podomka_cioci_sabci
24.02.04, 15:15
Przed chwila przeczytalam maila od kolegi z Krymu ,ktorego poznalam w wakacje,
2 lata temu. W liscie prosi mnie o zakupienie mu 2 koszul cattonfield, carli gry,
bo nie moze kupic ich w Sewastoopolu, a podobaly mu sie koszule tej firmy
noszone przez mojego kolege, ktory byl tez na tych wakacjach. Prosi, abym mu
kupila za swoje pieniadze, bo on nie ma za wiele w co mu wierze.
No i co????
Jakbym byla dziana to bym mu kupila co mi tam:)
No ale mam inne wydatki , jeszcze nie wiem co mu odpowiem.