Kto się czubi ten się lubi?

03.04.10, 09:59
Pytanie jak w temacie.

Jakie macie doświadczenia w tym zakresie?

Wyobraźmy sobie, że jest para, która niedawno się poznała. Jest między nimi jakaś tam chemia, przyciąganie i tak naprawdę się lubią, ale z drugiej strony często oboje reagują zbyt emocjonalnie, przekomarzają się, wbijają szpile, krytykują, ale wszystko z jakimś tam uśmiechem i poczuciem humoru. Wydawało by się, że również z dystansem, ale może brak dystansu skoro on na przykład zbulwersowany tym co powiedziała ona, wyłącza telefon (z budzikiem) i spóźnia się przez to na drugi dzień do pracy.

Te momenty z przekąsem są przeplatane miłymi chwilami, komplementami i uśmiechem.

Ostatnio coś mnie zmotywowało do przeczytania kilku może nie tak całkiem głupich poradników typu seria o Wenus i Marsie. Wynika z nich, że takie zachowanie na początku jakiejś relacji nieuchronnie prowadzi do tragedii, bo mężczyzna na samym początku zwłaszcza musi czuć, że uszczęśliwia kobietę. Szczerość do bólu według tych poradników nie popłaca.Kobieta powinna pokazywać mężczyźnie, że docenia jego starania, tak by on czuł, że ją uszczęśliwia.

Sugerując się tym, kobieta, która otwarcie mówi, że takie czy inne zachowanie jej się nie podoba, która potrafi wyrazić zarówno pozytywne jak i negatywne emocje, stawia tę kiełkującą relację na spalonej pozycji.

Czy tak faktycznie jest z Waszego doświadczenia? Czy może to powiedzenie z tematu jednak ma coś w sobie, jak wszystkie inne stare mądrości? Na ile w tym czubieniu się można sobie pozwolić, by nie przegiąć?
    • real_mayer Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:15
      jedyne pytanie, które nasunęło mi się po przeczytaniu:
      Jaki on ma telefon, że jak go wyłączy, to mu budzik nie dzwoni??

      Koniec pytania
      • minasz Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:19
        a jak ma dzwonic jak wyłaczony????
        • real_mayer Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:24
          każdy ze znajomych ma telefon który, jak go wyłączysz to i tak skubany Cię rano
          obudzi. Dlatego pytam. Dziwię się i już.
          • minasz Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:28
            sam sie właczy?
            • grassant Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:37
              minasz napisał:

              > sam sie właczy?
              >
              a co to za budzik, któremu dzwonek musisz uruchamiać osobiście?
              • minasz Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:45
                aby mogł sie uruchomic dzwonek budzika musiałby sie właczyc telefon
                • grassant Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 12:20
                  minasz napisał:

                  > aby mogł sie uruchomic dzwonek budzika musiałby sie właczyc telefon

                  ruskie budziki nie wymagają żadnego telefonu, a jak głośno dzwonią!
            • real_mayer Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:40
              minasz napisał:

              > sam sie właczy?


              NO nie cały telefon, ale tylko budzik :D poważnie
              • minasz Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:43
                ale ona napisała ze wyłaczyła telefon wiec nie kumam
              • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:48
                Albo i on i ja nie znamy tej opcji. Albo ja nie znam tej opcji, a on skłamał. :)
                • real_mayer Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:08
                  heheh nam się dyskusja zrobiła :D
                  Serio ja nastawiam budzik np na 6 rano, wyłączam telefon, a on o tej 6 mnie
                  obudzi. Po obudzeniu się i naciśnięciu czegokolwiek, żeby go uciszyć telefon
                  nadal jest wyłączony :/ To ja myślałam, że każdy tak ma :)
                  • grassant Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 12:23
                    real_mayer napisała:

                    > heheh nam się dyskusja zrobiła :D
                    > Serio ja nastawiam budzik np na 6 rano, wyłączam telefon, a on o tej 6 mnie
                    > obudzi. Po obudzeniu się i naciśnięciu czegokolwiek, żeby go uciszyć telefon
                    > nadal jest wyłączony :/ To ja myślałam, że każdy tak ma :)

                    po naciśnięciu czegokolwiek chyba nie. przejdzie raczej w stan drzemki, czyli
                    zacznie dzwonić np. za 5 mnut.
      • ursyda Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:21
        :D

        telemuzeum.uke.gov.pl/index.php?option=com_joomgallery&func=watermark&catid=21&id=225&Itemid=40
        • real_mayer Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:26
          hehehehh a no tak - wszystko jasne !! :P
      • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:35
        Ma identyczny jak mój. I mój za cholerę się nie zadzwoni jeśli wyłączę telefon.
        • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:37
          * nie zadzwoni (bez się)

          coś nie składnie piszę ;)
          • grassant Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 12:36
            avital84 napisała:

