lajlah
31.03.10, 15:42
Kobitki, macie to "có/uś"?
Bo ja tak i żyć mi się nie chce w tych dniach. O moim bieeeednym
mężu i trochę mniej biednym synu nie wspomnę.
Normalnie jestem spokojną i zrównoważoną kobietą, ale na trzy,
cztery dni przed, wstępuje we mnie diabeł!! Klnę, czepiam się
wszystkiego, wszystko mnie w.kurwia (nawet moje własne zachowanie),
drę się na wszystko co podwinie mi się pod rękę, z byle powodu.
Ostatkiem sił powstrzymuję się od rękoczynów:(
Leczyłam się hormonalnie i nic. Pomaga mi niekiedy tylko kieliszek
wina, kąpiel, masaż, ale i to rzadko:(
Też tak macie, czy tylko ja jestem taką jędzą?