuknieta Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:05
      w oparciu o własne doświadczenie nie związałabym sie z kimś, kto zostawił dziecko.
      • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:26
        ZOstawil dziecko? A jak ktos mu to dziecko zabral? Np sad, ktory ma gdzies zbadanie sprawy i dziecko zawsze odda matce? Co za durne myslenie...
        • mahadeva Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:28
          poza tym moze zone zostawil, a dzieckiem nadal sie stara zajmowac
          • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 20:41
            A ty masz takie waskie horyzonty? Skad sie tacy ludzie biora? A moze to zona go zostawila, puknela w rogi, olala i zabrala dziecko ktore on kocha i swietnie sie dogaduja i zawsze mu malo?
            Na cos takiego nie wpadlas? Lepiej myslec schematami, rece opadaja
            • purchawkapuknieta Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 09:06
              tak, lepiej mysleć schematami. to wynika z rachunku prawdopodobieństwa :D
          • purchawkapuknieta Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 09:05

            maha, ojciec dziecięciu jak byk cielęciu. tyle z mądrości życiowej :)
        • purchawkapuknieta Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 09:02
          musi być jakiś kontrast dla twojej madrosci :)
      • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 31.03.10, 23:09
        No nie ..dziecko to nie przedmiot który sie daje lub zabiera!

        Nie wiem jak to jest w sądzie, bo o dziecko sie nie sądziłam.

        Jednak jesli dziecko jest przy matce to ojciec ma prawo, ale tez i obowiazek je
        wychowywać. Ja osobiście nie utrudniam kontaktów dziecka z ojcem, cieszę się że
        są tak dobre, a dziecko ma wspaniałego kochającego ojca!
        • purchawkapuknieta Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 09:04
          w zyciu różnie bywa. dla niektórych panów dziecko przy matce to wspaniałe
          zrządzenie losu :)
        • hrabia.barry.kent Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 09:19
          > Jednak jesli dziecko jest przy matce to ojciec ma prawo, ale tez i obowiazek je
          > wychowywać. Ja osobiście nie utrudniam kontaktów dziecka z ojcem, cieszę się że
          > są tak dobre, a dziecko ma wspaniałego kochającego ojca!

          Sa takie co utrudniaja. Przyjzyjcie na oczy i skonczcie ta glupia solidarnosc jajnikow.
          • joasiek75 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 11:05
            > Sa takie co utrudniaja. Przyjzyjcie na oczy i skonczcie ta glupia solidarnosc j
            > ajnikow.

            Wiem że są takie co utrudniają ( bo chcą się odegrać, ale nie pomyśla że szkodzą
            dziecku w ten sposób), ja osobiście nigdy nie mogłam tego zrozumieć. Oczywiście
            nie mówię tu o ojcach alkoholikach, narkomanach czy innym temu podobnych...wtedy
            na pewno chroniłabym swoje dziecko!

            Co ma solidarność jajników do tego?
    • ewagrab39 Re: Facet z/bez dziecka, kobieta z/bez dziecka.Wy 01.04.10, 09:47
      Ludzie, przeciez los jest przewrotny. To, ze dwojgu ludziom czasem
      nie wyjdzie to nie jest nic nadzwyczajnego. Kazdy ma prawo ukladac
      sobie zycie na nowo. To, ze w 99% przypadkow dziecko zostaje przy
      matce to tez jest oczywiscte. Ale to przeciez nie znaczy ze 99%
      ojcow na ojcow sie nie nadaje! Taka jest proza zycia. Zapewniam Was,
      ze ''zycie po zyciu'' czyli budowanie nowego zwiazku po przejsciach
      (nawet jezeli ktorakolwiek ze stron ma dzieci z poprzednich
      zwiazkow) JEST MOZLIWE :) Troche wyrozumialosci i pozytywnego
      myslenia!!!
Pełna wersja