            > * nie zadzwoni (bez się)
            >
            > coś nie składnie piszę ;)

            Tak. Nieskładnie.
            • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 13:22
              iag mj pszykro.
        • minasz Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:47
          oni cos chrzania jak moze zadzwonic jak wyłaczony telefon?
          • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:49
            No mi też się wydaje, że chrzanią, ale może my jesteśmy bardzo do tyłu z nową
            technologią. ;)
            • minasz Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:54
              ja nie uzywam budzika :)
              wiec wszystkie nowinki technologiczne w tej dziedzinie mogły mnie ominac
          • grassant Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 12:38
            minasz napisał:

            > oni cos chrzania jak moze zadzwonic jak wyłaczony telefon?

            mój też tak ma. Wyłaczam go a on skórkowany czuwa. Mogę spać spokojnie. Nikt
            oprócz niego mnie zdalnie nie zbudzi, hehe.
        • grassant Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 12:35
          avital84 napisała:

          > Ma identyczny jak mój. I mój za cholerę się nie zadzwoni jeśli wyłączę
          telefon.
          >
          Podaj typ. z pewnością nie nokia.
          • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 13:19
            Mam nokie.
    • minasz Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:16
      do sparowania sie nie nadaja do dymania owszem
      • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:36
        Dlaczego do sparowania nie?
        • minasz Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:42
          jak masz stresujaca prace to w domu chcesz odpocząc a nie prowadzic ciagłe wojny
          ktore sa meczace dla obu stron
          • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 10:47
            W ogóle to postanowiłam się zmienić, ale chyba już za późno.

            Miłe jest jednak to, że nawet w tym wieku mam motywację do tego, by pracować nad
            swoim charakterem.
            • jan_hus_na_stosie Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:00
              avital84 napisała:

              > W ogóle to postanowiłam się zmienić, ale chyba już za późno.

              siebie a nie swojego misia? niemożliwe ;D
              • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:06
                Ogólnie to uważam, że jestem bardzo fajna. ;)
                Ale faktycznie mężczyźni i kobiety są zupełnie inni i często źle odbieramy pewne
                sygnały. Ja czasami denerwuje się o pewne sprawy, ponieważ zapominam o tym, że
                drugi człowiek nie myśli tak jak ja i to co dla mnie wydaje się odpowiednią
                reakcją czy zachowaniem lub odwrotność takiego zachowania, nie musi być
                postrzegane tak przez drugą stronę.
    • varia1 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:08
      strasznie FILOZUJESZ:)

      to w stocie jest znacznie prostsze...
      powiedzenie powstało w czasach, kiedy takie "czubienie się" było jedną z niewielu metod podrywu, teraz w dobie otwartości i niemalże rozwiązłości, albo się ktoś lubi, albo nie... i sądzę że raczej w powiedzeniu chodziło o pewne delikatne przekomarzanie się a nie otwarty konflikt

      w opisanym przez ciebie przypadku - jak mi się wydaje, twoim własnym - moment, kiedy wbita szpila dotknęła czułego punktu i facet wyłączył telefon... to znak że to nie jest już takie zwykłe przekomarzanie się...

      ważna jest intencja: jeśli chciałać powiedzieć to co powiedziałaś i zrobić to właśnie w ten sposób - ok, ale sama widzisz że to go zabolało... jeśli tak ci sie tylko wyrwało coś czego tak naprawdę nie chciałaś powiedzieć i nie chciałaś go dotknąc, użyj słowa przepraszam (wiem, to jedno z najtrudniejszych słów na świecie)

      szczerość do bólu nie popłaca, jak wyczytałaś w poradnikach... ale po co zatem szukamy tej swojej mityczno magicznej drugiej połówki...? żeby się na nią zamykac?


      • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:16
        Wtedy to akurat mu się należało ( z mojej perspektywy oczywiście ;)).

        Na godzinę przed randką odwołał ją. Za godzinę napisał mi, że już jest wolny. I
        oczekiwał, że się spotkamy. Ja powiedziałam, że już śpię i to go tak wkurzyło.
        To, że nie chciałam się z nim zobaczyć!
        • varia1 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 12:01
          hto jest najzwyklejsza walka o pozycję w związku
          przemyśl sobie, zamiast dorabiać ideologię w postaci powiedzeń któe trącą myszką:)
    • s.p.7 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:12
      jakies wyłączanie telefonów, foszenie sie to zachowanią strasznei dziecinne.
      Głownie mechanizmy obronne i próba wyalczenia pzoycji w związku, szantaże itp.

      Dojrzała postawa rozumie trach i obawy partnera jednoczesnie sama unika jakis
      infantylnych zachowań w relacjach.

      Mozan wesolo się droczyć, czy nawet walczyc na niby dla zabawy i to ejst
      zdrowe, ale jesli przybiera to formy obrazeń i dąsów to jest prostackie.

      NIemniej trzeba rozumiec ze partner moze miec slabsze chwile i trzeba to
      tolerowac i wybaczac.

      Co do Marso-wenusowych poradznikow i innych podobnych ogolnie amerykanskich
      "mądrosci zyciowych"
      to w większosc są to bujdy, lub oczywiste oczywistosci analizowane z punktu
      widzenai zjadacza hamburgerów.
      PRzeciez ludzi uszczesliwiaja sie na wzajem a nie tylko mezcyzna kobiete...

      • real_mayer Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:15
        s.p.7 napisał:
        Co do Marso-wenusowych poradznikow i innych podobnych ogolnie amerykanskich
        "mądrosci zyciowych"
        to w większosc są to bujdy, lub oczywiste oczywistosci analizowane z punktu
        widzenai zjadacza hamburgerów.


        Brawo - czytasz w moich myślach?
        • s.p.7 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:33
          Jasne ma na nie gprs'a :)
      • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:21
        > PRzeciez ludzi uszcześliwiaja sie na wzajem a nie tylko meżcyzna kobiete...

        No właśnie. Ja po przeczytaniu tych poradników doszłam do wniosku, że wszystko
        od początku do końca w moich relacjach robię źle.

        Po pierwsze, niczego nie udaję. Po drugie, czasem sama wychodzę z inicjatywą. Po
        trzecie, chcę pomagać i dawać. Po czwarte, nie wytrzymałabym z seksem do ślubu. ;P

        Według tych poradników działam zupełnie na odwrót niż powinnam chcąc kogoś u
        swego boku zatrzymać.
        • s.p.7 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:30
          > No właśnie. Ja po przeczytaniu tych poradników doszłam do wniosku, że wszystko
          > od początku do końca w moich relacjach robię źle.
          >
          > Po pierwsze, niczego nie udaję. Po drugie, czasem sama wychodzę z inicjatywą. P
          > o
          > trzecie, chcę pomagać i dawać. Po czwarte, nie wytrzymałabym z seksem do ślubu.
          > ;P
          >
          > Według tych poradników działam zupełnie na odwrót niż powinnam chcąc kogoś u
          > swego boku zatrzymać.

          Myslę ze wystarczy czasem posłuchac głosu serca ale tego wyższego a nie nizszego
          (strach, niepewnosc)

          W ogle zwiazek nie polegan a tym by kogos zatrzymac jak mniemam, no chyba ze
          jakas kobieta przyjmuje taka strategię :) ale to nei jest czysta milosc
          • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:33
            Ja się boję czystej miłości, bo wiem, że nie mogę liczyć na wzajemność (akurat w
            tym przypadku). Dlatego pewnie broniąc się przed zranieniem sama ranię. Wydaje
            mi się, że tak właśnie może być. Udaję twardzielkę, aby ukryć to, że tak
            naprawdę łatwo mnie zranić.
            • s.p.7 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:49
              haha, kto sie boi czystej milosci boi sie jądać samemu nigdy jej nei dostanie.
              Skoro jestes pena ze on nigdy nei ebdzie cie kochal to jaki to am sens?

              Jedyne to tak jak piszesz bedziesz se zabezpieczała przed nim.

              ŁĄtwo Cie zranic, ja sadze ze zycie w takich relacjach to ranienie samej siebie
              • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:58
                A jak Ty definiujesz tą czystą miłość, o której piszesz?
                • s.p.7 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 12:01
                  Koncentrowanie sie na tym by dawac komuś szczescie realizujac uczucia milosci
                  ktor ma sie w sercu.
                  Wazne sątez: szczerosc, oddanie, zaufanie, pcczucie jednosci, troska, otwartosc,
                  pozytywne emcoje
                  koncentruej sie na dawaniu a nie zabezpieczaniu czy egoizmie
    • kunegunda123 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:15
      kilka moich koleżanek było w takiej sytuacji i powiem Ci, że zawsze następowało
      wbicie TAKIEJ szpili (czy to z jej strony czy z jego), po której żaden normalny
      człowiek nie kontynuowałby znajomości. ja ostatnio powiedziałam mojemu
      seducerowi (dzięki za to słowo;) coś niezbyt fajnego, na co on zareagował
      tekstem 2 razy gorszym. dla mnie to był już prawie koniec znajomości, na
      szczęście wyjaśniliśmy sobie że tak naprawdę nie myśleliśmy tego co
      powiedzieliśmy i już się nie 'przekomarzamy';). także takie zabawy to stąpanie
      po bardzo cienkim lodzie i tak, jeśli się to ciągnie zawsze kończy się to
      tragedią (przynajmniej tak wynika z moich obserwacji).
      • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 11:24
        > seducerowi (dzięki za to słowo;)

        ju łelkom ;)

        >także takie zabawy to stąpanie po bardzo cienkim lodzie i tak, jeśli się to
        ciągnie zawsze kończy się to tragedią (przynajmniej tak wynika z moich obserwacji).

        Wiem, że masz rację. Nie wiem co ze mną jest nie tak, ale stąpanie po cienkim
        lodzie jakoś ta mnie kręci. Z drugiej strony myśl o tym, że z powodu jakiejś
        nieprzemyślanej głupoty, którą się powiedziało może wszystko zniszczyć jest
        straszna.
    • sonata-ksiezycowa Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 12:20
      mialam kiedys podobna sytuacje z mezczyzna i wyszla totalna tragedia
      bo poklocilismy sie tak, ze az znienawidzilismy sie a poczatkowo
      niewinnie , flircik lekkie dogryzanie, nie ma to sensu albo ktos sie
      lubi albo czubi, pary z Was nie bedzie tegop jestem w 100%pewna
    • mahadeva Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 13:25
      z mojego doświadczenia - trzeba uważać z tym czubieniem - zwiazki to ciezki
      orzech i trzeba sie nastarac, zeby byly udane - wiec lepiej byc dla siebie milym
      • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 14:14
        Ponoć fajnie się ze mną godzić. ;)
    • rozczochrany_jelonek Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 13:58
      ja jedynie zauważyłem że kto się czubi ten ma lepszy seks,
      im większy czub tym lepszy :>
      • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 14:12
        Coś w tym chyba jest. ;)
        Ale nie każdy tak to odbiera. :)

        Jest chyba specyficzna grupa ludzi, których to kręci.
        To tak jak z seksem w miejscu publicznym albo w sytuacji, gdy ktoś może Was
        przyłapać. Muszą się dobrać dwie osoby, które to lubią, by móc czerpać z tego
        przyjemność.
    • stinefraexeter Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 14:04
      Takie czubienie się to dla mnie oznaka niedojrzałości. Zachowanie w stylu
      dwunastoletnich chłopców. Wstyd przed pokazaniem, że nam zależy. Jeżeli dorosłe
      osoby w ten sposób się zachowują, to nie wygląda to dla mnie obiecująco. Ktoś
      któregoś dnia będzie już zmęczony tym ciągłym docinaniem. Będzie chciał wreszcie
      poczuć się bezpieczny. Ale jak tu zaufać osobie, które nawet nie jest w stanie
      szczerze powiedzieć "lubię spędzać z tobą czas"?

      Obrażanie się twojego faceta tylko podkreśla niedojrzałośc waszej relacji. Wciąż
      walczycie o to, kto będzie rozdawał karty w związku. Miłość to nie wojna, wbrew
      temu, co piszą głupawe poradniki. Taktyka jaką obraliście dobra jest na flirt,
      ale szybko się wypala. Naprawdę nie tędy droga.
      • avital84 Re: Kto się czubi ten się lubi? 03.04.10, 14:13
        My jesteśmy w fazie flirtu. Na pewno nie związku.

        Ale fakt. Co na początku było fajne zaczyna być męczące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja