Przyjazn z bylym chlopakiem

03.04.10, 19:22
Tak, wydawalo mi sie, ze to mozliwe. Rozstalismy sie kilka miesiecy
temu, ale postanowilismy zostac przyjaciolmi, wspolnie doszlismy do
wniosku, ze to bardzo dobry pomysl w naszej sytuacji i przez te
kilka miesiecy rzeczywiscie tak sie wydawalo. Wychodzilismy razem do
pubow, na kolacje, do kina, na wystawy i do galerii, czesto do
siebie dzwonilismy i duzo rozmawialismy. To on ze mna "zerwal", ale
nie mialam zludzen, ze do siebie wrocimy, szczerze to nawet wydawalo
mi sie, ze nie chcialabym. I dzis zadzwonil i powiedzial, ze idzie
wieczorem na randke(z dziewczyna ktora poznal w klubie 2 tyg temu, o
czym mi zreszta powiedzial wtedy-ze wymienili numery tel).Oczywiscie
przez telefon zyczylam mu milego wieczoru i takie tam. A potem
wpadlam w histerie: siedze i rycze, zwijam sie z bolu, ktory
jest "prawie fizyczny". Wiem, ze to glupie, ale tak walsnie sie
czuje. On ma wszelkie prawo umowic sie na randke, spotykac sie z
kims, zakochac sie - wszystko to wiem i rozumiem. Ale czuje sie z
tym tak koszmarnie i nie wiem, jak sobie z tym poradzic, bo naprawde
nie przewidzialam takiej reakcji z mojej strony. Ja go dalej kocham,
a on idzie na randke z inna kobieta. Tak wiem, ze sa w zyciu gorsze
nieszczescia, ale w tej chwili mnie to nie pociesza.
I jeszcze powiedzial, ze zadzwoni pozniej i powie mi jak poszlo, bo
przeciez jestesmy przyjaciolmi, a przyjaciele rozmawiaja o takich
rzeczach. K...., strasznie i glupio banalne, ale boli jak cholera!
    • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 19:33
      Ej no, niech ktos cos napisze, bo siedze sama w domu i bede siedziec
      az do poniedzialku wieczorem. Wlasnie otworzylam butelke wina - dla
      uczczenia TEJ randki. Kurcze, a zazwyczaj taka jestem normalna i
      opanowana.
      • real_mayer Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 19:37
        wino masz? ja też! to na zdrowie :)
        Trzeba było na forum się zapytać czy można się przyjaźnić z byłym facetem to by
        Ci laski napisały co myślą i teraz nie byłoby całej tej draki :P
        Kieliszki w dłoń <chlup>
        • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 19:49
          <chlup> :)
        • ind-ja Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:22
          ja tez mam.a autorke moge przytulic i winem spic.
          • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:50
            Ehh, autorka sie sama winem spija, wlasnie skonczyla butelke wina:)
            Ale, bedzie lepiej, co nie??? Zawsze przeciez jest. I jutro znowu
            wstanie slonce, a po nocy przychodzi dzien a po burzy spokoj i inne
            takie banaly:)
            • ind-ja Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:59
              no,tak wlasnie sie dzieje:)
    • s.p.7 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 19:34
      przygotuj si tez na tpo jak kiedys bedzie opowiadał o tym jak zyje mu sie z nową
      zonąi dziecmi,
      hehe
      wyobraz sobie jak patrzysz na jego slub :)

      Przyjażń to wyzwanie dla czystosci intencji.
      Przemawia przez ciebei zazdrosc, zawisc, egozim.
      Przyjazn to przyjazń jesli po cichu liczylas na to ze on mimo wszytko bezdzie
      "Twoj" to... trudno twoja iluzja twoja strata,

      oczywiscie mozesz terazz knuc jak posuc mu tą randkęa dziewczyen zmieszac
      zblotem... hehe
      ale czy to byla by przyjazn? :)
      • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 19:58
        To nie jest zawisc i nie knuje jak popsuc mu randke, bo naprawde
        zycze mu jak najlepiej. Moze oklamywalm jego i przede wszystkim sama
        siebie, ze nie chce od niego niczego wiecej. Po rozstaniu mialam
        zlamane serce i cierpialam przez jakis czas, ale doszlam do wniosku,
        ze nie chce tracic kogos wartosciowego z mojego zycia, bo w sumie
        rzadko sie takich ludzi spotyka.To nie bylo tak, ze zaraz po
        rozstaniu hop siup zostalismy przyjciolmi, troche czasu nam zabralo
        wspolne wypracowanie tego, co teraz mamy. I przeciez wiedzialam, ze
        przez ten czas on sie napewno sptykal z jakimis innymi dziewczynami,
        pewnie z kims sypial, zreszta ja tez. Wiec teraz po prostu nie
        rozumiem mojej reakcji.
        • s.p.7 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:30
          NIe rozumeisz swojej reakcji poniewaz ona jest pozarozumowa i opiera sie na emocjach
          to natuarlne ze masz poczucie ze tracisz kogs waznego dla siebie, ze inna ci go
          zabiera, ze nawet nei tyle szanse na wasz zwiazek pryskają co to ze on jako dla
          przyjaciółki moze meic dla ciebie mniej czasu.

          z czasem byc moze bezdiesz sie musiala pogodzic z jego odejsciem
          to nawet jak na przyjazn jest dosc trudna relacja bo niestabilna

          mysle ze o to moze chodzic
    • megg78 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 19:35
      jeśli go nadal kochasz to daj sobie spokój z przyjaźnią i kontaktami z nim. wiem, ze trudno Ci jest wykreslic kogoś kogo uważasz za wartościowego z Twojego zycia, ale nie ma rady.
      przynajniej na jakis czas, parę tygodni, miesięcy, lat...
      dopóki będziesz żywic jakąś nadzieje na bycie z nim, dopóki bedziesz go darzyć jakimś uczuciem, nie tylko przyjacielskim, odpuść sobie.
      to, ze cierpisz jest normalną rzeczą, takie przedłużanie rozstania tą pozorną przyjaźnią ci tego cierpienia nie oszczędzi tylko, jak już widać na załączonym obrazku, je odrobinę opóźni.
      pozdrawiam i powodzenia.
    • figgin1 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 19:41
      Z byłymi da się kumplować, ale to wymaga czasu. Jeśli zależy ci na utrzymaniu
      znajomości pogadaj z nim, powiedz co czujesz, i że musisz dać sobie czas.
      Zniknijcie ze swojego życia na kilka miesięcy.
    • anusia331 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 19:44
      sama skazujesz sie na cierpienie,tylko po co?zerwij z nim wszelkie
      kontakty a jak bedzie pytal dlaczego powiedz ze masz kogos i nie
      masz juz dla niego czasu.
    • enith Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 19:58
      Przyjaźń z ek jest jak najbardziej możliwa, ale pod kilkoma warunkami. Kulturalne rozstanie oraz wygaśnięcie uczuć to podstawa późniejszej przyjaźni. Tymczasem ty jesteś nadal zakochana i iluzja przyjacielskiego związku z eks spektakularnie runęła, gdy ten umówił sie na randkę. Nie pozostaje nic innego, jak ochłodzić stosunki z eks, najlepiej zresztą mówiąc mu prawdę nt. twoich uczuć. W końcu nie masz ochoty wysłuchiwać sercowych rozsterek swojego byłego partnera. Niech on cię więc tym nie obciąża.
      • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:09
        No pewnie masz racje, z tym, ze ja naprawde nie myslalam, ze dalej
        jestem zakochana. WYDAWALO mi sie, ze skonczylsimy pewnien etap
        naszej znajomosci i po prostu przeszlismy na inny, na taki, na
        ktorym lepiej nam obojgu bedzie sie funkcjonowalo. Nie mialam
        zludzen co do tego, ze on przez caly ten czas zyl w celibacie,
        zreszta ja sama nie zylam. Nie wiem, moze to po prostu taka zwykla
        ludzka zazdrosc i niechec do bycia zastapionym przez kogos innego.
        Nie podejrzewalam jednak siebie o takie uczucia, wiec teraz
        generalnie mam problem z cala sytuacja. W dodatku jeszcze dzisiaj
        podczas tej rozmowy telefonicznej zebralo mu sie na wspomnienia, jak
        my sie poznalismy te prawie 3 lata temu.
        • policjawkrainieczarow Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:24
          > generalnie mam problem z cala sytuacja. W dodatku jeszcze dzisiaj
          > podczas tej rozmowy telefonicznej zebralo mu sie na wspomnienia, jak
          > my sie poznalismy te prawie 3 lata temu.

          no ale co, taki problem mu powiedziec, ze nie chcesz o tym sluchac (ani o
          upojnych figlach z nową dziwą) i nie widzisz powodu, dla którego miałabyś mu to
          tłumaczyć? wezze, masz prawo od niego tego oczekiwać, jeśli on sie uważa za
          przyjaciela.
          • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:35
            No bo my sie tak umowilismy, ze jesli kogos poznamy itd. to sobie o
            tym powiemy jasno i uczciwie. I on to teraz zrobil, co w jakis
            sposob bardzo doceniam (ze nie chowa takich rzeczy, bojac sie, ze
            mnie urazi - normalnie nienawidze takich sytuacji, gdzie ktos wie
            lepiej co dla drugiej osoby jest dobre). I kiedy powiedzial, ze
            zadzwoni pozniej i mi powie, jak poszlo odpowiedzialam odruchowo:
            nie, dziekuje; na co on sie troche zdziwil, bo w sumie przyjaciele
            normalnie rozmawiaja o takich rzeczach. A my jakis czas temu
            mielsimy taka dyskusje, ze on nie traktuje mnie jak po prostu
            przyjaciela, tylko ciagle troche jak byla dziewczyne, co mnie
            denerwowalo czasem. No to teraz mam, czego chcialam. A jak mu to
            wszystko powiem, to wyjdzie na jego. Po prostu nie przewidzialam, ze
            tak mnie to zmasakruje.
            • policjawkrainieczarow Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:39
              > zadzwoni pozniej i mi powie, jak poszlo odpowiedzialam odruchowo:
              > nie, dziekuje; na co on sie troche zdziwil, bo w sumie przyjaciele
              > normalnie rozmawiaja o takich rzeczach

              i chuj?

              A my jakis czas temu
              > mielsimy taka dyskusje, ze on nie traktuje mnie jak po prostu
              > przyjaciela, tylko ciagle troche jak byla dziewczyne,

              niech sie wali na ryj

              co mnie
              > denerwowalo czasem. No to teraz mam, czego chcialam

              no jezeli tego faktycznie CHCESZ to wysluchuj.
              • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:48

                > no jezeli tego faktycznie CHCESZ to wysluchuj

                No przeciez to byl sarkazm :)


                No wlasnie niech sie wali na ryj - tylko zupelnie tego nie czuje.
                Ale moze dla mnie to tez jest szansa, ze poznam kogos interesujacego
                i kiedys moze sie zakocham, bo chyba jak do tej pory ta pozycja byla
                po prostu zablokowana dla wszystkich starajacych sie, choc nawet
                tego nie zauwazylam.
    • wicehrabia.julian Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:13
      ersela napisała:

      > Tak, wydawalo mi sie, ze to mozliwe.

      co za bezsens, po co przyjaźnić się z byłymi? z przyjacielem NIGDY nie chodzi
      się do łóżka
      • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:21
        Odkad zmienila sie nasza relacja z "romantycznej" na przyjacielska
        nie uprawialismy ze soba seksu, choc zdarzalo nam sie spac razem w
        jednym lozku. Moze w tym tez tkwi problem, jesli on bedzie sie z kim
        spotykal na powaznie takie rzeczy nie beda juz mogly miec miejsca.
        Teraz mam uczucie, jakby ktos wbil mi noz w wnetrznosci(tak w
        brzuch, nie w serce i nim krecil).
        • wicehrabia.julian Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:31
          ersela napisała:

          > Odkad zmienila sie nasza relacja z "romantycznej" na przyjacielska
          > nie uprawialismy ze soba seksu, choc zdarzalo nam sie spac razem w
          > jednym lozku.

          nie rozumiesz, jeśli byłaś z kimś w łóżku nigdy nie będzie on twoim przyjacielem
          - trzeba oddzielić prawdziwych przyjaciół (których się nie traci) od związków
          • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:43
            No dobra, ok, moj blad zatem, bo myslalam, ze to mozliwe. Zreszta
            wydawalo mi sie, ze my nigdy nie powinnismy byli byc para a po
            prostu od poczatku zostac przyjaciolmi. I myslam, ze to mozliwe
            przyjaznic sie z kims kogo sie lubi i szanuje, kto zna cie lepiej
            niz ktokolwiek inny, z kims z kim laczyla cie taka niesamowita
            bliskosc. Ehh, moja naiwnosc, a powinnam byc madrzejsza w mim wieku.
            • wicehrabia.julian Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 20:49
              ersela napisała:

              > No dobra, ok, moj blad zatem, bo myslalam, ze to mozliwe.

              twój błąd nie polega na wierze w przyjaźń, tylko na traceniu czasu z facetem,
              który cię rzucił
              • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 21:32
                Ale przeciez to, ze mnie rzucil nie zmienia tak naprawde tego jakim
                jest czlowiekiem. Chyba chodzi po prostu o to, ze chialam go
                zatrzymac w jakis sposob, pozostac blisko, wiec na sile wmowilam
                sobie, ze juz nic do niego nie czuje - tu tkwil moj blad.
                • wicehrabia.julian Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 21:38
                  ersela napisała:

                  > Ale przeciez to, ze mnie rzucil nie zmienia tak naprawde tego jakim
                  > jest czlowiekiem.

                  kopnął cię w dupę a ty nadstawiasz mu drugą, masz choć odrobinę godności?
                  • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 21:44
                    Zawsze myslam, ze mam, ale moze nie mam. Po rozstaniu nie robilam
                    scen, nie zadreczalam go soba, to on szukal kontaktu ze mna, to on
                    dzwonil codziennie. A teraz ja mam ochote zadzwonic, wyslac smsa,
                    przypomniec mu cos z naszej przeszlosci, powiedziec, ze dalej mi
                    zalezy, ze go kocham. Ale wiem, ze nie mam prawa tego zrobic, bo
                    teraz on jest z inna, zreszta nie moglabym mu tego zrobic. Boli to
                    wsztstko jak ch...!
                    • policjawkrainieczarow Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 00:24
                      Ale wiem, ze nie mam prawa tego zrobic, bo
                      > teraz on jest z inna,

                      prawo zawsze masz. Mozesz mu wrecz powiedziec ze jednak go dalej kochsz i w
                      zwiazku z tym chcesz zeby znikl z Twoich oczu a juz na pewno wybral se inna
                      osobe do romantycnych zwierzen.n

                      > zreszta nie moglabym mu tego zrobic.

                      i mysl moze raczej o swoim samopoczuciu a nie jego, on se o swoje zadba, nie
                      martw sie.
    • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 21:00
      Juz prawie godzina zero - umowili sie na 8. No do k.... nedzy, nie
      poznje w tej rozdygotanej na wpol pijanej neurotyczce samej siebie.
      I teraz sie pewnie bede nad tym zastanawiac. Ja juz nie chce o tym
      myslec!
      • simply_z Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 21:59
        to boli ale jednak z jakiegoś powodu rozstaliscie się ,więc nie był
        to związak idealny..dla wlasnego dobra powinnas na jakis czas
        odseparowac sie od niego albo po prostu wyznac ,ze nie chcesz
        slyszec jego zwierzen na temat nowo poznanych dziewczyn bo to cie
        rani mimo wszystko...i na przyszlosc ,nie zaprzyjazniaj sie z
        bylymi ,to nie ma sensu.jakies relacje w miare kolezenskie jak
        najbardziej ale przyjacielskie -moim zdaniem nie maja racji bytu.
    • jan_hus_na_stosie Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 21:53
      przyjaźnie z byłymi są do dupy :)
      • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 22:03
        Noooooooo, ale o tym sie czlowiek dopiero przekonuje, jak tego
        doswiadczy. Chociaz moze niektorzy maja jakis instynkt
        samozachowawczy i wiedza wczesniej, ze to nie dla nich. A ja chyba
        pojde wyc do ksiezyca. Takie to wszystko glupie i smieszne zarazem.
        A byli/byle to powinni umierac z chwila rozstania :)
        Wiem, ze glupoty straszne pisze, ale oproznilam juz 2/3 butelki i
        chyba wole pisac na forum niz do niego.
    • monikazkrainy Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 22:57
      Dzisiaj przeżywam dokladnie TO SAMO..wiem co czujesz- miałam identyczna
      sytuacje.wiem jak to boli i co czujesz
      • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:05
        No to laczymy sie w bolu w takim razie.
        • monikazkrainy Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:06
          chcesz pogadac na gadu?5114724
          • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:25
            Niestety nie mam gg i nie moge sobie teraz, tzn przynajmniej do
            poniedzialku zalozyc, ale dziekuje bardzo. I pozdrawiam serdecznie i
            trzymaj sie slonko(jesli moge sie tak spoufalic:)).
    • ursyda Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:08
      dlaczego z Tobą zerwał?
      • monikazkrainy Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:15
        patrz-> odrzucenie - ratunku-jak zyc
        • ursyda Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:25
          nie ciebie pytałam tylko autorki wątku
      • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:31
        Skopmlikowana dosyc kwestia:) Za bardzo sie roznilismy, zeby byc
        razem jako para i to co na poczatku nie przeszkadza a wrecz
        przyciaga po jakism czasie zaczyna odpychac, a innymi slowy:
        odkochal sie byl chlopak po prostu. I wiem, ze mu dalej zalezy na
        mnie jako na czlowieku po prostu, ale mnie to jednak nie wystarcza.
        • ursyda Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:38
          no to daj mu szansę zatęsknić, puść go wolno
    • cloclo80 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:17
      Wykasuj jego numer telefonu.
      • marta-1972 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:27
        A kiedy Wy się nauczycie że z byłymi nie utrzymuje się żadnych
        kontaktów, po związku nie ma już nic- a na pewno przyjaźni. Mnie
        żaden mój były nie jest do szczęscia potrzebny. Coś się skończyło,
        jeśli mnie skrzywdził- wyrównuję rachunki i koniec. Zero sms-ów,
        zero telefonów- jak zadzwoni czy napisze z zasady nie odbieram czy
        nie odpowiadam. Żadnych zyczeń na święta czy imieniny- bo po
        cholerę?? Odcinam się i tyle, Tak jest zdrowiej i problemów mniej:)
    • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:21
      No wiec sie dowiedzialam, ze nie przyszla do tej pory, przed chwila
      wyslala smsa, ze wlasnie sie zbiera, 2 godziny pozniej. Widocznie mu
      zalezalo bardziej niz chcial przyznac, skoro czekal tak dlugo, tzn w
      miedzyczasie rozmwaial z innymi dziewwczynami, wypil pare drinkow i
      takze ucial sobie prawie godzinna pogawedke ze mna. A kiedy pytal co
      powinien zrobic mialam taka straszna ochote pwiedziec, zeby
      przyjechal do mnie. Moze zadzwonie teraz i powiem mu, dlaczego to,
      nasza przyjazn, jednak nie dziala, przyznam sie do porazki.
      Skonczylam wlasnie butleke wina i chyba czuje sie na silach.I wiem,
      ze bede zalowala, ale tak chyba bedzie lepiej a na pewno uczciwiej.
      A potem pojde do sypialni zjem caly moj zapas valium i dla pewnosci
      jeszcze podetne sobie zyly. Znajda mnie w poniedzialek najwczesniej,
      moze we wtorek:) Tak i to bedzie dzien - Wielka Sobota- w ktorym mi
      totalnie odjebalo - a ona zawsze taka spokoja i opanowana byla,
      nigdy nic nie wskazywalo, ze mogalby sie posunac do takiego czynu.LOL

      Wlansie znowu zadzwonil, zeby mi powiedziec, ze jednak idzie do domu
      i ze dziekuje za rady i wsparcie(pierwszy raz w zyciu mu sie cos
      takiego przydarzylo) i ze jestem naprawde dobrym przyjacielem, skoro
      bylam w stanie obiektywnie spojrzec na cala sytuacje. No i co k....
      z tego skoro wszystko we mnie krzyczalo: nie czekaj ani sekundy
      dluzej, przyjedz do mnie!
      • marta-1972 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:29
        Chyba naprawdę zwariowałaś, myśl to nie boli. Nie dzwoń, nic mu nie
        mów, idź spokojnie spać- po winie nie powinnaś mieć problemu z
        zasnięciem:)
      • marguyu Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:32
        Jesli krzyczalo to czemu jemu nie powiedzialas: przyjedz!
        I tak wszystko to co bylo lezy w gruzach.
        Nie ma zadnej przyjazni. Ty go wciaz kochasz, jemu z tym wygodnie.
        Albo calkowicie zerwiesz z nim kontakt, albo bedziesz sie meczyla
        cholera wie jak dlugo jeszcze.
        Wbrew temu co myslisz, to nie jest zadna przyjazn, to czyrak, wrzod
        i trzeba go wyciac. Pozbyc sie i zyc bez niego!
        • marta-1972 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:35
          marguyu napisała:

          > Jesli krzyczalo to czemu jemu nie powiedzialas: przyjedz!

          Dopiero by się ośmieszyła, jeszcze jakby mu wyznała, że nadal go
          kocha to już byłby megaubaw :) Trochę powściągliwości nie zaszkodzi.
          • monikazkrainy Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:39
            baba babie umie dokopac,miedzy facetami tak nie ma - oni w trudnosciach sa
            lojalni a kobiety - byle dokopac.
            • marta-1972 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:44
              o Matko Boska, to niech dalej z nim łazi po tych galeriach czy
              kinach a potem niech sie " zwija z bólu" bo poszedł na randkę z
              inną:)
              • marguyu Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:46
                marta,
                lepiej raz sie 'osmieszyc' niz byc durniem przez cale zycie.
                Rozumujesz jak gimnazjalistka.
                • marta-1972 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:51
                  marguyu napisała:

                  > marta,
                  > lepiej raz sie 'osmieszyc' niz byc durniem przez cale zycie.
                  > Rozumujesz jak gimnazjalistka.

                  Ja mam swoje zdanie na ten temat, Ty masz swoje. A bohaterka niech
                  zrobi co zechce:) Widzę tylko po tym co pisze, że to już zakrawa na
                  histerię i zatracenie się.
              • monikazkrainy Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:47
                Ojeny nie mówie o tym ale takie obrażanie i naskakiwanie nie pomaga wiesz?
                Nie kopie sie leżącego,kurde można powiedziecc coś dosadnie ale po co od razu
                wyskakiwać z takimi tekstami
          • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 00:00
            Tak tez myslam, ze nie trzeba swoimi emocjami epatowac innych,
            szczegolnie tych ktorzy sobie tego raczej nie zycza. No i gdzie, ja
            sie pytam, do ch... pana mnie to zaprowadzilo? Moze lepiej sie
            przyznac, ze jedanak cos nie haloo, niz udawac, ze sie jest cool,
            kiedy mezczyzna, ktorego kochasz oznajmia ci, ze wlasnie sie na
            randke wybiera. Bo w sumie jakie to ma znaczenie, co on sobie o mnie
            pomysli, jesli juz nigdy nie bedziemy ze soba rozmawiac? I czy to
            taki wstyd naprawde dalej kochac osobe, z ktora sie planowalo
            spedziec reszte zycia, nawet jesli cos po drodze nie wyszlo? To
            chyba prosta rozmowa by byla: ty do mnie juz nic nie czujesz, ja
            dalej cie kocham i nie ma sensu udawanie, ze jest inaczej.
            Kurcze, ja nigdy wczesniej w calym moim prawie trzydziestoletnium
            zyciu nie mialam zlamanego serca, ani nie bylam nieszczesliwie
            zakochana. No i dopadlo mnie teraz na starosc i nie umiem sie jakos
            odnalezc.
        • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:47
          Teraz troche zaluje, ze tak wlasnie nie powiedzialam. Bo masz racje,
          to wszystko to tylko jakies moje iluzje byly. A tak postawilabym
          wszystko na jedna karte i chyba nie ma juz zadnego znaczenia, ze bym
          sie osmieszyla. Jesli powiedzialby: Coooo, ty chyba zwariowalas!!!,
          to po prostu by powiedzial. A teraz sie bede zastanawiac, czy
          (przypadkiem) nie czekal, ze tak wlasnie odpowiem, kiedy pytal, co
          powinien zrobic. I tak wszystko lezy w gruzach, a mnie wcale nie
          jest latwiej ze siadomoscia, ze az tak bardzo dalej mi na nim
          zalezy. To chyba byla dobra okazja zeslana prze los, zeby zobaczyc,
          co tak naprawde czuje i cos z tym zrobic. A tak czuje sie falszywa
          i zaklamana teraz. I pijana takze po opronieniu butelki merlota, a
          co gorsza mam ochote na otwarcie kolejniej:)
          • marta-1972 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:55
            Groch o ścianę, powyżej pisałaś że " Pan się zwyczajnie odkochał", a
            teraz chcesz mu po pijaku w nocy miłość wyznawać i zapraszać do
            siebie?
            • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 00:13
              Wiesz, bo on mogl zadwonic do jakiegos innego przyjaciela, kumpla i
              mu opowiedziec jak to zostal przez panne wystawiony i w ogole co sie
              wydarzylo i co sie nie wydarzylo. Ja nie wiem, czy "pan sie
              zwyczajnie odkochal", bo nie siedze w jego glowie. Ale uwazam, ze to
              po prostu byla okazja, zeby cos zrobic z ta cala(jednak chora w
              jakis sposob) sytuacja i teraz czuje, ze ja zmarnowalam, udajac, ze
              wszystko jest ok( a nie jest!). I tak wlasnie jest, 7 miesiecy po
              rozstaniu uswiadomilam sobie, ze jedak mi "nie przeszlo". Dla ciebie
              kwestia przyznania sie do swoich uczuc to ponizanie sie, dla mnie to
              bycie uczciwym. I nie ma znaczenia, czy jestem pijana czy nie (no
              moze takie, ze wtedy latwiej czlowiekowi pewne rzeczy przychodza),
              bo to jest wtorne wobec mojego problemu.
              • monikazkrainy Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 00:29
                daj sobie spokoj lepiej nie bedzie.
                zaprowadzisz sie w kozi róg tak jak to ja zrobiłam,jakby cie kochał to by ci to
                powiedział a tak pozwala ci sie kochac.on to czuje kim dla ciebie jest,zawsze
                sie czuje takie rzeczy.
                mysl o sobie im glebiej w las tym ciemniej ja tak poszla i teraz jestem na maxa
                poobijana
          • marguyu Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 03.04.10, 23:56
            ersela napisała:
            Teraz troche zaluje, ze tak wlasnie nie powiedzialam. Bo masz
            racje, to wszystko to tylko jakies moje iluzje byly. A tak
            postawilabym wszystko na jedna karte i chyba nie ma juz zadnego
            znaczenia, ze bym sie osmieszyla. Jesli powiedzialby: Coooo, ty
            chyba zwariowalas!!!, to po prostu by powiedzial. A teraz sie bede
            zastanawiac, czy (przypadkiem) nie czekal, ze tak wlasnie odpowiem,
            kiedy pytal, co powinien zrobic. I tak wszystko lezy w gruzach, a
            mnie wcale nie jest latwiej ze siadomoscia, ze az tak bardzo dalej
            mi na nim zalezy. To chyba byla dobra okazja zeslana prze los, zeby
            zobaczyc, co tak naprawde czuje i cos z tym zrobic. A tak czuje sie
            falszywa i zaklamana teraz. I pijana takze po opronieniu butelki
            merlota, a co gorsza mam ochote na otwarcie kolejniej:)


            Ciesze sie, ze wlasnie ty doskonale zrozumialas to co napisalam.
            Podsumujmu: gorzej juz byc nie moze wiec, chcesz czy nie, musisz
            podjac radykalne i definitywne rozwiazanie, tj. powiedziec "zegnaj"!

            ps. Nie pij, bo to zadne rozwiazanie. Chcesz obsesje zastapic
            nalogiem?
            • marta-1972 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 00:01
              ps. Nie pij, bo to zadne rozwiazanie. Chcesz obsesje zastapic
              nalogiem?

              No to już w ogóle byłby dramat, histeryczka i alkoholiczka- to
              stanowczo nieciekawa mieszanka:) Dobranoc:)
              PS. Wierzę, że autorka jutro na trzeźwo oceni sensownie sytuację.
    • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 12:04
      Autorka wytrzezwiala i nawet o dziwo nie ma kaca. Poza tym troche
      wrocilam do normy, juz nie histeryzuje, ale mam dalej ochote
      zadzwonic do niego i pogadac - chyba jednak lepiej przez telefon,
      bo "na zywo" mogloby byc za trudno. No nic, biore sie za porzadki
      teraz a Wam zycze Wesolych Swiat.
    • avital84 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 12:40
      To nie jest przyjaźń, bo Ty kochasz go miłością inną od tej, którą darzy się
      przyjaciela.

      Ta przyjaźń opóźniła tylko proces straty. To czułabyś kilka miesięcy temu
      czujesz dzisiaj.

      Chyba lepiej będzie chociaż na trochę ( rok ;)) od siebie odpocząć.
      • monikazkrainy Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 13:08
        tak jak go kochasz daj mu wolność..I sobie szanse na miłość,spełnienie
        • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 14:07
          Przeciez ja mu dalam wolnosc juz dawno temu, a w zasadzie to nigdy
          mu jej nie zebralam:) I zadnych dasow czy fochow. Jak wczoraj
          zadzwonil w drodze do domu to podziekowal za to, ze jestem i mogl
          sie wygadac i za trafne rady i powiedzial, ze bardzo to docenia.
          Niestety bede musiala w najblizszym czasie mu wyjasnic, ze jednak ja
          tak dluzej nie moge, tylko sie musze najpierw zebrac do kupy, coby
          to spokojnie bez zbednych dramatow, lez i histerii zalatwic. Bo tak
          po prostu zniknac bez slowa nie moge.
          • monikazkrainy Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 14:20
            Możesz tylko nie chcesz.sadze ze bedziesz to przedłużać,ukryłaś uczucie do niego
            nazywając to przyjażnia.
            Cały czas byliście razem tylko inaczej to nazwaliście.
            Co z tego że nie było sexu?skoro był miedzy wami bliska relacja?Marnujesz swój
            czas i szarpiesz sie sama ze soba.
            Skoncz to i idz dalej - nie ma ludzi niezastąpionych!
            Wiem co mówie bo sama to przechodze/łam
            i im dalej w las tym ciemniej.
            Szybkie cięcia mniej bola.
            • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 14:33
              No masz racje, nie chce po prostu zniknac. On naprawde nic zlego mi
              nie zrobil i uwazam, ze zasluguje na wyjasnienie co i jak.
              Oczywiscie nie mam najmniejszego zamiaru powiedziec mu, ze go nadal
              kocham, ale uwazam, ze powinnam szczerze przyznac, ze jednak z mojej
              strony to bylo/jest cos wiecej niz tylko przyjacielskie uczucie i ze
              dla swojego wlasnego dobra i zdrowia psychicznego musze/chce sie
              odseparowac.
              • monikazkrainy Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 15:40
                to mu to powiedz i czesc - czapka!jakby miało miedzy wami cos wyjsc to nie
                byłoby osob posrednich.nie spotykaj sie z nich,napisz mu smsa maila i urwij kontakt.
    • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 17:33
      "Niebezpieczenstwo" zostalo, byc moze tylko pozornie, chwilowo
      zazegnane i teraz sie glupio czuje, ze tak zareagowalam, ale wiem
      tez, ze to byla prawdziwa i bardzo emocjonalna reakcja. I kurcze,
      nie lubie siebie takiej. Dzisiaj rozmawialismy dwa razy przez
      telefon, on dzwonil nie ja i wydawalo mi sie, ze slysze w jego
      glosie "to cos", ale pewnie to tylko moje zludzenie bylo. Czuje sie
      jakby ogromny ciezki kamien spadl mi z serca(w zwiazku z jego
      nieudana randka, i tez siebie za to nie lubie).
      Ale postanowilam, ze nie bede sie bawic w gre pt. Ross i Rachell :)
      • monikazkrainy Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 04.04.10, 18:37
        Żyjesz?
      • e-aires Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 05.04.10, 12:17
        Nie będzie dobrze, to "pokręcona" relacja. Byłam o krok od tego, ale
        się wycofałam - poczułam, że nie dam rady funkcjonować jako
        koleżanka. Tego nie da się uczynić, po prostu. To kontrola,
        pilnowanie, i osaczanie drugiej osoby - tak, by ona myślała, że
        jesteś koleżanką... Nie jesteś chyba w stanie rozstać się, bo
        kochasz za bardzo, ale pomyśl - on ma to gdzieś, co Ty czujesz,
        spotyka się z innymi kobietami, mówi Ci o tym...- Ty tego nie
        robisz, więc jest inaczej z Twojej strony. To nierówna gra,
        nieszczera. Odpuść.
        • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 05.04.10, 12:45
          Nie kontroluje, nie pilnuje ani go nie osaczam i nie zamerzam. Ja
          nie chcialam go oszukiwac i udawac czegos przed nim. I wiem, ze
          wczesniej tez sie z kims spotykal, choc nigdy tego wprost nie
          powiedzial(byc moze chcac chronic moje uczucia). Od soboty wieczorem
          mysle o nim caly czas prawie, a wczesniej tak nie bylo. I nawet
          ostatnio on zarzucal mi, ze ja nigdy do niego nie dzwonie prawie,
          tzn zapytal czy sobie palce polamalam i nie moge wystukac numeru:)
          I zeby nie bylo - ja tez na paru randkach bylam i sypialam z innym
          facetem w tym czasie. A poniewaz zareagowalam na te jego randke tak
          a nie inaczej to mi sie dopiero teraz otworzyly oczy. A moze to
          przez ten wspolny wyjazd do Barcelony w zeszlym miesiacu i
          mieszkanie w jednym pokoju i spedzanie praktycznie 24h na dobe ze
          soba. W kazdym razie relacja jest bardzo pokrecona, tylko wczesniej
          tego nie widzialam.
          • e-aires Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 05.04.10, 14:12
            Wyjaśnię, że nie chcę tutaj uprawiać krytyki wobec Twojego
            zachowania, bo sama mam podobne "tendencje". Staram się
            zrozumieć "nasze" zachowanie, i przyciąganie takich sytuacji. Ok,
            wiemy, że zachowujemy się nie tak, jak powinno to być. Mamy jasną
            sytuację, facet jest niezainteresowany związkiem i tyle. My mamy
            jakiś problem z "odrzuceniem", DDA, czy obsesją - zwał jak zwał (nie
            jestem zwolennikiem psychoanaliz i terapii)i czepiamy się
            kurczowo "obiektu".
            Pytanie: dlaczego ten facet utrzymuje kontakt, z tego co
            widzę "bliski" - wspólne wyjazdy np. Traktuje Cię jak zamiennik w
            okresach posuchy? Nie zdaje sobie sprawy, że to nienormalne?
            • e-aires Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 05.04.10, 14:24
              Ochłodź kontakty, nie mniej czasu na pogawędki przez telefon, nie
              kontaktuj się w ogóle. Jak zadzwoni, bądź zdawkowa i daj mu do
              zrozumienia, że wasza znajomość zmieniła się. Staraj się przetrzymać
              błądzące za nim myśli, i nie daj się prowokować "zbłądzonemu"
              umysłowi. Nie daj się wykorzystywać, ani nie "nadinterpretuj"
              zachowań. No i co z tego, że dzwoni i zarzuca Ci, że nie
              dzwonisz..To niezrozumiałe z jego strony zachowanie też świadczy, że
              on ma jakiś problem. Może ma kilka takich dziewczyn na "rezerwie".
              • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 05.04.10, 14:40
                Ale ja tez zwiazkiem zainteresowana nie bylam(i zreszta wcale nie
                jestem pewna, ze teraz jestem)! Zupelnie - tak mi sie wydawalo, tak
                myslalam, tak czulam. Nie probowalam go w zaden sposob uwodzic, nie
                stosowalam zadnych sztuczek i bylam w stnie spedzic z nim tydzien w
                Barcelonie, mieszkajac w jedym pokoju i spiac w jednym lozku
                (baaaardzo szerokim) bez seksu a co wiecej bez jakiegos specjalnego
                parcia na seks(wlasnie z nim). No wiec po takim doswidczeniu nie
                podejrzewalam, ze jeszcze mi w glowie siedza jakies romantyczne
                pierdoly:) Nie jestem dziewczyna "na rezerwie", tego jestem pewna.
                Dzieki za komentarze, zawsze daja one cos do myslenia.
    • michal_0000 Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 05.04.10, 14:17
      No niestety, przyjaźń "po związku" jest możliwa, ale bardzo bardzo trudna. A
      podstawowym warunkiem aby mogła zaistnieć jest to, aby zabliźniły się wszelkie
      rany z przeszłości oraz aby żadna ze stronie nie wiązała z tą przyjaźnią
      absolutnie żadnych nadziei na nic więcej.
      • e-aires Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 05.04.10, 14:31
        Ja myślę, że większość takich nieformalnych związków (nie
        długoletnich, luźnych, bez zobowiązań) kończy się rozstaniem i
        brakiem kontaktu. Jeśli jedna ze stron walczy o "przyjaźń", tzn. że
        na coś w duchu liczy, i nie chce urwać kontaktu. I nie chodzi o
        rany - bo tutaj nie było zadnej zdrady czy poważniejszego problemu.
        Najwyraźniej poszło o to, że nikt z tych dwóch osób nie potrafił
        określić granic, swoich, związku - wszystko się rozlewało, bez
        formy. Pełno jakiś przygodnych kontaktów, randek, pomieszania z
        poplątaniem. Tylko że facetowi to pasuje, bo ma zabawę - a
        dziewczyna cierpi, bo zakochana..? Ale jak zakochana, skoro też
        miała kontakty bliskiego stopnia?? Totalne zagubienie i chaos.
        • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 05.04.10, 14:50
          To nie byl luzny zwiazek przez te ponad dwa lata, kiedy trwal. Nie
          wyszlo nam, on zdecydowal o rozstaniu ponad 7 miesiecy temu. Obojgu
          zalezalo nam na kontakcie i na przyjazni i troche czasu nam zajelo
          wypracowanie tego. Nie chodzi o to, ze on sie mna bawi a ja biedna
          cierpie, bo to tej pory nikt sie nie bawil i nikt nie cierpial, a ja
          z reka na sercu moge powiedziec, ze swiadomie to na nic wiecej nie
          liczylam niz tylko taki przyjacielski kontakt. Nie liczac mojego
          bylego, mam czworo bardzo dobrych i bliskich przyjciol, z czego
          dwoje to mezczyzni, wszyscy sa daleko a tu gdzie mieszkam jakos nie
          udalo mi sie nowych przyjzni zawiazac, bo ciezki mi to bardzo
          przychodzi, wiec po prostu dobrze bylo miec tu kogos takiego, kto
          mnie zna, rozumie jakos tam, z kim lubie spedzac czas i dobrze sie
          bawie w jego towarzystwie, kogos z kim mogwe pojsc na drinka, do
          klubu albo wyjechac na kilka dni.
        • ersela Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 05.04.10, 14:53
          Aha, jeszcze zapomnailam dodac, ze trudno przestac calkowicie
          uprawiac seks i zaczac zyc w celibacie tylko dlatego, ze
          postanowilas sie przyjaznic z facetem. A dla mnie seks z uczuciami
          moze nie miec nic wspolnego zupelnie, chociaz wiadomo, ze lepiej
          kiedy ma:)
          • e-aires Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 05.04.10, 15:19
            Rozumiem, bardzo złożone w sumie. No cóż, wygląda na to, że wolisz
            mieć taką relację niż żadnej. Twój wybór, czas pokaże, co z tego
            wyjdzie. Uprawiać seks to tak jak uprawiać np. "jogging"? Rozumiem,
            ale uważam, że masz trudność z określeniem swoich granic? Inaczej
            wszystko pasowałoby Tobie, i nie miałabyś problemu. Może taki sposób
            na życie, nie jest dla Ciebie?
            • krpaulinka Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 08.04.10, 12:42
              czy mógłby mi kto ś udzielić rady albo pomóc zrozumieć faceta.... w
              dużym skrócie była przyjaźań później wielka miłość teraz już nie
              jesteśmy razem:( rozstaliśmy się ja nadal go KOCHAM.... on milczy.
              kiedy mu zadaje mu pytanie czy czuje coś do mnie milczy... kiedy żale
              mu się przez sms jak mam o nim zapomnieć dostaje odpowiedz... "Ja nigdy
              nie zapomniałem i nie zapomne.... czy jest jeszcze dla nas szansa??
              prosze pomóżcie:(
    • midorri przyjaźń? 25.04.10, 19:17
      Rozstaliśmy się w sierpniu, po rocznym intensywnym i chaotycznym związku. Na
      początku jemu bardzo zależało, by pozostać w przyjacielskich stosunkach, ja
      sobie tego nie wyobrażałam, więc teraz ograniczamy się do zdawkowych rozmów co
      jakiś czas, głównie z jego inicjatywy. Jednak od jakiegoś miesiąca zastanawiam
      się, jakby to było, gdybyśmy wrócili do relacji bliższych. Zanim zostaliśmy parą
      byliśmy czysto platonicznymi znajomymi, wiele nas łączyło, spędzaliśmy ze sobą
      mnóstwo czasu.
      Nie kocham go i nie chcę z nim być. Nie skrzywdził mnie i nie chowam do niego
      urazy. Brakuje mi go tylko (aż) jako przyjaciela. Nie wiem, czy mam prawo
      cokolwiek teraz prowokować, skoro wcześniej odrzuciłam już jego propozycję. Do
      tej pory też wyznawałam zasadę, że nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki…

      poradźcie.
    • cich-awoda Re: Przyjazn z bylym chlopakiem 26.04.10, 23:16
      hmm, niestety przyjaźń z ex zaraz po rozstaniu, kiedy jedna strona
      nie chciala się rozstawać to słaby pomysł. przerabiałam to - więcej
      udręki niż przyjemności z tego, że spedzisz z nim miło czas, nawet
      jesli wydaje Ci się, że nic to dla Ciebie nie znaczy.
      przekonałas się jak boli to, że on interesuje się już innymi. więc
      zadbaj, żebyś więcej o tym nie wiedziała
Pełna wersja