Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć

04.04.10, 16:44
Tydzien temu dyrektor powiedzial mi,ze moge stracic prace...
Jestem sama, bez faceta..w wieku prawie 27 lat..
Mieszkam z rodzicami..w malej miejscowosci..
wraz z praca moge stracic studia, ktore dzieki pracy jako
nauczycielka mam za darmo..:(
Ostateczna decyzje w sprawie pracy mam dostac pod koniec kwietnia...
Nie wytrzymuje psychicznie...
    • mahadeva Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 16:49
      jezu ja w zeszlym roku stracilam prace 2 razy, rodziny nie mam, facet mnie tylko
      dobijal, w zasadzie jestem sama
      znajdziesz sobie nowa wtedy
      poza tym - dalaczego masz stracic - moze sa sie cos zrobic
      • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 17:08
        mam dostac odp pod koniec kwietnia..bo teraz dyrektor liczy godziny,
        duzo zalezy od tego ile klas sie utworzy..
        spytalam jakie mam szanse,ze zostane, odpowiedzial "Nie wiem"
        Wyszlam juz wiecej nie pytalam..
    • julija_primic Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 16:51
      Święta są, masz trochę wolnego czasu. Zacznij pisać CV, dopracuj list
      motywacyjny i zacznij szukać ogłoszeń.
      Nawet jeśli nie stracisz pracy, to rozejrzysz się na rynku i może trafi Ci się
      coś ciekawszego :-)
      Będzie dobrze!
      A czego uczysz?
      • cytrynka_ltd Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 16:56
        trzeba zawsze mieć coś w odwodzie i szybko reagować samemu na zmiany:)
      • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 16:57
        angielskiego..
        czy ktos tuna forum jest nauczycielem? chcialam napisac na forum dla
        nauczycieli ale nie moge bo moderator nie odpisal na moje
        zgloszenie..
        chodzi o to,ze dyrektor powiedzial,ze to bedzie 3 umowa z rzędu
        i "musi" podpisac ją na stale..
        Szukalam informacji w necie i znalazlam ,ze wcale nie musi. Gdyby
        podpisal choc na rok, starczyloby mi to na skonczenie koledzu, ktory
        zaczelam . bez pracy jako nauczyciel nie moge dalej studiowac, a w
        studia wlozylam duzo wysilku,dojazdy, paliwo, zjazdy co tydzien.

        Czy ktos wie, jak to jest z 3 umową?
        • cytrynka_ltd Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 17:05
          czy jesteście na karcie nauczyciela?
          • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 17:09
            a nie? myslalam,ze kazda praca jako nauczyciel oparta jest na karcie
            pracy, zwalnianie tez
    • cytrynka_ltd Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 16:55
      znajdziesz lepszą.
      tak jest w życiu, że pewne rzeczy wychodzą tylko na dobre. coś, co nam wydaje
      się w jednej chwili, nie musi być tragedią. jako nauczycielka powinnaś mieć
      więcej dystansu.
      może nawet nie będziesz musiała brać dziekanki itp.
      • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 17:02
        dowiedzialam sie o tym tydzien temu..dzwonilam juz do wielu szkol,
        ale bez rezultatu..Najpierw dyrektor powiedzial,ze moge miec malo
        godzin w nast roku, i stad powinnam rozejrzec sie za czyms
        dodatkowym..Ale potem mowil inne rzeczy, ktore (boje sie) brzmialy
        jak zasugerowanie calkowitego zwolnienia..
        prosilam o umowe chociaz na rok..ale on stwierdzil twardo,ze umowa
        musi byc na stale, ta trzecia.
        Chodzi o to,ze mam kwalifikacje tylko do nauczania w 1-3, stad
        dyrektor wyslal mnie na studia, obiecal,ze zostane jak je
        skoncze..zostal mi rok.
        teraz okazalo sie,ze caly angielski w 1-3 przejmuje inna nauczycielka
    • kadfael Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 16:59
      Ale nauczyciela nie jest tak łatwo zwolnic, chroni go Karta
      nauczyciela. Może warto powalczyc? A jesli nie... ludzie chyba nie
      wala drzwiami i oknami, by uczyć w szkole. Zacznij juz szukać.
      Paradoksalnie w małej miejscowości może byc łatwiej, bo ludzie z
      lepszym wykształceniem nie wracają...
      • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 17:05
        pracuje 2 rok w tej szkole i mam umowe do konca sierpnia, 3 umowa
        powinna byc na stale..Dyrektor powiedzial,ze oprocz tego,ze moge
        miec malo godzin to jest 1 jeden problem"To bedzie 3 umowa , ktora
        musi byc na stale"..
        I nie wyjasnil dlaczego..a ja nie spytalam, bo rozkleilam sie
        troche. Spytalam,czy na moja prosbe moze ją podpisac choc na rok, i
        ze wezme chocby malą ilosc godzin,ze zgadzam sie na to
        ale on tylko nadal mowil,ze nie ma takiego przepisu,ze umowa musi
        byc na stale..
        • kadfael Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 17:18
          No tak. Trzecia umowa o prace musi juz byc na stałe. Ale z
          angielskim na prowincji powinnaś znależc pracę. Spróbuj jeszcze
          ponegocjować, może np. pół etatu, to przeciez tylko 9 godzin a
          resztę sobie dorób - korki, szkoły językowe, tłumaczenia. W ten
          sposób zarobisz na ten ostatni rok.
          • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 17:31
            Ale to jego zdanie o tej umowie, ze musi byc na stale..to tak jakby
            nie chcial jej podpisac i mnie tu zatrzymac...:(
            a po 2 to jak mam wyblagac choc pol etatu? skoro bedzie musial
            podpisac te umowe na stale?
            i skad to wiesz? czytalam fragmenty karty pracy i pisze tam,ze moze
            nadal na czas nieokreslony,
            • postponed Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 17:44
              a może po prostu jesteś kiepską nauczycielką? może czas rozejrzeć się za innym
              zajęciem?
              • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 18:59
                studia , ktore mam ukonczyc za rok dadza mi odp
                kwalifikacje..obecnie ucze w 4-6 i daje sobie rade z dyscyplina.
                Natomiast dyrektor powiedzial,ze boi sie,ze nie dam rady w
                gimnazjum. Do 4-6 nie ma do mnie zastrzeżeń...Na poczatku
                przyznam,ze nie radzilam sobie zbyt dobrze, ale teraz widze poprawe..
                Moze jest nadzieja..ze zostawi mi troche godzin w 4-6
                tylko ta kwestia umowy..to co powiedzial:( ...a przeciez moze ja
                podpisac na rok, bo jest wyjątek od reguly
                • postponed Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 19:07
                  jeszcze raz powtórzę to co już napisałam: może nie nadajesz się do tej pracy i
                  dyrektor nie chce takiej nauczycielki. to przykre, ale za moment obudzisz się z
                  ręką w nocniku, lepiej już teraz zacznij szukać innej pracy.
                  • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 19:37
                    pracuje w tym zawodzie 2 rok dopiero,..mialam prawo do błędow:(
                    powiedz szczerze...skoro mowi o tej 3 umowie na stale..to znaczy?
                    • frozenman Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 19:49
                      Wymaga tego niestety Kodeks Pracy.
                      3 umowę na stałe wprowadzono do Kodeksu Pracy pod naciskiem Unii. :(

                      • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 19:51
                        ale nauczyciele podlegają Karcie Nauczyciela, nie kodeksu pracy
                        • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 20:05
                          szkola kazala mi robic studia by uzupełnic kwalifikacje!! Zaczelam
                          je robic, mam zjazdy co tydzien bo to koledż, zajecia bardzo dlugo,
                          piatek i sobota do pozna, kazdy weekend,:( mnostwo czasu..dojazd,
                          60km, paliwo, oplata za nocleg, duzo nauki co tydzien...
                          wyslali,mnie na studia, bo chcieli mnie zatrzymac...dyrektor
                          wiedzial,ze dopiero za rok bede miala dyplom, wiedzial,ze umowa
                          bedzie na stale...nie moge sie z tym pogodzic:(
                          • frozenman Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 20:13
                            Podejrzewam, że zaszły w międzyczasie zmiany i ma kogoś na twoje miejsce. Może nawet mu narzucono kogoś.
                            No nie fair, ale może Cię teraz zatrudnić tylko na stałe lub wcale.
                            Przykre. I pomyśleć, że zmiany te wprowadzono do Kodeksu w celu ochrony pracowników, by pracodawca nie przedłużał w nieskończoność umów na czas określony.
                            • devilyn Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 12:19
                              Nauczycieli obowiązuje Karta Nauczyciela nie kodeks.
                              • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 15:23
                                tak..dokladnie, ale juz nie mam sil pisac..i isc poraz 3 do
                                dyrektora i spytac o ten wyjatek w przepisach w karcie pracy
                                ratowalaby mnie chociaz umowa na rok i kasa na skonczenie koledzu..a
                                potem cóz..
                        • frozenman Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 20:07
                          goldie1 napisała:

                          > ale nauczyciele podlegają Karcie Nauczyciela, nie kodeksu pracy


                          Ale zasady zatrudniania obowiązują te z Kodeksu Pracy niestety.
                          Dyrektor dużo by ryzykował zatrudniając kogoś 3 raz na czas określony.
                          Przegrałby później z Tobą w sądzie pracy i zostałby ukarany przez władze Kuratorim.
                          • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 20:26
                            Znalazlam w karcie pracy wyjątek od tej reguly (3 umowy na stale)
                            wynikający z "zmian w organizacji szkoly" np mala ilosc klas,
                            godzin, niestabilna przyszlosc szkoly itd dyrektor moze podpisac
                            umowe na rok:

                            "W przypadku braku warunków do zatrudnienia nauczyciela na podstawie
                            mianowania, stosunek pracy z nauczycielem mianowanym lub
                            dyplomowanym nawiązuje się na podstawie umowy o pracę na czas
                            nieokreślony w niepełnym wymiarze (art. 10 ust. 6 Karty
                            Nauczyciela). W przypadku zaistnienia potrzeby wynikającej z
                            organizacji nauczania lub zastępstwa nieobecnego nauczyciela, w tym
                            w trakcie roku szkolnego, z osobą rozpoczynającą pracę w szkole, z
                            nauczycielem kontraktowym lub z nauczycielami, którzy spełniają
                            warunki do zatrudnienia na podstawie mianowania, stosunek pracy
                            nawiązuje się na podstawie umowy o pracę na czas określony (art. 10
                            ust. 7 Karty Nauczyciela)."

                          • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 20:28
                            zasady zatrudniania podlegają kodeksowi?
                            to jakim cudem moja kolezanka (kontraktowy n. ) podpisuje juz 5
                            umowę na okreslony? No wlasnie na podstawie karty nauczyciela i
                            pewnego wyjątku wynikającego z organizacji szkoly
                            • lacido Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 15:26
                              wiesz, jeśli nie chce CIe zatrudnić to choćbyś na głowie stanęła to nic nie
                              zrobisz ;/
                • devilyn Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 12:18
                  I tu jest "pies pogrzebany"...
      • devilyn Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 12:16
        Wszystko zależy od stopnia awansu zawodowego, więc jak nie ma godzin
        to poprostu nie przedłuży jej umowy i wsio. Z ang nie powinno być
        problemu ze znalezieniem pracy.
        • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 16:04
          jestem nauczycielem kontraktowym od tego roku, ma to jakies
          znaczenie?
    • annataylor Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 19:59
      zacznij szukac innej pracy
      a moze jakies tlumaczenia bedziesz robic? korepetycji udzielac?
      • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 20:01
        nikt nie widzi szansy...tak?:(
        • luna15 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 20:13
          Czemu tak histeryzujesz?
          Po 1 nie wiadomo jak będzie, może jednak zostaniesz.A po 2 nie patrz tak czarno,
          nie jedna szkoła na świecie.Musisz umieć walczyć o swoje a nie tylko chlipać.
        • frozenman Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 20:16
          goldie1 napisała:

          > nikt nie widzi szansy...tak?:(


          Jeśli dyrektor nie chce to szansy tam niestety nie masz.
          No przykre kurde, ale prawdziwe.

          Nie rozumiem jednak jak anglistka może mieć problem z zatrudnieniem w małej
          miejscowości. Poszukaj w innych szkołach, w miastach, wioskach w okolicy. Nie
          wierzę, że czegoś nie znajdziesz.
          • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 20:31
            NIe powiedzial,ze nie chce...:( Najpierw powiedzial,ze moge miec
            malą ilosc godzin i dla bezpieczenstwa mam szukac czegos
            dodatkowego. To nie brzmialo jak zwolnienie..
            Niby nadal liczy godziny...itd Ale jak spytalam jakie mam szanse ,ze
            zostane odpowiedzial"nie wiem"
            • postponed Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 21:07
              zaklinasz rzeczywistość, wmawiasz sobie, że na pewno Cie nie zwolnią zamiast
              zacząć szukać jakiegoś zabezpieczenia. piszesz, że pracujesz dopiero 2
              lata? 2 lata to mnóstwo czasu, żeby się nauczyć pracy i być bezbłędnym
    • hrabia.barry.kent Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 20:49
      Jesli ma cie to jakos pocieszyc, to mialem taki okres ze zawalilo sie wszystko, doslownie wszystko, na koniec to nawet pies wpadl pod samochod, nawet jego nie oszczedzil los. Da sie przez wszystko przejsc.
      Powodzenia :D
    • forever_ugly Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 21:20
      Przepis ten (obecnie zawieszony przez ustawę antykryzysową) nie dotyczy jednak
      nauczycieli. Zgodnie z KN dyrektor powinien zatrudnić nauczyciela kontraktowego
      od razu na czas nieokreślony. Wyjątkowo można zatrudnić go na czas określony,
      jeżeli pracuje w zastępstwie (wtedy ma umowę na czas zastępstwa) lub wtedy, gdy
      dyrektor nie może zagwarantować pełnego etatu w przyszłości. W każdym jednak
      przypadku dyrektor pisemnie uzasadnia, dlaczego nie może podpisać z nauczycielem
      umowy na czas nieokreślony.

      "Przepis kodeksu pracy mówi, że zawarcie kolejnej umowy o pracę na czas
      określony jest równoznaczne w skutkach prawnych z zawarciem umowy o pracę na
      czas nie określony, jeżeli poprzednio strony dwukrotnie zawarły umowę o pracę na
      czas określony na następujące po sobie okresy, o ile przerwa między rozwiązaniem
      poprzedniej a nawiązaniem kolejnej umowy o pracę nie przekroczyła jednego
      miesiąca (przepis jest obecnie zawieszony do czasu przystąpienia do UE). Jednak
      nie ma zastosowania do nauczycieli kontraktowych a to z tego względu, że Kodeks
      pracy stosuje się uzupełniająco w stosunku do Karty Nauczyciela czyli tylko
      wówczas gdy określone kwestie nie zostały w Karcie uregulowane a ten warunek nie
      jest spełniony. Karta Nauczyciela w sposób wyczerpujący wskazuje okoliczności, w
      których strony mogą zawrzeć umowę o pracę na czas określony. Stosunek pracy z
      nauczycielem nawiązuje się na podstawie umowy o pracę lub mianowania. Natomiast
      w stosunku do nauczyciela kontraktowego istnieją takie oto uregulowania.
      Stosunek pracy z nauczycielem kontraktowym nawiązuje się na podstawie umowy o
      pracę zawieranej na czas nieokreślony, z jednym zastrzeżeniem o którym niżej. W
      przypadku nie uzyskania przez nauczyciela kontraktowego w ciągu 4 lat od dnia
      zatrudnienia w danej szkole stopnia nauczyciela mianowanego stosunek pracy: 1) z
      nauczycielami zatrudnionymi w szkołach, w których w organizacji pracy
      przewidziano ferie, wygasa z końcem roku szkolnego, 2) z nauczycielami
      zatrudnionymi w szkołach, w których w organizacji pracy nie przewidziano ferii,
      wygasa z końcem roku kalendarzowego. przeciwko niemu postępowanie karne lub
      dyscyplinarne, lub postępowanie o popełnione umyślnie, Jest tylko jeden wyjątek
      od zasady zatrudnienia nauczyciela kontraktowego na czas nieokreślony: przypadku
      zaistnienia potrzeby wynikającej z organizacji nauczania lub zastępstwa
      nieobecnego nauczyciela, w tym w trakcie roku szkolnego z nauczycielem
      kontraktowym stosunek pracy nawiązuje się na podstawie umowy o pracę na czas
      określony. Poza tym jednym wypadkiem zatrudnienia na czas określony nauczyciel
      kontraktowy powinien być zatrudniony na czas nieokreślony."
      e-prawnik.pl/biznes/prawo-pracy/sto...-okreslony.html

      "Artykuł 10 Karty Nauczyciela wyczerpująco statuuje zasady zatrudniania
      nauczycieli na czas określony. Jeżeli zostaną spełnione przesłanki wymienione w
      tym artykule można zatrudnić nauczyciela na czas określony. Natomiast zgodnie z
      uchwałą SN zatrudnienie nauczyciela spełniającego warunki z art. 10 ust. 2 pkt
      2-4 Karta Nauczyciela na podstawie umowy o pracę na czas określony, niezgodnie z
      przesłankami art. 10 ust. 4 tej ustawy, powoduje nawiązanie stosunku pracy na
      czas nie określony. Zatem w szkołach, w których istnieje możliwość zatrudnienia
      nauczyciela w pełnym wymiarze czasu pracy, zgodnie z jego kierunkiem
      przygotowania zawodowego, zawarcie umowy na czas określony z naruszeniem zasad
      określonych w art. 10 Karty Nauczyciela stanowi naruszenie prawa. Czy jednak
      możliwe jest zawarcie-przy ciągłym istnieniu przesłanek zawarcia umowy o pracę
      na czas określony kreślonych w art. 10 Karty Nauczyciela-zawarcie kilku
      kolejnych umów terminowych? Czy też zawarcie trzeciej w kolejności takiej umowy
      jest równoznaczne w skutkach prawnych z zawarciem umowy o pracę na czas nie
      określony, o ile przerwa między rozwiązaniem poprzedniej a nawiązaniem kolejnej
      umowy o pracę nie przekroczyła jednego miesiąca? Zagadnienie to budzi
      wątpliwości, jednakże SN w wyroku z 1999r. stanął na stanowisku, że przepis art.
      10 ust. 4 Karty Nauczyciela według którego nawiązanie stosunku pracy z
      nauczycielem na czas określony może nastąpić wyłącznie w wypadku zaistnienia
      potrzeby wynikającej z organizacji nauczania lub zastępstwa nieobecnego
      nauczyciela, wyłącza stosowanie art. 25(1) kodeksu pracy, a co za tym idzie jest
      dopuszczalne i nie jest równoznaczne z zawarciem umowy o pracę na czas
      nieokreślony."
      e-prawnik.pl/biznes/prawo-pracy/sto...uczycielem.html
      • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 21:51
        piszesz o tym samym wyjątku co ja:"sytuacja wynikająca z potrzeb
        organizacji nauczania" . to wlasnie jest m in mala ilosc godzin,
        niepelny etat, o ktorym mowil mi dyrektor
        zgadza sie?
    • czustka Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 21:36
      Pozostaje sie pogodzić , wiem co mówie bo mi kilka tyg temu bardzo zadowolona ze
      mnie przełozona oznajmiła ze w związku z brakiem etatów nie przedłużą mi umowy
      która wygasa w maju. Mam świetną prace znalezienie podobnej graniczy z cudem ,
      rynek pracy jest masakryczny , jeszcze pracuje ale już wysyłam CV i jeszcze nie
      miałam ani raz odzewu.
      Powinnam siąsć i sie dołować ale jestem pogodzona z losem i narazie planuje jak
      o siebie extra zadbam gdy bede miała wiecej czasu.
      • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 04.04.10, 21:52
        :(
        • alessia27 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 11:37
          bywa gorzej w zyciu !
    • pochodnia_nerona Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 11:58
      Ja też jestem w podobnej sytuacji. Nic na to nie poradzisz, jeżeli będą chcieli
      Cię zwolnić, to zwolnią.
      Pomyśl sobie, że lepiej, że mieszkasz z rodziną, bo gdybyś mieszkała sama, to
      nie dałabyś sobie rady.
      Nie masz dzieci, masz dopiero 27 lat, a językowcy są poszukiwani. To dobry punkt
      wyjścia.
      Wiem, że to obrzydliwe uczucie, ale trzeba mieć nadzieję ze wszystko ułoży się
      inaczej. Na tej szkole świat się nie kończy :-)
      • yoka1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 12:11
        ale nie panikuj, tylko zacznij rozwozić podania po szkołach.
        Dzwonienie nic nie da, teraz zawsze usłyszysz odpowiedź, że nie
        potrzebują. Będą potrzebować, to do ciebie zadzwonią.

        Poza tym, dlaczego nie możesz skończyć tego kolegium, jak nie
        będziesz pracować w tej akurat szkole? Nie bardzo rozumiem? Jakieś
        dziwne to kolegium...

        Jak nie znajdziesz nigdzie choćby pół etatu, to zostają zawsze
        szkoły językowe i korepetycje - to na pewno ułatwi Ci ukończenie 3
        roku i zdanie egzaminu licenacjackiego, bo sama sobie ustalisz
        grafik.

        Ja zmieniałam pracę 3-krotnie aż w końcu trafiłam na normalną szkołę
        i nie żałuję, a też mi się wydawało, że jak zabrakło godzin w tych
        poprzednich to świat mi się wali zwłaszcza w kontekście tego, że mam
        małe dziecko, kredyt na mieszkanie na głowie i staż, który z związku
        ze zmianą szkoły 2 razy musiałam przenosić do innej szkoły, aby go
        kontynuować.

        I nie infomowano mnie w marcu tak, jak Ciebie, tylko tuż przed 30
        maja, co uważam za zwykłe draństwo. Czekali do ostatniej chwili z tą
        szczęśliwą wiadomością.
        • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 15:20
          nie wiem czy nawet na pol etatu mnie ratuje..caly ten koledz i
          zjazdy co tydzien , paliwo, godzina jazdy, oplata noclegu co
          tydzien , jedzenie kosztowalo mnie prawie 400zl miesiecznie..to duzo.
          Wszytsko po to by tu zostac, to dobra szkola, dobry poziom, 22
          godziny w jednym miejscu pracy ( miasto, duzo dzieci) to luksus..żal
          to tracic...
          nadal nie zgodze sie z tym, ze umowa musi byc na stale, jest
          odstępstwo od tej zasady i wielu dyrektorow , ktorzy nie moga
          zapewnic godzin i pewnej pracy, stosuja sie do tego wyjątku
          • lacido Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 15:29
            czyli wolisz nic niż połowa etatu?
            • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 15:36
              samo 9 godzin nie oplaci mi studiow, a w malych miejscowosciach jest
              tyle w 1 szkole, w sumie 3 klasy (1-3) to po 2 godz na klase,..6
              godzin
              ja wiem, jutro wtorek i nadal bede dzwonila, choc juz nie wiem
              gdzie...
              tutaj moze mi zostawic choc 16 godzin a to mnie jednak ratuje..
              • goldie1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 15:43
                chcialam tylko poznac wasza opinie...jakie mam szanse po tym co
                powiedzial dyrektor..
                wg was powinnam pojsc jescze raz i pokazac ten wyjatek w karcie
                pracy? Bo jezeli tu chodzi o malą ilosc godzin to moze tak byc ,ze
                nie chce podpisac umowy bo nie zagwarantuje mi stale pracy
                ale skoro moze?
                • lacido Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 17:29
                  mam do czynienia ze szkolnictwem i wg mnie dyrektorzy znają Kartę Nauczyciela na
                  wlot a próba pokazania że coś przeoczyli (gdy być może oni celowo o tym nie
                  wspominają) może być uznana za podważanie kompetencji, wymądrzanie itp
              • lacido Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 17:28
                pisałaś że studia masz za darmo
                • goldie1 teoretycznie za darmo, ale 05.04.10, 19:49
                  w praktyce nie..Najbliszy koledż, jest godzine drogi autem. Do tego
                  oplata za nocleg, bo zajecia konczylam o 20 i nie wracalam do domu,
                  nast dnia zajecia o 8.oo , czyli paliwo, nocleg, jedzenie..Bo nast
                  dnia zajecia od 8, do 16 w kazdy weekend:( duuuuzo czasu
                  caly koszt na miesiac ok 370zl...
                  a wybralam koledż, ktory jest za darmo,zeby nie obciazac szkoly..o
                  ironio..
                  mam mu to wszytsko wyliczyc? wygarnac? ile kasy i czasu stracilam
                  dla tej szkoly?:(
                  • lacido Re: teoretycznie za darmo, ale 05.04.10, 20:01
                    to oszczędności żadnych nie masz? pracowałaś 2 lata to jesteś nauczycielem
                    kontraktowym jeśli nie masz magistra ale masz uprawnienia pedagogiczne to
                    zarabiasz ok 1300zł za 18godz a skoro masz 22 czyli o 1/4 więcej. Mieszkasz z
                    rodzicami w nawet dokładając się powinno Ci zostać. Może nie powinnaś szastać
                    kasą skoro Twoja praca nie była na stałe

                    bip.men.gov.pl/men_bip/akty_prawne/rozporzadzenie_20090324_2.pdf
                    • goldie1 Re: teoretycznie za darmo, ale 05.04.10, 20:09
                      troche mam...
                      pozostaje jednak troche jeszcze nadzieji,ze troche tych godzin mi
                      zostawi..;( moze warto wierzyc do konca
                      • julija_primic Re: teoretycznie za darmo, ale 05.04.10, 21:33
                        Rany boskie! Przestań w końcu jęczeć!
                        Zwolnią cię to cię zwolnią, będziesz dawać korepetycje i robić tłumaczenia,
                        skoro jesteś taka dobra z angielskiego, koniecznie musisz być tą nauczycielką do
                        końca życia?
                        jak skończysz college to będziesz mogła starać się o pracę w prywatnych szkołach
                        - spróbuj, może już teraz kogoś szukają na wrzesień?
                        Poza tym... hope for the best, prepare for the worst - czyli zacznij się
                        zastanawiać co zrobisz jak stracisz pracę, a nie zaklinaj rzeczywistości (jak
                        już ktoś Ci tu powiedział), że tej pracy jednak nie stracisz...
                        I nie użalaj się nad sobą z tymi studiami, ja pracuję 45h tygodniowo (a czasami
                        więcej) studiuję dodatkowe 15-20 wieczorami i w weekendy i nie marudzę, bo wiem
                        po co to robię.


                        • goldie1 Re: teoretycznie za darmo, ale 05.04.10, 21:57
                          ok..
                          ale doradź..powinnam spytac dyrektora o ten wyjątek od reguły? Karta
                          Nauczyciela jest nadrzędna wobec kodeksu pracy, a co za tym idzie,
                          jest to dla mnie korzystne,, bo wtedy umowa trzecia nie musi byc na
                          stale (a to byl glowy problem dyrektora)..
                          tylko jak ktos tu juz napisal, moge podwazyc jego kompetencje
                          ale chce wiedziec,ze zrobilam wszytsko co moglam, a nie poddalam sie
                          • focus35 Re: teoretycznie za darmo, ale 05.04.10, 22:49

                            moim zdaniem jak najbardziej powinnaś powiedzieć o tym wyjątku od
                            reguły, jak i o innych aspektach swojej sytuacji, że wybrałaś szkołę
                            ze względu na tę pracę itd. - niezależnie od efektu bedziesz miała
                            poczucie, że zadbałaś o swoje sprawy a nie przyjęłaś wszystko w
                            milczeniu
                            poza tym niewykluczone, choć nie wiem czy bardzo prawdopodobne, że
                            szef podejdzie bardziej indywidualnie do sprawy - jeśli nic nie
                            powiesz z pewnością to nie ma szansy nastąpić

                            goldie1 napisała:

                            > ok..
                            > ale doradź..powinnam spytac dyrektora o ten wyjątek od reguły?
                            Karta
                            > Nauczyciela jest nadrzędna wobec kodeksu pracy, a co za tym idzie,
                            > jest to dla mnie korzystne,, bo wtedy umowa trzecia nie musi byc
                            na
                            > stale (a to byl glowy problem dyrektora)..
                            > tylko jak ktos tu juz napisal, moge podwazyc jego kompetencje
                            > ale chce wiedziec,ze zrobilam wszytsko co moglam, a nie poddalam
                            sie
                            • goldie1 Re: teoretycznie za darmo, ale 06.04.10, 11:21
                              tak zrobie..tylko nie wiem jak zaczac te rozmowe. wszytsko zalezy od
                              tego czy nauczyciel podlega karcie nauczyciela czy kodeksowi pracy.
                              Jezeli to karta nauczyciela jest wazniejsza to mam szanse, bo wtedy
                              umowa wcale nie musi byc na stale
                              tak jak mowilam, mam kolezanki, ktore pracuja po 4 , 5 lat w szkole
                              i dyrektorki podpisaly im umowe na okreslony bo powoluja sie na
                              karte nauczyciela
                              • goldie1 Re: teoretycznie za darmo, ale 06.04.10, 13:44
                                dowiedzialam sie jednak,ze podlegam kodeksowi pracy bo mam niepelne
                                kwalifikacje i nie podlegam wg tego pod karte nauczyciela...
                                jestem traktowana inaczej jako zwykly pracownik i umowa trzecia musi
                                byc podpisana na stale..
                                jestem zalamana...jednoczesnie mam ogromny żal,ze dyrektor o tym
                                wiedzial,ze nie skoncze tej szkoly w tym roku by miec pelne
                                kwalifikacje,niepotrzebnie wyslal mnie na te studia:(
                                nie wiem czy isc jescze raz..powiedziec,ze tyle wysilku wlozylam w
                                te studia..dla tej szkoly..zgodnie z umowa,ze jak zaczne i skoncze
                                to bede miala tu prace..:( nie wiem co robic:(
                              • devilyn Re: teoretycznie za darmo, ale 06.04.10, 13:57
                                Kur****a to jak ty ten staż zrobiłaś na kontraktowego??? Skoro nie
                                wiesz takich rzeczy??? W życiu nie chciałabym mieć do czynienia z
                                takim nierozgarniętym nauczycielem jak ty...
    • kaatrin Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 17:24
      Nie panikuj, nawet jak stracisz prace, mozesz przeciez dawac
      korepetycje - ja tak pracowalam przez cale studia i calkiem niezle
      sobie z tego zylam. Moim zdaniem czy masz prace czy nie, skonczenie
      szkoly powinno byc dla Ciebie priorytetem.
    • izabellaz1 Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 05.04.10, 19:30
      Poszukaj pracy w większym mieście.
      • dontteaseme Re: Chyba strace prace:( Nie chce mi sie żyć 06.04.10, 02:33
        Dobra rada z tym szukaniem pracy w wiekszym miescie.
        Masz doswiadczenie, szukaj pracy w szkolach jezykowych. To mit, ze poszukuja
        tylko osob z pelnymi kwalifikacjami, licza sie umiejetnosci i podejscie do ucznia.
        Nie znam anglisty, ktory mialby problem ze znalezieniem godzin, czy to w
        prywatnej szkole, czy korkow.
        Za 12-15 godzin tygodniowo w szkole prywatnej dostaniesz pewnie tyle samo lub
        wiecej niz za caly etat w podstawowce. Wiec warto chyba zainteresowac sie
        tematem, nawet jesli mialabys dojezdzac do takiej pracy godzine czy dwie.
        Moim zdaniem jakos dziwnie trzymasz sie tej szkoly, tak jakby bylo to ostatnie
        miejsce pracy na swiecie;).
    • itoweryou Hi Kids! 06.04.10, 14:04
      Nie chce mi się tego czytać ale ciebie nie zwalnia dyrektor, tylko nie przedłuża
      umowy. A to różnica.
      Za studia pewnie będziesz musiała zwrócić. Chyba, że w szkolnictwie jest
      inaczej. Ja z podyplomowe zwracałem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja