Małżeństwo a akceptacja zdrad ?

24.02.04, 10:24
Małżeństwo ze X-letnim stażem. Kilkuletnie dziecko, albo dwoje dzieci. Mąż
dużo pracuje, często wyjeżdża, dobrze zarabia i od zawsze jeszcze "kogoś ma".
Zdarzyło się, że chciał odejść ale dla dobra małych dzieci został. Żona wie o
kochankach lecz chce utrzymać małżeństwo więc akceptuje taki układ. Poza tym
on jest dobrym mężem i ojcem, dba o rodzinę, opiekuje się nimi w zdrowiu i
chorobie, zapewnia życie na przyzwoitym poziomie więc żona nie wszczyna
niepotrzebnych nikomu awantur o te jego "słabostki".

Czy naprawde tak ma wyglądać życie w tzw."małżeństwie"?
    • lola211 Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 10:29
      Tak moze wygladac małzenstwo, sa sytuacje duzo gorsze niz zdrady meza.
      Tym bardziej ze ona nie oponuje za bardzo, pewnie sie przyzwyczaiła, a zycia
      nie chce zmieniac w obawie o pogorszenie warunków.
    • kini Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 10:29
      Ludzie mają różne motywacje, żeby być ze sobą. Tamtej parze widocznie taki
      układ odpowiada, co nie znaczy, że twoje małżeństwo ma tak wyglądać.
    • Gość: Triss Merigold Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 10:33
      Ostatecznie przez stulecia takie układy w małżeństwach mieszczańskich i
      arystokratycznych były typowe i normalne. Żona była panią domu, matką dzieciom,
      osobą szanowaną publicznie. Kochanki i burdele służyły rozrywce.
      • rena_gd Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 10:37
        jesli obydwoje partnerzy zgadzaja sie na taki uklad to prosze bardzo, jednak
        sadze, ze do czasu.... tolerancja jest dobra, ale nie skrajna;))
        • Gość: Triss Merigold Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 10:42
          To nie kwestia tolerancji tylko przyjęcia pewnego układu. Małżeństwo do lat 70-
          tych XX w. pełniło rózne funkcje i było akurat ostatnim miejscem na romantyczne
          uniesienia.
          Kobieta w wyżej opisanym układzie: ma status społeczny żony i matki (wysoki),
          bezpieczeństwo materialne; rządzi sferą domową; ma świadomość, że facet jej nie
          zostawi, że szanuje i ceni ją jako żonę; może nie przepada za seksem i jest
          racjonalna do bólu; przelotne panienki traktuje jak kaprysy i w zamian
          za "wybaczanie" ma inne koncesje (materialne).
          • psychoanalityk Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 10:43
            i zona bardzo sie zdziwi gdy po odchowaniu dzieci maz zazada jednak rozwodu
            • lola211 Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 10:45
              Wtedy onsa nie wyrazi zgody na przykład no i co?
              • psychoanalityk Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 10:46
                lola211 napisała:

                > Wtedy onsa nie wyrazi zgody na przykład no i co?

                no i co? no i nic, dluzej potrwa sprawa w sadzie
                • lola211 Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 10:57
                  "Rozwód nie jest dopuszczalny, jezeli zada go malzonek wyłacznie winny rozkładu
                  pozycia, chyba ze drugi malzonek wyrazi zgode na rozwód albo ze odmowa jego
                  zgody na rozwód jest w danych okolicznosciach sprzeczna z zasadami wspólzycia
                  społecznego"

                  Nie twierdze, ze rozwód bylby niemozliwy, ale facet musialby sie nieźle
                  nagimnastykowac, by po pierwsze udowadniac wine zony, po drugie znaleźc jakies
                  okolicznosci sprzeczne z zasadami wsp. społ.
                  Poza tym, skoro mimo wszystko jest dobrym, opiekunczym mezem, to moze ze 2 razy
                  sie zastanowi, czy warto.W zasadzie po co mu rozwód, skoro ma komfortowa
                  sytuacje?
                  • kamil787 Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 11:08
                    lola211 napisała:


                    > .W zasadzie po co mu rozwód, skoro ma komfortowa > sytuacje?


                    oj kobiety - tylko was na zony polecic, i wtedy juz mozna spokojnie na prawo i
                    lewo z waszym blogoslawienstwem
            • Gość: Triss Merigold Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 10:49
              W takich układach do rozwodów dochodziło z innych powodów niż zdrady męskie.
              Na ogół mężczyźnie na tyle pasował układ, że nie zostawiłby wygodnego i
              ustabilizowanego życia dla podfruwajki z konferencji. Kochanka mogła oferować
              jedynie seks. Wątpię szczerze żeby żonę zostawił.
              • psychoanalityk Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 10:55
                Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                > W takich układach do rozwodów dochodziło z innych powodów niż zdrady męskie.
                > Na ogół mężczyźnie na tyle pasował układ, że nie zostawiłby wygodnego i
                > ustabilizowanego życia dla podfruwajki z konferencji. Kochanka mogła oferować
                > jedynie seks. Wątpię szczerze żeby żonę zostawił.

                zalezy o czym mowimy, o przypadkowych zdradach na 1 noc na konferencji,
                czy o etatowej drugiej kobiecie z ktora sie nie tylko uprawia seks ale ktora
                sie kocha.


                • kamil787 Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 14:42
                  psychoanalityk napisał:

                  > Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):
                  >
                  > > W takich układach do rozwodów dochodziło z innych powodów niż zdrady męski
                  > e.
                  > > Na ogół mężczyźnie na tyle pasował układ, że nie zostawiłby wygodnego i
                  > > ustabilizowanego życia dla podfruwajki z konferencji. Kochanka mogła ofero
                  > wać
                  > > jedynie seks. Wątpię szczerze żeby żonę zostawił.
                  >
                  > zalezy o czym mowimy, o przypadkowych zdradach na 1 noc na konferencji,
                  > czy o etatowej drugiej kobiecie z ktora sie nie tylko uprawia seks ale ktora
                  > sie kocha.
                  >
                  >

                  dawniej byl wyrazniejszy podzial na zony godne szacunku i kochanki bez honoru.
                  obecnie czesto sie zamieniaja te okreslenia.

    • amberr Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 11:02
      pytaj_nick napisał:
      > Czy naprawde tak ma wyglądać życie w tzw."małżeństwie"?

      Dla mnie to jest wynaturzenie małżeństwa...
    • pajdeczka Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 11:09
      pytaj_nick napisał:

      > Czy naprawde tak ma wyglądać życie w tzw."małżeństwie"?


      A dlaczego by nie? Małżeństwo to w pewnym momencie wygodny układ. Gdzie ma nam
      być wygodnie jeśli nie w życiu? W trumnie? Po śmierci? Dziękuję.
    • blanchet Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 11:12
      tak może wyglądać małżństwo kobiety zależnej od męża przede wszystkim finansowo
      Choć moje przywiązanie emocjonalne też jest zdolne wiele wybaczyć w granicach
      rozsądku co nie oznacza że nie zastosowałabym odwetu z nawiązką :)))))))
    • kiitek Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 11:16
      pytaj_nick napisał:

      > Małżeństwo ze X-letnim stażem. Kilkuletnie dziecko, albo dwoje dzieci. Mąż
      > dużo pracuje, często wyjeżdża, dobrze zarabia i od zawsze jeszcze "kogoś ma".
      > Zdarzyło się, że chciał odejść ale dla dobra małych dzieci został. Żona wie o
      > kochankach lecz chce utrzymać małżeństwo więc akceptuje taki układ. Poza tym
      > on jest dobrym mężem i ojcem, dba o rodzinę, opiekuje się nimi w zdrowiu i
      > chorobie, zapewnia życie na przyzwoitym poziomie więc żona nie wszczyna
      > niepotrzebnych nikomu awantur o te jego "słabostki".
      >
      > Czy naprawde tak ma wyglądać życie w tzw."małżeństwie"?

      Taka kobieta nie ma szacunku do samej siebie,jeśli pozwala się tak traktować.
      • kamil787 Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 11:22
        kiitek napisała:

        > Taka kobieta nie ma szacunku do samej siebie,jeśli pozwala się tak traktować.

        ja juz dziewczyny pisaly wczesniej :
        ma szanowany status zony,
        ma szanowany status matki opiekunki ogniska domowego
        ma szanowana i wygodna pozycje materialna

        jej szacunek do siebie by przekreslil to co wyzej :)
        • aktin Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? 24.02.04, 11:50
          Taki schemat pojawia sie dość często. Kobieta jest przywiązana do ogniska
          domowego, dąży do tego by spełniy sie jej marzenia o "rodzinnym domu". A że te
          marzenia dość często odbiegają od rzeczywistości starają się żyć tak by
          zachować ich cząstkę.
          Poza tym wydaje mi się, że facetowi zawsze "łatwiej" porzucić rodzinę. Już
          słyszę jak móią o kobiecie, która porzuciła męża i dzieci...

          Jak to się nazywa? Niby r ó w n o u p r a w n i e n i e ?
    • Gość: misia Re: Małżeństwo a akceptacja zdrad ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 11:53
      Czytam te wątki powyżej i pytam KOBIETY GDZIE WASZA DUMA??????
      • Gość: Triss Merigold Jaka duma? Bądź racjonalna IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 12:00
        Mam się oburzać bo obcy ludzie mają układ, który do niedawna był powszechny i
        społecznie akceptowany?
        Małżeństwo od niedawna jest w kulturze Zachodu (i tylko Zachodu) spełnieniem
        romantycznej miłosci. Było i nadal jest przede wszystkim instytucją społeczną o
        celach ekonomicznych (przetrwanie, podniesienie statusu, pomnożenie majatku,
        wychowanie potomstwa).
        Skoro kobiecie taki układ opowiada to jej sprawa. Rozumiem ją chociaż sama bym
        pewnie na to nie poszła. Rozwodząc się, robiąc awantury straci więcej niż kiedy
        przyjmuje "wyskoki" męża jako zło konieczne.
Pełna wersja