Prosi, zebym kupila mu koszule :)

24.02.04, 15:15
Przed chwila przeczytalam maila od kolegi z Krymu ,ktorego poznalam w wakacje,
2 lata temu. W liscie prosi mnie o zakupienie mu 2 koszul cattonfield, carli gry,
bo nie moze kupic ich w Sewastoopolu, a podobaly mu sie koszule tej firmy
noszone przez mojego kolege, ktory byl tez na tych wakacjach. Prosi, abym mu
kupila za swoje pieniadze, bo on nie ma za wiele w co mu wierze.
No i co????
Jakbym byla dziana to bym mu kupila co mi tam:)
No ale mam inne wydatki , jeszcze nie wiem co mu odpowiem.
    • alcoola Re: Prosi, zebym kupila mu koszule :) 24.02.04, 15:19
      Kolega nie ma kompleksów, jak widać. Wali prosto z mostu, bez krępacji. Tak
      myślę, że może bym kupiła na Twoim miejscu (żeby zobaczyć reakcję), ale jednak
      to niebezpieczne, bo a nuż się rozochoci???
    • Gość: mrgmyrek Re: Prosi, zebym kupila mu koszule :) IP: *.cstnet.pl 24.02.04, 15:38
      Ja odpisałbym ze nie mam pieniędzy.
    • Gość: zABKA Re: Prosi, zebym kupila mu koszule :) IP: *.dywizjon.net / *.dywizjon.net 24.02.04, 18:38
      KUP MU U WIETNAMCZYKÓW!!!!
    • Gość: liv Re: Prosi, zebym kupila mu koszule :) IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.02.04, 22:53
      zrozumiałabym gdyby poprosił o jedną i pewnie doradziłabym Ci nawet, żebyś
      szarpnęła się na te 150 PLN (cenę strzelam, dawno męskich koszul nie
      kupowałam), ale jeśli facet prosi o dwie, to musi mieć straszny tupet. Jeśli
      naprawdę nie ma w czym chodzić, to powinien się tak samo ucieszyć z koszul
      kupionych w hipermarkecie ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja